Dodaj do ulubionych

Konferencja o wartościach, religii i Unii Europ...

IP: *.teleton.pl 06.09.02, 19:57
+Jeśli "kościół" (sic!) to niech sobie mówi co chce - nawet że
nie chodzi o Boga chrześcijańskiego.. Natomiast o ile wiem,
Kościół (sic!) głosi Boga w Trójcy Św. Jedynego, a nie jakiegos
synkretycznego Boga uniwersalnego. Co ten profesor(?) wymyślił??
Obserwuj wątek
    • Gość: AdamM czy 2 + 2 = 18 IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 06.09.02, 22:06
      Nie mozna przyjąc, ze 2 + 2 równa się cztery, żeby nie obrazić
      innych liczb. Najlepszym wyjsciem jest stwierdzenie, że 2 + 2
      moze rownac sie cztery przy calym szacunku dla innych liczb,
      ktore tez niekiedy skladaja sie na liczbe 4.
      A w ogole to co muzulmanie robia w Europie? Maja przeciez swoje
      raje: Arabia Saudyjska; Irak; Iran; Pakistan; Sudan; Etiopia;
      Nigeria?
      • prinsbertil Re: czy 2 + 2 = 18 07.09.02, 00:15
        Gość portalu: AdamM napisał(a):

        > A w ogole to co muzulmanie robia w Europie? Maja przeciez swoje
        > raje: Arabia Saudyjska; Irak; Iran; Pakistan; Sudan; Etiopia;
        > Nigeria?

        A w ogole to co chrzescijanie robia w Ameryce, Afryce, Australii?
    • Gość: Dr hab. Krystyna Bleszynska Re: Konferencja o wartościach, religii i Unii Eur IP: *.sfr-ca-0-245.rasserver.net 06.09.02, 23:38
      Konstytucja Europejska powinna wyraznie wskazywac zrodla
      tozsamosci kulturowej Europy, eksponujac takze tradycje panstwa
      swieckiego. Opcja uniwersalistyczna wydaje sie nazbyt
      jednostronna i trudna do przyjecia przez kraje i ludzi
      swiatopogladowo zroznicowanych. Jej uboczna konsekwencja moze
      byc tez stworzenie warunkow dla zacierania specyfiki kultury
      europejskiej i balkanizacji stosunkow w panstwach
      wielowyznaniowych.
      • Gość: Konrad religia i unia europejska IP: *.proxy.aol.com 07.09.02, 07:25
        Po co w konstytucji UE jakakolwiek wzmianka o religii,przeciez
        to niepotrzebne i tylko stworzy problemy.Europa jest
        zroznicowana religijnie i nie tylko pelno tam nie chrzescijan
        ale i ateistow,kosciol niech pilnuje aby ich owieczek nie
        ubywalo pchaniem sie do polityki napewno tego nie osiagna.
    • Gość: Jan Invocatio dei IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 07.09.02, 11:26
      Jestem stanowczo przeciwny przenoszeniu religii, wierzeń do
      sfery polityki nawet w aspekcie "korzeni". Religia jest prywatną
      sprawą każdego człowieka i nie powinna wciskać sią do życia
      społecznego (tak jak to się dzieje w Polsce). Europa jest tworem
      skomplikowany i wszelkie mrzonki o naszych "wartościach" które
      miałyby ją ucywilizować są nad wyraz niebezpieczne. Dość mamy
      wojen na tle religijnym - tę naukę zjednoczona Europa przyjęła
      już dawno. Kto chce - niech wierzy. Ale w oficjalnych
      dokumentach Bóg nie ma jic do szukania.
    • Gość: Religia Religia dzieli a nie laczy ludzi/narody IP: *.dialup.optusnet.com.au 07.09.02, 12:34
      Nie odkrywam nic nowego ale musze WAM przypomniec,ze ostatnie
      wojny w Europie jak i na bliskim wschodzie oraz na terenach Azji
      to wojny religijne.
      a)w bylych republikach Jugoslawii
      b)pomiedzy Palestynczykami i Izraelczykami (swieta wojna)
      c)pomiedzy India i Pakistanem
      d)w Sudanie, pomiedzy chrzescijanami z poludnia i muzulmanami z
      polnocy
      e)na wyspach Inodonezji pomiedzy chrzescijanami i muzulmanami
      f)no i Czeczenja (Czeczencow znajdziesz wszedzie gdzie toczy
      sie swieta wojna przeciwko "inowiercom"
      Dlaczego wiec staramy sie omijac prawde uzywajac roznych
      wykretow aby tylko("bron Boze") nie nazywac rzeczy po imieniu?
      W imie roznych bogow ludzie zabijaja sie codziennie na naszej
      kuli ziemskiej i to niestety jest niezaorzeczalna prawda!
      • Gość: wierzący katolik Re: Religia dzieli a nie laczy ludzi/narody IP: *.osiedle.net.pl 07.09.02, 23:58
        Nie przekręcaj kota ogonem. A może mi powiesz że II Wojna Światowa była na tle
        religijnym, a Polak z Niemcem się bili ze względu na róznice religijne. Wręcz
        przeciwnie religia nas łączy, czujemy się zjednoczeni w jednej chrześciańskiej
        religii. Napewno się lepiej dogadujemy miedzy sobą niż z muzułmaninami. A jeśli
        chodzi o wojny to policy już znajdą sobie pretekst na rozpoczęcie następnej
        wojny nie zależnie od religii.
        • Gość: ajana Re: Religia dzieli a nie laczy ludzi/narody IP: *.rz.uni / *.ub.uni-kiel.de 07.11.02, 19:12
          Gość portalu: wierzący katolik napisał(a):

          > Nie przekręcaj kota ogonem. A może mi powiesz że II Wojna Światowa była na tle
          > religijnym, a Polak z Niemcem się bili ze względu na róznice religijne. Wręcz
          > przeciwnie religia nas łączy, czujemy się zjednoczeni w jednej chrześciańskiej
          > religii. Napewno się lepiej dogadujemy miedzy sobą niż z muzułmaninami.

          fantastycznie, ze twierdzisz, ze "my"(=katolicy?) lepiej sie ze soba dogadujemy, niz z muzulmaninami. Czy nie widzisz, co Ty wlasnie wytykasz katolikom???Gdzie jest Twoja tolerancja, do ktorej nasz papierz nawoluje?
          Poza tym to, ze II wojna swiatowa nie byla wojna religijna, wcale nie zmienia faktu, ze ludzie sie nawzajem zabijaja wlasnie dla roznych bogow, albo moze dla jednego boga, ktorego co raz to nastepni nazywaja innymi imionami. Nikt tu zadnego kota nie przekreca, to sa fakty. I twierdzeniami typu "my sie lepiej dogadujemy (jako katolicy) niz z islamistami" tylko podkreslasz rzekome roznice pomiedzy jednymi i drugimi. Dodaj tylko teraz, ze TWOJA RELIGIA JEST LEPSZA i juz masz gotowy powod do nowej wojny (religijnej). Odwolaj sie do swojej wspolnoty, na pewno znajdziesz jeszcze wielu takich, ktorzy mysla tak, jak Ty. Super wspolnota. Przeciwko innej wspolnocie.
          Naturalnie calkowicie zgadzam sie z poprzedniczka, ktora Ty cytowales.
    • Gość: Ania Re: Konferencja o wartościach, religii i Unii Eur IP: *.acc-lab.american.edu 07.09.02, 18:46
      Uwazam ze Unia Europejska nie powinna wpisywac cokolwiek o
      religi do constytucji. Jesli bedzie to wpisane, bedzie to
      przeciwko praw czlowieka ktory:
      1) jest muzulmaninem.... i jest ich sporo, nawet i polakow
      2) jest ateista... czy w tym sensie bedzie jakas wiara
      przymuszona na czlowieka ktory tego nie chce.
      3) jest wiary z wielu bogami...m.i.n hindusi. i inne wiary...
      m.i.n buddysci, baha'i, tao, itd.
      Po prostu jakie kolwiek wpisywanie religijne bedzie
      discriminacja, i jesli bedzie wpisane, beda problemy takie jakie
      sa w innych krajach.
      • Gość: Robert Re: Konferencja o wartościach, religii i Unii Eur IP: 193.111.198.* 08.09.02, 04:35
        Gość portalu: Ania napisał(a):

        > Uwazam ze Unia Europejska nie powinna wpisywac cokolwiek o
        > religi do constytucji. Jesli bedzie to wpisane, bedzie to
        > przeciwko praw czlowieka ktory:
        > 1) jest muzulmaninem.... i jest ich sporo, nawet i polakow
        > 2) jest ateista... czy w tym sensie bedzie jakas wiara
        > przymuszona na czlowieka ktory tego nie chce.
        > 3) jest wiary z wielu bogami...m.i.n hindusi. i inne wiary...
        > m.i.n buddysci, baha'i, tao, itd.
        > Po prostu jakie kolwiek wpisywanie religijne bedzie
        > discriminacja, i jesli bedzie wpisane, beda problemy takie jakie
        > sa w innych krajach.

        Jestem chyba niezorientowany, ale kto proponowal wpisywanie religii do
        konstytucji?
    • Gość: mirmat Zbrodnicze "wartosci" Islamu juz dominuja w Unii IP: *.dialup.eol.ca 07.09.02, 20:24
      Jedynymi WARTOSCIAMI wartymi wspomnienia w Konstytucji sa wolnosci ludzkie
      jakie wypracowala nasza cywilizacja od czasow demokracji Hellenskiej. Ale te
      wartosci sa w pogardzie w Brukseli, ktora wprowadza Politycznie Poprawny
      despotyzm. Oto probka z krainy zabojadow:
      A blasphemy trial out of the 17th century

      Rod Liddle, Wednesday May 29, 2002
      The Guardian
      God, unlike Stephen Byers, is somehow still clinging on to high office. His
      troops have recently become more active upon His behalf. Those of us with weak,
      vacillating faiths should probably be glad of this. But I find it worrying.
      The French writer Michel Houellebecq is being charged with inciting racial
      hatred in an action brought by four French Muslim organisations. Houellebecq's
      crime was to state, in an interview, that Islam was "the most stupid of all
      religions". I am not sure which bit of Houellebecq's quote the Muslims found
      especially irritating; maybe it's the word "most". Perhaps if the writer had
      said merely that "Islam is stupid" or "Islam is more stupid than Zoroastrianism
      but nowhere near as barking as Sufi mysticism," they would have let him alone.
      But probably not.
      In any case, the crime for which Houellebecq is being tried - and in which the
      French justice system, by allowing it to proceed, is playing the part of
      supplicant whore - has nothing to do with racism; it is really a case of
      blasphemy, no matter what it says on the charge sheet. This court case, on
      September 17, will be an exciting trip back in time, to somewhere round about
      the 17th century.
      Houellebecq has also been threatened and vilified by Muslims and
      white "liberals" for the beliefs and actions of the main character in his
      latest book, Platform, due out here in the autumn. The charge again is racism.
      So scared has the man been, for himself and for his wife, that he has said he
      will write no more. From his rare interviews, he seems quite terrified. We are
      back in familiar Rushdie territory. Except on this occasion, the liberal,
      western European democracy which is Houellebecq's home has connived with his
      aggressors. And even his French publishers reportedly met Muslim community
      leaders to assure them that no offence had been intended.
      The main character in Platform does indeed have a few nasty things to say about
      Muslims. "Every time I heard that a Palestinian terrorist, or a Palestinian
      child or a pregnant Palestinian woman had been gunned down in the Gaza strip, I
      felt a quiver of enthusiasm...", which, we can all agree, is an unpleasant
      sentiment. In the context of the novel, and the appalling act which preceded
      that particular bit of narrative, the fictional character's loathing is
      entirely explicable and understandable. And, of course, the key word in that
      previous sentence is "fictional".
      This being a Houellebecq novel, the odium is not reserved exclusively for
      Muslims, however. There are Hong Kong Chinese "recognisable from their filthy
      manners... spraying bits of food everywhere and blowing their noses between
      their fingers - they behave quite literally like pigs".
      The Japanese, the Americans, the Germans - they all get it in the neck. It is
      probably fair to say that Platform would not necessarily have made book of the
      month in Spare Rib, either. There is even a paragraph of bile about Freddie
      Forsyth ("that half-wit"). But no death threats or allegations of racism or
      sexism or Forsythophobia have come from any of these quarters.
      Let's be clear. Criticising the precepts of modern Islam and the resultant
      actions of its adherents is not racist. Philosophically, it is the precise
      opposite of racism. It is an intellectual position arrived at through a
      consideration of ideas, rather than a cruel and irrational prejudice based upon
      the colour of someone's skin. If you were to suggest that the Roman Catholic
      church had a questionable record on human rights through the ages and, while
      we're about it, transubstantiation seems to be pushing it a bit far, nobody
      would claim that you were racially abusing the Italians or the Irish and nobody
      would take you to court for your point of view. Unless, like Galileo, you were
      living in Florence in 1613.
      I would even argue that it is racist to describe a mistrust of Islam as racist,
      in that it assumes that Muslims are racially heterodox - which, of course, they
      are not.
      The idea which underpins multiculturalism is simply tolerance. And a splenetic
      intolerance of criticism and debate becomes, after a time, corrosive. "Islam is
      the most stupid of religions" may not be the most brilliant piece of
      theological criticism levelled at Islam since Muhammed ibn Abdallah received
      his epiphany in AD 610, but it is not worthy of a court case.
      When I read Houellebecq's second novel, Atomised, full of evangelism I rang
      Will Self to tell him how good it was. "Oh, Rod," drawled the man, "It's
      exactly the sort of book middle-brow people like you think is highbrow."
      One-nil to Mr Self. And that tends to be the reaction to Houellebecq, a
      straight 50-50 split between those who hail him as a genius and those who
      suspect him of dodgy politics and literary charlatanism. But the most enduring
      novels of the past 20 years - American Psycho, The Satanic Verses and Atomised -
      all had their enraged opponents, howling from the sidelines with a can of
      petrol in their hands. It would be a shame if, after the decent and noble stand
      made for Salman Rushdie, we were to become suddenly equivocal over Houellebecq
      as a result of our new phobia about Islamophobia.


    • cetes Re: Konferencja o wartościach, religii i Unii Eur 08.09.02, 17:28
      Inwokatio Dei musi być. W jaki inny sposób KrK przypomni o
      płonących stosach i zapowie swoje aspiracje do rabunku budżetu
      UE,tak jak okrada Polskę.
    • kimmjiki Invocatio Dei - nie! 07.11.02, 23:58
      Podobno Bog jest wszedzie, wiec po co Go pchac jeszcze do Konstytucji? Miejsce
      religii jest w kosciolach, synagogach, cerkwiach, meczetach i co tam jeszcze
      kto ma, a nie w polityce.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka