Gość: +++IGNOR
IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl
06.09.02, 03:53
Czy nadmiernie zbiurokratyzowane przepisy unijne mogą skutecznie ograniczyć
szanse uzyskania pomocy unijnej przez poszczególne regiony Polski?
Istnieje wiele faktów dowodzących, że tak się już obecnie dzieje, ponieważ
jak pisał Hubert Szypko w "Najwyższym Czasie" z 23 lutego 2002: "UE nie jest
klubem szlachetnych dobroczyńców i altruistów, lecz porozumieniem
politycznym, w ramach którego toczy się brutalna walka o przeforsowanie
egoistycznych interesów ekonomicznych".
Szybko przypomniał za "Rzeczpospolitą" wypowiedź anonimowego przedstawiciela
polskiego rządu stwierdzającego, iż "jeżeli kraje członkowskie Unii zechcą
udowodnić, że kraje kandydackie nie potrafią w pełni wykorzystać przyznanej
im pomocy przedakcesyjnej, to zrobią to bez trudu".
Szczególnie interesująca i szokująca zarazem była przytoczona przez
publicystę "Najwyższego Czasu", za dziennikarką "Puls Biznesu", historia
licznych nieudanych zabiegów polskich urzędników samorządowych o pomoc unijną
dla swych miejscowości: "Oto wypowiedź Sylwestra Sokolnickiego, burmistrza
Serocka: 'Nie udało nam się skorzystać z pomocy unijnej. Oczywiście będziemy
podejmować próby uzyskania pieniędzy, ale efektów nie możemy być pewni.
Obecnie możliwość skorzystania z wielu środków przedakcesyjnych jest
iluzoryczna'. Jan Malinowski, burmistrz Wyszkowa opowiedział, jak w ramach
Stowarzyszenia Powiatów i Gmin Nadbużańskich starał się o dofinansowanie
budowy oczyszczalni ścieków i wodociągu z programu ISPA: 'Na razie nie wiemy,
jakie są losy naszego wniosku. Cała procedura jest ciągle bardzo niejasna'.
Krzysztof Owczarek, zastępca burmistrza Zakopanego ubiegał się wraz z innymi
przedstawicielami gmin podhalańskich o dofinansowanie uporządkowania
gospodarki wodno-ściekowej zlewni czorsztyńskiej: 'Niestety, program ISPA
jest bardzo zbiurokratyzowany i dotąd żadnej gminie w pojedynkę nie udało się
uzyskać pieniędzy w jego ramach. Często zarzuca się nam, Polakom, że nie
potrafimy wykorzystać pieniędzy, które chce nam dać Unia Europejska. Ale ze
względu na złożoność procedur podczas ubiegania się o dofinansowanie w ramach
unijnych projektów, gminom jest bardzo trudno uzyskać akceptację wniosku.
Instytucje unijne nie orzekają jasno, czego brakuje w składanych
projektach'".