hrjk
25.06.05, 23:59
Ludzie, mam ogromny problem!!! Nie mam sie komu zwierzyc, dlatego pisze tu,
na forum. Mam super dziewczynę. Kochamy się. Czsaami sie kłócimy, ale zawsze
wczesniej czy pozniej dochodzimy do porozumienia. Jest nam dobrze. Jej jest
dalej, co trudno powiedzieć o mnie...
Popadłem w błędne koło. Mój kumpel robił imprezę. Zostałem zaproszony,
niestety dziewczyna nie mogła iść. Na impreze poszła z ato jej koleżanka,
można powiedzieć, że nawet przyjaciółka. Spotykają się regularnie. Byłem
trochę przybity z powodu, że nie mogło być ze mną mojej dziewczyny. w sumie
nawet nic nie piłem. Siedziałem, tkwiłem w miejscu. Zagadała do mnie ta
przyjaciółka, zaczelismy rozmawiać. Odkryłem, że jest całkiem fajna. A i
ładna też. Nie wiem jak to się stało, ale się momentalnie zauroczyłem (tzn.
po paru godzinach przebywania ze sobą, a wczesniej jej nie znałem, bo nie
intersuje się przyjaciółkami dziewczyny). Zaciągnęła mnie do drugiego pokoju.
Kumpel nie robił problemu. zaczęliśmy się przytulać, później całować... I tak
poszło już dalej...
Zdradziłem moją dziewczynę ;-( Ale to nie jest najgorsze. Ona mnie
zniewoliła! Powiedziała, że jak nie będą się z nią kochał to powie mojej
dziewczynie, że ją zdradzam. I co ja mam zrobić? Spotykamy się i kochamy. Nie
powiem, to jest bardzo przyjemne, ale mam powli już kaca. Kocham sie z moją
dziewczyną, ona o niczym nie wie, że po kryjomu robię to samo z jej
przyjaciółką. Co mam robić? Pomóżcie... nie mam już siły...