robert_de_molesme
02.12.04, 14:45
W tyle za USA
Europejska gospodarka ciągle rozwija się wolniej niż amerykańska - wynika z
opublikowanych wczoraj w Brukseli danych. Grupa nowych dynamicznych państw
Europy Środkowo-Wschodniej nie jest w stanie ożywić całej Wspólnoty, w której
powoli wychodzą ze stagnacji Niemcy i Włochy.
Dochód narodowy Unii wzrósł w trzecim kwartale 2004 roku o 0,3 proc. w
porównaniu z drugim kwartałem i o 2,1 proc. w porównaniu z tym samym okresem
2003 r. Gospodarka amerykańska rozwijała się przez ostatni rok w tempie 4
proc. Po obu stronach Atlantyku dynamika wzrostu gospodarczego była nieco
niższa niż przed kwartałem. Cały czas jednak widać znaczący dystans między
Unią a Stanami Zjednoczonymi. Ambitny cel, ustalony przez państwa Wspólnoty w
tzw. strategii lizbońskiej, zrównania się z Ameryką w poziomie rozwoju
gospodarczego - jest coraz mniej realny.
Zdecydowanie najszybciej rozwijają się państwa nowej Unii, w tym Litwa,
Łotwa, Polska i Estonia. W tej grupie tempo wzrostu gospodarczego sięga 6 - 7
proc. w skali rocznej. W większości z 25 krajów Unii widać ożywienie
gospodarcze, choć w Niemczech, Włoszech i Holandii cały czas jest
umiarkowane - wynosi ponad 1 proc. rocznie.
Szybszy wzrost gospodarczy nie przekłada się w nowych państwach Unii na
zwiększenie zatrudnienia. W październiku 2004 r. bezrobocie było najwyższe w
Polsce (18,6 proc.), Słowacji (17,7 proc,), Estonii (10,6 proc.) i na Litwie
(10,1 proc.). Najniższe wskaźniki, nieprzekraczające 5 proc., miały
Luksemburg, Irlandia, Austria, Wielka Brytania i Holandia. Średnia stopa
bezrobocia w całej Unii wynosi 8,9 proc., podczas gdy w Stanach Zjednoczonych
5,5 proc.
Anna Słojewska z Brukseli
(z dzisiejszej Rzepy)
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_041202/ekonomia/ekonomia_a_5.html
_______________________________________
"Piastując przez ostatnie dziewięć lat urząd prezydenta Rzeczypospolitej,
dokładałem wszelkich starań, by doprowadzić nasz kraj do stanu, jaką dziś
osiągnął".
Aleksander Kwasniewski