Dodaj do ulubionych

SZYCIE "NA ŻYWCA"???!!!!!

IP: 81.210.122.* 20.11.04, 23:38
Moja znajoma właśnie urodziła dziecko.Podczas porodu została "nacięta" (nie
rodziłam jeszcze, ale słyszałam, że to powszecna praktyka), ale zbulwersowało
mnie to że powszechną praktyką jest potem zszywanie tego nacięcia bez jakiego
kolwiek znieczulenia!!!Czy tak jest w całej Polsce???Przecież to
sadyzm,powinny się tym zająć jakieś organizacje kobiece.Znajome mówiły, że to
potwornie boli, często bardziej niż sam poród!!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: kasia Re: SZYCIE "NA ŻYWCA"???!!!!! IP: *.compower.pl 20.11.04, 23:46
      Nie jest aż tak tragicznie ,po porodzie jesteś cała obolała i wtedy szycie to
      już pestka.Widać że nie rodziłas skoro piszesz że poród mniej boli.
      • Gość: Lilith0 Re: SZYCIE "NA ŻYWCA"???!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.04, 11:08
        boli, boli znacznie bardziej niż poród
    • Gość: Kasia Re: SZYCIE "NA ŻYWCA"???!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.04, 14:10
      To nieprawda ze zszywaja na zywca, ja dostalam jakis zastrzyk znieczulajacy i
      nic mnie nie bolało zszywanie.Bolało dopiero później...
      • Gość: JotKa Re: SZYCIE "NA ŻYWCA"???!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.04, 14:30
        O Matko!! Kobiety nie straszcie,ja to się tak boje porodu że przesada. Bardzo
        przeżywam ból fizyczny i na samą myśl o tym zszywaniu to mnie ciarki po całym
        ciele przechodza... Mój mężczyzna mówi że najlepiej bedzie jak będę rodziła w
        basenie,to ponoć mniej boli...

        A używałyście później jakiś pasów ściągających brzuch po porodzie, jak tak to
        jakich? Bardzo mnie to wszystko interesuje... :)
        Pozdrawiam
        • Gość: kasia Re: SZYCIE "NA ŻYWCA"???!!!!! IP: *.compower.pl 21.11.04, 15:11
          Ja również jestem wrażliwa na ból,jak przed ciążą bolał mnie brzuch przy
          okresie i chodziłam po ścianach,to mama mówiła mi "co ty dziecko zrobisz jak
          kiedyś przyjdzie ci rodzić",więc łatwo się domyślić jakim przerażeniem napawał
          mnie poród,ale jak już sie rodzi, to naprawdę inaczej to sie odczuwa,przede
          wszystkim myśli się o dziecku, nie o sobie,dużo pomogła mi też szkoła rodzenia
          (polecam),bo przygotowuje fizycznie i psychicznie,a co do szycia to jak już
          wcześniej napisałam ,dla mnie po 6-ciu godz. porodu, to naprawdę była
          pestka,ale zgadzam sie co do tego że potem boli jak się szwy goją ,ja nie
          moglam chodzić, nie mówiąc już o siedzeniu.Ja po porodzie nie używałam żadnych
          pasów ściągających,więc nie mam doswiadczenia w tej dziedzinie,ale brzuszek mam
          plaski,więc chyba ich brak nie zaszkodził.Pozdrawiam.
          • Gość: JotKa Re: SZYCIE "NA ŻYWCA"???!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.04, 15:48
            ja już się boję...
            A pojakim czasie mogłyście się znów kochać z mężem po urodzeniu dziecka?
            • Gość: kasia Re: SZYCIE "NA ŻYWCA"???!!!!! IP: *.compower.pl 21.11.04, 18:15
              Z medycznego punktu widzenia powinno się odczekać 6 tygodni ,wtedy idzie sie na
              wizytę kontrolną i lekarz sprawdza czy wszystko dobrze sie zagoiło, w praktyce
              trwa to czasami różnie, u mnie np.ok 2,5 mieś,ale są przecież formy zastępcze.
              • Gość: JotKa Re: SZYCIE "NA ŻYWCA"???!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.04, 23:20
                No całe szczęście tak :))
                • Gość: jurlo Re: SZYCIE "NA ŻYWCA"???!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.04, 20:16
                  Pakowanie w DUPE....
    • nuncjatka Re: SZYCIE "NA ŻYWCA"???!!!!! 22.11.04, 04:55
      Jezeli nie zastosowano znieczuenia do porodu to szycie krocza powinno być robione w znieczuleniu miejscowym!!! mozna sie tego domagac
    • Gość: Czarna Makumba Re: SZYCIE "NA ŻYWCA"???!!!!! IP: *.piotrkow.net.pl 22.11.04, 13:28
      zwariowałaś? odkąd WSZYSTKIE porody odbywają się przez cesarskie cięcie?

      A może Twoja znajoma rodziła w Ugandzie?
      • nuncjatka Re: SZYCIE "NA ŻYWCA"???!!!!! 22.11.04, 19:06
        Gość portalu: Czarna Makumba napisał(a):

        > zwariowałaś? odkąd WSZYSTKIE porody odbywają się przez cesarskie cięcie?
        >
        > A może Twoja znajoma rodziła w Ugandzie?

        ????? Jakie cesarskie ciecie? Gdzie o tym pisze?
        • Gość: Asia Re: SZYCIE "NA ŻYWCA"???!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.04, 19:10
          > Gość portalu: Czarna Makumba napisał(a):
          >
          > > zwariowałaś? odkąd WSZYSTKIE porody odbywają się przez cesarskie cięcie?
          > >
          > > A może Twoja znajoma rodziła w Ugandzie?

          Ktos tu czegoś nie zakumał...przy porodzie pęka krocze i trzeba potem je
          zszyć...to nie ma nic wspolnego z cesarskim cieciem.
          • magdooha Re: SZYCIE "NA ŻYWCA"???!!!!! 25.11.04, 01:35
            nigdy o tym nie slyszalam żeby po kazdym porodzie pękało krocze!!!

            chyba że anorektyczki odchudzajace sie od 12 roku życia nie są przystosowane do
            rodzenia dzieci. w ogóle z rodzenia robi sie problem, to ejst chore!!!!

            100 lat temu kobiety rodzily po kilkanascioro dzieci i problemu nie było, a w
            99% rodziły w domu, wiekszosc na wsi, przy pomocy baby akuszerki najwyżej , z
            dala od szpitala...

            NADCHODZI KONIEC ŚWIATA
            666 ARMAGEDDON 666
            • Gość: kasia Re: SZYCIE "NA ŻYWCA"???!!!!! IP: *.compower.pl 25.11.04, 20:03
              Trudno stwierdzić czy krocze by pęklo czy nie ,bo przeważnie jest standardowo
              nacinane ,stąd szycie.Nikt tu z rodzenia nie robi problemu,ale każdy z nas
              odczuwa lęk przed nieznanym,a do tego bolesnym przeżyciem jakim jest poród ,to
              równie naturalne jak samo rodzenie, a rodząc 100 lat temu kobiety masowo
              umierały przy porodach ,właśnie z braku należytej opieki,oraz z braku wiedzy i
              co za tym idzie złego przygotowania.
    • ostra8 Re: SZYCIE "NA ŻYWCA"???!!!!! 23.11.04, 10:33
      A ja słyszałam, że sam poród jest takim wielkim bólem, że samego szycia się już
      nie czuje.
    • Gość: ja Re: SZYCIE "NA ŻYWCA"???!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.04, 11:53
      z praktyki cesarskeigo cięcia nie polecam,tu dopiero jest udręka(po
      cc).Dziewczyny jesli tylko to możliwe rodźcie normalnie.Wszystko idzie przeżyc
      a kiedy juz trzymasz maluszka w ręku zapominasz o całym bólu.
      I nie jest to prawdą ze nie daja znieczulenia przy szyciu.a z tym pękaniem to
      jest róznie przewaznie nacinają (w partym bólu) wiec tego i tak sie bardzo nie
      czuje.Sam porod do żeczy łatwychi przyjemnych nie nalezy ale naprawde bol
      porodowy jest do zniesienia,Mnie lekarze trzymali 2.5 doby w bólach(byłam po
      terminie)i przezyłam.Teraz juz zapomniałam o bólu.
    • Gość: ja Re: SZYCIE "NA ŻYWCA"???!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.04, 11:53
      uuuupppsssss sorki rzeczy sie pisze przez"rz" :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka