Dodaj do ulubionych

Pierwsi do euro

IP: *.acn.waw.pl 27.06.04, 21:17
I niech wchodzą jak najszybciej do strefy Euro - o to własnie będzie chodzić
krajom zachodnim, bo odpowiednio prowadzona polityka kursowa w nowych krajach
byłaby dla nich katastrofalna. Sprzedawczyk Balcerowicz też już przebiera
nogami do Euro.
Obserwuj wątek
    • Gość: Jedrek Re: Pierwsi do euro IP: *.cg.shawcable.net 27.06.04, 21:53
      Beno,ciemniaku - nie wiesz o czym szemrzesz....
      • Gość: Monter Re: Pierwsi do euro IP: *.laczpol.net.pl 27.06.04, 23:33
        Słuchaj Jądruś, nie nazywaj ciemniakami ludzi, którzy mają odmienny pogląd w
        tej sprawie. Też uważam, że powinniśmy się trzymać od pomysłu wprowadzenia euro
        jak najdalej. Posiadanie własnej waluty to kluczowy element sterowania
        gospodarką, to alfabet. Gdyby było inaczej to czy inne kraje nie dążyłyby już
        dawno do uwspólnienia waluty? (Japonia, Korea, Chiny) Dlaczego nie?
        Może na świecie rządzą ekonomiczne osiołki, które czekają aż ktoś taki jak ty
        ich oświeci?
        • Gość: Nemo Re: Pierwsi do euro IP: *.dsbratniak.pw.edu.pl 27.06.04, 23:57
          Gość portalu: Monter napisał(a):

          > ... Posiadanie własnej waluty to kluczowy element sterowania
          > gospodarką, to alfabet. Gdyby było inaczej to czy inne kraje nie dążyłyby już
          > dawno do uwspólnienia waluty? (Japonia, Korea, Chiny) Dlaczego nie? ...

          tak chiny z cala pewnoscia dogadaly by sie z japonia i korea w sprawie wspolnej waluty - wspanialy przyklad...
          A gdyby nie balcerowicz to my bysmy do stefy euro mogli wejsc dopiero kolo 2020 a nie juz w 2010.
        • Gość: taki jeden Japonia? IP: *.bbtec.net 28.06.04, 08:22
          a może Japonia, Chiny i Korea nie wpadły na to? w Japonii dopiero pd niedawna
          (od zeszłego roku?)pojawiły się NIELICZNE oddziały banków w których można
          wymienić waluty Chin i Korei. Dotychczas trzeba było dokonywać odpowiednio w
          Chinach albo w Korei. Odpowiednika naszych kantorów w Japonii nie ma, wymiany
          pieniędzy można dokonać tylko w banku albo na poczcie po wypełnieniu dokumentów
          (!)- wymagany jest np. nr paszportu, adres i kilka innych informacji nawet przy
          wymianie 1 dolara; jeśli chodzi o wymianę pieniędzy to przynajmniej Japonia nie
          jest najlepszym przykładem
          • Gość: tez z stad... Re: Japonia? IP: *.bbtec.net 28.06.04, 13:33
            Wiem cos o tym, dlatego nie wymieniam tutaj walut. Kontrola rodzaju "komunizm".
            Nawet wymieniajac 1USD musisz sie wylegitymowac i dac do skopiowania dokument,
            nie tylko go okazac. Aby byc grzecznym (rutyna) pytaja Cie czy moga zrobic
            kopie. Glupie pytanie, bo nie mozna odmowic jak chcesz pozytywnie zakonczyc
            tranzakcje. Ja zabieram zawsze JPY do Polski i tam wymieniam, bardziej sie
            oplaca.
            • Gość: economist! TRZY OWIECZKI NA RZEZ !!!!!!!!!!!!!! IP: 141.158.65.* 29.06.04, 19:48
              do widzenia wzroscie gospodarczy !!!
              do widzenia niezaleznosc gospodarcza !!!
              do widzenia suwerennosc !!!
    • tani.net.pl Re: Pierwsi do euro 27.06.04, 22:11
      cujż powodzenia :) poczekamy może i nam sie to uda kiedyś
    • Gość: sierzant z legii Re:Polskie EURO bedzie flaszka na reversie IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 28.06.04, 06:34
      i niegolona pacha na aversie.
      • Gość: mangoo Re:Polskie EURO bedzie flaszka na reversie IP: *.netcologne.de 28.06.04, 10:38
        dobre :))
    • Gość: 1 Re: Pierwsi do euro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.04, 07:28
      ale ty głupi jesteś
    • yourij Re: Pierwsi do euro 28.06.04, 07:54
      Taki powazny temat, a wy tylko miesem rzucacie. Dzieci !?

      > ... Posiadanie własnej waluty to kluczowy element sterowania
      > gospodarką, to alfabet.

      Pewnie i tak, wiec moze tak powinno byc. Za kilkadziesiat lat bedzie tak
      naprawde jedno panstwo w okolicy. Europa. Swiat sie kurczy, dzisejsza Polska
      bedzie tak naprawde "wojewodztwem". Czemu na Śląsku miala by byc inna waluta
      niż nad morzem na przykład ? To nieuniknione i ja sie z tym godzę. Czuje się
      Polakiem, ale nie mam nic przeciwko takiej częściowej utracie suwerenności. W
      końcu chodzi tylko o to, by każdemu żyło się dobrze. Obojętne, pod
      jakim "szyldem".
      • Gość: adam Re: Pierwsi do euro IP: *.icpnet.pl 28.06.04, 09:35
        bylem "na zachodzie" nie raz, jakos mi sie bardziej podoba taki kierunek zmian
        jak ten po drugiej stronie granicy, i naprawde ani razu nie zauwazylem zeby
        ktos tam mial problem z okresleniem sie czy jest francuzem czy niemcem albo ze
        czuje sie zalezny od krolowej brytyjskiej...
    • komentator Tak na marginesie 28.06.04, 09:42

      Jak sie czyta ksiazki historyczne to tam pisze ze byly czasy gdy kazdy w Polsce
      wymienial zlotowy na dolce i marki. Ludzie marzyli o porzadnej walucie a jak ja
      zdobyli to trzymali w ponczochach i materacach. A potem przyszedl Balcer i
      teraz za zadne skarby nie chca slyszec o dolcach czy euro hehe.

      Niestety problem w Polsce jest taki ze BALCER nie jest wieczny: Bardzo SZYBKO
      moze przyjsc jakis LEPCER i znowu ludzie bedziecie wymieniali w bramie zlotowy
      na euro i trzymali je w materacach. Chcecie powtorki z historii?
      • Gość: CHRIS Re: Tak na marginesie IP: 81.255.48.* 28.06.04, 11:16
        TAK NAPRAWDE TO ZAPYTAJCIE LUDZI KTORZY MIESZKAJA NA STALE W EUROLANDZIE JAKIE
        SA KORZYSCI Z EURO.PRAWDA JEST TAKA ZE POZA JEDNA WALUTZ CZYLI BEZ WYMIANY NIE
        MA ZADNYCH KORZYSCI-ZENY POSZLY W GORE A PLACE NEI DRGNELY
    • toja3003 znowu dalismy sie wyprzedzic - trzeba nam jak 28.06.04, 09:56
      najszybciej do euro!
      • Gość: Tomek Re: znowu dalismy sie wyprzedzic - trzeba nam jak IP: *.acn.waw.pl 28.06.04, 12:26
        Czy mozesz podac choc jeden sensowny powod dla wprowadzenia euro w PL?
        • toja3003 oczywiscie, oto kilka powodow 28.06.04, 14:24
          korzysci z wprowadzenia euro:
          - brak ryzyka kursowego dla importerow
          i eksporterow
          - redukcja kosztow transakcyjnych w handlu miedzynarodowym
          - wzrost stabilnosci walutowej kraju tj. zwiekszenie
          jego wiarygodnosci, redukcja naplywu kapitalu spekulacyjnego,
          nizsze oczekiwania inflacyjne
          - rowniez polskie firmy produkujace tylko
          na rynek krajowy mialyby lepszy dostep do kredytow
          euro i calej puli oszczednosciowej eurostrefy
          i oczywiscie nizsze stopy oprocentowania
          - obnizka kosztow podrozy turystycznych z uwagi
          na brak koniecznosci wymiany walut
          - wieksza przejrzystosc cenowa dla klientow
          eurostrefy (korzysc dla Polski z uwagi na
          nasze nizsze ceny)
          - kryteria euro gwarantuja Polsce lepsze parametry gospodarcze
          (deficyt budzetowy)

          A wady braku euro? No coz, wyobraz sobie, ze w Warszawie
          masz mazowieckiego dukata, w Krakowie malopolskiego talara
          a w Gdansku pomorskiego guldena itp. Powiedzmy kilkanascie
          walut w Polsce. Glupio co? A kiedys tak bylo. Dzis jest
          dla nas jasne, ze mamy jedna zlotowke. W przyszlosci
          bedzie tez jasne, ze w Europie jest jedna waluta i
          bedziemy sie smiali, ze wczesniej bylo inaczej.


          Jesli Szwedzi nie chca euro
          to ich sprawa, w demokracji
          nic nie mozna robic na sile.

          Nacisk wszakze bedzie i na Szwedow
          i na Brytyjczykow rosl, bo
          brak euro w tych krajach hamuje
          inwestycje miedzynarodowe, ktore
          chca miec niespekulacyjna walute;
          Przyklad: firma francuska
          zaopatrujaca sie w materialy we
          Wloszech nie obwawia sie wahan
          kusrsow, bo ich nie ma.

          A w Polsce euro nie bedzie wprowadzane
          po "jakims tam" kursie ale podobnie
          jak w krajach eurostrefy:
          1. wejsce do systemu weza walutowego
          gdzie stopniowo zaweza sie tunel
          wahan kursowych (to mozna zaczac robic od zaraz).
          2. ustalenie szytwnego kursu wymiany euro
          na inne waluty przy ich pozostawieniu;
          to zrobiono 2 lata przed fizyczna wymiana
          papierkow i monet i to wtedy wlasnie
          de facto znikly franki czy marki a nie
          1-go stycznia 2002.
          3. ostatni punkt to wymiana banktotow
          i monet po wczesniej ustalonym i wiadomym
          od lat kursie i rownolegly obieg obu
          walut przez jakis czas (np. pol roku).

          Dodam, ze z przyczyn psychologicznych
          nikt nie broni na rewersie polskich
          euro napisac po polsku np. "eurozlotowka"
          itp. czy walnac Szopenow badz Kopernikow
          (czy sa juz projekty polskich euro?
          inni kandydaci juz je maja!).
          • Gość: marcin brawo za konkrety!!!! IP: 217.153.6.* 28.06.04, 15:00
            godna odpowiedz. chlopie zapominasz tylko ze strzelasz z armaty do wrobli.
            przeciez na forum 80% to mlodziaki, ktore nie czytaja nic poza swoimi postami
            i/lub komiksami.
            Euro kojarzy im sie ze wzrostem cen w Niemczech Coca Coli, lodami i czekolada
            (co jest prawda, bo procentowo najbardziej wzrastaja ceny najnizsze). To jest
            dla nich to jest konktret, a zeby zrozumiec to co piszesz trzeba juz skonczyc
            studia.
            • toja3003 masz racje Marcinie 28.06.04, 15:06
              zgadzam sie z Twoimi uwagami statystycznymi
              ale mysle, ze te "mlodziaki" interesuja sie
              takze innymi sprawami, wlasnie dlatego
              zagladaja na to forum i za darmo
              moga dostac korepetycje takze od
              kogos kto konczyl studia ekonomiczne;
              Poza tym jest jezcze owe "gorne" 20% nie?

              Owszem w przeszlosci nie raz zdarzalo mi sie toczyc
              dyskusje na temat rzekomego wzrostu
              cen po wprowadzeniu euro ale dzis juz
              chyba znacznie mniej ludzi operuje tymi
              sloganami, bo fakty sa jednoznaczne.
    • Gość: Jaro I całe szczęście, że to oni jako pierwsi... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.06.04, 13:24
      I całe szczęście, że to oni jako pierwsi pchają się do EURO, a nie my. Myślę,
      że wprowadzenie w tych krajach wspólnej waluty da nam do myślenia (o ile tak
      już się nie stało - patrząc na efekty w strefie EURO).
      • toja3003 oj da nam do myslenia, bo u nich beda powstawac 28.06.04, 14:35
        szybciej nowe miejsca pracy
        • komentator No i stopy procentowe 03.07.04, 00:07

          Nie zapominajmy o stopach procentowych, w strefie euro beda zawsze
          o wiele nizsze i stabilniejsze niz w strefie zlotowy. Do tego nie
          ma zadnych gwarancji ze zawsze beda rozsadni w rodzaju Balcera.
          Oby nie trzeba bylo zaliczac wysokiej inflacji i stopy jako
          nauczki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka