Dodaj do ulubionych

Eurofobi macie ostateczna kompromitacje

15.01.05, 22:30
Eksperci Banku Swiatowego oceniaja ekonomie polska po
wstapieniu do Unii:

www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050115/ekonomia/ekonomia_a_1.html
Bank Światowy: polska gospodarka ma się świetnie

Umiemy korzystać z Unii

Sytuacja w polskiej gospodarce jest znacznie lepsza, niż można było
oczekiwać, a Polska w ekspresowym tempie zaczęła korzystać z członkostwa w
Unii Europejskiej - oceniają eksperci Banku Światowego. Nie kryją pozytywnego
zaskoczenia, również dyscyplinowaniem finansów publicznych. Pradeep Mitra,
główny ekonomista Banku Światowego, otwarcie przyznaje się do tego
zaskoczenia. Nie przypuszczał, że może dojść do tak dynamicznego wzrostu
eksportu czy takiej poprawy nastrojów Polaków. Jego zdaniem minie jednak
sporo czasu, zanim sami uprzytomnimy sobie, że żyje się nam lepiej. - To
łatwiej zauważyć z zewnątrz, niż mieszkając w kraju - tłumaczy w rozmowie
z "Rz". Pradeep Mitra przyznaje, że nie tylko Bank Światowy, ale i rynek się
pomylił. Nie oczekiwano aż takiego wzrostu wartości złotego, chociaż do
podobnej sytuacji doszło we wszystkich krajach wstępujących do UE. Zadziwia
także to, że eksport nie tylko rósł, ale i rośnie, mimo że złoty jest obecnie
nieco przewartościowany.
Obserwuj wątek
    • robisc Re: Eurofobi macie ostateczna kompromitacje 15.01.05, 23:12
      Na Interii jest to troche rzetelniej opisane niz w Rzepie.

      biznes.interia.pl/news?inf=581719
      Przynajmniej tym razem napisali, ze nadwyzke udalo sie osiagnac w znacznej
      czesci dzieki jednorazowej rekompensacie budżetowej (490 mln euro, czyli 2,19
      mld zł) oraz funduszom przedakcesyjnym (szoda, ze nie podali ile). Dobrze
      pamietam nasze dyskusje z ekspertem z UKIE na tym forum i o funduszach
      przedakcesyjnych w bilansie akcesji nie bylo mowy.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=4130077&a=4195341
      Nie chwalmy dnia przed zachodem slonca. W tym roku rekompensaty budzetowej juz
      nie bedzie, a fundusze przedakcesyjne beda powoli wygasac. za to bedziemy
      musieli zaplacic pelna skladke. Miejmy nadzieje, ze gospodarka nie zwolini, bo
      bedzie ciezko wyjsc na swoje.

      I jeszcze krotko o wplywie akcesji na przecietnego obywatela Polski A.D. 2004.
      Wprawdze dochody realne spadly mu o 2%, na skutek nizszej dynamiki wzrostu
      plac, niz cen, ale za to podatki w 2005 zaplaci wyzsze.

      Ciesz sie obywatelu, w koncu za ten sukces slono placisz.
      • snajper55 Re: Eurofobi macie ostateczna kompromitacje 15.01.05, 23:23
        robisc napisał:

        > Przynajmniej tym razem napisali, ze nadwyzke udalo sie osiagnac w znacznej
        > czesci dzieki jednorazowej rekompensacie budżetowej (490 mln euro, czyli 2,19
        > mld zł) oraz funduszom przedakcesyjnym (szoda, ze nie podali ile). Dobrze
        > pamietam nasze dyskusje z ekspertem z UKIE na tym forum i o funduszach
        > przedakcesyjnych w bilansie akcesji nie bylo mowy.

        Oczywiscie, że fundusze przedakcesyjne trzeba brać pod uwagę. Podobnie fudusze
        przyznane w zeszłym roku będą brane pod uwagę w bilansie lat, w których będa
        wypłacane.

        > Nie chwalmy dnia przed zachodem slonca. W tym roku rekompensaty budzetowej juz
        > nie bedzie, a fundusze przedakcesyjne beda powoli wygasac. za to bedziemy
        > musieli zaplacic pelna skladke. Miejmy nadzieje, ze gospodarka nie zwolini, bo
        > bedzie ciezko wyjsc na swoje.

        Znowu kraczesz ? Jak Ty to robisz, że Twoje prognozy nigdy się nie sprawdzają ?
        W tym roku będą wypłacane fundusze przyzane w zeszłym roku. Bez problemu
        wyjdziemy na plus, podobnie jak we wszystkich latach ubiegłych.

        > I jeszcze krotko o wplywie akcesji na przecietnego obywatela Polski A.D. 2004.
        > Wprawdze dochody realne spadly mu o 2%, na skutek nizszej dynamiki wzrostu
        > plac, niz cen, ale za to podatki w 2005 zaplaci wyzsze.

        Płace REALNE od stycznia do listopada 2004 wzrosły, a nie spadły, nie kłam.
        >Należy zauważyć, iż realny wzrost płac w okresie styczeń-listopad był
        niewielki<
        www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/20050104/84575

        > Ciesz sie obywatelu, w koncu za ten sukces slono placisz.

        Obywatelu, zarabiasz, a nie płacisz. Inaczej nie byłby to sukces.

        S.
        • Gość: robi Re: Eurofobi macie ostateczna kompromitacje IP: *.jjs.pl 16.01.05, 13:36
          snajper55 napisał:

          > Płace REALNE od stycznia do listopada 2004 wzrosły, a nie spadły, nie kłam.

          Koryguje spadek płac realnych wyniosl 1,5% nie 2% p.a.

          "Jednak, w wymiarze realnym, przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w
          sektorze przedsiębiorstw w listopadzie obniżyło się o 1,5 proc. w skali roku."

          biznes.interia.pl/news?inf=574698
          • snajper55 Re: Eurofobi macie ostateczna kompromitacje 16.01.05, 16:27
            Gość portalu: robi napisał(a):

            > snajper55 napisał:
            >
            > > Płace REALNE od stycznia do listopada 2004 wzrosły, a nie spadły, nie kłam.
            >
            > Koryguje spadek płac realnych wyniosl 1,5% nie 2% p.a.
            >
            > "Jednak, w wymiarze realnym, przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w
            > sektorze przedsiębiorstw w listopadzie obniżyło się o 1,5 proc. w skali roku."

            Powtórzę. Od stycznia, do listopada 2004, czyli w okresie naszego należenia do
            UE, płace realne WZROSŁY.

            S.
      • komentator Logikofobia 16.01.05, 20:31
        robisc napisał:

        > Przynajmniej tym razem napisali, ze nadwyzke udalo sie osiagnac w znacznej
        > czesci dzieki jednorazowej rekompensacie budżetowej (490 mln euro, czyli 2,19
        > mld zł) oraz funduszom przedakcesyjnym (szoda, ze nie podali ile).

        Tyle ze fundusze z EU beda wzrastaly. Do tego mozna doliczyc znaczacy wzrost
        dochodow na wsi i z eksportu rolnego. Rolnicy odbudowuja produkcje ktora
        ograniczali wskutek oszukanczej propagandy eurofobow.
    • Gość: Tadeusz :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 01:34
      Śmieszny człowieczku! Poczekamy jeszcze trochę. Aż opadnie ta propagandowa
      piana. Czy ty masz jakikolwiek kontakt z przeciętnymi ludźmi? Czy wiesz, jak im
      się żyje? Jak funkcjonują mniejsze firmy?

      Z wzrostu fiskalizmu (a Anschluss spowodował podniesienie ogólnego poziomu
      opodatkowania), ze zwiększenia liczby urzędników (jak wyżej) i skokowego
      zwiększenia liczby przepisów prawnych oraz ich skomplikowania (jak wyżej) nie
      będzie rozwoju gospodarki. Jak widać przykład NRD nic cię nie nauczył. Cóż
      można na to poradzić?

      PS. Jeśli chodzi o `znaczną poprawę nastrojów Polaków` czy znasz wyniki jakichś
      wiarygodnych sondaży?
      • snajper55 Re: :-) 16.01.05, 16:34
        Gość portalu: Tadeusz napisał(a):

        > Śmieszny człowieczku! Poczekamy jeszcze trochę.

        Jak długo trzeba czekać na spełnienie się przewidywań eurofobów ? Dziesięć lat,
        sto, tysiąć ?

        > Aż opadnie ta propagandowa piana.

        Wskaźiki wzrostu PKB, produkcji, eksportu to pewnie ta propagandowa piana ? ;)))

        > Czy ty masz jakikolwiek kontakt z przeciętnymi ludźmi? Czy wiesz, jak im
        > się żyje?

        Ja jestem takim przeciętnym człowiekiem. Żyje mi się nieźle.

        > Jak funkcjonują mniejsze firmy?

        Bardzo dobrze funkcjonują.

        > Z wzrostu fiskalizmu (a Anschluss spowodował podniesienie ogólnego poziomu
        > opodatkowania),

        Szczególnie CIT ostro został podniesiony, co ? ;))))))

        > ze zwiększenia liczby urzędników (jak wyżej) i skokowego zwiększenia liczby
        > przepisów prawnych oraz ich skomplikowania (jak wyżej) nie będzie rozwoju
        > gospodarki.

        Jak życie pokazuje, nie masz racji.

        > Jak widać przykład NRD nic cię nie nauczył. Cóż można na to poradzić?

        Bo to nie jest przykład dla Polski. Czy Ciebie przykład Irlandii niczego nie
        nauczył ?

        > PS. Jeśli chodzi o `znaczną poprawę nastrojów Polaków czy znasz wyniki jakichś
        > wiarygodnych sondaży?

        A są jakieś niewiarygodne ? Pewnie te, których wyiki Ci się nie podobają ? ;))

        S.
        • Gość: Tadeusz Re: :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 22:54
          snajper55 napisał:

          > Jak długo trzeba czekać na spełnienie się przewidywań eurofobów ?

          W NRD czekali 2-3 lata, ale tam dodatkowo dostali z Bonn jakieś 2 biliony marek
          (bilion euro). U nas bedzie wczesniej. Sądzę, że już w przyszłym roku.

          > Ja jestem takim przeciętnym człowiekiem. Żyje mi się nieźle.

          Mi również żyje się nieźle. Tylko primo: nie uogólniam mojej sytuacji, bo
          widzę, jak ludzie wokół żyją. Secundo: za***dalam parenaście godzin na dobę,
          żeby żyło mi się nieźle.

          > Bardzo dobrze funkcjonują.

          Na podstawie ilu obserwacji doszedłeś do takiego wniosku?

          > Szczególnie CIT ostro został podniesiony, co ? ;))))))

          Mam nadzieję, że nie muszę tłumaczyć, jaki jest udział CIT w dochodach budżetu,
          a jaki innych podatków?

          > ze zwiększenia liczby urzędników (jak wyżej) i skokowego zwiększenia liczby
          > przepisów prawnych oraz ich skomplikowania (jak wyżej) nie będzie rozwoju
          > gospodarki.
          >
          > Jak życie pokazuje, nie masz racji.

          Komuniści też się chcieli kopać z koniem (wolnym rynkiem). I nawet wielu
          yntelektualistom się przez dłuższy czas wydawało, że wygrywają :-)

          > Jak widać przykład NRD nic cię nie nauczył. Cóż można na to poradzić?
          > Bo to nie jest przykład dla Polski. Czy Ciebie przykład Irlandii niczego nie
          > nauczył ?

          Ignorancja zupełna. Irlandia jakieś 10 lat dryfowała sobie, mimo miliardów z
          Brukseli. Dopiero kiedy sami wzięli się w garść (uporządkowanie finansów,
          obniżenie podatków) zaczęli się rozwijać.

          > PS. Jeśli chodzi o `znaczną poprawę nastrojów Polaków czy znasz wyniki ja
          > kichś wiarygodnych sondaży?
          > A są jakieś niewiarygodne ? Pewnie te, których wyiki Ci się nie podobają ? ;))

          Radzę się wczytać w miarę dokładnie w wyniki publikowane przez uniofilskie
          media. Nawet tam można dowiedzieć się w miarę ciekawych rzeczy: odsetek ludzi
          zadowolonych ze swojej sytuacji materialnej, odsetek optymistycznie
          oceniających swoje perspektywy finansowe. Warto czytać coś więcej niż tylko
          propagandowe tytuły. A tak poza tym, ty chyba nie twierdzisz, że naprawdę 73
          proc. Polaków popiera przyjęcie konstytucji? Jaja sobie można robić, ale są
          pewne granice :-)
          • snajper55 Re: :-) 16.01.05, 23:30
            Gość portalu: Tadeusz napisał(a):

            > snajper55 napisał:
            >
            > > Jak długo trzeba czekać na spełnienie się przewidywań eurofobów ?
            >
            > W NRD czekali 2-3 lata, ale tam dodatkowo dostali z Bonn jakieś 2 biliony
            > marek (bilion euro). U nas bedzie wczesniej. Sądzę, że już w przyszłym roku.

            W przyszłym, czyli w 2006 ? To aż półtora roku musimy czekać ????? Przed
            akcesją eurofobi twierdzili, że od razu nastąpi klęska gospodarcza. Obiecanki
            cacanki...

            > > Ja jestem takim przeciętnym człowiekiem. Żyje mi się nieźle.
            >
            > Mi również żyje się nieźle. Tylko primo: nie uogólniam mojej sytuacji, bo
            > widzę, jak ludzie wokół żyją. Secundo: za***dalam parenaście godzin na dobę,
            > żeby żyło mi się nieźle.

            Ja też widzę, jak ludzie wokół żyją. Podobie jak ja. Dlatego uogólniam.

            > Na podstawie ilu obserwacji doszedłeś do takiego wniosku?

            Na podstawie moich znajomych, bliższej i dalszej rodziny. W sumie - kilkuset
            osób. A a jakiej podstawie eurofobi snuli swoje złowieszcze przewidywania ? Na
            podstawie ilu snów, kul kryształowych i pasjansów ?

            > > Szczególnie CIT ostro został podniesiony, co ? ;))))))
            >
            > Mam nadzieję, że nie muszę tłumaczyć, jaki jest udział CIT w dochodach
            > budżetu, a jaki innych podatków?

            Nie mówimy o udziale podatków w dochodach budżetu, tylko o skokowym (według
            Ciebie) wzroście podatków.

            > Komuniści też się chcieli kopać z koniem (wolnym rynkiem). I nawet wielu
            > yntelektualistom się przez dłuższy czas wydawało, że wygrywają :-)

            Rozwój jest szybki, wbrew Twym twierdzeniom. Co mają do tego komuiści ? Ty
            jesteś komunistą ?

            > Ignorancja zupełna. Irlandia jakieś 10 lat dryfowała sobie, mimo miliardów z
            > Brukseli. Dopiero kiedy sami wzięli się w garść (uporządkowanie finansów,
            > obniżenie podatków) zaczęli się rozwijać.

            Wzięli się sami, ale dopiero po akcesji. To może my też się weźniemy ? Ty już
            wiesz, że nie ?

            > Radzę się wczytać w miarę dokładnie w wyniki publikowane przez uniofilskie
            > media. Nawet tam można dowiedzieć się w miarę ciekawych rzeczy: odsetek ludzi
            > zadowolonych ze swojej sytuacji materialnej, odsetek optymistycznie
            > oceniających swoje perspektywy finansowe. Warto czytać coś więcej niż tylko
            > propagandowe tytuły. A tak poza tym, ty chyba nie twierdzisz, że naprawdę 73
            > proc. Polaków popiera przyjęcie konstytucji? Jaja sobie można robić, ale są
            > pewne granice :-)

            Oczywiście. Tak samo twierdzili uniofobi przed referendum akcesyjnym. Tacy byli
            pewni zwycięstwa, oskarżali ośrodki badania opinii o fałszywe sondaże, pytali
            publikujących wyiki sondaży, czy sobie jaja robią... To już było. ;))

            S.
            • Gość: Tadeusz Re: :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 00:21
              > W przyszłym, czyli w 2006 ? To aż półtora roku musimy czekać ?????

              Przejęzyczenie, oczywiście chodzi o 2005 r.

              > Przed akcesją eurofobi twierdzili, że od razu nastąpi klęska gospodarcza.

              Nikt z rozsądnych przeciwników Anschlussu nie mówił o nagłej zapaści. Zgadzając
              się na regulacje brukselskiego kołchozu zamykamy sobie po prostu długoterminowe
              możliwości rozwojowe.

              > Nie mówimy o udziale podatków w dochodach budżetu, tylko o skokowym (według
              > Ciebie) wzroście podatków.

              Nigdzie nie pisałem o skokowym wzroście, a jedynie o bezspornym fakcie, że
              poziom opodatkowania rośnie.

              > Wzięli się sami, ale dopiero po akcesji. To może my też się weźniemy ? Ty już
              > wiesz, że nie ?

              Tylko w tym problem, że sama akcesja, ani brukselskie fundusze nie miały
              żadnego pozytywnego wpływu na gospodarkę Irlandii. Zrobili to sami, niezależnie
              od Brukseli. Obawiam się, że w chwili obecnej Bruksela już by nie dopuściła,
              żebyśmy skopiowali irlandzkie rozwiązania. Zresztą o czym my mówimy, przecież
              rządzący 100 razy bardziej myślą, jak się dorwać jakiejś posady przy
              brukselskim korycie, a nie perspektywami polskiej gospodarki. Przykład: dążenie
              do podniesienia stawek ZUS.

              > Oczywiście. Tak samo twierdzili uniofobi przed referendum akcesyjnym. Tacy
              byli
              > pewni zwycięstwa, oskarżali ośrodki badania opinii o fałszywe sondaże, pytali
              > publikujących wyiki sondaży, czy sobie jaja robią... To już było. ;))

              Do takiego a nie innego wyniku referendum w dużej mierze przyczyniła się
              wypowiedź papieża. Bez niej wynik byłby nieco inny, choć nie twierdzę, że
              wygraliby zwolennicy niepodległości.
              Cyrki odstawiane przez uniofili, żeby podbić frekwencję (dwa dni głosowania
              etc.) wskazują, jak bardzo bali się, żeby odpowiedzialność za Anschluss nie
              spadła na parlament.

              Na koniec napiszę to raz jeszcze: używając namiętnie pojęcia eurofob, KŁAMIESZ
              DWA RAZY.
              • snajper55 Re: :-) 17.01.05, 03:38
                Gość portalu: Tadeusz napisał(a):

                > > W przyszłym, czyli w 2006 ? To aż półtora roku musimy czekać ?????
                >
                > Przejęzyczenie, oczywiście chodzi o 2005 r.

                No to zostało już tylko 11,5 miesiąca na realizację tego koszmaru, którego
                żadne wskaźniki nie zapowiadają. ;)

                > > Przed akcesją eurofobi twierdzili, że od razu nastąpi klęska gospodarcza.
                >
                > Nikt z rozsądnych przeciwników Anschlussu nie mówił o nagłej zapaści.

                A czy przeciwnicy akcesji są rozsądni ??? Nie ma takich. ;)

                > Zgadzając się na regulacje brukselskiego kołchozu zamykamy sobie po prostu
                > długoterminowe możliwości rozwojowe.

                Które możliwości ? Szczegóły proszę.

                > Nigdzie nie pisałem o skokowym wzroście, a jedynie o bezspornym fakcie, że
                > poziom opodatkowania rośnie.

                Masz rację. To napisał mirmat i do tego w innym wątku. A podatki rosną, bo mamy
                lewicowe rządy, a nie dlatego, że jesteśmy w UE. Zresztą CIT zmalał.

                > Tylko w tym problem, że sama akcesja, ani brukselskie fundusze nie miały
                > żadnego pozytywnego wpływu na gospodarkę Irlandii. Zrobili to sami,niezależnie
                > od Brukseli.

                Z funduszy pomocowych korzystali ? Z otwartego rynku UE korzystali ? Więc o
                czym Ty mówisz ?

                > Obawiam się, że w chwili obecnej Bruksela już by nie dopuściła,
                > żebyśmy skopiowali irlandzkie rozwiązania. Zresztą o czym my mówimy, przecież
                > rządzący 100 razy bardziej myślą, jak się dorwać jakiejś posady przy
                > brukselskim korycie, a nie perspektywami polskiej gospodarki.

                Tak ? Jakoś nie zauważyłem, aby nasi przywódcy partyjni emigrowali do Brukseli.
                Poza próbą PSLu, który ma małe szanse w wyborach i którego wodzowie
                potraktowali wybory uijne jako sznsę przeczekania złych czasów w kraju.

                > Przykład: dążenie do podniesienia stawek ZUS.

                To jest przykład na >brukselskie koryto< ???

                > Do takiego a nie innego wyniku referendum w dużej mierze przyczyniła się
                > wypowiedź papieża. Bez niej wynik byłby nieco inny, choć nie twierdzę, że
                > wygraliby zwolennicy niepodległości.

                Rozumiem, że papież zwolennikiem niepodległej Polski nie jest ? Ciekawe kiedy
                (i czy) uniofobom otworzą się zacisięte oczy ?

                > Cyrki odstawiane przez uniofili, żeby podbić frekwencję (dwa dni głosowania
                > etc.) wskazują, jak bardzo bali się, żeby odpowiedzialność za Anschluss nie
                > spadła na parlament.

                A co złego widzisz w staraiach o wysoką frekwencję ? Chyba jedyie to, że
                uniofobi nie mogą twierdzić, że Polacy są przeciwko UE.

                > Na koniec napiszę to raz jeszcze: używając namiętnie pojęcia eurofob,
                > KŁAMIESZ DWA RAZY.

                Uzywając pojęcia eurofob nazywam rzeczy po imienniu. Tak jak nakazuje Pismo
                Święte: "Niech mowa twoja będzie 'tak, tak' i 'nie, nie'."

                S.
                • 1tomasz1 Re: :-) 17.01.05, 09:11
                  No i mamy kolejnego foba, który wieści katastrofę. Może fobi zamiast krakać
                  zaczęliby jakąś arkę budować. Zostało maksymalnie 11 miesięcy... :)
                  • snajper55 Re: :-) 17.01.05, 09:33
                    1tomasz1 napisał:

                    > No i mamy kolejnego foba, który wieści katastrofę. Może fobi zamiast krakać
                    > zaczęliby jakąś arkę budować. Zostało maksymalnie 11 miesięcy... :)

                    Nie arkę. Bo jak będzie tsunami, to psu na budę. Rakietę. Aby się wystrzelić
                    gdzieś bardzo daleko, skąd UE nie widać. Ale byłby spokój. ;))

                    S.
    • Gość: Tadeusz !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 01:39
      Czy masz świadomość, że używając pojęcia eurofob, kłamiesz dwa razy? Po
      pierwsze, żaden znany mi przeciwnik brukselskiego kołchozu nie ma nic przeciwko
      samej Europie. Po drugie, żaden znany mi przeciwnik brukselskiego kołchozu nie
      boi się ani tego kołchozu, ani Europy.
      Ale propaganda, to propaganda. Sprzedajne pismactwo parę razy coś napisze, to
      potem ćwierćinteligenci z aspiracjami na półinteligentów bezmyślnie powtarzają.
      • Gość: hegemon Re: !!! IP: *.chello.pl 16.01.05, 20:48
        Wróć do lektury "Najwyższego Czasu", poczytaj sobie swojego Korwinka, potasuj
        przy Amerykańskiej fladze i lecz dalej kompleksy dwuprocentowego poparcia w
        wyborach. Dalej zrzucaj całą winę za to na UE, demokrację, głupotę ludzi,
        media, propagandę, pismaków, manipulowane sondaże, kołchozy, socjalizm i Bóg
        wie co jeszcze... Rób tak dalej...
        Ja wolę wziąc się do roboty, nie szukać winnych i nie wierzyć "oświeconym" w
        szybkie proste i skuteczne rozwiązania.
        • Gość: Tadeusz Re: !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 23:13
          Gość portalu: hegemon napisał(a):

          > Wróć do lektury "Najwyższego Czasu", poczytaj sobie swojego Korwinka

          Cały czas czytam NCz z przyjemnością, bo można tam się dowiedzieć wielu
          ciekawych rzeczy, których nigdy się nie znajdzie w uniofilskiej prasie
          uzależnionej od reklamodawców oraz finansowego wsparcia na propagandę z UKIE i
          Brukseli. Poza tym bardzo sobie cenię publicystów otwarcie lekceważących
          political correctness.

          lecz dalej kompleksy dwuprocentowego poparcia w
          > wyborach. Dalej zrzucaj całą winę za to na UE, demokrację, głupotę ludzi,
          > media, propagandę, pismaków, manipulowane sondaże, kołchozy, socjalizm i Bóg
          > wie co jeszcze... Rób tak dalej...

          Nie sądzę, żebym miał jakiekolwiek kompleksy. Mówiąc nieskromnie: posiadam
          ponadprzeciętną wiedzę o polityce, ekonomii oraz, w pewnym stopniu, o
          zjawiskach społecznych. Potrafię przewidzieć, jakie skutki wywołują różne
          decyzje rządzących. Dość dokładnie poznałem proces tzw. przystosowywania się
          Polski do regulacji brukselskiego kołchozu. Z tego naprawdę nic dobrego nie
          wyniknie.
          Chyba gdzieś na stronie kolibra jest sentencja: prawdy niemiłe nie przestają
          być prawdami. No właśnie.

          > Ja wolę wziąc się do roboty, nie szukać winnych i nie wierzyć "oświeconym" w
          > szybkie proste i skuteczne rozwiązania.

          Rozumiem, że wolisz wierzyć innym tzw. oświeconym. I oni cię przekonali, że nie
          ma szybkich, prostych i skutecznych rozwiązań. Są tylko brukselskie :-) Twój
          post skojarzył mi się z Folwarkiem Zwierzęcym Orwella. Tam był koń Boxer,
          chyba, który na wszelkie narastające problemy reagował w jeden sposób: będę
          pracował więcej. Życzę powodzenia, no i zdrowia :-)
          • snajper55 Re: !!! 16.01.05, 23:52
            Gość portalu: Tadeusz napisał(a):

            > Cały czas czytam NCz z przyjemnością, bo można tam się dowiedzieć wielu
            > ciekawych rzeczy, których nigdy się nie znajdzie w uniofilskiej prasie

            Tak, masz racje. Takich kłamstw jak w ND to trudno gdzie indziej szukać.

            > uzależnionej od reklamodawców oraz finansowego wsparcia na propagandę z UKIE
            > i Brukseli. Poza tym bardzo sobie cenię publicystów otwarcie lekceważących
            > political correctness.

            Lekceważą także niewygodne dla nich fakty.

            > Nie sądzę, żebym miał jakiekolwiek kompleksy. Mówiąc nieskromnie: posiadam
            > ponadprzeciętną wiedzę o polityce, ekonomii oraz, w pewnym stopniu, o
            > zjawiskach społecznych. Potrafię przewidzieć, jakie skutki wywołują różne
            > decyzje rządzących. Dość dokładnie poznałem proces tzw. przystosowywania się
            > Polski do regulacji brukselskiego kołchozu. Z tego naprawdę nic dobrego nie
            > wyniknie.

            ZZapomniałeś jeszcze wspomnieć, że jesteś także skromny. ;)))

            > Chyba gdzieś na stronie kolibra jest sentencja: prawdy niemiłe nie przestają
            > być prawdami. No właśnie.

            No właśnie. Towarzystwo uniofobów stara się o tym nie pamiętać.

            > Rozumiem,że wolisz wierzyć innym tzw. oświeconym. I oni cię przekonali, że nie
            > ma szybkich, prostych i skutecznych rozwiązań. Są tylko brukselskie :-) Twój
            > post skojarzył mi się z Folwarkiem Zwierzęcym Orwella. Tam był koń Boxer,
            > chyba, który na wszelkie narastające problemy reagował w jeden sposób: będę
            > pracował więcej. Życzę powodzenia, no i zdrowia :-)

            Wierzy się tym, którzy mają argumenty, których prognozy się sprawdzają. Czyli
            nie uniofobom.

            S.
          • klip-klap brukselski demon szybkosci 17.01.05, 15:01
            "W mniemaniu czołowych brukselskich polityków na ringu światowej polityki Unia
            Europejska jest zawodnikiem wagi ciężkiej. Komisarz Günter Verheugen widzi w
            niej "przeciwwagę dla Stanów Zjednoczonych", były szef Komisji Europejskiej
            Romano Prodi traktuje ją jako dojrzewające "supermocarstwo", a jego następca
            Jose Manuel Barroso uznaje Unię za "globalnego gracza". Takie deklaracje co
            jakiś czas weryfikuje rzeczywistość. W tym roku sprawdzian przyszedł po
            spustoszeniach tsunami w Azji."
            rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050117/publicystyka/publicystyka_a_2.html
            • 1tomasz1 Re: brukselski demon szybkosci 17.01.05, 15:33
              To jeszcze jeden dowód na to, że UE wymaga zmian. Pytanie tylko, w kórym
              kierunku one pójdą?
              • Gość: klip kierunek -- socjaldemokracja IP: *.dolsat.pl / *.dolsat.pl 17.01.05, 16:05
                Przeczytaj konstytucje to bedziesz wiedzial. Mi sie wydaje,ze chodzi o
                harmonizacje stabilizacje,centralizacje. Czyli zastoj zamiast rozwoju,bo zeby
                sie rozwijac,to trzeba ryzykowac.
                • 1tomasz1 Re: kierunek -- socjaldemokracja 17.01.05, 20:43
                  Gość portalu: klip napisał(a):

                  > Przeczytaj konstytucje to bedziesz wiedzial. Mi sie wydaje,ze chodzi o
                  > harmonizacje stabilizacje,centralizacje. Czyli zastoj zamiast rozwoju,bo zeby
                  > sie rozwijac,to trzeba ryzykowac.

                  Żeby się rozwijać, to trzeba deharmonizować, decentralizować i destabilizować?
                  No i oczywiście ryzykować? Dlaczego świat się wbrew temu rozwija?
                  • klip-klap Re: kierunek -- socjaldemokracja 18.01.05, 00:09
                    Sprowadzasz do absurdu.Istotne jest to co przewaza i co jest wazniejsze.
                    • 1tomasz1 Re: kierunek -- socjaldemokracja 18.01.05, 08:39
                      klip-klap napisał:

                      > Sprowadzasz do absurdu.Istotne jest to co przewaza i co jest wazniejsze.

                      Sam zacząłeś sprowadzać do absurdu, ale widzę, że metoda się sprawdza. :)
                      Jak dobrze wiesz, sprawa dotyczy podejmowania decyzji. Jeżeli decyzje bedą
                      podejmowane przez 25 państw z osobna, to efekt jest jak na załączonym obrazku.
                      Wyobraź sobie, że w USA każdy z osobna stan podejmuje decyzję, jak są wydawane
                      federalne pieniądze.
                      • klip-klap Re: kierunek -- socjaldemokracja 18.01.05, 10:46
                        Jakie decyzje masz na mysli ?
                        • 1tomasz1 Re: kierunek -- socjaldemokracja 18.01.05, 10:54
                          klip-klap napisał:

                          > Jakie decyzje masz na mysli ?
                          >
                          W kontekście Twoje stwierdzenia "W tym roku sprawdzian przyszedł po
                          spustoszeniach tsunami w Azji." + link.
                          • klip-klap Re: kierunek -- socjaldemokracja 18.01.05, 11:55
                            Jakos nie widze w projekcie konstytucji ograniczenia biurokracji,a bez tego
                            jakiekolwiek struktury nie dadza sobie rady.

                            Jesli idzie o reforme podejmowania decyzji,to trzeba bylo sie zajac tym tylko a
                            nie tworzeniem zrebow nowego panstwa.
                            • 1tomasz1 Re: kierunek -- socjaldemokracja 18.01.05, 12:38
                              klip-klap napisał:

                              > Jakos nie widze w projekcie konstytucji ograniczenia biurokracji,a bez tego
                              > jakiekolwiek struktury nie dadza sobie rady.
                              >
                              No tak, jak nie kijem go, to... :)
                              Biurokratyczne ograniczanie biurokracji? Hmmmm, my mamy ustawę o wolności
                              gospodarczej i co? US-y i tak wiedzą lepiej.

                              > Jesli idzie o reforme podejmowania decyzji,to trzeba bylo sie zajac tym tylko
                              a
                              > nie tworzeniem zrebow nowego panstwa.
                              >
                              Tyle, że jedno z drugim jest powiązane. Osobiście mam wątpliwości, jeżeli
                              chodzi o tworzenie nowego państwa dotyczące sposobu przeprowadzania tego
                              procesu.
                              • klip-klap Re: kierunek -- socjaldemokracja 18.01.05, 12:51
                                1tomasz1 napisał:

                                > klip-klap napisał:
                                >
                                > > Jakos nie widze w projekcie konstytucji ograniczenia biurokracji,a bez te
                                > go
                                > > jakiekolwiek struktury nie dadza sobie rady.
                                > >
                                > No tak, jak nie kijem go, to... :)
                                > Biurokratyczne ograniczanie biurokracji? Hmmmm, my mamy ustawę o wolności
                                > gospodarczej i co? US-y i tak wiedzą lepiej.

                                Hehe,cos w tym jest. Ale gdzie jest lepsze na ograniczenie niz w konstytucji ?

                                > > Jesli idzie o reforme podejmowania decyzji,to trzeba bylo sie zajac tym t
                                > ylko
                                > a
                                > > nie tworzeniem zrebow nowego panstwa.
                                > >
                                > Tyle, że jedno z drugim jest powiązane. Osobiście mam wątpliwości, jeżeli
                                > chodzi o tworzenie nowego państwa dotyczące sposobu przeprowadzania tego
                                > procesu.

                                Ja nie mam watpliwosci co powstanie - politporawna biurokracja ze strategia
                                lizbonska jako wiecznym oficjalnym celem i praktyka lewicowa,hehe.
                                • 1tomasz1 Re: kierunek -- socjaldemokracja 18.01.05, 13:09
                                  klip-klap napisał:

                                  > 1tomasz1 napisał:
                                  >
                                  > > klip-klap napisał:
                                  > >
                                  > > > Jakos nie widze w projekcie konstytucji ograniczenia biurokracji,a
                                  > bez te
                                  > > go
                                  > > > jakiekolwiek struktury nie dadza sobie rady.
                                  > > >
                                  > > No tak, jak nie kijem go, to... :)
                                  > > Biurokratyczne ograniczanie biurokracji? Hmmmm, my mamy ustawę o wolności
                                  >
                                  > > gospodarczej i co? US-y i tak wiedzą lepiej.
                                  >
                                  > Hehe,cos w tym jest.

                                  www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050118/ekonomia/ekonomia_a_1.html
                                  > Ale gdzie jest lepsze na ograniczenie niz w konstytucji ?

                                  W głowach. W mentalności.
                                  www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050118/ekonomia/ekonomia_a_8.html
                                  >
                                  > > > Jesli idzie o reforme podejmowania decyzji,to trzeba bylo sie zajac
                                  > tym t
                                  > > ylko
                                  > > a
                                  > > > nie tworzeniem zrebow nowego panstwa.
                                  > > >
                                  > > Tyle, że jedno z drugim jest powiązane. Osobiście mam wątpliwości, jeżeli
                                  >
                                  > > chodzi o tworzenie nowego państwa dotyczące sposobu przeprowadzania tego
                                  > > procesu.
                                  >
                                  > Ja nie mam watpliwosci co powstanie - politporawna biurokracja ze strategia
                                  > lizbonska jako wiecznym oficjalnym celem i praktyka lewicowa,hehe.

                                  Idea ZSRR wicznie żywa? :)
                                  Bądźmy dobrej myśli i trzymajmy rękę na pulsie.
                                  • klip-klap wolnosc negatywna 18.01.05, 14:06
                                    1tomasz1 napisał:

                                    > > Hehe,cos w tym jest.
                                    >
                                    > <a
                                    href="www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050118/ekonomia/ekonomia_a_1.html"
                                    target="_blank">www.rzeczpospol ita.pl/gazeta/wydanie_050118/ek onomia/ekonomia_a_1.html</a>
                                    > > Ale gdzie jest lepsze na ograniczenie niz w konstytucji ?


                                    Czytalem,ale i bez czytania bylo wiadomo,ze ustawa ktora ma cos zapewnic w
                                    wolnosci gospodarczej uczyni wprost przeciwnie.

                                    > W głowach. W mentalności.

                                    E tam, zamiast cos "zapewniac" trzeba zwyczajnie zakazac pewnych rzeczy a na
                                    reszte pozwolic(wolnosc negatywna). Np. zakaz tworzenia monopoli,zakaz
                                    koncesjonowania dzialalnosci.


                                    > > > Tyle, że jedno z drugim jest powiązane. Osobiście mam wątpliwości,
                                    > jeżeli
                                    > >
                                    > > > chodzi o tworzenie nowego państwa dotyczące sposobu przeprowadzania
                                    > tego
                                    > > > procesu.
                                    > >
                                    > > Ja nie mam watpliwosci co powstanie - politporawna biurokracja ze strateg
                                    > ia
                                    > > lizbonska jako wiecznym oficjalnym celem i praktyka lewicowa,hehe.
                                    >
                                    > Idea ZSRR wicznie żywa? :)
                                    > Bądźmy dobrej myśli i trzymajmy rękę na pulsie.

                                    Jasne ,z jednej strony uwolnienie rynku tekstyliow trzeba pochwalic,z drugiej
                                    problemy w stylu zakaz noszenia symboli nazistowskich. Kiedy zakaz
                                    unioprzeciwnictwa,w koncu to oficjalna struktura...
                                    • 1tomasz1 Re: wolnosc negatywna 18.01.05, 15:04
                                      klip-klap napisał:

                                      > 1tomasz1 napisał:
                                      >
                                      > > > Hehe,cos w tym jest.
                                      > >
                                      > > <a
                                      > href="<a
                                      href="www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050118/ekonomia/ekonomia_a_1.h
                                      tml""
                                      target="_blank">www.rzeczpospol ita.pl/gazeta/wydanie_050118/ek onomia/ekonomia_a_
                                      1.html"</a>
                                      > target="_blank">www.rzeczpospol ita.pl/gazeta/wydanie_050118/ek onomia/ekon
                                      > omia_a_1.html</a>
                                      > > > Ale gdzie jest lepsze na ograniczenie niz w konstytucji ?
                                      >
                                      >
                                      > Czytalem,ale i bez czytania bylo wiadomo,ze ustawa ktora ma cos zapewnic w
                                      > wolnosci gospodarczej uczyni wprost przeciwnie.

                                      Wniosek więc jest prosty.

                                      >
                                      > > W głowach. W mentalności.
                                      >
                                      > E tam, zamiast cos "zapewniac" trzeba zwyczajnie zakazac pewnych rzeczy

                                      ... najlepiej ustawowo :)

                                      > a na
                                      > reszte pozwolic(wolnosc negatywna). Np. zakaz tworzenia monopoli,zakaz
                                      > koncesjonowania dzialalnosci.
                                      >
                                      Taaa, jak ta słynna wolność gospodarcza Rakowskiego, która wiadomo czemu
                                      służyła.
                                      >
                                      > > > > Tyle, że jedno z drugim jest powiązane. Osobiście mam wątpliw
                                      > ości,
                                      > > jeżeli
                                      > > >
                                      > > > > chodzi o tworzenie nowego państwa dotyczące sposobu przeprowa
                                      > dzania
                                      > > tego
                                      > > > > procesu.
                                      > > >
                                      > > > Ja nie mam watpliwosci co powstanie - politporawna biurokracja ze s
                                      > trateg
                                      > > ia
                                      > > > lizbonska jako wiecznym oficjalnym celem i praktyka lewicowa,hehe.
                                      > >
                                      > > Idea ZSRR wicznie żywa? :)
                                      > > Bądźmy dobrej myśli i trzymajmy rękę na pulsie.
                                      >
                                      > Jasne ,z jednej strony uwolnienie rynku tekstyliow trzeba pochwalic,

                                      jeszcze dodałbym, telefonię, latanie...

                                      > z drugiej
                                      > problemy w stylu zakaz noszenia symboli nazistowskich.

                                      Słusznie. Głupota ludzka nie zna granic. Pewne sprawy trzeba ustalić odgórnie,
                                      bo za chwilę okaże się, że to my tworzyliśmy obozy koncentracyjne podczas II
                                      wojny.

                                      > Kiedy zakaz
                                      > unioprzeciwnictwa,w koncu to oficjalna struktura...
                                      >
                                      To ja pytam, kiedy? Chyba coś wiesz skoro z tym wyskoczyłeś.
                                      • Gość: klip Re: wolnosc negatywna IP: *.dolsat.pl / *.dolsat.pl 18.01.05, 16:48
                                        > > E tam, zamiast cos "zapewniac" trzeba zwyczajnie zakazac pewnych rzeczy
                                        >
                                        > ... najlepiej ustawowo :)
                                        >
                                        > > a na
                                        > > reszte pozwolic(wolnosc negatywna). Np. zakaz tworzenia monopoli,zakaz
                                        > > koncesjonowania dzialalnosci.
                                        > >
                                        > Taaa, jak ta słynna wolność gospodarcza Rakowskiego, która wiadomo czemu
                                        > służyła.

                                        Najlepiej konstytucyjnie. To o wiele lepsze rozwiazanie niz pozytywne
                                        wyliczenia,co wolno.

                                        > To ja pytam, kiedy? Chyba coś wiesz skoro z tym wyskoczyłeś.

                                        Ja wiem tylko,ze dynamika UE w sprawach spolecznych jest w Polsce niedoceniana.
        • Gość: Tadeusz Re: !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 23:17
          Byłbym zapomniał. Z postu wynika, że chciałeś mnie obrazić. Musisz nad tym
          jeszcze trochę popracować.:-) Co nie zmienia faktu, że używając określenia
          eurofob wobec przeciwników Anschlussu KŁAMIESZ DWA RAZY.
        • Gość: Tadeusz na koniec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 22:09
          Gość portalu: hegemon napisał(a):

          > Wróć do lektury "Najwyższego Czasu", poczytaj sobie swojego Korwinka, potasuj
          > przy Amerykańskiej fladze i lecz dalej kompleksy dwuprocentowego poparcia w
          > wyborach. Dalej zrzucaj całą winę za to na UE, demokrację, głupotę ludzi,
          > media, propagandę, pismaków, manipulowane sondaże, kołchozy, socjalizm i Bóg
          > wie co jeszcze... Rób tak dalej...

          Nie mogę odmówić sobie przyjemności, żeby przypomnieć wszystkim nawiedzonym
          uniofilom, którzy tak produkowali się w tym wątku, o NFI. Kiedy je uchwalano
          (połowa lat dziewięćdziesiątych), jedynie środowisko związane z UPR ostro
          skrytykowało NFI (nie liczę tutaj doktrynalnych przeciwników prywatyzacji z
          różnych obozów politycznych, którzy zawsze protestowali). I co słyszeli w
          odpowiedzi? Że ciemniaki, że się nie znają, że nie mają pojęcia o nowoczesnych
          rynkach kapitałowych. Już po 2-3 latach co bardziej kumaci przyznawali rację,
          że to był prymitywny przekręt gangsterów politycznych i powiązanych z nimi
          szemranych biznesmenów. Dziś już nikt przytomny nie stara się bronić tego
          przewału (pomijając łżeliberała Lewandowskiego, ale jemu jako autorowi nie
          wypada atakować własnego projektu).
          Gdyby wówczas funkcjonowało forum wybiórczej na pewno znalazłby się jakiś
          snajper z innym hegemonem wyśmiewający ignorantów, frustratów i nieudaczników z
          UPR. Zawsze correct, dobre samopoczucie i protekcjonalny ton.

          A jak się wyśmiewano z Michalkiewicza piszącego o możliwych roszczeniach
          Niemców po Anschlussie!!! Że ignorant, że cierpi na jakieś fobie. Czy chociaż
          jeden z uniofilów śmiejących się z Michalkiewicza (częściej go przemilczano)
          przeprosił go za to, kiedy powołano Pruskie Powiernictwo? Już zapomnieli, bo
          propaganda nawija już co innego i muszą powtarzać inne kłamstwa. A niedawno
          Kalicki w wybiórczej wysmażył artykuł, w którym pisał, że nikt nie przewidywał
          w Polsce tych roszczeń :-)

          Przypomnę wam również, że tylko UPR skrytykowała tzw. reformę emerytalną. Na
          pewno wierzycie, że dostaniecie przyzwoitą kasę z II filaru? To sobie będziecie
          żreć na emeryturze te papierowe obligacje III RP, w które inwestują OFE. O ile
          wam je wydrukują :-)

          Nadal uważam, że jeszcze w 2005 roku dotrze do większości uniofili prawda o
          Anschlussie. Polska to NRD minus bilion euro.
          • snajper55 Re: na koniec 17.01.05, 23:44
            Gość portalu: Tadeusz napisał(a):

            > Nie mogę odmówić sobie przyjemności, żeby przypomnieć wszystkim nawiedzonym
            > uniofilom, którzy tak produkowali się w tym wątku, o NFI. Kiedy je uchwalano
            > (połowa lat dziewięćdziesiątych), jedynie środowisko związane z UPR ostro
            > skrytykowało NFI (nie liczę tutaj doktrynalnych przeciwników prywatyzacji z
            > różnych obozów politycznych, którzy zawsze protestowali).

            Nieprawda. Wiele środowisk sprzeciwiało się NFI. Choćby PSL.

            > I co słyszeli w
            > odpowiedzi? Że ciemniaki, że się nie znają, że nie mają pojęcia o nowoczesnych
            > rynkach kapitałowych. Już po 2-3 latach co bardziej kumaci przyznawali rację,
            > że to był prymitywny przekręt gangsterów politycznych i powiązanych z nimi
            > szemranych biznesmenów. Dziś już nikt przytomny nie stara się bronić tego
            > przewału (pomijając łżeliberała Lewandowskiego, ale jemu jako autorowi nie
            > wypada atakować własnego projektu).
            > Gdyby wówczas funkcjonowało forum wybiórczej na pewno znalazłby się jakiś
            > snajper z innym hegemonem wyśmiewający ignorantów, frustratów i nieudaczników
            > z UPR. Zawsze correct, dobre samopoczucie i protekcjonalny ton.

            Trudno inaczej UPR nazywać. Jakie wyniki ostatnich wyborów ? ;)))

            > A jak się wyśmiewano z Michalkiewicza piszącego o możliwych roszczeniach
            > Niemców po Anschlussie!!! Że ignorant, że cierpi na jakieś fobie. Czy chociaż
            > jeden z uniofilów śmiejących się z Michalkiewicza (częściej go przemilczano)
            > przeprosił go za to, kiedy powołano Pruskie Powiernictwo? Już zapomnieli, bo
            > propaganda nawija już co innego i muszą powtarzać inne kłamstwa. A niedawno
            > Kalicki w wybiórczej wysmażył artykuł, w którym pisał, że nikt nie przewidywał
            > w Polsce tych roszczeń :-)

            Gdzie te roszczenia ???? O ziomkostwach Niemieckich słyszałeś ? To pewnie też
            skutek UE ? ;))))

            > Przypomnę wam również, że tylko UPR skrytykowała tzw. reformę emerytalną. Na
            > pewno wierzycie, że dostaniecie przyzwoitą kasę z II filaru? To sobie będzie
            > cie żreć na emeryturze te papierowe obligacje III RP, w które inwestują OFE.
            > O ile wam je wydrukują :-)

            Któreś obligacj enie zostały wykupione ??? Rozumiem, że żal Ci starego systemu
            z ZUSem w roli głównej. Jakiś fotelik spod tyłka wyciągnięto ? ;))

            > Nadal uważam, że jeszcze w 2005 roku dotrze do większości uniofili prawda o
            > Anschlussie. Polska to NRD minus bilion euro.

            Prawda o akcesji już do większości Polaków dotarła. Stąd tak ogromne poparcie
            unijnej konstytucji.

            S.
            • Gość: Tadeusz Re: na koniec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 00:01
              snajper55 napisał:
              > Nieprawda. Wiele środowisk sprzeciwiało się NFI. Choćby PSL.

              Może trochę konkretniej: wiele? PSL był przeciw, bo ich ludzi wyślizgali z
              układu i firm zarządzających.

              > Trudno inaczej UPR nazywać. Jakie wyniki ostatnich wyborów ? ;)))

              Odpowiedź jakby obok tematu, ale grunt to dobre samopoczucie :-) Jednak
              diagnoza była prawidłowa.

              > Gdzie te roszczenia ???? O ziomkostwach Niemieckich słyszałeś ? To pewnie też
              > skutek UE ? ;))))

              Ponownie obok tematu. Jak się zaczną odwoływać do trybunału unijnego, to
              przestaniesz rżnąć głupa.

              > Któreś obligacj enie zostały wykupione ??? Rozumiem, że żal Ci starego
              systemu z ZUSem w roli głównej. Jakiś fotelik spod tyłka wyciągnięto ? ;))

              Niektórzy tapetowali sobie mieszkania obligacjami carskimi, które również swego
              czasu były reklamowane jako ‘zysk bez ryzyka’. Parę lat temu w Argentynie też
              był niezły biznes na obligacjach :-)
              Ta prymitywna sugestia, że mi żal ZUSu to dowód na skrajny schematyzm myślenia.
              Co? Nie pisali w wybiórczej, że można być przeciwnikiem jakiegokolwiek
              przymusowego systemu emerytalnego? Nie mieści się w główce wybiórczego
              ćwierćinteligenta? Żałosne.
              Dla formalności: ostatnio media podały informację, że mimo tej tzw. reformy
              zatrudnienie w ZUSie znacznie wzrosło.

              > Prawda o akcesji już do większości Polaków dotarła. Stąd tak ogromne poparcie
              > unijnej konstytucji.

              Ja pie***lę, ten gość wierzy w 73 procentowe poparcie dla konstytucji
              kołchozu!!! A nie sądzisz czasem, że wredne eurofoby manipulują wynikami
              sondaży i zaniżają to poparcie? Tak naprawdę to jest 95 proc. :-))))))))))))))
              • snajper55 Re: na koniec 19.01.05, 01:18
                Gość portalu: Tadeusz napisał(a):

                > Może trochę konkretniej: wiele? PSL był przeciw, bo ich ludzi wyślizgali z
                > układu i firm zarządzających.

                A UPR było przeciw, bo było poza układem.

                > Odpowiedź jakby obok tematu, ale grunt to dobre samopoczucie :-) Jednak
                > diagnoza była prawidłowa.

                Nie obok. Czyż taka partia jak UPR nie zasługuje na miano nieudaczników, skoro
                tyle głosów w wyborach zdobywa ?

                > Ponownie obok tematu. Jak się zaczną odwoływać do trybunału unijnego, to
                > przestaniesz rżnąć głupa.

                A niech się do samego Pana Boga nawet odwołują.

                > Niektórzy tapetowali sobie mieszkania obligacjami carskimi, które również
                > swego czasu były reklamowane jako ‘zysk bez ryzyka’. Parę lat temu w Arge
                > ntynie też był niezły biznes na obligacjach :-)

                A niemieckimi markami palono w piecach. To jest niby dowód, że pieniądze są
                niepewnym środkiem oszczędności ? Rozumiem, że Ty w złocie zakopywanym w
                ogródku oszczędności lokujesz ? ;))))

                > Ta prymitywna sugestia, że mi żal ZUSu to dowód na skrajny schematyzm myślenia

                A co, nie żal Ci ???

                > Co? Nie pisali w wybiórczej, że można być przeciwnikiem jakiegokolwiek
                > przymusowego systemu emerytalnego? Nie mieści się w główce wybiórczego
                > ćwierćinteligenta? Żałosne.

                Ale Ty reformę systemu emerytalnego krytykowałeś, a nie przymus ubezpieczenia.
                Nieudolny unik. ;)

                > Dla formalności: ostatnio media podały informację, że mimo tej tzw. reformy
                > zatrudnienie w ZUSie znacznie wzrosło.

                Bo ZUS ma o wiele większe obowiązki niż kiedyś.

                > Ja pie***lę, ten gość wierzy w 73 procentowe poparcie dla konstytucji
                > kołchozu!!! A nie sądzisz czasem, że wredne eurofoby manipulują wynikami
                > sondaży i zaniżają to poparcie? Tak naprawdę to jest 95 proc. :-))))))))))))))

                Pamiętam, jak przed referendum akcesyjnym niektórzy co popędliwsi eurofobi
                obwieszczali totalne zwycięstwo i odrzucenie traktatu akcesyjnego ogromną
                większością głosów. Teraz to samo powtarza się przed referendum konstytucyjnym.
                Czy wy w końcu kiedyś przejrzycie na oczy, czy też dalej będziecie żyć w swoim
                świecie złudzeń ?

                S.
                • Gość: Tadeusz Re: na koniec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 01:55
                  snajper55 napisał:
                  > A UPR było przeciw, bo było poza układem.

                  Zmieniamy konwencję na Monty Pythona? Krytykowali bo byli poza układem?
                  UPRowcy? Co za brednie!!!!!!!!!!!!!! Choć może cię tłumaczy fakt, że wiedzę o
                  świecie czerpiesz z wybiórczej :-)
                  Od samego początku UPRowcy byli za pełną prywatyzacją, ale na uczciwych
                  zasadach: otwarta, publiczna licytacja. Najciekawsze, że w ustawie o
                  prywatyzacji p.p. nie ma nawet takiej możliwości, żeby prywatyzować w ten
                  sposób!!! Dlaczego? Bo nie daje możliwości przewału.

                  > Nie obok. Czyż taka partia jak UPR nie zasługuje na miano nieudaczników,
                  skoro tyle głosów w wyborach zdobywa ?

                  A JEDNAK OBOK TEMATU. Wyraźnie pisałem, że ćwierćinteligenci czerpiący wiedzę o
                  świecie z wybiórczej powtarzają różne bzdety bez zastanowienia. Dzisiaj
                  krytykują NFI, bo wybiórcza (delikatnie) krytykuje NFI, a wczoraj popierali
                  NFI, bo wybiórcza wychwalała NFI. Zmiana może nastąpić w ciągu paru miesięcy
                  (tak jak w sprawie roszczeń niemieckich, iluż to autorytetów prawnych od
                  siedmiu boleści się zaklinało przed Anschlussem, że nie ma mowy o żadnych
                  roszczeniach!!!), a ćwierćinteligenci nawet tego nie zauważą :-) Ale grunt to
                  dobre samopoczucie.
                  Co do osiągnięć UPR: ludzie dokonują wyboru na podstawie tego, co widzą w
                  mediach. Jeśli UPR ma możliwość zaprezentowania swoich racji jedynie w
                  przyznawanych wszystkim komitetom bezpłatnych programach przedwyborczych
                  (których nikt nie ogląda) to jest jak jest.

                  > A niemieckimi markami palono w piecach. To jest niby dowód, że pieniądze są
                  > niepewnym środkiem oszczędności ? Rozumiem, że Ty w złocie zakopywanym w
                  > ogródku oszczędności lokujesz ? ;))))

                  Niektórym prostaczkom trzeba jednak kawę na ławę: finanse III RP są chore.
                  Jesteśmy zadłużeni na jakieś 100 mld dolarów. Tow. Miller w ciągu kilku lat
                  swoich rządów zwiększył to zadłużenie zdaje się o jakieś 40 mld. Nieźle. To, że
                  Argentyna leży na drugim końcu świata nie znaczy, że u nas taki scenariusz nie
                  może się też powtórzyć.
                  Nie widać, żeby podejmowano jakieś próby uzdrowienia finansów III RP. Jest
                  coraz więcej siedzących na socjalu, społeczeństwo się starzeje etc. Warunki
                  wstępne dla scenariusza argentyńskiego są, można powiedzieć, całkiem
                  sprzyjające.

                  > > Dla formalności: ostatnio media podały informację, że mimo tej tzw. refor
                  > my zatrudnienie w ZUSie znacznie wzrosło.
                  >
                  > Bo ZUS ma o wiele większe obowiązki niż kiedyś.

                  To skąd ta prymitywna insynuacja, że żal mi jakiegoś stołka w ZUS?

                  > Ale Ty reformę systemu emerytalnego krytykowałeś, a nie przymus
                  ubezpieczenia.
                  > Nieudolny unik. ;)

                  Jednak ćwierćinteligent nie zawsze jarzy. Zbyt wiele informacji powoduje
                  mętlik :-). Skrytykowałem tzw. reformę emerytalną, a z postu wynikało, że
                  sympatyzuję z UPR. Inteligentny człowiek wysnułby z tego oczywisty wniosek, że
                  jestem przeciwnikiem wszelkiego przymusu ubezpieczeń emerytalnych. No ale nie
                  mówimy tu o inteligentnych ludziach :-) Nie napisali mu w wybiórczej, to skąd
                  ma to wiedzieć :-)

                  > Pamiętam, jak przed referendum akcesyjnym niektórzy co popędliwsi eurofobi
                  > obwieszczali totalne zwycięstwo i odrzucenie traktatu akcesyjnego ogromną
                  > większością głosów. Teraz to samo powtarza się przed referendum
                  konstytucyjnym.

                  Nie ma to, jak odpowiednio ustawić dyskusję. Ćwierćinteligentowi łatwiej się
                  wtedy dyskutuje :-) To odwołanie do ‘co popędliwszych eurofobów’ rozkłada mnie
                  po prostu na łopatki. :-) Może jakieś konkrety? Ja pamiętam, że w kręgach
                  zwolenników niepodległości mówiono o szansach 50 na 50. Tak jak pisałem
                  wcześniej, uważam, że wynik był taki a nie inny ze względu na jednoznaczną
                  wypowiedź papieża. Choć bez tego (ale w innym stosunku) wygraliby też uniofile.
                  Zmasowana kampania propagandowa zrobiła swoje.

                  > Czy wy w końcu kiedyś przejrzycie na oczy, czy też dalej będziecie żyć w
                  > swoim świecie złudzeń ?

                  To, to!!! Skojarzyło mi się z wywiadem Michnika z Kiszczakiem. Michnik tam
                  powiedział, że Akowcy (emigracja londyńska) nie mieli realistycznej propozycji
                  dla powojennej Polski, czy jakoś tak. Zresztą powojenna komunistyczna
                  propaganda była utrzymana w tej samej tonacji: brak realizmu, śmietnik historii
                  etc. Nihil novi.
                  • snajper55 Re: na koniec 19.01.05, 09:43
                    Gość portalu: Tadeusz napisał(a):

                    > snajper55 napisał:
                    > > A UPR było przeciw, bo było poza układem.
                    >
                    > Zmieniamy konwencję na Monty Pythona? Krytykowali bo byli poza układem?
                    > UPRowcy? Co za brednie!!!!!!!!!!!!!!

                    Sam użyłeś tego argumentu w stosunku PSL. No, ale to była belka w Twoim oku,
                    więc jej nawet nie zauważyłeś. ;)))

                    > Choć może cię tłumaczy fakt, że wiedzę o świecie czerpiesz z wybiórczej :-)

                    Twoje zaślepienie rozgrzesza jedynie czerpanie informacji z LCz.

                    > Od samego początku UPRowcy byli za pełną prywatyzacją, ale na uczciwych
                    > zasadach: otwarta, publiczna licytacja. Najciekawsze, że w ustawie o
                    > prywatyzacji p.p. nie ma nawet takiej możliwości, żeby prywatyzować w ten
                    > sposób!!! Dlaczego? Bo nie daje możliwości przewału.

                    A czymże są prywatyzacje, w których wybiera się najlepszą ofertę ?

                    > > Nie obok. Czyż taka partia jak UPR nie zasługuje na miano nieudaczników,
                    > > skoro tyle głosów w wyborach zdobywa ?
                    >
                    > A JEDNAK OBOK TEMATU. Wyraźnie pisałem, że ćwierćinteligenci czerpiący wiedzę
                    > o świecie z wybiórczej powtarzają różne bzdety bez zastanowienia.

                    Wyniki o >sukcesach< UPR moża czerpać z komunikatów PKW. Są tam takie same jak
                    w inych źródłach. Na przykład w GW.

                    > Dzisiaj
                    > krytykują NFI, bo wybiórcza (delikatnie) krytykuje NFI, a wczoraj popierali
                    > NFI, bo wybiórcza wychwalała NFI. Zmiana może nastąpić w ciągu paru miesięcy
                    > (tak jak w sprawie roszczeń niemieckich, iluż to autorytetów prawnych od
                    > siedmiu boleści się zaklinało przed Anschlussem, że nie ma mowy o żadnych
                    > roszczeniach!!!), a ćwierćinteligenci nawet tego nie zauważą :-) Ale grunt to
                    > dobre samopoczucie.

                    Na szczęście mamm mędrców z UPR, którzy nam to pokarzą.

                    > Co do osiągnięć UPR: ludzie dokonują wyboru na podstawie tego, co widzą w
                    > mediach. Jeśli UPR ma możliwość zaprezentowania swoich racji jedynie w
                    > przyznawanych wszystkim komitetom bezpłatnych programach przedwyborczych
                    > (których nikt nie ogląda) to jest jak jest.

                    Ma jeszcze swoje czasopiśmidło. Występuje w mediach. Korwin jest chyba częściej
                    pokazywany w telewizji niż niejeden lider opozycyjny. I co ? I g...

                    > > A niemieckimi markami palono w piecach. To jest niby dowód, że pieniądze są
                    > > niepewnym środkiem oszczędności ? Rozumiem, że Ty w złocie zakopywanym w
                    > > ogródku oszczędności lokujesz ? ;))))
                    >
                    > Niektórym prostaczkom trzeba jednak kawę na ławę: finanse III RP są chore.

                    Nie są chore.

                    > Jesteśmy zadłużeni na jakieś 100 mld dolarów. Tow. Miller w ciągu kilku lat
                    > swoich rządów zwiększył to zadłużenie zdaje się o jakieś 40 mld. Nieźle. To,
                    > że Argentyna leży na drugim końcu świata nie znaczy, że u nas taki scenariusz
                    > nie może się też powtórzyć.

                    Waćpan bredzisz. Wiesz tyle o zadłużeniu, co kura o Dostojewskim. Z naszego
                    zadłużenia większa część to kredyty przedsiębiorstw, na przykład pożyczki
                    uzyskiwane przez polskie firmy od swych zagranicznych firm właścicielskich.

                    > Nie widać, żeby podejmowano jakieś próby uzdrowienia finansów III RP. Jest
                    > coraz więcej siedzących na socjalu, społeczeństwo się starzeje etc. Warunki
                    > wstępne dla scenariusza argentyńskiego są, można powiedzieć, całkiem
                    > sprzyjające.

                    Na tym poziomie to proszę rozmawiać z uczniem szkoły średniej. Może da się
                    przekonać.

                    > > Bo ZUS ma o wiele większe obowiązki niż kiedyś.
                    >
                    > To skąd ta prymitywna insynuacja, że żal mi jakiegoś stołka w ZUS?

                    Bo z tęskonotą wzdychasz do starego systemu ubezpieczeń.

                    > > Ale Ty reformę systemu emerytalnego krytykowałeś, a nie przymus
                    > > ubezpieczenia. Nieudolny unik. ;)
                    >
                    > Jednak ćwierćinteligent nie zawsze jarzy. Zbyt wiele informacji powoduje
                    > mętlik :-). Skrytykowałem tzw. reformę emerytalną, a z postu wynikało, że
                    > sympatyzuję z UPR. Inteligentny człowiek wysnułby z tego oczywisty wniosek, że
                    > jestem przeciwnikiem wszelkiego przymusu ubezpieczeń emerytalnych. No ale nie
                    > mówimy tu o inteligentnych ludziach :-) Nie napisali mu w wybiórczej, to skąd
                    > ma to wiedzieć :-)

                    Z tego, że ktoś krytykuje reformę emerytaną wynika to, że mu się reforma
                    emerytalna nie podoba. Jeśli uważasz, że można z tego wyciagać wnioski, że ten
                    ktoś kibicuje Legii czy jest kolekcjonerem motyli, to się mylisz.

                    > > Pamiętam, jak przed referendum akcesyjnym niektórzy co popędliwsi eurofobi
                    > > obwieszczali totalne zwycięstwo i odrzucenie traktatu akcesyjnego ogromną
                    > > większością głosów. Teraz to samo powtarza się przed referendum
                    > > konstytucyjnym.
                    >
                    > Nie ma to, jak odpowiednio ustawić dyskusję. Ćwierćinteligentowi łatwiej się
                    > wtedy dyskutuje :-) To odwołanie do ‘co popędliwszych eurofobów’ rozkłada mnie
                    > po prostu na łopatki. :-)

                    Nie przejmuj się. Wystarczy gdy przestaniesz swych życzeń uznawać za
                    niepodważalne stwierdzenia.

                    > Może jakieś konkrety? Ja pamiętam, że w kręgach
                    > zwolenników niepodległości mówiono o szansach 50 na 50. Tak jak pisałem
                    > wcześniej, uważam, że wynik był taki a nie inny ze względu na jednoznaczną
                    > wypowiedź papieża. Choć bez tego (ale w innym stosunku) wygraliby też uniofile
                    > Zmasowana kampania propagandowa zrobiła swoje.

                    Polacy zrozumieli po prostu, co jest dla nich dobre. Nie dali się oszukać
                    przeciwnikom UE.

                    > > Czy wy w końcu kiedyś przejrzycie na oczy, czy też dalej będziecie żyć w
                    > > swoim świecie złudzeń ?
                    >
                    > To, to!!! Skojarzyło mi się z wywiadem Michnika z Kiszczakiem. Michnik tam
                    > powiedział, że Akowcy (emigracja londyńska) nie mieli realistycznej propozycji
                    > dla powojennej Polski, czy jakoś tak. Zresztą powojenna komunistyczna
                    > propaganda była utrzymana w tej samej tonacji: brak realizmu,śmietnik historii
                    > etc. Nihil novi.

                    A mnie propaganda antyunijna jakoś tak kojarzy się z propagandą komunistyczną.
                    To przewiduwanie bliskiego upadku Zachodu, ta krytyka kapitalizmu, to ubliżanie
                    zwolennikom innych rozwiązań, no i te kłamstwa używane jako argumenty.
                    Wystarczy Twoje pisanie poczytać.

                    S.
                    • Gość: Tadeusz Re: na koniec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 15:38
                      > snajper55 napisał:

                      > Sam użyłeś tego argumentu w stosunku PSL. No, ale to była belka w Twoim oku,
                      więc jej nawet nie zauważyłeś. ;)))

                      Co trzeba brać, żeby aż tak bredzić? Jak można porównywać pryncypialne,
                      jednoznaczne i merytoryczne stanowisko UPR przeciw NFI (a zawsze za
                      prywatyzacją) z koniunkturalnym sprzeciwem PSL, którego ludzi w trakcie prac
                      nad ustawą ostatecznie wyślizgali z komisji rekrutacyjnej (czy jak to ciało się
                      nazywało) i firm zarządzających????????? Przypominam, że w trakcie prac nad
                      ustawą przez pewien czas premierem był niejaki Pawlak.
                      Przypominam również, że nadal czekam na informację o ‘wielu’ środowiskach czy
                      ugrupowaniach, które rzekomo były przeciw NFI.

                      > Twoje zaślepienie rozgrzesza jedynie czerpanie informacji z LCz.

                      LCz, czy raczej ND, a może jednak Najwyższy Czas czyli NCz? Różnica między mną
                      a uniofilami ćwierćinteligentami polega na tym, że uniofil ćwierćinteligent
                      zasadniczo nic poza wybiórczą nie czyta (o ile pobieżne przeglądanie nazwiemy
                      czytaniem). Ja czytam dużo w tym uniofilską propagandę. A Najwyższego Czasu nie
                      traktuję jako wyroczni (choć mam do tego tygodnika sentyment), tak jak uniofile
                      wybiórczą.

                      > A czymże są prywatyzacje, w których wybiera się najlepszą ofertę ?

                      I znowu to bezmyślne powtarzanie propagandy. Najlepsze oferty? Po co są
                      przetargi na firmy doradzające w prywatyzacji? Żeby zgarnąć działkę od
                      zwycięzcy przetargu! Po co są gabinetowe negocjacje, wyłączność na negocjacje i
                      tym podobne bzdety? Żeby zgarnąć działkę od firmy, która wygra!
                      Przecież to nie jest żadna filozofia: nawet jeśli ministerstwo skarbu chce
                      uzyskać od inwestora jakieś gwarancje socjalne dla pracowników prywatyzowanej
                      firmy, to wystarczyłoby ogłosić otwartą licytację wraz z informacją, że
                      zwycięzca licytacji przejmuje firmę, ale wraz z określonymi gwarancjami dla
                      pracowników (na przykład 3 letnia gwarancja zatrudnienia). Do jasnej cholery,
                      czy to jest aż tak bardzo skomplikowane? Nie, tylko nie można byłoby wziąć w
                      łapę przy prywatyzacji!!!
                      Najlepsze oferty? Eureko, które jest chyba mniejsze od PZU, a prywatyzacja
                      polega na sprzedaży tylko 30 proc. akcji. Dlaczego? Żeby można było wziąć w
                      łapę jeszcze raz! Albo dali w łapę, żeby kupić 30 proc., bo nie mieli więcej
                      kasy! Sprzedaż 40 proc. tepsy dla France Telecom (państwowej firmie)! To są te
                      modelowe prywatyzacje!!! To są te najlepsze oferty!!!

                      > Wyniki o >sukcesach< UPR moża czerpać z komunikatów PKW. Są tam takie same
                      jak w inych źródłach. Na przykład w GW.

                      Ich verstehe nicht.

                      > Na szczęście mamm mędrców z UPR, którzy nam to pokarzą.

                      Mędrcy z UPR pokażą, nie pokarzą. Polska miałaby się trochę lepiej gdyby nieco
                      częściej słuchano UPRu.

                      > Ma jeszcze swoje czasopiśmidło. Występuje w mediach. Korwin jest chyba
                      częściej pokazywany w telewizji niż niejeden lider opozycyjny. I co ? I g...

                      Po pierwsze, w programach rozrywkowych nie politycznych. Po drugie, jest bardzo
                      wygodnie utrwalać i utożsamiać UPR jedynie z Korwinem. A poza tym Korwin od
                      dłuższego czasu nie jest już prezesem UPR. Ale tak jest oczywiście wygodniej.

                      > Nie są chore.

                      Ho, ho. No to się optymista znalazł. Chyba wczoraj w Rzeczpospolitej ukazał się
                      artykuł głównego propagandzisty ekonomicznego prezia (oficjalnie: szefa
                      doradców ekonomicznych) Orłowskiego, w którym facet napisał wprost, że polskie
                      finanse publiczne są chore. Orłowski jest oczywiście uniofilem.

                      > Waćpan bredzisz. Wiesz tyle o zadłużeniu, co kura o Dostojewskim. Z naszego
                      zadłużenia większa część to kredyty przedsiębiorstw, na przykład pożyczki
                      uzyskiwane przez polskie firmy od swych zagranicznych firm właścicielskich.

                      Uwaga o bredzeniu słuszna, lecz w złą stronę skierowana :-) Jeśli rozmowa
                      dotyczy wypłacalności III RP, to oczywiste, że ważne jest zadłużenie samej III
                      RP, a nie firm. Zresztą te wspomniane pożyczki od zagranicznych firm
                      właścicielskich to po prostu element, jak to się teraz elegancko mówi,
                      planowania podatkowego.

                      > Na tym poziomie to proszę rozmawiać z uczniem szkoły średniej. Może da się
                      przekonać

                      Nie, oczywiście, że wielkość wypłacanych świadczeń socjalnych nie ma żadnego
                      wpływu na tendencję do zadłużania się III RP!!! Starzenie się społeczeństwa
                      również!!! Ani rosnąca biurokracja i korupcja związana z brukselskim
                      kołchozem!!! Chyba rzeczywiście pogadam sobie z jakimś licealistą. Rozmowa
                      będzie miała więcej sensu.

                      > Bo z tęskonotą wzdychasz do starego systemu ubezpieczeń.

                      Odstaw te środki halucynogenne, bo jeszcze sobie krzywdę zrobisz :-)
                      Ja i tęsknota do starego systemu :- ))))))))))))))))))))))))))))))

                      > Z tego, że ktoś krytykuje reformę emerytaną wynika to, że mu się reforma
                      emerytalna nie podoba. Jeśli uważasz, że można z tego wyciagać wnioski, że ten
                      ktoś kibicuje Legii czy jest kolekcjonerem motyli, to się mylisz.

                      Jeśli ktoś się podejmuje dyskusji o polityce i gospodarce, to z założeniem
                      pewnej minimalnej wiedzy w tej dziedzinie. Z wątku jasno wynikało, że
                      sympatyzuję z UPR, a sprzeciw wobec przymusu ubezpieczeń (w tym emerytalnych)
                      należy do fundamentów programu tej partii. Tak więc nie Legia, nie motyle, a
                      żenująca niewiedza oraz brak umiejętności kojarzenia faktów i wyciągania
                      wniosków.

                      > Nie przejmuj się. Wystarczy gdy przestaniesz swych życzeń uznawać za
                      niepodważalne stwierdzenia.

                      Ich verstehe nicht. Mniej używek, więcej sensu :-)

                      > Polacy zrozumieli po prostu, co jest dla nich dobre. Nie dali się oszukać
                      przeciwnikom UE.

                      ‘Zrozumieli’, he, he. ‘Przekonały’ ich ‘argumenty’ papieża czy buźka
                      Wołoszańskiego? :-) Najbardziej powalający, bardzo często
                      powtarzany ‘argument’: ja na tym nie skorzystam, ale może moje wnuki. . .
                      :- ))))))))))))))))

                      > A mnie propaganda antyunijna jakoś tak kojarzy się z propagandą
                      komunistyczną. To przewiduwanie bliskiego upadku Zachodu, ta krytyka
                      kapitalizmu, to ubliżanie zwolennikom innych rozwiązań, no i te kłamstwa
                      używane jako argumenty. Wystarczy Twoje pisanie poczytać.

                      A mnie propaganda uniofilska kojarzy z Adolfem Hitlerem: też chciał jednoczyć
                      Europę. No i uważał, że 2 x 2 = 4.
                      :-)))))))
                      Powtarzam: mniej używek, więcej sensu!
                • 1tomasz1 Re: na koniec 19.01.05, 08:34
                  Padło tu ciekawe stwierdzenie, które rozwinę. Czy partię, która ma promilowe
                  popracie i prawie nigdy nie wprowadziła przedstawicieli do parlamantu, która ma
                  problemy z utrzymanie włanych struktur, czy przekonanmiem choćby części
                  społeczeństwa do swoich racji można nazwać partią nieudaczników? Czy nie należy
                  się aby wystrzegać przed dawaniem takiej partii choćby kawałeczka władzy? Może
                  należy poczekać aż udowodnią, że są sobie w stanie poradzić sami ze sobą?
                  W każdym razie gratuluję przedstawicielom i sympatykom tej partii dobrego
                  samopoczucia. :)
                  • snajper55 Re: na koniec 19.01.05, 09:47
                    1tomasz1 napisał:

                    > Padło tu ciekawe stwierdzenie, które rozwinę. Czy partię, która ma promilowe
                    > popracie i prawie nigdy nie wprowadziła przedstawicieli do parlamantu, która
                    > ma problemy z utrzymanie włanych struktur, czy przekonanmiem choćby części
                    > społeczeństwa do swoich racji można nazwać partią nieudaczników?Czy nie należy
                    > się aby wystrzegać przed dawaniem takiej partii choćby kawałeczka władzy? Może
                    > należy poczekać aż udowodnią, że są sobie w stanie poradzić sami ze sobą?
                    > W każdym razie gratuluję przedstawicielom i sympatykom tej partii dobrego
                    > samopoczucia. :)

                    Bo oni potrafią działać jedynie w skali makro. Skala partii jest dla nich za
                    mała. Te tytany skuteczności, intelektu i ideologii potrzebują areny wielkości
                    co ajmniej Polski, a może nawet Europy, aby swe zalety pokazać. Cóż to dla nich
                    grupka wyborców. Oni są od porywania swym zapałem miliardów !

                    Może powinni do Chin się przenieść ? ;))

                    S.
          • 1tomasz1 Re: na koniec 18.01.05, 08:46
            >
            > Przypomnę wam również, że tylko UPR skrytykowała tzw. reformę emerytalną. Na
            > pewno wierzycie, że dostaniecie przyzwoitą kasę z II filaru? To sobie
            będziecie
            >
            > żreć na emeryturze te papierowe obligacje III RP, w które inwestują OFE. O
            ile
            > wam je wydrukują :-)

            Wam? Tobie nie? Hmmmmm... daje do myślenia. :)))
            A swoją drogą to ciekawe, że fan UPR, partii ultraliberalnej wzdycha za starym
            budżetowym systemem ubezpieczeń. Chyba faktycznie, stołek zabrano. :))))

            >
            > Nadal uważam, że jeszcze w 2005 roku dotrze do większości uniofili prawda o
            > Anschlussie. Polska to NRD minus bilion euro.

            Reszta bełkocik, szkoda czasu na komentarz. ;)
    • Gość: Tadeusz I jeszcze jedno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 01:41
      Jednak kontakt z ćwierćinteligencją bywa bardzo pouczający. Właśnie poznałem
      nowe wyrażenie: mieć kompromitację. No masz, masz :-)
    • Gość: wasyl Re: Snajper55 zacznij się leczyć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.05, 20:48
      na nogi bo na głowę już za późno. jakoś od 4 lat nie widzę w kieszeni zadnego
      wzrostu poza wzrostem cen czyli mój realny dochód zmalał o co najmniej 20%.
      Ciekaw jestem co byś zrobił w sytuacji tak drastycznych podwyżek cen jeszcze 16
      lat temu? Byłbyś pierwszym strajkującym.
      • snajper55 Re: Snajper55 zacznij się leczyć 16.01.05, 22:01
        Gość portalu: wasyl napisał(a):

        > na nogi bo na głowę już za późno. jakoś od 4 lat nie widzę w kieszeni zadnego
        > wzrostu poza wzrostem cen czyli mój realny dochód zmalał o co najmniej 20%.

        No to cienki Bolek jesteś.

        > Ciekaw jestem co byś zrobił w sytuacji tak drastycznych podwyżek cen jeszcze
        > 16 lat temu? Byłbyś pierwszym strajkującym.

        Jakich podwyżek ? Wiesz jaka jest inflacja ?

        S.
      • 1tomasz1 Re: Snajper55 zacznij się leczyć 17.01.05, 09:20
        Wasyl, zamiast narzekać dokształcaj się, zmień pracę, poproś o podwyżkę. Nie
        jesteś chyba nieudacznikiem?
        • snajper55 Re: Snajper55 zacznij się leczyć 17.01.05, 09:35
          1tomasz1 napisał:

          > Wasyl, zamiast narzekać dokształcaj się, zmień pracę, poproś o podwyżkę. Nie
          > jesteś chyba nieudacznikiem?

          Wiesz, a może on całe pieniądze wydaje na cukier i banany ? Wtedy rzeczywiście
          mogło mu się pogorszyć. :(

          S.
          • 1tomasz1 Re: Snajper55 zacznij się leczyć 17.01.05, 11:04
            snajper55 napisał:

            > 1tomasz1 napisał:
            >
            > > Wasyl, zamiast narzekać dokształcaj się, zmień pracę, poproś o podwyżkę.
            > Nie
            > > jesteś chyba nieudacznikiem?
            >
            > Wiesz, a może on całe pieniądze wydaje na cukier i banany ? Wtedy
            rzeczywiście
            > mogło mu się pogorszyć. :(
            >
            > S.

            To on robił te zapasy cukru w kwietniowym szale i spłukał się do reszty? :))
            Każdy ma rozum i wolną wolę... Mirmat na ten przykład zainwestował kupę kasy w
            GPW zaraz na początku jej istnienia. Jak była hossa, było cool. Potem przyszła
            bessa, biedak stracił i od tej pory pluje na Balcerowicza, że giełdę świnia
            wymyślił. :)))
            • snajper55 Re: Snajper55 zacznij się leczyć 17.01.05, 12:44
              1tomasz1 napisał:

              > To on robił te zapasy cukru w kwietniowym szale i spłukał się do reszty? :))
              > Każdy ma rozum i wolną wolę...

              Pewnie kupował w promocji po 4,50 PLN za kilogram. Tak to jest, jak się głupcom
              wierzy w ich prognozy. ;))

              > Mirmat na ten przykład zainwestował kupę kasy w
              > GPW zaraz na początku jej istnienia. Jak była hossa, było cool. Potem przyszła
              > bessa, biedak stracił i od tej pory pluje na Balcerowicza, że giełdę świnia
              > wymyślił. :)))

              To ja już wiem, dlaczego Lepper... !!! :))

              S.
              • 1tomasz1 Re: Snajper55 zacznij się leczyć 17.01.05, 13:25
                snajper55 napisał:

                > 1tomasz1 napisał:
                >
                > > To on robił te zapasy cukru w kwietniowym szale i spłukał się do reszty?
                > :))
                > > Każdy ma rozum i wolną wolę...
                >
                > Pewnie kupował w promocji po 4,50 PLN za kilogram. Tak to jest, jak się
                głupcom
                >
                > wierzy w ich prognozy. ;))

                Rolnicy niestety uwierzyli...

                >
                > > Mirmat na ten przykład zainwestował kupę kasy w
                > > GPW zaraz na początku jej istnienia. Jak była hossa, było cool. Potem prz
                > yszła
                > > bessa, biedak stracił i od tej pory pluje na Balcerowicza, że giełdę świn
                > ia
                > > wymyślił. :)))
                >
                > To ja już wiem, dlaczego Lepper... !!! :))
                >
                > S.
                Lepper zmienił zdanie ('B. musi zostać'). Mirmat trwa.
                • Gość: wasyl Re: Snajper55 zacznij się leczyć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.05, 06:44
                  Tak, tak starość nie radość młodość nie mądrość.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka