Dodaj do ulubionych

Śląsk zawsze niemiecki. Korzyści z UE.

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.04, 03:55
Hi, hi. Na ścianach naprzeciwko tych, na których ueoszołomieni pozawieszali
sobie mapy grosseuropa, mogą sobie teraz powiesić zrobione chałupniczo mapy
Nowego Regionu Wisła. Tj. mapa Polski minus Pomorze Zachodnie, Śląsk, Warmia i
Mazury. Powodzonka w wycinankach.
Swoją drogą, czy władze Uniwersytetu Opolskiego zareagują w przypadku
poniższym, p. Kamuselli podobnie, jak w przypadku p. Ratajczaka. P. Ratajczak
jedynie działalność Niemców (i masonów) opisywał.
P. Kamusella prosi o riplej.


www.glos.com.pl/Awyd/slask.html

Śląsk - ziemie niemieckie pod tymczasową administracją?

Śląsk jest częścią ziem niemieckich pod tymczasową administracją Polski -
można przeczytać w „Glosariuszu regionalnym województwa opolskiego” wydanym i
rozprowadzanym dzięki wsparciu Urzędu Marszałkowskiego w Opolu.

Autorem tekstów jest pracownik naukowy Uniwersytetu Opolskiego Tomasz
Kamusella. Był on również pracownikiem Urzędu Marszałkowskiego, gdzie zajmował
się problematyką współpracy międzynarodowej. Kamusella twierdzi w
„Glosariuszu”, że w latach 1945-1991 Śląsk był częścią „wschodnich ziem
niemieckich pod tymczasową administracją Polski i ZSRR. Uważa on, że od połowy
XIX wieku aż do dzisiaj językiem używanym przez robotników jest
„słowiańsko-germański kreol”, a językiem polskim posługują się ludzie z
wykształceniem średnim i wyższym. Pisząc o strukturach Kościoła katolickiego
stwierdza, że w latach 1945-1972 istniała „tymczasowa nieuznawana
administracja kościelna na większości obszaru wschodnich ziem niemieckich”.
Książka była rozprowadzana przez Urząd Marszałkowski, teraz wicemarszałek
regionu zapewnia, że jej dystrybucja zostanie wstrzymana.
Obserwuj wątek
    • Gość: PABLO Re: Śląsk zawsze niemiecki. Korzyści z UE. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.04, 19:46
      No ale czy p. Kamusella nie ma racji? Zwłaszcza że być może zbliża się juz
      powrót ziem do macierzy czyli Rzeszy Niemieckiej. tak naprawdę to będzie
      najciekawszy aspekt zjednoczenia z UE.
      • Gość: jasnowidz Za 50 lat Polska przestanie istniec, IP: *.dialup.mindspring.com 16.05.04, 20:19
        a Polacy sie wynarodowia..i po ptokach.
        • Gość: mirmat a co sie stalo 1 maja? IP: 64.7.158.* 17.05.04, 04:49
          jasnowidz napisał(a):
          >Za 50 lat Polska przestanie istniec, a Polacy sie wynarodowia..i po ptokach.
          Mirmat: Po co czekac 50 lat. Na 1 maja 2004 czerwoni komisarze zafudowali nam
          mowa flage, nowy hymn i wymazali z mapy nasze poludniowe i zachodnie granice.
          Dadza nam jeszcze konstytucje i bedziemy sobie zyli w Kraju Nadwislanskim.
        • Gość: Pepe Ależ nie IP: 195.238.41.* / *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.04, 16:19
          zniknie. Żaden naród w okolicy nie zniknie. Na to nie ma sposobu, co by "Gazeta
          Wyborcza" nie napisała.

          Pepe się w swoim czasie zafascynował twórczością pana Jana (John) Knittela,
          który napisał był powieśc "El hakim" (lekarz). Ładnie tam pokazał postawy elit
          egipskich 100 lat do tyłu: pełny podziw i dogłębne uczucie niższości wobec
          Anglików.
          Którzy Egiptem rządzili, chociaż miał ten kraj swoją administrację, również
          centralną.
          Toczku w toczku jak nasi. Pełna obojętność wobec ciemnej hołoty na ulicach i
          pełny podziw itede wobec (głupie określonko Pepego) Dobrych Mądrych Białych
          Ludzi z Brukseli..... z Londynu.
          Taki Egipcjanin jadąc do tamtejszej Brukseli (Londyn Panie) z całych sił starał
          się być Anglikiem. Jak tylko mógł.
          Niektórzy mieli wyniki.

          Pepe śmieszno, kiedy pan Kułakowski mówi o sobie : jestem najpierw europejskim
          (UE) biurokratą, a pani Hibnerowa deklaruje pracę komisarki na konto całej UE,
          a nie (broń Boże) na konto Polaków.

          Najpierw człowiek czyta takiego p. Knittela, a potem ma pretensje o deżawu. Jak
          to Pepe.

          P.S.
          Żeby nie było anachronizmów: Pepe rozumie, że UE to projekt Wspólnego Domu, a
          nie obozu z jednonarodowym dozorcą-właścicielem.
          Jednak po wcześniejszych próbach wdrożenia (siłą zbrojną, a nie atakiem
          propagandowym, jak dzisiaj) podobnych projektów Pepe ma dość.
          Jeszcze ktoś nie wie, czym to się kończy?

          Stąd te nieporadne piski, protesty, płacze i gdakania Pepego tutaj.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka