Dodaj do ulubionych

Po rocznicy francuskiej rewolucji, refleksja

IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.05, 08:31
Dlaczego rocznice rewolucji sa tak fetowane ?
Zarówno rosyjska jak i francuska - rewolucje te były w istocie krwawymi
jatkami i to w nie mającym precedensu wymiarze.

Czy w cywilizowanej (?) Europie dzisiaj jest miejsce na taka tożsamość ?
Mam co do tego wątpliwości.
Obserwuj wątek
    • Gość: tyf Re: Po rocznicy francuskiej rewolucji, refleksja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 11:22
      Jest niestety miejsce, bo Europa wspólcz. jest zlewicowana jak cholera /vide
      "Salon" Łysiaka/
      • Gość: mól książkowy Re: Po rocznicy francuskiej rewolucji, refleksja IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.05, 11:49
        Tak, tak - to zlewicowanie - to jest jak niegdysiejsza epidemia cholery.

        Ta ostatnia miała jednak zbawienne skutki, bo eliminowała osobniki słabe,
        zmniejszała przeludnienie miast, obniżała populację gryzoni, nakłaniała
        ludzi do zachowań higienicznych.

        Niestety zlewicowanie nie ma tych dobrych cech epidemii cholery.
        nie te czasy.

        • Gość: tyf Re: Po rocznicy francuskiej rewolucji, refleksja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 12:58
          Ale naprawdę radzę przeczytać /może już przeczytałeś?/ parę książek tego autora.
          Najlepsze są wg mnie jego felietony - lektura nie za wesoła, ale potem nie ma
          się złudzeń, co do mechanizmów rządzących szczególnie Europą..
          . Pozdrawiam
          • Gość: mól książkowy Re: Po rocznicy francuskiej rewolucji, refleksja IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.05, 13:24
            Postaram się "zabrać" za ksiażki tego autora, jakkolwiek nigdy nie jestem
            czytelnikiem bezkrytycznym.

            Jeżeli czytam coś, to nie dlatego, że to akceptuję, lecz dlatego, że
            czsem się trzeba zapoznać z patologią "przypadku chorobowego", aby lepiej
            zrozumieć dlaczego jedne choroby sie rozwijają, a inne nie.

            Co do lukrowanej rzeczywistości współczesnej Europy nie mam żadnych
            złudzeń tak jak nie miało się ich w stosunku do PRL-owskiego
            politurowanego mebelka tzw. demokracji socjalistycznej ( cóż za inwencja
            językowa ideologicznych funkcjonariuszy!).

            Sądzę, że ludzie uwielbiają, gdy ich się totalnie ogłupia mediami.
            Dowodem na to są kolorowe czasopisma dla kobiet lub kolorowe czsopisma dla
            męzczyzn ( prawdziwych mężczyzn.). Każdy, kto kwestionuje te media,
            jest uważany za "dziwnego" lub nieprzystosowanego, a tymczasem
            rozum powoli zasypia... i wtedy można z takimi zmanipulowanymi
            tłumami robić co się chce.

            Jak mawiał jeden ze zbrodniczych twórców propagandy faszystowskiej, Goebbels,
            " masy nie maja pamięci" i tragedią polskiego społeczeństwa jest to, że
            niektorzy próbuja z tych metod korzystać.

            Mało jest prasy i czsopism, ktore uczyłyby czytelników obiektywnego myślenia.
            Szkoda.






            Mało kto zdaje sobie sprawę, że na prawdę jest manipulowany.



            • Gość: kfd Re: Po rocznicy francuskiej rewolucji, refleksja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 19:55
              Moje doświadczenie też mi mówi, że większość niewiele pamięta i łatwo daje się
              kiwać /"wybierzmy przyszłość" etc/. Czy czytał Pan pamiętniki Kisielewskiego, on
              tam pisze, że jego " przekleństwem" jest dobra pamięć. Oczywiście ironizuje
              nieboszczyk, ale pamięć miał niezłą. Ten, o którym Panu pisałem też ma ,
              holender, dobrą pamięć i większość swoich przykładów - dokładnie dokumentuje
              żródłowo. Ja się trochę spóżniłem z czytaniem Lysiaka, bo zacząłem to dopiero
              gdzieś w drugiej połowie lat 80-tych /"Wywiad-rzeka"/ i zrobiło to na mnie duże
              wrażenie, jeszcze nie b. się orientowałem w political correctnes.
              • Gość: tyf Re: Po rocznicy francuskiej rewolucji, refleksja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 19:59
                Pomyliłem się: oczywiście "tyf", a nie kfd
    • Gość: DOX1 Re: VIVE LA FRANCE ! VIVE LA REPUBLIQUE ! IP: *.w83-203.abo.wanadoo.fr 18.07.05, 09:51
      • Gość: na zimno Re: VIVE LA FRANCE ! VIVE LA REPUBLIQUE ! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 18.07.05, 10:28
        Cesarstwo rzymskie ( pamietam ze szkoly ) upadlo z bardzo prozaicznych
        powodow, ktorych tu nie bede przytaczal. Imperium ottomanskie tez.
        Napoleon tez nie mial latwo.

        Na przyklad USA nigdy by nie powstaly, gdyby nie awantura o zwykla herbatke,
        tzw. 5 o`clock.

        Czyzby Francja sie czegos obawiala ?
        Pozdrawaiam skloconych jak koguty (galijskie) PT Panow.


    • Gość: Ramzes 2005 Re: Po rocznicy francuskiej rewolucji, refleksja IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 31.07.05, 12:11
      Wspołczesna Europa nie lubi spoglądać na swoja historię.
      Jest tam tyle zbrodni, spisków, rasizmu, zakłamania, obłudy, fałszywej
      oceny całych epok, wymieniać możnaby bez końca.

      Do dzisiaj uniwersytety nauczaja fałszywie pojętej historii.
      Niewiele się zmieniło. Ta parada swiadomościowego zakłamania
      nigdy się chyba nie skończy.

      Im więcej archiwów jest praktycznie niedostępnych, tym bardziej potwierdza
      to ten smutny wniosek.

      Ciekawe, że góry zakłamania usypano po obu stronach byłej (?) żelaznej kurtyny.
      Im więcej wiemy o historii II Wojny, tym bardziej chce sie wymiotować.

      Dlaczego tak musi być, nie wiem.



    • indris Bardzo płytka refleksja 17.08.05, 14:54
      Owszem, Wielka Rewolucja Francuska była także jatką. Ale NIE TYLKO ! Jatek w
      histori nie brakowało, przedtem i potem. W samej Francji rewolucji było kilka,
      ale tylko ta opatrywana jest przymiotnikiem "wielka".
      Najlepszym może obrazem tamtych czasów jest powieść Victora Hugo "Rok 1793".
      Polecam. Jest też olbrzymia literatura naukowa na ten temat.
      • Gość: mól ksiązkowy Odpowiedż - "Bardzo płytka refleksja" IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.05, 20:59
        No i co z tego, że "wielka". No i co z tego, że było ich "kilka" ?
        To wszystko wiem. A moja "bardzo płytka refleksja", w przeciwieństwie
        do Twoich, Indris, głebokich refleksji, została przez Ciebie całkowicie
        żle zrozumiana. Zwłaszcza Twoje cenne pouczenia o konieczności przeczytania
        powieści V.Hugo są dowodem na to, że, że jesteś sam przeciętnym mentorem.

        Skąd wiesz, że nie czytałem tych dzieł, nie wiesz o tym nic.
        To, że olbrzymia literatura naukowa istnieje też jest dla mnie
        oczywiste, bo właśnie ją studiuję z coraz większym zaciekawieniem i
        coraz bardziej jestem przekonany, że to francuskie święto posiada
        w sobie wiele elementów sprzecznych, mowiąc bardzo delikatnie.

        Mnie chodziło o problem odciśnięcia w mentalnoci jakiegoś narodu
        pewnych "pieczęci" determinujacych odczuwanie i przeżywanie
        świąt narodowych, których ważnym elementem była po prostu rzeż inaczej
        myślących, niezależnie od wszystkich "słuszności" ideologicznych.

        Poniżej pewna konstrukcja retoryczna, która Ci to wyjaśni.
        Czy akceptowałbyś dzisiaj obchodzenie przez jakiś naród święta
        "z okazji" daty np. założenia pierwszego obozu koncentracyjnego ?
        Na pewno nie, byłaby to jakaś totalna dewiacja.

        I o to mi właśnie chodziło. Jasne ?
        Polecisz mi nową literaturę ?
        Czy przemyślisz sobie to wszystko jeszcze raz w spokoju ?
        Czy może skasujesz mój post jako sprzeczny z etykietą forum ?
        Ja tylko zadaję proste pytania.

        Zniknięcie tego postu będzie oznaczać tyle tylko, że świat
        po tej wielkiej rewolucji nic się nie zmienił.










        • rs_gazeta_forum Re: Odpowiedż - "Bardzo płytka refleksja" 21.08.05, 03:38
          molu ksiązkowy, marudzisz, że nie wiesz, a jak ci ktoś wskazuje źródła,
          marudzisz, że wskazuje.
          Sugerujesz, że dużo czytałeś, a sprowadzasz wszystkie przemiany tamtego czasu do
          zabijania. Może w takim razie szkoda było twego czasu?

          P.S.
          > Czy akceptowałbyś dzisiaj obchodzenie przez jakiś naród święta
          > "z okazji" daty np. założenia pierwszego obozu koncentracyjnego ?
          > ...
          > Ja tylko zadaję proste pytania.

          Mam inne określenie dla pytań, które zdradzają dyletantyzm o rozmiarach
          pozwalających na zamianę rocznicy zburzenia więzienia na rocznicę jego założenia.
          • Gość: mól książkowy Tak jestem przeciwnikiem zabijania IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.05, 08:50
            I nie używaj słowa "przemiany" dla usprawiedliwienia zabijania.

            Zburzenie Bastylii to tylko pusty symbol, bo to zrobiono potem
            to było tylko zabijanie.

            Może Twojego czasu też szkoda.
            Dyletantyzmem popisujesz się sam.

            Ideologia, "przemiany" to mnie właśnie mierzi.

            A cóż to za określenie ?

            • rs_gazeta_forum Re: Tak jestem przeciwnikiem zabijania 21.08.05, 17:23
              mól książkowy napisał(a):
              > I nie używaj słowa "przemiany" dla usprawiedliwienia zabijania.

              Zrobiłbym ROTFL, gdyby nie to, że wypowiedź ta jest raczej żałosna niż śmieszna.
              Masz rację, w pewnym sensie mojego czasu też szkoda.
          • Gość: na zimno Re: Odpowiedż - "Bardzo płytka refleksja" IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.08.05, 10:36
            Zburzylismy stare zatechle wiezienie, ale zbudujemy Panstwu
            wiele nowych przestronnych obiektow ( dobrze przewietrzane cele z lazienkami i
            natryskami oraz dostawa swiezych posilkow trzy razy dziennie ).

            Niczym sie nie roznicych od przytulnego hoteliku w dobrej dzielnicy.
            Jak sie te czasy zmieniaja na korzysc dla nas wszystkich.
            A wszystko dzieki tej rewolucji.

            Molu ksiazkowy, poczytaj sobie Harry`ego Pottera.
        • indris Istota Wielkiej Rewolucji 24.08.05, 12:12
          Wielka Rewolucja Francuska była zjawiskiem skomplikowanym i rozciągniętym w
          czasie. Nawet co do czasu jej trwania nie ma pełnej zgody.Ale jest dość szeroka
          zgoda co do tego, że masowe zabijanie nie należało do jej ISTOTY.
          Istotą tej rewolucji było proklamowanie zasady SUWERENNOŚCI LUDU, RÓWNOŚCI
          wobec prawa i PRAW CZŁOWIEKA I OBYWATELA. Mniej więcej to samo proklamowano
          kilkanaście lat wcześniej w Stanach Zjednoczonych, ale był to wówczas kraik
          peryferyjny, niewiele wpływający na Europę.
          Ta właśnie proklamacja ZASAD stała się ową "pieczęcią", oddzielającą dawną
          Francje od nowej, a nawet - dawny świat od nowego.
          Przy okazji dodam, ze proklamowane ponad 200 lat temu zasady nie zostały
          nigdzie w pełni zrealizowane. W samej Francji na powszechne głosowanie przyszło
          poczekac ok 100 lat, a do prawdziwej suwerenności ludu najbliżej jest obecnie
          Szwajcaria.
          Dodam też, że może właściwszym momentem byłaby rocznica słynnej przysięgi
          w "sali gry w piłkę". Wtedy nikt nie zginął a stało sie najistotniejsze:
          przedstawiciele ludu zadeklarowali swoją wyższość nad monarchą. Od tego
          wszystko się zaczęło.
          • Gość: na zimno Re: Istota Wielkiej Rewolucji IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.08.05, 19:02
            A nie zaczelo sie przypadkiem od tej dobrej rady, zeby sobie zjedli
            po ciasteczku, jak nie maja chlebka ?


            • Gość: Bustaw Re: Istota Wielkiej Rewolucji IP: *.flashnet.pl / *.atman.pl 24.08.05, 21:04
              To raczej ahistoryczny żart; jeszcze mniejsza iskierka niż mord w Sarajewie jako
              przyczyna Pierwszej Światowej. Ta kpina królowej spoczywa raczej wśród
              legendarnych dykteryjek, stanowiących miąsko dla entuzjastów rewolucji.
      • Gość: hę ? Co iracka wojna ma do rewolucji , hę ? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.05, 21:29
    • jaceq A co proponujesz do fetowania w zamian? 18.08.05, 13:41
      Noc św. Bartłomieja?


      Gość portalu: mól książkowy napisał(a):
      > Dlaczego rocznice rewolucji sa tak fetowane ?

      _____________________________
      "Bóg. Ojczyzna. Honorarium."
      • Gość: znudzony Re: A co proponujesz do fetowania w zamian? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.05, 18:49
        Ja bym zaproponował świeto dla uczczenia miłości francuskiej.
        Lokalizacja - tam gdzie zawsze - w Lasku Bulońskim lub na Place Pigalle.
        I może mistrzostwa Europy t tym samym ?
        Co Wy na to ? Ciekawe jak by wypadły rodowite Francuzki.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka