Dodaj do ulubionych

Totalne oszustwo eurofobow zdemaskowane

12.07.04, 23:34

Dzisiaj widac juz jasno ze zapowiadane przez eurofobow tragedie byly totalnym
oszustwem. Nie nastapil upadek rolnictwa, mowi sie dalej po polsku a zlotowka
sie umocnila. Jedyny problem to wywolany propaganda eurofobow brak produktow
rolnych na sprzedaz. No i deszcze oraz wichury wywolane wedlug eurofobow tym
ze granica z Niemcami jest bardziej otwarta.
Obserwuj wątek
    • wolna_galicja Re: Totalne oszustwo uniofilityków zdemaskowane 13.07.04, 09:18
      Dzisiaj widac juz jasno ze zapowiadane przez uniofilityków dobrodziejstwa byly
      totalnym oszustwem. Nie spadły ceny, Polacy nadal kąpią się raz na tydzień i
      nie zarabiamy w euro. Jedyne, co się sprawdziło to deszcze i wichury, ale wbrew
      propagandzie uniofilityków z nieba nie padało euro zamiast wody a wiatr nie
      przywiał zagranicznych inwestorów a tylko propozycję równania w górę podatków.
      Chyba dlatego, że wiatr ten wiał od strony Niemiec i Francji.
      • 1tomasz1 konkluzja 13.07.04, 09:38
        wolna_galicja napisał:

        > Dzisiaj widac juz jasno ze zapowiadane przez uniofilityków dobrodziejstwa
        byly
        > totalnym oszustwem. Nie spadły ceny, Polacy nadal kąpią się raz na tydzień i
        > nie zarabiamy w euro. Jedyne, co się sprawdziło to deszcze i wichury, ale
        wbrew
        >
        > propagandzie uniofilityków z nieba nie padało euro zamiast wody a wiatr nie
        > przywiał zagranicznych inwestorów a tylko propozycję równania w górę
        podatków.
        > Chyba dlatego, że wiatr ten wiał od strony Niemiec i Francji.
        >
        Konstatując, dochodzę do wniosku, że nic się nie zmieniło. Osobiście nie
        zauważyłem faktu naszego wejścia do UE. O tym, że jesteśmy członkiem
        dowiedziałem się z gazety. Czy nie o to aby chodziło?

        Zastanawia mnie co znaczy ten neologizm: uniofilityk. Mnie się on z
        paralitykiem kojarzy. :)
        • wolna_galicja Re: konkluzja - nie całkiem 14.07.04, 13:50
          1tomasz1 napisał:

          > Konstatując, dochodzę do wniosku, że nic się nie zmieniło. Osobiście nie
          > zauważyłem faktu naszego wejścia do UE. O tym, że jesteśmy członkiem
          > dowiedziałem się z gazety. Czy nie o to aby chodziło?

          Niestety, widać wejście do Unii - w głównie ilości pieniędzy, które wydaję na
          jedzenie i to nie z powodu zwiększenia konsumpcji. Podejrzewam, że bardziej
          widzą to biedniejsi ode mnie. Ja w każdym razie słysząc narzekania na ceny w
          sklepach niewinnym tonem zadaję pytanie "A jak głosował(a) Pan(i) w referendum
          unijnym?". Ale chyba niedługo przestanę, bo mogę stać się obiektem linczu...

          > Zastanawia mnie co znaczy ten neologizm: uniofilityk. Mnie się on z
          > paralitykiem kojarzy. :)

          Cóż, to taka moja prywatna odpowiedź na neologizm "eurofob". A skojarzenia jak
          najbardziej słuszne (nie jedyne zresztą).
          • 1tomasz1 Re: konkluzja - nie całkiem 14.07.04, 13:55
            wolna_galicja napisał:

            > 1tomasz1 napisał:
            >
            > > Konstatując, dochodzę do wniosku, że nic się nie zmieniło. Osobiście nie
            > > zauważyłem faktu naszego wejścia do UE. O tym, że jesteśmy członkiem
            > > dowiedziałem się z gazety. Czy nie o to aby chodziło?
            >
            > Niestety, widać wejście do Unii - w głównie ilości pieniędzy, które wydaję na
            > jedzenie i to nie z powodu zwiększenia konsumpcji.

            To chyba dlatego, że pewne towary podrożały.

            > Podejrzewam, że bardziej
            > widzą to biedniejsi ode mnie. Ja w każdym razie słysząc narzekania na ceny w
            > sklepach niewinnym tonem zadaję pytanie "A jak głosował(a) Pan(i) w
            referendum
            > unijnym?".

            I nie dostałeś jeszcze w gębę?

            > Ale chyba niedługo przestanę, bo mogę stać się obiektem linczu...

            :) No właśnie.

            >
            > > Zastanawia mnie co znaczy ten neologizm: uniofilityk. Mnie się on z
            > > paralitykiem kojarzy. :)
            >
            > Cóż, to taka moja prywatna odpowiedź na neologizm "eurofob". A skojarzenia
            jak
            > najbardziej słuszne (nie jedyne zresztą).
            >
            aaaaaa, teraz kumam. A ten człon -filityk, to od czego?
            • wolna_galicja Jeszcze i cenach i uniofilitykach 14.07.04, 14:16
              1tomasz1 napisał:

              > To chyba dlatego, że pewne towary podrożały.

              Jogibabyu, no brawo Tomaszu!!!

              Podrożały towary będące podstawą żywienia, że zacytuję NBP i Gazetę Wyborczą:

              "(...) NBP stwierdził, że najbardziej zdrożał ryż - od połowy kwietnia do końca
              czerwca - a jego cena skoczyła aż o 27,7 proc. Ta podwyżka to efekt naszego
              wejścia do Unii i wprowadzenia zasad Wspólnej Polityki Rolnej. Co gorsza, ryż
              będzie nadal drożał, bo na półkach wciąż stoi jeszcze ryż z
              importu "przedunijnego", a więc tańszy. Mocno zdrożało też mięso wołowe i
              drobiowe, ale tu przyczyną był głównie duży popyt na nie w Unii (jest tańsze
              niż mięso z Zachodu).
              Eksperci NBP zupełnie nie trafili z prognozami cen drobiu i masła. Twierdzili,
              że będą spadać, a tymczasem wzrosły i to znacznie - w przypadku drobiu skok był
              aż 22-proc., a w przypadku masła - o ponad 13 proc."

              Za to staniał PT Cruiser - ze 120 na 86 tys zł.
              A do tego dzisiejsza "Rzeczpospolita" podała na pierwszej stronie, że zarobki
              spadły.
              www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040714/kraj/kraj_a_1.html
              Fajnie, nie?

              > A ten człon -filityk, to od czego?

              Jest taki stary kawał o pani lekkich obyczajów wychodzącej od lekarza wiadomej
              specjalizacji i usiłującej przypomnieć sobi diagnozę: "mały lisek"? "duży
              lisek"?
              :-D
              • 1tomasz1 Re: Jeszcze i cenach i uniofilitykach 14.07.04, 14:26
                wolna_galicja napisał:

                > 1tomasz1 napisał:
                >
                > > To chyba dlatego, że pewne towary podrożały.
                >
                > Jogibabyu, no brawo Tomaszu!!!

                A cóż to za libiążański okrzyk? :)

                >
                > Podrożały towary będące podstawą żywienia, że zacytuję NBP i Gazetę Wyborczą:
                >
                > "(...) NBP stwierdził, że najbardziej zdrożał ryż - od połowy kwietnia do
                końca
                >
                > czerwca - a jego cena skoczyła aż o 27,7 proc. Ta podwyżka to efekt naszego
                > wejścia do Unii i wprowadzenia zasad Wspólnej Polityki Rolnej. Co gorsza, ryż
                > będzie nadal drożał, bo na półkach wciąż stoi jeszcze ryż z
                > importu "przedunijnego", a więc tańszy. Mocno zdrożało też mięso wołowe i
                > drobiowe, ale tu przyczyną był głównie duży popyt na nie w Unii (jest tańsze
                > niż mięso z Zachodu).
                > Eksperci NBP zupełnie nie trafili z prognozami cen drobiu i masła.
                Twierdzili,
                > że będą spadać, a tymczasem wzrosły i to znacznie - w przypadku drobiu skok
                był
                >
                > aż 22-proc., a w przypadku masła - o ponad 13 proc."
                >
                > Za to staniał PT Cruiser - ze 120 na 86 tys zł.

                Czyżby Cie było stać? ;)

                > A do tego dzisiejsza "Rzeczpospolita" podała na pierwszej stronie, że zarobki
                > spadły.
                > www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040714/kraj/kraj_a_1.htmla
                > Fajnie, nie?
                >
                Fanie, bo najbardziej spadły prezesom. :)
                > > A ten człon -filityk, to od czego?
                >
                > Jest taki stary kawał o pani lekkich obyczajów wychodzącej od lekarza
                wiadomej
                > specjalizacji i usiłującej przypomnieć sobi diagnozę: "mały lisek"? "duży
                > lisek"?
                > :-D

                średnio śmieszne.
                Wniosek: narzekać czas zacząć?
                • wolna_galicja Matrix mnie ma :-))) Jestem prorokiem :-( 14.07.04, 14:47
                  1tomasz1 napisał:

                  > > Jogibabu, no brawo Tomaszu!!!
                  >
                  > A cóż to za libiążański okrzyk? :)

                  Jestem pod wrażeniem, ide wziąć czerwoną pigułkę. Matrix po prostu :-))) (żeby
                  nie rzec "Michtrix"). Ale cóż, nie ma róży bez ognia...

                  > > Za to staniał PT Cruiser - ze 120 na 86 tys zł.
                  >
                  > Czyżby Cie było stać? ;)

                  Niestety nie, ale pamiętam czasy, gdy lokomotywy staniały. Jest taka stara
                  piosenka "Perfectu"...

                  > Fanie, bo najbardziej spadły prezesom. :)

                  Ale szeregowym też, a to w nich najbardziej bija podwyżki. Prezesom obniżkę
                  płac zrekompensuje spadek ceny PT Cruisera...

                  > średnio śmieszne.

                  Fakt, ale nazwa "eurofob" nie jest wcale mądrzejsza. Gwałt niech się gwałtem
                  odciska.

                  > Wniosek: narzekać czas zacząć?

                  Przypomina mi się stary wątek "dlaczego po wejściu do UE ma u nas podrożeć"
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=4424872&a=4424872
                  i moja dyskusja z uniofilitykiem kaiem.

                  Ja nie narzekam, ja naprawdę, k... chciałbym się mylić.
                  • 1tomasz1 Re: Matrix mnie ma :-))) Jestem prorokiem :-( 14.07.04, 14:55
                    wolna_galicja napisał:

                    > 1tomasz1 napisał:
                    >
                    > > > Jogibabu, no brawo Tomaszu!!!
                    > >
                    > > A cóż to za libiążański okrzyk? :)
                    >
                    > Jestem pod wrażeniem, ide wziąć czerwoną pigułkę. Matrix po prostu :-)))
                    (żeby
                    > nie rzec "Michtrix"). Ale cóż, nie ma róży bez ognia...

                    Stary, sam kiedyś o tym pisałeś. A ja mam dobrą pamięć.

                    >
                    > > > Za to staniał PT Cruiser - ze 120 na 86 tys zł.
                    > >
                    > > Czyżby Cie było stać? ;)
                    >
                    > Niestety nie, ale pamiętam czasy, gdy lokomotywy staniały. Jest taka stara
                    > piosenka "Perfectu"...

                    Tyle, że tam Perfect śpiewa o wysokich cenach benzyny.

                    >
                    > > Fanie, bo najbardziej spadły prezesom. :)
                    >
                    > Ale szeregowym też, a to w nich najbardziej bija podwyżki. Prezesom obniżkę
                    > płac zrekompensuje spadek ceny PT Cruisera...

                    Co racja, to racja.

                    >
                    > > średnio śmieszne.
                    >
                    > Fakt, ale nazwa "eurofob" nie jest wcale mądrzejsza. Gwałt niech się gwałtem
                    > odciska.

                    Ok. Eurosceptyk.

                    >
                    > > Wniosek: narzekać czas zacząć?
                    >
                    > Przypomina mi się stary wątek "dlaczego po wejściu do UE ma u nas podrożeć"
                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=4424872&a=4424872
                    > i moja dyskusja z uniofilitykiem kaiem.
                    >
                    > Ja nie narzekam, ja naprawdę, k... chciałbym się mylić.

                    Zaprawdę powiadam Ci: mylisz się. ;)
                    A na poważnie, też mam taką nadzieję. W przeciwnym wypadku szykuję się na
                    podbój N. Zelandii.
                    • wolna_galicja Słonie mają dobrą pamięć ... 14.07.04, 15:13
                      ... jak napisała Agata Christie

                      1tomasz1 napisał:

                      > Stary, sam kiedyś o tym pisałeś. A ja mam dobrą pamięć.

                      Pisałem, i nic się nie zmieniło - teraz burgmajster za 1,7 mln zł buduje park
                      na pustej łące (oczywiście z kredytu i dotacji unijnej) a kanalizacji jak nie
                      było tak nie ma.
                      Ale jestem pod wrażeniem - to znaczy, że są jeszcze ludzie czytający ze
                      zrozumieniem :-)))

                      > > > > Za to staniał PT Cruiser - ze 120 na 86 tys zł.
                      > > > Czyżby Cie było stać? ;)
                      > > Niestety nie, ale pamiętam czasy, gdy lokomotywy staniały. Jest taka stara
                      > > piosenka "Perfectu"...
                      >
                      > Tyle, że tam Perfect śpiewa o wysokich cenach benzyny.

                      To tak jak teraz. "Jak mie bedzie stać, to se auto przerobie na gaz" (to z
                      gwary libiąskiej).

                      > Ok. Eurosceptyk.

                      UNIOsceptyk, jeśli łaska ;-)

                      > > Ja nie narzekam, ja naprawdę, k... chciałbym się mylić.
                      >
                      > Zaprawdę powiadam Ci: mylisz się. ;)
                      > A na poważnie, też mam taką nadzieję. W przeciwnym wypadku szykuję się na
                      > podbój N. Zelandii.

                      Przydadzą się tanie linie lotnicze :-) Ta prognoza akurat się sprawdziła, choć
                      do deregulacji rynku lotniczego wejście do UE nie było konieczne.

                      A na poważnie, to nic by mnie tak nie ucieszyło jak ziszczenie się prognoz kaia
                      i kimmjiki. Naprawdę, nie cierpię mieć racji - jak tak się sytuacja rozwinie,
                      to bedzie nami po najbliższych wyborach rządziła koalicja socjalistów
                      kryminalistów (Samoobrona) z socjalistami pobożnymi (LPR) i socjalistami
                      koniunkturalnymi (PiS), a to byłby dramat.
                      • 1tomasz1 Re: Słonie mają dobrą pamięć ... 15.07.04, 07:38
                        wolna_galicja napisał:

                        > ... jak napisała Agata Christie
                        >
                        > 1tomasz1 napisał:
                        >
                        > > Stary, sam kiedyś o tym pisałeś. A ja mam dobrą pamięć.
                        >
                        > Pisałem, i nic się nie zmieniło - teraz burgmajster za 1,7 mln zł buduje park
                        > na pustej łące (oczywiście z kredytu i dotacji unijnej) a kanalizacji jak nie
                        > było tak nie ma.

                        A gdzie ten park będzie? I co to za park?
                        A co do kanalizy, to rozumiem, że nie mieszkasz w bloku?

                        > Ale jestem pod wrażeniem - to znaczy, że są jeszcze ludzie czytający ze
                        > zrozumieniem :-)))

                        A co tu jest do rozumienia?
                        Zresztą mam w Libiążu rodzinę.

                        >
                        > > > > > Za to staniał PT Cruiser - ze 120 na 86 tys zł.
                        > > > > Czyżby Cie było stać? ;)
                        > > > Niestety nie, ale pamiętam czasy, gdy lokomotywy staniały. Jest tak
                        > a stara
                        > > > piosenka "Perfectu"...
                        > >
                        > > Tyle, że tam Perfect śpiewa o wysokich cenach benzyny.
                        >
                        > To tak jak teraz. "Jak mie bedzie stać, to se auto przerobie na gaz" (to z
                        > gwary libiąskiej).

                        Na węgiel se przerób. Tani, dotowany... :)

                        >
                        > > Ok. Eurosceptyk.
                        >
                        > UNIOsceptyk, jeśli łaska ;-)

                        O kurde. To mnie nazywaj UNIOrealista.

                        >
                        > > > Ja nie narzekam, ja naprawdę, k... chciałbym się mylić.
                        > >
                        > > Zaprawdę powiadam Ci: mylisz się. ;)
                        > > A na poważnie, też mam taką nadzieję. W przeciwnym wypadku szykuję się na
                        >
                        > > podbój N. Zelandii.
                        >
                        > Przydadzą się tanie linie lotnicze :-)

                        Tam nie latają.

                        > Ta prognoza akurat się sprawdziła, choć
                        > do deregulacji rynku lotniczego wejście do UE nie było konieczne.
                        >
                        > A na poważnie, to nic by mnie tak nie ucieszyło jak ziszczenie się prognoz
                        kaia
                        >
                        > i kimmjiki.

                        A nie Jana czy Zygmnuta.

                        > Naprawdę, nie cierpię mieć racji - jak tak się sytuacja rozwinie,
                        > to bedzie nami po najbliższych wyborach rządziła koalicja socjalistów
                        > kryminalistów (Samoobrona) z socjalistami pobożnymi (LPR) i socjalistami
                        > koniunkturalnymi (PiS), a to byłby dramat.
                        >
                        Jakoś nie widzę takiej koalicji. Niemniej dopóki Polską będą rządziły związki
                        zawodowoe, pospołu z socjalistami, to będą ziszczały się najczarniejsze
                        scenariusze i to w UE czy poza nią.
                        • wolna_galicja O centrum "miasta" itp. 15.07.04, 09:12
                          1tomasz1 napisał:

                          > A gdzie ten park będzie? I co to za park?

                          Jak to gdzie - obok budowanego przez burgmajstra rynku (czyli placyku między
                          trzema 10 piętrowymi blokami). Na razie powstały tam następujące wielkie budowy
                          socjalizmu:
                          - kamień-nagrobek z napisem "Tu powstanie..." za 10 000,- PLN,
                          - aleja JP II po której nikt nie chodzi,
                          - oświetlenie przy tejże (nie ma to jak oświetlać w nocy pustą ulicę za
                          pieniądze podatnika).

                          Poza tym burgmajster wybudował na drodze krajowej trzy ronda o wymiarach ronda
                          na osiedlowym parkingu i na jednym z tych rond postawił rzeźbę "Uśmiech
                          burgmajstra odciśnięty w betonie" za jedyne 6 tys zł plus koszty transportu i
                          ustawienia.

                          Teraz park za 1,7 mln na łące opadajęcej od bloków w stronę ul Oświęcimskiej.
                          Najśmieszniejsze jest to, że zadłużający gminę burgmajster pochodzi
                          z "prorynkowej" PO.

                          > A co do kanalizy, to rozumiem, że nie mieszkasz w bloku?

                          Nie.

                          > Zresztą mam w Libiążu rodzinę.

                          A, teraz rozumiem - większość ludzi nie wie nawet gdzie Libiąż leży...

                          > > > Ok. Eurosceptyk.
                          > >
                          > > UNIOsceptyk, jeśli łaska ;-)
                          >
                          > O kurde. To mnie nazywaj UNIOrealista.

                          Dobrze :-)

                          > Niemniej dopóki Polską będą rządziły związki
                          > zawodowoe, pospołu z socjalistami, to będą ziszczały się najczarniejsze
                          > scenariusze i to w UE czy poza nią.

                          Trudno odmówić prawdy słowom Twoim, aczkolwiek nałożenie socjalizmu polskiego i
                          unijnego na siebie, to niestety z punktu widzenia matematyki nie dodawanie a
                          MNOŻENIE, a tego możemy nie przetrzymać...
                          • 1tomasz1 Re: O centrum "miasta" itp. 15.07.04, 09:43
                            wolna_galicja napisał:

                            > 1tomasz1 napisał:
                            >
                            > > A gdzie ten park będzie? I co to za park?
                            >
                            > Jak to gdzie - obok budowanego przez burgmajstra rynku (czyli placyku między
                            > trzema 10 piętrowymi blokami). Na razie powstały tam następujące wielkie
                            budowy
                            >
                            > socjalizmu:
                            > - kamień-nagrobek z napisem "Tu powstanie..." za 10 000,- PLN,
                            > - aleja JP II po której nikt nie chodzi,
                            > - oświetlenie przy tejże (nie ma to jak oświetlać w nocy pustą ulicę za
                            > pieniądze podatnika).

                            Muszę tam zaglądnąć.

                            >
                            > Poza tym burgmajster wybudował na drodze krajowej trzy ronda o wymiarach
                            ronda
                            > na osiedlowym parkingu i na jednym z tych rond postawił rzeźbę "Uśmiech
                            > burgmajstra odciśnięty w betonie" za jedyne 6 tys zł plus koszty transportu i
                            > ustawienia.

                            Fakt, ronda robią wrażenie. :)
                            Ale to taki ostatni trynd.

                            >
                            > Teraz park za 1,7 mln na łące opadajęcej od bloków w stronę ul Oświęcimskiej.
                            > Najśmieszniejsze jest to, że zadłużający gminę burgmajster pochodzi
                            > z "prorynkowej" PO.

                            Takiegoście sobie wybrali. A co do parku, to chyba nie jest to artykuł
                            pierwszej potrzeby w Libiążu?

                            >
                            > > A co do kanalizy, to rozumiem, że nie mieszkasz w bloku?
                            >
                            > Nie.

                            Dopłacają do ekooczyszczalni?

                            >
                            > > Zresztą mam w Libiążu rodzinę.
                            >
                            > A, teraz rozumiem - większość ludzi nie wie nawet gdzie Libiąż leży...

                            No wiesz!
                            Nie dość, że wiem, to często tam bywam.

                            >
                            > > > > Ok. Eurosceptyk.
                            > > >
                            > > > UNIOsceptyk, jeśli łaska ;-)
                            > >
                            > > O kurde. To mnie nazywaj UNIOrealista.
                            >
                            > Dobrze :-)

                            Też mnie to śmieszy. :)

                            >
                            > > Niemniej dopóki Polską będą rządziły związki
                            > > zawodowoe, pospołu z socjalistami, to będą ziszczały się najczarniejsze
                            > > scenariusze i to w UE czy poza nią.
                            >
                            > Trudno odmówić prawdy słowom Twoim, aczkolwiek nałożenie socjalizmu polskiego
                            i
                            >
                            > unijnego na siebie, to niestety z punktu widzenia matematyki nie dodawanie a
                            > MNOŻENIE, a tego możemy nie przetrzymać...
                            >
                            W. Brytanii ten socjalizm unijny nie przeszkadza. Ja się bardziej obawiam
                            czegoś innego. Pozostawienia naszym politykom i innym decydentom zbyt dużej
                            swobody. Psucie państwa (o ile jeszcze jest coś do zepsucia) mamy jak w banku.
                            Ale już nie szwajcarskim odkąd podpisali z Unią stosowną umowę odnośnie usług
                            bankowych. :)
    • Gość: BRvUngern-Sternber Komentator ma ci przypomniec IP: *.bg.am.lodz.pl 13.07.04, 15:28
      twoje wpisy?O tym jak to rolnicy zyskuja bo ceny rosna?Na twoi miejscu bym
      siedzial cicho...
      • snajper55 Re: Komentator ma ci przypomniec 13.07.04, 16:51
        Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

        > twoje wpisy?O tym jak to rolnicy zyskuja bo ceny rosna?Na twoi miejscu bym
        > siedzial cicho...

        A co, może tracą ??????

        S.
        • dziejas Re: Komentator ma ci przypomniec 13.07.04, 16:56
          prowadziles kiedykolwiek dzialaanosc w czasie silnego wzrostu cen? wydaje mi
          sie, ze nie. stad nie mozesz zrozumiec pewnych kwestii.
          • Gość: Zygmunt Re: Komentator ma ci przypomniec IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.04, 17:02
            "Z czasem jednak obróci się to przeciwko wszystkim. Sprzedane na zachód
            surowce - mleko, mięso, wrócą do Polski w puszkach po wielokrotnie wyższej
            cenie, gdy tymczasem w kraju trzeba będzie odbudowywać wybite stada. Zagrożony
            będzie też polski przemysł przetwórczy, który nie jest w stanie konkurować pod
            względem cen skupu z firmami zagranicznymi.
            Pierwszy niekorzystny skutek podwyżek cen już nastąpił: Rada Polityki
            Pieniężnej podwyższyła skokowo stopy procentowe. Natychmiast złoty umocnił się.
            Jeśli ten proces potrwa, stanie się barierą dla polskiego eksportu. Tani import
            towarów, przewyższający poziom eksportu, oznacza dla Polski wzrost bezrobocia i
            spadek dochodów budżetowych z podatków. Resort finansów poinformował w
            ostatnich dniach, że wpływy budżetowe za maj, pierwszy miesiąc po akcesji, są
            znacznie niższe od oczekiwanych. Jeśli nie będzie dochodów, wzrośnie dziura
            budżetowa. Kiedy wicepremier Hausner zacznie ją "cerować" - załamie się sfera
            budżetowa - nie będzie pieniędzy na sądy, samorządy, szkoły, służbę zdrowia,
            policję, może nawet na aparat skarbowy zabraknie"...M.Goss ND,10-11.07.04
          • Gość: Zygmunt Re: Komentator ma ci przypomniec IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.04, 17:10
            Pomyśl i pisz prawdę ;
            -Nie wzrosły ceny, a rolnicy będą korzystać na wzroście cen ?

            Idź do sklepu i się przekonasz.
            Ceny wzrosły i to średnio o 50%.
            I cielęcina zdrożała!!!!
            Rolnicy więcej zapłacą nie tylko za żywność, ale za paliwo i maszyny oraz
            usługi.
            Żelazo też podrożało i to znacznie.
            • dziejas Re: Komentator ma ci przypomniec 13.07.04, 17:19
              to wszystko do mnie bylo?
            • 1tomasz1 Re: Komentator ma ci przypomniec 14.07.04, 07:40
              Gość portalu: Zygmunt napisał(a):

              > Pomyśl i pisz prawdę ;
              > -Nie wzrosły ceny, a rolnicy będą korzystać na wzroście cen ?
              >
              > Idź do sklepu i się przekonasz.
              > Ceny wzrosły i to średnio o 50%.
              > I cielęcina zdrożała!!!!
              > Rolnicy więcej zapłacą nie tylko za żywność, ale za paliwo i maszyny oraz
              > usługi.
              > Żelazo też podrożało i to znacznie.

              Byłem w sklepie i z satysfakcją stwierdzam, że nie podrożało o 50%. Pisz prawdę.
              Ba, ostatnio stal (nie żelazo) staniała. O ile w kwietniu kupiłem po 3100 za
              tonę, a w maju była już po 4000, to teraz jest po 2600. Skandal!
              Przepłaciłem. :)
              A rolnicy korzystają na wzroście cen. I to jeszcze jak.
              • dziejas Re: Komentator ma ci przypomniec 14.07.04, 15:26
                niewielka to korzysc jezeli cos co kupiles za 1,20 zl sprzedajesz po 1,80 zl, a
                odkupic bedziesz musial po 2,40 zl (ceny za kilogram)
            • 1tomasz1 Re: Komentator ma ci przypomniec 14.07.04, 13:56
              Janozygmuncie, co Ty na to????????????????????


              Maybach dla o. Rydzyka!
              14.07.2004 09:58

              Kliknij / INTERIA.PL
              Od kilku dni na ulicach Torunia można spotkać Maybacha - najdroższy seryjnie
              produkowany samochód świata. Jeździ nim założyciel Radia Maryja, ojciec Tadeusz
              Rydzyk - informuje "Gazeta Pomorska".

              Jeżdżący po Toruniu pojazd posiada wrocławskie numery rejestracyjne.
              Dziennikarze "GP" usiłowali potwierdzić u źródła te informacje. Niestety, nikt
              z radia nie chciał z nimi rozmawiać, wręcz odkładano słuchawkę.

              Maybach oferowany jest w dwóch wersjach, które różnią się długością. Maybach 57
              mierzy 5.73 m, a 62 - 6.17 m. Według "Gazety Pomorskiej" w Toruniu pojawił się
              ten drugi, droższy model.
              Kliknij / INTERIA.PL


              Wnętrze pojazdu może być wykonane z dowolnie wybranych materiałów najwyższej
              jakości - szczególnie z miękkiej skóry, delikatnych dywanów, szlachetnych
              gatunków drewna. Systemy komunikacyjne, takie jak TV, DVD, CD, telefon i system
              dźwiękowy Dolby Surround należą do wyposażenia standardowego obu modeli i są
              umieszczone przy każdym fotelu.

              Maybach prosto z nieba

              Maybach 62 jest ponadto wyposażony w specjalnie opracowane pojedyncze fotele
              (które umożliwiają położenie się do wygodnej pozycji) z wysuwaną poduszką na
              nogi i stopy. Schładzana skrytka i rozsuwany dach mogą zostać zamówione bez
              dodatkowych opłat.

              Pojazd napędzany jest 12-cylindrowym silnikiem o mocy 550 KM.

              Maybach 57 w Europie znajduje się w sprzedaży od dwóch lat. Wersja krótsza
              kosztuje 310 tysięcy, a dłuższa - 360 tysięcy euro. W złotówkach daje to kwoty
              odpowiednio 1.4 mln i 1.62 mln.
              • dziejas Re: Komentator ma ci przypomniec 14.07.04, 15:24
                hmmm... chyba jednak nie jego. z moich informacji (tylko nie pytaj o zrodlo)
                jezdzi nim prezes 'heleny'... wiesz tej firmy produkujacej soki i napoje.
              • Gość: Zygmunt Re: Komentator ma ci przypomniec IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.04, 18:17
                W wywiadzie w Radio (elpr)Giertych: "Ci, którzy glosowali i nawoływali do
                głosowania na tak, czyli SLD, Platforma Obywatelska, Prawo i Sprawiedliwość
                mają wiele na sumieniu, dlatego że mieli, oczywiście, świadomość tego, że po
                wejściu do Unii ceny wzrosną, a publicznie wielokrotnie podkreślali, że żadnych
                poważnych wzrostów cen po wejściu do Unii nie będzie. Ja ich teraz zachęcam do
                tego, aby poszli do sklepów i kupili żywność po cenach sprzed 1 maja tego
                roku".
                • 1tomasz1 Re: Komentator ma ci przypomniec 15.07.04, 07:28
                  Gość portalu: Zygmunt napisał(a):

                  > W wywiadzie w Radio (elpr)Giertych: "Ci, którzy glosowali i nawoływali do
                  > głosowania na tak, czyli SLD, Platforma Obywatelska, Prawo i Sprawiedliwość
                  > mają wiele na sumieniu, dlatego że mieli, oczywiście, świadomość tego, że po
                  > wejściu do Unii ceny wzrosną, a publicznie wielokrotnie podkreślali, że
                  żadnych
                  >
                  > poważnych wzrostów cen po wejściu do Unii nie będzie. Ja ich teraz zachęcam
                  do
                  > tego, aby poszli do sklepów i kupili żywność po cenach sprzed 1 maja tego
                  > roku".

                  Natomiast Giertych i spółka twierdzili, że po 1 maja ceny żywności diametralnie
                  spadną bo zostaniemy zalani tanią unijną żywnością (a nasze rolnictwo padnie).
                  Jestem rozczarowany, bo póki co to my ich zalewamy. Z czego cieszą się rolnicy,
                  przetwórcy, handlowcy.
      • pereop Re: Komentator ma ci przypomniec 13.07.04, 17:00
        Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

        > twoje wpisy?O tym jak to rolnicy zyskuja bo ceny rosna?Na twoi miejscu bym
        > siedzial cicho...

        czy w związku ze wzrostem cen produktów rolnych rolnicy nie zarobili nic? - to
        gdzie są te pieniądze? kto je zarobił? nie rolnicy?


        ========================
        Are you there?
        • Gość: BRvUngern-Sternber Pomysl troche. IP: *.bg.am.lodz.pl 15.07.04, 15:44
          A co niby zarobili?Wyzbyli sie trzody chlewnej w zamian za papierki.A te
          papierki sa coraz mniej warte.Inflacja od wejscia do UE wzrosla juz o 11%.A to
          jeszcze nie koniec.Okaze sie ze aby ODKUPIC ta trzode beda musieli wydac wiecej
          niz dostali.
          Widzisz caly problem polega na tym za ani zwolennicy UE ani dziennikarze ani
          popierajacy UE ,,ekonomisci fachowcy z NBP'' kompletnie nie maja pojecia o
          ekonomii.A ta sytuacja jest prosta.Pojawia sie w poczatkowej fazie
          inflacji.Nazywane jest ,,zludzeniem bogactwa''.Producenci ciesza sie ze ceny na
          ich produkty rosna zdaje im ze sie bogaca tymczasem pozniej spostrzegaja ze
          stracili bo ceny wzrosly...
          Nic nowego...
          • pereop Re: Pomysl troche. 16.07.04, 09:15
            Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

            > A co niby zarobili?Wyzbyli sie trzody chlewnej w zamian za papierki.A te
            > papierki sa coraz mniej warte.Inflacja od wejscia do UE wzrosla juz o 11%.A
            to
            > jeszcze nie koniec.Okaze sie ze aby ODKUPIC ta trzode beda musieli wydac
            wiecej

            Wyzbyli się całej trzody? Nie za papierki - za pieniądzę - Inflacja wzrosła o
            11%???? mamy około 4% czyżbyśmy wcześniej mieli ujemną inflację? to o ile
            jeszcze wzrośnie ?? inflacja wzrosła bo rynek reauguje nerwowo ale 4% to nie
            jest tragedia. Ci fachowcy z NBP utrzymają inflację na relatywnie niskim
            poziomie o to się nie martwie. Taką NBP prowadzi politykę, że podstawą jest
            niska inflacja i jak na razie wg mnie skutecznie sobie radzili. Z tym że powrót
            to poprzedniego poziomu nie odbędzie się z dnia na dzień. Oczywiście że
            decyzjami NBP nie beda wszyscy zachwyceni ale nie wszystkim da się dogodzić
            • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Pomysl troche. IP: *.bg.am.lodz.pl 16.07.04, 12:36
              Nie chodzi o inflacje ogolna tylko o tych towarow ktore kupuja rolnicy.Wkaznik
              cen obejmuje uslugi w miastach jak np. mieszkaniowe,kina,teatry,tramwaje
              autobusy i cala masa z ktorych rolnicy nie korzystaja a one jeszcze nie zdazyly
              podrozec.No widzisz tu trzeba miec pojecie.Co do fachowcow z NBP to zaiste
              mozemy byc ich pewni.Jak powiedza ze z chwila wejscia do UE ceny nie wzrosna to
              nie wzrosna.Wiesz co zycze ci abys wyszedl ze swiata fantazji w ktorym zyjesz i
              sprobowal zapoznac sie z rzeczywistym swiatem...
              • pereop Re: Pomysl troche. 16.07.04, 20:05
                Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

                > Nie chodzi o inflacje ogolna tylko o tych towarow ktore kupuja
                rolnicy.Wkaznik
                > cen obejmuje uslugi w miastach jak np. mieszkaniowe,kina,teatry,tramwaje
                > autobusy i cala masa z ktorych rolnicy nie korzystaja a one jeszcze nie
                zdazyly
                >
                > podrozec.No widzisz tu trzeba miec pojecie.Co do fachowcow z NBP to zaiste
                > mozemy byc ich pewni.Jak powiedza ze z chwila wejscia do UE ceny nie wzrosna
                to
                >
                > nie wzrosna.Wiesz co zycze ci abys wyszedl ze swiata fantazji w ktorym zyjesz
                i
                >
                > sprobowal zapoznac sie z rzeczywistym swiatem...

                ok może podasz jak zatem prezentowała się inflacja przed wejściem do Unii wedle
                twojego rozumienia i jak to ma się do obecnej sytucji czyli wg ciebie wzrostu o
                11% poproszę o jakieś dane...źródło też mile widziane


                ========================
                Are you there?
                • Gość: as Re: Pomysl troche. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.04, 22:56
                  nie probuj przekonac naszeg Ungerna do czegokolwiek! on wie wszystko
    • Gość: Kot Behemot Zdemaskuj jeszcze redakcję "Wyborczej" IP: *.client.comcast.net 13.07.04, 20:32
      Eurofoby parszywe...

      "Mieszkaniowa bryndza"
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,52981,2178139.html

      "Kiepski handel zagraniczny po wejściu do UE"
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,52981,2178009.html
      • Gość: PABLO To wszystko bardzo jest ciekawe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.04, 19:22
        To wszystko bardzo jest ciekawe z tymi cenami. A już szczególnie z inflacją.
        Ceny rosną więc RPP czujna jak zwykle wali w górę stopy. Po cholerę? Aby
        przyhamować inflację poprzez ograniczenie ilości pieniądza na rynku.
        Zdumiewajaca diagnoza! znaczy pieniądza jest w Polsce za dużo na rynku? Ciekawe
        jaki wpływ będą miały decyzje RPP na wzrost cen? Logicznie rzecz biorąc nie
        mogą mieć żadnego gdyż wzrost cen odbywa się poprzez wysysanie części towarów
        na rynek niemiecki, napływa do nas sporo euro co w efekcie powinno spowodować
        umocnienie złotego i zmniejszyć opłacalność zakupów w Polsce. Na ceny ropy
        które kupujemy na rynkach światowych decyzje RPP nie będą miały żadnego wpływu.
        W ten oto genialny sposób RPP arbitralnie stwierdza że ceny nadmiernie wzrosły
        więć trzeba przykręcić kurek z pieniędzmi czyli przydusić gospodarkę.
        Fascynujące że paru facetów decyduje o tak kluczowej sprawie jak ilość
        pieniądza na rynku. Skąd przekonanie że ceny muszą być stałe? Dlaczego nie mogą
        rosnąć lub spadać. Cały szwindel polega na tym że jak się wypuszcza papier bez
        pokrycia w złocie to potem trzeba wyznaczać sobie jakąś politykę aby zaufanie
        do tego w końcu nic nie wartego świstka nie spadło. Stąd wyznaczanie celów
        inflacyjnych i oparte na jakichś nie bardzo zrozumiałych przesłankach decyzje.
        Gdyby Bank centralny mógł wypuszczać tylko banknoty mające ekwiwalent w złocie
        to niepotrzebne byłyby kretyńskie obniżki/podwyżki stóp RPP. I tak zresztą
        widać żę pomimo heroicznej walki z inflacją papierowy pieniądz nieuchronnie
        traci na wartości czyli inlacja jest zjawiskiem absolutnie nieuniknionym.
        Przydzielenie zaś grupie ludzi prawa do decydowania o ilości pieniądza na rynku
        jest skandalem i megalomanią prowadzącą często wskutek działań tejże grupy do
        opłakanych konsekwencji. Tak będzie tym razem w Polsce: wyższe stopy,
        zdławienie wzrostu, umocnienie złotego, spadek eksportu no ale cóż hucpa z
        bankiem centralnym musi dawać takie owoce. Jeśli bank centralny nie honoruje
        swoich zobowiązań to kto miałby je honorować?
      • Gość: robi smutne to wszystko IP: *.crowley.pl 16.07.04, 23:25
        Lobby bankowe jest bardzo silne (popatrzcie, kto siedzi w zarządzie NBP i RPP,
        wreszcie, kto zostaje nowym MF).Wyższe stopy oznaczają wyższe marże i w
        rezultacie wyższe zyski banków. Dobro gospodarki nie ma z decyzjami RPP nic
        wspólnego. Za to drenowanie naszych kieszeni pzrez obcy kapitał jest coraz
        wyższe. Państwo pożycza coraz wiecej i przy coraz wyższych rentownościach
        obligacji. W ten sposób sami zakładamy sobie pętle na szyję w postaci
        konieczności płacenia wyższych podatków na obsługę rosnącego zadłużenia
        publicznego.
        • Gość: BRvUngern-Sternber Bardzo slusznie... IP: *.bg.am.lodz.pl 20.07.04, 14:47
          Szkoda tylko ze nie napisales tego na forum gospodarka...
        • komentator Robi z siebie balona 20.07.04, 19:16
          Gość portalu: robi napisał(a):

          > Lobby bankowe jest bardzo silne (popatrzcie, kto siedzi w zarządzie NBP i
          > RPP,
          > wreszcie, kto zostaje nowym MF).Wyższe stopy oznaczają wyższe marże i w
          > rezultacie wyższe zyski banków. Dobro gospodarki nie ma z decyzjami RPP nic
          > wspólnego. Za to drenowanie naszych kieszeni pzrez obcy kapitał jest coraz
          > wyższe. Państwo pożycza coraz wiecej i przy coraz wyższych rentownościach
          > obligacji. W ten sposób sami zakładamy sobie pętle na szyję w postaci
          > konieczności płacenia wyższych podatków na obsługę rosnącego zadłużenia
          > publicznego.

          Niedlugo pobijesz rekordy forum. Podwyzka stop ma na celu ochrone stabilnosci
          cen i zlotowki. Bez tego ekonomia nie moze dzialac.
          • wolna_galicja Taktoćna tawariszczka! 20.07.04, 19:37
            komentator napisała:

            > Podwyzka stop ma na celu ochrone stabilnosci
            > cen i zlotowki. Bez tego ekonomia nie moze dzialac.

            Da! Ekonomii biez achrany cien dejstwowat' nielzja!

            Ekonomia doskonale sobie radzi bez ochrony cen. A na ochronie kursów fortunę
            kosztem podatników zbił niejaki Jerzy Soros (obecnie sponsor proeuropejskich
            szopek). Jak ktoś ma czerwono pod sufitem to niczego sensownego nie powie...
          • robisc Re: Robi z siebie balona 20.07.04, 21:14
            komentator napisała:
            > Niedlugo pobijesz rekordy forum. Podwyzka stop ma na celu ochrone stabilnosci
            > cen i zlotowki. Bez tego ekonomia nie moze dzialac.

            No proszę, Komentator się do mnie odezwał. Cóż za zaszczyt mnie spotkał :)
            Jak dla mnie podwyżka stóp procentowych oznacza droższe kredyty dla moich
            klientów i niższą skłonność do inwestycji. Gdybyś czytał prasę ekonomiczną to
            byś wiedział, że od miesięcy rosną depozyty przedsiębiorstw i jednocześnie
            spada akcja kredytowa. A to oznacza niski poziom inwestycji. Tymczasem wzrost
            cen miał charakter wybitnie incydentalny i stąd ostatnia decyzja RPP jest dla
            mnie niezrozumiała. Muszę w tym miejscu pochwalić Marcina Mroza, za wyważone
            opinie.
            • komentator Doskonala decyzja 21.07.04, 06:53
              robisc napisał:

              > Jak dla mnie podwyżka stóp procentowych oznacza droższe kredyty dla moich
              > klientów i niższą skłonność do inwestycji. Gdybyś czytał prasę ekonomiczną to
              > byś wiedział, że od miesięcy rosną depozyty przedsiębiorstw i jednocześnie
              > spada akcja kredytowa. A to oznacza niski poziom inwestycji.

              Jednoczesnie jest bardzo wysoki wzrost gospodarczy i wysoki poziom kredytow
              konsumpcyjnych. Depozyty przedsiebiorstw nie maja nic wspolnego ze stopami.
              Rosna m.in. na skutek niepewnej sytuacji politycznej w ktorej populisci moga
              dojsc do wladzy.

              > Tymczasem wzrost cen miał charakter wybitnie incydentalny i stąd ostatnia
              > decyzja RPP jest dla mnie niezrozumiała.

              Notuje sie jednak gwaltowny skok inflacji. Inflacja w warunkach polskich jest
              bardzo trudna do opanowania wiec lepiej dmuchac na zimne.

              RPP zareagowala doskonale. Trzeba tez patrzec na to z punktu widzenia euro.
              Dyscyplina inflacyjna jest jednym jasnym punktem na drodze do euro bo deficyt
              budzetu i zadluzenie panstwa sa fatalne.
              • przycinek.usa GLUPCZE 30.07.04, 20:03
                "Inflacja w warunkach polskich jest bardzo trudna do opanowania wiec lepiej
                dmuchac na zimne."


                Szkoly nie konczyles, lecz jakbys skonczyl, to wiedzialbys to, o czym niemalze
                kazdy student ekonomi wie. Inflacja kosztowa jest NIE DO ZATRZYMANIA w
                warunkach gospodarki rynkowej.

                W Polsce mamy zas PRZEDE WSZYSTKIM inflacje kosztowa.

                DLATEGO dochodzi do takich absurdow, ze OTWARCIE rynku powoduje wzrost cen
                produktow.

                BO RYNEK JEST ZDUSZONY stopami i brakiem popytu.

                Pamietajcie, ze z inflacja kosztowa NIE WALCZY SIE MONETARNIE.
                Bo stopa procentowa i koszt kredytu JEDYNIE ODWLEKA W CZASIE PODWYZKI CEN.

                Jedynie w Polsce utrzymuje sie procedury wysokiej stopy procentowej w mysl
                jakis WYIMAGINOWANYCH zagrozen inflacyjnych.

                POWTARZAM: Z inflacja kosztowa nie walczy sie. Jesli juz, to NIE monetarnie a
                jedynie otwierajac rynki, znoszac cla, obnizajac koszty surowcow, energii i
                pracy. Poprzez obnizke podatkow, koncesji i tzw. przymusowych obciazen
                parapodatkowych jak ZUS.

                Balcerowicz jest niestety zwolennikiem zupelnie abstrakcyjnych naukowo teorii
                odstajacych od wspolczesnej rzeczywistosci ekonomicznej. Dowodem na to sa
                roznice w rozwoju panstw kierujacych sie innymi przeslankami.

                Niestety do ciebie komentator nigdy nie dotrze podstawowa mysl, jaka jest mysl
                o BLEDZIE. MYLISZ sie komentator. Najwieksze moje zdumienie budzi jednak ilosc
                osob, ktore probuja z toba polemizowac. Zdumiewajace.

                Glupoty opowiadzasz komentator nieziemskie.

                A PRZECIETNI LUDZIE CZUJA, ze cos jest nie tak z ta polska polityka monetarna.
                Niestety przecietni ludzie nie znaja sie na tym dobrze i nie maja w tym
                kierunku wyksztalcenia i nie beda krytykowac ciebie komentator. I dlatego masz
                wielkie szczescie, bo zostalbys zjedzony przez ludzi. Tylko jeszcze wiekszej
                glupocie ludzkiej zawdzieczasz, ze jeszcze nikt Cie tam nie opiepszyl.






                • komentator BALWANIE 30.07.04, 20:29
                  przycinek.usa napisał:

                  > Szkoly nie konczyles, lecz jakbys skonczyl, to wiedzialbys to, o czym
                  > niemalze
                  > kazdy student ekonomi wie. Inflacja kosztowa jest NIE DO ZATRZYMANIA w
                  > warunkach gospodarki rynkowej.
                  > W Polsce mamy zas PRZEDE WSZYSTKIM inflacje kosztowa.
                  > DLATEGO dochodzi do takich absurdow, ze OTWARCIE rynku powoduje wzrost cen
                  > produktow.

                  To sa skrajne bzdury. Inflacja w Polsce ma charakter popytowy bo nastapil
                  gwaltowny wzrost popytu na towary, szczegolnie na zywnosc, a producenci
                  nie maja towaru wskutek propagadny eurofobow. Jednoczesnie utrzymuje sie bardzo
                  wysoka dynamika wzrostu PKB i niezwykle wysoka dynamika wzrostu produkcji
                  przemyslowej oraz wzrost kredytow konsumpcyjnych. To wszystko zwieksza presje
                  i oczekiwania inflacyjne i dlatego podwyzki stop sa niezbedne. Qmasz balwanie?

                  Jest przy tym prawie pewne ze wzrost inflacji w Polsce bedzie krotkotrwaly
                  wskutek dostosowania do otwartego rynku eurpejskiego i w przyszlym roku
                  inflacja spadnie w okolice 2%.
                  • dziejas skowronek 30.07.04, 20:41
                    tak, tak... i dlatego, ze jest 'prawie pewne' ze bedzie krotkotrwala i spadnie
                    do poziomu 2% w przyszlym roku podniesienie stop bylo niezbedne? rozumiem,
                    taaa...
                    wiesz... kto sie skowronkiem urodzil, orlem nie umrze. z toba tez inaczej nie
                    bedzie.
                  • przycinek.usa o! To cos nowego! 30.07.04, 23:35
                    "To sa skrajne bzdury. Inflacja w Polsce ma charakter popytowy bo nastapil
                    gwaltowny wzrost popytu na towary, szczegolnie na zywnosc, a producenci
                    nie maja towaru wskutek propagadny eurofobow."

                    1) Po pierwsze umowmy sie, ze mowimy o inflacji w dluzszych niz dwu miesieczne
                    okresach. Dobrze?

                    2) Po drugie inflacja kosztowa charakteryzuje polska gospodarke od wielu lat i
                    skoro nagle w dwa miesiace ceny wystrzelily w gore, bo sie niemcy rzucily na
                    Polska szynke, to nieznaczy, ze inflacja kosztowa zniknela. Wrecz wzrosla.

                    3) Ciolku, GDYBY inflacja miala charakter POPYTOWY, to ceny WEWNATRZ rynku
                    BYLYBY wyzsze jak na zewnatrz.

                    Tymczasem ceny miesa poszly do gory po calkowitym otwarciu rynku na zachod, co
                    ozncza CALKOWITE odwrocenie do gory nogami twojej glupku tezy, bo oznacza
                    ze ceny wzrosly na skutek POPYTU ZEWNETRZNEGO. I dalej sa nizsze niz tam.
                    Zgadza sie?!

                    INFLACJE KOSZTOWA i ZDUSZONE CENY spowodowaly upadlosci wielu zakladow PRZED
                    wejsciem do Unii. A teraz glupcze, wzrost cen i rentownosci produkcji w
                    niektorych dzialach gospodarki oznacza, ze dominuje popyt laczony.

                    GDYBY nie otwarcie rynku, to ceny pozostalyby niskie i ulegalyby POWOLNEJ
                    korekcie na skutek ciaglego wzrostu kosztow i malego popytu.
                    NIEZALEZNIE OD POLITYKI MONETARNEJ Balcerowicza czy Ziolkowskich z doktoratem
                    lub bez.

                    Tymczasem sami sobie otworzyliscie popyt, napedziliscie chwilowo ceny, a teraz
                    bedziecie to hamowac stopami. Bardzo bardzo madrze.-((

                    Ty pojecia nie masz o tych zjawiskach. Masz po prostu siano w glowie.
                    Tak jak podejrzewam wielu z moich kolegow, ktorzy rownolegle konczyli studia
                    ekonomiczne ze mna i teraz siedza gdzies w Warszawie i rzadza, a raczej
                    sprawiaja takie wrazenie.

                    Zapamietaj sobie, ze inflacja popytowa charakteryzuje sie tym, co obserwujemy w
                    USA. WYZSZE CENY jak w otoczeniu cenowym.

                    W zwiazku z tym nalezy oczekiwac ALBO korekty kursu w wymianie walutowej z
                    otoczeniem ALBO nasilonego importu i wyrownania cen ALBO powstania nowych firm
                    i miejsc pracy i zmniejszenia dysproporcji cenowej wskutek wzrostu PODAZY.

                    Rozumiesz baranie jeden?
                    Kolku?

                    Ty uparta palo!


                    • komentator to jakas paranoja 01.08.04, 21:30
                      przycinek.usa napisał:

                      > "To sa skrajne bzdury. Inflacja w Polsce ma charakter popytowy bo nastapil
                      > gwaltowny wzrost popytu na towary, szczegolnie na zywnosc, a producenci
                      > nie maja towaru wskutek propagadny eurofobow."
                      > 1) Po pierwsze umowmy sie, ze mowimy o inflacji w dluzszych niz dwu
                      > miesieczne okresach. Dobrze?

                      A o jakiej inflacji tu mowa? Mowimy o wzroscie inflacji po wuniowstapieniu.

                      > 2) Po drugie inflacja kosztowa charakteryzuje polska gospodarke od wielu lat
                      >i skoro nagle w dwa miesiace ceny wystrzelily w gore, bo sie niemcy rzucily na
                      > Polska szynke, to nieznaczy, ze inflacja kosztowa zniknela. Wrecz wzrosla.

                      To jest kompletny absurd. Ile wyonsila inflacja w Polsce w ostatnich latach?

                      > 3) Ciolku, GDYBY inflacja miala charakter POPYTOWY, to ceny WEWNATRZ rynku
                      > BYLYBY wyzsze jak na zewnatrz.
                      > Tymczasem ceny miesa poszly do gory po calkowitym otwarciu rynku na zachod,
                      >co ozncza CALKOWITE odwrocenie do gory nogami twojej glupku tezy, bo oznacza
                      > ze ceny wzrosly na skutek POPYTU ZEWNETRZNEGO. I dalej sa nizsze niz tam.
                      > Zgadza sie?!

                      To jest myslenie paranoidalne. Oczywiscie ze ceny sa nizsze niz na zewnatrz
                      ale nastapilo calkowite otwarcie rynky i znacznie zwiekszyl sie popyt. Zadne
                      koszty sie nie zwiekszyly.

                      > Tymczasem sami sobie otworzyliscie popyt, napedziliscie chwilowo ceny, a
                      > teraz bedziecie to hamowac stopami. Bardzo bardzo madrze.-((

                      Haha to widac paranoje. Ceny wzrosly wskutek zwiekszonego popytu co sam
                      przyznajesz. Ale podwyzka stop ma na celu balwanie nie bezposrednie hamowanie
                      cen tylko hamowanie oczekiwan inflacyjnych i mozliwego rozwoju inflacji
                      kosztowej.
                      > Zapamietaj sobie, ze inflacja popytowa charakteryzuje sie tym, co obserwujemy
                      >w USA. WYZSZE CENY jak w otoczeniu cenowym.

                      To co obserwuje sie teraz w Polsce odnosi sie do zuplenie innej sytuacji czyli
                      wstrzasu po otwarciu rynku. Wskutek otwarcia wzrosl znacznie popyt zewnetrzny
                      co przy braku podazy spowodowalo wzrost cen.

                      > W zwiazku z tym nalezy oczekiwac ALBO korekty kursu w wymianie walutowej z
                      > otoczeniem ALBO nasilonego importu i wyrownania cen ALBO powstania nowych
                      > firm i miejsc pracy i zmniejszenia dysproporcji cenowej wskutek wzrostu
                      > PODAZY.Rozumiesz baranie jeden?
                      > Kolku?
                      > Ty uparta palo!

                      To sa wyrazne objawy paranoi.

                      Oczywiscie ze wynikiem wzrostu stop oraz wzrostu popytu zewnetrznego (czyli
                      zwiekszonych zakupow w Polsce za euro) jest wzrost kursu zlotowki. Rowniez
                      produkcja rolna bedzie ulegala dostosowaniu. To jest oczywisty efekt inflacji
                      popytowej. Zeby EWIDENTNE fakty interpretowac w kompletnie bledny sposob trzeba
                      miec pomylone z poplatanym.
                      • przycinek.usa Re: to jakas paranoja 01.08.04, 23:33
                        "A o jakiej inflacji tu mowa? Mowimy o wzroscie inflacji po wuniowstapieniu."

                        Zdrowo ci sie pomieszalo. Inflacje i polityke monetarna prowadzi sie srednio i
                        dlugoterminowo. Nawet twoj idol Balcerowicz ocenial wczesniejsze decyzje o NIE
                        PODWYZSZANIU STOP jako przedwczesne. Wlasnie po polaczeniu. I czekal na wyniki
                        gospodarcze w tym dane z GUS.

                        Teraz glabie jeszcze raz powtorze, bo do ciebie zapewne nie dotrze, ale moze
                        inni przeczytaja i czegos sie dowiedza.

                        INFLACJA charakteryzyje walute. Tutaj polskiego zlotego, czyli w skrocie PLN.
                        Polityka monetarna musi byc dostosowana do RYNKU WEWNETRZNEGO, poniewaz
                        inflacja dotyczy waluty wewnetrznej. Teraz za impuls cenowy ODPOWIADA POPYT
                        ZEWNETRZNY. Dlatego sytuacja nie jest klarowna i NIE POWINNO sie decydowac o
                        polityce monetarnej na podstawie impulsu popytowego ZZA GRANICY.

                        Nie licze na to, ze zrozumiesz. Twoje wypowiedzi dowodza, ze malo wiesz i
                        trudno wymagac od ciebie myslenia. Raczej powtarzasz naglowki gazet.

                        "To jest kompletny absurd. Ile wyonsila inflacja w Polsce w ostatnich latach?"

                        Inflacja popytowa wystepowala w Polsce na poczatku lat 90 i wczesniej.
                        Wraz z przeksztalceniami wlasnosciowymi wystepowala lacznie inflacja popytowo-
                        kosztowa. Mozna spokojnie uznac, ze po wprowadzeniu ustawy o VAT zmienily sie
                        zupelnie warunki inflacyjne na kosztowe. Od roku 1994 masz zdecydowana polityke
                        monetarna i powazna dysproporcje wartosci inflacji w stosunku do stopy
                        procentowej.


                        "Oczywiscie ze ceny sa nizsze niz na zewnatrz ale nastapilo calkowite otwarcie
                        rynky i znacznie zwiekszyl sie popyt. Zadne koszty sie nie zwiekszyly."

                        Przeczytaj sobie definicje tzw. "oczekiwan inflacyjnych", potem przeczytaj
                        sobie uzasadnienie ostatnich dwoch decyzji monetarnych RPP i twojego idola
                        Balcerowicza i moze zacznie ci sie w tym zakutym lbie cos przejasniac - choc
                        watpie. Nie oczekuje tez ze zrozumiesz na czym polega ZJAWISKO dlugotrwalej
                        przewagi popytu i inflacji popytowej oraz na czym polegaja roznice pomiedzy
                        inflacja kosztowa i popytowa. Ja mysle, ze nawet jak przeczytasz definicje, to
                        i tak nic nie zrozumiesz. Tak wiec tlumaczenie ponowne znaczenia mojej
                        wypowiedzi jest bez sensu.



                        "Ale podwyzka stop ma na celu balwanie nie bezposrednie hamowanie
                        cen tylko hamowanie oczekiwan inflacyjnych i mozliwego rozwoju inflacji
                        kosztowej."

                        O!
                        No i wlasnie trafia kula w plot. Hamowanie wzrostu cen w obrebie fragmentu
                        rynku i liczenie, ze polityka monetarna powstrzyma proces wyrownywania cen,
                        jest KRETYNIZMEM. Bo stopy dotycza rynku wewnetrznego a popyt ma pochodzenie
                        ZEWNETRZNE. Ile razy mam ci tlumoku powtarzac? Czy ty w ogole slyszales kiedys
                        o logice? Skoro kurczki kosztuje w Europie 2x wiecej za tone, to chocby
                        Balcerowicz podniosl stope na 10% to kurczaki dalej podrozeja. Rozumiesz? Nie?
                        Trudno.

                        PODOBNIE POLITYKA MONETARNA NIE HAMUJE INFLACJI KOSZTOWEJ.

                        Tak jak Balcerowicz predzej sie zesra na miekko, jak powstrzyma proces
                        wyrownywania cen z Niemcami. Im wyzsze stopy, tym kurs zlotego wyzszy tym
                        bardziej wymiana towarowa z niemcami staje sie nieoplacalna.

                        Czyli stosujac lewar procentowy na stopie repo. NBP zmienia wartosc wymiany
                        handlowej z Unia Europejska i powstrzymuje w ten sposob wzrost cen na rynku
                        wewnetrznym. Ale jest to dzialanie w dlugim terminie NIESKUTECZNE I KOSZTOWNE.
                        Malo tego, jest ono SZKODLIWE DLA RYNKU. To jest INTERWENCJONIZM.

                        To napisalem nie dla ciebie komentator ale dla innych czytajacych.
                        Dla ciebie to za trudne. Wiec nie czytaj. Po co masz sie pakowac we frustracje?


                        "Oczywiscie ze wynikiem wzrostu stop oraz wzrostu popytu zewnetrznego (czyli
                        zwiekszonych zakupow w Polsce za euro) jest wzrost kursu zlotowki."

                        Jestem zdumiony, ze udalo ci sie taki mechanizm zauwazyc.
                        To zaskakujace jak na ciebie. Moze rzeczywiscie jak sie ciebie odpowiednio
                        cisnie, to sie bierzesz za czytanie ksiazek?

                        Ale przeciez ty jestes interwencjonista, komentator. Czy ty aby nie jestes tym
                        pacjentem podpisujacym sie "socjaldemokrata"? Tak przez ciekawosc pytam.

                        Popierasz unie, popierasz interwencjonizm, masz socjalistyczne podejscie do
                        regulacji NBP i podatkow. Coz. Pasujesz do tego forum. Jestes taka SLDowska
                        marionetka. Napakowali ci przez telewizje propagandy do glowy i teraz wtornie
                        promieniujesz.

                        Zastanawia mnie kto ci mowil o tych zaleznosciach walutowych i stopach
                        procentowych? To ciekawe. Tego u Michnika w kibucu nie uczyli i nie drukowali.
                        Zapisales sie do jakiejs lozy? A moze w koncu zaczales brac lekcje wieczorowe?

                        • komentator Paranoja cd. 02.08.04, 08:40
                          przycinek.usa napisał:

                          > "A o jakiej inflacji tu mowa? Mowimy o wzroscie inflacji po wuniowstapieniu."
                          > Zdrowo ci sie pomieszalo. Inflacje i polityke monetarna prowadzi sie srednio
                          >i dlugoterminowo. Nawet twoj idol Balcerowicz ocenial wczesniejsze decyzje o
                          >NIE PODWYZSZANIU STOP jako przedwczesne. Wlasnie po polaczeniu. I czekal na
                          >wyniki gospodarcze w tym dane z GUS.

                          No tu trzeba byc skrajnym palantem. Sytuacja jest wyjatkowa bo nastapilo nagle
                          otwarcie rynkow i nagly skok inflacji wskutek skokowego zwiekszenia popytu na
                          artykuly zywnosciowe. RPP zareagowala wiec skokowo i tyle.

                          > Teraz glabie jeszcze raz powtorze, bo do ciebie zapewne nie dotrze, ale moze
                          > inni przeczytaja i czegos sie dowiedza.

                          Haha, teraz wyjdzie na jaw twoja totalna ignorancja:

                          > INFLACJA charakteryzyje walute. Tutaj polskiego zlotego, czyli w skrocie PLN.
                          > Polityka monetarna musi byc dostosowana do RYNKU WEWNETRZNEGO, poniewaz
                          > inflacja dotyczy waluty wewnetrznej. Teraz za impuls cenowy ODPOWIADA POPYT
                          > ZEWNETRZNY. Dlatego sytuacja nie jest klarowna i NIE POWINNO sie decydowac o
                          > polityce monetarnej na podstawie impulsu popytowego ZZA GRANICY.

                          I TU ZOSTALES ZLAPANY NA PARANOIDALNYM BLEDZIE BO NIE ROZUMIESZ NA CZYM POLEGA
                          EU. Po otwarciu ekonomii pojecie "ZZA GRANICY" ZNIKLO - granica istnieje jeszcze
                          w sensie formalnym ale nie w sensie ekonomicznym. Swiadcza o tym m.in. tlumy
                          Niemco na zakupach w Polsce.

                          TWOJA PARANOJA polega wiec wlasnie na tym ze granic ekonomicznych nie ma a ty
                          twierdzisz ze sa! Za kilka lat znikna tez granice formalne w sensie sprawdzania
                          paszportow i bedzie euro - a ty bedziesz pewnie dalej bredzil o granicach.

                          > zupelnie warunki inflacyjne na kosztowe. Od roku 1994 masz zdecydowana
                          >polityke monetarna i powazna dysproporcje wartosci inflacji w stosunku do
                          >stopy procentowej.

                          Zapomniales dodac ze w ostatnich latach inflacja w Polsce byla bardzo niska.
                          Teraz nastapil skok dostosowaczy ktory i tak jest niewielki biorac pod uwage
                          kolosalna zmiane po zniesieniu granic.
                          > watpie. Nie oczekuje tez ze zrozumiesz na czym polega ZJAWISKO dlugotrwalej
                          > przewagi popytu i inflacji popytowej oraz na czym polegaja roznice pomiedzy
                          > inflacja kosztowa i popytowa. Ja mysle, ze nawet jak przeczytasz definicje,
                          > to i tak nic nie zrozumiesz. Tak wiec tlumaczenie ponowne znaczenia mojej
                          > wypowiedzi jest bez sensu.

                          Tu widac jasno dalszy ciag paranoi. Poslugujesz sie ksiazkowymi definicjami
                          a tu mamy zjawisko wyjatkowe. W ksiazkach nie opisuja co sie dzieje gdy
                          nastepuja nagle otwarcie ekonomii, w przypadku Polski rynku rolnego.
                          > "Ale podwyzka stop ma na celu balwanie nie bezposrednie hamowanie
                          > cen tylko hamowanie oczekiwan inflacyjnych i mozliwego rozwoju inflacji
                          > kosztowej."
                          > O!
                          > No i wlasnie trafia kula w plot. Hamowanie wzrostu cen w obrebie fragmentu
                          > rynku i liczenie, ze polityka monetarna powstrzyma proces wyrownywania cen,
                          > jest KRETYNIZMEM. Bo stopy dotycza rynku wewnetrznego a popyt ma pochodzenie
                          > ZEWNETRZNE. Ile razy mam ci tlumoku powtarzac? Czy ty w ogole slyszales
                          > kiedys o logice? Skoro kurczki kosztuje w Europie 2x wiecej za tone, to
                          > chocby Balcerowicz podniosl stope na 10% to kurczaki dalej podrozeja.
                          > Rozumiesz? Nie?
                          > Trudno.

                          Co za tumanstwo. Kto mowil o tym ze wzrost stop ma powstrzymac proces
                          dostosowania cen??? Wzrost stop ma zpobiec rozkreceniu spirali inflacyjnej
                          czyli ograniczyc doplyw pieniadza na rynek.
                          > PODOBNIE POLITYKA MONETARNA NIE HAMUJE INFLACJI KOSZTOWEJ.
                          > Tak jak Balcerowicz predzej sie zesra na miekko, jak powstrzyma proces
                          > wyrownywania cen z Niemcami. Im wyzsze stopy, tym kurs zlotego wyzszy tym
                          > bardziej wymiana towarowa z niemcami staje sie nieoplacalna.

                          Znowu skrajny debilizm. Nikt nie mowi o powstrzymaniu procesu wyrownywania cen.
                          Zarowno kurs waluty jak i ceny ustala sie na poziomie rownowagi. Wymiana
                          handlowa z Niemcami rozwija sie bardzo dobrze i Polska ma spora nadwyzke.
                          Wzrost kursu waluty moze najwyzej ograniczyc ta nadwyzke ale i to jest malo
                          prawdpodobne wobec ogromnej roznicy kosztow pracy.

                          > Czyli stosujac lewar procentowy na stopie repo. NBP zmienia wartosc wymiany
                          > handlowej z Unia Europejska i powstrzymuje w ten sposob wzrost cen na rynku
                          > wewnetrznym. Ale jest to dzialanie w dlugim terminie NIESKUTECZNE I KOSZTOWNE.
                          > Malo tego, jest ono SZKODLIWE DLA RYNKU. To jest INTERWENCJONIZM.

                          Bzdura, kolosalna bzdura. RPP eliminuje w zarodku mozliwosc rozkrecenia spirali
                          inflacyjnej i tyle. Mamy do czynienia z przejsciowym problemem i to jest
                          przejsciowa reakcja. Jest najzupelniej oczywiste ze impuls inflacyjny z powodu
                          wejscia do EU zostanie wygaszony i w przyszlym roku inflacja wroci w okolice 2%.


                          > To napisalem nie dla ciebie komentator ale dla innych czytajacych.
                          > Dla ciebie to za trudne. Wiec nie czytaj. Po co masz sie pakowac we
                          > frustracje?

                          Ty swoimi balwanstwami macisz ludziom w mozgach wiec trzeba niestety na
                          te brednie odpowiadac.

                          > "Oczywiscie ze wynikiem wzrostu stop oraz wzrostu popytu zewnetrznego (czyli
                          > zwiekszonych zakupow w Polsce za euro) jest wzrost kursu zlotowki."
                          > Jestem zdumiony, ze udalo ci sie taki mechanizm zauwazyc.
                          > To zaskakujace jak na ciebie. Moze rzeczywiscie jak sie ciebie odpowiednio
                          > cisnie, to sie bierzesz za czytanie ksiazek?

                          Hehe, bo mamy do czynienia ze wzrostem popytu i teraz kazdy widzi gdzie masz
                          poplatane.

                          > Ale przeciez ty jestes interwencjonista, komentator. Czy ty aby nie jestes
                          > tym pacjentem podpisujacym sie "socjaldemokrata"? Tak przez ciekawosc pytam.
                          > Popierasz unie, popierasz interwencjonizm, masz socjalistyczne podejscie do
                          > regulacji NBP i podatkow. Coz. Pasujesz do tego forum. Jestes taka SLDowska
                          > marionetka. Napakowali ci przez telewizje propagandy do glowy i teraz wtornie
                          > promieniujesz.

                          Co za brednie. Wzrost stop oznacza interwencjonizm? To jest jakis debilizm.
                          To wlasnie braku wzrostu stop oznaczalby interwencjonizm bo pozwalalby na
                          zwiekszony doplyw pieniadza.

                          > Zastanawia mnie kto ci mowil o tych zaleznosciach walutowych i stopach
                          > procentowych? To ciekawe. Tego u Michnika w kibucu nie uczyli i nie
                          > drukowali. Zapisales sie do jakiejs lozy? A moze w koncu zaczales brac lekcje
                          > wieczorowe?

                          Od razu bylo widac ze cierpisz na paranoje maniakalna. Za wszystkim stoja Zydzi,
                          Masoni i Cyklisci, nie?
                          • przycinek.usa Re: Paranoja cd. 02.08.04, 18:15
                            "RPP zareagowala wiec skokowo i tyle."

                            - obszczekujac pedzacy pociag.
                            Tak samo jak ty obszczekujesz to forum.

                            "I TU ZOSTALES ZLAPANY NA PARANOIDALNYM BLEDZIE BO NIE ROZUMIESZ NA CZYM POLEGA
                            EU. Po otwarciu ekonomii pojecie "ZZA GRANICY" ZNIKLO - granica istnieje jeszcze
                            w sensie formalnym ale nie w sensie ekonomicznym. Swiadcza o tym m.in. tlumy
                            Niemco na zakupach w Polsce."


                            Dokladnie tak jak mowilem - nic zupelnie nie rozumiesz. RPP nie weszla do Unii
                            i nadal ma statutowy obowiazek dzialac na korzysc zlotego. A regulacja stopa
                            procentowa nie wplywa na poziom popytu w Unii Europejskiej tylko w Polsce.
                            No ale dla durnowatych komentatorow to jest niezrozumiale poloczone.


                            "TWOJA PARANOJA polega wiec wlasnie na tym ze granic ekonomicznych nie ma a ty
                            twierdzisz ze sa!"

                            No widzisz, z toba sie rozmawia jak w sztuce Mrozka.-))
                            Skoro dzialanie RPP ma wplyw na poziom wymiany handlowej w relacji Unia-Polska
                            (Sam komentatorku napisales, ze tak jest) to znaczy ze nadal istnieje zarowno
                            bariera jak i granica. No ale przeciez komentator nie wie o czym mowil.
                            Od razu podejrzewalem, ze powtarzasz za kims slogany lub naglowki gazet.
                            Dla Ciebie polityka monetarna jest nieistotna o ile prowadzi ja dla ciebie twoj
                            idol pan Balcerowicz, bo tytul profesor jakos nie przejdzie mi przez klawiature
                            w stosunku do tego pana.


                            "Zapomniales dodac ze w ostatnich latach inflacja w Polsce byla bardzo niska.
                            Teraz nastapil skok dostosowaczy ktory i tak jest niewielki biorac pod uwage
                            kolosalna zmiane po zniesieniu granic."


                            No wlasnie. "w ostatnich latach inflacja w Polsce byla bardzo niska".
                            Bo to jest inflacja KOSZTOWA. Wlasnie tym sie charakteryzuje. Malym pelzaniem i
                            niskim popytem. Oprocz tego jest duze niewykorzystanie mozliwosci produkcyjnych
                            i niskie naklady na park maszynowy. To teoria, tumanie. 2 rok studiow.
                            Teraz nawet w ogolniaku ekonomicznym ucza tego na pamiec pilnych uczniow.

                            Tylko komentatorzy zatrzymali sie w rozwoju na etapie WUMLu.

                            Twoj "skok dostosowawczy" to jest OCZYWISCIE wzrost popytu zewnetrznego.
                            Jest to proste jak budowa kaloszy. Ceny ida w gore, bo rynek zewnetrzny jest
                            kilkadziesiat razy wiekszy. I zadne regulacje stopami tego nie zmienia.
                            Poniewaz zas wzrosly ceny, wiec wzrosly oczekiwania inflacyjne. I tego tez nie
                            zdusisz stopami. Ale po co ja to powtarzam? Przeciez do ciebie i tak nie
                            dociera. Musialbys kupic sobie ksiazke, a potem ja przeczytac, co jest meczace
                            i przeszkadza w biciu brawa dla obecnych ekip prowadzacych ten kraj w zlym
                            kierunku.


                            "Kto mowil o tym ze wzrost stop ma powstrzymac proces
                            dostosowania cen??? Wzrost stop ma zpobiec rozkreceniu spirali inflacyjnej
                            czyli ograniczyc doplyw pieniadza na rynek."


                            Spirala inflacyjna NIE ROZKRECI sie, (pomimo straszenia przez RPP) poniewaz
                            popyt powodujacy wzrost cen byl zewnetrzny a popyt wewnetrzny jest pod kontrola.
                            Spirala inflacyjna jest zjawiskiem rzadkim i trzeba byc komentatorem, aby
                            straszyc ludzi takimi glupotami. Tym bardziej wiec reakcja RPP jest mowiac
                            oglednie niekonieczna.


                            "Wymiana handlowa z Niemcami rozwija sie bardzo dobrze i Polska ma spora
                            nadwyzke. Wzrost kursu waluty moze najwyzej ograniczyc ta nadwyzke ale i to
                            jest malo prawdpodobne wobec ogromnej roznicy kosztow pracy."


                            Nie tylko ceny towarow ulegaja w takim ukladzie korekcie. Popatrz, Japonczycy,
                            (na ktorych opierali swoje marzenia Polacy przez 20 i pare lat mowiac ze
                            wybuduja w Polsce druga Japonie) nie dosc ze eksportuja potezne ilosci towarow
                            to jeszcze interweniuja na rynku walutowym aby obnizac kurs swojej waluty, aby
                            moc wiecej produkowac.

                            Nie widzisz tu paradoksu? Tacy madrzy Japonczycy, a robia dokladnie odwrotnie
                            jak Balcerowicz! Twoj idol! Ty zas oczywiscie jestes za Balcerowiczem, i za
                            Japonczykami, bo ciagle powtarzasz, ze Azjaci przytrzymuja Dolara.

                            Masz juz dwukolorowy szalik z napisem Balcerowicz? A moze "Ziolkowska i
                            Balcerowicz"?


                            Idol Balcerowicz nie potrafi powstrzymac wzrostu cen W RAMACH POLACZONYCH
                            RYNKOW, wiec interweniuje stopa repo w kurs wymiany aby wymiana stawala sie
                            mniej oplacalna.

                            Jakbym policzyl ile razy to powtorzylem w tej dyskusji, to pewnie wyszloby, ze
                            5 razy. No ale przeciez komentator jest jak ciele. Patrzy i patrzy i niczego
                            sie nie uczy. W koncu po to jest. Aby bezmyslnie komentowac. Jakby komentator
                            zaczal myslec, to musialby ze wstydu przestac komentowac. I musialby ten kraj w
                            koncu ruszyc do przodu. Ale nie takie sa wytyczne. Nie?



                            "Co za brednie. Wzrost stop oznacza interwencjonizm? To jest jakis debilizm.
                            To wlasnie braku wzrostu stop oznaczalby interwencjonizm bo pozwalalby na
                            zwiekszony doplyw pieniadza."


                            Mam z toba ubaw. Interwencjonizm to dzialanie sztuczne na rynek nie poparte
                            prawami podazy i popytu. Tutaj mamy BEZSENSOWNA podwyzke stop. Bezsens tego
                            polega na NIESLUSZNYM przekonaniu, ze poziom stopy repo wplywa w dlugim
                            terminie na poziom cen wewnatrz rynku w Polsce (Inflacji Kosztowej).
                            Dzialanie RPP powoduje ZMIANE poziomu wymiany walutowej i w efekcie wplywa na
                            poziom wymiany handlowej ograniczajac te wymiane i powodujac zmiany na rynku.
                            Rozumiesz? Nie? Nie szkodzi, moze inni zrozumieja.


                            "Od razu bylo widac ze cierpisz na paranoje maniakalna. Za wszystkim stoja
                            Zydzi, Masoni i Cyklisci, nie?"


                            Nie zajmuje stanowiska w twoich sprawach rodzinnych.




                          • przycinek.usa i jeszcze jedno 02.08.04, 18:36
                            Piszesz:

                            "Mamy do czynienia z przejsciowym problemem i to jest przejsciowa reakcja. Jest
                            najzupelniej oczywiste ze impuls inflacyjny z powodu wejscia do EU zostanie
                            wygaszony i w przyszlym roku inflacja wroci w okolice 2%"

                            OCZYWISCIE. Ceny podskocza i nastapi rownowaga na wyzszym poziomie cenowym.
                            Jest to jasne i oczywiste. Widze, ze nawet dla ciebie. Ale jest jedna uwaga.
                            Impuls inflacyjny SAM WYGASNIE. NIE - "ZOSTANIE WYGASZONY."

                            Stopy procentowe RPP maja sie do tego jak skarpety do karabinu...

                            I wlasnie dlatego powtarzam caly czas, ze RPP same glupoty robi.
                            A ty piszesz o jakis abstrakcjach jak grozaca spirala inflacyjna a potem
                            piszesz o "wygasnieciu impulsu inflacyjnego."

                            To jest jakies naiwne pismactwo. Ty chyba mlody komentator jestes i nie
                            pamietasz spirali inflacyjnej. Tak. Ty chyba wtedy w pieluchach chodziles/las.


                            Uprzejmie wyjasniam, ze skoro "grozi spirala inflacyjna" to teza o
                            majacym "wygasnac" "impulsie inflacyjnym" jest sprzeczna i bez sensu.
                  • wolna_galicja To fascynujące - proszę o rozwinięcie ... 01.08.04, 17:41
                    komentator napisała:

                    > Inflacja w Polsce ma charakter popytowy bo nastapil
                    > gwaltowny wzrost popytu na towary, szczegolnie na zywnosc, a producenci
                    > nie maja towaru wskutek propagadny eurofobow.

                    Prosze o rozwinięcie wątku "propagandy eurofobów" i jej wpływu na brak towaru u
                    producentów. Czuję, że da mi to dużo radości w tych cięzkich czasach a śmiech
                    to zdrowie...

                    > Jednoczesnie utrzymuje sie bardzo
                    > wysoka dynamika wzrostu PKB

                    Nie wiem, czy towarzyszka wie, że do PKB wlicza się podatki i akcyzy, a te
                    wzrosły znacząco po wejściu do UE, więc teoretycznie można zwiększać PKB tylko
                    podnosząc podatki...

                    > i niezwykle wysoka dynamika wzrostu produkcji
                    > przemyslowej oraz wzrost kredytow konsumpcyjnych. To wszystko zwieksza presje
                    > i oczekiwania inflacyjne i dlatego podwyzki stop sa niezbedne.

                    Taaaak? Gdzie ten wzrost produkcji PO wejściu do UE? O ile wiem, to wzrastało
                    PRZED wejściem a potem spadło...
                    Kredyty konsumpcyjne rosną a równoczesnie spadają oszczędności klientów
                    indywidualnych. To znaczy że ludzie biorą kredyty NA ŻYCIE towarzyszko - na
                    konsumpcję chlebusia a nie DVD i kina domowego... A firmy nadal mają trudności
                    z kredytami...

                    > Jest przy tym prawie pewne ze wzrost inflacji w Polsce bedzie krotkotrwaly
                    > wskutek dostosowania do otwartego rynku eurpejskiego i w przyszlym roku
                    > inflacja spadnie w okolice 2%.

                    A, towarzyszka prorok? Panimaju...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka