Dodaj do ulubionych

Jak flirtować?

02.01.07, 13:52
Mam taki problem... Proszę o porady i wasze doświadczenia.

Mam już swoje lata - jestem po studiach ale przed trzydziestką, więc raczej
ten problem jest nietypowy jak na mój wiek. No ale co zrobić. Jestem w stałym
związku. Jestem nieśmiała. Napisałam w tytule, że chciałabym nauczyć się
flirtować, ale właściwie to trochę dłuższy problem do omówienia.

Chciałabym nauczyć się rozmawiać zabawnie i na luzie. Np. na imprezach. I z
mężczyznami i z kobietami. Z mężczyznami to oczywiście najfajniej. Ale to nie
musi być flirt. Jak już pisałam, jestem nieśmiała i znalazłam sobie też
nieśmiałego faceta. Od jakiegoś czasu postanowiłam się jednak zmienić. Np.
dawniej jak widziałam, że kobieta wesoło i na luzie rozmawia z mężczyzną, to
uważałam to od razu za flirt a nawet coś takiego dosyć zobowiązującego. Że
niby ona się deklaruje, że go podrywa. Albo że się mu narzuca.

Ale od pewnego czasu stwierdziłam, że to nie tak. Ludzie po prostu lubią
rzucać sobie różne teksty, a czasem podteksty i to do niczego nie zobowiązuje,
a jest wesoło. I że ludzie flirtują ale nie odbierają tego jak coś
zobowiązującego. Zresztą ja mam w ogóle problem w takich lekkich rozmowach
towarzyskich, również z kobietami. Ja umiem mówić o sprawach głębokich,
poważnych, prowadzić intelektualne dyskusje, ale wcale nie umiem prowadzić
tzw. salonowych konwersacji. I zazdroszczę ludziom którzy to umieją.

I teraz mój problem polega na tym, że nie wiem, jak to robić, bo mi to ciągle
nie wychodzi. Mówią, pierwsze wrażenie jest najważniejsze. Ja jak się napnę -
to zrobię super pierwsze wrażenie, ale potem nie wiem już co powiedzieć i
ludzie się ode mnie odwracają. Albo gdy próbuję naśladować kogoś, zastosować
czyjeś sposoby na towarzyską rozmowę, to wydaje mi się że się narzucam
rozmówcy. Tamta osoba mówiła niby to samo czy podobnie i nie wyglądało, że się
narzuca. A ja jak próbuję tego samego, to... albo jest mi samej głupio, że się
narzucam, albo ten rozmówca tak jakby się wycofuje.

Nie wiem, co źle robię. Myślę sobie że jestem gorsza i że nie wychodzi mi to
co innym ludziom łatwo przychodzi.

Bardzo proszę o porady. Mój facet mi nie pomoże, bo sam jest nieśmiały, chyba
jeszcze gorzej niż ja.

Najbardziej byłabym wdzięczna za jakieś przykłady, co i jak powiedzieć. Nie
żebym to wryła na pamięć, ale dobrze mieć przykłady, żeby na nich się oprzeć.
Myślę, że potrzebuję treningu, ale ja nie wiem, od czego zacząć z tym treningiem.

Tylko mi nie piszcie, że jestem przecież i tak wartościową osobą i po co mi
gadanie o pierdułach, skoro potrafię rozmawiać o rzeczach głębokich itd. Bo
sama tak kiedyś myślałam, ale teraz uważam że prawdziwy człowiek powinien
umieć i to i to.
Obserwuj wątek
    • Gość: <> Re: Jak flirtować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.07, 13:54
      mysle ,ze przede wszystkim ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyc ,tzn.probowac
      prowadzic lekkie konwersacje w towarzystwie jak najczesciej
      • alutka0 Re: Jak flirtować? 02.01.07, 14:03

        > mysle ,ze przede wszystkim ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyc ,tzn.probowac
        > prowadzic lekkie konwersacje w towarzystwie jak najczesciej

        Zgadzam się z tobą.

        Ale potrzebuję podstaw. Może jakichś przykładowych tekstów. Bo jak na razie to
        mam pustkę w głowie w takich sytuacjach. No i boję się przesadzić. Podam
        przykład. Mnie się to wydaje wręcz głupie, ale miałam taką sytuację - jak
        powiedziałam raz jednemu facetowi, że ma fajną koszulkę, to się speszył. I teraz
        nie wiem, czy nie powinnam mężczyznom mówić komplementów dotyczących ubrania?
        Czy ten fecet był jakiś dziwny? Co źle zrobiłam?
    • nemo1968 Re: Jak flirtować? 02.01.07, 14:27
      Przykłady masz w głowie, przeciez piszesz, ze nie jest zupelnie pusta :-)
      Nie ma obowiazku bycia luzakiem w grupie, poza tym skad wiesz ile wymuszone
      luzactwo moze kosztowac innych. Wyobraz sobie kogos "luzackiego" w
      towarzystwie, moze ta osoba przezywa meki, ze dzis ma gorszy poziom.

      Szukaj absurdu w tym, co ludzie mowią, jak sie zachowuja, ubierają. Potem, po
      upewnieniu sie, ze bedziesz zrozumiana ten absurd wydobywaj lub jeszcze
      bardziej zakrecaj. Wtedy jest wesolo. Poszukaj instynktownie partnera/partnerki
      do takiej zabawy i kieruj swoje slowa do tej osoby. Inni moga sie przysluchiwac
      lub nie, to ich sprawa. Nie ma uniwersalnego spisu tematow, to wynika z
      kontekstu i sytuacji.

      Intelektualne dyskusje tez bywają prowadzone jezykiem prostym i wesolym.
      Jezeli potrzebujesz natchnienia, to czytaj dowcipy. Jezeli niektore ci utkwia w
      glowie, to mozesz je potem przytaczac ale zawsze w kontekscie aktualnej
      sytuacji. Lepiej powiedziec cos raz, naturalnie niz ciągle paplac bez sensu.

      Acha - nie płaca ci za bycie klaunem na imprezie, wiec sie nie napinaj.
      pa
      • alutka0 Re: Jak flirtować? 02.01.07, 15:03
        Dzięki za porady. To rzeczywiście niezłe, co mówisz.

        Z napinaniem to nie jest tak, że staram się robić za duszę towarzystwa i
        wszystkich zabawiać. Ja po prostu muszę włożyć mnóstwo wysiłku w samo to, żeby
        wejść w towarzystwo i nawiązać pierwszy kontakt. I ten pierwszy kontakt na ogół
        mi wychodzi, tylko potem coś się sypie. Nie wiem dlaczego tak jest.
        • nemo1968 Re: Jak flirtować? 02.01.07, 15:18
          Nie ma czegos takiego,jak wchodzenie w towarzystwo. Jest wchodzenie w relacje z
          poszczegolnymi osobami z tego towarzystwa. Party to nie prezentacja biznesowa,
          nie mowisz do wszystkich. Mowisz do konkretnej osoby. Lepiej w nowej grupie
          poznac 1-2 sympatyczne osoby i z nimi utrzymywac kontakt, niz na sile zaczepiac
          wszystkich. Jest nieprawdopodobne, zeby wszyscy ci "spasowali". Najlepiej
          oczywiscie wybieraj przystojnych chlopakow !
        • Gość: Elfi Re: Jak flirtować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.07, 16:13
          Może to nie jest problem tkwiący w tobie, ale w towarzystwie. Ja mam kilka
          takich grup znajomych, gdzie bez problemu godzinami mogę prowadzić i takie
          luźne i poważne rozmowy i przychodzi to nauralnie i spontanicznie. Ale czasem
          znajdę sie w jakimś towarzystwie, które mnie zupełnie nie kręci, ich tematy
          uważam za nieciekawe i wtedy prawie z nimi nie rozmawiam, raczej uważnie
          slucham, czasem zripostuje lub wtrącę przykład, ale wątpię, by uważano mnie
          wówczas za duszę towarzystwa.
          Natomist w pozostałych przypadkach jestem rozgadana, prowadzę ciagle
          konwersacje i jestem uważana za duszę towarzystwa.
          Pozatym jak ktoś już napisał ćwiczyć, ćwiczyć:) Ja majac lat naście bylam cicha
          i nieśmiala w obcym towarzystwie, po latach wejście do nowej grupy i
          prowadzenie towarzyskich rozmów to żaden problem.
          Pozatym czasem problemem jest to, ze wspólrozmówcy są spięci i choćbyś nie wiem
          jak sie starala nie wykrzesasz z nich ciekawej rozmowy:)i nie będzie to wcale
          twoją winą.
    • alutka0 Re: Jak flirtować? 02.01.07, 17:16
      Zrobiło mi się miło, że podrzuciliście mi parę podpowiedzi.

      Wracając do flirtu, czy w ogóle rozmów z mężczyznami. Ja mam problem z
      proponowaniem różnych rzeczy. Tak się jakoś głupio przyzwyczaiłam, że trzeba
      czekać na pierwszy krok faceta, a potem widzę, że inne kobiety same mają
      inicjatywę i krzywda się im nie dzieje. Sama tak naprawdę chciałabym mieć więcej
      inicjatywy, ale boję się przeholować. Co można proponować facetowi, a czego nie
      można?

      Dam wam taki przykład, z czym miałam problem. Muszę trochę opisać okoliczności,
      żeby było wiadomo o co chodzi. Byłam raz na takim wyjeździe z firmy. Właściwie
      był to duży zjazd ludzi z branży. Wszyscy z różnych miejsc, nawet różnych krajów
      i nie znający się wzajemnie. Mieszkaliśmy w kilku różnych hotelach. Spotykaliśmy
      się na zajęciach, ale one były też podzielone na różne grupy tak że ludzie się
      rozmijali. W hotelu jadło się śniadanie, obiad w takim barze, ale każdy o różnej
      godzinie w zależności od tego, kiedy skończył swoje zajęcia. A kolację - na
      mieście we własnym zakresie. Te kolacje to była taka okazja do integracji.

      W moim hotelu mieszkał taki jeden miły młody człowiek. Jedliśmy razem śniadanie,
      a potem każdy szedł na swoje zajęcia. Sympatycznie nam się rozmawiało.
      Postanowiłam zaeksperymentować i zaproponowałam mu, żeby pójść razem na kolację.
      A on się speszył, powiedział "zobaczymy" i potem do końca mnie unikał. Chyba
      problem był w tym, że już przy śniadaniu chciałam się umówić na kolację? :)))
      Ale sytuacja była taka, że potem mogłam go nie spotkać. No mogłam, ale
      musiałabym się specjalnie na niego czaić i szukać. A tego mi się nie chciało.
      Ułatwiłam sobie sprawę.

      I teraz pytanie - czy ja rzeczywiście przesadziłam, czy ten facet był
      nadwrażliwy? A może to dlatego, że on był z byłego Związku Radzieckiego, a tam
      chyba faceci są bardziej staroświeccy? Wypada mężczyźnie proponować wyjście na
      kolację?
      • Gość: Elfia Re: Jak flirtować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.07, 17:50
        Zamiast proponować mu pójście na kolację, moglabyś powiedzieć, ze skoro tak
        milo nam sie spędza czas przy sniadaniu, to może zbierzemy kilka równie fajnych
        osób i pochodzimy wieczorem po mieście, może jakąś kolację zjemy przy okazji.
        Chodzi o to, żeby zrobić to w sposób bardziej zawoalowany, tak, zeby facet mial
        pole manewru większe, niż tylko tak i nie, co może odebrać jako propozycję
        randki. Wtedy mógłby przejąć inicjatywę i zaproponować, zeby zabrać na to
        wyjście jeszcze kogoś, albo stwierdzić, ze może pójdziecie sami - wtedy
        osiagniesz cel - wieczór z nim, ale to on będzie czuł, że cię zaprosil. To
        wymaga dzialań strategicznych i wyczucia, a przychodzi z czasem:)
        • aniiatka Re: Jak flirtować? - to trzeba miec we krwi! ;) 02.01.07, 19:29
        • alutka0 Re: Jak flirtować? 02.01.07, 20:26
          > Zamiast proponować mu pójście na kolację, moglabyś powiedzieć, ze skoro tak
          > milo nam sie spędza czas przy sniadaniu, to może zbierzemy kilka równie fajnych
          > osób (...)
          > Chodzi o to, żeby zrobić to w sposób bardziej zawoalowany, tak, zeby facet mial
          > pole manewru większe, niż tylko tak i nie

          Ojej, ale to trochę śmieszne. Przyznam, że pomysł z zaproszeniem skopiowałam z
          tego, co zdarzyło mi się poprzedniego dnia. Wtedy zaprosił mnie inny facet,
          prawda, w przerwie zajęć, ale też przed południem. Normalnie podszedł i spytał,
          czy pójdę z nim na kolację, bo nie chce spędzać jej samemu. I ja byłam
          postawiona przed wyborem tak,nie.

          A ja następnego dnia postanowiłam skopiować ten pomysł. To mnie mogą stawiać
          przed takim wąskim polem manewru - tak,nie, a ja powinnam koło faceta chodzić na
          paluszkach? Myślałam, że w dzisiejszych czasach ludzie nie zwracają uwagi na
          takie rzeczy :( No szkoda. To mnie trochę zniechęca do pomysłu z flirtem. Chyba
          jestem zbyt prostolinijna.
          • alutka0 Re: Jak flirtować? 02.01.07, 22:14
            Chyba dodam coś. Bo mnie najbardziej chodzi o to, że są kobiety, które potrafią
            mówić mężczyznom różne odważne rzeczy. Składać różne wprost propozycje. I
            mężczyźni ich nie odrzucają. Takiego zachowania chciałabym się nauczyć. Jak one
            to robią?
            • Gość: @ Re: Jak flirtować? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.07, 22:18
              są seksowne i mają nieodparty urok osobisty
              • aniiatka Re: Jak flirtować? 02.01.07, 22:25
                musisz umieć o wszytskim rozmawiać, słuchać, kiedy trzeba popisac sie
                inteligencją , mieć wdzięk, jakis urok, uśmiechać sie, musisz byc ciekawa,
                interesujaca, czasem nieodgadniona, nie wiem no - ja wielki narcyz te cechy
                posiadam i wszyscy mnie uwielbiają mówiąc nieskromnie. A teraz jedzcie po mnie
                zawistnicy :)
                • torys Re: Jak flirtować? 02.01.07, 22:33
                  aniiatka napisała:

                  > ja wielki narcyz te cechy
                  > posiadam i wszyscy mnie uwielbiają


                  żebyś jeszcze urodę miała...

                  bi.gazeta.pl/ludzie/8/88/z26588N.jpg
                  • aniiatka Re: Jak flirtować? 02.01.07, 22:38
                    No niestety nie masz szczescia tej urody podziwiać, alez wdzieku, uroku,
                    inteligencji, piekna bije z tego szarego profilu, prawda - oj śmiszny ty
                    śmiszny, no kto nastepny chetny do pojechania :D
                    • alutka0 Re: Jak flirtować? 03.01.07, 09:28
                      Ojejku Aniaatka, ty mówisz same teorie. Musisz mieć wdzięk, musisz mieć urok.
                      Musisz, musisz. Ja sądzę, że można to wytrenować. Patrząc na twoje zdjęcie to
                      jesteś chyba za młoda żeby udzielać takich porad. Nie pogniewaj się ale ty masz
                      doświadczenie z życia tylko w szkole.
            • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Jak flirtować? 03.01.07, 00:25
              Ale tak bardziej konkretnie? Jak ma się zachowywać ta odważna kobieta, żeby jej
              wychodziło?
              • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Jak flirtować? 03.01.07, 00:45
                No qrde, pisałam dłuższy genderowy elaborat, a wypięło mnie z internetu. To
                teraz krótko:
                Chciałam powiedzieć, że całkiem dobre pytanie stawia autorka wątku, jak to jest,
                że gość może proponować i jest ok, a baba musi w sposób zawoalowany? I jak to
                robią nieliczne odważne, że im wychodzi? Bo ja też nie wiem, a byłoby ciekawie
                wiedzieć. Na ogół za odwagę kobieta obrywa. Może to kwestia rodzaju mężczyzn,
                którym składają propozycje. Że nieśmiali. Albo właśnie tak pewni siebie, że
                kobieta z inicjatywą nie wytrąca ich z równowagi.
                • elfia4 Re: Jak flirtować? 03.01.07, 01:12
                  Może poprostu musi to wynikac z takiego sposobu bycia tej kobiety. Jeśli
                  mężczyzna wie, ze dana kobieta rzuca odważne teksty i propozycje nie będzie
                  zdziwiony i potraktuje to normalnie jako naturalna cechę tej kobiety. Chyba
                  trzeba mieć to coś, taki specyficzny sposób prowadzenia rozmowy.
                  Ja często jestem bezposrednia, wiele razy ostro ripostowałam albo wyrazałam
                  bezpośrednio swoje opinie, wiec dla nikogo nie byłoby zaskoczeniem gdybym nagle
                  wysunęla jakąs bezposrednią propozycję, po prostu ludzie wiedzą (albo szybko
                  sie dowiadują), że nie jest to u mnie czymś dziwnym.
                  • alutka0 Re: Jak flirtować? 03.01.07, 09:43
                    Smutno mi się zrobiło jeśli tak jest, że odważnie mogę podejść tylko do faceta
                    nieśmiałego jak Anuszka piszesz. Tak a propos, ja właśnie jestem z nieśmiałym
                    facetem. Ale nie chcę żyć tylko w towarzystwie nieśmiałych ludzi, bo np. oni
                    sami nie organizują imprez, itd.

                    Elfia, ty piszesz że jeżeli kobieta jest naturalnie taka raczej bezpośrednia to
                    nie budzi zdziwienia. Ja jestem z charakteru prostolinijna, czyli nie lubię
                    odgrywać i używać podstępów i dlatego np. nie chciałam się czaić na tamtego
                    faceta. Ale jednocześnie jestem nieśmiała. To chyba trochę skomplikowane i nie
                    wiem jak to wytłumaczyć. Czy myślicie, że jak nieśmiała osoba wychodzi nagle z
                    propozycją, to ona jest traktowana bardziej zobowiązująco?
                    • nemo1968 Re: Jak flirtować? 03.01.07, 09:50
                      Ja to tlumacze w ten sposob, ze ty taka Sierotka Marysia jestes ;-))
                      Na powazne tematy, jak gąsek pasanie to ci jeszcze idzie ale na luzie to juz
                      nie. Jak ty tego niesmialego zbalamucilas? Potknęliscie sie o siebie, czy co ?
                      • zbuntowany_aniol2 Re: Jak flirtować? 03.01.07, 12:55
                        trzeba miec poprostu to cos.Nie da sie tego wyuczyc,albo masz pecha do facetow
                        albo jak wyzej sierotka Marysia jestes:) charakter-w tym tkwi twoj problem.
                        • nemo1968 Re: Jak flirtować? 03.01.07, 13:36
                          Witaj po nocy szaleństw sylwestrowych aniołku.
                          Nie wciskaj Marysce,ze to problem. Zawsze moze kupić troche śmiałości w aptece
                          na wage albo w pigułkach.
                          • zbuntowany_aniol2 Re: Jak flirtować? 03.01.07, 17:03
                            Witam Cie Nemo:)to zadziwiajace jak ludzie potrafia sobie komplikowac zycie
                        • alutka0 Re: Jak flirtować? 03.01.07, 13:41
                          Po co mnie atakujecie?
                          Co to znaczy dla was "Sierotka Marysia"?

                          Jeśli piszecie tu do mnie tylko po to żeby mnie powiadomić, że mam taki
                          charakter i nie mogę go zmienić, to nie piszcie. Ja wierzę, że mogę zmienić
                          swoje zachowanie i tylko szukam porad jak. Wam pewnie poprawia samopoczucie gdy
                          sobie pomyślicie, że już się urodziliście tacy świetni, a inni nie. Choć nie
                          wiem po co wam to, skoro jesteście tacy świetni.
                          • nemo1968 Re: Jak flirtować? 03.01.07, 13:51
                            Alutka, to nie atak, tylko proba żartu, luzactwa.
                            Wydrukuj sobie watek i popatrz na swoją reakcję.

                            Specjalnie cie prowokuje zebys najpierw zaczela zartowac z samej siebie. To
                            podstawa luzu. No przyznaj, po prostu, ze jestes w tem wzgledzie Sierotka
                            Marysia, nie ma w tym nic złego. Ja nie jestem swietny, mam lepsze i gorsze dni.
                            Ale gdybyś odpowiedziala, ze owszem pasiesz gąski ale baranka do stada nie
                            potrzebujesz to bym sie na pewno nie obrazil.

                            Przepraszam cie jezeli tak to odebralas, ale zacznij od wyszukania i obsmiania
                            wlasnych slabosci i wad.
                            pozdrawiam cie
                            • Gość: blue Re: Jak flirtować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.07, 13:55
                              wiesz Nemo to dziwne ale choc posiadam poczucie humoru w twoim wpisie też nie
                              dostrzeglam niczego zabawnego ,a wrecz na miejscu Alutki też bym sie poczula
                              dotknieta ,uwazasz ,ze waląc na wstepie takim tekstem ktos sie
                              rozesmieje ,poprawi mu sie humor? zmartwie cie :raczje stwoerdzi ,ze jestes
                              gburem ,usmiechnie sie sztucznie i zniknie
                              • nemo1968 Re: Jak flirtować? 03.01.07, 14:04
                                Ten wpis nie byl wstepem. Wstep i przyjacielska porada jest kilka linii wyzej.
                                Potem przez kilka kolejnych wpisow dyskusja przesunęla się w stronę "grupy
                                lamentującej nad rozlanym mlekiem". Moja niewinna wyobraznia podsunela mi mysl,
                                ze przyda sie glos "a contra", przeciw ogolnemu tonowi. Reakcja alutki troche
                                mnie zaskoczyla, ale skoro poczuła sie dotknięta to wpis powyzej przeprosilem.
                          • zbuntowany_aniol2 Re: Jak flirtować? 03.01.07, 17:05
                            nie wkrecaj sobie bog wie czego.Wcale cie nie atakujemy jak masz takie
                            podejscie do zycia to wcale sie nie dziwie ze wszyscy od ciebie uciekaja ,nikt
                            nie lubi mrukow!baj!bez urazy
                            • alutka0 Re: Jak flirtować? 03.01.07, 18:49
                              > nie wkrecaj sobie bog wie czego.Wcale cie nie atakujemy jak masz takie
                              > podejscie do zycia to wcale sie nie dziwie ze wszyscy od ciebie uciekaja ,nikt
                              > nie lubi mrukow!baj!bez urazy

                              Właśnie że z urazą. Pytam grzecznie o radę a nie o złośliwości - mówisz że
                              wszyscy ode mnie uciekają. To czysta złośliwość, bo nie wiesz wcale czy wszyscy
                              ode mnie uciekają. Znasz mnie tylko z tego, co napisałam o sobie czyli jak się
                              zachowuję w sytuacjach imprezowych. Nigdzie nie napisałam, że wszyscy ode mnie
                              uciekają i nie napiszę bo nie byłaby to prawda.Nie masz mi nic istotnego do
                              przekazania. Nie pisz więcej w tym wątku bo nikt nie lubi płytkich panienek,
                              które nie mają nic ciekawego do powiedzenia. Bez urazy oczywiście.
                              • zbuntowany_aniol2 Re: Jak flirtować? 03.01.07, 22:29
                                'Wam pewnie poprawia samopoczucie gdy
                                sobie pomyślicie, że już się urodziliście tacy świetni, a inni nie. Choć nie
                                wiem po co wam to, skoro jesteście tacy świetni."
                                dobrze ze ty jestes taka grzeczna i kulturalna nara plytka dziewczynko
                      • Gość: blue Re: Jak flirtować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.07, 14:14
                        niewinny żarcik? hoohh
                        " Na powazne tematy, jak gąsek pasanie to ci jeszcze idzie ale na luzie to juz
                        > nie. Jak ty tego niesmialego zbalamucilas? Potknęliscie sie o siebie, czy
                        co ?"
                        niesamowicie śmieszne i rozladujace atmosferę
                        • nemo1968 Re: Jak flirtować? 03.01.07, 14:25
                          Sorry, ale wyobrazilem sobie naszą bohaterkę, prowadząca dyskusje na głębokie,
                          powazne tematy. Nagle widzi chopaka, ktory jej sie podoba. Wydaje sie ze ze
                          wzajemnoscią ale ona nie umie flirtowac z chopakami. On tez jest niesmialy ale
                          jej oczy nie dają mu spokoju. Co zrobią ?
                          Alutka, jak wygladał twoj flirt z twoim niesmialym chlopakiem?
                          • alutka0 Re: Jak flirtować? 03.01.07, 15:33
                            Oki, niech będzie że to miał być żart. Ja to odebrałam tak, że ja mówię "mam
                            problem bo jestem nieśmiała" a Nemo przychodzi i mówi "to wszystko dlatego że
                            jesteś nieśmiała". Takie powtórzenie czegoś co sama już szczerze powiedziałam
                            wyglądało jak złośliwość. No ale dobrze niech będzie, rozumiem cię.

                            > Alutka, jak wygladał twoj flirt z twoim niesmialym chlopakiem?

                            To proste. Rozmawialiśmy dużo o poważnych głębokich tematach ;) Tak przede
                            wszystkim to nie poznaliśmy się na imprezie. Pracowaliśmy razem nad pewnym
                            projektem i wspólna praca nas zbliżyła, no cóż tak też bywa. Może to nietypowe,
                            ale nie podrywaliśmy się na zasadzie gierek i flirtów. Po prostu gadaliśmy na
                            różne tematy. Tacy jesteśmy serio :)
                            • nemo1968 Re: Jak flirtować? 04.01.07, 10:50
                              Tzn., ten zart nie byl do konca tylko zartem. Byl zaczepnie postawionym
                              pytaniem. Mianowicie uwazam, ze ludzie sie wcale w glebi duszy nie zmieniają
                              trwale. I jezeli ktos ma pewne cechy charakteru, to majac swiadomosc, ze mu
                              przeszkadzają powinien to zaakceptowac. Oczywiscie pracowac nad tym, zeby je
                              minimalizowac, ale wiedziec , ze w nieoczekiwanych momentach natura wylezie na
                              wierzch. Mysle, ze jestes faktycznie z natury troche outsiderką, meczy cie
                              błachosc niektorych tematow poruszanych w grupie znajomych, boisz sie , ze
                              postrzegaja cie jako nudziare, wiec szukasz dojscia do nich, dorownania im (w
                              swoim mniemaniu). Problem w tym, ze nie zmienisz swojego charakteru i moze
                              lepiej szukac innych ludzi, podobnych do siebie. Prawdopodobnie jestes oczytana
                              i dobrze wyksztalcona. O dziecinstwa rodzice chwalili cie za rozsądek, powazne
                              podejscie do zycia. Tylko, ze kontakty z innymi to nie literatura a banał.
                              Ludzi interesujących z twojego punktu widzenia musisz wyszukiwac jak perly w
                              oceanie. I chołubić. ALe jeszcze raz wroce do tego , co wynika z moich
                              doswiadczeń: zaakceptowanie siebie takiego jakim sie jest i szukanie przyjaciol
                              z ktorymi sie dobrze czuje a nie przypadkowych, bo akurat taka grupa sie
                              trafila. W grupie ludzi podobnych szybko znajdujesz wspolny jezyk.
                              Jednak czegos nie rozumiem, zatytulowalas wpis jako "Jak flirtować?" a tak
                              naprawde pytasz jak być na luzie w grupie, co do ktorej nie czujesz pelnej
                              akceptacji. Masz przecież chlopaka. Naprawde chcesz flirtować z mezczyznami ?
                              • alutka0 Re: Jak flirtować? 04.01.07, 11:20
                                Nie no, właśnie przyjaciół to mam. Oni są podobni do mnie, czyli możemy
                                rozmawiać na tematy które lubię, które może innym by nie odpowiadały. Ale jest
                                wada tej sytuacji, bo ludzie podobni do mnie też nie umieją się bawić na
                                imprezach, organizować imprez, wygłupiać się. Nigdy nie da się mieć przyjaciół
                                od wszytskiego. Jedni znajomi są od poważnych rozmów inni od imprez - tak
                                również może być i to normalne. Mój problem nie polega na tym, że szukam
                                przyjaciół! Potrzebuję nauczyć się wesołej zabawy na luzie, bo taką potrzebę też
                                w sobie odkryłam. Chyba nie myślisz, że jak ktoś ma poważny charakter, to nigdy
                                nie lubi zrzucić z siebie tej powagi. Są tacy ludzie co umieją się dostosować do
                                towarzystwa. Z filozofami filozofują, z pijakami piją, z imprezującymi imprezują.
    • Gość: ~*-*~ Re: Jak flirtować? IP: *.CNet2.Gawex.PL 04.01.07, 11:58
      Hmm...moze to banalne co napisze,ale poprostu musisz byc soba,nie mozesz robic
      nic na sile,bo predzej czy pozniej ludzie zobacza jaka naprawde jestes.Uwazam
      ze charakteru nie da sie do konca zmienic,charakter czlowieka ksztaltuja
      doswiadczenia,mozna pracowac nad nim,ale zawsze trzeba byc soba,nie da sie
      zmienic swojej prawdziwej osobowosci.Mysle ze nie dokonca siebie
      akceptujesz...piszesz ze chcesz byc lubiana,ze nie rozumiesz tego,ze na
      poczatku ludzie sa zainteresowani twoja osoba,a potem odchodza,moze poprostu
      zauwarzaja ze chcesz byc zabawna na siłe? No nie wiem,trudno jest mi ocenic,z
      tego co napisalas to nie uwarzam cie za tak niesmiala osobe,za jaka sie
      uwarzasz,mysle ze twoj problem tkwi w czyms innym,nie w niesmialosci,jak nemo
      napisal wczesniej,twoj watek jest zatytulowany- jak flirtowac? Masz przeciez
      chloapaka. Chcesz zeby byl inny,bardziej rozrywkowy,nie byl niesmialy. Tego
      nie rozumiem. to dlaczego z nim jestes?
      • alutka0 Re: Jak flirtować? 05.01.07, 12:19
        Flirt to nie to samo co łapanie nowego partnera. Mam nadzieję, że to rozumiesz.
        To tak, jakbyś pytała "Po co tańczysz z innymi na imprezie, skoro masz
        chłopaka?" Można mieć faceta który źle tańczy ale w innych dziedzinach życia nam
        bardzo odpowiada.

        Flirt to taki taniec słowny.
        • zbuntowany_aniol2 Re: Jak flirtować? 05.01.07, 12:54
          "Flirt to taki taniec słowny."-dziwne masz myslenie..moze jeszcze zacznij
          flirtowac na oczach swojego chlopaka ciekawe czy mu sie to spodoba.Flirt-to za
          duze slowo.
          • alutka0 Re: Jak flirtować? 05.01.07, 13:03
            > "Flirt to taki taniec słowny."-dziwne masz myslenie..moze jeszcze zacznij
            > flirtowac na oczach swojego chlopaka ciekawe czy mu sie to spodoba.

            Może rozumiemy różne rzeczy pod słowem flirt. Jeśli tak, to przeczytaj mój
            pierwszy post - tam wyjaśniłam o co chodzi i jak ja to rozumiem.

            Po drugie, owszem, mój chłopak nie musi być szczęśliwy że na jego oczach
            przerzucam się żarcikami z jakimś innym facetem, ale to nie znaczy że robię coś
            złego. Nie ma sensu tak postępować w życiu, żeby nikomu nigdy nie dać powodów do
            niezadowolenia.
            • qqruq9 Re: Jak flirtować? 05.01.07, 13:32
              Uważam,że powaga czy wesołkowatość w towarzystwie to cecha osobowosci.Zam osoby,
              których w żaden sposób nie da się wciągnąć w żartobliwe,czasem głupawe wygłupy
              czy flirty słowne choćby, tak dla żartu.
              MOże nieco trunku rozluźni twoją powagę? To dusza musi się śmiac i wygłupiać,
              inaczej nie da rady.
            • zbuntowany_aniol2 Re: Jak flirtować? 05.01.07, 13:37
              wlasnie hmm ja chyba inaczej rozumiem te pojecie i dlatego sie nie
              zgadzamy..najwazniejsze to nie robic nic na sile w przeciwnym razie widac ze
              jestesmy spieci i osoba z ktora rozmwiamy moze to wyczuc.Najwazniejsze to
              pozytywne myslenie i nawet jesli cos ci nie wyjdzie,speszysz sie to nie
              powinnas sie przejmowac tylko olac wlasnie na tym polega luzactwo.Powinnas duzo
              zartowac,usmiechac sie,czasami nawet mowic o pie..ch a powinno byc okey
              oczywiscie nic na sile jesli juz na poczatku rozmowy trafi ci sie "trudny
              rozmowca"to daj sobie spokoj bo ludzie sa rozni.Wazna jest tez pewnosc
              siebie,tego co chcesz przekazac,sposob w jaki sie wypowiadasz,nalezy patrzec
              prosto w oczy,zrezygnowac z nerwowych ruchow i uwazac na swoja mimike twarzy
              nie chcemy przeciez zeby druga osoba wziela nas za desperatke prawda?pozdr.
              • fajny11 Re: Jak flirtować? 05.01.07, 14:19

                Tak myślę że najważniejsze to być sobą :) Jeśli chcesz zdobyć chłopaka to pokaż
                mu taką jakąs jetses naprawde, a inną, bo albo chcesz by cię pokochał taką
                jakąs jestes albo sztuczną aktorkę... która przez całe życie aktorką być nie
                może przecież:)
                • alutka0 Re: Jak flirtować? 05.01.07, 17:13
                  Fajny, przeczytaj najpierw mój pierwszy post na wątku, a potem odpowiadaj. Wcale
                  tutaj nie pytam jak zdobywać chłopaków.
        • Gość: ~*-*~ Re: Jak flirtować? IP: *.CNet2.Gawex.PL 05.01.07, 19:07
          Rozumiem mniej wiecej.Ja tez jestem w zwiazku, tez lubie rozmawiac i wyglupiac
          sie z kolegami,przeciez to ze ma chlopaka nie znaczy ze mam sie odizolowac od
          mezczyzn,ale zawsze w takich momentach jest moj facet.Nie chce zeby czul sie
          zazdrosny (a troszeczke jest...).Mi nie bylo by milo gdybym widziala jak tanczy
          i bawi sie z innymi dziewczynami. Dlatego ja znam cale jego towarzystwo,a on
          moje.Razem sobie ufamy i o wszystkim mowimy.Moj chlopak tanczy srednio;),ale
          moglby tanczyc najgorzej na swiecie,a i tak chcialabym tanczyc tylko z nim.A
          powiedz mi tak szczerze,czy przypadkiem nie dowartosciowujesz sie gdy firtujesz
          z innymi mezczyznami?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka