Gość: stas IP: *.mayo.edu 11.05.05, 18:56 w Stanach lekarze maja ograniczenie to 80-100 godzin tygodniowo... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: urban Czas pracy w UE: maksymalnie 48h tygodniowo? IP: *.gorzow.mm.pl 11.05.05, 19:03 To najlepsze co moglo sie przytrafic dzisiejszemu pracownikowi. Pracy jak wiadomo jest coraz mniej i wprowadzenie takiej ustawy - predzej czy pozniej - bylo do przewidzenia. Oby ustawa zostala zatwierdzona przez reszte panstw czlonkowskich ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maria Re: Czas pracy w UE: maksymalnie 48h tygodniowo? IP: *.flatrate.dk 11.05.05, 19:22 Czas pracy w Danii, wywalczony przez zwiazki to 37 godz. tygodniowo. Dotyczy to wszystkich stanowisk panstwowych, zakladow co podpisaly umowy zbiorowe. Jedynie prywatni wlasciciele pracuja dluzej we wlasnych firmach jak chca czy musza. Dlatego sciaga sie lekarzy i pielegniarki z zagranicy do Danii, bo oni tez z dyzurami maja 37 godzinny tydz. pracy. Im krotszy tydz. pracy tym wiecej miejsc pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
czarny.jajcarz Wiecej miejsc, a mniej pracy.... 11.05.05, 20:19 Pewnie, ustalic wszyskto odgornie, administracyjnie. W Rosji Sowieckiej tez tak bylo, ale jakos do dobrobytu nie prowadzilo.... A tak naprawde, to podobna regulacja wplynie negatywnie na rozwoj prywatnego biznesu, natomiast uslugi placone z budzetu znacznie wzrosna w cenie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: titt No pewnie ze wiecej miejsc przcy... IP: *.botany.gu.se 11.05.05, 20:32 w Chinach, Indajach, Tajlandi itp. gdzie sie firmy wynasza... Odpowiedz Link Zgłoś
umkhhh Re: No pewnie ze wiecej miejsc przcy... 11.05.05, 22:14 No to oczywiscie jest dyskusyjne czy ograniczenie czasu pracy tworzy nowe miejsca pracy. Jesli jednak chodzi o 48 godzin to ja niejestem przekonany ze jakikolwiek pracownik jest w stanie efektywnie wykonywac swoje obowiazki pracujac srednio w roku 48 godzin na tydzien. Jak ktos mi opowiada ze jest inaczej to glupstwa wygaduje. Wysrubowane liczby godzin sluza zazwyczaj podwyzszeniu wynagrodzenia bez podnoszenia stawki przez pracownikow i w przypadku lekarzy nadaje sie to do prokuratury. Ja w kazdym razie nie chce byc kurowany przez lekarza ktory jest na chodzie wlasnie 80ta godzine. Inna sprawa ze nie mam tu nic do powiedzenia bo gildia lekarska kryje swoich chlopcow i dziewczynki i za bledy odpowiada zdrowiem pacjent tylko. To samo dotyczy prawie kazdego innego zawodu (efektywnosc a nie gildia)- nie jestem sobie w stanie wyobrazic aby ktos byl przytomny po 10-12 godzinach intensywnej pracy w kazdym razie jesli odbywa sie to przez dluzszy okres czasu (miesiace). Ale oczywiscie sa supermeni ktorych nic nie rusza i kierwownictwo bez wyobrazni i rozumu. Patrzac na to z tej strony ograniczenie czasu pracy do 48 godzin w tygodniu jest jak najbardziej pozadane i w interesie nas wszystkich - yarowno pracodawcwo jak i pracobiorcow. -- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mateusz Bzdura IP: *.mofnet.gov.pl 12.05.05, 09:06 Ograniczenie limitu czasu pracy doprowadzi tylko do wzrostu bezrobocia. Nie pamiętacie, jak było we Francji po wprowadzeniu 35h tygodnia pracy? Wszelkie regulacje państwowe i usztywnienia z nimi związane psują rynek - no ale przecież socjaliści zawsze byli z ekonomią na bakier... ich wyborcom życzę szczęścia w poszukiwaniu pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
micra Wieksza ilosc godzin pracy 12.05.05, 10:44 Witam, no to ja pracuje wlasnie przy projekcie, ktory ciagnie sie juz 4, a moze 5 miesiac, norma jest praca 5-6 dni w tygodniu z efektywnym czasem pracy (czyli spedzanym na prawdziwej pracy, nie gadaniu o bzdurach) ok. 10-14 godzin na dobę. Poza projektami też pracuję ucząc się. W branży IT wiele osób pracuje standardowo 10-12 godzin dziennie i nie jest to jakiś rzadko spotykany przypadek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maruti Re: Wieksza ilosc godzin pracy IP: *.lns1-c7.dsl.pol.co.uk 12.05.05, 12:34 Zadziwiajace... efektwynosc pracy i bledy programistow zaczynaja wzrastac wykladniczo po 6 godzinach pracy. W zwiazku z czym poprawianie bledow spowodowanych miedzy 8 a 12 godzina pracy zajmuje srednio 3-4 godziny. Czyli efektywna wydajnosc pracy zbliza sie do 0. To sie nazywa na Zachodzie 'Crunch Mode'. Dlugoterminowa dlugotrwala praca zmniejsza realna wydajnosc i mnozy bledy. Paradoksalnie wspiera PKB bo powoduje rozwoj przemyslu 'naprawiaczy'. W szczegolnosci naukowcy przebadali efektywnosc w Silicon Valley. Porownywali efektywnosc tytanow pracy z tymi pracujacymi 40 godzin tygodniowo. Zreszta pierwsze badania tego typu przeprowadzono juz 100 lat temu (oczywiscie nie na programistach). Badania wykazuja ze optymalna wydajnosc pracy wynosi 40 godzin tygodniowo. Wydajnosc spada natychmiast po przekroczeniu tej granicy do takiego stopnia, ze 60-godzinny dzien pracy wytwarza tyle co 40 godzinny dzien pracy. Atakujac system francuski malo kto zauwaza, ze Francuzi wytwarzaja ze swoim 25 godzinnym dniem pracy tyle co Anglicy ze swoim zazwyczaj 40-45 godzinnym. W krotkim terminie 21 dzien pracy jest rownowazny ze stanem pijanstwa. Mozliwosci umyslu spadaja i katastrofalne bledy sie pojawiaja. Dlugoterminowo sen ponizej 7 godzin dziennie dla doroslego czlowieka oznacza radykalny spadek zdolnosci umyslowych. Przerazajaca wiekszosc lekarzy i naukowcow postrzega to co sie dzieje w przemysle IT jesli chodzi o pracownikow jako najwieksza glupote w historii. Ludzie pracuja po 10-12 godzin dziennie. Owszem ci ludzie posuwaja sie do przodu, ale korekcja bledow i luk pochlania caly zysk spowodowany nadwyzka pracy. Logika i nauka podpowiada wrecz: zatrudnij wiecej ludzi i rozdziel zadania, zeby osiagnac wieksza wydajnosc pracy. Przypomina sie ze jednym z pierwszych ktorych wprowadzil 40 godzinny dzien pracy w przemysle byl Henry Ford... rezultat: atak ze strony przemyslu, ale radykalny wzrost wydajnosci pracy i spadek kosztow produkcji. Cytaty: It was over a century ago that Dr. Ernst Abbe conducted his observations on working time and output at the Zeiss Optical Works in Jena, Germany. Dr. Abbe, director of the plant, reduced the daily hours of work from 9 to 8 and kept careful records of daily output per worker before and after the change. What he found confirmed observations from throughout the 19th century: a moderate reduction in working time increased total output. In The Economics of Fatigue and Unrest, Philip Sargant Florence summed up the accumulated evidence to the 1920's: "Reduction from a 12-hour to a 10-hour basis results in increased daily output; further reduction to an 8-hour basis results in at least maintaining this increased daily output; but further reductions while increasing the hourly rate of output, seems to decrease the total daily output." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: shago Re: Wieksza ilosc godzin pracy IP: 212.182.117.* 12.05.05, 13:28 dla kapitalistów rodem z biedronki to nie dozrozumienia, dla kochających wolnośc jak mirca też. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Czytelnik GW Re: Ilosc godzin pracy IP: *.mdot.state.mi.us / 162.108.2.* 12.05.05, 13:32 Duzo racji, ale nie podobna zaakceptowac 25 godzinnego dnia pracy we Francji, nie mowiac o 40 godzinnej dniowce w Albionie. Cytat: "Atakujac system francuski malo kto zauwaza, ze Francuzi wytwarzaja ze swoim 25 godzinnym dniem pracy tyle co Anglicy ze swoim zazwyczaj 40-45 godzinnym. Uwazam, ze lepiej zachowac umiar. 8 wystarczy. Oczywiscie nie mozna brac pod uwage tych co sami sie zatrudniaja, wolne zawody, itp. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maruti Re: Ilosc godzin pracy IP: *.lns1-c7.dsl.pol.co.uk 12.05.05, 14:00 Powinno byc 35 godzinny tydzien pracy w tym fragmencie o Francji. Nie twierdze ze 35 godzin jest optymalne. Badania wykazuja ze optimum jest 40 godzin. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wuuj nie, nie jest dyskusyjne. W Francji nic to nie IP: *.npsp.com 12.05.05, 23:44 pomoglo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: IrMa Re: Wiecej miejsc, a mniej pracy.... IP: *.elartnet.pl / 193.238.180.* 11.05.05, 21:47 Kiedy w Polsce za tzw. komuny w 1980 r. tydzień pracy był 48 godzin, to solidarność strajkowała o 42 godz. pracy tygodniowo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oliveira Czy tylko ja widzę czarny humor w zdaniu: IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.05.05, 14:53 "Musielibyśmy stworzyć 15 tysięcy nowych miejsc pracy. Przy takim bezrobociu jak w Polsce to samobójstwo!" :> Odpowiedz Link Zgłoś
protz Re: Czas pracy w UE: maksymalnie 48h tygodniowo? 11.05.05, 19:31 Wyjdz na ulice, popatrz na dziurawe drogi, rozpadajace sie rudery, syf i brud, brak autostrad i powiedz: pracy jest coraz mniej. -- Protz Skargi i wnioski składać na: GG - 2186383 Odpowiedz Link Zgłoś
at_work [...] 11.05.05, 23:38 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: unijny Re: Wspaniala propozycja - max 48 godzin IP: 62.37.221.* 12.05.05, 12:39 Nareszcie Unia bierze sie za socjal. 48 godzin tygodniowo - jest duzo, ale lepiej niz wyzysk pracodawcy. Mamy coraz mniej miejsc pracy i powinnismy darzyc aby wszyscy mieli prawo do pracy i placy, no i naleznego wypoczynku. Zobaczycie, bedziecie mniej agresywni i bedziecie wiecej walczyli o prawa socjalne - jak we Francji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pocalujta_wujta Re: Czas pracy w UE: maksymalnie 48h tygodniowo? IP: *.gs.com 11.05.05, 19:23 > w Stanach lekarze maja ograniczenie to 80-100 godzin tygodniowo... I pewnie dlatego wola praktyke prywatna, bo te 80-100 godzin to musza pracowac w szpitalach... szczegolnie jak musza odbywac tzw. "praktyke" (slyszalem ze Poslcy lekarze na takowych "praktykach" w amerykanskich szpitalach potrafia wyciagnac i 120 godzin). Lekarze zarabiaja w USA tyle ze chyba nie potrzebuja sie zaharowywac. Nie wierze wiec ze to ograniczenie jest realne czy sensowne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ubu_roy Re: Czas pracy w UE: maksymalnie 48h tygodniowo? IP: *.nyc.res.rr.com 11.05.05, 20:01 > Lekarze zarabiaja w USA tyle ze chyba nie potrzebuja sie zaharowywac. Nie wierz > e > wiec ze to ograniczenie jest realne czy sensowne. Nic nie wiesz debilku. Studia medyczne w usa sa tak drogie ze ludzie przez lata wypracowuja zaciagniete kredyty, dlatego musza bardzo ciezko pracowac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Konopielka Re: Czas pracy w UE: maksymalnie 48h tygodniowo? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 11.05.05, 19:29 Jasne Rosati! Lac robola i do roboty! ujezdzac go jak kobyle!! niech nie ma czasu na myslenie, tylko niech zap.....dala! zeby statystyki sie zgadzaly i byl przyrost na gieldzie. Zeby paniska mialy kase na nowe kije golfowe. I tak juz jestesmy niewolnikami Unii, tania sila. Po co to zmieniac? Musi byc skok akcji w gore.I podatki niech placa , zeby bylo co krasc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Chyba kazdy menedzer sie rozdwoi ;)? IP: *.molgen.mpg.de 11.05.05, 19:32 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lekarz Re: Czas pracy w UE: maksymalnie 48h tygodniowo? IP: *.autocom.pl 11.05.05, 19:33 chętnie zaproszę autora artykułu na mój dyżur - niech zobaczy jak "leżę na tapczanie" lub "oglądam telewizor". Ja czasami 36 godzin muszę być na nogach w pełnym alercie (za 70zł netto!)- ciekawe czy pan redaktor sam to wytrzyma. Jeżeli tak postrzegana i oceniana jest moja praca, to ja jestem za tą unijną poprawką!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pawelpawel4 Re: Czas pracy w UE: maksymalnie 48h tygodniowo? 12.05.05, 14:29 To zmień pracę jak jesteś nie zadowolony i przestań ujadać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Konopielka! Re: Czas pracy w UE: maksymalnie 48h tygodniowo? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 11.05.05, 19:33 Jak ma prace , to niech zap...dala i 1000 godz.!! A bezrobotny niech sie patrzy i niech peka z zazdrosci, ze to nie jemu garb rosnie za 800zl. miesiecznie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lekarka Re: Czas pracy w UE: maksymalnie 48h tygodniowo? IP: *.dll.se 12.05.05, 12:18 Bardzo bym chciala,aby ta ustawa przeszla.Ja pracuje w Szwecji i wreszcie mam normalny czas pracy-40 godzin tygodniowo razem z dyzurami(3-4 miesiecznie).Z tego spokojnie utrzymuje 4-osobowa rodzine.W Polsce pracowalam na pelnym etacie plus 10-12 dyzurow miesiecznie plus pensja meza i nie moglam sobie pozwolic na zbyt wiele.W szwedzkiej sluzbie zdrowia nikomu nie przyjdzie do glowy mysl o lewych pieniadzach.To nasi politycy,ktorzy teraz najglosniej protestuja ustalaja te glodowe pensje dla lekarzy w domysle,ze sobie dorobia na boku,czytaj dodatkowa praca ponad norme lub wrecz nielegalnie-lapowki.To nasi decydenci pchaja wielu lekarzy w korupcje.I dlatego maja teraz problem.Bo beda musieli wylozyc dodatkowe pieniadze z budzetu na zatrudnienie dodatkowych niewolnikow-lekarzy.Lekarze w Unii zarabiaja przecietnie 10 razy tyle tyle co polscy.Do tego dochodza rozne ulgi ,dodatki na dzieci niezalezne od dochodow,darmowe posilki i podreczniki dla wszystkich dzieci.Anglia tez ma problem bo nie ma skad brac tych lekarzy,ktorych bedzie musiala zatrudnic.Duza szansa dla mlodszych kolegow.Emigracja jest trudna,ale biorac pod uwage mozliwosci jakie daje,uwazam,ze nalezy sie na nia decydowac.Zawsze mozna wrocic z powrotem.Ale prawie nikt nie wraca.Najwyzej zmienia kraj albo miasto. Jestem zalamana tym co sie dzieje w naszym kraju.Jak moze byc decydentem (poslem)ktos komu nie udalo sie skonczyc nawet szkoly sredniej ,a od zwyklej sekretarki wymaga sie studiow wyzszych i conajmniej 2-och jezykow obcych.I taki posel ma 100 hektarow ziemi z doplatami z Unii oczywiscie.Jego koledzy po fachu maja znacznie wiecej,ale malo sie slyszy o tym,zeby sprawdzano pochodzenie ich majatku.Na oficjalne spotkanie z przedstawicielami szwedzkiej sluzby zdrowia m.in szwedzkim ministrem zdrowia 2 lata temu ,z Polski przyjechala tzw.grupa oficjeli z ktorych jeden-chyba marszalek Pomorza nie potrafil sie za bardzo wyslowic.A przydalaby sie chociaz dobrze ukonczona szkola srednia.Kolega tlumacz mial spore klopoty,zeby to stekanie i kwekanie ubrac w jakis normalny ksztalt.Wstyd i tyle.Nic dziwnego,ze Polska ma tak kiepska opinie za granica skoro tacy niedouczeni politycy nas reprezentuja na zewn.Minister zdrowia nie zdecydowal sie przyjechac. Polska jako panstwo prawa lezy na czterech lopatkach .Latwiej mowic o panstwie bezprawia.Namawiam wszystkich kolegow po fachu,ktorzy chca zyc i pracowac uczciwie i godnie a do tego nie boja sie zmian, na emigracje.W Polsce przez dlugie lata nie zmieni sie nic dla naszego zawodu.Wszyscy nasi pseudo dzialacze zapewniaja sobie i krewnym lukratywne posadki ,a szara masa ma pracowac i nie podskakiwac.Do tego trzeba powiedziec,ze poziomem wyksztalcenia i umiejetnosci nie odbiegamy od zachodnich kolegow,a czasami ich przewyzszamy.Dobra znajomosc jezyka jest niezbedna. Odpowiedz Link Zgłoś
stachu44 A przez pozostale godziny robol bedzie lezal? 11.05.05, 19:37 To jakies nieporozumienie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mee... Z LEKARZAMI I SIOSTRAMI...PROBLEMU NIE MA IP: *.avenel01.nj.comcast.net 11.05.05, 19:40 ...niedlugo wszyscy wyjada do unii lub us...ostatnio wyjechalo 5 tys siostr i 2.5 tys lekarzy...jak rzad zalegalizuje eutanazje w polsce...to zapewne sladem holandii bedzie mozna kupic w aptece...sprzet do domwej eutanazji...sprawa niejako sami widzicie z lekarzami i sistrami sama sie...rozwiarze....pozatym tak krotki tydzien pracy zwiekszy w polsce i tak wielka biede...mniej godzin bracy mniej wyplaty... mniej wydatkow i inwestycji spoleczenstwa...a ceny w takich przypadkach malej konsupcji pna sie w gore...))) Odpowiedz Link Zgłoś
fullman Re: Czas pracy w UE: maksymalnie 48h tygodniowo? 11.05.05, 19:58 W Polsce placa grosze to trzeba ciagnac ile sie da, aby cos z tego miec. Winnym tej sytuacji gdzie dazy sie do maksymalnej ilosci godzin pracy sa rzady panstw w ktorych niema nalezytej organizacji pracy,trwoni sie czas w pracy i aby uzyskac efekt globalny to trzeba wysiedziec jaja w gniezdzie.Kraje ktore sa naprawde zorganizowane i jest duza odpowiedzialnosc pracownika za wykonywana prace zupelnie wystarczja te godziny co sa obecnie.Zreszta niedlugo to juz nikt w europie nie bedzie mial pracy,bardzo madre instytucje i koncernmy zakladaja swoje 'firmy w Chinach i zatrudniaja tam tanich pracownikow.W takim wypadku nie pomoze nawet 160godzinny tydzien pracy.Chiny obrastaja w sile poznaly tajemnice produkcji i napewno zostawia na lodzie wszystkich. Czy przypadkiem sie zastanowil ktos co bedzie z pracownikiem za lat 10, mimo nie posiadanych kompetencji w tym kierunku moge odpowqiedziec bedzie wypalony i nadajacy sie jako paliwo do krematorium.Czy taka mamy budowac przyszlosc? F. Odpowiedz Link Zgłoś
rs_gazeta_forum Re: Czas pracy w UE: maksymalnie 48h tygodniowo? 11.05.05, 20:03 > Organizacja pracy musi być bardziej elastyczna, pracownicy powinni móc > skracać odpoczynek na rzecz większego wynagrodzenia - podkreśla > Grażyna Szpytek z Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Choć jedna organizacja troszcząca się o swych pracowników. Brawo! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lekarz człowiek A co, lekarz to nie człowiek? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.05.05, 20:31 Ma harować jak wół i zdechnąc w wieku 50 lat z przepracowania? A reszta społeczeństwa niech będzie zdrowa dzięki lekarzom? Te poprawki są bardzo dobre. Koniec z niewolnictwem! Jak nie potrafią normalnie zapłacić za pracę, to niech się leczą sami! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Holendrofilka HOLANDIA jest ok. a POLSKA ANGLIA są jak panszczy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.05.05, 20:45 DZIECI DROGIE Mój syn Polak pracuje jako biały niewolnik w amerykańskim banku w Londynie i pierwsza rzecz która podpisał to zgodę na nielimitowany czas pracy. Niewolnik, bo nie ma po co wracać do ojcowizny. W jednej osobie trzy najgorsze systemy dla pracobiorcy Amerykański Angielski Polski ALE MA PERSPEKTYWY i to daje mu nadzieję Ja pracuję jako stara budżetowa polska biur(alistka) na dwóch etatach po 1000 zł za każdy, PLUS DOCHOD MEZA PRACODAWCY NIE OKRADAJACEGO PRACOWNIKOW OK 2000 NA CZYSTO Syn jest w Londynie ok. 18 godzin w pracy 6 razy w tygodniu. Ja jestem w Warszawie ciut mniej ok. 16 godzin na dobę w pracy. Ja już nie mam siły a muszę. ŻADNE Z NAS NIE ZNA JUŻ POJĘCIA CZASU PRYWATNEGO ALE Jest taki kraj HOLANDIA Nie ma krezusów zawłaszczających cudzą pracę, jej wartość, BANDYCKICH PRACODAWCÓW Prawie nikt nie ma całego etatu Nikt nie szpanuje najnowszymi modelami samochodów A PRZYKŁAD IDZIE Z GÓRY choćby małej Władze małego miasta wybierane i ZATRUDNIANE Muszą opisać swój majątek Praca w takich władzach daje satysfakcję, nie daje pieniędzy Na utrzymanie trzeba mieć z domu, z kapitału, po rodzicach lub od współmałżonka. Władze firmy też jadą na rowerze do firmy. Też w deszczu. Nie chce im się zamieniać starego modelu roweru bądź auta na nowszy, bo i tak nikogo to nie obchodzi A po za tym do starego są przywiązani Dom super Sąsiada dom taki sam Za mała przestrzeń by się rozbudować do powierzchni RYWINA w KONSTANCINIE I po co? CZY WYOBRAŻACIE SOBIE U NAS COŚ TAKIEGO??? U nas co szlachetka to równy Wojewodzie Zastaw się a postaw się A na to trzeba nakraść Choćby nie zatrudniając 50 osób po 40 godzin tylko 40 osób po 50 godzin ( patrz wypowiedzi wcześniejsze) i zapłacić jak za 40 godzin albo i za 30 godzin. i jeszcze musi starczyć na całą nadbudowę w firmie w samorządzie w rządzie i u wszystkich kuzynów i znajomych na wszystkich szczeblach tej zbędnej bandyckiej nadbudowy PISZĘ TO JAKO STARA URZĘDNICZKA, ale instytucji potrzebnej a nie kradnacej U NAS JEST TAKA KRADZIEŻ, JAK ZAWSZE W PAŃSTWIE FEUDALNYM DLATEGO PRACODAWCY CHCĄ BY PRACOWNIK BYŁ JAK NAJTAŃSZY BO MUSI ZAPRACOWAĆ NA WSZYSTKIE SZCZEBLE WŁADZY ZARZĄDZAJĄCE I WYKONAWCZE W FIRMIE PRYWATNEJ W FIRMIE BUDŻETOWEJ W BUDŻECIE W SAMORZĄDZIE A co najważniejsze pracobiorca, (czyli MY Wy tłuszcza), nie może się zorientować ile wypracowuje i jak to jest dzielone Nie może widzieć związku między swoją pensją a pędzącymi limuzynami krezusów w Warszawie, lub różnymi siedzibami zarządów tak jak kiedyś za komuny między swoją pensją a transportami na wschód. Jak by ten związek został dostrzeżony, pokazany, to i tak nie mielibyśmy demokratycznej HOLANDII tylko co najwyżej nową STOCZNIĘ GDAŃSKĄ, bo nasza nacja nie jest w stanie żyć bez pogardy, każdy z nas szuka tego niższego od siebie i dlatego kawalkady limuzyn państwowych, samorządowych i prywatnych są bezpieczne, A JA MARZĘ O - ZAKAZIE PRACY DŁUŻSZEJ NIŻ 40 GODZIN WSZEDZIE - ZAKAZIE PRACY DLA POBIERAJĄCYCH ŚWIADCZENIE Z ZUS - USTALENIU PŁACY MINIMALNEJ za etat wykonawczy NA POZIOMIE POZWALAJĄCYM JEDNEJ OSOBIE ŻYĆ W BEZPIECZEŃSTWIE FIZJOLOGICZNYM.I SOCJALNYM - ALE TEŻ O USTALENIU LIMITU PŁACY za etat decyzyjny, TAK BY ZBLIŻAĆ SIĘ DO DEMOKRATYCZNEJ HOLANDII, A NIE BIZANTYJSKO-FEUDALNEJ ROSJI LUB ARGENTYNY CZY KOLUMBII. Na Amerykę czy Anglię byłaby pora po zlikwidowaniu nędzy z braku pracy, a zostałaby tylko ta z wyboru, bo ona zawsze będzie. Wówczas nie będzie bezrobocia Ale też trudno będzie o pogardę dla słabszych bo ich tak drastycznie nie będzie widać, a wówczas będziemy nieszczęśliwi WSZAK NALEŻYMY DO LUDÓW WSCHODU i chyba tu jest pies pogrzebany Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stefanpr Re: HOLANDIA jest ok. a POLSKA ANGLIA są jak pan IP: *.gdynia.mm.pl 11.05.05, 20:53 Prawda aż do bólu. Dziękuję i pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaczory11 Re: HOLANDIA jest ok. a POLSKA ANGLIA są jak pan IP: *.zeelandnet.nl 11.05.05, 21:24 Zgadzam sie. Mieszkam w Holandii i tak tu jest, i bardzo chcialbym aby bylo i tak samo w Polsce. Pozdrawiam - Kaczory11 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pracujacy w Polsce Re: HOLANDIA jest ok. a POLSKA ANGLIA są jak pan IP: *.aster.pl 11.05.05, 22:18 Moze w Holandii tak jest.... w sumie fajnie.... a ja pracuje w holenderskiej firmie w naszej rodzimej Polsce i .... 4 lata temu to co robie teraz robily 4 osoby, za ok. pol roku bede SAM robil to co do tej pory robi 8 osob ( takie sa plany) a jeden z szefow mojej firmy mowi: "ja glosno nie narzekam, ze siedze po godzinach bo jakbym narzekal to wtedy kazdy powie - no tak, zostaje po godzinach czyli sobie nie radzi, wiec go zwolnic" pojecie nadgodzin i wynagrodzenia za taka prace nie istnieje :( teoretycznie pracuje 40 godzin tygodniowo ale jak policze to spokojnie wychodzi prawie 50 jak nie wiecej... aha, nie wspomnialem, ze zadnej podwyzki w zwiazku z dodaniem obowiazkow nie dostalem, Holendrzy to BARDZO oszczedny narod :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: shago Re: HOLANDIA jest ok. a POLSKA ANGLIA są jak pan IP: 212.182.117.* 12.05.05, 11:05 ten szef co do ciebie mówi to polak czy holender? jego szefowie na Polskę to hlendrzy czy Polacy? czy czasem nie jest tak że ci polacy na samej górze chcą wejśc w d... holenderskiemu włascicielowi i dlatego takie rewolucyjne plany mają i zwiększają EFEKTYWNOŚĆ? czy nie jest tak , że to ci polacy chcą jeździć w nowych samochodach i ciąć koszty żeb ywięcej na plusie firma była? cos mi sie wydaje że jednak tak jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trevik Re: HOLANDIA jest ok. a POLSKA ANGLIA są jak pan IP: *.dip0.t-ipconnect.de 11.05.05, 23:42 > Nie ma krezusów zawłaszczających cudzą pracę, jej wartość, > BANDYCKICH PRACODAWCÓW > Prawie nikt nie ma całego etatu > Nikt nie szpanuje najnowszymi modelami samochodów Podsumuje krotko i zwiezle: Wydaje sie Tobie, ze tak jest, bo w Holandii nie ma tradycji szpanowania pieniedzmi, to jest bardzo zle widziane. Oczywiscie powoduje to, ze to idealny kraj turystyczny dla wszelkiej masci golodupcow - nie widza przepychu, wiec czuja sie momentalnie lepiej. Aby jednak Tobie nie poprawiac humoru, to napisze tylko, ze do takich porownan istnieje rasowy wspolczynnik ekonomiczny o nazwie GINI, ktory jest bardzo wymierny przynajmniej do porownan wzajemnej egalitarnosci spoleczenstw a ze strony np. tej wynika, co wynika: hdr.undp.org/statistics/data/indic/indic_138_1_1.html I dwie wartosci: 5 Netherlands 32.6 37 Poland 31.6 Dodam, ze im nizszy wskaznik, tym wieksza egalitarnosc spoleczenstwa. Jak widac przez porownanie tego wskaznika Polska wypada jako kraj _bardziej_ egalitarny niz Holandia. Oczywiscie takie glupoty mozesz pisac, jak piszesz, ale wiedzac to o czym ja pisze moge juz tylko odpowiedziec: A swistak siedzi i zawija je w te sreberka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jurij Re: HOLANDIA jest ok. a POLSKA ANGLIA są jak pan IP: 212.182.117.* 12.05.05, 11:08 statystyke to kolego wsadź sobie głęboko. komentarz który skrytykowałeś zawiera trafną ocenę postaw ludzkich. to czy holandia jest w statystyce okreslana lepiej czy gorzej od Polski, nie zmienia nic. Według statystyki unia europejska jest tworem kapitalistycznym, a moim zdaniem socjalizm tam taki jak w PRL, tylko diengów więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
trevik Re: HOLANDIA jest ok. a POLSKA ANGLIA są jak pan 14.05.05, 13:21 Twierdzenie, ze w EU jest tyle samo socjalizmu, co w PRL jest zwykla sofistyka, albo nie wiesz, co to bylo komunistyczne PRL, albo nie wiesz, co to jest EU. EU po pierwsze nie jest jednolite, po drugie jednolite pod katem socjalnym nie bedzie - w roznych panstwach istnieje rozny poziom redystrybucji PKB i roznie progresje podatkowe zwiazane z tzw "solidarnoscia spoleczna", w jednych panstwach mniejsze w drugich wieksze (to ostatnio EU bardzo dzieli, jesli raczyles zauwazyc - byly duze spory o przywileje socjalne oraz o jednolite podatkowanie w EU, ktore mialy byc zawarte w konstytucji europejskiej, ale jest za duzo panstw w EU, ktore sa przeciwne takim rozwiazaniom) - poki ton w EU narzucaja socjalisci, jest bardziej socjalnie, dojda do wladzy konserwatysci z liberalami gospodarczymi, bedzie mniej socjalnie, co oczywiscie faktu nie zmieni, ze panstwa takie jak Francja (tam sa tylko socjalisci) sa zadowolone wylacznie z europy socjalnej i nie chodzi o czcze gadanie o socjalistycznej wrazliwosci a o wynoszenie sie z miejscami pracy i o utrate wplywow politycznych w europie, z ktorych Francja czerpie wyrazne dochody (zmniejszenie dotacji rolnictwa z kasy europy wiedzac, ze Francja jest 2 exporterem zywnosci na swiecie podobac sie nie moze). Co do samych postaw ludzkich - mozna krytykowac pustke polskiego szpanerstwa, niemieckiego szpanerstwa, francuskiego szpanerstwa.. jednym slowem kazde szpanerstwo jest puste i nie mam nic przeciwko temu gdy ktos je krytykuje, jednak jak napisalem holandia nie jest krajem egalitarnym (bo taka byla teza poprzedniczki) a tylko panstwem, w ktorym prawie nie ma szpanerow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: unijny z Francji Re: Do Holendrofilki - przenies sie do Francji IP: 62.37.221.* 12.05.05, 12:52 Powoli czlonkowie Uni zaczna rozumiec, ze praca nie jest wszystkim! 48 godzin tygodniowo, jezeli to przejdzie - wspaniale osiagniecie unijne. Nie wyobrazam sobie wiecej niz 40 godzin pracy, plus miesiac urlopu. Ludzie, ktorzy wszelkimi silami staraja "sie dorobic" aby miec lepszy dom, samochod, wakacje - nie rozumieja, ze traca sens zycia na tej ziemi. Osobiscie, wole zarabiac troche mniej i zyc jak czlowiek, a nie gonione zwierze. Moge Cie zapewnic, ze w tej tak krytykowanej Francji, przez 40 lat uczciwej pracy mam: zupelnie dobre mieszkanie w Paryzu (w dobrej dzielnicy), dom na weekendy (godzina drogi od Paryza), male studio na Lazurowym Wybrzezu i "klitke" na Costa del Sol. Dzieci wychowalem, maja dyplomy, prace, wlasne domy. A ja, emeryt - ZYJE, jestem panem samego siebie. Nawet ostatnio kupilem mieszkanie w Warszawie. Wszystko to z 40 godzinnej tygodniowej pracy. Na dodatek mam dobra opieke lekarska, domy wczasowe dla kadr (tanie stawki), znizkowe bilety na pociag - emeryt. I pomagam sporo mojej polskiej rodzinie. Zycze z calego serca moim rodakom Polakom, aby jak najszybciej doszli do "poziomu" francuskiego. A to,ze nazywacie Francuzow - len,iami, tchorzami, i innymi "ptasimi gowienkami", nie ma nic do rzeczy. Ich system jest doskonaly, daje czlowiekowi radosc zycia. Pozdrowienia, nie pracujcie za duzo!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
republikan Re: Czas pracy w UE: maksymalnie 48h tygodniowo? 11.05.05, 20:52 Nikt nie będzie mi mówił, ile mogę pracować i ograniczał w ten sposób moich dochodów, nawet unia europejska. Podobnie, śmieszne by było, gdybym zabraniał pracować mojemu pracownikowi, jeżeli jest dla niego praca, pracuje dobrze i wydajnie. A zresztą, kto to jest w stanie kontrolować, kolejna biurokratyczna bzdura... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jungingen Re: Czas pracy w UE: maksymalnie 48h tygodniowo? IP: *.dip.t-dialin.net 11.05.05, 21:10 Ja pracuję 40 godz/tyg. i nie mam zamiaru popuścić. Na szczęście należę do ver.di i on mnie obroni. Odpowiedz Link Zgłoś
pam_pa_ram_pam Re: Czas pracy w UE: maksymalnie 48h tygodniowo? 11.05.05, 21:31 Piękne w założeniu, w Polsce nie zadziała. Przecież nie oszukujmy się, w Polsce pracodawcy robią, co chcą, a prawo pracy nie funkcjonuje lepiej niż w Łodzi na przełomie XIX i XX wieku. 1. Przecież w budownictwie nie ma chyba w Polsce firmy prywatnej, która ewidencjonowałaby czas pracy kadry inżynieryjno-technicznej na budowach. Każdy project mamager egzekwuje prawek kaduka pracę 10-12 godzin na dobę i co drugą sobotę "za biezdurno". A za uzasadnienie ma, że przecież "on też ma nienormowany czas pracy", a poza tym wykazuje "złą wydajność pracy" i każe odpracowywać to, co jego zdaniem powinno się wykoanć w 8 godzinach. A że to bzdura - ktokolwiek spróbuje dyskutować, żegna się z robotą... Wobec tego, że wiekszość nadgodzin jest więc nieewidncjonowana, podobne unijne przepisy nie zadziałają. 2. Pracowników fizycznych wrobi się w przymusowe samozatrudnienie i wtedy przepisy o czasie pracy nie będą już skuteczne, gdyż dotyczą one tylko siły najemnej na umowie o pracę. 3. Nikłe przebłyski koniunktury, które dawały jakieś nadzieje, że rynek pracy stanie się jeśli nie rynkiem pracbiorcy, to choćby rynkiem zrównoważonym zaraz znikną, bo do władzy szykują się w Polsce ci sami ludzie, którzy doprowadzili do najcięższej w historii zapaści gospodarczej naszego kraju, czyli koledzy teamu J.Buzek-M.Krzaklewski. I wtedy pracodawcy będą mogi sobie robić wszystko, co zechcą... Jak to dobrze, że mam robotę poza granicami tego pięknego kraju! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jac Re: Czas pracy w UE: maksymalnie 48h tygodniowo? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.05.05, 22:06 artykuł podaje, że stworzenie 15 tys. etatów dla lekarzy i kilku tysięcy dla strażaków kosztowałoby budżet państwa kilkaset mld zł. W onecie są dane bardziej precyzyjne: 15 tys etatów lekarzy i 4,5 tys. strażaków, suma 950 mld zł. Podzieliłem jedsno przez drugie i wyszło mi coś ponad 48 mln zł na jeden etat!!! Jako lekarz oczywiście nie małbym nic przeciwko temu, żeby uczestniczyć w takiej orgii finansowej, tyle że to w oczywisty sposób jest brednia. Pytanie tylko czemu służy taka brednia i jej publikowanie. Może chodzi o poszczucie "biednych zapracowanych obywateli" na lekarzy? A do tego, nawiasem mówiąc, budżet państwa nie jest płatnikiem dla lekarzy już od paru lat... Odpowiedz Link Zgłoś
rs_gazeta_forum Re: Czas pracy w UE: maksymalnie 48h tygodniowo? 11.05.05, 23:38 jac, dziwisz się dziennikarzowi - on po prostu pracując już czternastą godzinę kolejny raz w tygodniu nie miał siły dobrze policzyć zer... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x EURO-KOLCHOZ niestety IP: *.ramtel.com.pl 11.05.05, 22:10 Oni chca tworzyc konkurencyjna gospodarke? ZSRR tez chcial... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rychu socjalizm! socjalizm! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.05, 22:13 oczywiście że praca jest - w danii, polsce, niemczech czy francji. tylko bezrbobocie jest dlatego, że nie ma na nią pieniędzy, związki zawodowe nie chronią pracy tylko tych co pracują - trzymając bezrobotnych z dala od zakładów. więc proponuję jeszcze więcej kłód dla biznesu - wtedy miejsca pracy powstaną... w indiach (patrz plany nowej fabryki vw). ja was prosze... wezcie ksiazke od ekonomii najpierw, a potem wypowiadajcie się... kiedyś przedstawiciel algierii powiedział de Gaulle'owi: 'żeby zamknąć rozdział trzeba go najpierw przeczytać'... Odpowiedz Link Zgłoś
rs_gazeta_forum Re: socjalizm! socjalizm! 11.05.05, 23:47 Wiele jest kłód dla rozwoju biznesu zapewne w Polsce, ale ni cholery nie rozumiem, jak ograniczenie czasu pracy danej osoby do i tak dość sporej normy 48 godz. może być takim ograniczeniem. Oczywiście rozumiem, że jest to pewna zapora dla wyzysku pracownika, więc też zapora dla zwiększania zysku właściciela firmy, i jeśli Hindusi czy Chińczycy takiej zapory nie mają, to "są bardziej konkurencyjni" i właściciel kapitału chętnie przeniesie produkcję właśnie tam. Tylko dlaczego mam biernie się na to zgadzać? Bo kapitaliści tak krzyczą? Odpowiedz Link Zgłoś
micra a dlaczego nie? 12.05.05, 11:32 A dlaczego nie bierzesz pod uwagę, że ktoś może chcieć pracować dłużej i więcej zarobić, zresztą na zachodzie jak skracasz swoją przerwę śniadaniową czy obiadową to za ten czas dostajesz bardzo duże pieniądze. A kim jest kapitalista? Tworem z innej planety? Nie chcesz być wyzyskiwany? Nie pracuj, Twoja sprawa. Ten kapitalista ma swój biznes, o który dba i nie interesują go Twoje sprawy. Jaki ma interes w tym, by robić coś dla Ciebie ot tak, bo Ty tak chcesz. Jak się zaprezentujesz w pracy dobrze, to może On też dla Ciebie coś zrobi, bo będzie wiedział, że jesteś dobrym pracownikiem. Jeżeli tak się nie stanie - cóż, rozglądaj się za inną pracą. Wiesz jakie są skutki sterowania odgórnego? Hausner w ciągu 2 lat wydał bodajże 3,85 mld zł na program "Pierwsza praca". Jak się zmieniło bezrobocie? Nijak. Jak było 18 z kawałkiem, tak jest 18 z kawałkiem (słownie: 0,00%). Nie podobają Ci się kapitaliści? To zostań socalistą/ką, załóż firmę, zatrudnij najbardziej potrzebujących pomocy, daj im wysokie pensje, mało pracy. Dlaczego tego nie zrobisz? Odpowiedz Link Zgłoś
rs_gazeta_forum Re: a dlaczego nie? 12.05.05, 19:48 Tyle treści w Twoim poście, że nie dam rady krótko. Krzysztofie, wybacz, ale idealizm przez Ciebie przemawia. Ten idealizm to niby nic złego, tylko powoduje, że dla mnie i dla bardzo wielu osób Twoje rady są (mogą być) drażniące, a stanowisko jakie zajmujesz jest... no właśnie, przeidealizowane. Zapewne ta idealizacja kazała Ci zadać emocjonalne pytanie "A kim jest kapitalista? Tworem z innej planety?" Nigdzie nikt nie pisze, że właściciel kapitału to jakiś specjalny stwór. W sprzyjających warunkach każdy może się nim stać, choć tylko niektórzy mają na tyle predyspozycji w tym kierunku, że prawie nic ich nie zatrzyma. Ale są też tacy, którzy w tym kierunku predyspozycji nie mają, i jest ich większość. Jeśli kiedyś spotkałeś młodego nauczyciela, który właśnie zaczął uczyć, to może powiedział Ci, jak zrozumiał, że nagle stoi po drugiej stronie barykady, czy tego chce, czy nie chce, co wynika z prostego faktu, że to on ocenia. Zapewne też słyszałeś wiele o patalogiach szkolnych, jakie ta sytuacja może wywołać. Być może zgodzisz się, że można takie sytuacje cywilizować, wprowadzając dodatkowe uwarunkowania dla relacji nauczyciel-uczeń, co zresztą najczęściej ma miejsce. Ale wg Twojej filozofii dotyczącej stosunków pracy uczeń natrafiając na złego nauczyciela powinien po prostu zrezygnować ze szkoły. Teoretycznie może, tylko że po pierwsze z samej rezygnacji nic pozytywnego z tego dla niego nie wyniknie, po drugie musiałby rozwiązać wiele innych problemów w ten sposób stworzonych. Być może słyszałeś kiedyś (słyszałeś pewnie, ale czy przyjąłeś do wiadomości to już nie jest pewne, bo wtedy trudno byłoby Ci tak idealizować inne układy życiowe), że są kobiety żyjące w związkach z pijącymi i bijącymi je mężami, a mimo to trwają w tych związkach? Oczywiście Twoja ideologia/filozofia mówi jasno, co powinna kobieta zrobić w takim przypadku, tylko że ta kobieta wie też, że odchodząc może trafić na większe problemy niż ma. Czy w opisanych sytuacjach też uważasz, że nie powinno być żadnych uwarunkowań prawnych na relacje uczeń-nauczyciel, żona-mąż, bo zawsze wystarczy rozwiązać te relacje przez rezygnację jednej ze stron? Ja twierdzę, pewnie jak większość, że nie ma powodu, dla którego nie mamy ułożyć takich zasad w relacjach właściciele-pracownicy, by nie wylać dziecka z kąpielą, czyli by te relacje nawiązywano. Akurat w omawianej sprawie żaden normalny właściciel nie powinien mieć większych problemów, bo jeśli pracy jest zbyt dużo, by jego pracownicy wykonywali ją w 48 godz. w kolejnych tygodniach, to zatrudnienie dodatkowej osoby wielką sztuką nie jest, a koszty pracy nowego czy dotychczasowego pracownika (jeśli mu za dodatkową pracę płaci...) nie są przecież inne. Natomiast co do Twoich problemów, to przy okazji ja też dam Ci proste rady: jeśli chcesz więcej zarobić więcej pracując, to zostań właścicielem, a jeśli nie możesz, to dogadaj się z Twoim pracodawcą, przecież tylko Cię po głowie pogłaszcze za takie chęci i na pewno nie doniesie do Inspekcji Pracy. A co do kolejnych Twoich stwierdzeń w tym poście, to choć krótko: jak piszesz > Jaki (kapitalista) ma interes w tym, by robić coś dla Ciebie ot tak, > bo Ty tak chcesz." to pamiętaj też o tym, że ja też nie mam żadnego interesu robić coś ot tak, bo on tak chce. > Ten kapitalista ma swój biznes, o który dba i nie interesują go Twoje sprawy. Dobrze to podkreśliłeś, dla większości kapitalistów biznes jest ważniejszy od ludzi. Dlatego potrzebne okazały się przepisy przypominające im o tym, że pracownicy to ludzie, nie maszyny. I dlatego jak słucham kapitalistów z troską pochylających się nad problemem bezrobocia, to nie mam najmniejszego zamiaru im bezkrytycznie wierzyć, wręcz odwrotnie. O Twoich radach o dobrej pracy nie wspomnę, bo były to truizmy i nie na temat. Nie będę bronił poczynań Hausnera, bo nie mam żadnych do tego żadnych podstaw, tylko jak przytaczasz statystyki i procenty, to pamiętaj, że Twoje "Jak się zmieniło bezrobocie? Nijak" można czytać na co najmniej 2 sposoby : "jak się zmiejszyło bezrobocie" i "jak się zwiększyło bezrobocie" A może bez jego działań nie napisałbyś "nijak" tylko krzyczałbyś, że nic nie zrobił i bezrobocie wzrosło o 3%? I jeszcze jedno co do stwierdzenia: > Nie chcesz być wyzyskiwany? Nie pracuj, Twoja sprawa." Przecież można go wzmocnić: "Nie chcesz być wyzyskiwany? Umrzyj, Twoja sprawa." Z drugiej strony można też to samo dokładnie powiedzieć do niezadowolonego z przepisów właściciela - "nie pasuje ci, oddaj własność, twoja sprawa". Tylko wtedy jest krzyk i grozi rewolucja... P.S. Pisałem "idealizm", bo nie chcę podejrzewać, że Ty najzwyczajniej traktujesz pracownika nie jak człowieka, nie jako podmiot, tylko jako przedmiot "włączyć/wyłączyć/przestawić/wyrzucić". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: shago Re: socjalizm! socjalizm! IP: 212.182.117.* 12.05.05, 11:11 gdyby pingwiny mogły pracowac w fabrykach za 5 sledzi dziennie, które same sobie złowią w czasie wolnym w trakcie 24 godzinnego dnia pracy, to wszystkie fabryki stałyby na antarktydzie. ale jak te pingwiny byłyby konkurencyjne! hoho, bardziej niz Indie, Chiny i Kambodża razem wzięte. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: komentaor Re: Czas pracy w UE: maksymalnie 48h tygodniowo? IP: *.elsat.net.pl 11.05.05, 22:57 Muszę chyba podszkolić się z matematyki, jeśli średnia roczna pensja lekarza to 40-50 tys. i trzeba 15 tys. etatów to ciągle wychodzi mi 600-750 mln rocznie, czyli te setki miliardów to na ile set lat ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmiss Re: Czas pracy w UE: maksymalnie 48h tygodniowo? IP: *.compower.pl 11.05.05, 23:18 czytam te wypowiedzi i nie mogę się nadziwić. Obecnie w Polsce obowiązują przepisy, z których wynika, że NIE WOLNO pracować więcej niż przeciętnie 48 godz. tygodniowo (łącznie z nadgodzinami), więc ta dyrektywa nic nie zmieni. Jeżeli ktoś pracuje więcej to jego pracodawca najzwyklej w świecie narusza prawo. A co do dyżuru medycznego - polska ustawa o ZOZ nie wlicza go do czasu pracy, ale orzecznictwo unijne nakazuje wliczać te dyżury do czasu pracy (orzeczenie z września 2003). To oznacza, że nowa dyrektywa własciwie NIC NIE ZMIENIA. A dziennikarz najlepiej niech odrobi lekcje zanim napisze taki bzdurny artykuł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sprawiedliwy Re: Czas pracy w UE: maksymalnie 48h tygodniowo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.05, 23:20 Te setki miliardów złotych dla ewentualnych dodatkowych 15 tyś lekarzy to chyba jeszcze nie były wypłacone w całej historii polskiej medycyny, licząc wszystkich lekarzy na ziemiach ojczystych od czasów pogańskich szamanów. Licząc 15000 (lekarzy)x 100zł(za jeden dyżur całodobowy, jak sie obecnie płaci lekarzom)x 365(dni w roku) = 547 500 000 Nie pamiętam ile kolej dostała dotacji po tygodniowym strajku bez wiekszych oporów, ale sumy porównywalne. A odprawy dla kolejnych prezesów? Prezes orlenu dostał 6 000 000zł... Druga rzecz, to obraźliwe stwierdzenie o WYJĄTKOWYM traktowaniu lekarzy w Polsce i chęci wprowadzenia dla nich limitu 65h/tydzień. Brzmi jak hitlerowskie "ostateczne rozwiązanie" : okrutna prawda ukryta pod płaszczykiem niby-eleganckich słów. A ja sie pytam : w konstytucji jest zapisana równość wszystkich obywaleti wobec prawa, dlaczego lekarze mają być wyjęci spod prawa i zmuszani do pracy 65h/tydzień podczas gdy pozostali członkowie społeczeństwa jedynie 48? Trzeba by zmienić wobec tego konstytucję i dopisać, iż lekarze nie są uważani jako prawowici obywatele ale jako obywatele drugiej kategorii i od nich należy żądać więcej (za głodowe pensje). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nikt Re: Czas pracy w UE: maksymalnie 48h tygodniowo? IP: *.slowiki.one.pl / *.one.pl 11.05.05, 23:37 11.05.2005 "W głosowaniu nad poprawkami do dyrektywy o czasie pracy Parlament Europejski opowiedział się za zniesieniem możliwości przedłużania czasu pracy poza tygodniowy limit 48 godzin na podstawie indywidualnych umów z pracownikami. Parlamentarzyści uznali również, że dyżury (np. lekarzy) powinny być wliczane do normalnego, w pełni opłacanego czasu pracy. Za takim rozwiązaniem przedstawionym przez Komitet ds. Zatrudnienia PE na podstawie poprawek przygotowanych przez Komisję Europejską głosowało 345 eurodeputowanych, przeciw było 265, 34 wstrzymało się od głosu. Zapisana w dyrektywie możliwość zawierania umów z pracownikami o przedłużeniu czasu pracy ponad limit 48 godzin na tydzień ma przestać obowiązywać po 3 latach od wejścia dyrektywy w życie. Parlamentarzyści wybrali rozwiązanie bardziej radykalne niż proponowała Komisja Europejska, która chciała jedynie zaostrzenia warunków zawierania takich umów, by wykluczyć stosowanie nacisku ze strony pracodawców. Za narzuceniem maksymalnego limitu tygodniowego czasu pracy bez wyjątków opowiedzieli się przede wszystkim eurodeputowani z partii lewicowych, przeciwni takim rozwiązaniom byli liberałowie i chadecy, a także część lewicowych parlamentarzystów z nowych krajów Unii. W dzisiejszym głosowaniu przepadła też poprawka Komisji Europejskiej proponująca rozróżnienie między "nieaktywnym" a "aktywnym" czasem pracy podczas dyżurów. Komisja chciała, by do czasu pracy wliczany był jedynie czas spędzony na rzeczywistym wykonywaniu obowiązków służbowych. Parlament uznał jednak, że cały czas spędzony na gotowości do pracy powinien być zaliczony do czasu pracy. Przyjęte rozwiązanie umożliwia jednak państwom członkowskim samodzielne uregulowanie kwestii "nieaktywnego" czasu pracy podczas dyżurów tak, by dostosować się do maksymalnego tygodniowego czasu pracy. Jest to niezwykle ważne np. w organizacji dyżurów lekarskich i pielęgniarskich w ochronie zdrowia. Pozostałe poprawki do dyrektywy zawierają postulat, by organizacja czasu pracy umożliwiała pracownikom dokształcanie się oraz godzenie obowiązków służbowych z życiem rodzinnym. Przyjęto także poprawkę, która ma zagwarantować, że dyrektywa jest przestrzegana także w przypadku osób zatrudnionych w kilku miejscach. W ich przypadku czas pracy ma być liczony jako suma godzin przepracowanych w ramach wszystkich umów. Teoretycznie więc, dyrektywa ogranicza możliwość zatrudniania się na więcej niż jeden pełny etat. Dyrektywa o czasie pracy (2003/88/WE) ma na celu ochronę praw większości pracowników z wyłączeniem osób pracujących na stanowiskach menadżerskich. Dyrektywa stanowi, że każdy pracownik ma prawo do 11-godzinnego odpoczynku na dobę, regularnych przerw w pracy oraz minimum 4-tygodniowego urlopu w roku. Maksymalny tygodniowy czas pracy nie może przekroczyć 48 godzin, a praca w nocy - 8 godzin. W 1993 r. Wielka Brytania wynegocjowała system "opt-out", który umożliwiał przekraczanie tygodniowego limitu czasu pracy pod pewnymi warunkami - zawarcia indywidualnej, dobrowolnej umowy z pracownikami i dokładnego rejestrowania przepracowanych przez nich godzin. Z możliwości tej skorzystała nie tylko Wielka Brytania, ale także inne państwa, choć w mniejszym zakresie. Stosowanie dyrektywy zrodziło także problem interpretacji dyżurów, w tym lekarskich. W kwestii tej wypowiedział się Europejski Trybunał Sprawiedliwości (orzeczenia w sprawach SIMAP w 2000 r. i Jaeger w 2003 r.). Sędziowie uznali wówczas, że czas spędzony w miejscu pracy, w gotowości do podjęcia obowiązków, ma być zaliczony do czasu pracy, nawet jeśli pracownik w tym czasie odpoczywał. Zgodnie z tą wykładnią wliczane do czasu pracy powinny być także wszystki dyżury lekarskie. W tej sytuacji np. Francja, Niemcy i Hiszpania zdecydowały się na zastosowanie systemu "opt-out" w sektorze zdrowotnym. Jeśli dyrektywa zostanie znowelizowana zgodnie z dzisiejszą decyzją Parlamentu Europejskiego, wkrótce będzie to niemożliwe." Trochę inaczej podane, bez odniesień do lekarzy, którzy śpią na dyżurach i jeszcze trzeba im za to płacić. Prawda, że brzmi lepiej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sprawiedliwy Re: Czas pracy w UE: maksymalnie 48h tygodniowo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.05, 23:50 "lekarze, którzy śpią na dyżurach i jeszcze trzeba im za to płacić" Pomyśl trochę nim coś napiszesz! Gdy dostaniesz zawału o drugiej w nocy, przyjedzie po ciebie pogotowie i odwiezie do szpitala, gdzie po chwili "zatrzymasz się" i będze cię trzeba reanimować, to myślisz, że lekarz tobie nie udzieli pomocy bo ma dyżur i śpi(i jeszcze mu za to płacą! 5zł/godzinę!). I myślisz, że będziesz jedynym pacjentem przywiezionym tej nocy do szpitala, a nie np. czwartym z kolei po godzinie 23.00? Rozumiem, że chciałbyś być reanimowany, albo w innych okolicznościach operowany przez lekarza, który przez ostatnie 24 godziny nie zmrużył oka ? Bo zapewne ty jesteś polski frankenstain ,który pracuje non - stop, też ma 24-godzinne dyżury po których nie wraca do domu ale zostaje jeszcze z 6 godzin w pracy, wypoczęty, uśmiechnięty i zadowolony, że za swój trud otrzyma 1200 zł wypłaty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nikt Re: Czas pracy w UE: maksymalnie 48h tygodniowo? IP: *.slowiki.one.pl / *.one.pl 11.05.05, 23:57 Wyluzuj bracie! Przeczytaj co napisałem, a zauważysz, że ten sam artykuł z GW bez komentarza dziannikarza w stylu "lekarze, którzy śpią na dyżurach i jeszcze trzeba im za to płacić" brzmi całkiem inaczej. A propos Idę na weekendowy dyżur i w poniedziałek 8 godzin to razem 56... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maruti Gad Gadomski manipuluje... IP: *.lns1-c7.dsl.pol.co.uk 12.05.05, 00:05 zamiast informowac... ble... z kazdym rokiem ta gazeta zamienia sie w coraz to wiekszy chlam. Twoja informacja byla informatywna. Bez zabarwien. Kazdy moze sam wyciagac wnioski. A artykul z Gazety jaki jest kazdy widzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcus Re: Czas pracy w UE: maksymalnie 48h tygodniowo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.05, 23:45 Ja pracuję na dwa etaty 70-80 godzin tygodniowo i jestem zadowolony.Jakim prawem jakiś urzędas chce mi tego zabronić?To jakaś paranoja... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maruti Re: Czas pracy w UE: maksymalnie 48h tygodniowo? IP: *.lns1-c7.dsl.pol.co.uk 12.05.05, 00:00 Zauwazyliscie jak tendencyjny jest artykul? Szokujace. Rozumiem ze czesc ludzi jest za a czesc przeciw, ale gazeta ma podawac informacje a nie sugerowac co nalezy myslec... Gazeta wybiorcza... do kwadratu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nilf w USA lekarze na stazu maja ograniczenie do 80 h IP: *.hsd1.ma.comcast.net 12.05.05, 01:56 tygodniowo, ktore to ograniczenie i tak jest nagminnie lamane. Jakby ktos w US probowal przeforsowac takie idiotyczne przepisy, to by go wszyscy wysmiali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: USA i czas pracy IP: *.ventca.adelphia.net 12.05.05, 05:00 tu jest wolna amerykanka, miliony ludzi pracuje na pol etatu na 70% , np w bankach, ktos pisal ze syn pracuje a banku w Londynie 16 godz 6 dni , mozliwe ale tak chcial, nikt go nie zumszal, w USAtez nikt nikogo nie zmusza, jednak ludzie pracuja po 60 i 80 godz poniewaz jeden etat nie wystarczy na zycie jezeli masz $6 na godz. nauczyciele pracuja w szkole 25-30 godz, musza jescze pracowac po godzinach okolo 10 godz, urzedy 40 godzin , profesjonalisci pracuja 4-45 godz, kierownicy wiecej jezeli robia kariere Odpowiedz Link Zgłoś