Dodaj do ulubionych

Przyjaciolka dziewczyny mnie zniewoliła...

25.06.05, 23:59
Ludzie, mam ogromny problem!!! Nie mam sie komu zwierzyc, dlatego pisze tu,
na forum. Mam super dziewczynę. Kochamy się. Czsaami sie kłócimy, ale zawsze
wczesniej czy pozniej dochodzimy do porozumienia. Jest nam dobrze. Jej jest
dalej, co trudno powiedzieć o mnie...
Popadłem w błędne koło. Mój kumpel robił imprezę. Zostałem zaproszony,
niestety dziewczyna nie mogła iść. Na impreze poszła z ato jej koleżanka,
można powiedzieć, że nawet przyjaciółka. Spotykają się regularnie. Byłem
trochę przybity z powodu, że nie mogło być ze mną mojej dziewczyny. w sumie
nawet nic nie piłem. Siedziałem, tkwiłem w miejscu. Zagadała do mnie ta
przyjaciółka, zaczelismy rozmawiać. Odkryłem, że jest całkiem fajna. A i
ładna też. Nie wiem jak to się stało, ale się momentalnie zauroczyłem (tzn.
po paru godzinach przebywania ze sobą, a wczesniej jej nie znałem, bo nie
intersuje się przyjaciółkami dziewczyny). Zaciągnęła mnie do drugiego pokoju.
Kumpel nie robił problemu. zaczęliśmy się przytulać, później całować... I tak
poszło już dalej...
Zdradziłem moją dziewczynę ;-( Ale to nie jest najgorsze. Ona mnie
zniewoliła! Powiedziała, że jak nie będą się z nią kochał to powie mojej
dziewczynie, że ją zdradzam. I co ja mam zrobić? Spotykamy się i kochamy. Nie
powiem, to jest bardzo przyjemne, ale mam powli już kaca. Kocham sie z moją
dziewczyną, ona o niczym nie wie, że po kryjomu robię to samo z jej
przyjaciółką. Co mam robić? Pomóżcie... nie mam już siły...
Obserwuj wątek
    • taki_jeden_gosc Re: Przyjaciolka dziewczyny mnie zniewoliła... 26.06.05, 00:17
      Po 1. - Powiedz swojej dziewczynie co zrobiłes
      Po 2. - Powiedz jaką ma "wspaniałą" przyjaciółkę i co dla niej robi :D

      Przeproś dziewczynę (o ile będzie chciała Cie widzieć i po 2 pierwszysch punktach nie wyrzuci Cię z mieszkania).
      Naważyłeś sobie piwa to teraz je wypij. Wiem na własnym przykładzie.
      Bądź szczery i powiedz wszystko bez ściemniania a może dziewczyna Ci wybaczy,
      choć ja sądzę że prędzej uwierzy w kłamstwaswojej przyjaciółki. Spróbuj,
      warto byc szczerym....
      • Gość: Lukasz Re: Przyjaciolka dziewczyny mnie zniewoliła... IP: *.toya.net.pl 26.06.05, 00:26
        Masz racje zawsze trzeba byc szczerym... moja byl jak juz nie bylismy razem
        zerwala kompletnie ze mna kontakt bo ktos jej powiedzial ze wychaczylem jak
        jeszcze bylismy razem jakas laske i ze sie z nia dobrze bawilem... tym kims
        byla jej przyjaciolka... dodam ze nie pppierwszy raz robila takie wjazdy... tym
        razem uwierzyla... 3maj sie chlopie wiem o czym piszesz... ja zoprawda nie
        zdradzilem ale wiem co to jest zniewolenie
        • taki_jeden_gosc Re: Przyjaciolka dziewczyny mnie zniewoliła... 26.06.05, 01:02
          Mnie sie zdażył 1 raz...z moją przyjaciółką...byłem szczery
          wobec kobiety zanim do czegokolwiek doszlo między nami.
          A napewno by sie nigdy nie dowiedziala, miałem pewność, ale
          mimo wszystko powiedziałem. Może i to głupota ale chciałem
          byc z nia szczery. Wybaczyła ale po miesiący czyli z tydzien
          temu mnie zostawiła. Moja wina, stało sie, żalu miec nie mogę
          bo to moja głupota była...
    • Gość: Milka Re: Przyjaciolka dziewczyny mnie zniewoliła... IP: 83.168.106.* 26.06.05, 00:51
      Koles...
      A moze chcesz sie spotkac... Spokojnie sie wygadasz, wyplaczesz, wyzalisz na te
      zle kobiety, zapytasz co masz teraz zrobic, bo ta wstretna i zla baba rzucila
      na Ciebie urok i Ty zwyczajnie nie byles w stanie nic zrobic...
      Ja wszystko zrozumiem... Zle te dziewczyny, oj zle. Poklepie po ramieniu,
      popatrze ze wspolczuciem i pokiwam glowa.
      A potem wezme potezny zamach i trzasne w jape!! Doloze szybkim kopem miedzy
      nogi! Chwyce za klaki i piec razy chlasne glowa o sciane na odmulenie!!!!
      Czlowieku!! Czy Ty przeczytales to co napisales? Co to ma byc? Jaja sobie
      robisz?

      Trzeba bylo przyznac sie po pierwszym razie i nie byloby teraz tego uzalania
      sie nad soba! Jak Ty to sobie wyobrazales? Za duzo sobie popiles czy sperma
      zalała oczy, uszy i mózg??

      Nie rań więcej swojej dziewczyny!! Mykaj jak najdalej od niej i nie zapomnij
      zostawić smrodu za sobą, żeby jej nie przyszło nigdy do głowy podążyć za tobą.

      Boże... spuść nogę i kopnij...
      • Gość: Lukasz Re: Przyjaciolka dziewczyny mnie zniewoliła... IP: *.toya.net.pl 26.06.05, 00:56
        MAsz poniekad racje
        ale co myslisz o tej przyjaciolce???
        moze byc tak jak pisze bal sie konsekwecji tego co zrobil raz i juz musial
        dalej grac to nie jest latwe

        z drugiej strony wy nie raz macie takie wyskoki tez na swoim koncie
        sam bylem nie przyczyna ale takim wyskokiem.. tym drugim.. i choc chcialem byc
        pierwszym teraz nie chce... czemu???
        bo jak jestes kochankiem to jest git a jak ona ma kochanka a a jestescie ze
        soba i ona ma kochanka to juz nie jest git...

        zdrada zawsze boli lecz czasem trzeba umiec podejsc do niej sensownie... umiec
        wybaczyc... bladzic rzecza ludzka nie??

        • taki_jeden_gosc Re: Przyjaciolka dziewczyny mnie zniewoliła... 26.06.05, 01:06
          Między mną a autorem jest 1 zasadnicza róznica.
          Ja przyznałem sie od razu, zanim do czegoś doszło
          a on zachowuje sie jak rasowa świnia. Kobieta Ci
          nie wybaczy, tak uważam ale próbuj jeśli chcesz.
          • Gość: Lukasz Re: Przyjaciolka dziewczyny mnie zniewoliła... IP: *.toya.net.pl 26.06.05, 01:41
            no sama zdrada dla mnie jest odrazajacym swinstwem.. i to czy przyznasz sie od
            razu czy po miesiacu dla mnie nie robi roznicy
            dlatego mowuie ze bladzic jest rzecza ludzka... kazdemu moze sie zdarzyc...
            nie wiem jakbym postapil gdyby moja dziewczyna przyszla i powiedziala mi ze
            spala z innym (uwierz nie robilo by mi roznicy to ze to byl raz czy moze 12
            razy...) pewnie bym odszedl i zerwal wszelki kontakt ale to tylko
            przypuszczenia...
            • taki_jeden_gosc Re: Przyjaciolka dziewczyny mnie zniewoliła... 26.06.05, 02:09
              To bardzo duża róznica.

              Przynajmniej dla mnie. Zdradzic raz i powiedzieć od razu zanim doczegokolwiek doszło a zdradzac perfidnie i sypiać z 2 kobietami naraz to niebo a ziemia.
              Jeśli nie widzisz różnicy to chyba nie masz za grosz samokrytyki.
              • Gość: Lukasz Re: Przyjaciolka dziewczyny mnie zniewoliła... IP: *.toya.net.pl 26.06.05, 23:15
                prawie sie poplakalem ze smiechu... ja nie mam samokrytyki..????
                3 posty temu napisales ze zdradzieles ale to raz i powiedzialem mimo ze by
                napewno sie nie dowiedziala i co uwazasz ze jest git???
                ze sie nie liczy???
                gowno stary to smierdzi tak samo
                zdrada to zdrada i nic jej nie wytlumaczy brak ciepla, brak przy mnie 2 osoby,
                ciche dni... jak jest ci zle to porozmawiaj i skoncz z tym zwiazkiem jak jest
                ci dobrze to zdradzajac wlasnie srasz w swoim pokoju goscinnym...
                napisalem dosadnie to fakt ale ktos kto ma takie poczucie wartosci nie bedzie
                mi mowil ze nie mam samokrytyki... zdradziles raz to zdradzisz i drugi o to i
                moje zdanie...
                ps. wydaje mi sie ze zgodzicie sie ze mna w tej kwestii

                • taki_jeden_gosc Re: Przyjaciolka dziewczyny mnie zniewoliła... 27.06.05, 19:31
                  Sypiasz sobie z 2 kobietami na zmianę.
                  Ja tego nigdy bym nie zrobił, zdażyło
                  mi sie raz ale nie poszedłem po tym do
                  łózka z moją kobieta, ani razu. Od razu
                  się przyznałem i poniosłem konsekwencje.

                  Niby mi wybaczyła ale teraz juz nie
                  jesteśmy razem. I trudno, mam za swoje
                  ale nie postępuje dalej jak taki skończony
                  kut*s jak Ty. Żal mi Cie chłopcze. Zostaw
                  tą kobitę sam zanim bardziej ją skrzywdzisz.
        • Gość: Milka Re: do LUKASZA IP: 83.168.106.* 26.06.05, 13:11
          Przyjaciółka przyjaciółką, fakt - powinna na czole sobie wytatuować
          napis "Przyjaźni szukaj w słowniku pod literą P, u mnie jej nie znajdziesz".
          Swoją drogą jak długo są przyjaciółkami, że jedna drugiej nie zna?

          Bał się konsekwencji? No przepraszam... Jeśli skaczę ze skały, to WIEM, że
          konsekwencją może być przetrącenie sobie karku, w najgorszym razie pozbawienie
          się życia. Jak dotykam nagrzanego żelazka, to WIEM, że konsekwencją może być
          poparzenie. Jeśli włażę między stado byków, to WIEM, że konsekwencją może być
          poturbowanie mnie. Jeśli się zdradza, to WIE się, że konsekwencją może być
          utrata drugiej osoby, w najlepszym razie zaufania, lojalności. Przepraszam,
          gdzie się podział jego rozum? Poszedł się przewietrzyć?

          1. zdrada fizyczna
          2. zdrada psychiczna - co znaczy "zauroczył się przyjaciółką"? To w końcu kocha
          swoją dziewczynę, czy tak mu się tylko wydaje?

          Kobiety szukają poczucia bezpieczeństwa, a w tym przypadku idzie się ono bujać
          i to wysoko (patrz pkt 1 i 2).

          Zdrada boli, to fakt. Podejść sensownie? Czyli w tym przypadku
          jak? "Przepraszam Kochanie ale jak byłem na imprezie to zauroczyłem się Twoją
          przyjaciółką i tak mi namąciła w głowie, że nie byłem w stanie się oprzeć, a
          potem to juz poszło...". Może też spróbowac z innej beczki: "Kochanie,
          połączenie ze mną nawiązało stado ufoków, przejęli kontrolę nad moim procesem
          myślowym i nie wiedziałem co robię... ". Halo, gdzie poczucie
          odpowiedzialności? Pal licho siebie. Jak jesteś z kimś, jesteś odpowiedzialny
          też za uczucia drugiej osoby.

          Niech gra chociaż fair. Nie wierzę, że jak przychodzi do tzw "przyjaciółki", to
          siedzi ze zbolałą miną na krzesełku a ona robi z nim co chce... Biedny,
          nieszczęśliwy miś...

          Błądzić rzeczą ludzką, to fakt. Ale sztuką jest zrozumieć w porę swój błąd i
          próbować go naprawić, póki jest jeszcze szansa i czas na to. Tutaj już nie ma
          na to ani czasu ani szansy.

          Pozdrawiam,
          A.
          • Gość: Łukasz do Milka- zdrada to zdrada IP: *.toya.net.pl 26.06.05, 22:50
            masz w 100% racje ja go nie bronie tez uwazam ze musi spic to co nawarzyl ale
            jednoczesnie nie rozgraniczam pomiedzy jednorazowy wypad a kilokorazowy z
            jakich by on nie byl powodow...
            rozumiem tego chlopaka ktory pisze ze teraz ta "kolezanka" go szantazuje i
            on "biedny" nie wie co zrobic ale coz takie zycie jedna decyzja i szlak je
            trafil...

            ps. a teraz do tego pana co sadzi ze przyznanie sie po jednym wyskoku zeruje
            wine.... uwaga... :
            gowno prawda zdrada to zawsze bedzie zdrada... i dla mnie to jest jeden
            koszyk...
            nie zdradzilem nigdy i nie zamiezram tego zrobic... a przyznac sie do winy
            mozna gdy sie potlucze szklanke... i wtedy mozna czuc sie czystym ...
        • Gość: azazel66 Re: Przyjaciolka dziewczyny mnie zniewoliła... IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 27.06.05, 18:43
          jak ja byłem z moją dziewcyzną to choć mnie zdradziła z moim najlepszym
          przyajcielem wybacyzłem jej, ale musze powiedzieć, że ona nie potrafiła sama
          sobie tego wybacyzć pozatym obudziła we mnie taką podjerzliwość i zazdrość, że
          nawet teraz jak nie jesteśmy razem widzi jaką krzywdę mi zrobiła bo zazdrośc i
          inne zle cechy kotrócyh nie mailem teraz są bo ona je obudziła
    • the_navigator Re: Przyjaciolka dziewczyny mnie zniewoliła... 26.06.05, 02:22
      to z Ciebie rasowa meska dziwka jest, obrzydliwcu
      milenka ma racje- biedaku Ty nasz jeden, jaki Ty jestes pokrzywdzony
      kiedys to juz tu komus radzilam: stań przy scianie, oprzyj dlonie na wysokosci
      barkow i z calej sily rabnij sie w ten pusty leb, az szkla w regale zabrzecza!!!
      wiem, wiem..jestem prymitywna i grubianska..ale ja nie widze tu problemu bo
      PROBLEMU TU ZWYCZAJNIE NIE MA
      jedynym problemem jest sam autor watku- zeszmacona meska qrwa
    • seksoholiczka7 Re: Przyjaciolka dziewczyny mnie zniewoliła... 26.06.05, 10:49
      A mówią, że to laski zdradzają.Jest wręcz odwrotnie.Gdyby facet zrobił takie
      świństwo napewno bym mu tego nie wybaczyła. Takie jest moje zdanie. Pozdrawiam
      • pan.i.wladca Re: Przyjaciolka dziewczyny mnie zniewoliła... 26.06.05, 11:01
        A gdyby zaczął łkać i płakać. Obiecał zmywać naczynia po sobie, kłaść rzeczy
        od razu do szafy, spuszczać deskę klozetową, zmieniać codziennie skarpety
        i bieliznę. Czy nawet wtedy byś mu nie wybaczyła?

        Nie wierzę.
    • Gość: Missy Queen Re: Przyjaciolka dziewczyny mnie zniewoliła... IP: *.tkchopin.pl 26.06.05, 11:48
      Boze, dziwny jest ten swiat:( przygnebil mnie ten post:(
      Wszyscy jestescie tacy sami, bez mała.
      A nie umiales powiedziec jej "nie"?
      No jasne, w takiej chwili to sie h... mysli an nie głowa, wybaczcie mi te
      stwierdzenie;/
    • Gość: scayla Re: Przyjaciolka dziewczyny mnie zniewoliła... IP: *.local2.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.05, 12:02
      ale z ciebie szujaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa nienawidze Facetow to
      śmiecie a ty wlasnie jestes takim śmieciem... wspolczuje twojej dziewczynie...
      ze biedna musiala napotkac takiego chu**
      • Gość: rrudaa Re: Przyjaciolka dziewczyny mnie zniewoliła... IP: 213.199.198.* 26.06.05, 12:17
        Oj chłopie...czy Ty w ogóle jesteś mężczyzną?? "ZNIEOLIŁA CIĘ"?? A Ty masz 2
        latka?? Trzeba było od razu się przyznać, powiedzieć jaką sie ma "przyjaciółkę"
        i pokazać jakim sie jest skurw*****!!! Zostaw ją chłopie bo nie jesteś jej
        wart... ale mnie zrąbałeś humor...Feee
        • Gość: Missy Queen Re: Przyjaciolka dziewczyny mnie zniewoliła... IP: *.tkchopin.pl 26.06.05, 12:32
          On tez mi zrąbał humor;/
          • Gość: kleopatraa Re: Przyjaciolka dziewczyny mnie zniewoliła... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.05, 12:37
            pachnie prowokacja. Podobno mozna zdradzic pod wplywem %, a ten npisal, ze nic
            nie pil a mimo to zdradzil. Po co w ogole lazles z nia do drugiego pokoju?
            Przyjmij do wiadomosci, ze dziewczyny, z ktora teraz jestes nie jestes wart,
            zostaw ja i zwiaz sie z ta przyjaciolka, dwie szumowiny to para a porzadna
            dziewczyna i burak to po prostu nie pasuje.
      • taki_jeden_gosc Re: Przyjaciolka dziewczyny mnie zniewoliła... 26.06.05, 14:03
        > nienawidze Facetow to śmiecie

        Nie wszyscy, nie uogólniaj bo pokazujesz w ten sposób swój nędzmy blon-iloraz inteligencji, bez urazy dla innych blondynek. Dla mnie jesteś nędzna feministką
        a jak potepiasz jego przypadek to nie pisz na przyszłość "faceci". Nara!
    • Gość: mandy1986 Re: Przyjaciolka dziewczyny mnie zniewoliła... IP: *.pl 26.06.05, 13:19
      ty debilu...
    • Gość: Czarnulka22* Re: Przyjaciolka dziewczyny mnie zniewoliła... IP: *.ap.krakow.pl 26.06.05, 13:53
      Jak można być takim dupkiem!! Przeraża mnie to że są tacy faceci- a do tego
      mówi że kocha tą biedną dziewczynę...Mam nadzieje ze sama się zorientuje i
      kopnie cie w d..., razem z tą pseudo przyjaciółką..
      • Gość: marchewka Re: Przyjaciolka dziewczyny mnie zniewoliła... IP: *.local2.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.05, 14:38
        ty debilu, kretynie, matole.... nienawidze Ciebie chociaz Ciebie nie znam...
        nienawidze facetow a ty dales dowod na to ze wszyscy sa tacy sami... nawet tez
        niczym niewinny jest ch*** mam teraz zjeb*** humor na maXa osle ty glupi ... i
        sie jescze radzi na forum.. pff co ty myslisz ze co ludzie odpoedza, ze moze
        Cie pocieszą? hehe mylisz sie jestes sprosną świnią idz lepiej sie zabij bo nie
        potrzeba na świecie takich drani!
        • Gość: xxx Re: Przyjaciolka dziewczyny mnie zniewoliła... IP: *.devs.futuro.pl 26.06.05, 18:03
          Wy tez zdradzacie i co mamy was znienawidzic?. To sa tylko nieliczne przypadki
          nie wszyscy tacy sa.
    • malaboo1 Re: Przyjaciolka dziewczyny mnie zniewoliła... 26.06.05, 21:57
      nie zasłaniaj się tym że cie zniewoliła, od razu powinienieś porozmawiac z
      dziewczyną, teraz ciężko będzie ci sie wyplątac z tego błędnego koła.Gdybyś
      powiedział na poczatku byłaby jeszcze jakaś szansa ale teraz...
      I tak najlepsza jest"przyjaciółka".

      Zawsze wychodziłam z założenia że"facet to tylko facet", często nie mysli głową
      i wierzę że ja kochasz-tacy są mężczyźni, kochaja jedną a kochają się z drugą.
      Takich przypadków jest sporo i należy tylko patrzec na to z dystansem, takie
      życie.
    • lavenezia Re: Przyjaciolka dziewczyny mnie zniewoliła... 26.06.05, 22:29
      brak mi slow i Twojej dziewczynie tez bedzie:( nie myslales o niej wtedy bo sie
      swietnie bawiles, nie moge no...:( sama bylam zdradzona i wiem co to
      znaczy,moze Tobie tez sie kiedys to przytrafi...wtedy bedziesz wiedzial co to
      znaczy! zapros tu swoja dziewczyne zrobie jej porzadna terapie a Ty trzymaj sie
      juz od niej z daleka i idz do tej pieknej i jak widac szczerej i
      milutkiej"przyjacioleczki"!!!!!!!!!!
      • Gość: marika Re: Przyjaciolka dziewczyny mnie zniewoliła... IP: *.local2.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.05, 23:20
        ty gnojku zafajdany!
        • Gość: Lukasz Re: Przyjaciolka dziewczyny mnie zniewoliła... IP: *.toya.net.pl 26.06.05, 23:24
          mam prosbe ...
          zauwaz tez ze sam nie byl sam nie zdradzal..
          zatem jeszcze jeden wpis powinnas dodac...

          ps. I to jest rownouprawnienie???
          "najlepsza przyjaciolka" wyrywa chlopaka swojej przyjaciolki ale cale forum
          potrafi jedynie "ty gnojku" ty speccjalnie z malej litery...

    • Gość: lilarose Re: Przyjaciolka dziewczyny mnie zniewoliła... IP: *.net-serwis.pl 27.06.05, 10:06
      Współczuję tej dziewczynie...
    • fuckinmailing Re: Przyjaciolka dziewczyny mnie zniewoliła... 27.06.05, 10:10
      ale z ciebie kutas!!!!!!!!!
      • Gość: rybaWILKowca Re: Przyjaciolka dziewczyny mnie zniewoliła... IP: 213.17.128.* 27.06.05, 13:15
        hahahahahhaaaaaaaaa
      • Gość: rybaWILKowca Re: Przyjaciolka dziewczyny mnie zniewoliła... IP: 213.17.128.* 27.06.05, 13:15
        hahahahhahaaaaaaaa
    • Gość: elvis Re: Przyjaciolka dziewczyny mnie zniewoliła... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.05, 18:50
      Ty przykry samcu
    • Gość: DAIRIN przykro mi:( IP: 80.51.229.* 03.07.05, 20:59
      ehh tacy "przyjaciele" są naprawde straszni.ale Ty też masz w tym swoją wine..
      Gdybyś jej nie uległ za pierwszym spotkaniem, to puźniej pewnie byś sie
      opamiętał i zrozumiał kto jest dla Ciebie ważniejszy.
      moim zdaniem powinneś powiedzieć o tym wszytskim swojej dziewczynie, bo kiedy
      ta jej "przyjaciułka" sie tobą znudzi to i tak to sie wyda... a dziewczyny
      takie są -szybko sie nudzą chłopakami. Jeśli ta Twoja dziewczyna naprawde Cie
      kocha to owszem-wku.. sie na ciebie.. moze nawet na jakiś czas obrazi, ale
      napewno nie przestanie Cie kochać i wruci do Ciebie.
      Innego wyjścia nie widze.. chociaż gdyby mnie tak chłopak zdradził-zabiłabym go
      jak psa;) Ciesz sie ze nie jestem Twoją dziewczyną:) hihiih
    • Gość: truskawka Re: Przyjaciolka dziewczyny mnie zniewoliła... IP: 213.25.189.* 03.07.05, 21:45
      Nierozumiem cie i nigdy nie zrozumie. Dziwie sie ze po tym co zrobiłes jeszcze
      seks ci sprawia przyjemność. Dożywotni celibat i zadnej dziewczyny do konca
      zycia!!!!
    • Gość: wrrr Re: Przyjaciolka dziewczyny mnie zniewoliła... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.05, 22:35
      pie..ny kutas z ciebie wypie..j z tego forum smieciu!!!!!
    • apsik87 Re: Przyjaciolka dziewczyny mnie zniewoliła... 04.07.05, 00:23
      oj spierd.liles...naprawde ci wspolczuej ale skoro ja kochasz to po c ja
      zdradziles?ja w moim zwiazku wyznaje zasade z ena impry nie chodzimy
      osobno.pifo z kumplami czy psiapsiula ok.ale nie impry.dlatego unikamy takich
      pokusek.co to tej "przyjaciolki"to naprawde s.u.k.a.jesli ona powie twojej
      pannie to tez wyjdzie na zla.mysle z epowinines sam powiedzie cswojej
      kobiecie.nie obwijaj w bawelne,kolacje,kwiaty.powiedz poprostu co sie stalo.a
      potem potoczy sie samo...
    • Gość: szczuplutka Re: Przyjaciolka dziewczyny mnie zniewoliła... IP: *.bmly.cable.ntl.com 04.07.05, 15:45
      No niestety, nie wroze wam dluzszego zwiazku, dziewczyna Cie zostawi na 100%,
      ale jesli ja "kochasz"-cenisz, powiedz jej natychmiast o tym co zrobiles (mniej
      ja bedzie obchodzila w tym momencie przyjaciolka). Bardziej jednak ja
      skrzywdziles tym, ze uprawiales sex z nia i z przyjaciolka, niz to, ze ja
      zdradziles na poczatku. Na pewno Cie zostawi, ale badz honorowy i wyznaj
      wszystko szczerze, aby jej wiecej nie krzywdzic(o ile bardziej sie jeszcze da).
      I niech to bedzie dla Ciebie lekcja (nauczka) i w przyszlosci nie popelniaj
      tego samego bledu.
      Ps. napisz co zrobiles i jak potoczylo sie dalej, chociaz chyba znamy
      zakonczenie-oj,oj.
    • chmureczka1 Re: Przyjaciolka dziewczyny mnie zniewoliła... 04.07.05, 16:45
      Wiesz co człowieku? Ty już nie masz szans u swojej dziewczyny. Ja na jej
      miejscu skreśliła Ciebie a tej "przyjaciółeczce" wydrapała oczy. Chyba
      zgodzicie się ze mną?
      • taki_jeden_gosc Re: Przyjaciolka dziewczyny mnie zniewoliła... 09.07.05, 00:04
        NIE. Nie zgodze się...bardziej by ich zabolało gdyby poprostu
        spojrzałaim obojgu w twarz, usmiechneła sie i olała ich oboje.

        Pokazałaby że nic dla niej już nie znaczą...wydrapywać oczu
        nie ma sensu, tylko pokazujesz że masz żal i będziesz tęsknic.
    • Gość: amoniaczek Re: Przyjaciolka dziewczyny mnie zniewoliła... IP: 80.51.241.* 04.07.05, 16:45
      dla mnie taki koleś jest kur...
    • Gość: airis ulotnij się... w powietrzu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 14:54
      tacy jak ty nie mają prawa żyć :/ :| życzę ci tego samego w przyszłości
    • Gość: Bejzbol CAŁKIEM UDANA PROWOKACJA IP: 62.29.248.* 06.07.05, 08:34
      I oczywiście stado ryczących świętojebliwych baranów pod spodem (poza
      nielicznymi wyjątkami).
      Myślę, że autor postu głośno się teraz śmieje i obmyśla następną podpuchę dla
      naiwniaków.
      • agatka_to_ja Re: CAŁKIEM UDANA PROWOKACJA 06.07.05, 09:13
        prowokacja czy nie - reakcja na cos takiego powinna byc...
        po to jest forum, zeby wszyscy pisali, a inni odpowiadali.

        oj, znalazl sie nastepny, ktory oświeca nas, ze to prowokacja... och, jaki ty
        bejzbolu inteligentny jestes... i spostrzegawczy.... buahahahaha
    • Gość: MPDorota Re: Stukaj 2 klaczki, co ci zalezy IP: *.pwpw.pj / 217.168.193.* 06.07.05, 09:34
      • hrjk Re: Stukaj 2 klaczki, co ci zalezy 06.07.05, 14:32
        Dobra, juz się co nieco rozwiazalo. Wzialem sobie do serca wasze rady.
        Zrozumialem, ze musze byc twardy i nieustpliwy. Powiedzialem jej, ze juz koniec
        z tym. Ona sie zaczlea smiac. Powiedziala, ze jak bedzie trzeba to powie
        wszystko. Uderzylem ja, smiala mi sie w twarz. Kilka razy z plaskacza. To bylo
        u niej w domu. Powiedzialem, z ekoniec i jesli cos komus wygada to gorzej
        dostanie. Niestety obawialaem sie, ze i tak powie, dlatego powiedzialem swojej
        dziewczynie. Ale nie wszystko. Powiedzialem, ze ja zdradzilem raz z nia.
        Dziewczyna chodzila jak zabita kilka dni, ale ja blem dla niej mily, itd. I
        wybaczyla mi. Wiecie dlaczego mi wybaczyla???

        Bo ona tez mnie zdradzila!!! :-///////////// Z jakims kolega!!! Nie wiem nawet
        o kogo chodzi, nie chce mi powiedziec. I nie wiem czy tylko raz czy ile. Jej
        bylo latwiej wybaczyc, a ja zobaczylem jak to jest czuc sie zdradzonym...
        Zostal jeszcze tylko problem z ta przyjaciolka. Od tamtej pory jej nie
        widzialem, wyraznie unika mnie i mojej dziewczyny. Mam nadzieje, ze juz nic
        wiecej nie powie...
        • Gość: ladys18 Re: Stukaj 2 klaczki, co ci zalezy IP: *.adsl.inetia.pl 06.07.05, 15:41
          trzeba miec istotnie nasrane. To chyba jakas prowokacja, bo nie wierze, że
          mozna byc az tak głupim. Swoja droga niesamowita historia - spisz pamiętniki
          jakieś, sukces murowany:P
          • gaea o bogowie 08.07.05, 21:40
            nie wiem jak po tym wszystkim chcialbys sprawic by twoja dziewczyna znowu ci
            zaufala, choc mozliwe ze nie zalezy ci by byc szczerym w stosunku do niej i
            nawet jej nie powiesz...
            zal mi cie
            jestes beznadziejny, podobnie jak 'przyjaciolka'twojej dziewczyny
        • taki_jeden_gosc Re: Stukaj 2 klaczki, co ci zalezy 09.07.05, 00:10
          I żyli długo i szczęsliwie w kłamstwie robiąc sobie nawzajem
          koło d.u.p.y. Będziecie siekłamywać jeszcze długi czas zanim
          zrozumiecie, że szczerośc się liczy. Brak mi słów. Jeśli już
          się przyznawałęs to było powodzieć o wszystkim. Założe się że
          ona tez mocno ubarwiła swoją wersję...ewentualnie powiedziała
          to żebyś był wściekły i nie powtórzył tego nigdy.

          Ja was spisuje na straty...chyba że zaprosicie oboje do jakiegos
          kwadratu :D. tego gościa i tą przyjaciółkę. Miłej zabawy we 4.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka