Dodaj do ulubionych

Swing?Osobiste.Pilne.

13.09.07, 19:23
Co myślicie o swinku?Zmieniłam nicka ponieważ mamy okazję z
zaufanymi osobami,a chcę pozostać anonimowa.Obydwoje mamy ogromną
ochotę,ale czy to nie zburzy naszego małżeństwa?
Obserwuj wątek
    • wikidolinka Re: Swing?Osobiste.Pilne. 13.09.07, 19:26
      Miało być oczywiście SWINGU.Bardzo mi zależy na odpowiedziach i to
      nie jest żart.Jutro się spotykamy z tymi znajomymi,nie iadomo co z
      tego wyniknie i potrzebuję opinii.Czy któraś z Was to przeżyła?
      • syriana Re: Swing?Osobiste.Pilne. 13.09.07, 19:37
        ale co zmienią nasze opinie?
        i jak to "nie wiadomo co z tego wyniknie"?

        jeśli jesteście zdecydowani, pewni swojego nastawienia i umiecie oddzielić
        zabawę od uczuć, to może być fajnie
        ale szczerze mówiąc nie sprawiasz wrażenia osoby przekonanej w 100%
        • wikidolinka Re: Swing?Osobiste.Pilne. 13.09.07, 19:41
          Jestem przekonana,bardzo bym chciała,ale słyszałam że wiele par
          chce,a poźniej rozpad...
          • syriana Re: Swing?Osobiste.Pilne. 13.09.07, 19:45
            ano, jakoś mnie to nie dziwi..
            nie mam takich doświadczeń i myślę, że niewiele jest par, którym się taka
            impreza w ogólnym rozrachunku opłaca

            zajrzyj w linka, którego wkleiła Rita
    • rita75 Re: Swing?Osobiste.Pilne. 13.09.07, 19:39
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15128&w=45800916&a=45800916poczytaj
      • rita75 Re: Swing?Osobiste.Pilne. 13.09.07, 19:40
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15128&w=45800916&a=45800916
        dobry link
        • wikidolinka Re: Swing?Osobiste.Pilne. 13.09.07, 19:43
          Rito kochana,byłam na tym forum,ale szukam opinii u "normalnych"
          emam,tych których mają dzieci i nie myślą o tym za często.Po prostu
          szukam opinii "normalnych"mam:)
          • dlania Re: Swing?Osobiste.Pilne. 13.09.07, 19:45
            Ale prosiłaś w pierwszym czy drugim poście o opinie tych, którzy próbowali.
            Obawiam się, że "normalne" mamy kojarzą swing tylko z muzyką;-)
            ja nie wiem, czy jestem normalna, ale tak własnie mam;-)
          • rita75 Re: Swing?Osobiste.Pilne. 13.09.07, 19:51
            myslalam, ze opinie ludzi, ktorzy tego doswiadczyli tez beda pomocne.
            Jezeli chodzi o moja opinie- to nie probowac, jezeli w malzenstwie
            jest jakikolwiek kryzys...chyba, ze potzrbujesz zdjec do rozwodu z
            orzekaniem o winie ;chociaz na dobra sprawa i w dobrym malzenstwie
            swingowanie moze niezle pokomplikowac zycie
            • wikidolinka Re: Swing?Osobiste.Pilne. 13.09.07, 19:53
              Jesteśmy super małż,nie ma żadnego kryzysu
              • rita75 Re: Swing?Osobiste.Pilne. 13.09.07, 19:57
                > Jesteśmy super małż,nie ma żadnego kryzysu

                w tym szkopul, ze nikt nie jest w stanie przewidziec jak sie
                zachowa,gdy zobaczy wspolmalzonka posuwajacego inna kobiete. Pod
                wplywem alkoholu moze sie nawet podobac- ale zawsze przychodzi
                wytzrezwienie.
                • mbwj88 Re: Swing?Osobiste.Pilne. 13.09.07, 20:02
                  nie będzie patrzyła bo będzie zajęta:))
              • kea100 Re: Swing?Osobiste.Pilne. 13.09.07, 20:14
                wikidolinka napisała:

                > Jesteśmy super małż,nie ma żadnego kryzysu

                Bzdura!w super małżeństwie takie pomysły nie przychodza do głowy,ani
                jednej ani drugiej stronie,uzasadnienie chyba zbyteczne.Puknij się w
                łeb dziewczyno,ale tak porządnie.
                • wikidolinka Re: Swing?Osobiste.Pilne. 13.09.07, 20:16
                  Wiesz,jednym się podoba to,innym coś innego.Jesteśmy bardzo zgodnym
                  małżeństwem,świetnie nam się razem żyje,w seksie jest super.Tamta
                  para też jest bardzo zgodna,właśnie się zaręczyki.Po prostu każdy
                  lubi co innego:)
                  • kea100 Re: Swing?Osobiste.Pilne. 13.09.07, 20:22
                    taaak?w małżeństwie super,w seksie super,i w ogóle świetne
                    małżeństwo,to dlaczego kręci cię obcy penis?a twojego kochającego
                    męża posuwanie innej kobiety?Co usiłujesz nam wmówić?
                    • wikidolinka Re: Swing?Osobiste.Pilne. 13.09.07, 20:27
                      Kręci mnie nie obcy penis,ale widok mojego męża w akcji.I na
                      odwrót.Lustra tego nie oddadzą.Chociaż zdanie pruderyjnych kobiet-
                      takich jak Ty-też mnie interesuje:)
                      • kea100 Re: Swing?Osobiste.Pilne. 13.09.07, 20:34
                        Nic o mnie nie wiesz,więc nie wypowiadaj się na moj temat,sądzę,że w
                        tej kwestii jednak większość dziewczyn okaże
                        się "pruderyjna".Chcecie to się bzykajcie z kim chcecie,jakiej rady
                        oczekujesz?
                        • wikidolinka Re: Swing?Osobiste.Pilne. 13.09.07, 20:44
                          Ty o mnie też nic nie wiesz,więc bardzo proszę nie pisz,żebym
                          puknęła się w łeb
                          • kea100 Re: Swing?Osobiste.Pilne. 13.09.07, 20:47
                            Z twojego postu dowiedzialam się o tobie na tyle dużo,aby
                            zasugerować ci to proste rozwiązanie problemu...
                            • wikidolinka Re: Swing?Osobiste.Pilne. 13.09.07, 20:51
                              A ja z Twojego postu wywnioskowałam,że jesteś pruderyjną panieneczką.
                              • syriana Re: Swing?Osobiste.Pilne. 13.09.07, 20:56
                                to nie pruderia, bo nic tu nie ma do oburzania
                                raczej realizm i świadomość własnego podejścia do seksu

                                pewnie przemyślałaś sprawę na wylot, znasz siebie, swoje reakcje np. na kontakty
                                męża z kobietami, swój poziom zazdrości, stosunek do zdrady, do monogamii

                                swing to dla mnie taki ostatni etap, który para może w łóżku zrealizować
                                kojarzy mi się z takimi już znudzonymi sobą parami, które wszystko wypróbowały
                                i.. tak, chyba jednak takimi co to w pierwszym szeregu hedonistyczne
                                przyjemności a nie więź emocjonalną w perspektywie następnych kilkudziesięciu
                                lat razem, stawiają
                              • kotbehemot6 do wikidolinki 13.09.07, 20:57
                                skoro kręci Cię widok męża w akcji i nneg atrakcje związane ze swingowaniem to
                                odnoszę wrażenie,ze już podjęłas decyzję. Skoro twierdzisz,ze jesteście zgodną i
                                udaną parą a po prostu lubicie takie rozrywku to dlaczego obawy o przyszłośc
                                małżeństwa. Skoro wszystko tak fajnie to dlaczego opinie osoby "normalnej"
                                traktujesz jako pruderyjne wypowiedzi...hmmm kupy sie to nie trzyma. Myślę,ze
                                decyzję podjęłaś .Tylko po co wątek?????
                              • kea100 Re: Swing?Osobiste.Pilne. 13.09.07, 21:15
                                Jasne....z 20 letnim stażem małżeńskim.Teraz stwierdzisz,że jestem
                                starym pruderyjnym moherem?żyję w szczęśliwym związku.Różnie
                                bywało,święta nie byłam,ale są granice których nie można
                                przekraczać.Tyle z mojej strony,bez odbiory.Bye!
                                • wikidolinka Re: Swing?Osobiste.Pilne. 13.09.07, 21:24
                                  my z kilkuletnim stażem.W sumie to rozumiem,stare pokolenie...i Tak
                                  nie odpowiesz,bo że przeczytasz to mam gwarancję:)Heh,aż tak starych
                                  kobiet to nie pytałam o zdanie:)
                                  • eilian Re: Swing?Osobiste.Pilne. 13.09.07, 22:08
                                    wikidolinka napisała:
                                    > my z kilkuletnim stażem.W sumie to rozumiem,stare pokolenie...i Tak
                                    > nie odpowiesz,bo że przeczytasz to mam gwarancję:)Heh,aż tak starych
                                    > kobiet to nie pytałam o zdanie:)

                                    Jesteś bezczelna i chamska.
                                    • wikidolinka Re: Swing?Osobiste.Pilne. 13.09.07, 22:10
                                      Prawda w oczy kole?Pewnie też jesteś kobietką około 50 lat:)Swoje
                                      pokolenie broni swego:)Sorry,ale ja lubię dobre klimaty i
                                      zabawę,starsze próchenka nie są mile idziane na tym wątku:)
                                      • kotbehemot6 Ekshibicjonizm????? 13.09.07, 22:17
                                        Mam nieprzeparte wrazenie że założyłaś watek w celu opisywania swoich
                                        erotycznych fantazji-bo Cię kręci.I dobrze,. Ale tak się skałada,ze tez kiedyś
                                        bedziesz próchenkiem i to mocno nadwątlonym....pytasz o rade, a jak nie są po
                                        twojej myśłi to używasz epitetów przystających paniom lekkego autoramenty
                                        intelektualnego- nie masz rzedczowych argumentów?????
                                      • ma_dre Re: Swing?Osobiste.Pilne. 14.09.07, 09:39
                                        wikidolinka, jak dla mnie to ty i twoj mezulo jestescie "patologia".
                                        Jesli lubisz sie puszczac, to twoj problem, ale nie obrazaj innych
                                        uczestniczek forum. Ale skoro juz to zrobilas to pozwalam sobie i
                                        ja...
                                        Z twoich wypowiedzi wynika ze wyobrazasz sobie ze to twoje pokolenie
                                        wymyslilo te klocki. he, he, mylisz sie, widzialam wiecej starych i
                                        szpetnych pudel jawnie swingujacych niz mlodych ladnych kobiet.
                                        Ladna kobiete z klasa stac w zyciu na cos lepszego niz taki
                                        prymitywny sex...
                                        • aniorek Re: Swing?Osobiste.Pilne. 14.09.07, 23:00
                                          Zaraz tam patologia i puszczanie. Prosze wszystkich lubiacych swingowanie nie
                                          wrzucac do jednego wora.

                                          Z drugiej strony, komentarze autorki watku o wieku sa beznadziejne i az sie nie
                                          chce odpisywac na takie badziewie.

                                          Nie wiem, czego autorka oczekuje, skoro wszystko jest cacy w zwiazku i oboje
                                          tego chca. Po co Ci rada w takim razie? Skoro jest cacy miedzy wami, to chyba
                                          nie ma sie czego obawiac, co nie?
                                      • Gość: kali Re: Swing?Osobiste.Pilne. IP: *.ztpnet.pl 15.09.07, 01:23
                                        To jak lubisz takie klimaty to idz i pusc sie. Po ch.. ten watek?
                                      • feenstra Re: Swing?Osobiste.Pilne. 15.09.07, 14:58
                                        Nie obrażaj dyskutantów. To forum na luzie ale postaraj się trzymać
                                        jakiś poziom. Ja nie jestem starsza od ciebie, może młodsza (ty już
                                        parę lat po ślubie więc pewnie koło 30stki), też w stałym związku i
                                        zabiłabym się własną pięścią gdyby mój M wyraził chęć kochania się z
                                        inną kobietą. Nie byłabym też stanie zrobić tego z innym. I owszem,
                                        myślę że takie coś może rozwalić nawet najbardziej udane małżeństwo
                                      • summerlove Re: Swing?Osobiste.Pilne. 15.09.07, 20:00
                                        wikidolinka napisała:

                                        > Prawda w oczy kole?Pewnie też jesteś kobietką około 50 lat:)Swoje
                                        > pokolenie broni swego:)Sorry,ale ja lubię dobre klimaty i
                                        > zabawę,starsze próchenka nie są mile idziane na tym wątku:)


                                        Wiesz, ja mam 19 lat więc dla mnie Ty możesz być starym próchenkiem.
                                        A i tak Ci powiem że dla mnie to debilny pomysł. Kim mnie nazwiesz??
                                        Wstydliwym dzieciakiem czy jak??
                                        Nie miej później do nikogo pretensji jeśli Twoje małżeństwo się
                                        rozwali.
    • aluc Re: Swing?Osobiste.Pilne. 13.09.07, 19:54
      jeden z niewielu przypadków, gdzie wolę do końca życia żałować, że
      nie spróbowałam
      może kilkanaście lat temu, bez dzieci, faceta do wspólnego
      zestarzenia się i tak dalej
      teraz za dużo miałabym do stracenia
      • ledzeppelin3 Re: Swing?Osobiste.Pilne. 13.09.07, 20:15
        Oboje chcecie, to w czym problem? No risk, no fun:P
        • aluc Re: Swing?Osobiste.Pilne. 13.09.07, 20:16
          dodajmy do tego jeszcze: no pain, no gain :)))
          • wikidolinka Re: Swing?Osobiste.Pilne. 13.09.07, 20:21
            Super smieszne,a czlowiek potrzebował normalnej rady:/
            • kotbehemot6 Re: Swing?Osobiste.Pilne. 13.09.07, 20:32
              Ależ takiej rady nikt Ci nie udzieli!!! Kiedyś czytałam artykuł o swingujących
              parach, w skrócie najpierw wpadali w uzaleznienie w efekcie kończyło się
              rozstaniem i ogólnym kacem moralnym. Ale czy Cię to zachęci czy zniechęci nie
              wiem...człoweik ma różne ciągotki ale ma tez rozum i wie a przynajmniej
              powinien wiedziec ze realizacja niektórych moze się źle skoćzyć, ale to Ty a
              właściwie Wy musicie podjąc decyzję. Taką namiastką swingu i konsekwencji z tego
              wynikających mozę byc film Niemoralna Propozycja
        • wikidolinka Re: Swing?Osobiste.Pilne. 13.09.07, 20:20
          Haha,ale jaja
    • yenna_m Re: Swing?Osobiste.Pilne. 13.09.07, 20:28
      (nie czytam dyskusji, zostawie sobie na deser) ;)

      moja przyjaciolka ma bliskich znajomych,ktorzy bawili sie wlasnie w
      takie zamianki

      z tego, co wiem, syndrom dnia następnego zalatwili klinem ;)
      kilka lat bylo pieknie, ladnie, towarzystwo zadowolone z ukladu -
      ale do czasu

      w tej chwili jedno malzenstwo sie rozwodzi, obie pary nie utrzymuja
      ze soba kontaktow, a znajomi zartuja (bo w tych malzenstwach w
      miedzyczasie pojawily sie dzieci), ze kij wie, czyje te dzieci tak
      naprawde są ;)

      wiec raczej (moim zdaniem) nie ma czego polecac

      nie mowie juz, ze mozna przy okazji wladowac sie w kanal i
      wygenerowac sobie piekną malzenska zazdrosc, sliczną niska samoocene
      i zalapac jakies chorobska dziwaczne (bo wiadomo - spiac z kims -
      spimy ze wszystkimi jego poprzednimi partnerami, de facto ;) )

      to nie dla mnie :)
      • yenna_m Re: Swing?Osobiste.Pilne. 13.09.07, 20:47
        znaczy sie byly dwie pary (malzenstwa), ktore sie wymienialy miedzy
        soba partnerami :) (ale nie moiznajomi, tylko czworka znajomych ;)
        znajomych;) )
        niejasno napisalam chyba :)
      • ledzeppelin3 Re: Swing?Osobiste.Pilne. 13.09.07, 20:49
        Kiedyś bawiłam się w to, żeby pozbyć się upierdliwego partnera.
        Myślałam, że się zniechęci (próbowaliśmy różnych kombinacji). Ale
        gdzie tam! Wsiąkł jeszcze bardziej...Ale to fiut był.
        • zdzichu-nr1 Re: Swing?Osobiste.Pilne. 14.09.07, 20:33
          edzeppelin3 napisała:

          > Kiedyś bawiłam się w to, żeby pozbyć się upierdliwego partnera.

          ?! brzmi ciekawie...
    • g0sik Re: Swing?Osobiste.Pilne. 13.09.07, 21:39
      No to mamy kolejny punkt do listy co zdradą nie jest.....Gdy żona/mąż
      patrzy to nie zdrada....

      A masz jakiś pomysł na wypadek gdyby mężusiowi spodobało się posuwanie
      zaprzyjaźnionych pań, a Tobie użyczanie własnych wdzięków zaprzyjaźnionym panom
      niekoniecznie?

      • wikidolinka Re: Swing?Osobiste.Pilne. 13.09.07, 21:50
        W takim wypadku mąż zaprzestaje tej"działalności".A tak swoją
        drogą.Bardzo często przy okazji zakrapianych imprezek całuję się z
        tamtym facetem.Mężowi to nie przeszkadza.On także daje ciut czadu z
        dziewcyną tamtego faceta.To jest przyjemne.Nigdy jednak nie poszło
        na całego.Ostatni raz całowałam się z tamtym facetem na oczach męża
        przedwczoraj,i bardzo mnie to rozbudziło..
        • rita75 Re: Swing?Osobiste.Pilne. 13.09.07, 21:52
          > W takim wypadku mąż zaprzestaje tej"działalności".

          z Tobą zaprzestaje i wiaze sie z tamtą panią?
          • estra1 Re: Swing?Osobiste.Pilne. 13.09.07, 21:55
            rita75 napisała:

            > > W takim wypadku mąż zaprzestaje tej"działalności".
            >
            > z Tobą zaprzestaje i wiaze sie z tamtą panią?

            Hehehe dobre...ale oni są bardzo UDANYM małżeństwem,i napewno jak
            żona mu każe zaprzestać to zaprzestanie....
            • rita75 Re: Swing?Osobiste.Pilne. 13.09.07, 21:57
              > Hehehe dobre...ale oni są bardzo UDANYM małżeństwem,i napewno jak
              > żona mu każe zaprzestać to zaprzestanie....

              np. strzeli go w goly, poruszający sie gora-dół tylek- tylko on moze
              to odebrac jako zachete
              • wikidolinka Re: Swing?Osobiste.Pilne. 13.09.07, 22:08
                Jesteście Dziewczyny bardzo poważne i widzę że poważnie podchodzicie
                do tematu.Dzięki.
                • rita75 Re: Swing?Osobiste.Pilne. 13.09.07, 22:12
                  > Jesteście Dziewczyny bardzo poważne i widzę że poważnie
                  podchodzicie
                  > do tematu.Dzięki.

                  nie tylko powaznie ale przede wsyztskim zyciowo- zycie to nie pornos
              • guderianka Re: Swing?Osobiste.Pilne. 13.09.07, 22:11
                myślę że skoro jesteście zgodnym małżeństwem to nie warto ryzykowac.
                czasem pewne rzeczy nas kręcą-albo nam się wydaje że kręcą-tylko
                dlatego że ich nie mamy. tak jak zabawa "gonic króliczka i mieć
                króliczka"- w której cała zabawa polega na gonieniu. a jak już sie
                złapie to wtedy albo chce się więcej i więcej-łatwo wpaść wtedy w
                degrengoladę-albo traci się szacunek do siebie i innych
        • summerlove Re: Swing?Osobiste.Pilne. 15.09.07, 20:06
          wikidolinka napisała:


          >Bardzo często przy okazji zakrapianych imprezek całuję się z
          > tamtym facetem.Mężowi to nie przeszkadza.On także daje ciut czadu
          z
          > dziewcyną tamtego faceta.To jest przyjemne.


          O Boże..
          Ale udane małżeństwo.
    • nick.na.raz Probowalam. 13.09.07, 22:45
      Uwazam, ze nie warto. Sa decyzje, ktore kusza ale sa nieodwracalne :(
      Zeby nie bylo - wtedy w moim malzenstwie tez bylo super...

      Teraz juz nie jest. Nie jest to wina bezposrednio swingu. Jednak chcialabym moc
      cofnac czas i podjac inna decyzje.

      Nie polecam.
    • justyna302 Re: Swing?Osobiste.Pilne. 13.09.07, 22:49
      To chyba jakaś prowokacja.. ???
      To teraz jak się człowiek kocha tylko z własnym partnerem to jest pruderyjny,
      moherowy i zacofany?? Matkojedyna..
      • wikidolinka Re: Swing?Osobiste.Pilne. 13.09.07, 23:02
        Nie,oczywiście że nie.Człowiek pruderyjny i zacofany to taki,który
        twierdzi,iż osoby które chcą spróbować czegoś ich zdaniem
        głupiego,każe im puknąć się w głowę...
        • estra1 Re: Swing?Osobiste.Pilne. 13.09.07, 23:07
          ZCzłowiek pruderyjny i zacofany to taki,który
          > twierdzi,iż osoby które chcą spróbować czegoś ich zdaniem
          > głupiego,każe im puknąć się w głowę...

          No coś podobnego....to to jest czlowiek pruderyjny?!!
        • kali_pso Re: Swing?Osobiste.Pilne. 13.09.07, 23:25
          E tam...ten, co Ci każe się puknąć w czoło, może być po prostu
          kiepskim dyplomatą...ale żeby od razu zacofany i pruderyjny? Skąd
          wiesz, że w domowym zaciszu nie praktykuje orgii sado-macho/;)P
          Swing może go przerastać...to ludzkie.


          Co do tematu wątku- nie zaufałabym ani sobie, ani
          mężowi.......dlatego stanowcze NIE.
          • wikidolinka Re: Swing?Osobiste.Pilne. 13.09.07, 23:39
            Szacunek dla Ciebie.Nie potraktowałaś mnie jak głupią babę,tylko jak
            osobę oczekującą mądrej opinii.Dziękuję,jesteś jedną z mądrzejszych
            kobiet na tym forum.
    • g0sik Re: Swing?Osobiste.Pilne. 13.09.07, 23:21
      >człowiek pruderyjny i zacofany to taki,który twierdzi,iż osoby które >chcą
      spróbować czegoś ich zdaniem głupiego,każe im puknąć się w >głowę...

      No to teraz mnie nie dziwi, dlaczego określasz swój związek jako super
      małżeństwo.....Przy takich definicjach jak Cię facet na ulicę wystawi zamiast
      alfonsem nazwiesz go przedsiębiorczym mężem ...
      • wikidolinka [...] 13.09.07, 23:37
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • sebaga Re: Swing?Osobiste.Pilne. 14.09.07, 00:32
          nie próbowwałam i nie spróbuję, bo:
          - mój mąż by w to nie wszedł :-)
          - jestem zazdrosna, jeszcze bym kobicie oczy wydrapała
          - nie lubię się rozkojarzać, wolę skupiać na jednym członku
          - za duze prawdopodobienstwo poźniejszych problemów w związku itd.
    • gacusia1 Nie zrobilabym 14.09.07, 01:01
      -jestem zbyt zazdrosna
      -moze byloby lepiej-moze nie
      -zbyt duzo do stracenia
      -po co dodatkowe klopoty?
    • morgen_stern Re: Swing?Osobiste.Pilne. 14.09.07, 09:45
      Nie rozumiem złośliwych i agresywnych komentarzy do tego wątku, choć
      nie, rozumiem, przecież co najmniej połowa z emam to są pierwsze
      święto...e, które każdy seks uprawiany z kimś innym od męża
      (nawet za jego zgodą) uważają za qrwienie się ;-)
      Seks ma tyle różnych twarzy, nie każda musi nam pasować, no ale cóż,
      nie ma to jak dowartościowanie się czyimś kosztem, co?

      Cóż, spróbuj, ale byłabym ostrożna z tymi zabawami. Ponoć łatwo
      można w takie zabawy wsiąknąć i z pewnością poważnie się to odciśnie
      na waszym związku, choćby był nie wiem jak udany. Wchodzisz na
      baaardzo głęboką wodę, moja droga, a tu sama umiejętność pływania
      nie wystarczy....
      Napisz, jak było :P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka