kimmay
07.12.03, 13:50
Wyobrazcie sobie sytuacje: jestescie na imprezie, dobrze sie bawicie, poziom
alkoholu we krwi w normie a nagle... w drzwiach pojawia sie ON. ON czyli wasz
kumpel (ze szkoly, z uczelni-nieistotne). Nie jestescie sobie jakos
specjalnie bliscy, po prostu darzycie sie sympatia na normalnym poziomie.
Zaczynacie ze soba gadac... Jest milo... Pozniej jakos tak dziwnie wychodzi,
ze zaczynacie sie calowac... (to nie jest jakies chamskie obmacywanie sie na
oczach wszystkich tylko normalne calowanie) A pozniej pojawia sie okazja,
zeby isc do niego/do ciebie i WIADOMO CO. Z jednej strony jasne (tzn ty
postanawiasz mu zaufac), ze on zachowa sie wlasciwie czyli nie powie nic
swoim (a przez to tez Twoim) kumplom, ktorych bedziesz musiala widziec
nazajutrz w w.w. szkole/uczelni/pracy.
Czy warto sie na takie cos zdecydowac?
Przeciez seks to nic zlego! Mowi sie, ze seks powinni uprawiac tylko ludzie,
ktorzy cos do siebie czuja. Ale ja osobiscie uwazam, ze nawet jesli sie z
kims calujesz to W TYM MOMENCIE obdarzasz go JAKIS (nawet chwilowym) uczuciem.
Seks jest piekny! Czyz nie?