Dodaj do ulubionych

Cosmo - fabryką laleczek

IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 20.09.02, 11:01
Przeczytałam kilka wątków tutaj utworzonych i nie pojmuję skąd tak głupia
gazeta ma swoich zwolenników (jak widzę, cosmo czytają równiez faceci) - czy
ktoś was opłaca??
Piszecie, że Cosmo zawęża się do tej i tej grupy osób, o takich a takich
zarobkach, zawodach i upodobaniach sexualnych. Nie zastanowiliście się,
gdzie jest tego największe skupisko?? Niestety w naszej kochanej wawie -
podwórko Pań Redaktorek.... a że w Polsce ukazuje sie przedruk + malenki
dodruk to już inna sprawa...
Nie mam żadnych kompleksów - prowincjuszki, która marzy o stolycy i klnie
wszystko dookoła za to, że urodziła się.. ha, w pięknym Krakowie. Lecz nie o
konflikt regionalny nam chodzi... lecz o styl życia - bycia i myślenia.
A prawda jest taka, że gazetka cosmo produkuje cosmolaleczki - marionetki,
które z utęsknieniem czekają na nowy numer, by wiedzieć, którą pomadkę
wybrać, który puder nie spłynie im z buzi gdy będą robić miętowego loda... i
czy robić mietowego loda czy oddać się tylko wyobrażeniom, bo mieć jednego
faceta to nie jest kul.. a robić 3 lody naraz to nawet cosmolaska nie
potrafi...



pozdrawiam,ona





Obserwuj wątek
    • pierce-arrow Re: Cosmo - fabryką laleczek 20.09.02, 15:59
      a najlepsze jest to,że większość lasek myśli,że to jest wpyte!biedne głupie
      dziewuszki nastawione na pseudo sukces,"zajebiste" ciuchy i kolesi ,którzy je
      docenią.prawda natomiast przedstawia się zupełnie inaczej:tyrają za marny
      flotex dorabiając do tego filozofię sukcesu,ubierają się jak mizerne kopie
      lasek z gazet,a w łóżku lądują ze zjebanymi lamerami,którzy i tak kładą na nie
      lagę.tak naprawdę to przecież wszystko jest git,bo trudno przyznać przed samą
      sobą,że jestem przeciętna,nie mam pomysłu na życie,ale całe szczęście,że jest
      COSMO bo daje gotową receptę za parę złociszy na miesiąc.

      DZIEWCZYNY ZACZNIJCIE W KOŃCU ŻYĆ W SPOSÓB,KTÓRY WYPŁYWA TYLKO OD WAS!!!
      • cichydrapiezca Re: Cosmo - fabryką laleczek 21.09.02, 11:55
        Witam...

        Kilka zdań dla Ona tytułem komentarza:)

        W tej chwili wprawdzie mieszkam w Warszawie - podobnie jak wiele osób z
        Krakowa, Poznania, Gdańska, Białegostoku itp...Jednak to właśnie w Krakowie
        studiowałem i miałem swoją pierwszą pracę. Właśnie z Krakowa pochodzi część
        czytelniczek cosmopolitan które znałem i które znam dalej. Co do czytania - od
        czasu do czasu przeglądałem Cosmo niejako przy okazji - zdarzało mi się też
        przeczytać pojedyncze artykuły.

        Co do rozłożenia czytelniczek Cosmopolitan to opierając się na danych do
        których mam dostęp (niestety badania za rok 2000 - nie mam dostępu do nowszych
        badań) w województwie mazowiecki było 12,8% czytelników cosmopolitan a w
        małopolskim było 7,8% czytelników. Jeżeli uwzględnimi do tego populacje tych
        województw to przy populacji województwa małopolskiego wynoszącej- 2,4 mln i
        populacji województwa mazowieckiego wynoszącej około 4,1 mln to z tych danych
        wynika że na 1000 osób mniej więcej tyle samo cosmopolitan czyta w województwie
        małopolskim niż mazowieckim.

        Moje dane są oczywiście przybliżone - opierają się na wykorzystaniu narzędzia
        które służy między innymi do projektowania media planów oraz badania grupy
        docelowej przy kampaniach reklamowych. Sądzę że redakacja cosmoplitan dysponuje
        bardziej szczegółowymi i nowszymi wynikami.

        Co do innych zdań w twoim tekście to pozwoli Pani że nie będę z nimi
        polemizował gdyż nie są merytoryczne a jednie emocjonalne
        • Gość: ona Re: Cosmo - fabryką laleczek IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 21.09.02, 13:12
          Chyba uprzednio miał Pan nicka DRACO? Prawda?? To Pan lubi loda z miętówką??
          No to wszystko jasne....
          Ma Pan probelmy z interpretację tekstów (uczono tego w 4 klasie szkoły
          podstawowej - a fakt, Pan wtedy podglądał koleżanki gdy siusiały), nie
          napisałam, że czytelniczki Cosmo to TYLKO wawa, ale.... opisywane problemy
          (praca, klubing itp.)dotyczą raczej wawy. W żadnym innym mięscie nie ma tak
          konsumenckiego nastawienia na życie.
          Wspomniał pan, że mieszkał w Krakowie. A czy odwiedził Pan Teatr Słowackiego?
          Czy był Pan na jakimś wykładzie na Wawelu? Czy odwiedział Pan kościoły i muzea
          krakowskie?? Czy raczej odwiedzał Pan 9, Pasję czy inne disko w poszukiwaniu
          cosmodziewczyn? W Krakowie, jezeli juz Panu tak zależy na regionalizacji -
          życie toczy się wokół kultury.
          A czym jest wawa?? zbieraniną ludzików, którzy uważają wawkę za swoje
          eldorado, za zbawienie! Myślą, że jak będą mieszkać w stolycy to nikt nie
          będzie dopatrywal się ich pochodzenia, często z małych wsi na podlasiu czy
          gdzie indziej. Nie twierdzę, że wszyscy wstydzą się swoich korzeni, czy
          pochodzenia, ale jest taka grupa....

          • cichydrapiezca Re: Cosmo - fabryką laleczek 21.09.02, 14:57
            >Gość portalu: ona napisał "Chyba uprzednio miał Pan nicka DRACO? Prawda??"

            Oczywiście że używałem nica DRACO - kiedy pojawiłem się na tym forum i na
            szybko chciałem odpowiedzieć. Potem gdy chciałem nicka zarezerować w poczcie
            portalu www.gazeta.pl okazałao się że niestety ten nick jest już zajęty więc
            musiałem wybrać nowy: wybrałem cichy drapieżca - W kilku swoich pierwszych
            wypowiedziach poinformowałem że teraz zaczynam używać nicka nowego nicka
            na przykład link:
            www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=520&w=2896757&a=2935633
            Chciałem jednak zapytać na jakiej podstawie twierdzi Pani że
            "To Pan lubi loda z miętówką?? No to wszystko jasne...." - niczego takiego nie
            powiedziałem nigdy na tym forum....

            > Ma Pan probelmy z interpretację tekstów (uczono tego w 4 klasie szkoły
            > podstawowej - a fakt, Pan wtedy podglądał koleżanki gdy siusiały), nie
            > napisałam, że czytelniczki Cosmo to TYLKO wawa, ale.... opisywane problemy
            > (praca, klubing itp.)dotyczą raczej wawy. W żadnym innym mięscie nie ma tak
            > konsumenckiego nastawienia na życie.

            Jest coś takiego jak związek przyczynowo - skutkowy. Gdyby Cosmopolitan nie
            tafiał w potrzeby nie byłby kupowany. Czytelnictwo mniej więcej mówi kto i
            gdzie kupuje to pismo- czyli też dla kogo jest ta gazeta skierowana. Gdyby
            gazeta dotyczyła problemów i zjawisko wyłącznie warszawskich to kupowali by ją
            wyłącznie w Warszawie. Tak więc przedstawione informacje na temat czytelnictwa
            jak najbardziej według mnie dotyczą napisanego przez Panią tekstu.


            > Wspomniał pan, że mieszkał w Krakowie. A czy odwiedził Pan Teatr Słowackiego?
            > Czy był Pan na jakimś wykładzie na Wawelu? Czy odwiedział Pan kościoły i
            muzea > krakowskie?? Czy raczej odwiedzał Pan 9, Pasję czy inne disko w
            poszukiwaniu
            > cosmodziewczyn?

            Nie znam nazw podanych przez Panią dyskotek w Krakowie. Praktycznie w trakcie
            studiów nie miałem czasu na zabawę. Połączenie studiów na kierunku ścisłym na
            UJ z dodatkowymi studiami związanych z ekonomią i zarządzaniem pochłanianiało
            bardzo dużo czasu. Jeżeli chodzi o zwiedzanie muzeów krakowskich to robiłem to
            przeważnie przy okazji wystaw tematycznych na interesujące mnie tematy. Co do
            teatrów to akurat nie lubiłem Słowackiego, zdecydowanie bardziej wolałem teatr
            Stary i teatr Scena STU. Co do wykładów na Wawelu to nie miałem takiej
            przyjmeności, jednak moja dziewczyna (która kiedyś czytywała Cosmopolitan i z
            którą jestem już ponad 4 lata) miała w trakcie studiów na przykład wykłady z
            Histori Sztuki na Wawelu i w muzech krakowskich.

            > A czym jest wawa?? zbieraniną ludzików, którzy uważają wawkę za swoje
            > eldorado, za zbawienie! Myślą, że jak będą mieszkać w stolycy to nikt nie
            > będzie dopatrywal się ich pochodzenia, często z małych wsi na podlasiu czy
            > gdzie indziej. Nie twierdzę, że wszyscy wstydzą się swoich korzeni, czy
            > pochodzenia, ale jest taka grupa....

            W Warszawie to co robisz i jak to robisz znacznie bardziej zależy wyłącznie od
            Ciebie. Nikogo nie neguje się za miejsce urodzenia i zamieszkania. Przyjmując
            kogoś do pracy albo z kimś współpracując nie zastanawiasz się czy jest rdzennym
            warszawiam czy też może przyjechał z jakiejś wsi, a liczy się tylko co umie i
            potrafi zrobić.

            Pozdrawiam
            Cichy Drapieżca
            • Gość: ona Re: Cosmo - fabryką laleczek IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 23.09.02, 10:37
              cichydrapiezca napisał:

              > W Warszawie to co robisz i jak to robisz znacznie bardziej zależy wyłącznie
              od
              > Ciebie. Nikogo nie neguje się za miejsce urodzenia i zamieszkania.
              Przyjmując
              > kogoś do pracy albo z kimś współpracując nie zastanawiasz się czy jest
              rdzennym
              >
              > warszawiam czy też może przyjechał z jakiejś wsi, a liczy się tylko co umie
              i
              > potrafi zrobić.

              akurat spotkałam się z innymi opiniami. MOjego kolegę specjalistę od SAP
              (jedni znajlepiej opłacanych specjalistów w Polsce) nie przyjęli do pracy.
              Okazało się, że nie będzie potrafił współpracować z grupą i bedzie odstawał.

              Ja tego klienta, który to powiedział, utopiłabym w szambie!!!
              Kolega teraz pracuje w Gdańsku, dostał pensję porównywalną do tej warszawskiej
              i.... jest szanowanym i b. lubianym pracownikiem.

              To może mi pan wytłumaczy?? W Gdańsku pracują prowincjusze, czy to z wawką coś
              nie tak??

              takich przykładów mozna wiele tu wymienić. wystarczy wejść na jakiekolwiek
              forum pośwęcone pracy.

              Pozdrawiam,
              ona
              • Gość: zerro Re: Cosmo - fabryką laleczek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.02, 11:15
                Gość portalu: ona napisał(a):

                > cichydrapiezca napisał:
                >
                > > W Warszawie to co robisz i jak to robisz znacznie bardziej zależy wyłączni
                > e
                > od
                > > Ciebie. Nikogo nie neguje się za miejsce urodzenia i zamieszkania.
                > Przyjmując
                > > kogoś do pracy albo z kimś współpracując nie zastanawiasz się czy jest
                > rdzennym
                > >
                > > warszawiam czy też może przyjechał z jakiejś wsi, a liczy się tylko co umi
                > e
                > i
                > > potrafi zrobić.
                >
                > akurat spotkałam się z innymi opiniami. MOjego kolegę specjalistę od SAP
                > (jedni znajlepiej opłacanych specjalistów w Polsce) nie przyjęli do pracy.
                > Okazało się, że nie będzie potrafił współpracować z grupą i bedzie odstawał.

                po pierwsze skoro nie potrafil wspolpracowac z grupa to sie rzeczywiscie nie
                nadawal
                po drugie jesli nawet potrafil to skad wniosek ze warszawa jest jakas
                szczegolna pod wzgledem nieobiektywizmy przyjmujacych do pracy
                wydaje mi sie ze wlasnie tu jest najwieksza szansa znalezienia pracy tylko
                dzieki temu co sie reprezentuje
                no bo w krakowie chyba jest o duzo mniej miejsc pracy na ktore mozna sie dostac
                bez znajomosci
                >
                > Ja tego klienta, który to powiedział, utopiłabym w szambie!!!

                no niewiem czy to jest kara wspolmierna do czynu

                > Kolega teraz pracuje w Gdańsku, dostał pensję porównywalną do tej
                warszawskiej
                > i.... jest szanowanym i b. lubianym pracownikiem.

                no widzisz - a ty chcialas kolesia ktory mu w tym pomogl utopic w szambie

                >
                > To może mi pan wytłumaczy?? W Gdańsku pracują prowincjusze, czy to z wawką
                coś
                > nie tak??

                pytanie nie do mnie - ale ja nie rozumiem w jakim to kontekscie

                >
                > takich przykładów mozna wiele tu wymienić. wystarczy wejść na jakiekolwiek
                > forum pośwęcone pracy.

                duzo wiecej mozna wymienic przykladow ludzi ktorzy przyjechali do warszawy ,
                znalezli prace i nie narzekaja na jej wady - a zalet ma naprawde wiele

                >
                > Pozdrawiam,
                > ona

                pozdrawiam
                zerro

                ps. pracuje w warszawie, studiowalem w krakowie, chodzilem do teatrow i muzeow,
                i jeszcze jedno - w warszawie jest bardzo duzo teatrow i muzeow - pod tym
                wzgledem krakow naprawde zostaje w tyle
                • kika_kika Re: Cosmo - fabryką laleczek 23.09.02, 11:29

                  > ps. pracuje w warszawie, studiowalem w krakowie, chodzilem do teatrow i
                  muzeow,
                  > i jeszcze jedno - w warszawie jest bardzo duzo teatrow i muzeow - pod tym
                  > wzgledem krakow naprawde zostaje w tyle

                  hmmmm wiesz... w wawce muzea są po to, by sekretarki miały czym zapełniać dni
                  wizyt gości z zagranicy w firmach.... czy sami warszawiacy i Ci napływowi
                  chociaż byli tam 1 raz??
                  No i jesteśmy na forum cosmo.... :-) nie spotkałam się jeszcze z artykułem o
                  wyjściach do teatru, czy muzeum... natomiast o klubingu chyba coś było :-)
                  (wiem, wiem... małe wzmianki o tym, co w najbliższym czasie warto zobaczyć są
                  wcosmo, ale... tylko wzmianki :-P)

                  a swoją drogą... jest jakieś forum dla tetryków... czy nie powinieneś się tam
                  udzielac??
                  • Gość: zerro Re: Cosmo - fabryką laleczek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.02, 11:53
                    kika_kika napisała:
                    >
                    > hmmmm wiesz... w wawce muzea są po to, by sekretarki miały czym zapełniać dni
                    > wizyt gości z zagranicy w firmach.... czy sami warszawiacy i Ci napływowi
                    > chociaż byli tam 1 raz??

                    ja bylem, i nie obchodzi mnie po co one sa
                    sa i mozna do nich isc

                    > No i jesteśmy na forum cosmo.... :-) nie spotkałam się jeszcze z artykułem o
                    > wyjściach do teatru, czy muzeum... natomiast o klubingu chyba coś było :-)
                    > (wiem, wiem... małe wzmianki o tym, co w najbliższym czasie warto zobaczyć są
                    > wcosmo, ale... tylko wzmianki :-P)
                    >

                    cosmo nie czytuje

                    > a swoją drogą... jest jakieś forum dla tetryków... czy nie powinieneś się tam
                    > udzielac??

                    no z tym tetrykiem to mnie troszke zdenerwowalas
                    no ale chyba sie jakos pozbieram

                    pozdrawiam
                    • kika_kika Re: Cosmo - fabryką laleczek 23.09.02, 13:45
                      no to ja już Ciebie nie rozumiem... cosmo wg Ciebie jest takie wspaniał,
                      cudowne, daje tyle mądrych i niezastąpionych rad, a Ty tego nie czytasz?? No
                      i.... jeśli nie czytasz... to swoje wypowiedzi opierasz o cudze wypowiedzi??
                      No to powiem, że jesteś stronniczy, bo wypowiedzi na "nie" negujesz, a
                      na "tak" akceptujesz, popierasz.... podpisujesz siępod nimi.... ale dlaczego??
                      Przecież sam nie czytasz cosmo...
                      No i jeszcze jedno: czy jeżeli napiszę: cosmo jest niefajne to poprzesz moje
                      zdanie (nie jest negujące - ze względu na konstrukcję) czy złamiesz zasadę i
                      rówenież zanegujesz?
                      • Gość: zerro Re: Cosmo - fabryką laleczek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.02, 14:10
                        czy ja sie podpisuje czyims nickiem?
                        to moj trzeci post w tym temacie
                        a wlasciwie to w innym temacie
                        wiec musisz na nowo zrozumiec cichegodrapiezce
                        a ja pozdrawiam
                        zerro (nie cichy...)
                      • cichydrapiezca Re: Cosmo - fabryką laleczek 23.09.02, 14:28
                        Po pierwsze do Kiki -Kiki

                        Nie wiem czy osoba podpisująca się Zerro(pisząca z
                        adresu .warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl ) jeszcze gdzieś na forum pisała ale jak
                        zauważyłem w jego wypowiedzi są tylko w tym wątku. Jego odpowiedź nie miała nic
                        wspólnego z Cosmopolitan a jedynie z tym jakie są szanse lub ich brak na pracę
                        w Warszawie. W przypadku kiedy pytanie Pani dotyczyło by jednak mnie odpowiedź
                        na nie już udzieliłem w:
                        www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=520&w=3050864&a=3056267
                        Po drugie do ONA:
                        Sytuacja że ktoś nie został zaakceptowany przez zespół jest czymś absolutnie
                        normalnym - nie zależnie od miejsca - i w żadnym stopniu nie jest związana z
                        umiejętnościami merytorycznymi człowieka. Tutaj może mieć znacznie charakter
                        firmy - inne umiejętności pracy w zespole i funkcjonowania w firmie będą
                        potrzebe w Kancelari Senatu RP, Polkomtelu, w którymś z Zakładów Energetycznych
                        lub PSE, czy też polskiego odziału zagranicznego koncernu. Tak więc nie wiadomo
                        nigdy z góry czy osoba sprawdzająca się doskonale w jednym miejscu będzie
                        pasowała do specyfiki innego miejsca - w żadnym stopniu nie dotyczy to jej
                        umiejętności merytorycznych oraz nie przyności ujmy.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka