Dodaj do ulubionych

skoki w bok

14.01.06, 13:43
czy wybaczylibyście zdradę? kochacie tę osobę, ufacie jej, jesteście
szczęśliwi przy niej a tu nagle dowiadujecie się, że ta kochana osoba ma
kogos na boku. Ale czy dalibyście jej jeszcze jedną szansę, zapomnieli o
tym?? Czy po zdradzie jest kategoryczny koniec?
Obserwuj wątek
    • niebieskooki-aniolek Re: skoki w bok 14.01.06, 13:51
      To zależy od bardzo wielu czynników np. czy ta zdrada to była tylko jednorazowa
      czy ciągnęła się przez dłuższy czas, ważny jest też powód zdrady, czy gdy
      zdradzał był tego świadomy czy np. pod wpływem alkoholu, z kim zdradził no i co
      najważniejsze czy teraz tego żałuje. Pozdrawiam
    • iberia29 Re: skoki w bok= KONIEC, n/t 14.01.06, 13:54
    • Gość: kaja5013 Re: skoki w bok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.06, 14:05
      Nie wybaczylabym zdrady.Nie ma dla niej zadnego usprawiedliwienia.To bylby
      koniec.
    • Gość: nieznajoma KONIEC-TEGO SIE NIE WYBACZA IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 14.01.06, 14:40
      obojetne dlaczego zdradzil, ja juz bym mu nie ufala, a bez zaufania nie ma
      zwiazku, wiec... nie ma o czym mowic...
      • nefelly Re: KONIEC-TEGO SIE NIE WYBACZA 14.01.06, 14:58
        absolutnie sie zgadzam Zdrada=koniec
    • lida82 Re: skoki w bok 14.01.06, 16:23
      po zdradzie ufala bys jeszcze??zawsze moze Cie kolejny raz zdradzic dalesze
      ciagniecie takie zwiazku nie ma sensu...
      • Gość: dede Re: skoki w bok IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 14.01.06, 16:35
        zdradził/zdradziłam = koniec
        • all_she Re: skoki w bok 14.01.06, 18:19
          a ja bym moze i wybaczyla...to zalezaloby od tego dlaczego to zrobil...
          • Gość: Kochanka Re: skoki w bok IP: *.wsm.wielun.pl / *.wsm.wielun.pl 14.01.06, 20:01
            Wiesz ja bym mu wybaczyła bo sama kiedys przez jedna noc bylam kochanka
            zonatego faceta ale to nie bylo nic waznego ani dla mnie ani dla niego wiec nie
            ma o czym mowic ale nawet jak robil to przez dluzszy czas to przeciez i tak z
            toba nie zerwal czyli cos do ciebie czuje bo tak by cie ,,kopnal w dupe" i
            odszedl do tamtej.
            • all_she Re: skoki w bok 14.01.06, 20:13
              dokladnie, i dlatego wlasnie ja tez bym raczej wybaczyla
              • isabelle7 Re: skoki w bok 14.01.06, 20:55
                budowanie to wybaczanie, ale wiem ze on ceni wiernosc:) jak ja

                ale wybaczyłabym
        • Gość: ali:D Re: skoki w bok IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.06, 10:40
          ja tez mialam tak ze na poczatku zwiazku polecialam sobie 3 razy z kolesiami po
          czasie przemyslen powiedzialam chlopakowi ze go zdradzilam rozstalismy sie na
          trydzien wybaczyl mi i jestem teraz bardzo szczesliwa bo stwierdzilam ze wtedy
          go nei kochalam uczucie teraz dopiero sie rowinelo i bardzo tego zaluje nigdy
          juz go tak nie zdradze za bardzo go kocham ale boje sie o niego bo jezeli on mi
          dal 2 szanse to czy teraz sobie nie mysli ze jak obie poleci to ja mu dam 2
          szanse a tak nie bedzie... jestem teraz bardzo szczesliwa i chcialabym zeby ten
          ON stal sie chlopakiem na cale zycie
    • Gość: amelka Re: skoki w bok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.06, 12:32
      to zalezy czy to by byl tylko pocalunek, czy seks, czy zrobil to raz, czy
      zdarzylo sie juz kilkakrotnie, czy zaluje, czy byl pod wplywem alkoholu...itd

      ale generalnie trudno by mi bylo z powrotem mu zaufac, bardzo by mnie zranil
      zdrada, nie chcialabym za kazdym razem sie zastanawiac co on robi gdy nie wraca
      dlugo do domu. a wiadomo bez zaufania nie ma zwiazku.
    • Gość: asia Re: skoki w bok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.06, 21:59
      to zależy od kilku powodów...
      1. jak długo jesteście parą
      2. co to za zdrada (czy jednorazowy wyskok itd)
      3. co ta druga osoba czuje do Ciebie
      4. czy ma wyrzuty sumienia
      5. jak się dowiedziałaś o zdradzie

      wiesz jak mnie facet zdradził to dowiedziałam sie o tym od jego kumpla... gdyby
      mi sam o tym powiedział może do dziś bylibyśmy razem... bo wydaje mi sie że
      mogłabym mu wybaczyć gdyby mi sam o tym powiedział. i okazał skruchę..
      pozdrawiam
      • lilarose Re: skoki w bok 16.01.06, 11:31
        Łatwo jest mówić jak by się postapiło, gdy nigdy się nie było w danej sytuacji.
        Dlatego ja nie wiem, jak bym naprawdę postąpiła. To chyba zalezy od sytuacji.
        Ale jesli wybaczyłabym zdradę, ten zwiazek nigdy by juz nie był taki sam jak na
        początku
    • Gość: ami Re: skoki w bok IP: 82.160.156.* 16.01.06, 11:55
      nie!nigdy nie wybaczylabym zdrady!jesli ktos zdradza to znaczy ze jest mu zle w
      obecnym zwiazku badz mu czegos brakuje i woli to znalezc u innej osoby.skad
      pewnosc ze ta osoba nie zdradzi znowu skoro juz raz to zrobila i uzyskala
      wybaczenie?
      • all_she Re: skoki w bok 16.01.06, 17:50
        Gość portalu: ami napisał(a):

        > nie!nigdy nie wybaczylabym zdrady!jesli ktos zdradza to znaczy ze jest mu zle
        w
        > obecnym zwiazku badz mu czegos brakuje i woli to znalezc u innej osoby.
        no tak, prawda...ale co jesli ta druga polowka jest daleko...?moze znajduje
        sobie kogos na "zastepstwo"...?dla zaspokojenia pragnien...i mysle ze taka
        zdrada jest naczestsza...
        • slimaczek20 Re: skoki w bok 19.01.06, 20:17
          zdrada nigdy nie jest dobra w zadnym z jej aspektow,zdradzilam swojego chlopaka
          pare razy ztym samym facetem,juz z tym skonczylam,ale to sie dalej za mna
          ciagnie.nie wybacze sobie tego do konca zycia,bede zawsze potepiac sama siebie
          za to co zrobilam,co wiecej stalam sie mniej ufna wobec swojego
          chlopaka,kiedys nawet przez mysl mi nie przeszlo,ze on moglby chocby w myslach
          zdradzic,dzisiaj widze w kazdej innej dziewczynie potencjalna rywalke i wierz
          mi wcale nie jest mi z tym dobrze.dlatego przestrzegam kogo tylko moge aby
          nigdy nie wpadl w wir zdrady bo to nie przynosi zadnych korzysci,a potrafi
          zrujnowac nawet najbardziej udany zwiazek.
    • Gość: kasiai20 Re: skoki w bok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.06, 12:49
      zdrada=strata zaufania=koniec zwiazku
    • Gość: Caramel Re: skoki w bok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.06, 20:20
      Ja osobiscie nie uznaje zdrady, moj ojciec zdradzal moja matke, niby mu
      wybaczyla, na pewno nie ze wzgledu na dzieci bo wtedy ja i moj brat dziecmi
      raczej nie bylismy, gadalam z nia o tym to mi powiedziala ze jej szkoda tych lat
      co z nim byla. Wybaczyla ale ja widze ze nie jest dobrze i nigdy nie bedzie tak
      jak kiedys, ona mu juz nie ufa, on nie ma szacunku, bledne kolo i bezsens. Ja
      nauczona tym przykladem watpie czy wybacze zdrade, a sama nigdy nie zdradze.
    • Gość: zela Re: skoki w bok IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.06, 11:31
      mysle ze to nie jest kategoryczny koniec szczegolnie jesli jestes w pierwszym
      zwiazku.ludzi lacza cudowne uczucia ale kazdy ma to niepisane prawo o ktorym
      pisałam juz wczesniej,ktore pozwala mu sprobowac kogos innego.zycie nie konczy
      sie na jednym facecie czy kobiecie.ale nie wolno ranic dlatego najlepiej dobrze
      sie maskowac.
      • Gość: taki jeden Re: skoki w bok IP: 198.36.86.* 17.01.06, 11:44
        Przy jednej dziurze to i kot zdechnie .....
    • kotek.25 Re: skoki w bok 17.01.06, 14:43
      Nie wybaczyłabym. Nie potrafiłabym, niezależnie od tego czy byłaby to zdrada
      pschyczna czy tylko fizyczna.
      • Gość: błyskotka Re: skoki w bok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.06, 19:49
        Psychiczna zdrada jest nawet gorsza. Jednorazowy numerek na boku można wybaczyć
        ale fakt, że ukochany zakochał się w innej lasce ( czy też zauroczył) jest
        ciosem prosto w serce i ta rana nigdy się nie zagoi. Nawet gdy ukochany
        otrząśnie się po miesiącu oszukiwania.
        • Gość: apsik Re: skoki w bok IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.06, 10:40
          bzdura.kazdemu moga sie podobac ludzie nie mozna zakuc mozgu w kajdany
          • Gość: Werka Re: skoki w bok IP: *.pool8546.interbusiness.it 18.01.06, 12:28
            Przepraszam Apsik,ale nie zrozumialam twojego postu.On ma w ogole jakies sens?
          • Gość: błyskotka Re: skoki w bok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 20:03
            Podobać a zakochać to chyba dwie różne rzeczy? I co ma do tego mózg w kajdanach?
    • Gość: aga Re: skoki w bok IP: *.sie.vectranet.pl / 81.15.177.* 19.01.06, 21:21
      po zdradzie koniec i nie ma szans na powrót!!! pozdrawiam
      • Gość: bastian Re: skoki w bok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 22:26
        Moim zdaniem to wszystko zależy od okoliczności...
        • all_she Re: skoki w bok 19.01.06, 22:48
          no wlasnie;)
        • Gość: fani Re: skoki w bok IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.01.06, 22:16
          Moim zdaniem mozna powiedziec ze nie dla wszystkich licza sie
          okolicznosci ...koniec koncow obojetnie jakby sie ktos nie usprawiedliwial
          dlaczego poszedl na bok...zrobil to. Licza sie fakty.W zwiazku istnieje takie
          cos jak linia wytrzymalosci cierpliwosci i milosci...i czasem moze sie skonczyc
          w najmniej oczekiwanym momencie. Mozna duzo zniesc czasem mala glupot
          awystarczy by linia sie skonczyla..
    • Gość: mandy1986 Re: skoki w bok IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.06, 12:31
      kiedys bylam wredna suka.bylam z facetem przez ponad 3 lata a juz po 2
      miesiacach bycia zdradzialam Go,potem, zmienilam szkole i znow to zrobilam z
      bardzo fajnym chlopakiem, zwyczajnie nie moglam sie oprzec.dowiedzial sie o tym
      po fakcie...ode mnie..wybaczyl.potem znowu i znowu wybaczyl.ITD!!!w sumie przez
      3 lata zdradzilam Go wielokrotnie z tym samym facetem choc tak naprawde wcale
      nie chcialm byc ani z tym, ani z tym.w koncu doszlam do siebie poznajac
      kolejnego faceta.zostawilam dla niego faceta z ktorym bylam 3 lata i jestem juz
      zareczona i niczego nie zaluje a o zdradzie nawet nie mysle.ale jesli on zrobi
      cos takiego...naprawde zrozumiem.bo nie tylko faceci to szmaty.my, kobiety
      czasem tez.niestety
      • Gość: Mężczyzna z męskiego punktu widzenia IP: *.toya.net.pl 29.01.06, 16:55
        Część dziewczyny. Fajny temat. mam dla was jednak smutne wieści. Otóż z mojego
        doświadczenia, rozmów z kolegami etc wynika, że statystycznie rzadko która
        mężatka nie była zdradzona. Uwiercie mi, że jest prawie pewne, że Twój mąż,
        chłopak lub partner był w agencji, zatrzymał sie przy drodze lub po prostu miał
        romans z koleżanką. Wiem, że każda z Was osobno jest pewna wierności swojego
        mężczyzny. No cóż, duzo w tym naiwności. Dla przykładu powiem wam że
        uczestniczyłem kiedys w spotkaniu, w którym na koniec firma zasponsorowała nam
        panie do towarzystwa. A zajmuje się dystrybucja książek i poligrafią. Taka tam
        integracja zawodowa. A przecież znamy swoich bliskich,, rodziny znają sie
        wzajemnie. Jak rozmawiam z chłopakami z dzieciństwa, a nasze drogi rozeszły się
        i pracujemy w różnych branżach to sytuacja wygląda podobnie. Nie miejcie
        złudzeń. My chłopaki bawimy się dobrze:)
        • Gość: kleopatraa Re: z męskiego punktu widzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 10:25
          my, dziewczyny tez bawimy sie dobrze, zdradzacie swoje zony z kobietami, a zona
          to tez kobieta nie? sasiad jest dumny, ze zdradza swoja kure domowa a tymczasem
          jego kochanka to pewnie zona twojego szefa ;] kolko sie zamyka, ograniczona
          istoto.
          • wytrwala Re: z męskiego punktu widzenia 30.01.06, 10:28
            jesli chodzi o sasiadow to kolega z innymi poszli do klubu, gdzie tancza panie
            aby zamowic striptiserke na urodziny kolegi. Facet zobaczyl tam swoja wlasna
            dziewczyne - nie mial pojecia, ze dorabia sobie tanczac na kolanach klientow
            baru, biedak zalamal sie, he he. W sumie nie zazdroszcze, kazdy jest kowalem
            wlasnego losu.
          • Gość: mężczyzna Re: z męskiego punktu widzenia IP: *.toya.net.pl 30.01.06, 23:57
            Nie sądzę. My faceci mamy większe pole do zabaw. Napisz ile Twoich koleżanek
            było w agencji dla kobiet. Czy Ty byłaś? Ja powiem Ci że 99% moich kumpli tam
            było. Kochanki to przeszłość. Po co ma dzwonić, pukać do drzwi czy zaczepiać
            żonę. Teraz chcesz sie zabawić, idziesz, płacisz, nie musisz brać do kina ani
            kupować kosmetyków. A i wybór jest większy....Mam wrażenie że
            pisząc ,,ograniczona istoto" nie byłaś świadoma, choć domyslam się co chciałas
            powiedzieć ale i tak Cie pozdrawiam za Twoją nieświadomość. Pa
            • Gość: kleo Re: z męskiego punktu widzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 08:28
              ja nie bylam w agencji bo nie jestem szmata, ograniczona istoto :) a w tych
              waszych agencjach to co, sami faceci siedza? zaloze sie, ze polowa lasek
              zabawiajacych tam klientow to studentki dorabiajace, idz i zobacz moze
              znajdziesz tam swoja dziewczyne? (choc smiem twierdzic, ze jej nie masz). Kazdy
              jest kowalem wlasnego losu, a chodzenie do burdeli do zaden wyczyn a prostactwo
              prostackich facetow myslacych jeszcze bardziej prostacko.
            • qnegunda Re: z męskiego punktu widzenia 01.02.06, 12:34
              Do tego syfilis, albo AIDS gratis.
    • btabu Re: skoki w bok 29.01.06, 19:25
      Dobry watrek o powrotach:

      beztabu.com/showthread.php?t=2520
      • Gość: karolina Re: skoki w bok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 10:44
        skoki w bok sa dla ludzi zyjacych przyziemnie, ja mam rozne ,,duchowe"
        zainteresowania, czytam ksiazki o zyciu po smierci i wiem, ze kazdy z nas
        zaplacze nad tym, co kiedys w zyciu wyrzadzil.
        • Gość: dzej Re: skoki w bok IP: *.160.232.172.olsznet.ec.pl 30.01.06, 19:18
          zdrada = poprostu dawanie dupy :]
          • pussycat87 Re: skoki w bok 30.01.06, 20:58
            nigdy w zyciu nie wybaczylabym zdrady bo ona oznacza tylko jedno-ze nie
            wystraczasz swojemu mezczyznie i ze szka mocniejszych wrazen!jest frajerem i
            tyle
          • tess69 Re: skoki w bok 31.01.06, 19:35
            nie uwazam ze zdrada to dawanie dupy. ja zdradzilam raz, wyjechalam za granice
            na 2 miesiace, brakowalo mi mojego faceta bardzo i zdradzilam, bo potrzebowalam
            ciepla, milosci. dostalam to w danej chwili. i tyle. nadal jestem z moim
            facetem bardzo szczesliwa i zapomnialam o tym co sie wydarzylo. bylo, minelo.
            zyje dalej.
            • Gość: dzej Re: skoki w bok IP: *.160.232.172.olsznet.ec.pl 31.01.06, 22:51
              tess69 a ta Twoja wielka milosc wie ze go zdradzilas? a ja mysle ze poprostu za
              malo go kochasz a moze wcale jezeli potrafisz zdradzic bo Ci czegos brakuje ;]
              trzeba bylo sie wibratorem pozabawiac... ;]
              • tess69 Re: skoki w bok 31.01.06, 23:04
                Kocham go bardzo, jestesmy ze soba dlugo. Nie chce sie usprawiedliwiać dlaczego
                to zrobilam. Zrobilam i tyle. By to zrozumiec trzeba by bylo byc tam gdzie ja
                bylam. A to niemozliwe. pozdr
        • Gość: anitka Re: skoki w bok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 19:36
          ciekawe co piszesz. moze rozwiniesz ta wypowiedz? dawno nie spotkalam sie z
          takim podejsciem i punktem widzenia...
          • Gość: anitka do karolina ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 19:37
            • Gość: dzej . IP: *.160.232.172.olsznet.ec.pl 31.01.06, 22:48
              tess69 a ta Twoja wielka milosc wie ze go zdradzilas? a ja mysle ze poprostu za
              malo go kochasz a moze wcale jezeli potrafisz zdradzic bo Ci czegos brakuje ;]
              trzeba bylo sie wibratorem pozabawiac... ;]
            • Gość: karolina Re: do karolina ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.06, 10:00
              nie wiem, co ci odpowiedziec, bo zeby bylo smieszniej wszystko zawarlam w tym
              jednym zdaniu. Po prostu ludzie nie zajmuja sie niczym, jak zyciem na ziemi
              tylko i wylacznie. Ja lubie sie czasem oderwac i poczytac tego typu ksiazki,
              naukowe oczywiscie, roznych profesorow, naukowcow. Ogolnie rzecz biarac zycie
              po smierci istnieje a z relacji ludzi, ktorzy mieli ten przywilej (moim
              zdaniem) przezyc smierc kliniczna wynika, jak bardzo tu na ziemi jestesmy
              ograniczeni i zapatrzeni w nic nie warte, naprawde nic nie warte, rzeczy.
    • qnegunda Re: skoki w bok 01.02.06, 12:35
      A by bylo jakby facet zdradzal z facetem?
      • Gość: majki Re: skoki w bok IP: *.adsl.inetia.pl 07.02.06, 13:06
        piszą z jakiego powodu dlaczego i czy pod wpływem alkoholu to tylko wykret a
        jak bede miał powód nap.z dzień w pracy to bede usprawiedliwiony??alkohol hmm..
        nie pić za duzo jak tak nie robie bo wiem co po alkoholu może sie stać :P
        pozdro ciał!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka