karolcia1102
14.07.06, 13:27
Miałam wtedy zjazd na uczelni i nocowałam w akademinku. Po zajeciach przyszedł
do mnie w odwiedziny znajomy. Mielismy w planach impreze wieczorem i wypadało
sie wykapać. Przebrałam sie w recznik. On nadal u mnie był. Poprosiłam żeby mi
za chwile przyniósł żel pod prysznic. I przyniósł. Ja juz byłam wtedy bez
recznika. Nie miałam trudności żeby go zaciągnąc pod prysznic. A teraz mi
troche głupio. Mam go przeprosić? Czuje ze mi na nim zależy!!!