nienormalny...?

01.12.06, 18:00
we wczesniejszym poscie opisalam swoją sytuację z chłopakiem. Przypomnę, że
trwało rok czasu z czego ja doświadczyłam chwile zapewnienia o wiecznej
miłości, o tym, że jestem jedyna itd ale także maksymalne chamstwo, brak
szacunku i egoizm. Krzyczał strasznie, mówił przykre rzeczy i wyzywał a
później przytulał mnie, czule całował a ja wybaczałam..... naprawdę mnie
kochał na zabój bo zawsze łapał doła kiedy było źle. Teraz się rozstaliśmy a
on wogóle żadnej skruchy nie ma, że był zły, wogóle zachowuje się jakby nic
się nie stało a mało tego jest zły kiedy ktoś staje po mojej stronie.
Czy on jest normalny czy o co mu chodzi....?
    • Gość: @ Re: nienormalny...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.06, 18:06
      nienormalna to ty jesteś
      • Gość: DAYdarknessNO.1 Re: nienormalny...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.06, 18:09
        zgadzam sie z poprzednikiem
      • Gość: maaaluska Re: nienormalny...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.06, 18:39
        W czym się przejawiła moja nienormalność? Pewnie w tym, że godziłam się na jego
        zachowania.... to raczej nie jest moją ulkomnością ale miłością- przyznaję ale
        że głupią....
    • Gość: Ola Re: nienormalny...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.06, 18:21
      Ma Cie w pupce taka jest przykra ale prawda...
    • betti22 Re: nienormalny...? 01.12.06, 19:15
      hej..sluchaj moim zdaniem to on poprostu ma problemy sam ze soba..nie potrafi
      byc w zwiazku..skoro tak sie zachowywal jak pisalas..milosc to nie ciagle
      przepychanki... a to ze teraz sie tak zachowuje?? sa dwa wytlumaczenia 1: jest
      kompletnym dupkiem i nie masz co zalowac ze sie rozstalas z nim 2: wynika to z
      tego ze jest facetem a jak wiekszosc (bo nie wszyscy) facetow nie potrafi sie
      przyznac do bledu i porazki wiec jest mu glupio i ukrywa to pod maska
      obojetnosci...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja