Dodaj do ulubionych

Czy zrobilyscie kiedykolwiek cos bardzo glupiego?

24.06.06, 10:37
To jest test na szczerosc kobiet. Zeby nie byc goloslownym to od razu
przyznam sie ze najglupsza rzecza ktora ja zrobilem, bylo to ze zaangazowalem
sie i zakochalem sie w dziewczynie ktora naprawde slabo znalem (mowa o
Junko). Wogole to byl poroniony pomysl, i recepta na zlamane serce, poznac
kogos kto pochodzi zupelnie z innej kultury (orientalnej), ma inne
priorytety, i zupelnie inaczej patrzy na zwiazek z nami. Ja widzialem w niej
wielka milosc, ona we mnie ; cudzoziemska zabawke seksualna.

No i potem ta znajomosc na odleglosc, zupelny idiotyzm, ale my Polacy i inni
ludzie z kultury zachodniej czesto tak juz mamy ze jestesmy romantyczni i
potrafimy robic rozne glupie rzeczy dla milosci. Nie zawsze sie na tym dobrze
wychodzi. Mozna sobie niezle samemu skomplikowac zycie.

Lepiej patrzyc trzezwo na swiat, i kalkulowac kto bylby najodpowiedniejszym
partnerem/ka dla nas. I wcale nie jest tak ze jestem typem nieszczesliwego
kochanka, wcale nie, bo gdy wkoncu zdecydowalem ze mam dosc Junko, to prawie
natychmiastowo znalazlem sobie nastepna dziewczyne :)

Ciekaw jestem czy wy kobiety potraficie mowic o bledach ktore popelnilyscie i
czy umiecie uczyc sie na wlasnych bledach?
Obserwuj wątek
    • Gość: junko Re: Czy zrobilyscie kiedykolwiek cos bardzo glupi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.06, 11:32
      tak, to bylo kilka lat temu, poznałam kolesia, to był typ z tych
      takich ''ciotkowatych'' chyba prawiczek, tak było mi go szkoda ze postanowiłam
      ze go rozdziewicze. no i tak zrobiłam. a on sie zakochał!!!! meczył mnie swoja
      miłoscią nie dawał mi spokoju. a w ogóle to miał mikroskopijnego wręcz i
      nazywał się waldek....!!!!
      • waldek1610 Junko nie mowi po polsku wariatko !!! :) 24.06.06, 11:57
        • Gość: tłumacz_przysięgły Re: Junko nie mowi po polsku wariatko !!! :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.06, 12:01
          a o czymś takim jak tłumacz słyszałeś?
          • waldek1610 Re: Junko nie mowi po polsku wariatko !!! :) 24.06.06, 12:02
            nudne...
            • Gość: rzucający grochem Re: Junko nie mowi po polsku wariatko !!! :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.06, 12:04
              masz rację - ten wątek jest wyjątkowo nudny...
              zwłaszcza pierwszy post
              • waldek1610 Re: Junko nie mowi po polsku wariatko !!! :) 24.06.06, 12:05
                i co to mialo byc? Smieszne? :)
                • Gość: tłumaczący krowie Re: Junko nie mowi po polsku wariatko !!! :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.06, 12:11
                  no chociaż trochę chyba było śmieszne... Nie było?
                  No nie bądź taki, powiedz, że było...
            • Gość: wkurzasz mnie Re: Junko nie mowi po polsku wariatko !!! :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.06, 20:25
              fajne!
        • Gość: junko Re: Junko nie mowi po polsku wariatko !!! :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.06, 12:43
          mówie, a ty sie nabrałes ze nie heeheh
      • Gość: Seshru Re: Czy zrobilyscie kiedykolwiek cos bardzo glupi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.06, 16:46
        to bylo mooocne :D:D JUNKOOOO!!!
    • waldek1610 Czy zrobilyscie kiedykolwiek cos bardzo glupiego? 24.06.06, 12:04
      Wracamy do tematu tego watku :) Nie jest latwo mowic o sobie co, lepiej
      obrabiac tylek innym?


      • Gość: o ścianę Re: Czy zrobilyscie kiedykolwiek cos bardzo glupi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.06, 12:06
        tak, lepiej
        • Gość: satt Re: Czy zrobilyscie kiedykolwiek cos bardzo glupi IP: *.int.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.06, 12:11
          chyba juz cale forum zna Junko i jej historie z Waldkiem.....hmm ciekawe czy
          wie,pol Polski ja zna ?
          • Gość: na granicy Re: Czy zrobilyscie kiedykolwiek cos bardzo glupi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.06, 12:22
            Gość portalu: satt napisał(a):

            > chyba juz cale forum zna Junko i jej historie z Waldkiem.....hmm ciekawe czy
            > wie,pol Polski ja zna ?

            wzdłuż i wszerz, niektórym to sie już nawet zaczynają śnić koszmary
    • Gość: waldka_zmora Re: Czy zrobilyscie kiedykolwiek cos bardzo glupi IP: *.ma-cambridg0.sa.earthlink.net 24.06.06, 12:27
      tak! je.b.alem waldka gdy on mial sraczke feeeeeeeeeeeeeeeee
    • krokiecica Re: Czy zrobilyscie kiedykolwiek cos bardzo glupi 24.06.06, 12:32
      OOOO tak, a dokładnie dziś.
      A mianowicie weszłam na ten wątek z myślą, że faktycznie coś ciekawego
      przeczytam (O ja naiwna!), a tu ZONK. Jak zwykle Waldek się wywnętrznia
      tysięczny raz.
      Mam nadzieję, że więcej tego błędu nie popełnię...
      Jestem szczera aż do bólu. Podobało się?
      • waldek1610 Umiecie pisac inaczej niz"upierdliwie-po polsku"? 24.06.06, 12:39
        a moze powiedzialabys cos mniej "upierdliwie-polskiego"? Moze powiesz tym razem
        cos bez zbednego cwaniakowania? Co ubedzie Ciebie gdy przyznasz sie ze cos
        kiedys zrobilas glupiego w swoim zyciu?
        • Gość: gosc Re: Umiecie pisac inaczej niz"upierdliwie-po pols IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.06, 12:47
          ale moze junko to janko i waldek jest gejem
        • krokiecica Re: Umiecie pisac inaczej niz"upierdliwie-po pols 25.06.06, 18:19
          "Upierdliwie polskiego"? hehehe... Nie utożsamiam się emocjonalnie z Polską,
          więc nie trafiłeś. Chyba nie myślisz, że tu sami Polacy na Ciebie najeżdzają?

          > Co ubedzie Ciebie gdy przyznasz sie ze cos
          > kiedys zrobilas glupiego w swoim zyciu?

          Ale po co? Pamiętnik piszesz? Do szczęścia Ci potrzebna wiedza o błędach innych
          ludzi? Pośmiać się nie masz z czego? To wejdź na strony z dowcipami:)

          Nie mam potrzeby wywnętrzniać się przed Tobą. Tym bardziej, że wszędzie podajesz
          ten swój przykład "nieszczęśliwego facecika", który to pokonał "złą kobietę".
          Żal i tyle.
    • Gość: silvvia Re: Czy zrobilyscie kiedykolwiek cos bardzo glupi IP: *.ipt.aol.com 24.06.06, 12:47
      pierwsza wyznalam milosc facetowi. od tego momentu nasz zwiazek sie zaczal
      sypac. gdybym nic nie mowila, jakos by to lecialo a tak skonfrontowalam go z
      moimi uczuciami ktorych on nie potrafil odwzajemnic. to byl dla mnie szok, ale
      bylo za pozno by sie wycofac. i tak zesmy sie szarpali, ja na kazdym kroku
      odczuwalam brak milosci z jego strony a on szrpal sie jak zwierze w klatce, bez
      wyjscia.

      w koncu zerwal ze mna na telefon.
      bolalo i boli, ale wiem, ze wole nieszczesliwa milosc niz byc dalej z nim,
      wiedzac ze on mnie nie kocha.

      czego sie nauczylam? nie zadawac nigdy pytan, jak odp. na nie moglaby ci nie
      odpowiadac.
      • lobotomia_story Re: Czy zrobilyscie kiedykolwiek cos bardzo glupi 24.06.06, 12:52
        Gość portalu: silvvia napisał(a):

        > czego sie nauczylam? nie zadawac nigdy pytan, jak odp. na nie moglaby ci nie
        > odpowiadac.

        No to ja Ci dam lepszą radę: w ogóle się nie odzywaj - zminimalizujesz wtedy
        ryzyko praktycznie do zera, szanse wprawdzie też, ale przynajmniej nie będziesz
        narażona na życie...
      • waldek1610 Gratuluje odwagi Sylvia! 24.06.06, 13:12
        Gość portalu: silvvia napisał(a):

        > pierwsza wyznalam milosc facetowi. od tego momentu nasz zwiazek sie zaczal
        > sypac. gdybym nic nie mowila, jakos by to lecialo a tak skonfrontowalam go z
        > moimi uczuciami ktorych on nie potrafil odwzajemnic. to byl dla mnie szok,
        > ale bylo za pozno by sie wycofac. i tak zesmy sie szarpali, ja na kazdym
        > kroku odczuwalam brak milosci z jego strony a on szrpal sie jak zwierze w
        > klatce, bezwyjscia.

        Ja tez pierwszy wyznalem milosc Junko i potem moja sytuacja wygladala prawie
        identycznie do twojej...




        > w koncu zerwal ze mna na telefon.
        > bolalo i boli, ale wiem, ze wole nieszczesliwa milosc niz byc dalej z nim,
        > wiedzac ze on mnie nie kocha.


        Z ta roznica ze ja w pewnym sensie zerwalem z nia bo nie moglem tolerowac
        takiego ukladu w ktorym ja zawsze mialem tylko dawac i byc cierpliwym, a Ona
        tylko mnie rzymala na emocjonalnej smyczy, bo nie chciala pozbyc sie faceta
        ktory traktuje ja tak dobrze.


        > czego sie nauczylam? nie zadawac nigdy pytan, jak odp. na nie moglaby ci nie
        > odpowiadac.

        Prawda. Czyli lepiej nic nie oczekiwac od innch w ten sposob nigdy nie bedziesz
        od nikogo uzalezniona, zwlaszcza uczuciowo. Lepiej nie angazowac sie w osoby
        ktore nie kochaja...szkoda nerwow i straconego czasu.

    • elamodela Do tematu:) 24.06.06, 12:57
      No wczoraj rzuciłam go, bo kazał mi przebrać buty na te co mu się bardziej
      podobają. Wyszła z tego niezła afera, a dziś myślę sobie że chyba nie było to
      konieczne.
      • waldek1610 Re: Do tematu:) 24.06.06, 13:16
        elamodela napisała:

        > No wczoraj rzuciłam go, bo kazał mi przebrać buty na te co mu się bardziej
        > podobają. Wyszła z tego niezła afera, a dziś myślę sobie że chyba nie było to
        > konieczne.


        Powaznie? Jak mozna rzucic chlopaka z takiego blachego powodu?? :)
        • elamodela Re: Do tematu:) 24.06.06, 13:26
          No bo z tego się rozpętała trzecia wojna światowa: zaczęłam się doszukiwać w
          tym sensu takiego bardziej, wiesz, o tym co za różnica w co człowiek się
          ubiera, że jak się kogoś kocha to nie powinno się zwracać uwagi na to czy ten
          ktoś się stroi czy ma to w dupie, bo kocha się osobę, a nie jej wygląd;
          generalnie drążyłam ten temat dłużej niż godzinę, i to w dodatku wydzierając
          się przed jego domem; a śpieszyliśmy się na kocert, na który mógł jechać z
          kumplami, ale ja stwierdziłam że ma jechać ze mną; ale jak przyjechał po mnie
          za godzinę to się rozryczałam, że on mnie jednak nie kocha naprawdę, jako
          osobę, i niech sobie sam jedzie; i on biedaczek pojechał; a ja poszłam do baru,
          upiłam się ruskim szampanem i na koniec jeszcze dałam się pocieszać chłopakowi,
          którego kiedyś kochałam:/ Wiem, jak teraz to czytam, to to było wszystko bardzo
          głupie. I niepotrzebne. Ja to jednak jestem głupia:/
          • elamodela Re: Do tematu:) 24.06.06, 13:33
            A inne głupie rzeczy w moim życiu:
            - rozhuśtałam kiedyś takie dziecko na huśtawce na maksa, a miałam się nim
            opiekować, i mało sobie krzywdy nie zrobiło:/
            - jak jechaliśmy grubo ponad stówą na autostradzie i się wygłupialiśmy i
            śpiewaliśmy i tańczyliśmy rękami a mój chłopak puścił kierownicę, to ja ją w
            żartach szarpłam i mogliśmy się wtedy zabić:/ Najgorsze, że z tyłu jechała
            jeszcze jego siostra z chłopakiem:/
            - ostatnio jak pojechałam odwiedzić kuzynkę za granicę, to zgubiłam torebkę
            (nie, że mnie okradli, sama zgubiłam) w której były pieniądze, ID, paszport,
            bilet na powrót, generalnie wszystko co tam jeszcze kobiety noszą w torebkach..
            Dwa tygodnie nie mogłam wrócić do Polski:/
            No to tyle. W sumie nie ma tego aż tak dużo. Tylko trzy głupie rzeczy. Ale za
            to jakie:/
            • waldek1610 Re: Do tematu:) 25.06.06, 08:30
              Zwlaszcza to szarpanie kierownica jadac 100 na godzine to rzeczywiscie bylo
              bardzo glupie, z twojej strony.

              Jesli chodzi o mnie to, inne glupstwa ktore zrobilem to gdy dostalem pierwszy
              mandat w USA (za przekroczenie szybkosci), a ja dlatego ze sluchalem piosenki
              Elvisa Presleya "Suspicious minds" i spiewlem sobie na glos to nie zauwazylem
              ze scigaja mnie 2 radiowozy policyjne przez co najmniej 2 mile... :) Syreny,
              mowia do mnie przez megafon, chcieli nawet mnie aresztowac, itd :)

              Inna to gdy skorzystalem z kumplami z wojska z uslug prostytytek w Japoni
              (zanim spotkalem moja byla dziewczyne), na szczescie nic nie chwycilem, co roku
              nas testowali w wojsku na AIDS.
              • Gość: rrose7 Re: Do elimodeli... IP: 80.54.176.* 27.06.06, 12:52
                I wróciliście do siebie czy nie?
                • elamodela Re: Do elimodeli... 27.06.06, 15:40
                  No:)) Przyszedł na drugi dzień z fajką pokoju, czyli pizzą. Jak kocha to wróci,
                  hehe:)
                  • Gość: rrose7 Re: Do elimodeli... IP: 80.54.176.* 27.06.06, 16:19
                    ale wrocilas do niego?
                    • elamodela Re: Do elimodeli... 27.06.06, 16:59
                      No jak sam przyszedł się godzić, to co ja miałam się nie zgodzić??
    • oliwka202 Re: Czy zrobilyscie kiedykolwiek cos bardzo glupi 24.06.06, 13:18
      uwierzyłam obcej osobie a nie chłopakowi,którego kochałam :/
      • Gość: gosia Re: Czy zrobilyscie kiedykolwiek cos bardzo glupi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.06, 13:37
        weszłam na forum załozone przez waldemara
    • katja_24 Re: Czy zrobilyscie kiedykolwiek cos bardzo glupi 24.06.06, 13:54
      Przez 4 lata tkwilam w toksycznym zwiazku. To chyba najgłupsza rzecz jaka
      zrobilam, bo zmarnowalam tyle cennych lat.
      • thereason Re: Czy zrobilyscie kiedykolwiek cos bardzo glupi 24.06.06, 14:25
        Nie umiałam walczyć z namiętnością...
        • waldek1610 Re: Czy zrobilyscie kiedykolwiek cos bardzo glupi 25.06.06, 08:35
          thereason napisała:

          > Nie umiałam walczyć z namiętnością...


          czyli innymi slowy spalas z roznymi przygodnymi facetami?... mysle ze nie
          jestes pierwsza i ostatnia, wiele dziewczyn tak teraz robi.
    • kurka.mala Re: Czy zrobilyscie kiedykolwiek cos bardzo glupi 24.06.06, 18:19
      Tak. Całe moje życie tłumiłam wszelkie namiętności, nie dopuszczałam do głosu
      serca, zawsze chciałam być idealna, bez zarzutu, czysta, święta :D, robiłam
      wszystko żeby nie być z nikim blisko, bo to boli, bo to wymaga poświęceń, bo to
      grozi złamanym sercem etc. Wydawało mi się chyba, że jak będę takim ideałem
      (ambitne studia, dobre wyniki w nauce, dobra praca, a w życiu prywatnym:
      nieskazitelna opinia, czyli żadnego prowadzania się z chłopakami na imprezach
      czy w ogóle! żadnych niejednoznacznych sytuacji) to kiedyś mi za to przyznają
      medal :D, a tak poważnie, że tak należy , tylko tacy ludzie są warci szacunku,
      że ktoś to kiedyś doceni, że ja taka porządna, i przyjedzie królewicz na białym
      koniu, który pokocha mnie nie wiem za co, po prostu za to, że na to zasługuję,
      bo taka idealna jestem, bez skazy. Teraz, w przebłyskach jakiegoś zdrowego
      rozsądku, widzę, że żaden wzorzec ze mnie, tylko tchórz po prostu, który
      zamiast stawiać czoła życiu, zawsze ucieka od problemów sądząc, że w taki
      sposób je pokonał. Ludzie mają mnie właśnie za taką porządną dziewczynę,
      rozsądną, mądrą etc, inni rodzice zazdroszczą moim, że nie mają ze mną zadnych
      problemów, bo ja taka rozsądna, nie muszą się o mnie martwić, ale JA NIE JESTEM
      SZCZĘŚLIWA!!! :( Jestem więźniem stereotypów wytworzonych w mojej chorej
      główce, ze strachu przed porażką życiową nie podejmuję wyzwań, a ludzie mylnie
      to interpretują rozsądkiem. Boję się wziąć życia we własne ręce ze strachu
      przed etykietką, przed osądem innych, ale chyba najbardziej (jak ostatnio
      zdałam sobie z tego sprawę) przed osądem samej siebie przez siebie, zawsze
      oceniam siebie bardzo surowo, skupiam się na krytyce, nigdy na pozytywach. I
      tak mając 23 lata, nigdy nie kochałam się z chłopakiem, kiedyś ktoś bardzo mnie
      kochał i dochodziło między nami do pewnych śmielszych pieszczot, i wiem, że
      była to osoba której mogłam zaufać, ale nie zrobiłam tego, chyba myślałam, że
      to będzie coś złego (seks), potępiającego, przez co stanę się dziwką, a to
      przecież był mój chłopak, który bardzomnie kochał, dobrze że już nie jesteśmy
      razem, bo złamałabym mu życie, dobrze zę chociaż on jest teraz sszcęśliwy.
      Zdałam sobie sprawę, że ja tak naprawdę nie żyłam nigdy, tylko wegetowałam, za
      mną jest wielka pusta przestrzeń, niepodjęte wyzwania, zmarnowane szanse, i
      dużo strachu, starchu przed życiem, a przede wszystkim strachu przed samą sobą,
      strachu przed tym jaką jestem osobą, kim się okażę, bo to wychodzi w życiu.
      Zawsze bałam się otworzyć, pokazać jaka jestem naprawdę, coś robić, po prostu
      być sobą, bo ktoś mnie skrytykuje, ktoś potępi, ktoś nie będzie lubił, i w
      ogóle okaże się, że jestem nic nie warta, a tak w bezpiecznej skorupie, nikt
      mnie nie zna, nie zwraca na mnie uwagi, nikt nie ocenia, jestem swoim ideałem :
      ( Czy ktoś zrobił ze swoim życiem coś równie głupiego??
      • thereason Re: Czy zrobilyscie kiedykolwiek cos bardzo glupi 24.06.06, 20:14
        Ja poddałam się namiętności i uważam to za najgorszą głupotę w życiu, teraz
        wiem że muszę z tym walczyć, przysięgłam sobie że wyzbędę się tych głupich
        uczuć. Kurka.mala nic straconego masz 23 lata przed Tobą całe życie.
      • waldek1610 Re: Czy zrobilyscie kiedykolwiek cos bardzo glupi 25.06.06, 08:54
        Ja tez zawsze bylem wzorowym uczniem chociaz zawsze mialem problemy z matma.
        Bylem spokojny, ale zawsze mialem swoje zdanie, czesto wolalem siedziec w domu
        i zajac sie malowaniem, lub chodzic do muzeum itd. Na ironie losu potem gdy
        wyjechalem do USA, to poszedlem do US Marines (desant morski) i non-stop gdzies
        wyjezdzalismy, potem praca w policji...a w Polsce to bylem raczej niesmialy i
        trudno mnie bylo wyciagnac z domu :)

        Jako nastolatek w Polsce choc podobalem sie wielu dziewczynom to bylem dosc
        niesmialy, a w USA to przeszedlem metamorfoze i mialem rozne dziewczyny, ktore
        same mnie podrywaly a nie ja je :)

        Mysle ze powinnas sie nie przejmowac, wyzwania sa czyms pozytywnym bo gdy
        wytyczysz sobie jakis cel i wkoncu go osiagniesz to bedziesz czula sie
        swietnie, zdobedziesz wiecej pewnosci siebie!
    • slft Re: Czy zrobilyscie kiedykolwiek cos bardzo glupi 24.06.06, 20:53
      Waldek1610 - po pierwsze kalkulować to możesz sobie jak najkrócej wrócić do
      domu albo czy opłaca Ci się kupić coś czy nie. Uczucia to nie papiery
      wartościowe które możesz sobie lokować tak jak chcesz żeby były w cenie- to
      naturalny odruch, a te wszystkie głupoty o kalkulacji to po prostu bzdury ! Nie
      oszuka się pewnych procesów biochemicznych w którym główną rolę odgrywa
      dopamina - czyli 100% samej natury - to tak jakbyś chciał oddychać pod wodą jak
      ryba będąc ssakiem. Całe pi ękno natury polega na tym że się jej nie planuje
      tylko jest spontaniczna inaczej miłość przestaje być romantyczna, a przecież
      właśnie taka ma być z założenia czyli sprzeczność sama w sobie. To trochę tak
      jakbyś chciał wejść do wody żeby się wykąpać ale wyjść z niej suchym -
      przyznasz że to się raczej mija z celem, podobnie jest z uczuciem po kiego
      grzyba zawracać sobie nim głowę skoro nie chce się mieć romantycznych i tym
      samym spontanicznych sytuacji? A że czasem uczucie jest cierpieniem to już jest
      inna sprawa, ale to nie my byliśmy twórcami natury - pozdrawiam !
      • waldek1610 Re: Czy zrobilyscie kiedykolwiek cos bardzo glupi 25.06.06, 09:03
        Nie musisz mnie uczyc o spontanicznosci, bo jestem wlasnie takim niepoprawnym
        romantykiem z natury. Potrafie robic glupie rzeczy z milosci, nie liczac sie z
        konswkwencjami. Zawsze tak bylo. Ale dlatego ze bylem taki spontaniczny to
        wpakowalem sie w bezndadziejna "milosc" z Junko, niby ona mnie chciala, ale
        glownie do seksu i zeby tylko "miec" chlopaka, ale ja sie w niej bardzo
        zakochalem, choc bylismy ze soba tylko 2 miesiace potem 1.5 roku znajomosci na
        odleglosc, chybe tego nie nazwiesz brakiem spontanicznosci.....Akceptowalem
        taki zwiazek, choc byl bardzo trudny, bo odleglosc fizyczna nie tylko byla
        ciezka do zniesienia, rowniez ta odleglosc spowodowala wiele problemow z naszej
        znajomosci(problemy z komunikacja) ktore raczej nigdy by nie wynikly gdyby nie
        14 tysiecy mil ktore nas dzielily. No i wkoncu nasza znajomos sie rozpadla
        dlatego ze mialem dosc trakiego dezfunkcujnego zwiazku.

        Mowiac o planowaniu i kalkulowaniu, mialem na mysli wybieranie sobie
        odpowiednich partnerek, i wtedy mozna byc spontanicznyn....Np; zanim zaangazuje
        sie w jakiejsc panience to musze byc pewny ze ona ma podobne priorytety zyciowe
        do moich i chce byc ze mna na powaznie a nie tylko dla seksu lub korzysci
        finansowych itd.

        • Gość: hehehehhe Re: Czy zrobilyscie kiedykolwiek cos bardzo glupi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.06, 17:12
          skad wiesz co ona chciala od ciebie jesli nie zna polskiego???tylko nie pisz ze
          znasz chinski czy japonski hehhehe
          • katja_24 Re: Czy zrobilyscie kiedykolwiek cos bardzo glupi 25.06.06, 17:15
            Jezu, ja wiem ze wszyscy przypieprzaja sie do Waldka i wcale go nie bronie, ale
            nie przyszło ci do głowy, ze rozmawiali po angielsku?!
            • Gość: jebnięty Re: Czy zrobilyscie kiedykolwiek cos bardzo glupi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.06, 19:10
              Ułabładn o oiedsan łs mamp e lamspiaj nlasndkak l.
              Duilodiol jutvuwa kska lkjapiw?
              • bluefoto Re: Czy zrobilyscie kiedykolwiek cos bardzo glupi 25.06.06, 19:11
                Nick tłumaczy wszystko..
                • Gość: jebnięty Re: Czy zrobilyscie kiedykolwiek cos bardzo glupi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.06, 19:14
                  tak? a co na przykład?
                  • Gość: kali Re: Czy zrobilyscie kiedykolwiek cos bardzo glupi IP: *.ztpnet.pl 28.06.06, 02:35
                    Odpowiedzi sie nie doczekasz. Cos pierdnie i ucieka.
          • waldek1610 Re: Czy zrobilyscie kiedykolwiek cos bardzo glupi 26.06.06, 06:24
            Gość portalu: hehehehhe napisał(a):

            > skad wiesz co ona chciala od ciebie jesli nie zna polskiego???tylko nie pisz
            > ze znasz chinski czy japonski hehhehe


            ...caly cywilizowany swiat komunikuje sie po angielsku...no widocznie za
            wyjatkiem Ciebie Hehehe :)
            • Gość: .. Re: Czy zrobilyscie kiedykolwiek cos bardzo glupi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.06, 12:07
              hmm??naprawde???ojejku ta junko to rzeczywiscie ideał nie dosc ze laska to
              jeszcze zna angielski dobra w łozku po prostu cudo jak z filmu!!!dziwne ze ty
              ja zostawiłes,to nie mozliwe !!!jak mozna tak traktowac kobiete -starła sie dla
              ciebie a ty ja olales,oj nie ładnie!!!!zostaw zone i szukaj junko!!!
              natychmiast!!!
              • waldek1610 Re: Czy zrobilyscie kiedykolwiek cos bardzo glupi 26.06.06, 12:32
                Piszesz, trzy po trzy, zypelne bzdury. Junko zaslugiwala na to zeby ja
                zostawic, bo byla samolubna, a angielski to znaja ludzie nie tylko na filmie z
                Hollywood :)
                • zemfira_ do kurka.mala 26.06.06, 20:26
                  To smutne co piszesz, ale jestes jeszcze bardzo mloda i dobrze, ze widzisz
                  swoje bledy juz teraz. Zreszta tego chyba nie mozna traktowac w kategorii
                  bledu... Jestes inteligentna i wartosciowa. Daj sobie szanse na zycie, nie
                  skupiaj sie na krytyce wlasnej osoby i nie pozwol by czyjas krytyka/krzywe
                  spojrzenia Cie hamowalo. Naprawde wszystko przed Toba, tym bardziej, ze na
                  dobry start masz dobre studia, inteligencje i chyba dosc trzezwe spojrzenie na
                  zycie. Chyba niewiele osob na tym forum moze sie tym wszystkim pochwalic. Pzdr.
                  • waldek1610 Re: do kurka.mala 27.06.06, 08:09
                    zemfira_ napisała:

                    > Jestes inteligentna i wartosciowa.

                    Dzieki, z tym ze ja jestem facetem... :)
                    • waldek1610 do Zefiry 27.06.06, 08:12
                      teraz zauwazylem ze to bylo do kurki malej, a ja myslalem ze... od kurki
                      malej...Niezle potrafisz zamieszac Zefira.

                      Dlaczego po prostu nie napiszesz pod jej wypowiedzia? Moze specjalnie piszesz
                      na samym dole zeby zaglusic mnie, i zeby twoja wypowiedz byla bardziej
                      widoczna? :) Znam takie taktyki...:)
                      • Gość: . Re: do Zefiry IP: 80.54.176.* 27.06.06, 12:59
                        zemfira jak cos!!
                        • zemfira_ Re: do Zefiry 27.06.06, 21:35
                          Wlasnie. Dzieki.
                • Gość: ..... Re: Czy zrobilyscie kiedykolwiek cos bardzo glupi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.06, 12:32
                  zupełne bzdury to piszesz tylko ty!!!!ludzie juz maja po dziurki w nosie
                  historie z junko,które sa pewnie wymyslone...ty to masz wyobraznie....
                  • waldek1610 Re: Czy zrobilyscie kiedykolwiek cos bardzo glupi 29.06.06, 08:11
                    moja histori taka wydaje sie tobie niewiarygodna ze nie moze byc prawdziwa? :)
                    Co tobie wydaje sie ze kazdy siedzi pod blokiem od malego do usranej starosci
                    jak ty? :)
    • nglka Re: Czy zrobilyscie kiedykolwiek cos bardzo glupi 28.06.06, 03:37
      Jak się głęboko zastanowię to cholernie głupie było to, że po półrocznej znajomości internetowej pojechałam na wakacje na drugi koniec polski do faceta, o którym pojęcia bladego nie miałam poza rzeczami, które napisał (nawet nie mogłam wówczas stwierdzić jednoznacznie czy to była prawda).
      Zakończyło się dwuletnim związkiem, wspólnym zamieszkaniem i skończyło się.

      Tak tylko teraz siedzę i myślę co bym zrobiła mojej córce, gdyby mi wyskoczyła z takim pomysłem...
      • waldek1610 Re: Czy zrobilyscie kiedykolwiek cos bardzo glupi 29.06.06, 08:12
        Zreszta ja w podobny sposob poznalem Junko...byc moze nie jest to najlepszy
        sposob na trwaly zwiazek.
    • Gość: zadrzemiona Re: Czy zrobilyscie kiedykolwiek cos bardzo glupi IP: *.net-serwis.pl 28.06.06, 16:01
      Zrobiłam świństwo mojej przyjaciółce. Zostawiłam ją chorą, samą, nocą w obcym
      mieście, bez mapy i pieniędzy, a sama poszłam na imprezę z nowopoznanym,
      swietnym chłopakiem. Rozchorowała się się jeszcze bardziej i nabawiła się
      zapalenia płuc. Wybaczyła mi, ale choć minęło kilka lat, nadal mam poczucie
      winy :((
      • waldek1610 :)............albo raczej :( 29.06.06, 08:14
        No to ladnie, a co piliscie z chlopakiem tej nocy jesli mozna spytac? :)
        • Gość: zadrzemiona Re: :)............albo raczej :( IP: *.net-serwis.pl 29.06.06, 11:32
          Drinki i piwo :P
          • waldek1610 Re: :)............albo raczej :( 29.06.06, 11:46
            i na pewno na tym sie nie skonczylo... :)
            • Gość: gabi Re: :)............albo raczej :( IP: *.range86-130.btcentralplus.com 29.06.06, 13:20
              Poszłam do łóżka z kolegą męża 2 miesiące przed ślubem:)Było odlotowo!!!:):)
              • waldek1610 Re: :)............albo raczej :( 30.06.06, 06:28
                Gość portalu: gabi napisał(a):

                > Poszłam do łóżka z kolegą męża 2 miesiące przed ślubem:)Było odlotowo!!!:):)

                Przed swoim slubem czy kolegi meza?
                • Gość: gabi Re: :)............albo raczej :( IP: *.range86-130.btcentralplus.com 01.07.06, 20:49
                  Przed swoim:)
    • Gość: nie Re: Czy zrobilyscie kiedykolwiek cos bardzo glupi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.06, 23:54
      nie...
    • Gość: ja Re: Czy zrobilyscie kiedykolwiek cos bardzo glupi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.06, 00:14
      hmmmm

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka