Dodaj do ulubionych

RATUNKU!!!

IP: *.osiedle.net.pl 18.09.04, 19:20
blagam, tylko bez glupich wpisow!!! ja naprawde potrzebuje porady,
wsparcia...nie wiem czego jeszcze. byle by poczuc sie choc odrobine lepiej...
przechodze do rzeczy. otuz ZDRADZILAM narzeczonego... jestesmy ze soba 3
lata. w pazdzierniku mial odbyc sie slub. zrobilam to z kolega z pracy, na
szkoleniu wyjazdowym. wlasciwie to byly cale trzy noce...nie wiem gdzie
szukac przyczyny, bo moze to do konca nie jest moja wina...??? moj narzeczony
jest katolikiem, a wiec zona dziewica, zero sexu przed slubem itp. z
pierwszego zrezygnowal-zaakceptowal kilka moich poprzednich zwiazkow i
wszystkie przygody, ale o drugie potanowilismy sie starac...i nie wyszlo mi...

co ja mam zrobic??? zerwac? a moze nie mowic?
a moze nie pasujemy do siebie?
pomozcie!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: angela [...] IP: *.osiedle.net.pl 18.09.04, 19:24
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • Gość: miriam Re: RATUNKU!!! IP: *.osiedle.net.pl 18.09.04, 19:25
      predzej czy pozniej musialo sie to stac on powinien szukac sobie zony w
      kosciele a ty pogadaj z kolega z pracy;) pozdrowki!
    • bezzzz Re: RATUNKU!!! 18.09.04, 19:35
      przemyśl sobie wszystko dokładnie...zastanow sie czy kochasz swojego
      narzeczonego . jeśli tak to lepiej mu niczego nie mów i sprobuj
      zapomnieć...myśle że możecie stworzyć szczęsliwy związek:) a jak nie .. to nie
      ma sie co męczyć, oszukiwać siebie i jego:)
      • pumaaa Re: RATUNKU!!! 18.09.04, 19:37
        a sumienie??? mowią ze potrafi całe życie rzreć :\
        • pumaaa Re: RATUNKU!!! 18.09.04, 19:39
          sorry żrec
          • bezzzz Re: RATUNKU!!! 18.09.04, 19:40
            czasem warto wyzbyć sie sumienia dla zaznania odrobiny szczęścia:)
      • Gość: Gusia Re: POMOC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.04, 16:12
        czesc Karino!!! słuchaj jesli juz to zrobiłas to nawet jakbys chciała to juz
        tego nie cofniesz! niestety. ale nie mozesz pisac ze moze to nie twoja wina - a
        czyja sie pytam? a czy przed 3 miesiacami wiedziałaś ze chcesz za niego wyjsc?
        przemyslałas to powaznie? bo widze ze chyba nie. radze ci powaznie z
        narzeczonym porozmawiac, bo ja na twoim miejscu bym go nie raniła przez cos
        takiego tym bardziej ze on cie naprawde podejrzewam kocha! wiec przemysl to:
        ranic go jego niewiedzą czy dalej sie bawic w skoki w bok???
    • Gość: madzia Re: RATUNKU!!! IP: *.klc.vectranet.pl / 80.48.255.* 18.09.04, 20:17
      Jestem mężatką od roku. Nigdy nie zdradziłam swojego męża i nigdy tego nie
      zrobię. Jestem jednak w stanie wyobrazić sobie co czujesz i wiem co ja bym
      zrobiła na Twoim miejscu.
      Jesteście jeszcze przed ślubem. To ostatni moment na podjęcie zdecydowanych
      kroków. Nie wyobrażam sobie życia małżeńskiego w kłamstwie. Porozmawiaj z nim.
      Może Ci wybaczy i wszystko zakończy się szczęśliwie. Istnieje też możliwość, że
      trzeba będzie odwołać ślub. Nie znaczy to jednak, że z Wami koniec. Może będzie
      potrzebował trochę czasu na oswojenie się z tą myślą. Musisz coś zrobić. W
      przeciwnym razie wyrzuty sumienia Cię zadręczą. Zastanów się też nad tym czy Ty
      sama chcesz z nim być przez całe życie. Być może ta zdrada jest dowodem na to,
      że to jednak nie ten jedyny.
    • demitulka Re: RATUNKU!!! 18.09.04, 20:28
      Nie dziwie Ci sie, kazdy pragnie sexu. Dziwny ten narzyczony...wiesz co zrób?
      jak go kochasz to nic mu nie mów, i w czasie nocy poslubnej udawaj,ze cie boli.
      Choc nie wróze wam dlugiej przyszlosci-nie pasujecie do siebie.
      • Gość: kaska Re: RATUNKU!!! IP: *.autocom.pl 18.09.04, 21:34
        a mój znajomy zdradził dziewczyne przed slubem (3 miesiące romanu aż do dnia
        slubu) a teraz jest szczesliwy.
        • Gość: kaska Re: RATUNKU!!! IP: *.autocom.pl 18.09.04, 21:35
          aha - i ozenił sie a szczesliwy jest z żoną
    • Gość: narzeczony Re: RATUNKU!!! IP: 82.160.38.* 18.09.04, 22:05
      Kamilko jak ty sie zabawiałas z tym facetem z pracy to ja bylem na dziwkach
      wiec nie martw sie slub sie odbedzie tak jak planowalismy.
    • Gość: Molson Re: RATUNKU!!! IP: *.sympatico.ca 18.09.04, 22:14
      Ja ci radze, rob jak uwazasz !
    • Gość: copa cojones Re: RATUNKU!!! IP: *.core.lanet.net.pl 18.09.04, 22:22
      Nie ma znaczenia, że jest katolikiem, że nie uznaje seksu przed ślubem itp. Równie dobrze mógłby mieć bogate doświadczenie i inne poglądy na ten temat.
      Ważne że byłaś z nim trzy lata i planowaliście ślub. Skoro wystarczył Ci jeden wyjazd na trzydniowe szkolenie żeby rżnąć się z kolegą z pracy, to znaczy że jestes zwykłą suką, której wierzyć nie można. I tak zrobisz co chcesz. Szkoda tylko faceta. Straszne.
    • Gość: Adam Re: RATUNKU!!! IP: *.fnet.pl / *.fnet.pl 18.09.04, 22:36
      Czesc Karina.Na wstepie mojego pisania pozdrawiam Cie mocno i serdecznie.Od
      razu przyznam sie szczerze,ze jestem tutaj na necie poraz pierwszy.Nigdy
      wczesniej nie bylem na internetowej stronie COSMOPOLITAN.A to ze istnieje takie
      pismo wiem doskonale od mojej narzeczonej.Wiem Karina,ze masz duzy problem wiec
      odpowiem tak: Kazdy z nas jest czlowiekiem i kazdy z nas ma prawo popelniac
      bledy.Bledow nie popelnia ten kto nic nie robi i na wszystko/wszystkich w kolo
      narzeka.Jesli naprawde kochasz swojego narzeczonego powinnas z nim szczerze i
      otwarcie porozmawiac.Pogodac z nim o tym co sie stalo i probowac wyjsc jakos z
      tej sytuacji.RAZEM rozmawiac i RAZEM znalezc rozwiazanie.Innego wyjscia nie
      widze.Nie uwazam takze ze jesli chodzi to seks to jestes "dziwna".Wrecz
      przeciwnie.Dziwie sie ludziom ktorzy trzymaja swoje cnoty az do slubu, jest to
      najwieksza glupota jaka moze byc na tym swiecie.Seks jest waznym dodatkiem do
      naszego zycia, jest bardzo waznym uzupelniem prawdziwej milosci.Nie dziwie sie
      wiec Tobie,ze nie wytrzymalas.Jestes normalna kobieta ktora pragnie normalnego
      seksu!Tak wiec moja rada: SZCZERZE POGADAJ z narzeczonym jesli naprawde sie
      kochacie,jesli naprawde chcecie byc ze soba i jestescie sobie pisani - wszystko
      bedzie dobrze. Jesli sie rozstaniecie - zycie toczy sie dalej.Glowa do
      gory.... Pozdrawiam
      • Gość: copa cojones Re: Adam. RATUNKU!!! IP: *.core.lanet.net.pl 18.09.04, 23:37
        Jesteś szkodliwym idealistą i w dodatku bardzo naiwnym.
        Trzy lata wytrzymała bez seksu to jeszcze miesiąca nie mogła?
        Te Twoje "RAZEM" jest tak głupie, że aż nie chce mi się wierzyć, że napisał to facet. "RAZEM" to mogła porozmawiać ze swoim chłopakiem przed zdradą i powiedziec mu, że nie może już obejść się bez seksu i odejść lub przekonać go do zmiany jego zasad.
        Zdrada partnera należy do najbardziej traumatycznych przeżyć i czarowanie, że może zrozumie i przełknie jej postępek to skazywanie go na cierpienie. Zrobiła to raz, zrobi i drugi, bo jest zwykłą ......... bez zasad.
        • Gość: Adam Re: Adam. RATUNKU!!! IP: *.fnet.pl / *.fnet.pl 19.09.04, 10:37
          Z tego co zauwazylem to uwazasz,ze czlowiek nie ma prawa popelnic bledow.Nikt
          nie ma prawa zabladzic,prosic o pomoc,blagac o przebaczenie,zrozumiec swoje
          bledy.Dla Ciebie kazda dziewczyna ktora raz zdradzi to dziwka,tak?Ty na pewno
          jestes super facet,nic nie masz na sumieniu,wszystko to co robiles w zyciu bylo
          przemyslane i madre.Jestes po prostu chodzacy ideal,tak?Jesli tak to gratuluje
          samooceny,trzymaj tak dalej to daleko zajdziesz (a moze Ty sie Narcyz
          nazywasz?).Masz racje co do jednego zdrada to cos potwornego,cos co boli ale
          trzeba umiec z tym zyc.Ale kazdy z nas zasluguje na jeszcze jedna szanse pod
          warunkiem ze bardzo zaluje swojego czynu i chce to wszystko naprawic.Znam
          przypadki kiedy zdrada partnera cementuje zwiazek,sa takie sytuacje.Ty
          oczywiscie jestes innego zdania bo taki idealny facet jak Ty nie myli sie ani
          razu.I nadal uwazam,ze oni RAZEM powinni ze soba pogadac i RAZEM znalezc
          wspolne rozwiazanie z tej sytuacji.W prawdziwym zwiazku powinno rozmawiac sie o
          wszystkim,o kazdym problemie,o kazdej sytuacji.Nie powinno byc zadnych tajemnic
          no bo co to bylby taki zwiazek.Z Twoich slow wynika,ze Ty tam masz jakies tam
          swoje tajemnice przed swoja partnerka ale szczerze mowiac gowno mnie to
          obchodzi.Kamila od samego poczatku jak jest z narzeczonym powiedziala ze
          sporobuje zyc bez seksu,wiec na dobra sprawe ten narzeczony mogl sie spodziewac
          najgorszego.Ja nie bronie do konca tej Kamili,ale uwazam ze ten jej narzeczony
          nie jest do konca bez winy.I na koniec napisze jeszcze to,ze ciesze sie ze
          jestem .....takim zasadniczym idealista.Dzieki temu,ze wiem co chce w zyciu
          osiagnac,mam proste zasady,czasami wyrozumialy dla ludzi to jestem naprawde
          bardzo szczesliwy.Moje zycie jest poukladane i szczesliwe.Ja tez pare razy
          zabladzilem w zyciu,popelnilem bledy ale na szczescie mam super kochana rodzine
          ktora na mecie nei skresla drugiej osoby.Ciesze sie,ze u mnei w rodzinie nie ma
          takiego typa jak ty takiego "wspanialego i bez mylnego" bo w przeciwnym razie
          wszyscy by zwariowali...Pozdrawiam
          • Gość: copa cojones Re: Adam. RATUNKU!!! IP: *.core.lanet.net.pl 19.09.04, 23:59
            "Z tego co zauwazylem to uwazasz,ze czlowiek nie ma prawa popelnic bledow"

            Źle zauważyłeś. Człowiek ma prawo do błędów ale ponosi za nie konsekwencje. To co ona zrobiła trudno nazwać błędem lecz postępkiem świadomym i konsekwentnym. Rżnęła się z kolegą z pracy codziennie podczas delegacji.

            Jeżeli po trzyletnim związku doszła do wniosku że nie pasują do siebie, to powinna mu to poprostu powiedzieć i się rozstać. A ona wybrała najgorszy z możliwych sposobów.
            Życie jak juz wiesz dopisało zakończenie tej historii i dowiodło że te Twoje rady mają tyle wspólnego rzeczywistością co hinduski parias z Królową Elżbietą.

            Nic o mnie nie wiesz więc mnie nie oceniaj i nie przypisuj mi poglądów których nie wygłosiłem. Zastanów się lepiej nad sobą, bo z logiką coś u Ciebie nie tęgo.
    • Gość: Tomek Re: RATUNKU!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.04, 22:54
      Oczywiście, że nie pasujecie do siebie. W żadnym wypadku nie zasługujesz na
      dobrego chłopaka/faceta. Powinnaś mu to powiedzieć a on powinien odwrócić się i
      więcej się z tobą nie kontaktować. Świat jest pełny złych ludzi ale żeby robić
      coś takiego komuś kogo się podobno kocha? To zwykłe świństwo. Jak ty możesz na
      siebie w lustrze patrzeć?
      • Gość: mgr inż. Re: RATUNKU!!! IP: *.smrw.lodz.pl 18.09.04, 23:07
        co się przejmujesz?
        jakbyś zrobila to z całym kursem, to byłby problem
        ale z jednym chłopcem?!
    • Gość: Adam Re: RATUNKU!!! IP: *.fnet.pl / *.fnet.pl 18.09.04, 23:21
      To jeszcze raz ja,bo mam pytanko do Kariny: Czy Ty Karina 3 lata temu kiedy
      poznalas tego swojego narzeczonego zdawalas sobie sprawe z tego z kim tak
      naprawde chcesz chodzic i co Ciebie czeka?!?Z tego co zrozumialem to przed
      swoim narzeczonym mialas kilku partnerow,takze patrnerow "do lozka".I ja to
      wszystko rozumiem.Nie rozumiem tylko tego co sie stalo pozniej.Jak poznalas
      tego "katolika" to sadzilas ze zapomnisz o seksie?Zapomnisz o swoich normalnych
      ludzkich potrzebach?Dasz na bok na pare lat swoje lozkowe pragnenia,tak po
      prostu to wszystko dasz na margines?!?Nie rozumiem...Tak jak napisalem
      poprzednio,seks to bardzo wazny dodatek do milosci,bardzo wazne uzupelnienie
      prawdziwej i szczerej milosci.Normalni ludzie lubia i kochaja seks.Tak jestesmy
      stworzeni i tego nie da sie ominac!Ludzie procz charakterow,procz doboru
      wspolnych zainteresowan,planow,marzen itd. powinni sie takze dobierac pod
      wzgledem seksualnym.To bardzo wazne,i musza to koniecznie zrobic grubo przed
      slubem poki nie jest za pozno.Musza wiedziec czy do siebie pasuja,czy z ta
      osoba beda sie czuli szczesliwie takze w lozku.Tak wiec Karina nie obraz sie
      prosze ale Ty takze jestes sama sobie troszke winna.Mysle,ze nie do konca
      zdawalas sobie z tego sprawe co to znaczy byc "abstynentem seksu" nawet przez
      krotki czas.Nie do konca zdawalas sobie sprawe co to znaczy zyc z katolikiem.To
      Ciebie po prostu przeroslo.Mam racje?Zgadzasz sie ze mna?Mimo wszystko pogadaj
      z tym narzeczonym szczerze.Jesi ten Twoj partner naprawde jest madry i
      inteligennty czesc winy wezmie na siebie.Bo taka jest prawda - winna lezy i po
      Twojej i po jego stronie... Tak uwazam.Pozdrawiam,pa
    • Gość: Artur Re: RATUNKU!!! IP: *.ss.shawcable.net 19.09.04, 08:11
      Odrocz lub odwolaj pod byle pretekstem - nie jestes gotowa.
    • Gość: Norbert Gówno mnie to obchodzi. IP: *.pl / *.atrax.pl 19.09.04, 09:14
    • Gość: Ech tam... Jesli IP: *.sys.teleca.se 19.09.04, 10:48
      ta sytuacja naprawde miala miejsce to:
      - po cholere juz w poscie zaczynasz sie usprawiedliwiac katolicyzmmem meza?
      Pytasz sie podajac informacje tak znikome a podkreslas, ze jest katolikiem
      jakby na wstepie chciala uslyszec od ludzi - rzuc go idza za glosem waginy...
      Jak dla mnie to smieszne.
      - Po drugie: jak to nie do konca Twoja wina? Czy ktos Cie zmusil? Zgwalcil?
      Jestem z kims niby 3 lata, wiec to zadna nowosc podejscie przyszlego meza
      do spaw seksu.
      - Skoro juz teraz zaczynasz zdradzac to daj sbie spokoj. Po co facet ma sie
      zenic z k..a? Po co ma miec zlamane serce i zycie...
      - Przyznaj sie i odejdz. Niestety Ty jestes tu winna.

      ps. dobrze, ze nie zwalasz tradycyjnie na sytuacje, moment, alkohol itd. jak
      cala wiekszosc. Choc zwalanie na katolicym meza tez jest smieszne...
    • Gość: ja Re: RATUNKU!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.04, 12:01
      co tu duzo mowic "wsyzstkie kobiety to kurwy oprocz mojej , twojej matki" stare ale prawdziwe powiedzenie, niestety :(
    • ghostdogg Re: RATUNKU!!! 19.09.04, 14:37
      Gość portalu: karina25 napisał(a):

      > blagam, tylko bez glupich wpisow!!! ja naprawde potrzebuje porady,
      > wsparcia...nie wiem czego jeszcze. byle by poczuc sie choc odrobine lepiej...
      > przechodze do rzeczy. otuz ZDRADZILAM narzeczonego... jestesmy ze soba 3
      > lata. w pazdzierniku mial odbyc sie slub. zrobilam to z kolega z pracy, na
      > szkoleniu wyjazdowym. wlasciwie to byly cale trzy noce...nie wiem gdzie
      > szukac przyczyny, bo moze to do konca nie jest moja wina...??? moj narzeczony
      > jest katolikiem, a wiec zona dziewica, zero sexu przed slubem itp. z
      > pierwszego zrezygnowal-zaakceptowal kilka moich poprzednich zwiazkow i
      > wszystkie przygody, ale o drugie potanowilismy sie starac...i nie wyszlo mi...
      >
      > co ja mam zrobic??? zerwac? a moze nie mowic?
      > a moze nie pasujemy do siebie?
      > pomozcie!!!


      pasujecie jak najbardziej, mam nadzieje ze dzieki temu szkoleniu zostaniesz
      firmowa maskotka i ze jestes w ciazy po tym wyjeidze.druga sprawa skad ty
      takiego zioma wytrzasnelas co czeka do slubu ??? jescie siebie warci
      • Gość: Ada Re: RATUNKU!!! IP: *.elisa-laajakaista.fi 19.09.04, 16:57
        Nic mu nie mow, bo tylko bedzie cierpial. sama jednak usiadz i przemysl cala
        sprawe. Jesli to nie ten? wtedy lepiej zrezygnuj ze slubu. A moze po prostu nie
        wytrzymalas, bo masz goracy temperament? Wtedy juz niedlugo musisz czekac- jak
        sie pobierzecie bedziesz (mam nadzieje) zaspokojona. Jest tylko jedno
        niebezpieczenstwo- co jesli jego temperament nie dorownuje twojemu? Jesli nie
        pasujecie do siebie w lozku? Moze warto sprawdzic to uciekajac sie do pettingu?
        To moglby nawet jako katolik zaakceptowac a ty bys miala przedsmak co cie zeka
        ..Czy jestes gotowa sie poswiecic?
    • Gość: ja Re: RATUNKU!!! IP: *.localnet.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.04, 17:05
      ty jestes zwykla zdzira.....
    • Gość: Bodyguard Re: RATUNKU!!! IP: 217.97.133.* 19.09.04, 18:38
      nie lubie dlugo sie rozpisywac, napisze krotko ZLA KOBIETA JESTES !!!
    • Gość: karina25 Re: RATUNKU!!! IP: *.osiedle.net.pl 19.09.04, 19:59
      zebralo sie troche tego...;) dziekuje za wszystkie powazne wypowiedzi.
      juz po wszystkim. nie wytrzymalam. powiedzialam mu wszystko. sumienie strasznie
      palilo. i przemyslalam wszystko. nie moge przeciez krzywdzic czlowieka. moze to
      egoistyczne ale i moje potrzeby sa wazne. a prawda jest taka ze przez trzy lata
      sie oszukiwalam. to nie byl najlepszy okres w moim zyciu. i wlasnie wtedy
      trafilam na wspanalego bezinteresownego czlowieka ktory sie mna opiekowal i
      przy ktorym czulam sie bezpiecznie. nie balam sie ze kolejny raz zostane
      zdradzona skrzywdzona ponizona... bo tak konczyly sie moje poprzednie zwiazki.
      ale to nie wystarczy zeby cos zbudowac. to byla terapia , okres
      przejsciowy...nie milosc. to strasznie boli, ale wreszcie atmosfera sie
      oczyscila. wiecie co mi powiedzial? ze tego obawial sie caly czas, ze nie
      wytrzymam, ze jesli raz zejdzie sie na zla droge...i ze dobrze sie stalo ze sie
      ze mna nie ozenil wczesniej, ze warto bylo wyprobowac nasz zwiazek i mnie... to
      tez troche nie fair z jego strony-poczulam sie jak nawracana ze zlej drogi
      ladacznica...troche mnie to zdziwilo. nie usprawiedliwiam sie, postapilam
      okrutnie, ale ja chyba bym sie tak nie zachowala. moze rzeczywiscie dobrze sie
      stalo...
      pozdrawiam wszystkich! dziekuje!
      zyczcie mi szczescia w budowaniu wszystkiego od nowa...
    • Gość: bezkomentarza Re: RATUNKU!!! IP: *.osiedle.net.pl 19.09.04, 21:02
      gratuluje
      • Gość: Artur Re: RATUNKU!!! IP: *.ss.shawcable.net 19.09.04, 21:07
        Rowniez

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka