Dodaj do ulubionych

Zapowiedź romansu...?

24.10.08, 20:09
No cóż. Przedstawie Wam moją obecną sytuację i jeśli chcecie -
komentujcie, czy jestem głupia, czy może "rób co chcesz" lub jakieś
sensowne rady w tak małosensownej sprawie jak ta - mile widziane.
Jestem w związku z chłopakiem od 3 lat. Jest to mój pierwszy chłopak
i może dlatego mam do niego pewnego rodzaju sentyment, bądź jest to
jedynie przywiązanie. Wypalił się "ogień" jak to bywa po kilku
latach w większości związków. Tymbardziej, że teraz on pracuje w
innym mieście, ja w innym. Widzimy się raz na miesiąc. Dogadujemy
się tak sobie... Było wiele sytuacji w których mnie zawiódł i nie
mam już do niego zaufania, mimo to - dalej jestem z nim. Ponadto
seks już nie jest tak satysfakcjonujący jak kiedyś... Nie wiem czy
kocham tego człowieka, a kiedy myślę, czy chciałabym z nim spędzić
resztę życia - tak jakby sobie tego nie wyobrażam.. No i może
przejdę do kolejnego punktu mojej wypowiedzi: Będąc z koleżankami na
imprezie niedawno pojawił się ktoś. Ktoś na widok kogo miękną mi
nogi:P Pierwszy raz tak miałam, że ktoś mi się aż tak spodobał. No i
widzieliśmy się pare razy, rozmawialiśmy, wymieniliśmy się nr tel.
Jest to mój typ pod względem wyglądu w 100%. Jest męski i
niesamowicie seksowny.. Wyobrażałam sobie jaki jest w łóżku i nie
mogę się odpędzić od tych myśli. [Dodam, że ja do tej pory byłam w
łóżku tylko z jednym chłopakiem.] No i ten mój boski obiekt,
któregoś razu po prostu zaproponował mi seks bez zobowiązań. Byłam
bardzo zaskoczona, ale też bardzo tego chcę. Nie wiem co robić bo
pokusa jest bardzo silna, ale z drugiej strony - jestem w związku,
który już praktycznie nie istnieje, ale jednak... Nie wiem co myśleć
i nie wiem po co tu to napisałam bo zaraz pewnie się posypią
komenty, że jestem nienormalna:P Może i jestem... Może wkraczam na
jakiś nowy etap, nie wiem... Co myślicie na ten temat?
Obserwuj wątek
    • agatka_to_ja Re: Zapowiedź romansu...? 24.10.08, 20:23
      Seks bez zobowiazań? Ja piernicze... ja bym sie za takie cos
      obrazila, a ty jestes zachwycona. To tak jakby gosciu ci powiedział :
      "wiesz, fajna jestes, ale tylko do dymania. Na moja kobiete sie nie
      nadajesz"...

      Ale jesli uwazasz, ze cos takiego jest fajne i ze sie nie zakochasz -
      to jasne, wskakujcie do łózka. Ale moze najpierw zerwij ze swoim
      facetem. Bedzie bardziej w porzadku.
      • madai Re: Zapowiedź romansu...? 24.10.08, 21:27
        Przeczytalam i stwierdzam, ze bylam w prawie identycznej sytuacji.
        wiedz o tym, ze cokolwiesz zrobisz z tym facetem, czy pojdziesz z
        nim do lozka, czy sie bedziesz calowac, czy cokolwiek - i tak juz
        bedzie nie fair w stosunku do swojego faceta i i tak nic juz nie
        bedzie miedzy wami tak samo. Ja raz zdradzilam swojego faceta, z
        ktorym sie przestalo ukladac, z ktorym widzialam sie raz na miesiac,
        raz na 3 tyg. zalowalam tego, nie umialam spojrzec mu w twarz, a jak
        chcial sexu, to ja wymyslalam jakies bzdury byle sie z nim nie
        kochac. ogolnie bylam bardzo oschla i zimna i nie bylam w stanie z
        nim spedzac czasu. Moze nie umiem klamac, nie wiem, ale wiem, ze
        wszystko po takim kroku sie zmienia.

        Jesli facet oferuje Ci sex bez zobowiazan, to sie nie podniecaj,
        tylko go olej, bo on cie wykorzysta i bedzie mial w dupie, Tobie on
        sie podoba, wiec bedziesz rozzalona, ze to tylko tak na raz, do
        faceta swojego nie wrocisz, bo juz sie nie da, i po co to wszystko.
    • kucurek Re: Zapowiedź romansu...? 24.10.08, 22:22
      co myślimy... potrzeba Ci ostrego rżnięcia. Zawsze bedziesz miala
      takie potrzeby. Jeden kochanek Ci juz z malo, szukasz następnych
      • aabc_21 Re: Zapowiedź romansu...? 24.10.08, 23:02
        Agatko: Ja nie jestem zachwycona tą propozycją. Po prostu czuję do
        niego to samo, co on do mnie: pociąg fizyczny, nic poza tym, a już
        na pewno nie mam zamiaru się w to angażować. Madai: Skoro piszesz,
        że unikałaś seksu z chłopakiem i w ogóle, to może go po prostu nie
        kochałaś i nie wiedziałaś, jak to skończyć, ja może mam tak samo...
        Kucurek: Nie szukam "kochanków" a po prostu seks z chłopakiem mnie
        już nie satysfakcjonuje.
        • agatka_to_ja Re: Zapowiedź romansu...? 24.10.08, 23:52
          aabc_21 napisała:

          > Agatko: Ja nie jestem zachwycona tą propozycją. Po prostu czuję do
          > niego to samo, co on do mnie: pociąg fizyczny, nic poza tym, a już
          > na pewno nie mam zamiaru się w to angażować.

          A ja mam wrazenie, ze jednak jestes zachwycona ta propozycją. I
          tylko czekasz, zebysmy napisaly - tak, idz z nim do lozka !!!
          Nie czujesz do niego nic poza pociagiem fizycznym? Moze. Ale mysle
          tez, ze szukasz nowego faceta. I nie tylko do lozka. Ze jestes
          spragniona seksu, ale tez zwiazku. A ten facet chce tylko seksu. Nie
          masz zamiaru sie angazowac? hmm.. czesto wiele rzeczy dzieje sie
          wbrew naszemu rozumowi. Mozesz sie zakochac. I bedzie bolalo, jesli
          on bedzie cie mial "gdzies". A do tego - balabym sie, ze
          taki "rozrywkowy" facet podarowałby mi jakiegos HIVa, a w najlepszym
          wypadku kiłe.

          A moze lepiej poszukac, kto nie tylko cie wydyma, ale pokocha i da
          szczescie?
    • nawrocona5 Re: Zapowiedź romansu...? 25.10.08, 09:50
      boski, seksowny, męski...
      Pewnie ma dziewczyn na pęczki.
      Skoro proponuje seks bez zobowiązań to albo w ogóle nie ma zwyczaju wchodzić w
      głębsze relacje z dziewczyna albo kogoś ma na stałe.
      Romansu bym sobie nie obiecywała na twoim miejscu...
      Dobrze, że on przynajmniej stawia sprawę jasno.
      I ty powinnaś właśnie w ten jednoznaczny sposób odebrać jego propozycję i nie
      dorabiać do tego fabuły która nie zaistnieje.
      • aabc_21 Re: Zapowiedź romansu...? 25.10.08, 09:57
        "A ja mam wrazenie, ze jednak jestes zachwycona ta propozycją." -
        Agatko, to Ci mówię, że tak nie jest, więc nie myśl, że wiesz lepiej
        ode mnie samej.
        Nawrocona5: Ale czy ja dorabiam sobie jakąś fabułę? Czy ja mówię, że
        chcę z nim być, spotykać się, chodzić tu i tam...? Nie. Napisałam,
        że chodzi tylko o jedno. Na tym etapie mojego życia nie potrzebuję
        chłopaka w związku, bo przestaję wierzyć w "prawdziwą miłość" i
        bynajmniej, nie mam zamiaru się angażować. A gdyby się tak stało to
        cóż - człowiek się uczy na błędach.
    • nawrocona5 Re: Zapowiedź romansu...? 25.10.08, 10:09
      I bardzo dobrze - skoro on pociąga cię tak mocno, że nie możesz i nie chcesz mu
      się oprzeć to zrób to :))
      Podobno w życiu najgorzej jest żałować własnie tego, czego się nie zrobiło...
      • agatka_to_ja Re: Zapowiedź romansu...? 25.10.08, 12:50
        nawrocona5 napisała:

        > I bardzo dobrze - skoro on pociąga cię tak mocno, że nie możesz i
        nie chcesz mu
        > się oprzeć to zrób to :))



        I HIV w pakiecie z orgazmem GRATIS :))))
        • aabc_21 Re: Zapowiedź romansu...? 25.10.08, 14:12
          Agatko coś Ci powiem. Nie wierzę w to, że troszczysz się o to, że
          czymś bym się zaraziła, gdyby sie tak zdarzyło, gdybym rzeczywiście
          poszła z nim do łóżka. Ty po prostu musisz napisać coś złośliwego.
          To są normalne realia życia, a Ty traktujesz to jak rzecz z kosmosu.
          Cytuję Twoją wypowiedź "Ja bym się za takie coś obraziła." Obraziła?
          Jak mała dziewczynka? Śmieszne. Wydaje mi sie, że nie jesteś
          szczęśliwa w swoim życiu, nie potrafisz się cieszyć z niczego. Takie
          ja mam wrażenie [jeżeli Ty możesz pisać o swoich wrażeniach, to ja
          także] Jednak ja nie będę Ci wciskała, że jest tak jak mówię, ale
          takie mam wrażenie. Jesteś na tym forum dość długo i nigdy nie
          widziałam wypowiedzi "normalnej" bez zupełnie ZBĘDNEJ złośliwości.
          Nie wiem czy się uważasz za ideał, który postępuje zawsze zgodnie ze
          zdrowym rozsądkiem i nigdy nie popełnia błędów? Jeżeli Ci z tym
          lepiej, że "radzisz", "wyrażasz swoje zdanie" w ten a nie inny
          sposób to naprawdę żal mi Ciebie.
          • agatka_to_ja Re: Zapowiedź romansu...? 25.10.08, 16:54
            aabc_21 napisała:

            > Agatko coś Ci powiem. Nie wierzę w to, że troszczysz się o to, że
            > czymś bym się zaraziła, gdyby sie tak zdarzyło, gdybym
            rzeczywiście
            > poszła z nim do łóżka. Ty po prostu musisz napisać coś złośliwego.

            Złośliwego? Litosci.. to są wlasnie realia zycia - seks z facetem,
            ktory seks traktuje jak sport, czesto konczy sie wizyta u
            wenerologa. Ale masz racje - nie obchodzi mnie, czy trafisz na
            leczenie kiły lub HIVa. Ale ostrzegam.


            > Cytuję Twoją wypowiedź "Ja bym się za takie coś obraziła."
            Obraziła?
            > Jak mała dziewczynka? Śmieszne.

            hahahaha... śmieszne jest zgadzanie sie z pierwszym lepszym facetem,
            ktory ci sie podoba i powiedział "chce z toba seksu bez
            zobowiazan".. To jest smieszne. Bo dla mnie seks jest czyms wiecej
            niz gimnastyką, gdyby facet mi tak powiedzial - to dostałby w pysk.
            Bo ja sie cenie wyzej niz panienkę do wydymania.



            Wydaje mi sie, że nie jesteś
            > szczęśliwa w swoim życiu, nie potrafisz się cieszyć z niczego.

            Bardzo sie mylisz :)) Wlasnie jestem po pysznym obiedzie z rodziną i
            goścmi i jest mi wspaniale :)

            Takie
            > ja mam wrażenie [jeżeli Ty możesz pisać o swoich wrażeniach, to ja
            > także] Jednak ja nie będę Ci wciskała, że jest tak jak mówię, ale
            > takie mam wrażenie. Jesteś na tym forum dość długo i nigdy nie
            > widziałam wypowiedzi "normalnej" bez zupełnie ZBĘDNEJ złośliwości.

            To poszukaj - są tysiace takich moich wypowiedzi. Wystarczy poczytac.

            > Nie wiem czy się uważasz za ideał, który postępuje zawsze zgodnie
            ze
            > zdrowym rozsądkiem i nigdy nie popełnia błędów? Jeżeli Ci z tym
            > lepiej, że "radzisz", "wyrażasz swoje zdanie" w ten a nie inny
            > sposób to naprawdę żal mi Ciebie.

            Ideałów nie ma. A mi żal ciebie. I twojego faceta. Bo chcesz go
            zdradzic.. i to z kim? nawet nie z facetem, w ktorym sie zakochalas,
            ktorego kochasz, tylko z facetem, ktory po prostu chce cie
            zaliczyc... żałosne.

    • juliadruzylla Re: Zapowiedź romansu...? 25.10.08, 19:05
      Agatka ma rację, czułabym się fatalnie gdyby chłopak zaproponował mi
      tylko seks. Sama pomyśl co on proponuje: mogę cię przelecieć ale na
      związek niestety się nie nadajesz. Wypadałoby gdyby choć udawał że
      może być z tego coś więcej, takie minimum szacunku.. Z chorobami też
      ma rację, chłopak raczej się nie oszczędza a to zwiększa ryzyko
      chorób wenerycznych, takie są fakty
      • nawrocona5 Re: Zapowiedź romansu...? 25.10.08, 20:33
        juliadruzylla napisała:
        Wypadałoby gdyby choć udawał że
        > może być z tego coś więcej, takie minimum szacunku.

        No pięknie sobie wyobrażasz okazywanie szacunku.
        Wciskanie ciemnoty żeby oszukać jest w porządku? Bo tak się okazuje szacunek?
        A ja uważam że takie zachowanie to traktowanie dziewczyny jak idiotki a nie
        szacunek. Ale jak ktoś jest hipokrytą, to tak woli.
        Zawsze można powiedzieć po fakcie "przespałam się z nim bo myślałam że się ze
        mną ożeni" :)))
        Seks bez zobowiązań nie obraża żadnej ze stron. Jeśli ktoś tego nie akceptuje -
        jego sprawa.
        A chorobą można się zarazić też od takiego, co przybiegnie z pierścionkiem
        zaręczynowym. Tego typu uogólnienia są bez sensu.
        Istnieje cos takiego jak bezpieczny seks - po to właśnie wymyslono gumki.
        • juliadruzylla Re: Zapowiedź romansu...? 28.10.08, 22:32
          nawrocona5 napisała:

          juliadruzylla napisała:
          Wypadałoby gdyby choć udawał że może być z tego coś więcej, takie
          minimum szacunku.

          No pięknie sobie wyobrażasz okazywanie szacunku.

          MINIMUM szacunku. Takie malutkie minimum. Zgadzam się, oszukiwanie
          że może być z tego coś więcej żeby tylko kogoś zaciągnąć do łóżka
          jest bardzo niefajne. Ale troszkę lepsze niż proponowanie komuś
          seksu z zastrzeżeniem że związku to z tego na pewno nie będzie.
    • dmira Re: Zapowiedź romansu...? 29.10.08, 17:19
      moim skromnym zdaniem - nie pakuj sie w to, bo jakoś mi sie tak
      wydaje po Twoim podejściu do tego gościa, że na 99% się zaangazujesz
      i nie będziesz miała na to żadnego wpływu. A poza tym, wydaje mi sie
      cos nie tak z facetem, który tak bez ogródek proponuje ci seks bez
      zobowiazań prosto z mostu. Kurde, jakis okropny prostak z niego
      wychodzi, skoro nawet dobrze pościemniać nie potrafi i dać zarazem
      do zrozumienia, że nic więcej od Ciebie niechce. Nie mam zamiaru tu
      moralizować (zresztą sama do świętych nie należę) ale jakieś miniumu
      szacunku trzeba do siebie miec i nie zgadzać się na takie prostackie
      propozycje. Jak już chcesz romansować i uprawiać seks bez
      zobowiązań, to przynajmniej rób to z głową. Powodzenia i
      pozdrowienia :-)
      • michalina761 Re: Zapowiedź romansu...? 29.10.08, 20:04
        a moze najpierw rozkochaj go w sobie? tego drugiego mam na mysli
        to mogloby sie udac
        • Gość: obserwatorka Re: Zapowiedź romansu...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.08, 11:38
          Przeglądam to forum i stwierdzam, ze jesteś najbardziej zgorzkniałą
          babą na tym forum- wszystko złe, każda z nas jest głupia, a każdy
          facet przenosi HIV. Matko więcej luzu dziwczyno........

          michalina761: masz racje , a jeszcze lepiej odmówić mu albo umówić
          się i go olać skoro taki pewny siebie jest, całe życie być taką
          cnotliwą to też żle i tylko żałuje się potem, a pocałunek to nie
          zdarda ;)
          • aabc_21 Re: Zapowiedź romansu...? 30.10.08, 15:23
            Uspokajam!:P Wszystko pod kontrolą, można powiedzieć, że daję mu
            nadzieję, a nawet [choć nie chcę tego tak nazwać] "rozkochuję" go w
            sobie. Ale pomalutku... Obserwatorka: Nie wiem do kogo to napisałaś,
            ale to mi pasuje w 100% do Agatki, więc się pod tym podpisuję w
            zupełności :)
            • Gość: naranja Re: Zapowiedź romansu...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.08, 19:36
              jasne,pronponowanie seksu prosto z mostu jest prostackie,ale lepsze to niz mydlenie oczu,ze moze byc cos wiecej,jesli mu tak naprawde chodzi o seks,po co sie oszukiwac,po co robic sobie jakakolwiek nadzieje,tylko po to,zeby sie dowartosciowac?a pozniej kiedy taki facet znika,to jest tylko placz,ze ktos wykorzystal,a ja glupia uwierzylam
              jak masz chec na romansik,to dzialaj,ale najpierw zakoncz zwiazek,bo jesli uwazasz,ze nie ma juz uczucia i nie da sie tego uratowac,to nie warto przeciagac czegos,czego i tak juz nie ma,badz fair w stosunku do swojego faceta chociazby ze wzgledu na te 3l waszego zwiazku
              • Gość: elfia Re: Zapowiedź romansu...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.08, 18:32
                Lepiej, że facet otwarcie stawia sprawę, niż gdybyś sie zaangażowała i potem żałowała. Teraz gracie w otwarte karty. On określił charakter spotkań, ty teraz możesz się zgodzić lub nie. Jeśli wyjdzie z tego poważniejszy związek to ok., jeśli nie, to oboje będziecie się dobrze bawić. Chociaż jeśli okaże się, że to cię jednak oddali od obecnego faceta, to postaw sprawę jasno, bo szkoda, żebyście sie nawzajem oszukiwali. Musisz sie liczyć jednak z tym, że stracisz obecnego faceta, a możesz wcale nie zyskać nowego. Trudno powiedzieć, czy kiedyś będziesz żałowała, czy cieszyła się, ze dzięki takiej decyzji znalazłaś wspaniałego faceta. i to wcale nie obecnego chętnego do romansu. Romanse mają to do siebie, że żadko coś z nich wychodzi na stałe.
                Ja kiedy byłam w stałym związku nie zdradzałam, teraz jako singielka mogę sobie pozwolić na takie romanse bez wspólnego patrzenia w przyszłość. Skoro obie strony chcą tylko przyjemności to czemu nie:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka