Dodaj do ulubionych

Milosc na odleglosc

13.09.06, 07:28
Ja go kocham on mnie kocha ale nie mozemy byc razem bo on jest tysiace km
odemnie .....widujemy sie kilka razy w roku planujemy slub za 2 lata jak
skacze szkole i pojade do niego...Myslicie ze przetrwamy ? A wam zdarzaly sie
takie sytuacje....pokonaliscie trudnosci prosze o wasze wypowiedzi
Obserwuj wątek
    • agha4 Re: Milosc na odleglosc 13.09.06, 08:35
      jezeli to jest prawdziwa miłość....to przetrwa....nawet jak dziela was tysiace
      kilometrow....



      "Nie kilometry dziela ludzi lecz obojętność"
      • duchess85 Re: Milosc na odleglosc 13.09.06, 10:03
        Przetrwa... Za 2lata kończę studia, a 700 km to nie koniec świata, choć za
        granicą... Pzdr i wytrrwałosći życzę:)
    • Gość: kali Re: Milosc na odleglosc IP: *.ztpnet.pl 13.09.06, 10:17
      Zamieszkacie razem i okaze sie, ze nie pasujecie do siebie. Sram na to.
      • evel86 Re: Milosc na odleglosc 13.09.06, 11:41
        haha:)
        no coz, powiem Ci ze ja bym chyba zrezygnowala...
        ale zaraz pewnie mnie ukrzyżują za wlasne zdanie, wiec powiem Ci to co musze
        (bo inaczej bedzie ze zazdroszcze): "oczywiscie jesli to prawdziwa milosc to
        przetrwa"
        ble... ble... ble...
        • Gość: tenshi Re: Milosc na odleglosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 11:57
          Ja jestem w takim związku od półtora roku, on wcale nie jest tak daleko, bo
          zaledwie 230 km, ale moje studia i praca i jego choroba (zachorował rok temu na
          białaczke i baaaardzo dużo czasu spędza w szpitalu), jakos nie pozwalały na
          częstsze spotkania niż raz na 1,5 miesiąca, czasem 2 miesiące. Miałam już
          bardzo duże wątpliwości, bo bardzo brakuje mi kogoś, kto byłby ze mną na
          codzień, nawet zerwałam z nim, ale nie mogłam sobie wyobrazić życia bez niego i
          bardzo szybko wróciłam. Na razie sie trzymamy i zobaczymy co dalej...
          • evel86 Re: Milosc na odleglosc 13.09.06, 11:58
            to powodzenia zycze:)
          • Gość: happyend84 Re: Milosc na odleglosc IP: 62.69.207.* 13.09.06, 12:12
            Nie dość że dzielą was kilometry to Ty jesteś jeszcze przy nim :) Godne
            podziwu, życzę wam wiele szczęścia.
          • gabiczek6 Re: Milosc na odleglosc 13.09.06, 12:35
            a ja sobie myślę ,że to zależy od tego jak bardzo się kochacie.Jeżeli jesteście
            siebie pewni to powinno się udać.Nie ma na świecie żeczy niemożliwych!!!!!!!!
            na pewno nie będzie to łatwe ale głowa do góry !!!!!
          • alutta Re: Milosc na odleglosc 14.09.06, 12:32
            witaj
            to rzeczywiscie jestes w podobnej sytuacji
            laczy nas wiecej niz myslisz tylko ze moj brat nie chlopak zachorowal na
            bialaczke ro ktemu
            pozdrawiam goraco i 3maj sie
          • nadia211 Re: Milosc na odleglosc 11.10.06, 15:46
            ...poznałam chłopaka przez internet. Znamy się nie długo zaledwie dwa miesiące.
            Dwa tygodnie temu powiedział mi że jest Smiertelnie chory- białaczka!!! Mam
            jednak wątpliwości Ci mówi mi prawdę? O co mogła bym go zapytać w związku z tą
            chorobą bym mogła sie upewnić czy to prawda? Była bym wdzięczna za pomoc. Życze
            wygrania z chorobą i wzajemniego wsparcia. Razem wam się uda!Pozdrawiam Nadia
        • alutta Re: Milosc na odleglosc 14.09.06, 12:30
          no tak mam nadzieje
          • Gość: alicja Re: Milosc na odleglosc IP: 83.238.169.* 15.09.06, 18:23
            byłam w związku na odległośc przez prawie 4 lata. wydawało sie, ze wszystko
            przetrwamy, bo tak sie kochaliśmy. rozpadło sie w dwa tygodnie (brak
            komunikacji, nieporozumienia). no coz, ale Tobie życze powodzenia.
      • alutta Re: Milosc na odleglosc 14.09.06, 12:29
        Gość portalu: kali napisał(a):

        > Zamieszkacie razem i okaze sie, ze nie pasujecie do siebie. Sram na to.
        a ja sram na ciebie juz mieszkalismy razem
    • diablica20 Re: Milosc na odleglosc 13.09.06, 11:56
      hmm szczerze? watpie...
    • Gość: GISELE Re: Milosc na odleglosc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.06, 12:03
      wlasnie mama taka sytuacje, 1200 km...zaczelismy byc ze soba mimo ze bylo raczej
      wiadome ze za 2 miesiace bedziemy musieli sie rozstac..tzn ja wrocilam do
      polski, mimo wsyztsko jestesmy razem na razie widzielismy sie raz od miesiaca.
      kiedy widzimy sie znowu...czas okaze ...czas pokaze czy wogole nam to odpowiada
      i czy do siebie wogole pod tym wzgledem pasujemy...
    • Gość: happyend84 Re: Milosc na odleglosc IP: 62.69.207.* 13.09.06, 12:14
      Ja byłam w podobnej sytuacji, ale jakoś nie wyszło.
      Chociaż bardzo chciałam żeby wyszło.
      On ma mature więc po co ma nieporzebnie zawracać sobie głowę mną, niech się
      skupi na nauce.
      ale wiem jedno on tego żałuje, a ja już przestaje tego żałować.
      Wszystko zależy od waszego podejścia do "odległości" bo czasem można mieszkać
      na jednej ulicy i nie widywać się tak często.
      • Gość: m Re: Milosc na odleglosc IP: *.asta-net.com.pl 13.09.06, 17:02
        co ty! moim zdaniem to nie ma szans/ powiedz,czy wy sie w ogole znacie?? raz do
        roku... dajrze pokój. sama mialam chlopaka daleko daleko. widywalismy sie tak
        co 6-8 miesięcy. bylismy razem trzy lata.kochalismy sie bardzo mocno! ale to
        nie wystarczylo... :( jest to bardzo trudne i prawie niemozliwe. nic nie
        robicie wspolnie, z czasem przestaniecie miec wspolne sprawy..zobaczysz.
        • zbuntowany_aniol2 Re: Milosc na odleglosc 13.09.06, 17:27
          powodzenia na trudnej drodze zycia.......
          • alutta Re: Milosc na odleglosc 14.09.06, 12:29
            dzieki dzieki
        • alutta Re: Milosc na odleglosc 14.09.06, 12:37
          moze masz racje
          racje niewiem
          znamy sie czy nie znamy...nikt nikogo nie zna do konca zreszta mi widujemy sie
          co 3 miesiace , mieszkalismy ze soba
          a od soboty planujemy slub hihi
      • alutta Re: Milosc na odleglosc 14.09.06, 12:34
        zgadzam sie z toba calkowcie
    • sweet_fantasy Re: Milosc na odleglosc 14.09.06, 12:31
      mnie osobiscie nie przytrafilo sie nic podobnego ale moja psiapsiola ma faceta
      we wloszech i jest im super. Poza kilometrami dzieli ich roznica wieku ale i
      tak sa najszczesliwsza para jaka widzialam. Tylko ze oni spotykaja sie
      conajmniej raz w miesiacu. Ale glowa do gory prawdziwa milosc pokona wszelkie
      odleglosci!
      • alutta Re: Milosc na odleglosc 14.09.06, 12:37
        tez w to wierza
    • lykaena Re: Milosc na odleglosc 14.09.06, 14:49
      witam, Ja od roku zyje w zwiazku na odleglosc,na bardzo duza odleglosc. Mamy
      wspolne mieszkanie u niego w miescie,kiedy ja jestem u siebie mieszkam jeszcze z
      rodzicami.U nas jestem miesiac czasem dwa,a u rodzicow miesiac,poltora
      wczesniej on bywal czesciej u mnie tak ok 3 tyg razem,pozniej 3 osobno.Na razie
      inaczej sie nie da niestety,ale bardzo sie kochamy,jestesmy zareczeni,mysle ze
      nam sie uda, szczgolni ze ja widze same plusy takiego zwiazku,ale ja mam taki
      charakter.Potrzebuje po prostu takich przerw.Im dluzej sie nie widzimy,tym
      bardziej za soba tesknimy i pozniej przez ten miesiac jest cudownie.Obawiam sie
      tylko co bedzie jak nasza sytuacja,a wlasciwi moj wyklaruje sie na tyle ze
      bedziemy mogli bez przerwy mieszkac razem;)
      • Gość: Alutta;-) Re: Milosc na odleglosc IP: *.lubin.dialog.net.pl 14.09.06, 16:39
        Podobnie jest z nami niewidzimy sie dlugo ale jak juz jestesmy razem to jest
        cudownie
        • Gość: envy Re: Milosc na odleglosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 02:11
          jesli sie kochacie to wyjdzie :) tylko ze musicie byc pewni siebie - zaufanie i
          te sprawy...
          moj chlopak mieszka ode mnie 400 km i jakos dajemy sobie rade. Oczywiscie, nie
          jest rozowo, ale to sa glownie takie glupie rzeczy - nie wyjdziesz z nim i ze
          znajomymi stad, nie widzisz go codziennie - nie wpadasz na niego... Ale jak
          mowie, jesli Ci zalezy to wyjdzie.
          • alutta Re: Milosc na odleglosc 15.09.06, 08:37
            boje sie ze zazdrosc nas zniszczy
            • Gość: nika Re: Milosc na odleglosc IP: *.asta-net.com.pl 15.09.06, 19:51
              odpowiedz sobie sama przed sobą-czy go znasz, bo mi sie wydaje,ze nie. jak sie
              tyle nie widzicie to jest cudownie, ale co jak bedziecie ciągle razem??? nie
              znacie swoich kaprysów, humorków, nie byliście w zadnej extremalnej sytuacji,
              czy chocby pobramkowej.. przed ślubem pomieszkałabym na twoim miejscu z nim, by
              się w koncu poznać.. i nauczyc byc razem. powodzenia.
              • alutta Re: Milosc na odleglosc 16.09.06, 09:12
                juz ze soba mieszkalismy
    • kc_82 Re: Milosc na odleglosc 15.09.06, 20:18
      Powiem Ci tak, ja przeszlam przez to, dzielilo nas 700 km, widzielismy sie co
      2-3 miesiace tylko tydzien, badz dwa tyg. Byly prawie codzienne rozmowy, ogromne
      rachunki tel. ktore moja Mama ukrywala przed Tata :) byly codzienne rozmowy na
      necie, smsy, listy.
      Kazde spotkanie traktowalismy jak nagrode za nasze cierpienia ( tesknote ).
      Przez to docenialismy chwile spedzone razem, to utrwala zwiazek.
      Jesli jestes z druga osoba dzien w dzien to nie czujesz tesknoty, a jak ta druga
      osoba jest daleko od Ciebie - doceniasz bardziej ja i wasze rzadkie spotkania.
      U nas to scementowalo nasz zwiazek.
      Jesli ktos chce, wytrzyma czas i dzielace km, jesli ktos kocha, jest w stanie
      wytrzymac wszystko, pod warunkiem ze mu zalezy.


      To pozytywny scenariusz, oczywiscie nie zawsze jest kolorowo, bywa tez zle.
      Ale tego Ci nie zycze.
      Powodzenia !
    • kotek_vel_lol2 Re: Milosc na odleglosc 16.09.06, 00:25
      wroc do ksiazek lepiej ...
      • alutta Re: Milosc na odleglosc 16.09.06, 09:13
        no tak
        odrazu widac ze niektorzy z was po prostu nie wierza w prawdziwa milosc
        • kotek_vel_lol2 Re: Milosc na odleglosc 16.09.06, 19:53
          alutta napisała:

          > no tak
          > odrazu widac ze niektorzy z was po prostu nie wierza w prawdziwa milosc

          raczej dziecinna naiwnosc ...
          • alutta Re: Milosc na odleglosc 19.09.06, 16:50
            Przestan Twoj pesymizm mnie przeraza jak na sie uda zaprosze cie na slub
    • Gość: N.E.O challo to ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.06, 22:53
      ... ja pędzę do ciebie światłowodem ... mam do przebycia długą drogę ...
      • Gość: gosk@ Zwiazek na odlegosc??? IP: 217.33.74.* 18.09.06, 16:00
        Bylam w zwiazku z Grekiem, nie udalo sie... Za duza odleglosc i problemy z
        czestym widzeniem sie... Rozpadlo sie. Teraz jestem z Anglikiem. Jeszcze
        wieksza odlegosc i duza roznica wieku. Ale... Zrobimy wszystko, abym byla tutaj
        jak najczesciej. Tez jeszcze sie ucze, ale zawsze mozna to pogodzic, jak sie
        chce. Jest TYLKO jeden problem, kwestia finansowa. Jezeli ma sie pieniadze,
        mozna WSZYSTKO. Czeste spotkania, dlugie rozmowy przez telefon...Poza tym
        trzeba byc upartym i chciec byc razem, Jezeli milosc na odlegosc przetrwa to
        jest to PRAWDZIWA MILOSC. Tylko, aby byc w takim zwiazku na odlegosc, trzeba
        sie znac, nie przez tydzien lub dwa, ale zdecydowanie dluzej...Pozdrawiam :)))
    • Gość: Natalka Re: Milosc na odleglosc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.06, 09:00
      Jesteśmy razem krótko, bo 2 miesiące i dzieli nas "jedynie" 90km i 7 lat
      różnicy wieku, ale wcale tego nie odczuwam. Spotykamy sie rzadko, bo on ma
      pochłaniającą mnóstwo czasu pracę, ja szkołę. Narazie nam sie udaje liczę na
      to, że tak będzie zawsze. Nie poddawaj się. Z całego serca życze Wam
      powodzenia.;o)
    • Gość: kaska12 Re: Milosc na odleglosc IP: *.stk.vectranet.pl 21.09.06, 10:54
      jajestem ze sowim chlopakiem 3lata mieszkamy 200km od siebie jak sie chce
      wszystko ejst mozliwe
      • Gość: megi Re: Milosc na odleglosc IP: 83.70.174.* 21.09.06, 11:49
        no niestety w dzisiejszych czasach juz tak bywa ze z powodu mozliwosci
        zarobienie wiekszych pieniedzy mlodzi ludzie i nie tylko wyjezdzaja daleko
        czesto ryzykujac trwalosc ich zwiazku.ja z moim chlopakiem jestem od ponad 3
        lat,od 1,5 roku jest w irlandii...obecnie jestem u niego bo sa wakacje i
        wlasnie pisze tego posta z pracy:Dwracam 8 pazdz bo szkola...dodatkowo
        rozpoczelam 2 kierunek studiow.nastepny bilet do niego mam na 16 list i tylko
        na 4 dni(niestety).potem on przyjezdza na swieta.Ogolnie to spotykamy sie co
        poltora miesiaca,codzienne rozmowy przez internet(msn) i tak wlasnie wyglada
        moj swiat.Jest nam ze soba dobrze ale trzeba pamietac zeby jednak spotykac sie
        jak najczesciej bo zwiazek na odleglosc wymaga wiekszej 'pielegnacji'niz taki
        normalny...wytrawalam juz tyle i wytrwam na pewno nastepne 1,5roku...jest
        cudownie
    • pegi1988 moja milosc na odleglosc 11.10.06, 20:51
      Jestesmy blizej sibie niz inne pary, a dziela na kilometry. widujemy sie raczej
      rzadko raz na 1.5 miesiaca. jednak jestem szczesliwa jak nigdy . nie
      zamienilabym tego zwiazku na nic innego
    • Gość: Mimoza Re: Milosc na odleglosc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.06, 18:23
      a ja znałam sie z moją Miłością rok, wszystko(prawie) było piekne i
      wspaniałe,nawet to ze był w Irlandii i widywalismy sie tylko na feriach
      wakacjach i jego krótkich urlopach.A wczoraj rzucił mnie( 10 dni po pierwszej
      rocznicy) bo boi sie ze bedę go zdradzac na kazdym kroku.odległosc to nic jeśli
      nie ma sie zaufania i nadziei ze bedzie ok.Wciąż go kocham, ale on mnie chyba
      już nie skoro wybrał zycie beze mnie,i teraz tylko łzy...związek na odległość
      jest dla wyczynowców,pozdrawiam i zyczę powodzenia w miłości.Niestety ja juz w
      tą prawdziwą nie wierzę:(
      • Gość: czesia Re: Milosc na odleglosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.06, 10:30
        od 3 miesiecy mój związek stał sie zwiazkiem na odległość
        najpierw moj miesieczny wyjazd pozniej praca Mojego która miała skonczyc sie
        dwa tygodnie temu a jak dobrze pojdzie za kolejne dwa być może wróci...na jak
        długo nie wiem...
        odległość w jednych aspektach zbliża jeżeli jest zaufanie i nadzija na pwrót i
        bycie razem
        ale bywa tez ciezko... czasami są takie dni ze lepiej by bylo gdyby tych
        kilometów nie było ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka