Dodaj do ulubionych

ja tez zdradzilam

IP: *.lodz.dialog.net.pl 28.01.03, 19:49
Witajcie! Jestem z moim facetem od opnad pieciu lat. Nie ukladalo nam sie od
dawna, poprzez czat internetowy poznalam innego mezczyzne i ...stalo sie.
Trwalo to ponad pol roku, widywalismy sie rzadko, on byl z innego miasta,
ale zdazylam sie zakochac. Jak to zwykle bywa, moj mezczyzna o wszystkim sie
dowiedzial(od naszego syna), i..stanelam przed najtrudniejszym w zyciu
wyborem. On mi wybaczyl, tamtego zostawilam, ale..przestrzegam wszystkie
kobiety, zastanowcie sie, zanim zrobicie taki krok jak ja. To co czuje, to
koszmar. Wiem, ze zrobilam rozsadnie, dla dobra dziecka i rodziny, ale o
tamtym wciaz nie moge zapomniec. Przeraza mnie to. Jak mam dalej zyc? A moze
powinnam jednak isc za glosem serca??
Obserwuj wątek
    • aneczka2003 Re: ja tez zdradzilam 30.01.03, 18:00
      MYŚLI SIĘ PRZEWAŻNIE PRZED CZYNEM
      TERAZ TRZEBA PONOSIĆ TEGO KONSEKWENCJE
      OSOBIŚCIE JESTEM PRZECIWKO TAKIEMU POSTĘPOWANIU I NIE POPIERAM TEGO A DLA
      TAKICH JAK TY MAM TYLKO SŁOWA KRYTYKI
      • Gość: dido Re: ja tez zdradzilam IP: *.chello.pl 30.01.03, 19:21
        myslisz tylko o sobie - a co z twoim mezem i dzieckiem? ciesz sie ze ci
        wybaczyl, a nie zostawil i nie zwymyslal od najgorszych dz.... jak ma sie
        rodzine, to dokonalo sie pewnego wyboru i trzeba umiec ponosic
        odpowiedzialnosc. skoro zostawilas tego drugiego, to nie ma nad czym sie
        zastanawiac - juz teraz nie odwrocisz czasu. widocznie glos twojego serca byl
        taki, zeby wrocic do meza - bo tak przeciez zrobilas. nie zaluj niczego,
        czlowiek uczy sie na bledach, ale na przyszlosc - WIECEJ ROZSADKU - NIE JESTES
        SAMA NA SWIECIE I SWOIM POSTEPOWANIEM WPLYWASZ NA ZYCIE INNYCH - NIE KRZYWDZ
        ICH!!!!!! POZDRAWIAM!
        • Gość: kasia Re: ja tez zdradzilam IP: 62.233.185.* 30.01.03, 22:53
          No wlasnie...DZIECKO...Gdyby nie ono moglabys sie zastanowic nad tym ale w
          takiej sytuacji to chyba najlepszym wyjsciem bedzie zostanie przy rodzinie.Z
          tamtym facetem spotykalas sie rzadko,w sumie nie wiesz jaki jest naprawde.W
          realnym swiecie moglby sie nie sprawdzic.Bezwzgledu na to jaka decyzje
          podejmiesz to i tak bedziesz cierpiec,ja wiem...serce nie sluga...ale zgadzam
          sie ze swoimi poprzednikami ze nie mozesz ranic swoich bliskich a w
          szczegolnosci syna.Wydaje mi sie tez ze nie bylas zbyt przygotowana na to zeby
          zalozyc rodzine i teraz przechodzisz kryzys.Pomysl na kim Ci najbardziej
          zalezy i z kim chcesz byc.
    • Gość: atkin Re: ja tez zdradzilam IP: proxy / *.zywiec.plusnet.pl 31.01.03, 15:31
      Zdradziłaś, a ja mam ochotę to zrobić.
      Jestem z facetem od dwóch lat z kilkumiesieczną przerwą, która zaważyła na
      moich uczuciach i obecnym stanie rzeczy.
      Był tym pierwszym, jedynym, wymażonym i jak myślałam "na zawsze". Po półtora
      roku chciał się zastanowić czy to ma sens. Była przerwa, którą początkowo
      strasznie przeżywałam. Godzinami zastanawiałam się czy robiłam coś nie tak, co
      było nie w porządku itp. itd.
      Ale czas leczy rany.
      Przeszło.
      Po pół roku wrócił z błaganiem i juz został. Jesteśmy razem.
      Jesteśmy, ale to juz nie to samo. Jestem asertywna, nie potrafię się do końca
      zaangażować. Seks jest na najwyzszym poziomie więc nie stanowi problemu, ale
      mimo wszystko mam ochotę zasmakować kogoś innego.
      Nawet nie mam nikogo konkretnego na oku, ale mam przeogromną ochotę szukać...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka