takaja88
24.10.06, 21:22
ostatnio zaczelam zastanawiac sie nad ewnym zjawiskiem. Mianowicie chodzi o
to ,że nie umiem dogadać się z facetami. Kiedy mam porozmawiać z kolegą nawet
takim którego teoretycznie długo znam ( bo paktycznie z nim nie rozmawialam)
to robie sie strasznie zakłopotana, denerwuje sie. Ostatnio jest już lepiej,
od kąd poszlam na studia czyli od jakiegos miesiąca poznalam juz wielu
chlopców ale problem wciąż we mnie tkwi. Ja bardzo chce to zmienic (to nie
jest tak ze ja uciekam przed chlopcami) ja podchodze i zagaduje ale ja
poprostu nie wiem o czym z nimi rozmawiac. Jak rozmowa sie nie klei i zapada
taka niezręczna cisza pesze sie i mam ochote uciekać. Ostatnio spędzam troche
czasu z kolegą ze starszego roku ale raczej tylko wieczorami bo wtedy staje
sie bardziej pewna siebie i bardziej rozgadana. Ale i tak w pewnym momencie
zapada cisza, on mowi :powiedz cos i wtedy ja juz zupełniesie blokuje.
Dlatego zaczelam pic alkochol przed spotkaniami. wtedy czuje sie totalnie
wyluzowana. Pomózcie mi oco tu chodzi!? czy tylko ja tak mam? J na prawde
chce zmienic swoje relacje z chlopcami!!! pomocy!! aha mam prawie 19 lat