aabc_21
24.10.08, 20:09
No cóż. Przedstawie Wam moją obecną sytuację i jeśli chcecie -
komentujcie, czy jestem głupia, czy może "rób co chcesz" lub jakieś
sensowne rady w tak małosensownej sprawie jak ta - mile widziane.
Jestem w związku z chłopakiem od 3 lat. Jest to mój pierwszy chłopak
i może dlatego mam do niego pewnego rodzaju sentyment, bądź jest to
jedynie przywiązanie. Wypalił się "ogień" jak to bywa po kilku
latach w większości związków. Tymbardziej, że teraz on pracuje w
innym mieście, ja w innym. Widzimy się raz na miesiąc. Dogadujemy
się tak sobie... Było wiele sytuacji w których mnie zawiódł i nie
mam już do niego zaufania, mimo to - dalej jestem z nim. Ponadto
seks już nie jest tak satysfakcjonujący jak kiedyś... Nie wiem czy
kocham tego człowieka, a kiedy myślę, czy chciałabym z nim spędzić
resztę życia - tak jakby sobie tego nie wyobrażam.. No i może
przejdę do kolejnego punktu mojej wypowiedzi: Będąc z koleżankami na
imprezie niedawno pojawił się ktoś. Ktoś na widok kogo miękną mi
nogi:P Pierwszy raz tak miałam, że ktoś mi się aż tak spodobał. No i
widzieliśmy się pare razy, rozmawialiśmy, wymieniliśmy się nr tel.
Jest to mój typ pod względem wyglądu w 100%. Jest męski i
niesamowicie seksowny.. Wyobrażałam sobie jaki jest w łóżku i nie
mogę się odpędzić od tych myśli. [Dodam, że ja do tej pory byłam w
łóżku tylko z jednym chłopakiem.] No i ten mój boski obiekt,
któregoś razu po prostu zaproponował mi seks bez zobowiązań. Byłam
bardzo zaskoczona, ale też bardzo tego chcę. Nie wiem co robić bo
pokusa jest bardzo silna, ale z drugiej strony - jestem w związku,
który już praktycznie nie istnieje, ale jednak... Nie wiem co myśleć
i nie wiem po co tu to napisałam bo zaraz pewnie się posypią
komenty, że jestem nienormalna:P Może i jestem... Może wkraczam na
jakiś nowy etap, nie wiem... Co myślicie na ten temat?