Gość: karina25
IP: *.osiedle.net.pl
18.09.04, 19:20
blagam, tylko bez glupich wpisow!!! ja naprawde potrzebuje porady,
wsparcia...nie wiem czego jeszcze. byle by poczuc sie choc odrobine lepiej...
przechodze do rzeczy. otuz ZDRADZILAM narzeczonego... jestesmy ze soba 3
lata. w pazdzierniku mial odbyc sie slub. zrobilam to z kolega z pracy, na
szkoleniu wyjazdowym. wlasciwie to byly cale trzy noce...nie wiem gdzie
szukac przyczyny, bo moze to do konca nie jest moja wina...??? moj narzeczony
jest katolikiem, a wiec zona dziewica, zero sexu przed slubem itp. z
pierwszego zrezygnowal-zaakceptowal kilka moich poprzednich zwiazkow i
wszystkie przygody, ale o drugie potanowilismy sie starac...i nie wyszlo mi...
co ja mam zrobic??? zerwac? a moze nie mowic?
a moze nie pasujemy do siebie?
pomozcie!!!