Dodaj do ulubionych

A Lepper czeka na żniwa...

IP: *.atman.pl / *.atman.pl 21.06.05, 21:44
Wybory za 3 miesiące. Podczas gdy inni harcownicy ostrzeliwują się już z
okopów, kandydat na prezydenta, Andrzej Lepper, nie marnuje na próżno
amunicji. On czeka na żniwa. A te zapowiadają się tak gorące jak nigdy dotąd.
W tej gorączce poczuje się on jak ryba w wodzie. Unia mu pomoże.
Ale od początku. Ubiegłoroczna klęska urodzaju, unijna WPR /CAP/ i propaganda
ministra Olejniczaka sprawiły, że na miesiąc przed żniwami polski elewatory
pękają w szwach. Ceny zboża spadają do absurdalnego poziomu, czego o tej porze
roku /przednówek/ nie pamiętają "najstarsi górale". Okres unijnej interwencji
skończył się z początkiem czerwca, a zacznie się dopiero w listopadzie.
Jesienią ubr. roku Olejniczak mamił rolników pewną ceną 500 zł za tonę
pszenicy. Dziś bez łaski można ją kupić za 350 /w ubr. o tej porze - 700!/. Na
nieszczęście nadchodzi drugi kolejny rok urodzaju, a z takim zjawiskiem WPR
już zupełnie sobie nie radzi. W elewatorach ARR nie ma już miejsca na zakupy
interwencyjne /na Węgrzech i w Czechach, gdzie brakuje magazynów, sytuacja
jest jeszcze gorsza/. Firmy skupowe planują skup na poziomie 30% ubiegłego
roku. Co zrobić z tą górą nikomu niepotrzebnego zboża?
W Ministerstwie Rolnictwa panika. Olejniczek ewakuował się w porę, widząc co
się święci; SLD rzucił na pożarcie sprawdzonego towarzysza Pilarczyka /w
niedzielnym programie TV "Tydzień" bezradnie rozkładał ręce/. Fiasko WPR jest
widoczne gołym okiem - to wyeliminowanie wolnego rynku w rolnictwie jest
przyczyną zbliżającej się katastrofy.
Dlatego Lepper spokojnie czeka na ten wiatr, który napędzi jego flagowe
okręty. I doczeka się...
Obserwuj wątek
    • Gość: PABLO Re: A Lepper czeka na żniwa... IP: *.kamir.com.pl 22.06.05, 18:48
      Boże a mieliśmy głosować na UE aby Lepper nie doszedł "do wadzy"! gdzieś jeszze
      z pewnością są te posty mądrych inaczej, którzy straszyli wizją Leppera u wadzy
      i drugiej Białorusi. No ale może Unia pomoże? W końcu zresztą i tak
      najważniejsze są teraz problemy homosiów! Reszta to tylko mamona!
      • Gość: Bustaw Re: A tak to widzi Pawlak IP: *.atman.pl / *.atman.pl 24.06.05, 06:43
        Grozi nam katastrofa na rynku zboża - ostrzega PSL

        (2005-06-23 16:24:32) - Gospodarka


        Polskie Stronnictwo Ludowe ostrzega, że grozi nam katastrofa na rynku zboża.
        Według ludowców, magazyny przed żniwami są pełne i rolnicy mogą nie mieć gdzie
        sprzedać ziarna.


        Prezes PSL Waldemar Pawlak żąda od władz i państwowych firm zbożowych, aby jak
        najszybciej pozbyły się ubiegłorocznych zapasów, by zrobić miejsce dla zbóż ze
        skupu interwencyjnego.
        Prezes Kółek Rolniczych Władysław Serafin ostrzega, że jeśli rząd nie podejmie
        natychmiastowych działań, a sytuacja będzie się pogarszać, to rolnicy rozpoczną
        protesty.


        Resort rolnictwa już wprowadza ułatwienia w interwencyjnym skupie zboża oraz
        organizuje przetargi na eksport. Chodzi o to, aby zlikwidować nadmiar zboża i
        opróżnić magazyny przed nadchodzącymi żniwami.
    • Gość: eurosceptyk kto sieje ten zbiera IP: 216.13.1.* 25.06.05, 15:43
      Nie mam nic przeciw temu by lewice zajal Lepper i jego gromada. Zasluzyli sobie
      ciezka praca a w ogole co nie to obchodzi. Prawicy bedzie latwiej wygrac z
      Samoobrona niz ze skorumpowana i wspomagana przez czerwona unie
      postkomunistyczna lewica.
    • Gość: Bustaw Re: A Lepper czeka na żniwa... IP: *.atman.pl / *.atman.pl 26.07.05, 05:45
      I doczekał się...
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,2838777.html
    • frettka4 on tylko gra Polską i nic dla niej nie zrobi 04.09.05, 05:42
      tylko mąci i mąci
    • 1tomasz1 Re: A Lepper czeka na żniwa... 05.09.05, 08:19
      Bustaw, czy Lepper już się doczekał?
      Jak tam giełda?
      • snajper55 Re: A Lepper czeka na żniwa... 05.09.05, 16:29
        1tomasz1 napisał:

        > Bustaw, czy Lepper już się doczekał?
        > Jak tam giełda?

        A pamiętasz jak nas Bustaw straszył drastycznymi podwyżkami zboża, mąki i
        chleba ? No i co, gdzie te podwyżki ? ;)))

        S.
        • 1tomasz1 Re: A Lepper czeka na żniwa... 05.09.05, 20:23
          snajper55 napisał:

          > 1tomasz1 napisał:
          >
          > > Bustaw, czy Lepper już się doczekał?
          > > Jak tam giełda?
          >
          > A pamiętasz jak nas Bustaw straszył drastycznymi podwyżkami zboża, mąki i
          > chleba ? No i co, gdzie te podwyżki ? ;)))
          >
          > S.
          Pamiętam także jak nas straszył krachem na GPW. :)
          • snajper55 Re: A Lepper czeka na żniwa... 06.09.05, 02:39
            1tomasz1 napisał:

            > Pamiętam także jak nas straszył krachem na GPW. :)

            I cóż zostało z tych horrorów uniofobów ? Straszą nas teraz klęską urodzaju i
            tanią żywnością. ;))

            S.
            • 1tomasz1 Re: A Lepper czeka na żniwa... 06.09.05, 08:29
              snajper55 napisał:

              > 1tomasz1 napisał:
              >
              > > Pamiętam także jak nas straszył krachem na GPW. :)
              >
              > I cóż zostało z tych horrorów uniofobów ? Straszą nas teraz klęską urodzaju i
              > tanią żywnością. ;))
              >
              > S.
              Nawet Mirmat zamilkł jak zobaczył na własne oczy tę swoją solidarną i skorą do
              pomocy Amerykę.
              • snajper55 Re: A Lepper czeka na żniwa... 06.09.05, 08:45
                1tomasz1 napisał:

                > Nawet Mirmat zamilkł jak zobaczył na własne oczy tę swoją solidarną i skorą do
                > pomocy Amerykę.

                Na to, że Mirmat cokolwiek zobaczył to ja bym nie liczył. Nie może zobaczyć
                ten, co nie patrzy. A on nie patrzy, bo on wszystko wie bez patzenia, to po co
                ma sobie oczy męczyć. Tudzież umysł. ;))

                S.
                • 1tomasz1 Re: A Lepper czeka na żniwa... 06.09.05, 14:28
                  snajper55 napisał:

                  > 1tomasz1 napisał:
                  >
                  > > Nawet Mirmat zamilkł jak zobaczył na własne oczy tę swoją solidarną i sko
                  > rą do
                  > > pomocy Amerykę.
                  >
                  > Na to, że Mirmat cokolwiek zobaczył to ja bym nie liczył. Nie może zobaczyć
                  > ten, co nie patrzy. A on nie patrzy, bo on wszystko wie bez patzenia, to po co
                  > ma sobie oczy męczyć. Tudzież umysł. ;))
                  >
                  > S.
                  Myślę, że Mirmat teraz przeżywa. Oczywiście zwali wszystko Panią Gubernator, bo
                  jest demokratką. :)
                  Czytałeś, że on nie zdaje sobie sprawy z tego, że PiS to socjaliści????
                  A Gustaw to chwalił się, że jest analitykiem... :))))
                  • snajper55 Re: A Lepper czeka na żniwa... 06.09.05, 14:44
                    1tomasz1 napisał:

                    > Myślę, że Mirmat teraz przeżywa. Oczywiście zwali wszystko Panią Gubernator,
                    > bo jest demokratką. :)

                    To pewnie spisek światowego lewactwa.

                    > Czytałeś, że on nie zdaje sobie sprawy z tego, że PiS to socjaliści????

                    Ja go zazwyczaj nie czytam. Jakoś nie interesują mnie miazmaty jego chorego
                    umysłu. Przecież on żyje w jakimś swoim świecie jakby bez kontaktu z
                    rzeczywistościa.

                    > A Gustaw to chwalił się, że jest analitykiem... :))))

                    Analityk. Specjalista od mąki szymanowskiej. ;))))

                    S.
                    • Gość: Bustaw Re: A Lepper czeka na żniwa... IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 06.09.05, 15:17
                      Przestańcie się wzajemnie napędzać! Czytajac Was mozna odnieść wrażenie, że ja
                      wieszczyłem krach, a zapanowało eldorado. Ani jedno, ani drugie nie jest
                      prawdą. Ale po kolei.
                      Całe szczęście, że słabnący politycznie Lepper, przeżywające duże kłopoty w
                      swoim obozie nie przechwycił tej głębokiej frustracji, jaka panuje na naszej
                      wsi. Kiedy rozmawialiście ostatnio z rolnikami? Ja przed miesiącem w
                      Wielkopolsce. Żółć zalewa tych ludzi, gdy słyszą, że są beneficjentami
                      przynależności Polski do UE. Plantatorzy zbóż zaciskają zęby: albo przetrzymują
                      pszenicę, której nie chcą sprzedać po żałośnie niskich cenach, albo wypychają
                      ją na rynek paszowy, by jakoś przetrwać. Nie wyszli na drogi / poza incydentami
                      na Warmii i Mazurach/, bo nie ufają też politycznym organizatorom protestów.
                      Ale góra zboża nie stopniała i nadal wisi niczym miecz Demoklesa nad krajem.
                      Naprawdę wróżyłem krach na GPW? Może ktoś zacytuje stosowne fragmenty zamiast
                      uprawiania demagogii? Pisałem o giełdzie w kontekście słabnięcia gospodarki po
                      wyczerpaniu się efektu homeostatu. I tak się stało. Wzrost gospodarczy, którym
                      upajaliście się w ubr. jest już zbliżony do dynamiki unijnej /jak to ktoś
                      określił - mamy już pełną konwergencję/. Sytuacja na GPW nie obrazuje stanu
                      gospodarki - przekonanie o nadwartościowości akcji jest już powszechne. Jeszcze
                      chwilę, a głębokie tąpnięcie nastąpi. Natomiast nie będzie krachu - nigdy
                      czegoś takiego nie prognozowałem. Na wszelki wypadek trzymam się już daleko od
                      papierów, bo czas na inwestowanie minął.
                      Pozdrawiam polemistów, życząc im zdolności do uważniejszej lektury.
                      • snajper55 Re: A Lepper czeka na żniwa... 06.09.05, 16:21
                        Gość portalu: Bustaw napisał(a):

                        > Przestańcie się wzajemnie napędzać! Czytajac Was mozna odnieść wrażenie, że ja
                        > wieszczyłem krach, a zapanowało eldorado. Ani jedno, ani drugie nie jest
                        > prawdą.

                        Ponad temu zapowiadałeś "kryteria uliczne". To nie jest zapowiadanie kracu ?
                        "Rozpacz sadowników,doświadczających wlaśnie unijnego eldorado, to dopiero
                        preludium kryteriów ulicznych, które wkrótce zobaczymy w wykonaniu
                        plantatorów zbóż. "
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=14510289&a=14510289

                        Pisałes: "Sytuacja na krjowym rynku zbożowym jest krytyczna. Zapasy pszenicy
                        konsumpcyjnej są na poziomie najniższym od czasu gdy istnieją w miarę
                        wiarygodne statystyki.z tygodnia na tydzień przetwórcy wyłączają kolejne
                        młyny z powodu braku surowca. Ceny mąki i innych pochodnych zbożowych rosną
                        na razie umiarkowanie ale w najbliższym miesiącu specjaliści od Balcerowicza
                        będą łapać się za głowy."
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=12670799&a=12670799

                        Nawet chciałes kupować pszenicę po 700 zł: "kupię KAŻDĄ ilość pszenicy po 700
                        zł. Proszę o poważne oferty! Dobry biznes murowany."
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=12670799&a=12722186


                        > Naprawdę wróżyłem krach na GPW? Może ktoś zacytuje stosowne fragmenty zamiast
                        > uprawiania demagogii?

                        O giełdzie nie chce mi się już szukać.

                        > Pisałem o giełdzie w kontekście słabnięcia gospodarki po wyczerpaniu się efek
                        > tu homeostatu. I tak się stało. Wzrost gospodarczy, którym upajaliście się w
                        > ubr. jest już zbliżony do dynamiki unijnej /jak to ktoś określił - mamy już
                        > pełną konwergencję/.

                        Nieprawda. Wzrost PKB w I kwartale - 2,1% r/r, w II kwrtale - 2,8% r/r.

                        S.
                        • Gość: Bustaw Re: A Lepper czeka na żniwa... IP: *.atman.pl / *.atman.pl 06.09.05, 17:34
                          Zdaje mi się, że cytujesz wg reguł radia Erewań. Skoro polemizujesz z tekstami
                          dotyczącymi bieżącego roku to nie cytuj wypowiedzi z przednówka 2004
                          formułowanymi w kontekście dramatycznego nieurodzaju w 2003r. To kompletny
                          absurd, chociaż w obu przypadkach skutkowało to pogorszeniem sytuacji w
                          rolnictwie /u plantatorów/. Muszę przyznać, że jestem pełen podziwu dla
                          spokojnej postawy rolników; spodziewałem się bardzo spektakularnych wystąpień.
                          Jeśli ich nie ma to nie oznacza zadowolenia czy akceptacji przez nich ciężkiego
                          położenia. Przed dwoma laty i wcześniej dostawali po 550 - 600 zł /z dopłatami
                          ARR/ za tonę pszenicy konsumpcyjnej. Dziś błagają o 360-380 PLN /oprócz
                          socjalnych dopłat hektarowych/. A podrożało wszystko, czego potrzebują do
                          produkcji i prowadzenia gospodarstwa. Więc nie myśl, snajper, że skoro nie
                          widzisz W TV chłopa walącego kłonicą w napotkane na szosie auto, to CAP
                          przyniósł rolnikom jakieś korzyści czy choćby ulgę. Nic bardziej mylnego.
                          Zamiast epatować się statystykami - pogadaj czasem z ludźmi. Jeśli potrafisz.
                          • snajper55 Re: A Lepper czeka na żniwa... 06.09.05, 20:37
                            Gość portalu: Bustaw napisał(a):

                            > Zdaje mi się, że cytujesz wg reguł radia Erewań. Skoro polemizujesz z tekstami
                            > dotyczącymi bieżącego roku to nie cytuj wypowiedzi z przednówka 2004
                            > formułowanymi w kontekście dramatycznego nieurodzaju w 2003r.

                            Klęske i wzrost cen prorokowałeś z powodu naszego wejścia do UE. Gdy rok temu
                            pytałem się uniofobów, kiedy sprawdzą się ich czarne przepowiednie,
                            odpowiadali - poczekaj pół roku, rok, a zobaczysz. Gdy po roku przypominam
                            tamte prognozy, słyszę, że zmieniły się warunki. Jaja sobie robisz ?

                            > Zamiast epatować się statystykami - pogadaj czasem z ludźmi. Jeśli potrafisz.

                            Nie muszę rozmawiać, aby wiedzieć, że naszemu chłopu nic się nie opłaca. Tak
                            prawdę mówiąc to on cały czas dopłaca do gospodarki i nie wiadomo z czego żyje.
                            Tylko ja się czasem tak zastanawiam - z czego oni tak dopłacają i dopłacają.

                            S.
                            • Gość: Bustaw Re: A Lepper czeka na żniwa... IP: *.atman.pl / *.atman.pl 07.09.05, 04:48
                              Nie pisałem o żadnej klęsce lecz szydziłem z nieudolnych działań unijnej i
                              rodzimej biurokracji, próbującej regulować rynek rolny kosztem podatników i
                              konsumentów. O żadnej klęsce nie było mowy - nie wciskaj mi cudzych wypowiedzi.
                              Co do wzrostu cen: wystąpił on po wuniowstąpieniu w skali znacznie
                              przekraczającej prognozy Twoich światłych autorytetów, co w końcu sami musieli
                              przyznać. Nigdy nie wieszczyłem żadnej katastrofy gospodarczej ale bardzo
                              sceptycznie odnosiłe się do prounijnego hurraoptymizmu. I tak też się dzieje:
                              nie ma klęski, ale daleko też od spelnienia minimum oczekiwań związanych z tym
                              epokowym /rzekomo/ przełomem. Potwierdziła się stara liberalna zasada: dominacja
                              biurokracji znacznie bardziej szkodzi gospodarce niż jej pomaga. Dziś już nieco
                              ponad dwuprocentowy wzrost uznawany jest za sukces, przed rokiem ściganno się w
                              prognozach na poziomie pięciu.
                              Co do sytuacji na GPW: radzę trzymać się z dala od papierów, bo bańka jest znów
                              mocna nadmuchana, a to żaden miernik gospodarczej prosperity.
                  • snajper55 Edward ! Edward !! Edward !!! 11.09.05, 18:29
                    1tomasz1 napisał:

                    > Czytałeś, że on nie zdaje sobie sprawy z tego, że PiS to socjaliści????

                    A propos socjalizmu PiSu:

                    "Prawo i Sprawiedliwość uważa, że polska polityka energetyczna powinna być
                    oparta na węglu, jako gwarancie bezpieczeństwa energetycznego. Partia
                    sprzeciwia się prywatyzacji górnictwa. "
                    serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2910548.html

                    Na Żeraniu w samochodach będziemy montować silniki parowe. Gotować też nie
                    będziemy na gazie, tylko na kuchniach węglowych. ;)))

                    S.
                    • 1tomasz1 Re: Edward ! Edward !! Edward !!! 11.09.05, 20:32
                      snajper55 napisał:

                      > 1tomasz1 napisał:
                      >
                      > > Czytałeś, że on nie zdaje sobie sprawy z tego, że PiS to socjaliści????
                      >
                      > A propos socjalizmu PiSu:
                      >
                      > "Prawo i Sprawiedliwość uważa, że polska polityka energetyczna powinna być
                      > oparta na węglu, jako gwarancie bezpieczeństwa energetycznego. Partia
                      > sprzeciwia się prywatyzacji górnictwa. "
                      > serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2910548.html
                      >
                      > Na Żeraniu w samochodach będziemy montować silniki parowe. Gotować też nie
                      > będziemy na gazie, tylko na kuchniach węglowych. ;)))
                      >
                      > S.
                      >
                      >
                      Nigdy nie myślałem, że zgodzę się kiedyś z jakimś socjalistą, a tu proszę.
                      Jestem jak najbardziej za tym by oprzeć naszą energetykę o węgiel (i energię
                      odnawialną). Najnowasze analizy niemieckie (do których miałem swego czasu
                      dostęp) jasno pokazują, ze węgiel będzie paliwem XXI wieku. Technologia już na
                      to pozwala by w ekologiczny spoób wykorzystywać go do ogrzwania mieszkań czy
                      produkcji enrgii elektrycznej. Oczywiście nie będziemy montować silników
                      parowych w samochodach, ale stało się już chyba jasne, że mamy do czynienia ze
                      zmierzchem ropy jako podstawowego paliwa czy źródła enrgii.
                      Oczywiście sprzeciwiam się sprzeciwowi dotyczącemu prywatyzacji kopalń. :)
                      • snajper55 Re: Edward ! Edward !! Edward !!! 11.09.05, 21:35
                        1tomasz1 napisał:

                        > Nigdy nie myślałem, że zgodzę się kiedyś z jakimś socjalistą, a tu proszę.
                        > Jestem jak najbardziej za tym by oprzeć naszą energetykę o węgiel (i energię
                        > odnawialną). Najnowasze analizy niemieckie (do których miałem swego czasu
                        > dostęp) jasno pokazują, ze węgiel będzie paliwem XXI wieku.

                        Sa to chyba analizy zamawiane przez przemysł węglowy. Nie wierzę w przyszłość
                        węgla.

                        > Technologia już na
                        > to pozwala by w ekologiczny spoób wykorzystywać go do ogrzwania mieszkań czy
                        > produkcji enrgii elektrycznej. Oczywiście nie będziemy montować silników
                        > parowych w samochodach, ale stało się już chyba jasne, że mamy do czynienia ze
                        > zmierzchem ropy jako podstawowego paliwa czy źródła enrgii.
                        > Oczywiście sprzeciwiam się sprzeciwowi dotyczącemu prywatyzacji kopalń. :)

                        A co powiesz na to:
                        "kopalnie mogłyby w uzasadnionych przypadkach otrzymywać pewne wsparcie na
                        modernizację."
                        To a propos przyszłości i opłacalności wydobycia węgla.

                        A już najlepsze było to:
                        "Kandydat na prezydenta zjadł tradycyjny śląski niedzielny obiad - rosół z
                        makaronem, roladę z kluskami i modrą (czerwoną) kapustą. Szczególnie - jak
                        mówił - smakowała mu rolada i kluski. Kaczyński powiedział, że nie sądzi, aby
                        wizyta w domu typowej śląskiej rodziny mogła być odebrana negatywnie, jako
                        propaganda wyborcza. Dodał, że ceni sobie rozmowy ze wszystkimi ludźmi; "to
                        właśnie im powinna służyć polityka" - podkreślał."

                        Towarzysz Kaczyński jak co niedziela odwiedził zwykłą rodzinę, aby nie stracić
                        więzi z ludem pracującym miast i wsi.

                        S.
                        • 1tomasz1 Re: Edward ! Edward !! Edward !!! 12.09.05, 09:07
                          snajper55 napisał:

                          > 1tomasz1 napisał:
                          >
                          > > Nigdy nie myślałem, że zgodzę się kiedyś z jakimś socjalistą, a tu proszę
                          > .
                          > > Jestem jak najbardziej za tym by oprzeć naszą energetykę o węgiel (i ener
                          > gię
                          > > odnawialną). Najnowasze analizy niemieckie (do których miałem swego czasu
                          > > dostęp) jasno pokazują, ze węgiel będzie paliwem XXI wieku.
                          >
                          > Sa to chyba analizy zamawiane przez przemysł węglowy. Nie wierzę w przyszłość
                          > węgla.

                          Trudno żeby przemysł spożywczy zamawiał takie analizy.
                          Są to oficjalne analizy rządowe.

                          >
                          > > Technologia już na
                          > > to pozwala by w ekologiczny spoób wykorzystywać go do ogrzwania mieszkań
                          > czy
                          > > produkcji enrgii elektrycznej. Oczywiście nie będziemy montować silników
                          > > parowych w samochodach, ale stało się już chyba jasne, że mamy do czynien
                          > ia ze
                          > > zmierzchem ropy jako podstawowego paliwa czy źródła enrgii.
                          > > Oczywiście sprzeciwiam się sprzeciwowi dotyczącemu prywatyzacji kopalń. :
                          > )
                          >
                          > A co powiesz na to:
                          > "kopalnie mogłyby w uzasadnionych przypadkach otrzymywać pewne wsparcie na
                          > modernizację."
                          > To a propos przyszłości i opłacalności wydobycia węgla.

                          Załóżmy przy tym, że jakieś 50% sprowadzanego z Rosji gazu i ropy dałoby się
                          zastąpić węglem. Przy czym ekologia by nie ucierpiała.

                          >
                          > A już najlepsze było to:
                          > "Kandydat na prezydenta zjadł tradycyjny śląski niedzielny obiad - rosół z
                          > makaronem, roladę z kluskami i modrą (czerwoną) kapustą. Szczególnie - jak
                          > mówił - smakowała mu rolada i kluski.

                          To moje ulubione danie. ;)

                          > Kaczyński powiedział, że nie sądzi, aby
                          > wizyta w domu typowej śląskiej rodziny mogła być odebrana negatywnie, jako
                          > propaganda wyborcza. Dodał, że ceni sobie rozmowy ze wszystkimi ludźmi; "to
                          > właśnie im powinna służyć polityka" - podkreślał."

                          hahahahaha raaaaaany, gość jest rewelacyjny. :)))))

                          >
                          > Towarzysz Kaczyński jak co niedziela odwiedził zwykłą rodzinę, aby nie stracić
                          > więzi z ludem pracującym miast i wsi.
                          >
                          > S.
                          Amen.
                          Wracając do tematu, pamiętam jak na początku lat 90-tych I rząd SLD namawiał
                          społeczeństwo, żeby olajo śmierdzący węgiel i przesiadało się na ekologiczny
                          gaz. Że będą dofinansowywać, pomagać, rozbudowywać sieć itd. Potem była sprawa
                          umowy odnośnie drugiej nitki Jamału, zerwanie umowy z Norwegią, uzależnienie
                          dostaw od Rosji, próba prywatyzacji sektora energetycznego. I to chyba nie jest
                          spiskowa teoria dziejów.
                          • snajper55 Re: Edward ! Edward !! Edward !!! 12.09.05, 10:42
                            1tomasz1 napisał:

                            > Trudno żeby przemysł spożywczy zamawiał takie analizy.
                            > Są to oficjalne analizy rządowe.

                            Niemcy dużym oksztem pozamykali swoje kopalnie. Ja rozumiem, że ropa jest
                            droga, ale opłacalność energetyczną rozważa się w długiej perspektywie. A wtedy
                            węgiel traci swą pozorną zaletę, jaką jest stosunkowo niska cena.

                            > >
                            > Załóżmy przy tym, że jakieś 50% sprowadzanego z Rosji gazu i ropy dałoby się
                            > zastąpić węglem. Przy czym ekologia by nie ucierpiała.

                            Nie jest to realne. Gdyby było, to dziś byśmy to robili. A jak dziś jest węgiel
                            wykorzystywany ? W kotłowniach, kuchniach węglowych tudzież jakichś parnikach.
                            Gdzie chcesz tę ropę i gaz zastępować ?

                            > Wracając do tematu, pamiętam jak na początku lat 90-tych I rząd SLD namawiał
                            > społeczeństwo, żeby olajo śmierdzący węgiel i przesiadało się na ekologiczny
                            > gaz. Że będą dofinansowywać, pomagać, rozbudowywać sieć itd.

                            No i miał 100% racji. Wiesz jak Zakopane wyglądało z góry ?

                            > Potem była sprawa
                            > umowy odnośnie drugiej nitki Jamału, zerwanie umowy z Norwegią, uzależnienie
                            > dostaw od Rosji,

                            Bez przesady. Gaz z Rosji to jedynie 42% naszego zużycia.

                            > próba prywatyzacji sektora energetycznego. I to chyba nie jest
                            > spiskowa teoria dziejów.

                            Nie jest to też żaden spisek. Od naszego węgla trzeba odchodzić, bo jest to
                            drogi (po zsumowaniu wszystkich kosztów) i ekologicznie brudny nośnik energii.

                            S.
                            • 1tomasz1 Re: Edward ! Edward !! Edward !!! 12.09.05, 11:45
                              snajper55 napisał:

                              > 1tomasz1 napisał:
                              >
                              > > Trudno żeby przemysł spożywczy zamawiał takie analizy.
                              > > Są to oficjalne analizy rządowe.
                              >
                              > Niemcy dużym oksztem pozamykali swoje kopalnie.

                              Zgadza się. Część kopalń zamknęli. Tyle, że w przeciwieństwie do nas, u nich
                              produkcja może zostać wznowion, gdy znów pojawi się opłacalność.

                              > Ja rozumiem, że ropa jest
                              > droga, ale opłacalność energetyczną rozważa się w długiej perspektywie. A wtedy
                              >
                              > węgiel traci swą pozorną zaletę, jaką jest stosunkowo niska cena.
                              >
                              Ropa jest droga, ale także jest na wykończeniu. I wtedy węgiel posiada tylko
                              same zalety. Nie sądzisz chyba, że za 10 lat ropa będzie kosztowała znów 10 USD
                              za baryłkę?
                              > > >
                              > > Załóżmy przy tym, że jakieś 50% sprowadzanego z Rosji gazu i ropy dałoby
                              > się
                              > > zastąpić węglem. Przy czym ekologia by nie ucierpiała.
                              >
                              > Nie jest to realne. Gdyby było, to dziś byśmy to robili.

                              Uwierzyłeś propagandzie SLD. Jest to realne. Wspomnisz me słowa za parę lat.

                              > A jak dziś jest węgiel
                              >
                              > wykorzystywany ? W kotłowniach, kuchniach węglowych tudzież jakichś parnikach.
                              > Gdzie chcesz tę ropę i gaz zastępować ?

                              W moim mieście ciepłownie np. w szkołach zostały przerobione na gazowe lub
                              olejowe. Takie przyszło parę lat temu polecenie z góry. Większość kotłowni w
                              domach jednorodzinnych to także gaz. Firmy, przemysł - podobnie. Trochę by się
                              tego uzbierało. A dlaczegożby nie pójść drogą skandynawską czy amerykańską,
                              gdzie domy ogrzewane są prądem (wytwarzanym z węgla)? I taniej i bezpieczniej.

                              >
                              > > Wracając do tematu, pamiętam jak na początku lat 90-tych I rząd SLD namaw
                              > iał
                              > > społeczeństwo, żeby olajo śmierdzący węgiel i przesiadało się na ekologic
                              > zny
                              > > gaz. Że będą dofinansowywać, pomagać, rozbudowywać sieć itd.
                              >
                              > No i miał 100% racji. Wiesz jak Zakopane wyglądało z góry ?

                              Więc jeszcze raz. Technologia już na to pozwala. Co innego 15 lat temu, kiedy to
                              wykorzystywaliśmy technologią sprzed pół wieku. Widziałeś nowoczesnie peice węglowe?
                              Poza tym przypominam o produkcji prądu, który już bardziej ekologicznby być nie
                              może.

                              >
                              > > Potem była sprawa
                              > > umowy odnośnie drugiej nitki Jamału, zerwanie umowy z Norwegią, uzależnie
                              > nie
                              > > dostaw od Rosji,
                              >
                              > Bez przesady. Gaz z Rosji to jedynie 42% naszego zużycia.

                              42% czy prawie 60%? Mnie się wydawało, że polski gaz stanowi 32% całkowitego
                              zużycia. Coś tam kupujemy jeszcze w Turkmenistanie, ale rosjanie (dzięki Polowi)
                              uniemożliwiają zakupienie większych ilości (w cenie o 1/3 niższej od rosyjskiego).
                              Tak czy siak, z tego co wiem niebawem Gazprom ma zamiar "urynkowić" (hehehe)
                              ceny gazu. Będziemy płacić nawey 180 USD za 1000 m3 czyli o 1/3 więcej niż
                              obecnie. Jeżeli dodać do tego niemożliwość zbudowania gazociągu norweskiego czy
                              zakontarktowanie odbioru z Rosji takich ilości gazu, których nie jesteśmy w
                              stanie zużyć, a nie możemy ich reeksportować, to mamy problem. I to bez przesady.
                              I co ciekawe PGNiG dziwniej jakoś wykazuje słabą aktywność w poszukiwaniu złóż w
                              Polsce czy budowie zakładów oczyszczających zaazotowany gaz.
                              Tyle gaz, a jest jeszcze problem ropy...

                              >
                              > > próba prywatyzacji sektora energetycznego. I to chyba nie jest
                              > > spiskowa teoria dziejów.
                              >
                              > Nie jest to też żaden spisek. Od naszego węgla trzeba odchodzić, bo jest to
                              > drogi (po zsumowaniu wszystkich kosztów) i ekologicznie brudny nośnik energii.
                              >
                              > S.
                              Ty dalej swoje. Kiedyś ropa to też był ekologicznie brudny nośnik energii.
                              Przestaw sobie myślenie wreszcie. Bo znów zostaniemy w tyle...
                              • snajper55 Re: Edward ! Edward !! Edward !!! 12.09.05, 12:03
                                1tomasz1 napisał:

                                > Ropa jest droga, ale także jest na wykończeniu. I wtedy węgiel posiada tylko
                                > same zalety. Nie sądzisz chyba, że za 10 lat ropa będzie kosztowała znów 10
                                > USD za baryłkę?

                                Pewnie 10 nie, ale też nie 70. Węgiel ma bardzo dużo wad, a już nasz w
                                szczególności. Nasz ma jedną podstawową wadę - horrendalne koszty wydobycia.

                                > W moim mieście ciepłownie np. w szkołach zostały przerobione na gazowe lub
                                > olejowe. Takie przyszło parę lat temu polecenie z góry. Większość kotłowni w
                                > domach jednorodzinnych to także gaz. Firmy, przemysł - podobnie. Trochę by się
                                > tego uzbierało. A dlaczegożby nie pójść drogą skandynawską czy amerykańską,
                                > gdzie domy ogrzewane są prądem (wytwarzanym z węgla)? I taniej i bezpieczniej.

                                Ogrzewanie prądem jest DROŻSZE od ogrzewania gazowego. Dlatego w domkach
                                jednorodzinnych masz powszechnie stosowane ogrzewanie gazowe, mimo wyższych
                                kosztów instalacyjnych i trudniejszej eksploatacji.

                                > Więc jeszcze raz. Technologia już na to pozwala. Co innego 15 lat temu, kiedy
                                > to wykorzystywaliśmy technologią sprzed pół wieku. Widziałeś nowoczesnie pie
                                > ce węglowe?

                                Nie, nie widziałem. Czy nowoczesny palacz wsypujący węgiel do takiego pieca
                                czyś się różni od dawnego palacza ? Pewnie musi mieć wyższe wykształcenie ? ;))

                                > Poza tym przypominam o produkcji prądu, który już bardziej ekologicznby być
                                > nie może.

                                Toż u nas cały czas się prąd w elektrowniach węglowych wytwarza. Co więc chcesz
                                zmieniac ? Ja bym wolał elektrownie wodne zamiast węglowych.

                                > 42% czy prawie 60%? Mnie się wydawało, że polski gaz stanowi 32% całkowitego
                                > zużycia. Coś tam kupujemy jeszcze w Turkmenistanie, ale rosjanie (dzięki Polo
                                > wi) uniemożliwiają zakupienie większych ilości (w cenie o 1/3 niższej od rosyj
                                > skiego).

                                Wydobycie krajowe - 32% zużycia
                                Import z Rosji - 42% zużycia
                                Import z krajów Azji Środkowej - 20% zużycia
                                Import z Norwegii - 4% zużycia
                                Import z Neimiec - 3% zużycia

                                Dane za rok 2004 na podstawie: www.pgnig.pl/firma/268.htm

                                > Tak czy siak, z tego co wiem niebawem Gazprom ma zamiar "urynkowić" (hehehe)
                                > ceny gazu. Będziemy płacić nawey 180 USD za 1000 m3 czyli o 1/3 więcej niż
                                > obecnie. Jeżeli dodać do tego niemożliwość zbudowania gazociągu norweskiego

                                A dlaczegóż to nie mozemy zbudować ? Możemy, tylko to musi być opłacalne.

                                > Ty dalej swoje. Kiedyś ropa to też był ekologicznie brudny nośnik energii.
                                > Przestaw sobie myślenie wreszcie. Bo znów zostaniemy w tyle...

                                Nawet jeśli węgiel, to nie nasz, który trzeba łyżeczka ze skały wygrzebywać.
                                Cena wydobycia naszego węgla przekreśla ekonomicznie sen jego wykorzystania.

                                S.
                                • 1tomasz1 Re: Edward ! Edward !! Edward !!! 12.09.05, 13:05
                                  snajper55 napisał:

                                  > 1tomasz1 napisał:
                                  >
                                  > > Ropa jest droga, ale także jest na wykończeniu. I wtedy węgiel posiada ty
                                  > lko
                                  > > same zalety. Nie sądzisz chyba, że za 10 lat ropa będzie kosztowała znów
                                  > 10
                                  > > USD za baryłkę?
                                  >
                                  > Pewnie 10 nie, ale też nie 70.

                                  Mniej niż 70 USD za baryłkę???? Moim zdaniem 170. :)

                                  > Węgiel ma bardzo dużo wad, a już nasz w
                                  > szczególności. Nasz ma jedną podstawową wadę - horrendalne koszty wydobycia.

                                  A wyżej pisałeś, że jest relatywnie tani.
                                  Koszty są duże (ale czy wyższe od sprowadzania ropy i gazu?) bo kopalnie nie są
                                  prywatne.

                                  >
                                  > > W moim mieście ciepłownie np. w szkołach zostały przerobione na gazowe lu
                                  > b
                                  > > olejowe. Takie przyszło parę lat temu polecenie z góry. Większość kotłown
                                  > i w
                                  > > domach jednorodzinnych to także gaz. Firmy, przemysł - podobnie. Trochę b
                                  > y się
                                  > > tego uzbierało. A dlaczegożby nie pójść drogą skandynawską czy amerykańsk
                                  > ą,
                                  > > gdzie domy ogrzewane są prądem (wytwarzanym z węgla)? I taniej i bezpiecz
                                  > niej.
                                  >
                                  > Ogrzewanie prądem jest DROŻSZE od ogrzewania gazowego.

                                  taaak? To zależy a) z czego wytwarza się ten prąd, b) po jakiej cenie kupuje się
                                  gaz.
                                  Wziąłeś pod uwagę konieczność budowania bardzo drogiej sięci przesyłowej gazu i
                                  koszt pieca oraz instalacji CO w domu?
                                  W Polsce dzisiaj ogrzewanie prądem oczywiście jest DROŻSZE od ogrzewania
                                  gazowego z podanych przeze mnie w wątku względów. Co nie znaczy, że tendencja
                                  utrzyma się przez kolejnych 10 lat.

                                  > Dlatego w domkach
                                  > jednorodzinnych masz powszechnie stosowane ogrzewanie gazowe, mimo wyższych
                                  > kosztów instalacyjnych i trudniejszej eksploatacji.

                                  Nie dlatego. Dlatego, że wmówiono ludziom, że gaz ZAWSZE będzie tańszy.
                                  Policzmy. Ogrzwanie modelowego domu gazem to 4 tyś zł rocznie. Prądem to jakieś
                                  6 tyś. Różnica to 2 tyś. Instalacja CO z piecem (do tego dochodzi komin,
                                  pomieszczenie - kotłownia, instalacja gazowa, pozwolenia i prąd do pomki) to
                                  koszt ok. 25 tyś zł delikatnie licząc. Nie uwzględniłem kosztu doprowadzenia
                                  gazu do posesji. Inwestycja zwraca się więc po jakiś 13 latach. Jaki piec CO
                                  tyle wytrzyma? Dalej twierdzisz, że ogrzewanie gazowe jest tanie?

                                  >
                                  > > Więc jeszcze raz. Technologia już na to pozwala. Co innego 15 lat temu, k
                                  > iedy
                                  > > to wykorzystywaliśmy technologią sprzed pół wieku. Widziałeś nowoczesnie
                                  > pie
                                  > > ce węglowe?
                                  >
                                  > Nie, nie widziałem. Czy nowoczesny palacz wsypujący węgiel do takiego pieca
                                  > czyś się różni od dawnego palacza ? Pewnie musi mieć wyższe wykształcenie ? ;))
                                  >
                                  Te nowoczesne piece są z podajnikami. Wykształcenie mile widziane. Zawsze. ;)
                                  > > Poza tym przypominam o produkcji prądu, który już bardziej ekologicznby b
                                  > yć
                                  > > nie może.
                                  >
                                  > Toż u nas cały czas się prąd w elektrowniach węglowych wytwarza. Co więc chcesz
                                  >
                                  > zmieniac ? Ja bym wolał elektrownie wodne zamiast węglowych.

                                  Takie też mamy. Skąd jednak wziął się tak drastyczny wzrost zużycia gazu i ropy?
                                  Głównie gazu, przy jednoczesnym spadku zużycia węgla? Sami sobie
                                  przestrzeliliśmy stopę.

                                  >
                                  > > 42% czy prawie 60%? Mnie się wydawało, że polski gaz stanowi 32% całkowit
                                  > ego
                                  > > zużycia. Coś tam kupujemy jeszcze w Turkmenistanie, ale rosjanie (dzięki
                                  > Polo
                                  > > wi) uniemożliwiają zakupienie większych ilości (w cenie o 1/3 niższej od
                                  > rosyj
                                  > > skiego).
                                  >
                                  > Wydobycie krajowe - 32% zużycia
                                  > Import z Rosji - 42% zużycia
                                  > Import z krajów Azji Środkowej - 20% zużycia
                                  > Import z Norwegii - 4% zużycia
                                  > Import z Neimiec - 3% zużycia
                                  >
                                  > Dane za rok 2004 na podstawie: www.pgnig.pl/firma/268.htm

                                  Zgoda. Z Rosji pochodzi 42% zużycia czyli 62% importu.
                                  Zwórć uwagę, kto jest odbiorcą gazu: jednym z głównych jest energetyka i
                                  ciepłownictwo obok odbiorców hurtowych dostarczających odbiorcom idywidualnym.
                                  Ktoś taką a nie inną strukturę zużycia kiedyś zaprojektował.

                                  >
                                  > > Tak czy siak, z tego co wiem niebawem Gazprom ma zamiar "urynkowić" (hehe
                                  > he)
                                  > > ceny gazu. Będziemy płacić nawey 180 USD za 1000 m3 czyli o 1/3 więcej ni
                                  > ż
                                  > > obecnie. Jeżeli dodać do tego niemożliwość zbudowania gazociągu norweskie
                                  > go
                                  >
                                  > A dlaczegóż to nie mozemy zbudować ? Możemy, tylko to musi być opłacalne.

                                  A kto powiedział, że nie byłoby opłacalne? Miller. Zaraz potem okazuje się, że
                                  Putin będzie budował gazociąg do Niemiec (też nie opłacalny i to jeszcze jak). A
                                  nitki nie mogą się krzyżować. Amen.

                                  >
                                  > > Ty dalej swoje. Kiedyś ropa to też był ekologicznie brudny nośnik energii
                                  > .
                                  > > Przestaw sobie myślenie wreszcie. Bo znów zostaniemy w tyle...
                                  >
                                  > Nawet jeśli węgiel, to nie nasz, który trzeba łyżeczka ze skały wygrzebywać.
                                  > Cena wydobycia naszego węgla przekreśla ekonomicznie sen jego wykorzystania.
                                  >
                                  > S.

                                  A to ciekawa teza. Ostatniego roku spółki węglowe stały się rentowne.
                                  Znam natomiast kopalnię, która została wybudowana w miejscu gdzie nie ma węgla.
                                  Ktoś się pomylił o kilka kilometrów. Fakt, wtedy wydobycie przestaje być opłacalne.
                                  Rozumiem jednak, że Ty wolisz robić niepewny interes z Rosją, która gaz i ropę
                                  wykorzystuje politycznie?
                                  • snajper55 Re: Edward ! Edward !! Edward !!! 12.09.05, 14:35
                                    1tomasz1 napisał:

                                    > Mniej niż 70 USD za baryłkę???? Moim zdaniem 170. :)

                                    No, no, spokonie. Proszę bez czarnowidztwa.

                                    > A wyżej pisałeś, że jest relatywnie tani.

                                    Nasz jest drogi. Jak się go wydobywa w kopalni odkrywkowej, to jest tani. Choć
                                    jakby doliczyć wszystkie koszty ekologiczne, to nie wiem co by wyszło. Cena
                                    paliwa zależy przede wszystkim od tego, kto ją liczy. ;)

                                    > Koszty są duże (ale czy wyższe od sprowadzania ropy i gazu?) bo kopalnie nie
                                    > są prywatne.

                                    To zależy jak te koszty liczyć. Czy brac pod uwagę koszt rekultywacji terenu,
                                    szkody górnicze, zatrucie środowiska przy spalaniu węgla, koszty
                                    zagospodarowania popiołów, itp, itd.

                                    > taaak? To zależy a) z czego wytwarza się ten prąd, b) po jakiej cenie kupuje
                                    > się gaz.

                                    U nas prąd produkuje się właśnie z węgla a gaz kupujemy po cenach rynkowych. Co
                                    proponujesz ?

                                    > Wziąłeś pod uwagę konieczność budowania bardzo drogiej sięci przesyłowej gazu
                                    > i koszt pieca oraz instalacji CO w domu?

                                    No właśnie pisałem. Prywatni właściciele to wszystko liczą i decydują się w
                                    zdecydowanej większości na ogrzewanie gazowe.

                                    > W Polsce dzisiaj ogrzewanie prądem oczywiście jest DROŻSZE od ogrzewania
                                    > gazowego z podanych przeze mnie w wątku względów. Co nie znaczy, że tendencja
                                    > utrzyma się przez kolejnych 10 lat.

                                    Jakie względy podałeś ? Pisałes, że ogrzewanie prądem (czyli węglem) jest TANIE.

                                    > Nie dlatego. Dlatego, że wmówiono ludziom, że gaz ZAWSZE będzie tańszy.

                                    Co będzie kiedyś, nie wiemy. WIemy co jest teraz, a teraz ogrzewanie gazowe
                                    jest tańsze.

                                    > Policzmy. Ogrzwanie modelowego domu gazem to 4 tyś zł rocznie.Prądem to jakieś
                                    > 6 tyś. Różnica to 2 tyś. Instalacja CO z piecem (do tego dochodzi komin,
                                    > pomieszczenie - kotłownia, instalacja gazowa, pozwolenia i prąd do pomki) to
                                    > koszt ok. 25 tyś zł delikatnie licząc. Nie uwzględniłem kosztu doprowadzenia
                                    > gazu do posesji. Inwestycja zwraca się więc po jakiś 13 latach. Jaki piec CO
                                    > tyle wytrzyma? Dalej twierdzisz, że ogrzewanie gazowe jest tanie?

                                    Ja twierdzę, że większość budujących się sobie to oblicza i im wychodzi, że
                                    ogrzewanie gazowe bardziej się opłaca.

                                    > Takie też mamy. Skąd jednak wziął się tak drastyczny wzrost zużycia gazu i
                                    > ropy ?
                                    > Głównie gazu, przy jednoczesnym spadku zużycia węgla? Sami sobie
                                    > przestrzeliliśmy stopę.

                                    Bo wszędzie od węgla się odchodzi. Nikt nie ma ochoty węglem w piecu palić czy
                                    na węglu gotować. Ja sie urodziłem w kamienicy, gdzie tak się mieszkanie
                                    ogrzewało i tak się gotowało, więc wiem co to znaczy. Mieszkaliśmy tak do lat
                                    siedemdziesiątych. Co prawda w międzyczasie gaz doprowadzono, ale żeby w piecu
                                    napalić, trzeba było na czwarte piętro węgiel w wiadrach wnieść. Kamienica
                                    stała prawie w samym centrum Warszawy. Ja się nie dziwię, że indywidualni
                                    odbiorcy od węgla odchodzą.

                                    > Zgoda. Z Rosji pochodzi 42% zużycia czyli 62% importu.
                                    > Zwórć uwagę, kto jest odbiorcą gazu: jednym z głównych jest energetyka i
                                    > ciepłownictwo obok odbiorców hurtowych dostarczających odbiorcom idywidualnym.
                                    > Ktoś taką a nie inną strukturę zużycia kiedyś zaprojektował.

                                    Rynek zaprojektował.

                                    > A kto powiedział, że nie byłoby opłacalne? Miller. Zaraz potem okazuje się, że
                                    > Putin będzie budował gazociąg do Niemiec (też nie opłacalny i to jeszcze jak).
                                    > A nitki nie mogą się krzyżować. Amen.

                                    A kto Ci powiedział, że gazociągi nie mogą się krzyżować ??? Oczywiście, że
                                    mogą. Skoro opozycja twierdzi, że gazociąg norweski się opłaca, to niech go
                                    sobie buduje. Zobaczymy, czy to zrobią.

                                    > A to ciekawa teza. Ostatniego roku spółki węglowe stały się rentowne.

                                    Przez skokowy rozwój Chin, które wszelkie surowce wysysają z rynku windując ich
                                    cenę. Zobacz co się dzieje z miedzią. Chiny zwolnią, to i cena węgla wróci do
                                    starego poziomu.

                                    > Znam natomiast kopalnię,która została wybudowana w miejscu gdzie nie ma węgla.
                                    > Ktoś się pomylił o kilka kilometrów. Fakt, wtedy wydobycie przestaje być opła
                                    > calne.
                                    > Rozumiem jednak, że Ty wolisz robić niepewny interes z Rosją, która gaz i ropę
                                    > wykorzystuje politycznie?

                                    Dlaczego z Rosją. Z najlepszym dostawcą. Mnie tam wszystko jedno, skąd jest gaz.

                                    S.
                                    • 1tomasz1 Re: Edward ! Edward !! Edward !!! 12.09.05, 15:32
                                      snajper55 napisał:

                                      > 1tomasz1 napisał:
                                      >
                                      > > Mniej niż 70 USD za baryłkę???? Moim zdaniem 170. :)
                                      >
                                      > No, no, spokonie. Proszę bez czarnowidztwa.

                                      Na czym opierasz swoją tezę, ze będzie kosztował mniej niż 70 USD? Chiny padną?
                                      Czy nowe złoża się znajdą?

                                      >
                                      > > A wyżej pisałeś, że jest relatywnie tani.
                                      >
                                      > Nasz jest drogi. Jak się go wydobywa w kopalni odkrywkowej, to jest tani. Choć
                                      > jakby doliczyć wszystkie koszty ekologiczne, to nie wiem co by wyszło. Cena
                                      > paliwa zależy przede wszystkim od tego, kto ją liczy. ;)

                                      Słusznie. Pytanie brzmi czy jest droższy od gazu (doliczając koszty polityczne).

                                      >
                                      > > Koszty są duże (ale czy wyższe od sprowadzania ropy i gazu?) bo kopalnie
                                      > nie
                                      > > są prywatne.
                                      >
                                      > To zależy jak te koszty liczyć. Czy brac pod uwagę koszt rekultywacji terenu,
                                      > szkody górnicze, zatrucie środowiska przy spalaniu węgla, koszty
                                      > zagospodarowania popiołów, itp, itd.
                                      >
                                      I jeżeli brać, to w którym momencie?
                                      Z podobnymi kosztami mamy do czynienia przy wydobyciu gazu czy ropy.

                                      > > taaak? To zależy a) z czego wytwarza się ten prąd, b) po jakiej cenie kup
                                      > uje
                                      > > się gaz.
                                      >
                                      > U nas prąd produkuje się właśnie z węgla a gaz kupujemy po cenach rynkowych. Co
                                      >
                                      > proponujesz ?

                                      Pisałem już co proponuję. Czy gaz kupujemy po cenach rynkowych? To chyba żart co?

                                      >
                                      > > Wziąłeś pod uwagę konieczność budowania bardzo drogiej sięci przesyłowej
                                      > gazu
                                      > > i koszt pieca oraz instalacji CO w domu?
                                      >
                                      > No właśnie pisałem. Prywatni właściciele to wszystko liczą i decydują się w
                                      > zdecydowanej większości na ogrzewanie gazowe.

                                      I tu jesteś w błędzie. Decydują się w coraz mniejszym stopniu. Jeżeli gaz to
                                      wspomagany kominkiem np. z rozprowadzaniem lub płaszczem wodnym, wewntualnie
                                      solary, pompa ciepła. W mojej okolicy obserwuję powrót do ogrzewania węglowego.
                                      Tak jak pisałem piece takie są teraz praktycznie bezobsługowe i neutralne dla
                                      środowiska.

                                      >
                                      > > W Polsce dzisiaj ogrzewanie prądem oczywiście jest DROŻSZE od ogrzewania
                                      > > gazowego z podanych przeze mnie w wątku względów. Co nie znaczy, że tende
                                      > ncja
                                      > > utrzyma się przez kolejnych 10 lat.
                                      >
                                      > Jakie względy podałeś ? Pisałes, że ogrzewanie prądem (czyli węglem) jest TANIE
                                      > .

                                      Zła startegia enrgetyczna panstwa. Należy promować własne paliwa.

                                      >
                                      > > Nie dlatego. Dlatego, że wmówiono ludziom, że gaz ZAWSZE będzie tańszy.
                                      >
                                      > Co będzie kiedyś, nie wiemy. WIemy co jest teraz, a teraz ogrzewanie gazowe
                                      > jest tańsze.

                                      Ale a) nie najtańsza, b) coraz droższe. Jak Rosja zrealizuje podwyżkę, a panstwo
                                      podniesie akcyzę, to... :(

                                      >
                                      > > Policzmy. Ogrzwanie modelowego domu gazem to 4 tyś zł rocznie.Prądem to j
                                      > akieś
                                      > > 6 tyś. Różnica to 2 tyś. Instalacja CO z piecem (do tego dochodzi komin,
                                      > > pomieszczenie - kotłownia, instalacja gazowa, pozwolenia i prąd do pomki)
                                      > to
                                      > > koszt ok. 25 tyś zł delikatnie licząc. Nie uwzględniłem kosztu doprowadze
                                      > nia
                                      > > gazu do posesji. Inwestycja zwraca się więc po jakiś 13 latach. Jaki piec
                                      > CO
                                      > > tyle wytrzyma? Dalej twierdzisz, że ogrzewanie gazowe jest tanie?
                                      >
                                      > Ja twierdzę, że większość budujących się sobie to oblicza i im wychodzi, że
                                      > ogrzewanie gazowe bardziej się opłaca.

                                      Jestem budującym i również nastawiłem się na gaz wspomagany kominkiem. Sąsiad
                                      obok ma piec węglowy, kumpel ogrzewa prądem. Wcale nie wiem czy zrobiłem dobrze.
                                      Za późno zacząłem w ten sposób przeliczać. Jedyny problem to to, że jesteśmy
                                      często w rozjazdach. Wcale nie jest powiedziane czy za parę lat się nie przestawię.

                                      >
                                      > > Takie też mamy. Skąd jednak wziął się tak drastyczny wzrost zużycia gazu
                                      > i
                                      > > ropy ?
                                      > > Głównie gazu, przy jednoczesnym spadku zużycia węgla? Sami sobie
                                      > > przestrzeliliśmy stopę.
                                      >
                                      > Bo wszędzie od węgla się odchodzi.

                                      Pisałem Ci już, że nie.

                                      > Nikt nie ma ochoty węglem w piecu palić czy
                                      > na węglu gotować.

                                      Piece są teraz inne. Pisałem już.

                                      > Ja sie urodziłem w kamienicy, gdzie tak się mieszkanie
                                      > ogrzewało i tak się gotowało, więc wiem co to znaczy.

                                      Stara technologia - pisałem również.

                                      > Mieszkaliśmy tak do lat
                                      > siedemdziesiątych. Co prawda w międzyczasie gaz doprowadzono, ale żeby w piecu
                                      > napalić, trzeba było na czwarte piętro węgiel w wiadrach wnieść. Kamienica
                                      > stała prawie w samym centrum Warszawy. Ja się nie dziwię, że indywidualni
                                      > odbiorcy od węgla odchodzą.

                                      Bo nie interesujesz się nowościami, które powinno promować państwo. A co
                                      robiono? Ulgi, zwroty i dotacji dostawali ci co decydowali się na gaz.

                                      >
                                      > > Zgoda. Z Rosji pochodzi 42% zużycia czyli 62% importu.
                                      > > Zwórć uwagę, kto jest odbiorcą gazu: jednym z głównych jest energetyka i
                                      > > ciepłownictwo obok odbiorców hurtowych dostarczających odbiorcom idywidua
                                      > lnym.
                                      > > Ktoś taką a nie inną strukturę zużycia kiedyś zaprojektował.
                                      >
                                      > Rynek zaprojektował.

                                      To żart prawda?

                                      >
                                      > > A kto powiedział, że nie byłoby opłacalne? Miller. Zaraz potem okazuje si
                                      > ę, że
                                      > > Putin będzie budował gazociąg do Niemiec (też nie opłacalny i to jeszcze
                                      > jak).
                                      > > A nitki nie mogą się krzyżować. Amen.
                                      >
                                      > A kto Ci powiedział, że gazociągi nie mogą się krzyżować ??? Oczywiście, że
                                      > mogą. Skoro opozycja twierdzi, że gazociąg norweski się opłaca, to niech go
                                      > sobie buduje. Zobaczymy, czy to zrobią.

                                      Rozumiem, że dla Ciebie dywersyfikacja, to jakieś zło? Dam Ci przykład Turcji.
                                      Zbudowali sobie gazociąg z Rosji. Po perwnym czasie ta im podniosła ceny o 1/3.
                                      Jako, że turcy w międzyczasie zbudowali rurociąg z Iranu, po prostu zamknęli
                                      gazociąg Rosyjski. Po paru miesiącach Rosjanie zaproponowali nową cenę.
                                      Co do krzyżowania, ponoć prawo morskie to zabrania.
                                      Nie wiem dlaczego bronisz pewnej dziwacznej idei. Tu po prostu zrobiono błąd.

                                      >
                                      > > A to ciekawa teza. Ostatniego roku spółki węglowe stały się rentowne.
                                      >
                                      > Przez skokowy rozwój Chin, które wszelkie surowce wysysają z rynku windując ich
                                      >
                                      > cenę. Zobacz co się dzieje z miedzią. Chiny zwolnią, to i cena węgla wróci do
                                      > starego poziomu.

                                      Nie wróci. Tak jak cena ropy. Chiny już nie zwolnią do poziomu z lat 80-tych.

                                      >
                                      > > Znam natomiast kopalnię,która została wybudowana w miejscu gdzie nie ma w
                                      > ęgla.
                                      > > Ktoś się pomylił o kilka kilometrów. Fakt, wtedy wydobycie przestaje być
                                      > opła
                                      > > calne.
                                      > > Rozumiem jednak, że Ty wolisz robić niepewny interes z Rosją, która gaz i
                                      > ropę
                                      > > wykorzystuje politycznie?
                                      >
                                      > Dlaczego z Rosją. Z najlepszym dostawcą. Mnie tam wszystko jedno, skąd jest gaz
                                      > .
                                      >
                                      > S.
                                      Nie wszystko jedno z tego co widzę. Polskie rządy lewicowe zrobiły wiele, żeby
                                      nas uzaleznić od dostaw z Rosji. A ty bronisz tych decyzji.
                                      • des4 Re: i po żniwach... 13.09.05, 08:27
                                        Czas zweryfikował czerwcowe wizje bustawa, Lepper i S-ka w ostatnich spadają na
                                        pozacje jednocyfrowe...nie dziwne, eurofoby zawsze straszyli i bredzili i
                                        raczej nic z tego się nie sprawdzało....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka