mirmat1
29.05.05, 22:53
Wydaje sie rzecza udokumentowana, ze jak Francuzom zdarzy sie zrobic cos
wlasciwego to staje sie to przez pomylke. Ale wynik referendum
konstytucyjnego we Francji kazdy Polski patriota przywita z ogromna radoscia.
Bo nie wazne czy kot jest czarny czy bialy wazne jest to, zeby lowil myszy. A
w wypadku Francji, wazne ze koalicja lewacko-prawicowa obalila stalinowskiego
konstytucyjnego bekarta. To, ze lewacy glosowali "Nou" bo ta konstytucja nie
byla wystarczajaco zamordystyczna moze tylko nas ubawic. Czerwoni widac nie
nauczyli sie podstawowej lekcji despotyzmu od Stalina czy Hitlera, ze nie od
razu despotyzm zbudowano i ze zaciskac petle totalitaryzmu nalezy stopniowo
tak by ofiara sama tego nie zauwazyla.
Nasza wesolosc moze tez wzmocnic przekonanie, ze do swej kleski przyczynil
sie sam Czyrak nie stosujac sie do zasady, ktora tak nam goraco polecal:
STRACIL OKAZJE BY SIEDZIEC CICHO. Jak zostawial Francuzow sobie samym, szanse
na lewacka konstytucje nad Sekwana rosly, jak zaczal ja promowac to zabojady
odwracaly sie ze wstretem. Hmmm! A lewactwo kompletnie zapomnialo, ze w
ramach konstucyjnego prawa "walki z ksenofobia" mogliby rozszerzyc na Polske
kneblowanie ust tak jak to robia w stosunku do politycznie niepoprawnych
w "starej Europie".
Tak czy inaczej, to, ze Francuzi strzelili sobie samobojcza bramke nie
zmienia faktu, ze ta bramka bedzie zaliczona NA KORZYSC POLSKI. Jest to
oczywiste zwyciestwo "osi dobra" - Waszyngton-Warszawa-Kijow nad osia zla -
Paryz-Berlin-Moskwa. W nastepnych latach Islamska Republika Francji i
Muzulmanska rzesza Niemiec beda zbyt zajete problemami wewnetrznymi by knuc z
Putinem jakies spiski przeciw Polsce czy Ukrainie. A jezeli w 2008 w
Waszyngtonie wygraja Republikanie to pozycja nowego rzadu Polskiego -PiS-PO-
LPR bedzie najsilniejsza od czasow wladcow Jagielonskich. Kwasniewski,
Geremek i inne PRL-owskie pomioty moga zapomniec teraz o szantazowaniu
Polakow widmem straty naszych pieniedzy ze skladki za "nieposluszentwo" wobec
Brukseli. Zostaje tez na miejscu Traktat Nicejski gwarantujacy nam rowny glos
w Unii jak Niemiec czy Francji. I nie bedzie juz Kwasa czy Belki by
nasze prawa przehandlowac na cieple posadki w Brukseli.
Osobiscie najbardziej ciesze sie, ze unijne gestapo nie bedzie scigac pod
pretekstem "walki z ksenofobia" w Polsce politycznie nieprawomyslnych a w
naszych wiezieniach siedziec beda bandyci i zlodzieje a nie jak w Szwecji
kaznodzieje krytykujacy homoseksualistow.