Dodaj do ulubionych

Nie czytać po polsku - cd. Błędy w Unii to norma?

IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 10.01.05, 20:37
Nagminne jest też niechlujne tłumaczenie umów zawieranych przez podległe UKiE
instytucje.
Obserwuj wątek
    • gnostyk17 Re:Nie czytać po polsku-Błędy w Unii to norma? 10.01.05, 20:51
      Pan Minister mija się z prawdą, ale trudno się spodziewać innej reakcji skoro
      on sam ponosi w dużej mierze winę za ten stan rzeczy. Wystarczy porozmawiać z
      osobami kierujące od lat służbami odpowiedzialnymi za tłumaczenia w UE żeby
      to zweryfikować. Można się od nich dowiedzieć, że są kraje np. taka Estonia,
      które wzorcowo rozwiązały kwestię tłumaczenia aktów prawnych i są takie jak
      np. Polska czy Grecja, które sobie z tym problemem zwyczajnie nie poradziły.
      Prawda jest taka, że UKIE pod kierownictwem osób takich jak pan Minister
      Pietras przyznało prestiżowe kontrakty podmiotowi, który nie dość że nie
      spełniał podstawowych warunków (i można to zweryfikować bo stooswna
      korespondencja jest dostępna w UZP i NIK) to jeszcze na dodatek nie
      dysponował żadnym zapleczem ani doświadczeniem w Polsce. Po otrzymaniu
      kontraktu w prezencie od UKIE świeżo powołana do życia spółka Euroscript
      Polska dopiero na gwałt zaczęła szukać tłumaczy i podwykonawców. Ich
      ulubionym podwykonawcą "na lewo" była m.in. niesławna firma Translatornia,
      która niedługo później spektakularnie zbankrutowała i zostawiła na lodzie
      całe rzesze oszukanych tłumaczy. Ale to jest nic w porównianiu ze szkodami
      jakie mariaż UKIE z Euroscriptem spowodował na całym rynku tłumaczeń aktów
      prawnych UE, czego skutki odczuwamy do disiaj.
      Niech więc pan Minister Piertras nie opowiada o tym, że takie
      powiedzmy "błędy i wypaczenia" w tłumaczeniach unijnych są normą bo powinien
      się po prostu zwyczajnie wstydzić i "ciszej nad tą trumną" zachowywać - jak
      na rasowego polityka przystało.
      • Gość: Znad Szprewy UKIE ustawiło przetarg pod Euroscript !!!!!!!!!!! IP: *.dip.t-dialin.net 10.01.05, 22:14
        Gdzie jest NIK! Niech się tym zajmie! Euroscript GmbH to firma niemiecka (czyt.
        komentarze do poprzedniego artykułu), absolutne piranie! Zgarnęła polskim
        tłumaczom dziesiątki milionów kasy! Bezprawnie! Wbrew unijnym przepisom! Należy
        do koncernu Holtzbrinck ze Stuttgartu, który w POlsce i całej wschodnio-
        południowej Europie wydaje świerszczyki i inne papierowe g.ó.w.n.a. Kto im w
        UKIE tak drogę smarował, panie dyrektorze Pietras?! A jakie pan ma kompetencje,
        żeby tak twierdzić?! Czy powtórzy pan to samo na głos w Brukseli?
        • Gość: mamut Re: UKIE ustawiło przetarg pod Euroscript !!!!!!! IP: *.lipska.net / *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.05, 22:42
          Ten proceder jest powszechny. W moim mieście przetargi w urzędach państwowych i
          spółkach komercyjnych wygrywają ci, którzy dadzą najniższe ceny - najczęściej
          są to np. agencje pośrednictwa w obrocie nieruchomosciami lub agencje biur
          podróży prowadzone przez cwaniaczków, którzy wymyślili sobie, że tłumaczenia to
          kolejna działka, gdzie nie napracowawszy się, mogą świetnie żyć z prowizji.
          Wystarczy tylko zapłacić jak najmniej studentom. Jakim cudem wygrywają te
          przetargi? Po pierwsze nikogo jakość nie interesuje, po drugie ... wiadomo. Im
          mniejsze miasto, tym gorzej. Historia z Euroscriptem nie dziwi
          • Gość: slon Re: UKIE ustawiło przetarg pod Euroscript !!!!!!! IP: *.sympatico.ca 10.01.05, 23:32
            tlumaczenia z jakiegokolwiek jezyka powinien dokonywac tzw. tlumacz
            przysiegly,ktory potem za bledne tlumaczenie powinien sie tlumaczyc;ale zawsze
            Nas robi ktos w balona
            • Gość: Rodacy BARANY [...] IP: 70.21.4.* 11.01.05, 05:59
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: Miś Europejska wieza Babel. Angielski rozwiazaniem! IP: *.client.comcast.net 11.01.05, 07:39
              Unia Europejska powinna przyjac jeden standardowy jezyk - angielski. W innym
              przypadku 25 krajow oznacza tlumaczenia na okolo 24 jezykow. Prawnicy lubia
              miec wlasny jezyk, ktorego nikt inny nie rozumie zwany w angielskim legaleese.
              Uzywanie tak duzej liczby jezykow stwarza problemy opisane juz w Biblii w
              rozdziale opisujacym budowe wiezy Babel.
              • Gość: zaka Re: Europejska wieza Babel. Angielski rozwiazanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 07:47
                Cała kwestia w tym, iż tenże prawniczy język angielski ma być
                przetłumaczony, na prawniczy język polski. Nie zaś jako forma dowolnej
                konfabulacji tłumacza, ponieważ ani o prawniczym angieskim ani polskim,
                czyli metajęzyku nie ma on pojęcia. Co innego tłumaczyć beletrystykę,
                co innego poezję, a co innego tekst prawny. Myślę, że szanujący się
                tłumacz beletrystyki np nie znający wspomnianego metajęzyka nie weźmie
                się za tłumaczenie tekstu prawnego i chwała mu za to.
              • Gość: ur Ta WASZA CALA EU TO JEDEN WIELKI BLAD... IP: *.55.194.203.acc04-dryb-mel.comindico.com.au 11.01.05, 08:32
                W TYM PRZYPADKU PRORONUJE,ABY W EU POSLUGIWANO SIE JEZYKIEM OBRAZKOWYM.Nic tak
                nie przemawia do wyobrazni ludzi jak obrazki wydrukowane na prostokatnych
                papierkach, a numerek zalaczony przy tych 'widoczkach' budzi powszechny
                szacunek i zapewnia pelne zrozumienie.
        • Gość: spoko Re: Euroscript !!!!!!! IP: *.crowley.pl 11.01.05, 17:48
          wiem, ze autorzy artykulow czytaja te komentarze, wiec uprzejmie informuje:
          znam sprawe na tyle, ze moge wskazac gdzie i jak zrobiono przekrety (i
          pośrednie dowody) i jak. no i nie jest to jedyny przetarg w UKiE, ktory
          przewalono. wiec jesli p. Uhlig jest zainteresowana i chce pociagnac temat tak,
          aby mogla sie nim zajac prokuratura, to prosze dac znac w formie nowego postu.
          • Gość: Autor Do: Spoko IP: *.agora.pl 12.01.05, 15:11
            Autor jest zainteresowany, ale nie będzie wpisywał namiarów na siebie na forum.
            Proszę wrzucić mi namiary na siebie na ogólny adres mailowy mojego działu:
            kraj@gazeta.pl (z hasłem „tłumaczenia” w nagłówku)
            Pozdrawiam,
            D.U.
        • Gość: czarnuch Re: UKIE ustawiło przetarg pod Euroscript !!!!!!! IP: *.devs.futuro.pl 14.01.05, 12:01
          straszna frustracja przebija przez ten krzyk. zreszta..pornole tez ktos musi
          tlumaczyc....
          • Gość: misiek krzysztofor Re: UKIE ustawiło przetarg pod Euroscript !!!!!!! IP: *.devs.futuro.pl 14.01.05, 17:23
            cos mi sie zdaje, ze sam tlumaczysz te pornole czarnuchu
            • Gość: czarnuch Re: UKIE ustawiło przetarg pod Euroscript !!!!!!! IP: *.devs.futuro.pl 14.01.05, 17:26
              chyba na jakucki... moim zdaniem cala ta unia to jedno wielkie oszukanstwo
              • Gość: misiek krzysztofor Re: UKIE ustawiło przetarg pod Euroscript !!!!!!! IP: *.devs.futuro.pl 14.01.05, 17:32
                podobno ten euroscript zlecal tlumaczenie polskich aktow prawnych firmie
                rosyjskiej za psie grosze, bo nawet studenci anglistyki nie chcieli tego robic
                • Gość: czarnuch Re: UKIE ustawiło przetarg pod Euroscript !!!!!!! IP: *.devs.futuro.pl 14.01.05, 17:36
                  ja tam nienawidze wszystkich studentow, to banda nierobow i brudasow. a z tym
                  przetargiem bylo tak samo jak z przetargiem na wyposazenie obronne smiglowcow do
                  iraku- kto mial wygrac to nie wygral a na koncu i tak wygrali zydzi.
                  • Gość: hlynur Re: UKIE ustawiło przetarg pod Euroscript !!!!!!! IP: *.ghnet.pl / *.ghnet.pl 16.01.05, 11:52
                    ja slyszalem ze obecnie wiekszosc tych tlumaczy pracuje jako akwizytorzy i
                    teleankieterzy. odkuli sie na tych dokumentach to tera moga nawet lezec bykiem w
                    sumie.
      • Gość: kota Re:Nie czytać po polsku-Błędy w Unii to norma? IP: *.akacje.pl / 195.28.170.* 10.01.05, 22:58
        poniewaz jestem z branży, pragnę dodać, że żadna firma mająca choć trochę
        instynktu samozachowawczego nie zdecydowala się przystąpić do tego przetargu, a
        nie jak powiedział Pan Pietras "nie spełniała warunków"!!!!
        Po przeczytaniu SIWZ-u było dla mnie jasne, że ten przetarg nie zostanie
        rozstrzygnięty...
        Jaki był finał, wszyscy widzieli.
        "Zadanie" "wykonane" pieniądze przelane na konta....

      • Gość: filolog+tłumacz Re:Nie czytać po polsku-Błędy w Unii to norma? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 23:49
        To jest kolejny przetarg-przekręt ustawiony dla krewnych-i-znajomych Królika.
        Gdyby cały tekst został sprawdzony przed zapłatą, być może nei byłoby tego
        numeru. W każdej umowie, którą podpisuję jest klauzula, że praca najpierw jest
        sprawdzana, a płatność następuje po akceptacji. Na takie partactwo nie ma
        żadnego wytłumaczenia, tekst źle przetłumaczony powinien być zwrócony, a jeżeli
        zleceniobiorca nie jest w stanie go poprawić, to powinien zwrócić kasę.
        Szanujący się tłumacz, najpierw przegląda oryginał i jeżeli oceni, że nie może
        tego dobrze zrobić, to się pracy nie podejmuje!!!!!!!
        • Gość: grzyb Re:Nie czytać po polsku-Błędy w Unii to norma? IP: 64.86.211.* 11.01.05, 09:09
          Nareszcie fachowy komentarz "filologa-tlumacza"! Rzecz w tym, zeby wykonywac
          prace profesjonalnie i uczciwie, a to wydaje sie byc za trudne dla naszych
          partackich i czesto skorumpowanych urzednikow.
      • Gość: Ola Niewola [...] IP: 70.21.4.* 11.01.05, 05:54
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: mkopek Re: Rodacy, powiedzcie dlaczego Was wszyscy ru*ha IP: *.ericsson.net 11.01.05, 10:58
          Ty sie lepiej obejz, kto Ciebie od tylu zachodzi.
      • Gość: adnotacja Re:Nie czytać po polsku-Błędy w Unii to norma? IP: *.visp.energis.pl 12.01.05, 19:53
        niestety, prawda lezy posrodku. Bledy sie zdarzaja i to nawet w tekstach
        angielskich; wystarczy wejsc na stronie celex, gdzie mozna odszukac urzedowe
        wersje aktow prawnych i zobaczyc liczbe sprostowan do opublikowanych juz
        tekstow w innych jezykach.

        Poza tym z tego co wiem kazdy z tekstow, tlumaczonych przez agencje Euroscript
        mial byc zweryfikowany merytorycznie przez wlasciwe ministerstwa, nie tylko
        przez UKIE i sluzby prawno-lingwistyczne UE, pod katem slownictwa
        merytorycznego, a jak widac ministerstwa dopiero dzis zaczynaja sie interesowac
        obowiazujacymi nas aktami i za swoja opieszalosc winic tlumaczy, Bruksele i
        inne jednostki..I stad te tony sprostowan plynace do Brukseli..

        A tak wlasnie widzimy typowo "polska" riposte, iz podobno tlumaczenia po 1 maja
        sa zdania resortow nieznosne. Otoz resortom udostepnia sie dane akty prawne w
        wersji polskiej w tzw. bazie danych aktow do przyjecia i instytucje UE prosza
        uprzejmie aby przesylaly one na czas swoje komentarze i ... zareczam, ze takie
        komentarze przychodza rzadko i czesto po czasie, albo krytyka tlumaczenia
        wynika z przymusowego dostosowania tlumaczenia do polskiej terminologii
        prawnej, odmiennej od tej unijnej.

        Rowniez na etapie tlumaczenia w Komisji czy w Radzie tlumacze konsultuja dane
        tlumaczenia z ekspertami z ministerstw i nierzadko niestety komentarzy brak,
        czyli mozna domniemywac,iz akty sa dobre. Takze wydaje mi sie ze przy lepszej
        wspolpracy naszych resortow mozna miec nadzieje na dobre merytorycznie
        tlumaczenia.


    • Gość: wieslaw To nie bledy Unii, ale niekompetencja rodem z kraj IP: *.dip.t-dialin.net 10.01.05, 21:24
      to typowy blad nowicjusza, jak dotad nikt w UE nie mial problemow z
      interpretacja przepisow, bo mniej i wiecej w kazdym kraju znalazlo sie paru
      prawnikow z doswiadczeniem w biznesie zagranicznym, ktorzy potrafili w
      zrozumialy sposob przetlumaczyc, zawile formuly prawne w jezyk danego kraju.
      Rowniez w nienagannym angileskim potrafili dogadac sie z tworcami zarzadzen,
      usuwajac natychmiast wszelkie niejasnosci. Jest chyba oczyswiste, ze
      dokumentacji prawnej, technicznej i innej specjalistycznej nie mozna przekazac
      do tlumaczenia nawet facetowi po Oksfordzie, ktory pojal angielski w sferze
      literatury, czy anglistyki. Tu lezy blad i zrodlo nieporozumien.

      • Gość: Alka Sladami Euro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 22:14
        Chyba jedynym rozsadnym wyjsciem jest przyjecie przez 25 krajow jednego jezyka
        urzedowego. I aby nie faworyzowac nikogo, w gre wchodzilyby w zasadzie tylko
        jezyk lacinksi lub esperanto.
        Lacina byla juz kiedys wspolnym jezykiem Europy. Zalta laciny jest rowniez to,
        ze wiele pojec prawniczych wywodzi sie z tego jezyka. Minusem jest fakt, ze mimo
        wszystko w uprzyiwlejowanej pozycji byly by kraje z romanskie (francja,
        hiszpania, wlochy). Jednak biorac pod uwage 'wrodzona' niechec tych narodow do
        nauki jezykow obcych (konia z rzedem temu, kto z francuzem dogada sie po
        angielsku lub w jakimkolwiek innym jezyku) to takie 'ulatwienie' moze byc
        zaakceptowane.
        Esperanto jest bardzo latwe, logiczne i mozna sie go bardzo szybko nauczyc. Wada
        jest to, ze jest to jezyk sztuczny a co za tym idzie jest malo wzorcow, z
        ktorych mozna by czerpac tworzac slownictwo. Ale w koncu Euro tez jest
        'sztucznym' pieniadzem a jednak sie przyjelo.
        • Gość: Jan Kowalski Re: Sladami Euro IP: *.k1.pl 10.01.05, 23:14
          Aleś wypalił! Łacina to martwy język, i psu na budę jego reanimacja - tak jak
          nieboszczyka. Językiem Unii powinien być angielski, ponieważ najwięcej ludzi go
          zna jako język drugi, wyuczony, i najprościej, najszybciej, duże rzesze osób są
          się w stanie jego nauczyć. Poza tym to język biznesu, IT, i takie tam duperele
          • Gość: Jurop Re: Sladami Euro IP: *.dip.t-dialin.net 11.01.05, 00:27
            w Unii przez nastepne lata napewno bedzie zamierac jezyk angileslki, a zacznie
            dominowac napewno francuski i niemiecki, jako jezyki trzonu Unii.
            • Gość: ZZZ ??? IP: *.cable.mindspring.com 11.01.05, 03:55
              a kraje skandynawskie i Dania/Holandia? Przeciez u nich trudno znalezc kogos z
              kim nie mozna sie dogadac po angielsku?
    • feliks-50 Do tlumaczenia pojechały pocioty !! 10.01.05, 21:39
      oczywiście niedouczone i dlatego tak jest !!
      Kończyli szkoły z polecenia społecznego (niczym na U. Gdańskim) i efekt jest.
    • Gość: Michał Tasiemski Re: Nie czytać po polsku - cd. Błędy w Unii to no IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 21:57
      Wiedziałem, że tak się to skończy. Kilka miesięcy temu postanowiłem
      zainteresować UKIE programem dostępnym za darmo w sieci, który byłby niezwykle
      pomocnym w tworzeniu i upowszechnianiu właściwej terminologii. Niestety bez
      rezultatów.
      translator/lexitools.org pozwala na definiowanie nawet bardzo długich
      terminów (do 70 znaków graficznych). LexiTools pomógłby różnym tłumaczom na
      stosowanie jednakowej terminologii przy pracy nad długimi tekstami ale ... ja
      mieszkam w Wa ... dowicach a nie w Wa...rszawie! Ten błąd można jeszcze
      naprawić i wykorzystać nasze narzędzie, które nie ma równych sobie na świecie!
      Oprócz znaczenia wyrazów i zwrotów można usłyszeć wymowę angielską i ZOBACZYĆ
      NIEKTÓRE HASŁA W PODŁĄCZONEJ PRZEGLĄDARCE !!!!!!!!!!!!!
      Zobacz też: www.lexitools.org
      • Gość: polsko angielski "bell pepper" znaczy papryka IP: *.client.comcast.net 10.01.05, 22:12
        chociaz "bell pepper" znaczy papryka, to polski "tlumacz" przetlumaczy to jako
        pieprz. znajomosc angielskiego wsrod polakow jest tragiczna.
      • Gość: P Re: Nie czytać po polsku - cd. Błędy w Unii to no IP: *.242.81.adsl.skynet.be 10.01.05, 23:31
        UKIE i firma przez nich wynajeta miala podobny program
        terminologiczny/wspomagajacy tlumaczenie (Trados Multiterm + Workbench), ktory
        dostali z Unii. Niestety niewiele to pomoglo, bo glowny problem tkwil nie w
        braku spojnosci tylko w fatalnej niekompetencji terminologicznej. Beznadziejny
        termin wpisany do tego oprogramowania byl potem setki razy powielany.

        Ogolniej, uwazam ze wykonawca oraz urzednicy w UKIE powinni odpowiedziec za to
        finansowo, a Ci ostatni takze dymisjami! Szczegolnie zadowolona z siebie
        szefowa Dep. Koordynacji Tlumaczen w UKIE, p. Rzewuska.

        Kompetetni tlumacze z doswiadczeniem unijnym i specjalistycznym nie mieli szans
        na uczestnictwo w tych pracach, a sprawa podwaza zaufanie do calego zawodu.

        Ale trzeba dodac, ze unijni weryfikatorzy z Luksemburga tak samo zawalili
        robote - bledy zrobione przez Euroscript zostaly bez zmian po wszystkich fazach
        weryfikacji.

    • Gość: misza Biedulek IP: *.lipska.net / *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.05, 22:30
      To może trzeba było zlecać do tłumaczenia teksty w językach, w których
      powstawały? Albo podzielić tak wielkie tłumaczenie na kilkanaście biur,
      wcześniej ustaliwszy obowiązującą nomenklaturę na podstawie podobnych
      funckjonujących dla innych języków UE. Ale wtedy nie byłoby na kogo zwalić.
      Rozbrajający jest p. Minister, oczywiście on nie ma sobie nic do zarzucenia.
      Szkoda tylko, że nie potrafi wytłumaczyć, jakim cudem UKIE nabrało takiej
      pewnosci co do możliwości nowopowstałej firmy Euroscript, skoro nie ufało
      firmom od lat funkcjonującym, z dorobkiem i własnymi tłumaczami. Nie potrafi
      nawet w kontekście późniejszego zniknięcia tej firmy z chwilą zakończenia
      zlecenia. A tłumacze jeszcze długo nie podniosą się ze skutków panoszenia się
      na rynku firm - niekoniecznie obcych, ale również - pojawiających się pod
      konkretne zlecenia, na których zarobią tyle, że spokojnie moga przez parę lat
      uprawiać dumping i wykosić rzetelne firmy, albo zniknąć narobiwszy smrodu i
      wstydu.
    • Gość: Pako Re: Czy Pan Pietras wie co mówi? IP: 82.160.8.* 10.01.05, 22:41
      Pieniądze podatników? Jeszcze jeden łaskawca. Przecież tłumaczenia aktów
      prawnych UE były finansowane ze srodków UE. Dlatego MF zwolniło dochody
      osiągane z tłumaczeń z podatku dochodowego, ale jednocześnie kazało naliczać
      VAT, żeby Skarb Państwa też mógł się pożywić z unijnej kasy. Tak było do końca
      urzędowania Hűbnerowej. Potem przyszli dwaj szpece od Europy, nastał totalny
      chaos i zaczęły się dziwne gierki. Wtedy zrezygnowała większość zawodowych
      tłumaczy.
    • Gość: Pako Re: Czy Pan Pietras wie o czym mówi? IP: 82.160.8.* 10.01.05, 23:03
      Pieniązde podatników? Jeszcze jeden fachowiec-łaskawca. Tłumaczenia zlecanie
      przez UKIE były robione za pieniądze Unii. Dlatego dochody uzyskiwane z
      tłumaczeń były przez MF zwalniane z podatku dochodowego. Kazano jednak naliczać
      VAT, żeby Skarb Państwa też mógł dostać działkę.KIE zlecał tłumaczenia a
      faktury rozliczała fundacja o zabawnej nazwie z dotacji unijnych (ciekawostka
      taka). Tak było do końca urzedowania D. Hubner. Potem przyszli dwaj
      najsłynniejsi w kraju fachowcy i zaczął się bałagan i jakies dziwne gierki.
      Wtedy zrezygnowała spora część zawodowców.
      • Gość: Oburzony Wypowiedź Pietrasa wysylam do Brukseli IP: *.dip.t-dialin.net 10.01.05, 23:33
        Wypowiedź Pietrasa wysylam natychmiast emailem do Brukseli, do szefa Biura
        Tłumaczeń. Niech on się wypowie oficjalnie, czy błędy w tłumaczeniach to
        brukselska NORMA. Raczej wygląda na to, że pan Pietras jest niekompetentny.
    • Gość: Pako Re: Przepraszam za czkawkę. IP: 82.160.8.* 10.01.05, 23:06
      Serwer GW w coś się bawi i stąd te powtórki.
    • Gość: Shakespeare Profesjonalny tłumacz nie tłumaczy dla UKiE! IP: *.k1.pl 10.01.05, 23:20
      Profesjonalny tłumacz nie tłumaczy dla UKiE! ponieważ nie może uzyskać za swoje
      wysokiej jakości usługi odpowiednich pieniędzy. Łapówki, ustawianie przetargów -
      to typowe przy wyborze firm przez agendy i ministerstwa rządowe
    • Gość: tłumaczka Re: Nie czytać po polsku - cd. Błędy w Unii to no IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 00:09
      Tym powinien zainteresować się FIT! tacy tłumacze powinni zostać dożywotnio
      pozbawieni prawa wykonywania zawodu..jeżeli w ogóle kiedykolwiek je otrzymali.
      Pewnie tłumaczą to jacyś ludzie po filologii, bez jakiegokolwiek przygotowania
      zawodowego,którym wydaje się, że tłumaczyć może każdy. Radzę im teraz schować
      się w mysią dziurę, przeczekać ten cały szum...a jak wszystko ucichnie, zająć
      się np. sprzedażą pietruszki z działki sąsiada na rynku..a nie robić nam
      tłumaczom kreciej roboty.
      P.S. Nie ujmując oczywiście "chwały" tym co wybrali takich tłumaczy...
      • Gość: Dawnyy Re: Nie czytać po polsku - cd. Błędy w Unii to no IP: *.kolonianet.pl 11.01.05, 00:44
        Istnieje coś takiego jak "prawo wykonywania zawodu tłumacza" ?
        Ciekawe. Z jakiego aktu prawnego to wynika ? Czy jest jakiś samorzad zawodowy,
        ktory "to to" wydaje ?
        No i w koncu najwazniejsze ...
        ile trzeba zapłacić, by taki papier otrzymać i komu trzeba zapłacić ?

        Dawnyy
        • Gość: miszmasz Re: Nie czytać po polsku - cd. Błędy w Unii to no IP: 57.66.195.* 11.01.05, 10:42
          Własnie o to chodzi, że nie ma czegoś takiego (vide wczorajsza dyskusja na
          forum) i dlatego tłumaczyć może nawet sąsiadka facia, który ma wejścia w UKIE,
          a nie profesjonalni tłumacze. Rzecz w tym, że wprowadzenie uprawnien do zawodu
          jest nie na rękę urzędnikom, a zwłaszcza agencjom, bo gdyby nie można było
          zlecać tłumaczeń byle komu, to prawdziwym tłumaczom trzeba by było płacić. A po
          co, skoro najmując studenta albo sąsiadkę za 15-20 zł za str. można zachować
          prowizję rzędu nawet do 100 zł dla siebie.
    • Gość: eugenia Re: Nie czytać po polsku w koloniach UE IP: *.mdw.onnet.us.uu.net 11.01.05, 05:46
      To jest smak globalizmu w ktorym jeden z jezykow kolonizatora dominuje nad
      pozostalymi i sprowadza ludzi tam pracujacych do roli fellachow.
      • Gość: Polish Waste Mgtm Pacany w PL tego nie widza ze stali sie niewolnika IP: 70.21.4.* 11.01.05, 06:01
        mi grubasow z Paryza i Berlina
      • Gość: miszmasz Re: Nie czytać po polsku w koloniach UE IP: 57.66.195.* 11.01.05, 10:53
        bzdura, gdyby to mial być globalizm albo kolonializm, to dokuemntów by się nie
        tłumaczylo, tylko kazało wszystkim uczyć się angielskiego i stosować prawo w
        oryginale. Tlumaczy się je po to, by dać szansę wszystkim, nawet tym, którzy z
        racji mniejszych uzdolnień wrodzonych, nie są w stanie snauczyć się języka
        obcego, a także po to, by uszanowac prawo narodów do ich własnego języka i
        stanowienia prawa w tym języku.
    • Gość: x a to łunia właśnie IP: *.acn.waw.pl 11.01.05, 06:52
      i dobrze wam tak
      • Gość: miszmasz Re: a to łunia właśnie IP: 57.66.195.* 11.01.05, 10:44
        tzn. komu, bo nie bardzo rozumiem?
      • Gość: kunożagle forever Re: a to łunia właśnie IP: 57.66.195.* 11.01.05, 10:57
        CZy aby to na pewno wina UE, że w Polsce urzędnicy są niedouczeni i nie mają o
        niczym pojęcia? Że są przekupni, napotyczni? Że w Polsce jak zwykle panoszy się
        cwaniactwo? Czy nikogo nie zastanawia, że podobna sytuacja jets tylko w Grecji?
        Dla mnie to ciekawe podobieństwo, skłaniające do refleksji.
    • Gość: David Re: Nie czytać po polsku - cd. Błędy w Unii to no IP: *.client.comcast.net 11.01.05, 07:22
      Drgie Panie i Panowie deputowani; a moze byscie sie nauczyli jezyka
      angielskiego i hiszpanskiego. Ja nie jestem eurodeputowanym i potrafie
      doskonale czytac i mowic po angielski, frncusku i hiszpansku, a ostantio nawet
      zaczalem sie uczyc arabskiego.
      • Gość: zaka Re: Nie czytać po polsku - cd. Błędy w Unii to no IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 07:34
        ale coś z polską pisownią kolega ma problem, trudny to jednak język
    • Gość: mismak Re: Nie czytać po polsku - cd. Błędy w Unii to no IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 09:52
      Szybko i tanio to jest motto naszych urzędasów. Wiadomo w tłumaczeniach jakość
      kosztuje bardzo dużo, ale to są dyrektywy lub inne dokumenty, które muszą być
      poprawnie przetłumaczone - więc jakość się tu liczy najbardziej. No ale my
      jesteśmy w Polsce - przecież trzeba dać zarobić koleżance lub koledze.
      • Gość: pinezka Re: Nie czytać po polsku - sami geniusze? IP: *.gov.pl 11.01.05, 11:57
        Niestety mam wrażenie, że narzekać to wiele(u) z was potrafi. Ciekawe tylko,
        czy tak naprawdę 1/n-ta byłaby w stanie zrobić dobre tłumaczenie. A już
        jechanie na urzędników, to jakaś zupełna groteska i błazenada. Ciekawe czym co
        poniektórzy (np. osoba gość P. z wczoraj) mogliby sie sami wykazać. Ale cóż
        gadanie na innych to chyba nasza narodowa cecha.
        • Gość: Jan O. Sik Nie przeginaj! Za jakość tłumaczenia odpowiadają IP: *.res.east.verizon.net 11.01.05, 15:23
          urzędnicy, którzy to zlecali i nadzorowali. I nie jest to żadna groteska ani
          błazenada.
          A komentarz: czym "P. z wczoraj" może się wykazać jest na poziomie "a u Was
          biją Murzynów". To czy się może czymś wykazać czy nie, nie ma nic wspólnego z
          jakością pracy innych ludzi, szczególnie jeżeli są opłacani z pieniędzy
          podatników, a więc również i jego!
        • Gość: 1/n-ta Re: Nie czytać po polsku - sami geniusze? IP: *.lipska.net / *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.05, 19:28
          1/n-ta napewno tak. Piątka z logiki i matematyki. A z dorobkiem tłumaczy można
          się zapoznać na wielu równych stronach intenetowych, w biurach tłumaczeń (tych
          porządnych). Proszę podać swój adres e-mail, a założę się, że wielu chętnie
          prześle od ręki swój dorobek.
        • Gość: 1/n-ta Re: Nie czytać po polsku - sami geniusze? IP: *.lipska.net / *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.05, 19:41
          Oj, nie zauważyłem, że to przecież post z serwera rządowego. Oczywiście - rząd,
          administracja, urzędnicy są świetni, porządni, znakomicie zorientowani w
          dziedzinach którymi się zajmują, są naszą świetlaną przyszłością i dlatego w
          tym kraju jest tak fajnie, jak jest, o czy codziennie czytamy w gazetach.
          Urzędasie - poczytaj posty z ostanich dwóch dni i spróbuj sobie odpowiedzieć na
          pytanie, jaki był udział tłumaczy w tym przekręcie. Ale zapewne dziś już za
          późno, bo urzędy pracują do 15. Ciepła posadka rozmydla obraz. Jakoś nigdy nie
          słychać o przekrętach z udziałem tłumaczy, nie słychać by któregoś o coś
          oskarżano, czego nie można powiedzieć o urzędnikach.
    • Gość: Poldek Gdyby dano zlecenia dobrym tłumaczom... IP: 217.8.163.* 11.01.05, 14:16
      ... to wybiórcza rzęziłaby, że pieniądze podatników są marnowane, bo zgłosiło
      się n tańszych firm.
      • Gość: MM Re: Gdyby dano zlecenia dobrym tłumaczom... IP: *.lipska.net / *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.05, 19:21
        coś w tym jest
    • Gość: romańska Dlaczego nie korzystać z usług native tłumacza? IP: *.3web.net 11.01.05, 18:04
      Dlaczego nie korzystać z usług native tłumacza?
      Znam takiego w Kanadzie, i on tłumaczy teksty dla rządu B.C. w Vancouver.
      www.english-polish-english-translations.com/
      Nigdy jeszcze nas nie zawiódł, i tłumaczenia są na najwyższym poziomie
      profesjonalnym.
      Pozdrawiam.
      • Gość: Też native Native tłumacz? IP: *.lipska.net / *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.05, 19:20
        A co to takiego? Czy chodzi pani o native speaker? Czy może o osobę tłumaczącą
        na swój język rodzimy. Chciałam zauważyć, że 1. każdy jest jakimś native
        speakerem, a 2. w artykule chodziło o tłumaczenie w Polsce tekstów na język
        polski. Czy chodzi Pani o to, by teksty przeznaczone do tlumaczenia na język
        polski wysyłać komuś zagarnicę, bo tam ten, vo tam go lepiej znają? Chyba Pani
        nie bardzo orientuje się w zagadnieniu, na którego temat chce się wypowiadać. W
        Polsce nie brakuje tłumaczy tłumaczących dobrze na polski. Problem w tym, by im
        dać szansę popracowania.
      • Gość: Też native Re: Dlaczego nie korzystać z usług native tłumacz IP: *.lipska.net / *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.05, 19:43
        I tłumacz w Kanadzie będzie pracował za 2o zł/1800?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka