randka

01.02.09, 15:37
spotkałam sie w piątek z facetem? jego chęć dalszych kontaktów prwadziła się
do twierdzenia : "bedziemy w częstzym lub zadszym kontakcie". Jak mam to
rozumieć? i czym łudzić się czy to się rozwinie? ile czekać na rozwój
zdarzeń...?proszę o sensowne rady
    • Gość: kali Re: randka IP: *.aster.pl 01.02.09, 17:04
      Przyjdzie do ciebie jak bedzie mu sie chcialo pukac :)
      • dania_86 Re: randka 02.02.09, 11:43
        skoro Ty tego nie rozumiesz, to wytłumacz jak my mamy to rozumieć ?? :D
        idź do wróżki, może prawdę Ci powie :D:D:D
        • idasierpniowa28 Re: randka 02.02.09, 12:15
          Ja bym to odebrała jako chęć utrzymania luźnej, niezobowiązującej
          znajomości. Ale to wcale nieoznacza, że taka luźna znajomość nie
          może po jakimś tam czasie przerodzić się w uczucie :)
    • mikapika Re: randka 02.02.09, 17:44
      stawiałabym, że chodziło mu jednak o rzadszy kontakt.tak mi podpowiada moja
      damska intuicja;/
    • agatka_to_ja Re: randka 02.02.09, 18:06
      "bedziemy w częstzym lub zadszym kontakcie" - moim zdaniem nie brzmi
      to zbyt namietnie... Poczekaj ze 2 tygodnie na telefon i daj sobie
      spokoj.Ale .... moze facet ma skłonnosc do mało przemyslanych
      sformułowań?
      • demoniusz_upadly Re: randka 03.02.09, 14:19
        Z przyjemnością zgadzam się z Agatką ;-). Facet być może niezręcznie
        się wyraził i lada dzień zadzwoni (cierpliwości, cierpliwości ;)).
        Jednak może być i tak, że nie chce się z Tobą spotkać. No bo - skoro
        widzieliście sie 1 raz, a on zakłada, że możecie
        się widywać rzadziej, to... Jego strata ;-o. Póki co nie angażuj
        się w relację, która ma wątpliwą przyszłość i niczego nie oczekuj.
        To bardzo, bardzo zdrowe dla emocji...

        Serdeczności i uszy do góry! ;)

        Demoniusz
    • awtil_ona Re: randka 03.02.09, 14:34
      rozmawiamy na gg:)) chyba jest dobrze, wczoraj pytał mnie o weekend...hmm sama
      jestem ciekawa co z tego będzie, ale póki co nie będe sie angażować za bardzo:)
      wolę poczekać na rozwój sytuacji. pozdrawiam i dziękuje za rady:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja