Dodaj do ulubionych

Pytania na temat UE

12.11.02, 13:46
Szanowni Forumowicze,

zapraszam do zadawania pytań na temat integracji Polski z Unią Europejską.
Postaram się w miarę swoich możliwości na nie odpowiadać. Departament Analiz
Ekonomicznych i Społecznych UKIE, który reprezentuje ma za zadanie m.in.
przygotowywać różnego rodzaju analizy, które są wykorzystywane zarówno w
negocjacjach warunków na jakich Polska ma szanse stać się członkiem UE, jak
również próbujemy przewidywać skutki jakie wystąpią w okresie już po naszej
akcesji. Zachęcam do polemiki również przeciwników naszej akcesji.
Jednocześnie pozwole sobie ignorować wszystkie zapytania i opinie, które będą
miały formy nieakceptowane w cywilizowanym świecie.
Obserwuj wątek
    • Gość: robert_de_molesme Tylko polit-porawne pytania? IP: *.dial.proxad.net 13.11.02, 20:45



      Obazine zapytal, ja pozwole sobie powtorzyc:

      "Czy w obliczu warunkow stawianych przez Unie Europejska w obszarze rolnictwa
      (przede wszystkim niskie kwoty produkcyjne, powodujace ze Polska bedzie musiala
      ograniczyc produkcje, lecz takze subwencje - owe nieszczesne 25, moze w
      koncowych negocjacjach 30% - wspierajace "wysokotowarowych" rolnikow, kosztem
      malych gospodarstw) Rzad, UKiE, ktokolwiek, nie rozwazal przystapienia przez
      Polske do Europejskiego Obszaru Gospodarczego (wolny obrot towarami
      przemyslowymi, wolny przeplyw kapitalu, uslug i sily roboczej, rozdzielna
      polityka rolna), odkladajac pelne czlonkostwo w UE do momentu w ktorym
      rolnictwo polskie bedzie na tyle kompatybilne z Unijnym ze polaczenie obu
      systemow nie spowoduje socjalnej katastrofy na polskiej wsi?

      Jezeli juz tak bardzo rzadowi pilno do Unii: jak wyglada kwestia rent
      strukturalnych dla rolnikow: jakie?, dla kogo?, w jakiej wysokosci?, przez kogo
      finansowane?

      Z powazaniem,

      Euroentuzjasta, ale nie na tych warunkach"

      Robert - twoj fan





      • maciej.duszczyk Re: Tylko polit-porawne pytania? 14.11.02, 14:59
        Dzięki za pytanie. Widziałem je, ale przepraszam ostatnio jestem strasznie
        zajęty i nie mogłem odpowiadać. Temat EOG jest rzeczywiście bardzo
        interesujący, ale w naszej sytuacji raczej mało prawdopodobny i jednak mniej
        atrakcyjny ekonomicznie. Jeżeli chodzi o kwestie rolnictwa to nawet 25 proc
        dopłat spowoduje poprawę sytuacji na wsi. Do tej pory stać nas jedynie na
        bardzo ograniczone wsparcie dla rolnictwa i bez UE nie uległoby to poprawie.
        Trzeba pamietać również, że stajac sie członkiem UE przez pewien czas będą nas
        obowiązywały okresy przejściowe, tak wiec z jednej strony będziemy ponosic
        niższe koszty, z drugiej jednak niektóre potencjalne korzyści równiez wystąpia
        (ale później). Bez wspólnej polityki UE zdani bylibyśmy tylko na siebie bez
        żadnego wpływu na model czy charakter zmian, które i tak nas dotkną.

        Jeżeli chodzi o renty strukturalne to mają one zapewnić wystarczające źródło
        utrzymania rolnikowi, a także stanowić zachętę do zaprzestania prowadzenia
        działalności rolniczej w wieku przedemerytalnym oraz przekazania posiadanego
        gospodarstwa rolnego. Posłuży to poprawie żywotności gospodarstw rolnych w
        Polsce.
        Program rent strukturalnych skierowany jest do rolników będących w wieku
        przedemerytalnym, posiadających gospodarstwa rolne o powierzchni co najmniej 3
        ha UR (hektary fizyczne), którzy zdecydują się na przekazanie gospodarstwa.

        Zgodnie z naszym projektem rozwoju obszarów wiejskich, który nie ma jednak
        jeszcze formalnej akceptacji wysokość renty strukturalnej będzie ustalana jako
        odpowiedni procent kwoty najniższej emerytury określonej w przepisach o
        emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. (Obecnie od
        01.06.2002 r. najniższa emerytura wynosi 532,91 zł.)
         Podstawowa (minimalna) wysokość renty strukturalnej za osobę wyniesie 210 %
        kwoty najniższej emerytury (tj. ok. 1119 zł miesięcznie).
        Podstawową wysokość świadczenia zwiększa się o 100% kwoty najniższej emerytury
        (tj. ok. 1652 zł miesięcznie), jeżeli wnioskodawca pozostaje w związku
        małżeńskim i spełnione są jednocześnie następujące warunki:
         gospodarstwo rolne przekazane w ramach programu rent strukturalnych stanowiło
        źródło utrzymania dla obojga małżonków;
         oboje małżonkowie w dacie przekazania gospodarstwa rolnego spełniają
        jednocześnie warunki określone dla beneficjenta;
         małżonek wnioskodawcy nie posiada żadnych własnych źródeł dochodu (z tytułu
        wykonywania pracy zarobkowej, prowadzenia działalności pozarolniczej lub
        świadczenia o charakterze emerytalno-rentowym z ubezpieczenia lub zaopatrzenia
        emerytalnego).
        Podstawowa wysokość świadczenia może również ulec zwiększeniu, z tytułu
        przekazania gruntów w sposób trwały (aktem notarialnym) na powiększenie jednego
        lub kilku gospodarstw już istniejących, w wysokości po 2% kwoty najniższej
        emerytury za każdy przekazany pełny ha UR, powyżej powierzchni minimalnej (3
        ha), ale nie więcej niż za 16 ha UR powyżej powierzchni minimalnej.
        Dodatkowo, tak ustalona wysokość świadczenia może ulec zwiększeniu, z tytułu
        przekazania gruntów w sposób trwały (aktem notarialnym) na powiększenie jednego
        lub kilku gospodarstw już istniejących w wysokości po 2% kwoty najniższej
        emerytury za każdy przekazany pełny ha UR powyżej powierzchni minimalnej (3ha)
        osobie fizycznej w wieku poniżej 40 lat, ale nie więcej niż za 16 ha UR powyżej
        powierzchni minimalnej.
        Maksymalna wysokość renty strukturalnej za osobę wyniesie 374% kwoty najniższej
        emerytury (tj. ok. 1993 zł miesięcznie).

        Pozdrawiam

        Maciej Duszczyk

        • robert_de_molesme Re: Tylko polit-porawne pytania? 14.11.02, 15:37
          maciej.duszczyk napisał:

          > Dzięki za pytanie. Widziałem je, ale przepraszam ostatnio jestem strasznie
          > zajęty i nie mogłem odpowiadać. Temat EOG jest rzeczywiście bardzo
          > interesujący, ale w naszej sytuacji raczej mało prawdopodobny i jednak mniej
          > atrakcyjny ekonomicznie.

          Szanowny Pan raczy sobie zarty ze mnie stroic. "Mniej atrakcyjny ekonomicznie"?
          I to wszystko co ma pan w tej kwestii do powiedzenia? Rozczarowal mnie Szanowny
          Pan.

          Jeżeli chodzi o kwestie rolnictwa to nawet 25 proc
          > dopłat spowoduje poprawę sytuacji na wsi. Do tej pory stać nas jedynie na
          > bardzo ograniczone wsparcie dla rolnictwa i bez UE nie uległoby to poprawie.



          Otwarcie granic na dotowana 4*krotnie wyzej zywnosc spowoduje poprawę sytuacji
          na wsi? Pozbawienie od reki niektorych rolnikow mozliwosci produkowania
          zywnosci (niskie limity) spowoduje poprawę sytuacji na wsi? Szanowny Pan raczy
          sobie zartowac.



          > Jeżeli chodzi o renty strukturalne to mają one zapewnić wystarczające źródło
          > utrzymania rolnikowi, a także stanowić zachętę do zaprzestania prowadzenia
          > działalności rolniczej w wieku przedemerytalnym oraz przekazania posiadanego
          > gospodarstwa rolnego. Posłuży to poprawie żywotności gospodarstw rolnych w
          > Polsce.
          > Program rent strukturalnych skierowany jest do rolników będących w wieku
          > przedemerytalnym, posiadających gospodarstwa rolne o powierzchni co najmniej
          3
          > ha UR (hektary fizyczne), którzy zdecydują się na przekazanie gospodarstwa.
          >
          > Zgodnie z naszym projektem rozwoju obszarów wiejskich, który nie ma jednak
          > jeszcze formalnej akceptacji wysokość renty strukturalnej będzie ustalana
          jako
          > odpowiedni procent kwoty najniższej emerytury określonej w przepisach o
          > emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. (Obecnie od
          > 01.06.2002 r. najniższa emerytura wynosi 532,91 zł.)
          >  Podstawowa (minimalna) wysokość renty strukturalnej za osobę wyniesie
          > 210 %
          > kwoty najniższej emerytury (tj. ok. 1119 zł miesięcznie).
          > Podstawową wysokość świadczenia zwiększa się o 100% kwoty najniższej
          emerytury
          > (tj. ok. 1652 zł miesięcznie), jeżeli wnioskodawca pozostaje w związku
          > małżeńskim i spełnione są jednocześnie następujące warunki:
          >  gospodarstwo rolne przekazane w ramach programu rent strukturalnych st
          > anowiło
          > źródło utrzymania dla obojga małżonków;
          >  oboje małżonkowie w dacie przekazania gospodarstwa rolnego spełniają
          > jednocześnie warunki określone dla beneficjenta;
          >  małżonek wnioskodawcy nie posiada żadnych własnych źródeł dochodu (z t
          > ytułu
          > wykonywania pracy zarobkowej, prowadzenia działalności pozarolniczej lub
          > świadczenia o charakterze emerytalno-rentowym z ubezpieczenia lub
          zaopatrzenia
          > emerytalnego).
          > Podstawowa wysokość świadczenia może również ulec zwiększeniu, z tytułu
          > przekazania gruntów w sposób trwały (aktem notarialnym) na powiększenie
          jednego
          >
          > lub kilku gospodarstw już istniejących, w wysokości po 2% kwoty najniższej
          > emerytury za każdy przekazany pełny ha UR, powyżej powierzchni minimalnej (3
          > ha), ale nie więcej niż za 16 ha UR powyżej powierzchni minimalnej.
          > Dodatkowo, tak ustalona wysokość świadczenia może ulec zwiększeniu, z tytułu
          > przekazania gruntów w sposób trwały (aktem notarialnym) na powiększenie
          jednego
          >
          > lub kilku gospodarstw już istniejących w wysokości po 2% kwoty najniższej
          > emerytury za każdy przekazany pełny ha UR powyżej powierzchni minimalnej
          (3ha)
          > osobie fizycznej w wieku poniżej 40 lat, ale nie więcej niż za 16 ha UR
          powyżej
          >
          > powierzchni minimalnej.
          > Maksymalna wysokość renty strukturalnej za osobę wyniesie 374% kwoty
          najniższej
          >
          > emerytury (tj. ok. 1993 zł miesięcznie).


          Wyglada zachecajaco, z tym ze nie przedstawil Szanowny Pan wyliczen ile by to
          kosztowalo Bruksele (jak to sie ma do koperty adresowanej do nasà i jaki w tym
          musi procentowy byc udzial Polski.

          Jednym slowem sa to POBOZNE ZYCZENIA polskiej strony.

          Az ze skory wychodze jak w tym aspekcie potraktuje naszych negocjatorow KE


          > Pozdrawiam
          >
          > Maciej Duszczyk

          Klaniam sie nisko

          Robert de Molesme
          >
          >
          • maciej.duszczyk Re: Tylko polit-porawne pytania? 14.11.02, 16:30
            Jednak spróbuje Pana usatysfakcjonować. Europejski Obszar Gospodarczy obejmuje
            tylko cztery swobody, które i tak praktycznie u nas już funkcjonują na mocy
            Układu Stowarzyszeniowego. Owszem zostało jeszcze kilka barier np. w swobodnym
            przepływie pracowników i cłach na niektóre wyroby rolne, ale nie zmienia to
            jakościowo ewentualnych zysków. Ponadto będąc teoretycznie w EOG objęci
            bylibyśmy okresami przejściowymi. My praktycznie jesteśmy już w EOG. Problem
            jest inny próbujemy uzyskac dotacje z funduszy strukturalnych, których nie ma
            EOG. Jako kraj biedny chcemy wykorzystac chociażby Fundusz Spójności. Po drugie
            chcemy być w UE po to żeby decydować o jej przyszłym kształcie i reformach,
            które i tak będą nas dotyczyć np. WPR. Jest jeszcze wiele dodatkowych kwestii
            takich jak pozostałe filary UE, które w związku z naszym położeniem sa dla nas
            ważne.

            Jeżeli chodzi o renty strukturalne to musimy dołożyc 20 proc. Dokładne słupki
            będą możliowe do przedstawienia po zakonczeniu negocjacji.

            Jeżeli chodzi o dopłaty bezpośrednie. To oczywiście pewna racja jest po
            Pańskiej stronie. Jednakże bez pewnej zmiany jaka nastąpi w wyniku wejścia
            Polski do UE na polskiej wsi restrukturyzacja rolnictwa byłaby po prostu
            niemożliwa. Potwierdzają to analizy. Kwestia chyba nie jset nawet w wysokosci
            ale w sposobie wykorzystania tych środków.

            Pozdrawiam i licze na kolejne polemiki. Mailowanie z Panem to przyjemność.

            Maciej Duszczyk
            • Gość: Robert de Molesme Nie tylko polit-porawne pytania IP: *.dial.proxad.net 14.11.02, 21:22
              maciej.duszczyk napisał:

              > Jednak spróbuje Pana usatysfakcjonować. Europejski Obszar Gospodarczy
              obejmuje
              >
              > tylko cztery swobody, które i tak praktycznie u nas już funkcjonują na mocy
              > Układu Stowarzyszeniowego. Owszem zostało jeszcze kilka barier np. w
              swobodnym
              > przepływie pracowników i cłach na niektóre wyroby rolne, ale nie zmienia to
              > jakościowo ewentualnych zysków. Ponadto będąc teoretycznie w EOG objęci
              > bylibyśmy okresami przejściowymi. My praktycznie jesteśmy już w EOG.

              Po pierwsze Szanowny Panie Ekspercie, w EOG dziala zasada przeplywu
              pracownikow, wiec to nie do konca jest tak ze Uklad Stowarzyszeniowy Mulewicza
              i Wolskiego to to samo co EOG.

              Pozwole sobie tez zauwazyc, Szanowny Panie Ekspercie, ze jako pelnego czlonka,
              tez beda Polske obejmowaly okresy przejsciowe.


              Problem
              > jest inny próbujemy uzyskac dotacje z funduszy strukturalnych, których nie ma
              > EOG. Jako kraj biedny chcemy wykorzystac chociażby Fundusz Spójności.

              Chciec go wykorzystac to my mozemy. Problem w tym ze zasady na jakich mamy
              prawo ubiegac sie o fundusze sa takie ze czynia ich wykorzystanie wielce
              problematycznym. Niech Szanowny Pan Expert, oswieci mnie - czlowieka prostego -
              w jakim stopniu (procentowo) udawalo sie Polsce wykorzystywac fundusze unijne
              do ktorych Najjasniejsza Rzeczpospolita miala prawo (Phare, Sapard i inne).

              Bo, zgodzi sie Szanowny Pan Expert ze mna ze "miec prawo wystepowac o" to nie
              znaczy to samo co "otrzymac"? N'est-ce pas?

              Interesujace w tym kontekscie jest zbadanie w jakim stopniu wykorzystuja
              fundusze unijne co poniektore panstwa unijne, z rownie slaba administracja jak
              polska (bez obrazy dla Szacownej Instytucji, ktora Pan Expert reprezentuje)? Ot
              chocby taka Grecja?




              > Po drugie
              > chcemy być w UE po to żeby decydować o jej przyszłym kształcie i reformach,
              > które i tak będą nas dotyczyć np. WPR.

              Bedac w EOG, a poza Unia mozemy ten burdel, nazwany WPR pozostawic Francuzom i
              Niemcom. Niech sobie Chirac ze Str powyrywaja resztki wlosow z glow. Nas to nie
              bedzie dotyczyc i nie powinno. Nasza chata z kraja. Zaoszczedzona kase na
              doplaty dla Unijnych rolnikow mozna bedzie wtedy przeznaczyc na
              restrukturyzacje polskiego rolnictwa.

              Jest jeszcze wiele dodatkowych kwestii
              > takich jak pozostałe filary UE, które w związku z naszym położeniem sa dla
              nas
              > ważne.

              Ze przepraszam ktore filary? Wspolna Polityka Zagraniczna i Bezpieczenstwa? A
              moze mi Szanowny Pan Expert wskazac aspekt w ktorym ona jest "Wspolna"?

              Wspolna Polityka Sprawiedliwosci i Spraw Wewnetrznych? Po czesci Schengen
              (dostepny dla panstw EOG) rozwiazuje sprawe, a reszta? Szanowny Pan Ekspert
              raczy wskazac dziedziny Wspolnej Polityki Sprawiedliwosci i Spraw Wewnetrznych
              na ktorych Posce tak bardzo zalezy


              >
              > Jeżeli chodzi o renty strukturalne to musimy dołożyc 20 proc. Dokładne słupki
              > będą możliowe do przedstawienia po zakonczeniu negocjacji.


              Rozumiem ze mowimy o Europejskim Funduszu Orientacji i Gwarancji (EAGGF)?
              Jedyna cyfra podawana dotyczaca tego Funduszu na sajcie Komisji jest 1,800.000
              € w 2006 do podzialu miedzy wszystkich czlonkow. Nie jest to kwota ktora by
              mnie zwaliwa z nog, ale coz - gotow jestem sie wstrzymac do konca negocjacji
              (Truszczynski ciagle na kolanach w Konfesjonale? czy juz dostal pokute i
              odprawia rozszerzony przez Ojca Swietego rozaniec?

              Pozwole sobie przypomniec Szanownemu Panu Expertowi pobozne zyczenia Polskiej
              strony po zakonczeniu negocjacji

              >
              > Jeżeli chodzi o dopłaty bezpośrednie. To oczywiście pewna racja jest po
              > Pańskiej stronie. Jednakże bez pewnej zmiany jaka nastąpi w wyniku wejścia
              > Polski do UE na polskiej wsi restrukturyzacja rolnictwa byłaby po prostu
              > niemożliwa. Potwierdzają to analizy.

              Raczy Szanowny Pan Ekspert wskazac - jakie analizy? Czy moze Joasi Czapli i
              Waldka Guby? Czy raport Prof. Wilkina? Bo mi sie wydawalo ze one wskazuja na
              brak WOLI POLITYCZNEJ restrukturyzacji wlasnymi rekami. Wiara ze Bruksela
              rozwiaze problem z ktorym my wewnetrznie nie dajemy sobie rady jest a. dowodem
              na bezradnosc rzadu (rzadow), b. naiwnoscia.

              Kwestia chyba nie jset nawet w wysokosci
              > ale w sposobie wykorzystania tych środków.
              >
              > Pozdrawiam i licze na kolejne polemiki. Mailowanie z Panem to przyjemność.
              >
              > Maciej Duszczyk
              Uklony

              Robert de Molesme,

              PS.pozdrowienia dla kolegow z UKIE
              • robert_de_molesme Ekspert stracil ochote na pogawedke? 15.11.02, 18:49
                Ekspert pisal ze liczy na kontynuacje. Kontynuacja jest. Czekam na odpowiedz
                Szanownego Pana eksperta.
                • maciej.duszczyk Re: Ekspert stracil ochote na pogawedke? 16.11.02, 11:36
                  Nie nie stracił, zastanawia się tylko czy warto. Znalazłem Pańską wypowiedź w
                  innym wątku w którym Pan obraża mnie i moją rodzinę. Chyba nie zasłużyłem,
                  ponieważ jak mi się wydaje prowadzimy w miarę dobrą wymianę argumentów.
                  Zastrzegałem sobie możliwość nie odpowiadania na maile, w których używa
                  się "samoobronizmów". Proszę nie dorównywać inwektywom forumowicza ktosia, z
                  którym zakończyłem dyskusje.

                  Licze na przeprosiny i jednak pozdrawiam

                  MD
                  • Gość: ¥ Re: Ekspert stracil ochote na pogawedke? IP: *.radom.net / 192.168.200.* 16.11.02, 14:43
                    maciej.duszczyk napisał:

                    > Nie nie stracił, zastanawia się tylko czy warto. Znalazłem Pańską wypowiedź w
                    > innym wątku w którym Pan obraża mnie i moją rodzinę.

                    Moze powiem to tak:
                    Pan tu, kurwa, jestes od odpowiadania jako tzw. EKSPERT, bo za to pan m.in.
                    bierzesz pieniadze a nie za zastanawianie sie "czy warto".
                    Wiec skoncz pan z tymi fochami i do roboty.
                  • robert_de_molesme Przeprosiny 18.11.02, 16:52
                    maciej.duszczyk napisał:

                    > Nie nie stracił, zastanawia się tylko czy warto. Znalazłem Pańską wypowiedź w
                    > innym wątku w którym Pan obraża mnie i moją rodzinę. Chyba nie zasłużyłem,
                    > ponieważ jak mi się wydaje prowadzimy w miarę dobrą wymianę argumentów.
                    > Zastrzegałem sobie możliwość nie odpowiadania na maile, w których używa
                    > się "samoobronizmów". Proszę nie dorównywać inwektywom forumowicza ktosia, z
                    > którym zakończyłem dyskusje.
                    >
                    > Licze na przeprosiny i jednak pozdrawiam
                    >
                    > MD

                    Wielce Szanowny Panie Expercie

                    Niniejszym przepraszam Pana Experta za zlosliwosci, ktore odebral Pan jako chec
                    obrazania Pana i Panskiej Rodziny. Moje uszczypliwosci nie mialy tego na celu
                    (w koncu nawet nie wiem czy Pan rodzine ma, i w jakim skladzie osobowym).
                    Staralem sie raczej sprowokowac do myslenia konsumentow "gie-wu" o ktorych
                    zdanie mam jak najgorsze i przy czym pozostane.

                    Pozwole sobie tez zauwazyc ze i Panska postawa wobec dyskutantow bywa
                    nacechowana zlosliwoscia i wrogoscia. Spotkalo mnie to z Panskiej strony
                    tygodni temu kilka, kiedy pod moim adresem skierowal Pan nastepujaca wiazanke
                    roz: "różnego rodzaju frustraci i niewydarzeni specjalisci".

                    Ale dajmy pokoj - nie mam urazy.

                    Jeszcze raz przepraszam, i zycze milego dnia

                    Robert de Molesme
                    • maciej.duszczyk Re: Przeprosiny 18.11.02, 17:04
                      Szanowny Panie

                      Szanowny Panie

                      Proszę przyjąć również moje przeprosiny. Nie przypominam sobie jednak sytuacji,
                      w której ja jako pierwszy użyłbym stwierdzeń czy porównań kogokolwiek
                      obrażających. Raczej to była reakcja. Dajmy temu spokój. Jutro odpowiem na
                      Pański mail/post. Liczę na kontynuację dyskusji. Mam jednak pytanie, na które
                      oczywiście nie musi Pan odpowiadać. Sprowokowała mnie do tego znajomość osób z
                      Ministerstwa Rolnictwa. Czy przypadkiem nie jest lub był Pan pracownikiem
                      administracji zajmującej się integracją?

                      Pozdrawiam

                      MD
                      • robert_de_molesme Nie, nie jestem (sluzbowo) integracji apostata. 18.11.02, 17:17
                        maciej.duszczyk napisał:
                        Sprowokowała mnie do tego znajomość osób z
                        > Ministerstwa Rolnictwa. Czy przypadkiem nie jest lub był Pan pracownikiem
                        > administracji zajmującej się integracją?
                        >
                        > Pozdrawiam
                        >
                        > MD


                        I tak i nie - w budynku w ktorym Pan urzeduje jestem po imieniu z kilkoma
                        osobami. Ale sa to kontakty wynikajace ze znajomosci uniwersyteckich.

                        Nie bede wypytywal o zdrowie znajomych - cenie sobie forumowa anonimowosc.

                        (osoby z MR znane mi sa jako autorzy raportu dostepnego w internecie).


    • Gość: Smok Wawelski No to pytam IP: *.client.attbi.com 14.11.02, 06:40
      Powiedzmy, że zechcemy ponaśladować wzory amerykańskie - nisko opodatkowane nośniki energii (litr
      benzyny ostatnio - 1.70 zł), brak VATu (w zamian niski podatek stanowy 6%). Jak to się ma do
      członkostwa w Unii, Bruksela pozwoli?
      S.W.
      • Gość: kai Re: No to pytam IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 14.11.02, 08:34
        Gość portalu: Smok Wawelski napisał(a):

        > Powiedzmy, że zechcemy ponaśladować wzory amerykańskie - nisko opodatkowane
        noś
        > niki energii (litr
        > benzyny ostatnio - 1.70 zł), brak VATu (w zamian niski podatek stanowy 6%).
        Jak
        > to się ma do
        > członkostwa w Unii, Bruksela pozwoli?
        > S.W.


        Zapomniałeś dodać o podatku federalnym i lokalnym.
        • Gość: Smok Wawelski Re: No to pytam IP: *.client.attbi.com 14.11.02, 08:49
          Gość portalu: kai napisał(a):

          > Zapomniałeś dodać o podatku federalnym i lokalnym.

          Pytałem o VAT i nośniki energii i oczekuję odpowiedzi. Federalny, stanowy i wszystkie inne razem wzięte
          są i tak znacznie niższe niż obciążenia podatkowe w Europie. PKB na mieszkańca to w Eurolandzie, w
          rezultacie, około 2/3 amerykańskiego.
          S.W.
          • maciej.duszczyk Re: No to pytam 14.11.02, 15:10
            Nie wiem dokładnie ile kosztuje paliwo w USA, ale wierzę na słowo. W UE kwestie
            opodatkowania paliw są uregulowane przez dyrektywy dotyczące opodatkowania
            olejów mineralnych, które określaja minimalne stawki podatku akcyzowego na
            poszczególne rodzaje paliw. Jeżeli chodzi o VAT, oleje mineralne bedące
            przedmiotem tych uregulowań są obłożone podstawową stawką tego podatku.
            Wysokośc stawki podstawowej VAT zalezy od każdego państwa członkowskiego. Musi
            byc on jednak wyższa niż unijne minimum czyli 15 proc. Tak więc jest tutaj duża
            elastyczność obciążeń podatkiem VAT, ale zrezygnowac z niego nie można.
            Zgoda paliwo w UE jest droższe niz w USA, ale wynika to nie tylko z kwestii
            podatkowych.

            Pozdrawiam

            Maciej Duszczyk
            • Gość: Smok Wawelski A jak to wpływa na konkurencyjność gospodarki? IP: *.client.attbi.com 14.11.02, 16:33
              maciej.duszczyk napisał:

              > Zgoda paliwo w UE jest droższe niz w USA, ale wynika to nie tylko z kwestii
              > podatkowych.

              Nie tylko, zgoda. Ceny nośników energii wiążą się ze strukturą gospodarek - Unijna jest mniej rynkowa.
              Ceny przed opodatkowaniem są znacząco niższe w USA, opodatkowanie w przypadku gazu ziemnego i
              paliw płynnych powoduje, że różnica staje się znacząca dla konsumentów (którzy bywają również
              producentami i muszą upchnąć te koszty w cenach sprzedawanych produktów).
              Polecam ciekawe opracowanie:

              www.cefic.be/activities/eco/ecobul/eb9811d.htm
              To nie jest wzór do naśladowania.

              Pozdrowienia,
              S.W.
              • maciej.duszczyk Re: A jak to wpływa na konkurencyjność gospodarki 14.11.02, 16:40
                Dzięki bardzo, chętnie przeczytam. Mogę tylko jeszcze dodać, że w UE zaczyna
                dojrzewać zmiana sposobu myślenia i to moim zdaniem dobrze. Opiera się ona na
                tzw. strategii lizbonskiej, która zakłada praktycznie całkowitą liberalizację
                rynków energii. To powinno obnizyc ceny dla firm i konsumentów. Opiera się temu
                Francja, która uparcie broni swoich państwowoych zakładów obawiajac się swoich
                związków zawodowych.
                • dyplomata Wpływ na konkurencyjność gospodarki 15.11.02, 11:27

                  Smocze pytanie o konkurencyjnosc gospodarki ma wiele lbow.
                  Pytanie jest o jakije konkurencyjnosci mowa. Zwykla konkurencyjnosc
                  w sensie ceny towarow to jeden leb.

                  Ale... gospodarka europejska ma dwa razy wieksza produktywnosc
                  na jednostke zuzytej energii niz USA. Wynika to z nieporownanie
                  wiekszej oszczednosci energii.

                  W sensie gospodarka zasobami naturalnymi EUropa jest wiec o wiele
                  bardziej konkurencyjna. Ma to tez wplyw na poziom ochrony srodowiska.

                  No i z perspektywy przyszlych pokolen ekonomia USA jest wysoce
                  nieefektywna i marnotrawna.

                  Byc moze swiat dojdzie do tego ze wymogiem kazdego pokolenia stanie
                  sie bysmy zostawiali swiat przyszlym pokoleniem w stanie jakim go
                  zaczelismy uzywac. Wtedy USA czekalyby ogromne zmiany przystosowawacze.


                  • Gość: Smok Wawelski Drugi łeb też ma się nieźle IP: *.client.attbi.com 15.11.02, 19:30
                    dyplomata napisał:

                    > Ale... gospodarka europejska ma dwa razy wieksza produktywnosc
                    > na jednostke zuzytej energii niz USA. Wynika to z nieporownanie
                    > wiekszej oszczednosci energii.

                    A juści:
                    O energochłonnym przemyśle chemicznym:
                    "In spite of higher energy prices, energy efficiency (i.e. the inverse of the consumption of energy per tonne
                    of product) is significantly lower in Europe for ethylene (this has to do with the different EU/US feedstocks
                    and processes) and for LLDPE (older and smaller plants), about the same for chlorine and titanium
                    dioxide, and slightly better for urea/ammonia only (see chart 2). Chart 2: Energy Price & Efficiency - EU vs
                    US"
                    "On average, plants are bigger (for LLDPE) and/or newer in the USA (in the cases of LLDPE, chlorine and
                    ammonia/urea). The more rapid turnover of assets in the USA - made possible by higher profits - leads
                    to a broader application of up to date, more energy efficient technologies. This factor is paramount in
                    accounting for the lower levels of energy efficiency observed in Europe. "

                    www.cefic.be/activities/eco/ecobul/eb9811d.htm
          • dyplomata Re: No to pytam 15.11.02, 11:35
            Gość portalu: Smok Wawelski napisał(a):

            > Gość portalu: kai napisał(a):
            > > Zapomniałeś dodać o podatku federalnym i lokalnym.
            > Pytałem o VAT i nośniki energii i oczekuję odpowiedzi. Federalny, stanowy i
            > wszystkie inne razem wzięte
            > są i tak znacznie niższe niż obciążenia podatkowe w Europie. PKB na
            >mieszkańca to w Eurolandzie, w rezultacie, około 2/3 amerykańskiego.

            To nie jest calkiem logiczne.

            Po pierwsze w USA obciazenie podatkami jest istotnie znacznie nizsze niz w
            EU. Ale tez mieszkancy USA placa sami za wiele uslug. Na czolowych pozycjach
            sa wydatki na edukacje, medycyne, ubezpieczenia/emerytury/zasilki.
            Czyli dostaje sie wiecej pieniedzy i od razu wiecej wplaca np. do banku
            zeby zebrac na edukacje dzieci.

            Wyzszy PKB w USA jest wynikiem dlugiego rozwoju ogromnej ekonomii. EUroland
            w porownaniu jest niemowleciem (euro nie ma nawet roku). USA ma ogromny deficyt
            handlowy wiec PKB wyglada dobrze bo zyje sie na kredyt.


            • Gość: Smok Wawelski Re: No to pytam IP: *.client.attbi.com 15.11.02, 21:10
              dyplomata napisał:

              > Gość portalu: Smok Wawelski napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: kai napisał(a):
              > > > Zapomniałeś dodać o podatku federalnym i lokalnym.
              > > Pytałem o VAT i nośniki energii i oczekuję odpowiedzi. Federalny, stanowy
              > i
              > > wszystkie inne razem wzięte
              > > są i tak znacznie niższe niż obciążenia podatkowe w Europie. PKB na
              > >mieszkańca to w Eurolandzie, w rezultacie, około 2/3 amerykańskiego.
              >
              > To nie jest calkiem logiczne.

              To jest logiczne, z całym szacunkiem. PKB to wartość wytworzonych dóbr (w tym przypadku - na
              mieszkańca). Tych dóbr więcej wytwarza gospodarka USA, w takiej właśnie proporcji, jaką podałem. A czy
              docierają do konsumenta za pośrednictwem państwa, czy własnego portfela, nie ma nic do rzeczy.

    • Gość: Gerald Re: Pytania na temat UE IP: *.buk.sdi.tpnet.pl 14.11.02, 11:42
      Mam pytanie:

      Chciałbym, o ile to możliwe otrzymać informację na temat możliwości
      ewentualnego WYstapienia z UE. Czy istnieje jakiś dokument, traktat lub
      paragraf umożliwiający taką ewentualność?
      Jeśli tak to prosiłbym o podanie linka, lub zacytowanie.
      • Gość: fama1979 Re: Pytania na temat UE IP: *.sure.co.uk 14.11.02, 15:15
        Moje pytanie brzmi:
        Jakie sa glowne szanse i zagrozenia dla polskiego spoleczenstwa w UE?
        Dzieki za odpowiedz.
      • Gość: fama1979 Re: Pytania na temat UE IP: *.sure.co.uk 14.11.02, 15:20
        Moje pytanie brzmi:
        Jakie sa glowne szanse i zagrozenia dla polskiego spoleczenstwa w UE?
        Dzieki za odpowiedz.
      • Gość: fama1979 Re: Pytania na temat UE IP: *.sure.co.uk 14.11.02, 15:23
        Moje pytanie brzmi:
        Jakie sa glowne szanse i zagrozenia dla polskiego spoleczenstwa w UE?
        Dzieki za odpowiedz.
      • Gość: fama1979 Re: Pytania na temat UE IP: *.sure.co.uk 14.11.02, 15:23
        Moje pytanie brzmi:
        Jakie sa glowne szanse i zagrozenia dla polskiego spoleczenstwa w UE?
        Dzieki za odpowiedz.
        • maciej.duszczyk Re: Pytania na temat UE 14.11.02, 15:33
          O jej pytanie jest tak ogólne, że nie jestem w stanie na nie odpowiedzieć na
          forum. W UKIE przygotowywany jest raport na temat kosztów i korzyści, który
          zostanie poddany publicznej debacie, dlatego też albo proszę uściśłić pytanie,
          albo poczekac na dokument.

          Pozdrawiam

          MD
          • fama1979 Re: Pytania na temat UE 15.11.02, 14:46
            Kiedy ten raport kosztow i korzysci bedzie gotowy i gdzie bedzie do niego
            dostep?
            • maciej.duszczyk Re: Pytania na temat UE 15.11.02, 14:52
              Żeby zrobic go naprawde rzetelnie, konieczne jest zakończenie negocjacji i
              poznanie wszystkich warunków. Myśle, że połowa stycznia to jest realny termin.

              MD
      • maciej.duszczyk Re: Pytania na temat UE 14.11.02, 15:30
        Kwestia wystąpienia ze struktur unijnych nie została uregulowana w prawie
        traktatowym. Nigdzie nie istnieją równiez postanowienia , że wystąpienie jest
        zabronione. Nie można zatem stwierdzić, iż jakiekolwiek z państw
        członkowskich można zatrzymać w organizacji wbrew jego woli. W tym kontekście
        członkostwo w Unii Europejskiej jest przejawem wykonywania suwerennych praw, a
        nie przeciwnie.

        Interesujący punkt widzenia na kwestię wystąpienia z UE przedstawił Federalny
        Trybunał Konstytucyjny Republiki Federalnej Niemiec. Jego orzeczenie pojawiło
        się w 1993r. na kanwie rozważań o możliwości kontrolowania przez sądy krajowe
        zgodności prawa Unii Europejskiej z konstytucjami narodowymi. Sędziowie
        niemieccy zwrócili uwagę, na fakt, że „ suwerenność narodu niemieckiego nie
        może być całkowicie przekazana na rzecz organizacji ponadnarodowej, a Bundestag
        powinien zachować swe podstawowe kompetencje ustawodawcze. Jednocześnie uznali,
        że integracja europejska możliwa jest tylko wtedy, gdy będzie oparta na
        zasadzie legitymacji demokratycznej. Jeżeli warunek ten nie zostanie spełniony,
        Niemcy mogą nawet wystąpić z Unii Europejskiej (państwa członkowskie są bowiem”
        panami traktatów” i nawet jeśli litera traktatu wyraźnie tego nie przewiduje ,
        mogą się zeń wycofać).

        Brak odpowiednich regulacji traktatowych nie oznacza możliwości wystąpienia z
        UE . Pomimo, iż nie istnieje w tym zakresie praktyka z wyjątkiem kazusu
        Grenlandii, który w istocie oznaczał ograniczenie terytorialne obowiązywania
        traktatów, taka ewentualność istnieje w oparciu o ogólnie obowiązujące zasady
        międzynarodowego prawa traktatów. W tym przypadku istnieje kilka możliwości.

        Pozdrawiam

        MD
        • Gość: Gerald Re: Pytania na temat UE IP: *.buk.sdi.tpnet.pl 14.11.02, 15:36
          Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź.


          Pozdr.
          Gerald
          • dyplomata Re: Pytania na temat UE 15.11.02, 11:19

            Dodajmy do tego ze w projekcie konstytucji Unii znajduje sie
            punkt o wystapieniu. Czyli ze ta sprawa bedzie uregulowana w
            niedlugim czasie.
    • Gość: Gerald Re: Pytania na temat UE IP: *.buk.sdi.tpnet.pl 15.11.02, 11:20
      Mam jeszcze jedno pytanie, dotyczące biurokracji, tak często krytykowanej przez
      eurosceptyków.
      Jaki odsetek ogólnego budżetu UE jest przeznaczany na utrzymanie struktur i
      biurokracji?

      Pozdr.
      Gerald
      • maciej.duszczyk Re: Pytania na temat UE 15.11.02, 18:51
        Budżet Unii Europejskiej stanowi ok. 1 proc. PKB całej Unii Europejskiej.
        Wydatki na całkowite jej funkcjonowanie (wchodzą tu wszystkie koszty nie tylko
        administracyjne) stanowią ok. 5,5 proc. budżetu wspólnotowego.

        Pozdrawiam

        Maciej Duszczyk
    • dyszel2 PYTANIA DYSZLA 15.11.02, 11:56
      1) Czy wejście do strefy euro jest obowiązkowe dla każdego kraju, który
      chciałby wejść do UE ? co to znaczy ,,kraj z derogacją,, ? czy Polska ma taki
      statut ?

      2) Jakie korzyści i koszty wiążą się z dla Polski z tytułu wejścia do strefy
      euro ?

      3) Czy wprowadzenie euro jest krokiem na drodze do budowy Państwa Europejskiego

      4) Czy centralizacja polityki monetarnej wymusza dalszą centralizację polityki
      budżetowej na szczeblu Wspólnoty ?

      5) Czy Europejska Unia Walutowa stanowi tak zwany optymalny obszar walutowy,
      to znaczy taki w którym opłaca się wprowadzić jedną walutę w miejsce walut
      narodowych?

      6) Czy wejście do strefy euro wymaga zmiany Konstytucji, która w artykule
      227.1 mówi, że ,,Centralnym bankiem państwa jest Narodowy Bank Polski.
      Przysługuje mu wyłączne prawo emisji pieniądza oraz ustalania i
      realizowania polityki pieniężnej. Narodowy Bank Polski odpowiada za
      wartość polskiego pieniądza" ? Czy zmiana ta dokonana powinna zostać przed
      referendum ?

      7) Czy kraje z UE które pozostały poza strefą euro (Dania, Szwecja, Wielka
      Brytania) odczuwają z tego tytułu negatywne skutki gospodarcze ?

      8) czy narody, których kraje należą do UE tracą z tego tytułą poczucie
      tożsamości narodowej ?

      9) Czy fakt, że kilka krajów z UG-W nie dotrzymuje kryteriów konwergencji
      (deficyt budżetowy, dług publiczny, inflacja)
      świadczy o tym, że podstawy makroekonomiczne na których zbudowano Unię
      Monetarną są dość kruche ?

      10) Kiedy zespół roboczy MF i NBP, którego zadaniem jest opracowanie strategii
      dojścia polskiej gospodarki do strefy euro zakończy swoje prace ? czy
      zaprezentuje wyniki prac sejmowi jeszcze w tym roku ?

      11) Czy polityka EBC jest korzystna dla strefy euro ? dla których krajów jest
      bardziej a dla których mniej korzystna ? czy da się to jakoś stwierdzić na
      podstawie badań ?

      12) czy istnieje koncepcja uwspólnotowienia nadzoru bankowego ?

      13) stawia Pan tezę, że gdyby nie weszła do UE to nastąpi obniżenie ocen
      retingowych naszego kraju (co wiąże się z podwyższniem koszty pozyskania
      kapitału i zwiększeniem premii za ryzyko). Mam takie pyatnie. Czy skalę tej
      obniżki oceny ratingowej można by porównać do obniżki ocen dla krajów
      azjatyckich w czasie kryzysu azjatyckiego ? czy skala obniżek była by w
      przypadku Polski większa czy bardzo podobna do ówczesnych obniżek ocen
      dla ,,tygrysów" z Azji ?



    • Gość: indis Limity produkcji IP: *.lubin.dialog.net.pl 15.11.02, 15:45
      Na jakie towary,poza rolnictwem, będą obowiazywać i w jakiej wysokości_
      • maciej.duszczyk Re: Limity produkcji 15.11.02, 18:43
        Według mojej wiedzy limity produkcji obowiązują tylko w przypadku realizacji
        Wspólnej Polityki Rolnej i są w większości przypadków (poza cukrem) związane z
        dopłatami bezpośrednimi. To jest trochę centralnego planowania w gospodarkach
        wolnorynkowych. Nie jest to najlepszy pomysł i wymaga ona z całą pewnością
        zmiany. W innych sektorach gospodarczych nie ma limitów.

        Pozdrawiam

        Maciej Duszczyk
        • Gość: indis Re: Limity produkcji IP: *.lubin.dialog.net.pl 16.11.02, 09:35
          maciej.duszczyk napisał:

          > Według mojej wiedzy limity produkcji obowiązują tylko w przypadku realizacji
          > Wspólnej Polityki Rolnej i są w większości przypadków (poza cukrem) związane
          z
          > dopłatami bezpośrednimi. To jest trochę centralnego planowania w gospodarkach
          > wolnorynkowych. Nie jest to najlepszy pomysł i wymaga ona z całą pewnością
          > zmiany. W innych sektorach gospodarczych nie ma limitów.
          >
          > Pozdrawiam
          >
          > Maciej Duszczyk

          A stal?
          Czy jej produkcja nie jest objeta limitami?
          • Gość: ktos Re: Limity produkcji IP: *.pl 16.11.02, 09:52
            Gość portalu: indis napisał(a):

            > maciej.duszczyk napisał:
            >
            > > Według mojej wiedzy limity produkcji obowiązują tylko w przypadku realizac
            > ji
            > > Wspólnej Polityki Rolnej i są w większości przypadków (poza cukrem) związa
            > ne
            > z
            > > dopłatami bezpośrednimi. To jest trochę centralnego planowania w gospodark
            > ach
            > > wolnorynkowych. Nie jest to najlepszy pomysł i wymaga ona z całą pewnością
            >
            > > zmiany. W innych sektorach gospodarczych nie ma limitów.
            > >
            > > Pozdrawiam
            > >
            > > Maciej Duszczyk
            >
            > A stal?
            > Czy jej produkcja nie jest objeta limitami?

            Myslisz, ze Piszczyk, przepraszam Duszczyk, powie prawde? Najzwyczajniej Cie
            oklamie, a jak go ktos (we wlasnej osobie, choc nie tylko) przygwozdzi, to ten
            kretacz albo sie wykreci ("pan mnie zle zrozumial"), albo napisze ze sie nie
            znasz i nie wiesz o czym mowisz, albo nie odpowie w ogole.

            Panie Piszczyk, Duszczyk znaczy, eurokretaczy i klamcow tu nie potrzebujemy!
            • maciej.duszczyk Re: Limity produkcji 16.11.02, 12:04
              Myśałem, że jest Pan w stanie prowadzić jednak normalną dyskusję. Jednak sie
              myliłem. Nie dam się sprowokować i nie napisze co myśle. Wśród moich studentów
              jest wielu liberałów, a ja wykładam polityke społeczną, choć do socjalistów się
              nie zaliczam . Udaje nam się jednak prowadzić długie dyskusje na temat co jest
              lepsze, co bardziej realne. Formułują oni wiele pomysłów również dając za
              przykład inne gospodarki. Jednakże do Tajwanu sie nigdy nie posuneli.
              Oczywiście w wielu kwestiach się nie zgadzamy, choć dochodzimy również do wielu
              kompromisów. Taka dyskusja rozwija i ma ogromne walory intelektualne. Nieomylny
              był tylko jeden człowiek. Innym sie tylko tak wydaje. Dyskusja z Panem
              przypomina rynsztok, w którym ja nie ma zamiaru uczestniczyć. Równocześnie o
              tym czy moja obecność na forum będzie kontynuowana zadecydują inni forumowicze
              i ich pytania.

              MD
              • Gość: ktos Do Pana Duszczyka - post ostatniej szansy IP: *.pl 16.11.02, 13:18
                Obiecuje Panu, ze wiecej do Pana postu z wyzwiskami nie napisze. Obiecuje tez,
                ze wiecej do Pana zadnego postu nie napisze, jesli nie odpowie Pan na ten post.
                W tym poscie wyzwisk nie bedzie. Tylko jedno pytanie, na ktore do tej pory nie
                dostalem odpowiedzi.

                Zanim zadam pytanie, przedstawie warunki merytorycznej dyskusji (dobrze by
                bylo, gdyby Pan sie do nich zastosowal):

                - blagam, niech pan korzysta z opcji "odpowiedz cytujac" (jest zaraz ponizej
                opcji "odpowiedz na list"), w przeciwnym wypadku dyskusja jest praktycznie
                niemozliwa, bo nie wiadomo, na co Pan odpowiada i nie mozna sie odwolywac do
                wczesniejszych wypowiedzi.

                - nie przyjmuje odpowiedzi "pan sie musi poduczyc ekonomii"; jesli ma Pan
                wrazenie, ze napisalem bzdure, to niech Pan wyjasni na czym ona polega, bo bede
                musial uznac, ze Pan sie wykreca od odpowiedzi.

                - odpowiedz w rodzaju "pan zajzy tu czy tam" nie bede traktowal jako
                odpowiedzi merytorycznej (chyba, ze Pan poda link).

                Teraz kolej na pytanie:

                Dlaczego wejscie do UE uwaza Pan za jedyna mozliwosc dla Polski, ktora sie nie
                zakonczy katastrofa?

                ***
                Na koniec odniose sie do Pana odpowiedzi.

                > Myśałem, że jest Pan w stanie prowadzić jednak normalną dyskusję. Jednak sie
                > myliłem. Nie dam się sprowokować i nie napisze co myśle.

                Problem w tym, ze jak w poscie nie uzywam wyzwisk, tylko zadaje merytoryczne
                pytanie, to Pan nie odpowiada... Wiec kto jest temu winien?

                > Wśród moich studentów jest wielu liberałów, a ja wykładam polityke społeczną,
                > choć do socjalistów się nie zaliczam . Udaje nam się jednak prowadzić długie
                > dyskusje na temat co jest lepsze, co bardziej realne. Formułują oni wiele
                > pomysłów również dając za przykład inne gospodarki. Jednakże do Tajwanu sie
                > nigdy nie posuneli.

                Dlaczego? Co jest takiego w Tajwanie? Poza tym pisalem jeszcze o Szwajcarii. I
                o Polsce sprzed kilku lat. Do tego Pan sie w ogole nie odniosl...

                > Oczywiście w wielu kwestiach się nie zgadzamy, choć dochodzimy również do
                > wielu kompromisów.

                Mnie nie interesuja kompromisy tylko stan faktyczny. Czy Pan sobie wyobraza
                kompromis zlodzieja z okradanym (prosze togo nie brac do siebie)? Prosze o
                merytoryczna odpowiedz!

                > Taka dyskusja rozwija i ma ogromne walory intelektualne. Nieomylny był tylko
                > jeden człowiek. Innym sie tylko tak wydaje.

                Ktoz taki?

                > Dyskusja z Panem przypomina rynsztok, w którym ja nie ma zamiaru
                > uczestniczyć.

                Jeszcze raz przypominam, ze odpowiedzial Pan wylacznie na posty, w ktorych
                uzylem rynsztokowych okraslen, wiec nie ja jestem temu winien.

                > Równocześnie o tym czy moja obecność na forum będzie kontynuowana zadecydują
                > inni forumowicze i ich pytania.

                Jasne. Probem w tym, ze Pan na trudne pytania nie odpowiada.
                • maciej.duszczyk Re: Do Pana Duszczyka - post ostatniej szansy 16.11.02, 19:18
                  Jest Pan jednak strasznie niekonsekwentny. Tu Pan wycofuje się z obelg a w
                  innym wątku stwierdza Pan, że sprzedaje ojczyznę i epitety są całkowicie na
                  miejscu. Ponadto nie Pan będzie stawiał warunki na jakich będę dalej prowadził
                  dyskusje. Chociaż prawie sie już zdecydowałem, że trzeba dać jeszcze jedną
                  szansę, bo proces socjalizacji przebiega u Pana całkiem prawidłowo. W ostatnim
                  poscie nie było bowiem ani jednej obelgii tylko prośba o kontynuowanie. Jednak
                  po przejrzeniu innych wątków wycofuje się z tego. Ja stawiam warunek. Jeżeli
                  przeprosi mnie Pan i napisze jaka jest Pańska wizja dalszego rozwoju naszego
                  kraju to podejmę dyskusję, ale dopiero w poniedziałek. Jutro robie sobie
                  odpoczynek od internetu i UE. Jeżeli nie pamięta Pan swoich myśli moge stsować
                  formułę "ktoś napisał". Nie musimy się zgadzać jednak wymagam zachowania
                  minimum kultury.

                  MD

                  PS. Dla wszystkich zainteresowanych i do ktosia. Za mój udział w forum nie
                  biorę żadnych pieniędzy. Robie to całkowicie bezinteresownie poświęcając czas
                  przenaczony zwykle dla mojej rodziny. Robie to z dwóch powodów. Po pierwsze
                  uważam, ze wymiana argumentów zawsze czegoś uczy i po drugie pozwala mi
                  dowiedzieć się czego chcą, oczekują i co sądzą internauci o integracji.
                  • robert_de_molesme Wizja Polski poza UE 19.11.02, 11:17
                    Przepraszam ze sie wtracam.

                    Przepraszam i Szanownego Experta i Szanownego Forumowicza.


                    maciej.duszczyk napisał:

                    > Ja stawiam warunek. Jeżeli .... napisze jaka jest Pańska wizja dalszego
                    > rozwoju naszego kraju to podejmę dyskusję,

                    Czyli pytanie "jezeli nie UE - to co?"

                    Moja wizja rozwoju Polski poza UE jest taka:

                    1. na podstawie wielu wynegocjowanych kompromisow Polska podejmuje z UE
                    negocjacje nt. przystapienia do Europejskiego Obszaru Gospodarczego.


                    (dla mniej zorientowanych: Europejski Obszar Gospodarczy (EOG) - angielska
                    nazwa European Economic Area: secretariat.efta.int/euroeco/ ) - uklad w
                    ramach ktorego obowiazuje wolny przeplyw towarow przemyslowych, kapitalu, uslug
                    i sily roboczej. Do EOG naleza wszystkie panstwa Unii, Norwegia (dochod
                    narodowy -PKB - taki jak Polska), Islandia i Liechtenstein.

                    Panstwa poza-Unijne nalezace do EOG zachowuja wlasna polityke rolna, i moga
                    chronic wlasny runek rolno-spozywczy (co pozwoli Polsce w sposob ewolucyjny
                    transformowac i modernizowac polskie rolnictwo w sposob nie powodujacy kryzysu
                    socjalnego na wsi).

                    Nadto panstwa poza-Unijne nie uczestnicza w finansowaniu i czerpaniu z funduszy
                    strukturalnuch.

                    Panstwa poza-Unijne nie sa takze zwiazane tak zwana wspolna polityka
                    zagraniczna i bezpieczenstwa (Polska jest w NATO, polityke bezpieczenstwa ma
                    jasno zdefiniowana - jestesmy Amerykanskim lotniskowcem zacumowanym w Europie
                    Srodkowej) i wspolna polityka w sprawiedliwosci i spraw wewnetrznych.

                    Dla jasnosci Uklad Schengen nie jest Ukladem "Unijnym". To porozumienie do
                    ktorego naleza niektore kraje Unii i poza-Unijne panstwa EOG.

                    Tyle tytulem wyjasnienia. Chyba Szanowny Pan Expert zgodzi sie ze podalem dosc
                    precyzyjna i uczciwa definicje tego czym jest Europejski Obszar Gospodarczy?

                    2.Polska podpisuje Uklad o Europejskim Obszarze Gospodarczym z Unia (i
                    pozostalymi panstwami).

                    3. Polska poswieca 15-20 lat na modernizacje sektora rolno-spozywczego i
                    dopiero po uzyskaniu przez niego kompatybilnosci z unijnym rozpoczyna
                    negocjacje czlonkowskie. W przypadku likwidacji Unijnej Wspolnej Polityki
                    Rolnej, okres ten moze byc krotszy.

                    Bardzo prosze o wypowiedzi przy uzyciu opcji: "odpowiedz cytujac", badz poprzez
                    zalozenie nowego watku o konkretnym temacie, np: "EOG", "Schengen", "Fundusze
                    strukturalne", etc.

                    Bede zobowiazany

                    Uklony
                    • maciej.duszczyk Re: Wizja Polski poza UE 19.11.02, 13:28
                      Szanowny Panie, podejmuje dyskusję i spróbuje ustosunkować się do tez
                      robert_de_molesme napisał:


                      >
                      > Moja wizja rozwoju Polski poza UE jest taka:
                      >
                      > 1. na podstawie wielu wynegocjowanych kompromisow Polska podejmuje z UE
                      > negocjacje nt. przystapienia do Europejskiego Obszaru Gospodarczego.

                      Nie ma potrzeby podejmowania nowych negocjacji. Praktycznie wszystkie kwestie,
                      w których funkcjonuje EOG zostały już wynegocjowane. Tak więc należy z bardzo
                      dużą dozą prawdopodobieństwa przyznać, że nowe negocjacje nic by nie dały. Tak
                      więc nie liczyłbym, że w przypadku zerwania negocjacji akcesyjnych do UE i
                      rozpoczęcia negocjacji w sprawie udziału w EOG warunki zostałyby zmienione.
                      Oznacza to tym samym wszystkie okresy przejściowe również w swobodnym
                      przepływie pracowników, na czym tak bardzo nam (obywatelom) zależy
                      Przypominam, że Państwa należące do EOG przejmują wszystkie unijne akty prawne
                      w zakresie Jednolitego Rynku z tym tylko założeniem, że państwa nie będące
                      członkami UE robią to praktycznie automatycznie nie mając możliwości wpływania
                      na ich kształt. Ponadto muszą przyjąć warunki na jakich rozszerza się UE. W
                      naszym przypadku będzie tak, że Norwegia, Lichtenstein oraz Islandia przyjmą
                      warunki wynegocjowane bez ich udziału. Mi się to nie podoba, a Panu? Jeszcze
                      jedno my na podstawie Układu Stowarzyszeniowego w Polsce obowiązuje większość z
                      zasad EOG, czyli praktycznie nie byłoby żadnej zmiany ze stanem obecnym. Czy
                      oznacza to, ze Pański pomysł polega na tym, żeby było jak jest?

                      > Panstwa poza-Unijne nalezace do EOG zachowuja wlasna polityke rolna, i moga
                      > chronic wlasny runek rolno-spozywczy (co pozwoli Polsce w sposob ewolucyjny
                      > transformowac i modernizowac polskie rolnictwo w sposob nie powodujacy
                      kryzysu socjalnego na wsi

                      W jaki sposób wyobraża sobie Pan tę reformę? Kto zmusi władze, związki rolnicze
                      i samych rolników do podjęcia restrukturyzacji. Moim zdaniem wejście do UE
                      spowoduje konieczne zmiany na wsi również w kwestii restrukturyzacji
                      zatrudnienia w rolnictwie. Przykład Hiszpanii (procent zatrudnionych w
                      rolnictwie spadł z 19% w 1980 do 7% w 2000) i Portugalii (27% w 1980 i 12% w
                      2000) są znamienne. W Polsce w tym samym okresie spadek wyniósł tylko 2% z 29
                      do 27. Ja po prostu nie wierzę, że reforma zrobi się sama. Jestem zdania
                      również, że kryzys socjalny (moim zdaniem społeczny) na wsi już występuje.
                      Świadczy o tym chociażby liczba ukrytych bezrobotnych. Nawet częściowe dopłaty
                      bezpośrednie w polskich realiach będą miały właśnie walor socjalny. Biorąc pod
                      uwagę małą liczbę ha w polskich gospodarstwach suma dopłat również będzie
                      niewielka (zalęzy jeszcze dla kogo 2,3 tysiące rocznie to mało), ale znacząco
                      wspomoże rolników prowadzących rodzinne gospodarstwa rolne. Pamiętajmy również,
                      że 25 czy 35 proc. to tylko w roku 2004 w nastęnych będzie wiecej aż do 100
                      proc. Jednocześnie środki na modernizacje prawdopodobnie spowodują
                      długookresową zmianę związaną m.in. z profilem produkcji oraz przechodzeniem
                      rolników do pracy na terenach wiejskich, ale w działalność poza rolniczą.
                      Będzie to jednak trwało kilkanaście lat.


                      > Nadto panstwa poza-Unijne nie uczestnicza w finansowaniu i czerpaniu z
                      funduszy
                      > strukturalnuch.

                      No właśnie, to jest argument za członkostwem w UE. My chcemy i mamy do tego
                      predyspozycje, żeby czerpać z tych funduszy. Naszą składkę traktuje jako
                      inwestycje. Wkładam, aby po pewnym czasie wyjąć więcej. Abstrakcyjnie
                      porównując to taka lokata bankowa. Kwestia jest tylko oprocentowania. Wydaje
                      się, że będzie ono co najmniej kilkunastoprocentowe. Trzeba jednak poczekać na
                      koniec negocjacji.

                      > Panstwa poza-Unijne nie sa takze zwiazane tak zwana wspolna polityka
                      > zagraniczna i bezpieczenstwa (Polska jest w NATO, polityke bezpieczenstwa ma
                      > jasno zdefiniowana - jestesmy Amerykanskim lotniskowcem zacumowanym w Europie
                      > Srodkowej) i wspolna polityka w sprawiedliwosci i spraw wewnetrznych.
                      >
                      > Dla jasnosci Uklad Schengen nie jest Ukladem "Unijnym". To porozumienie do
                       ktorego naleza niektore kraje Unii i poza-Unijne panstwa EOG.

                      Zgoda. Dobrze Pan to zdefiniował. Zapomina Pan jednak o jednym. Bez UE o
                      Schengen możemy zapomnieć na długie lata. Po prostu bez środków z UE nie
                      uszczelnimy swojej granicy i będziemy mało wiarygodni. Nikt nie zgodzi się aby
                      Polska będąc poza UE była sygnatariuszem porozumienia o zniesieniu kontroli
                      granicznej. Ponadto III filar szybko się rozwija, choć zgadzam się, że jest
                      jeszcze słaby. Ja jednak w tym miejscu geograficznym chce mieć wpływ na tę
                      politykę. Współpraca z USA jest kluczowa, ale ja bym nie zapominał o UE w tej
                      kwestii. Jeżeli chodzi o II filar to dobrym przykładem jest współpraca sądowa.
                      Ja mam nadzieję, że UE zmusi nasze sądy do reformy. Przecież to co się obecnie
                      dzieje to jakiś dramat. Często piszę zmusi, zrobi, mam nadzieję. Ja traktuje UE
                      jako pewnego rodzaju wyzwanie bez którego nic się u nas nie zmieni. Jestem
                      zdania, że wejście musi być pełne.

                      Odpowiadając na te kwestie, ustosunkowałem się chyba do innych. Jeżeli chodzi o
                      coś dodatkowego to służę wyjaśnieniami. Tym samym pozwalam sobie nie odpowiadać
                      na inne wątki, chyba, że uważa Pan inaczej to wtedy jestem do dyspozycji.
                      Proszę tylko podać gdzie jest pytanie czy opinia.

                      Pozdrawiam

                      MD
                      • robert_de_molesme Re: Wizja Polski poza UE 19.11.02, 15:02
                        maciej.duszczyk napisał:

                        ) Szanowny Panie, podejmuje dyskusję i spróbuje ustosunkować się do tez
                        ) robert_de_molesme napisał:
                        )
                        )
                        ) )
                        ) ) Moja wizja rozwoju Polski poza UE jest taka:
                        ) )
                        ) ) 1. na podstawie wielu wynegocjowanych kompromisow Polska podejmuje z UE
                        ) ) negocjacje nt. przystapienia do Europejskiego Obszaru Gospodarczego.
                        )
                        ) Nie ma potrzeby podejmowania nowych negocjacji. Praktycznie wszystkie
                        kwestie,
                        ) w których funkcjonuje EOG zostały już wynegocjowane. Tak więc należy z bardzo
                        ) dużą dozą prawdopodobieństwa przyznać, że nowe negocjacje nic by nie dały.
                        Tak
                        ) więc nie liczyłbym, że w przypadku zerwania negocjacji akcesyjnych do UE i
                        ) rozpoczęcia negocjacji w sprawie udziału w EOG warunki zostałyby zmienione.
                        ) Oznacza to tym samym wszystkie okresy przejściowe również w swobodnym
                        ) przepływie pracowników, na czym tak bardzo nam (obywatelom) zależy

                        Jestem tego swiadom. Warunki pozostalyby w tych obszarach niezmienione. Ale
                        wazniejsze jest to ze NIEKTORE DZIEDZINY (przede wszystkim rolnictwo) WYSZLYBY
                        Z OBSZARU POROZUMIENIA.

                        ) Przypominam, że Państwa należące do EOG przejmują wszystkie unijne akty
                        prawne
                        ) w zakresie Jednolitego Rynku z tym tylko założeniem, że państwa nie będące
                        ) członkami UE robią to praktycznie automatycznie nie mając możliwości
                        wpływania
                        ) na ich kształt. Ponadto muszą przyjąć warunki na jakich rozszerza się UE. W
                        ) naszym przypadku będzie tak, że Norwegia, Lichtenstein oraz Islandia przyjmą
                        ) warunki wynegocjowane bez ich udziału. Mi się to nie podoba, a Panu?


                        Po czesci prawda, po czesci nie. Panstwa EOG sa konsultowane w unijnym procesie
                        legislacyjnym tak ze uzycie przez pana zwrotu "automatycznie nie mając
                        możliwości wpływania na ich kształt" jest naduzyciem. Jezeli Pan Ekspert sobie
                        zyczy - wskaze jakie konkretnie mechanizmy istnieja do dyspozycji nie-unijnych
                        panstw EOG.

                        Brak mozliwosci uczestniczenia w procesie decyzyjnym Unii (w zakresie w jakim
                        to dotyczy nie-unijnych panstw EOG) mnie ani ziebi ani grzeje. Sa to normy
                        techniczne, raz lepsze, raz gorsze ktore i tak musimy przyjac.

                        Raczy mi Szanowny Pan expert wskazac jeden obszar w ktorym Polska na realny
                        wplyw w ramach tych organizacji miedzynarodowych do ktorych nalezy?

                        ONZ - co z projektem Cimoszewicza reformy Statutu ONZ?
                        NATO - jaki wplyw Polski na np. rozszerzenie?
                        Ile glosow dostal ob. Geremek Bronislaw jak staral sie na stanowisko Gen Seka
                        NATO?
                        Rada Europy - ?
                        Ile glosow dostala ob. Suchocka Hanna jak starala sie na stanowisko Gen Seka
                        RE?
                        OBWE - ?
                        CEFTA - ?
                        Jechac dalej?

                        Moze Pan Expert wskaze mi jakies Polskie inicjatywy, osiagniecia w tej materii?

                        Smutna prawda jest taka ze aktywnosci w polityce zagranicznej Polska nie
                        wykazuje zadnej, dyplomacja jest slabiutka i z Polska nikt sie nie liczy nawet
                        w tych organizacjach do ktorych nalezymy. Uleglosc w "negocjacjach
                        akcesyjnych" jest tego stanu rzeczy kolejnym potwierdzeniem


                        Jeszcze
                        ) jedno my na podstawie Układu Stowarzyszeniowego w Polsce obowiązuje większość
                        z
                        )
                        ) zasad EOG, czyli praktycznie nie byłoby żadnej zmiany ze stanem obecnym. Czy
                        ) oznacza to, ze Pański pomysł polega na tym, żeby było jak jest?


                        No wiec "wiekszosc" czy "wszystko" skoro o zadnej zmianie mowy nie ma.

                        Tu mam do Szanownego Pana Eksperta najwieksza pretensje. Bo Pan Ekspert
                        delikatnie mowiac - mija sie z prawda.

                        Stowarzyszenie nie daje Polakom prawa zatrudnienia w Unii ( poza nielicznymi
                        wyjatkami osob zatrudnionych na wlasny rachunek - chyba zeby bylo smieszniej
                        precedensem sadowym z ETS jest sprawa dwoch prostytutek z Polski pracujacych na
                        wlasny rachunek). Ale glowy nie dam - nie zglebialem tematu.

                        NATOMIAST EOG DAJE (po uplywie okresu przejsciowego) PRAWO PODEJMOWANIA
                        ZATRUDNIENIA W UE.
                        )
                        ) ) Panstwa poza-Unijne nalezace do EOG zachowuja wlasna polityke rolna, i mog
                        ) a
                        ) ) chronic wlasny runek rolno-spozywczy (co pozwoli Polsce w sposob ewolucyjn
                        ) y
                        ) ) transformowac i modernizowac polskie rolnictwo w sposob nie powodujacy
                        ) kryzysu socjalnego na wsi
                        )
                        ) W jaki sposób wyobraża sobie Pan tę reformę? Kto zmusi władze, związki
                        rolnicze
                        )
                        ) i samych rolników do podjęcia restrukturyzacji. Moim zdaniem wejście do UE
                        ) spowoduje konieczne zmiany na wsi również w kwestii restrukturyzacji
                        ) zatrudnienia w rolnictwie.

                        Kto? - rzad! Od tego jest rzad, parlament zeby w Polsce rzadzic, a nie od tego
                        zeby spychac trudne problemy na Bruksele.

                        Tu obnaza Pan totalna bezradnosc polskich euroentuzjastow: wiare ze Bruksela
                        lepiej upora sie z problemem z ktorym sami nie dajemy sobie rady.



                        Przykład Hiszpanii (procent zatrudnionych w
                        ) rolnictwie spadł z 19% w 1980 do 7% w 2000) i Portugalii (27% w 1980 i 12% w
                        ) 2000) są znamienne.

                        Ja nie traktuje odsetka zatrudnionych na roli jako fetysz. Dazenie do przejecia
                        modelu industrialnego rolnictwa, lansowanego w ramach WPR to blad. Sama Unia od
                        tego odchodzi.

                        Jak sie na polski tlumaczy "sustainable development - developpement durable"?

                        W Polsce w tym samym okresie spadek wyniósł tylko 2% z 29
                        ) do 27. Ja po prostu nie wierzę, że reforma zrobi się sama. Jestem zdania
                        ) również, że kryzys socjalny (moim zdaniem społeczny) na wsi już występuje.
                        ) Świadczy o tym chociażby liczba ukrytych bezrobotnych. Nawet częściowe
                        dopłaty
                        ) bezpośrednie w polskich realiach będą miały właśnie walor socjalny. Biorąc
                        pod
                        ) uwagę małą liczbę ha w polskich gospodarstwach suma dopłat również będzie
                        ) niewielka (zalęzy jeszcze dla kogo 2,3 tysiące rocznie to mało), ale znacząco
                        ) wspomoże rolników prowadzących rodzinne gospodarstwa rolne.

                        Ile tych doplat bedzie , i wjakich proporcjach zostana sfinansowane z polskiego
                        budzetu to jeszcze zobaczymy. Ciekawe tez czy obejma wszystkich (pisal Pan
                        niedawno tylko o gospodarstwach powyzej 3 ha). Ilu rolnikow wypadnie poza
                        system - ani doplat bezposrednich, ani limitow.



                        ) Pamiętajmy również,
                        ) że 25 czy 35 proc. to tylko w roku 2004 w nastęnych będzie wiecej aż do 100
                        ) proc.

                        O ile bedzie jeszcze kogo wspierac. jak Pan sobie wyobraza konkurencje nawet
                        duzych nowoczesnych gospotarstw na otwartym rynku zalewanym "towarami zywnoscio-
                        podobnymi" z Unii subsydiowanymi 4*krotnie wyzej?

                        Jednocześnie środki na modernizacje prawdopodobnie spowodują
                        ) długookresową zmianę związaną m.in. z profilem produkcji oraz przechodzeniem
                        ) rolników do pracy na terenach wiejskich, ale w działalność poza rolniczą.
                        ) Będzie to jednak trwało kilkanaście lat.
                        )
                        )
                        ) ) Nadto panstwa poza-Unijne nie uczestnicza w finansowaniu i czerpaniu z
                        ) funduszy
                        ) ) strukturalnuch.
                        )
                        ) No właśnie, to jest argument za członkostwem w UE. My chcemy i mamy do tego
                        ) predyspozycje, żeby czerpać z tych funduszy. Naszą składkę traktuje jako
                        ) inwestycje. Wkładam, aby po pewnym czasie wyjąć więcej. Abstrakcyjnie
                        ) porównując to taka lokata bankowa. Kwestia jest tylko oprocentowania. Wydaje
                        ) się, że będzie ono co najmniej kilkunastoprocentowe. Trzeba jednak poczekać
                        na
                        ) koniec negocjacji.


                        Rozumiem ze Szanowny Pan Ekspert jest z tych (co biorac pod uwage pozycje
                        zawodowa - jest normalne) co uwazaja ze saldo finansowe z Unia bedzie
                        dodatnie?

                        Sa powody by sadzic ze tak nie bedzie, bo:

                        1. zanizone sa koszty po stronie POlski (skladka to tylko jeden element, do
                        tego trzeba doliczyc utrate wplywow ot chocby z cel (w stosunkach z krajami
                        poza-unijnymi), ktore dotad ida do polskiego budzetu a po akcesji poplyna do
                        Brukseli, kosztow posrednich typu doplaty z budzetu do funduszy unijnych
                        (generalna zasada: unia nie finansuje wiecej niz 80% projektu), kosztow
                        dostosowania do prawa unijnego, zapomog z polskiego budzetu od chocby dla
                        wyrugowanych z ziemi, ktorzy straca jedyne zrodlo utrzymania, etc.

                        2. zawyzone obliczenia przychodow: Euroentuzjasci pisza: "Polska otrzyma" a
                        powinno
                        • maciej.duszczyk Re: Wizja Polski poza UE 19.11.02, 15:22
                          Cos się chyba urwało? Ostatnie zdanie jest nieskończone. Czekam na resztę i mam
                          jeszcze jedną prośbę proszę sobie darować "Szanowny Panie Ekspercie"

                          MD
                      • robert_de_molesme Re: Wizja Polski poza UE 19.11.02, 15:56
                        Owszem urwalo, oto kontynuacja.

                        Moze Pan jako ekspert by porabalto na watki? Ten jest juz zupelnie nieczytelny.

                        maciej.duszczyk napisał:

                        > Szanowny Panie, podejmuje dyskusję i spróbuje ustosunkować się do tez
                        > robert_de_molesme napisał:
                        >
                        > > Nadto panstwa poza-Unijne nie uczestnicza w finansowaniu i czerpaniu z
                        > funduszy
                        > > strukturalnuch.
                        >
                        > No właśnie, to jest argument za członkostwem w UE. My chcemy i mamy do tego
                        > predyspozycje, żeby czerpać z tych funduszy. Naszą składkę traktuje jako
                        > inwestycje. Wkładam, aby po pewnym czasie wyjąć więcej. Abstrakcyjnie
                        > porównując to taka lokata bankowa. Kwestia jest tylko oprocentowania. Wydaje
                        > się, że będzie ono co najmniej kilkunastoprocentowe. Trzeba jednak poczekać
                        na
                        > koniec negocjacji.

                        2. zawyzone obliczenia przychodow: Euroentuzjasci pisza: "Polska otrzyma" a
                        powinno byc "Polska bedzie miala prawo wystepowac do Komisji Europejskiej o"
                        pieniadze z funduszy strukturalnych.

                        Dotychczasowe doswiadczenia z wykorzystaniem funduszy pomocowych sa .... no
                        wlasnie JAKIE?

                        Bylbym wdzieczny gdyby zechcial Pan podac stpien w jakim Polska wykorzystywala
                        dostepne fundusze pomocowe w poszczegolnych latach. (z podaniem zrodel)


                        Reasumujac: gdyby tylko pieniadze, ktore w najblizszych 10 latach utopimy w
                        Brukseli, przeznaczyc na restrukturyzacje rolnictwa, to Polska mialaby
                        najnowoczesniejsze i najekologiczniejsze rolnictwo w Europie.

                        ....

                        > Bez UE o
                        > Schengen możemy zapomnieć na długie lata. Po prostu bez środków z UE nie
                        > uszczelnimy swojej granicy i będziemy mało wiarygodni. Nikt nie zgodzi się
                        aby
                        > Polska będąc poza UE była sygnatariuszem porozumienia o zniesieniu kontroli
                        > granicznej.

                        Na uszczelnieniu Polskiej wschodniej granicy najbardziej zalezy samej Unii, bo
                        nielegalni imigranci docelowo kieruja sie wlasnie do Unii a nie do Polski.
                        Pieniadze akurat na ten cel na pewno sie znajda.

                        Ponadto III filar szybko się rozwija, choć zgadzam się, że jest
                        > jeszcze słaby. Ja jednak w tym miejscu geograficznym chce mieć wpływ na tę
                        > politykę. Współpraca z USA jest kluczowa, ale ja bym nie zapominał o UE w tej
                        > kwestii.

                        To kwestia ocenna. Pozwole sobie zauwazyc ze nawet kwestie hiszpansko-
                        marokanska paru niezaludnionych skal musial rozwiazac Departament stanu. O
                        Kosowie, Cyprze i innych kwestiacj nie wspominajac (z litosci - dla
                        tej "wspolnej" polityki).

                        Jeżeli chodzi o II filar to dobrym przykładem jest współpraca sądowa.
                        > Ja mam nadzieję, że UE zmusi nasze sądy do reformy. Przecież to co się
                        obecnie
                        > dzieje to jakiś dramat.

                        O stanie sadownictwa we Wloszech Pan slyszal? Jezeli nie pomagaja ciagle wyroki
                        Europejskiego Trybunalu Praw Czlowieka to i Unia nic tu nie zdziala. I w
                        przypadku Wloch od 50 lat nie zdzialala.

                        >
                        > Pozdrawiam
                        >
                        > MD

                        Uklony

                        Robert de Molesme
                  • Gość: ktos Re: Do Pana Duszczyka - post ostatniej szansy IP: *.acn.pl 19.11.02, 12:29
                    maciej.duszczyk napisał:

                    > Jest Pan jednak strasznie niekonsekwentny. Tu Pan wycofuje się z obelg a w
                    > innym wątku stwierdza Pan, że sprzedaje ojczyznę i epitety są całkowicie na
                    > miejscu.

                    Jeszcze raz przepraszam, dalem sie sprowokowac niejakiemu Kimmjice, ktory chce
                    ze mnie zrobic chama, potwora i zbrodniarza przeciw Zydom, eurozwolennikom i w
                    ogole wszystkim.

                    > Ponadto nie Pan będzie stawiał warunki na jakich będę dalej prowadził
                    > dyskusje.

                    Tak, ma Pan racje, bylbym bezczelny, gdybym stawial Panu warunki. Tyle tylko,
                    ze to nie ja stawiam warunki, tylko pani Merytoryczna Dyskusja.

                    > Chociaż prawie sie już zdecydowałem, że trzeba dać jeszcze jedną
                    > szansę, bo proces socjalizacji przebiega u Pana całkiem prawidłowo. W
                    > ostatnim poscie nie było bowiem ani jednej obelgii tylko prośba o
                    > kontynuowanie. Jednak po przejrzeniu innych wątków wycofuje się z tego. Ja
                    > stawiam warunek. Jeżeli przeprosi mnie Pan i napisze jaka jest Pańska wizja
                    > dalszego rozwoju naszego kraju to podejmę dyskusję,

                    Cala wizje? Dobrze.

                    > ale dopiero w poniedziałek. Jutro robie sobie odpoczynek od internetu i UE.
                    > Jeżeli nie pamięta Pan swoich myśli moge stsować formułę "ktoś napisał".

                    Ja sobie dalem wiecej czasu ;), wizje przedstawie jutro, bo dzis nie bede mial
                    juz czasu. I "ktos napisal" prosze stosowac.
                    • kimmjiki Re: Do Pana Duszczyka - post ostatniej szansy 19.11.02, 13:15
                      Gość portalu: ktos napisał(a):

                      > Jeszcze raz przepraszam, dalem sie sprowokowac niejakiemu Kimmjice, ktory
                      > chce ze mnie zrobic chama, potwora i zbrodniarza przeciw Zydom,
                      > eurozwolennikom i w ogole wszystkim.

                      Alez ja jestem wredny, co? Nic, tylko biednego ktosia prowokuje. Tyle tylko, ze
                      Ty o wszystkich swoich obelgach mowisz to samo: "Epitet byl prawdziwy, a wiec
                      uzasadniony". Obelgi pod adresem pana Duszczyka nie byly wiec pod tym wzgledem
                      wyjatkiem. Podejrzewam zreszta, ze jeszcze nie raz go zbluzgasz, a uzasadnienie
                      bedzie takie samo jak zawsze...
                      • Gość: ktos Re: Do Pana Duszczyka - post ostatniej szansy IP: *.acn.pl 19.11.02, 20:32
                        kimmjiki napisał:

                        > Gość portalu: ktos napisał(a):
                        >
                        > > Jeszcze raz przepraszam, dalem sie sprowokowac niejakiemu Kimmjice, ktory
                        > > chce ze mnie zrobic chama, potwora i zbrodniarza przeciw Zydom,
                        > > eurozwolennikom i w ogole wszystkim.
                        >
                        > Alez ja jestem wredny, co? Nic, tylko biednego ktosia prowokuje. Tyle tylko,
                        > ze Ty o wszystkich swoich obelgach mowisz to samo: "Epitet byl prawdziwy, a
                        > wiec uzasadniony". Obelgi pod adresem pana Duszczyka nie byly wiec pod tym
                        > wzgledem wyjatkiem. Podejrzewam zreszta, ze jeszcze nie raz go zbluzgasz, a
                        > uzasadnienie bedzie takie samo jak zawsze...

                        Rozumiem, ze znowu probujesz mnie sprowokowac?
          • maciej.duszczyk Re: Limity produkcji 16.11.02, 11:53
            Ma Pan chyba racje, jeżeli chodzi o stal? Nie jest to jednak system limitów w
            rozumieniu WPR. Niestety brak mi tutaj szerszej wiedzy. Nie moge znać się na
            wszystkim. Obiecuje, że najpóźniej w poniedziałek dostarcze wyczerpujące
            informacje na temat limitów w UE.

            Przepraszam i pozdrawiam

            MD
          • maciej.duszczyk Re: Limity produkcji 18.11.02, 12:56
            Podpytałem moich kolegów, którzy specjalizują sie w tej kwesti. I tak formalnie
            nie ma żadnych limitów na produkcje stali. Są one wprowadzane dopiero wtedy
            kiedy dane państwo członkowskie dotuje swój przemysł stalowy, co zakłóca
            Jednolity Rynek. Wtedy też następują negocjacje z Komisją Europejską, która
            zawsze stoi na stanowisku, że dotacje sa spowodowane nadprodukcją. Państwa
            członkowskie, które chcą dotowac swoją produkcje jakby godzą się dobrowolnie na
            te limity. Odpowiadajac za politykę konkurencji w UE proponuje ograniczenie
            produkcji co ma doprowadzić, do zmniejszenia podaży i pośrednio do możliwości
            zaprzestania dotacji. Tak to mniej więcej wygląda.

            Pozdrawiam

            MD
    • kobietka_ Pytanie:obywatel europejski 15.11.02, 20:01
      Nie bardzo sie orientuje i byc moze moje pytanie jest nieco naiwne : czy juz
      bezposrednio po wstapieniu do Unii bedzie nam przyslugiwal status 'obywatela
      europejskiego'ze wszystkimi jego konsekwencjami (mozliwosc osiedlania sie w
      krajach UE, legalnej pracy lub legalnego statusu bezrobotnego itp) czy tez
      przewidziany jest jakis okres przejsciowy?

      Pozdrawiam,
      Kobietka
      • maciej.duszczyk Re: Pytanie:obywatel europejski 16.11.02, 11:49
        W żadnym wypadku Pani pytanie nie jest naiwne. Sprawa ma się następująco.
        Obywatelstwo europejskie nabywa sie bezpośrednio uzyskując obywatelstwo jednego
        z państw członkowskich. Zawiera ono w sobie m.in. prawo do brania udziału w
        wyborach samorządowych w przypadku zamieszkiwania w innym kraju, pomocy
        kosularnej w ambasadach innych państw członkowskich, brania udziału w wyborach
        do Parlamentu Europejskiego. Staniemy sie obywatelami UE bezpośrednio po naszym
        wstąpieniu do UE. Bardziej skomplikowana kwestia jest w przypadku podejmowania
        pracy. Zostanie tu zastosowany okres przejściowy według modelu 2+3+2. Oznacza
        on, że możliwe jest skrócenie okresu przejściowego nawet do dwóch lat. Nie
        liczyłbym jednak, że stanie się to na całym terytrium UE. Z całą pewnością
        takie kraje jak Niemcy czy Austria przedłużą go do 5 lat. Będzie to jednak
        zależało od naszej sytuacji w przyszłości. Nie sądzę jednak, że zostanie
        wykorzystany pełny okres 7 letni. Jednakże teoretycznie jest to możliwe. Prawo
        do pracy oznacza również prawo do pobytu oraz możliwość pozostania po
        zaprzestaniu zatrudnienia jak również wzajemne uznawanie kwalifikacji
        zawodowych oraz transfery świadczeń emerytalnych.

        Pozdrawiam

        MD
      • kobietka_ Re: Pytanie:dyplomy wyzszych uczelni 18.11.02, 11:03
        Dziekuje z odpowiedz i mam nastepne pytanie; jak moze wygladac sytuacja z
        dyplomami wyzszych uczelni w Polsce uzyskanymi przed przystapieniem do UE, beda
        uznane na terenie Unii czy tez bedzie to ograniczone jakimis wymogami lub tez
        zakceptuja je tylko niektore kraje?
        Pozdrawiam
        Kobietka
        • maciej.duszczyk Re: Pytanie:dyplomy wyzszych uczelni 18.11.02, 12:48
          Stając się obywatelami Unii Europejskiej polscy pracownicy będą mogli korzystać
          z systemu wzajemnego uznawania kwalifikacji zawodowych. Dzięki niemu
          zdecydowana większość uprawnień do wykonywania zawodu, które zostały uzyskane w
          Polsce zostanie automatycznie uznana przez wszystkie państwa członkowskie
          (wyjątek stanowią te zawody w przypadku, których okres nauczania w Poslce jest
          krótszy co najmniej o rok lub nasz program rózni się w zasadniczy sposób od
          programu w innym państwie członkowskim). Pracownik posługujący się dyplomem
          polskiej szkoły czy uczelni będzie tak samo traktowany jak absolwent szkoły
          niemieckiej, angielskiej czy francuskiej.

          Kwestię tę reguluje Decyzja Rady nr 368/85 z dnia 16 lipca 1985 r. w sprawie
          porównywalności kwalifikacji wynikających z kształcenia zawodowego pomiędzy
          państwami członkowskimi Wspólnoty Europejskiej. Przyjęto również dwie dyrektywy:
          - dyrektywa nr 48/89 o ogólnych zasadach uznawania dyplomów uzyskiwanych po
          ukończeniu co najmniej trzyletnich studiów w szkołach wyższych oraz
          - dyrektywa nr 51/92 o ogólnym systemie uznawania kwalifikacji zawodowych.
          Przewidują one, że obywatel jednego z krajów członkowskich, posiadacz dyplomu
          nauki w szkole wyższego szczebla trwającej co najmniej trzy lata, może podjąć i
          wykonywać dany zawód w każdym państwie członkowskim. Prawo to dotyczy również
          pracownika starającego się o ofertę pracy, który wykonywał ten zawód w pełnym
          wymiarze czasu pracy przez co najmniej 2 lata w okresie poprzednich dziesięciu
          lat w innym państwie członkowskim. Państwo członkowskie nie ma prawa odmówić
          obywatelowi innego państwa członkowskiego podjęcia zatrudnienia i jego
          wykonywania na tych samych warunkach, które przysługują własnym obywatelom.
          Jedynym warunkiem jest posiadanie niezbędnych do wykonywania tego zawodu
          kwalifikacji.

          Unia Europejska ze względu na specyfikę pewnych zawodów zdecydowała się również
          na wydanie tzw. dyrektyw szczegółowych. Zawierają one wytyczne po spełnieniu,
          których obywatel państwa członkowskiego może zostać dopuszczony do wykonywania
          w państwie członkowskim danego zawodu. Dotyczy to prawnika , architekta ,
          lekarzy , pielęgniarek , lekarzy dentystów , położnych , farmaceutów oraz
          lekarzy weterynarii .
          • Gość: indis Re: Pytanie:dyplomy wyzszych uczelni IP: *.lubin.dialog.net.pl 18.11.02, 13:49

            > Polsce zostanie automatycznie uznana przez wszystkie państwa członkowskie
            > (wyjątek stanowią te zawody w przypadku, których okres nauczania w Poslce
            jest
            > krótszy co najmniej o rok lub nasz program rózni się w zasadniczy sposób od
            > programu w innym państwie członkowskim).

            Pytanie 1.
            Czy pojęcie "róznie sie zasadniczo" zostało precyzyjnie zdefiniowane? Jeżeli
            nie, to może to stać sie furtka do nieuznawania polskich dyplomów.

            Pytanie 2.
            Jak przedstawia sie sprawa uznawania dyplomów nostryfikowanych w Polsce. W
            szczególnosci dyplomów uzyskanych przez obywateli polskich w b. ZSRR i innych
            b.krajach socjalistycznych?
            Pozdrowienia
            indis
    • Gość: Gerald Wybory w UE IP: *.buk.sdi.tpnet.pl 18.11.02, 09:18
      W związku z tym, że tempo naszych negocjacji jest m.in. związane z wyborami do
      parlamentu europejskiego, mam pytanie: czy wybory te są bezpośrednie, czy może
      o kandydatach decydować będą parlamenty poszczególnych krajów?

      Jeśli są bezpośrednie to może czasem zabraknąć czasu na kampanię i inne
      formalności związane z wyborami, dla naszych kandydatów.

      Pozdrawiam!
      Gerald
      • maciej.duszczyk Re: Wybory w UE 18.11.02, 12:51
        Wybory są bezpośrednie. Bedziemy wybierać 50 naszych Parlamentarzystów. Bedzie
        to regulować ordynacja wyborcza do Parlamentu Europejskiego. Myślę, że jak data
        zostanie dokładnie określona i nic nie będzie stało na przeszkodzie to wtedy
        kampania wyborcza będzie mogła być prowadzona na bieżąco.

        MD
        • Gość: Liebknecht Los NRD IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 18.11.02, 20:05
          NRD była pierwszym krajem socjalistycznym, który wszedł do UE. Jego
          doświadczenia nie są optymistyczne. Depopulacja całych landów, drenaż mózgów,
          wysokie bezrobocie, ogólna beznadzieja. Jako, za przeproszeniem, patriota,
          boję się że Polska podzieli los NRD. Czy może Pan rozwiać te obawy?

          pozdrawiam

          Karol
          • maciej.duszczyk Re: Los NRD 19.11.02, 13:55
            Szanowny Panie Karolu,

            Wejścia NRD do UE (tak naprawdę przecież połączenia z RFN) trudno jest
            porównywać z obecnym rozszerzeniem. Zarówno model zmian jak i środki jakie
            zaangażowane są nieporównywalne. Dla mnie przykład NRD jest doskonały na
            potwierdzenie tezy jak można nieefektywnie wydać ogromne sumy. Drugi to Grecja.
            Bardzo znaczące sumy idą przecież na wyrównywanie płac czy świadczeń
            emerytalnych. Szybkie wyrównanie się cen spowodowało konieczność podnoszenia
            płac co przy mniejszej efektywności pracowników z dawnego NRD spowodowało
            problemy finansowe zakładów tam się znajdujących. U nas różnice zarówno w
            płacach jak i cenach zostaną jednak przez długi czas na niższym poziomie niż w
            wielu państwach UE. U nas zmiana jest dynamiczna w dawnym NRD była to
            rewolucja, która z punktu widzenia społecznego nie mogła się udać. Jednakże jak
            spojrzy się na dzisiejsze landy wschodnie, inwestycje tam realizowane oraz
            poziom zamożności społeczeństwa to zmiana jest jednak widoczna. Da to efekt
            prawdopodobnie za kilka lat.

            Pozdrawiam

            MD
          • maciej.duszczyk Re: Los NRD 19.11.02, 13:59
            Szanowny Panie Karolu,

            Wejścia NRD do UE (tak naprawdę przecież połączenia z RFN) trudno jest
            porównywać z obecnym rozszerzeniem. Zarówno model zmian jak i środki jakie
            zaangażowane są nieporównywalne. Dla mnie przykład NRD jest doskonały na
            potwierdzenie tezy jak można nieefektywnie wydać ogromne sumy. Drugi to Grecja.
            Bardzo znaczące sumy idą przecież na wyrównywanie płac czy świadczeń
            emerytalnych. Szybkie wyrównanie się cen spowodowało konieczność podnoszenia
            płac co przy mniejszej efektywności pracowników z dawnego NRD spowodowało
            problemy finansowe zakładów tam się znajdujących. Wymiana pieniędzy tez się
            temu przysłużyła. U nas różnice zarówno w płacach jak i cenach zostaną jednak
            przez długi czas na niższym poziomie niż w wielu państwach UE, bardziej
            dostosowane do realiów. Z drugiej strony my mamy za sobą już ponad 10 lat
            reform i unowoczesniania naszych zakładów, wystawionych na konkurencje z
            zewnątrz. Dawne NRD robiło to praktycznie natychmiast. Okres przejściowy, który
            obecnie przechodzimy gwarantuje, ze u nas polskie firmy poradzą sobie z
            konkurencją z UE. Ponadto u nas zmiana jest dynamiczna w dawnym NRD była to
            rewolucja, która z punktu widzenia społecznego nie mogła się udać. Jednakże jak
            spojrzy się na dzisiejsze landy wschodnie, inwestycje tam realizowane oraz
            poziom zamożności społeczeństwa to zmiana jest jednak widoczna. Da to efekt
            prawdopodobnie za kilka lat.

            Pozdrawiam

            MD
    • Gość: indis Cd. uznawanie dyplomów IP: *.lubin.dialog.net.pl 19.11.02, 10:33
      > Polsce zostanie automatycznie uznana przez wszystkie państwa członkowskie
      > > (wyjątek stanowią te zawody w przypadku, których okres nauczania w Poslce
      > jest
      > > krótszy co najmniej o rok lub nasz program rózni się w zasadniczy sposób o
      > d
      > > programu w innym państwie członkowskim).
      >
      > Pytanie 1.
      > Czy pojęcie "róznie sie zasadniczo" zostało precyzyjnie zdefiniowane? Jeżeli
      > nie, to może to stać sie furtka do nieuznawania polskich dyplomów.
      >
      > Pytanie 2.
      > Jak przedstawia sie sprawa uznawania dyplomów nostryfikowanych w Polsce. W
      > szczególnosci dyplomów uzyskanych przez obywateli polskich w b. ZSRR i innych
      > b.krajach socjalistycznych?
      > Pozdrowienia
      > indis
      • luiza_o Moskiewskie dyplomy 19.11.02, 10:39
        Gość portalu: indis napisał(a):

        > > Jak przedstawia sie sprawa uznawania dyplomów nostryfikowanych w Polsce. W
        >
        > > szczególnosci dyplomów uzyskanych przez obywateli polskich w b. ZSRR i inn
        > ych
        > > b.krajach socjalistycznych?
        > > Pozdrowienia
        > > indis

        Towarzysz Indis studiowal w Moskwie? Gratulujemy Towarzyszu.

        Mozna wiedziec gdzie:
        Lomonosow?
        Plechanov?
        MGIMO?
        Akademia Sztabu Generalnego?
        Lumumba?

        To by wyjasnialo przywiazanie Towarzysza do jakze slusznej idei
        internacjonalizmu proletariackiego. (wczoraj Moskwa - dzis Bruksela)

        A legitymacje Komsomolu Towarzysz zachowal?
        Wiecie - rozumiecie, w Brukseli moze byc dobrze widziana.
        • Gość: indis Re: Moskiewskie dyplomy IP: *.lubin.dialog.net.pl 19.11.02, 19:58
          Indis studiowal w Moskwie?

          Tak.

          Gratulujemy Towarzyszu.

          Dziękuję, Towarzyszko.
          >
          > Mozna wiedziec gdzie:
          > Lomonosow?
          > Plechanov?
          > MGIMO?
          > Akademia Sztabu Generalnego?
          > Lumumba?
          >

          Moskiewski Instytut Inżynieryjno-Budowlany.


          > To by wyjasnialo przywiazanie Towarzysza do jakze slusznej idei
          > internacjonalizmu proletariackiego. (wczoraj Moskwa - dzis Bruksela)

          Przywiązanie? Moje?

          >
          > A legitymacje Komsomolu Towarzysz zachowal?
          > Wiecie - rozumiecie, w Brukseli moze byc dobrze widziana.

          Obawiam sie, Towarzyszko, że nie należymy do tego samego towarzystwa. W moim
          towarzystwie obcokrajowcy nie mogli być członkami w/w organizacji. A jak było w
          Waszym towarzystwie, Towarzyszko?
          Z towarzyskim pozdrownieniem
          indis
      • maciej.duszczyk Re: Cd. uznawanie dyplomów 19.11.02, 11:03
        Szanowny Panie wygląda to tak.

        Państwo członkowskie ma prawo odmówić zatrudnienia obywatelowi innego państwa
        członkowskiego na zasadach równorzędności w dwóch przypadkach:
        - jeżeli okres szkolenia zawodowego dla zdobycia określonych kwalifikacji w
        kraju pochodzenia jest krótszy o co najmniej rok od okresu szkolenia wymaganego
        dla uzyskania takich kwalifikacji w kraju przyjmującym,
        - jeżeli system edukacji zawodowej w państwie pochodzenia różni się w
        zasadniczy sposób od systemu przyjętego w państwie przyjmującym lub gdy
        wykonywanie danego zawodu w państwie przyjmującym związane jest ze zdecydowanie
        szerszym zakresem obowiązków, niż jest to przyjęte w kraju jego pochodzenia.

        Za każdym razem musi jednak podać dlaczego. Każda decyzja podlega zaskarżeniu.
        Odsyłam równiez do Polskiego Biura Uznawalności Wykształcenia www.buwiwm.edu.pl
        Tam uzyska Pan również informacje na temat uznania konkretnych dyplomów
        uzyskanych w krajach dawnego ZSRR. Z doświadczenia negocjacyjnego krajów
        bałtyckich wynika, że większość dyplomów jest uznawanych.

        Pozdrawiam

        MD
    • wagon Re: Pytania na temat UE 19.11.02, 22:17
      powiem szczerze, że trochę nie bardzo mogę się połapać w tych wszystkich
      mechanizmach decyzjnych w UE. Czy Polska będzie postulować aby dokonać jakiś
      zmiana w tych procedurach decyzyjnych ? czy w ramach prac Konwentu
      Europejskiego złorzyliśmy w tym względzie jakieś propozycje ?

      Czy można gdzieś w internecie zobaczyć dane ile funduszy otrzymały Grecja,
      Portugalia, Irlandia i Hiszpania po wejściu do EWG ?

      Z czego właściwie wynikał tak szybki rozwój Irlandii ?

      czy po wejściu do UE bedą musiały zniknąc u nas tak zwane specjalne strefy
      ekonomiczne ?



      • maciej.duszczyk Re: Pytania na temat UE 20.11.02, 11:06
        Szanowny Panie,

        zgadzam się, że procedury decyzyjne w UE są bardzo skomplikowane. Co prawda
        zostały one w pewien niewielki sposób uproszczone w Traktacie Nicejskim, ale
        oszukiwać się nie można sa nadal bardzo skomplikowane i mało czytelne. Problem
        jest jak wyważyć interesy małych i dużych, biednych i bogatych państw. itp.
        Nasi przedstawiciele w Konwencie z mojej wiedzy nie zajmowali się jak do tej
        pory problematyką uproszczenia procedur. Prawdopodobnie będzie to tematem
        nowego Traktatu, który będzie negocjowany już po rozszerzeniu.

        Przesyłam również skrót opracowania na temat sukcesu Irlandii, który został
        przygotowany w Departamencie, którego jestem pracownikiem.

        Pozdrawiam

        MD

        Zacznijmy od Irlandii, która z kraju politycznie i gospodarczo uzależnionego od
        potężnego sąsiada i odbiegającego stopniem rozwoju gospodarczego od państw
        członkowskich, w ciągu kilku lat stała się „celtyckim tygrysem” oraz przykładem
        dla innych krajów. Członkostwo w Unii Europejskiej (a wcześniej we Wspólnotach
        Europejskich) przyniosło Irlandii korzyści zarówno polityczne, jak i
        gospodarcze oraz społeczne. Korzyści polityczne z członkostwa w UE są
        niepodważalne zważywszy m.in. na fakt, iż zaangażowanie w sprawy europejskie
        zwiększyło aktywność i znaczenie międzynarodowe Irlandii. Do momentu
        przystąpienia do WE polityczne kontakty tego kraju z innymi państwami, poza
        forum ONZ, pozostawały ograniczone. Dlatego też w Irlandii uważa się, że
        członkostwo w strukturach europejskich to symboliczny powrót „zielonej wyspy”
        do Europy. Bez wątpienia członkostwo pozwoliło na wyrwanie się z
        postkolonialnego związku i zbudowanie nowych relacji z Wielką Brytanią (np. w
        kontekście procesu pokojowego w Irlandii Północnej).
        Członkostwo w Unii Europejskiej w znaczący sposób wzmocniło irlandzką zdolność
        do ochrony i promowania własnych interesów na arenie europejskiej i
        międzynarodowej. Obecnie, jako członek Unii Europejskiej Irlandia zabiera głos
        w istotnych sprawach gospodarczych, politycznych, a także militarnych. I tak na
        przykład w 1996 r., sprawując prezydencję w UE aktywnie działała na rzecz
        zawarcia porozumienia w sprawie Paktu Stabilności i Wzrostu, który otworzył
        drogę do wprowadzenie wspólnej waluty i przejścia do III etapu Unii
        Gospodarczej i Walutowej. Dzięki członkostwu i zaangażowaniu we wspólną
        politykę zagraniczną i bezpieczeństwa Irlandia aktywne wspiera działania w
        dziedzinie ochrony praw człowieka i kontroli zbrojeń. Pozycję międzynarodową
        Irlandii podkreślił ostatnio wybór tego kraju na członka Rady Bezpieczeństwa
        ONZ w okresie od 2001 do 2002 roku czy mianowanie byłego prezydenta Irlandii
        Mary Robinson na stanowisko Wysokiego Komisarza ds. Praw Człowieka ONZ w 1997
        r.
        Przynależność do Wspólnot Europejskich była jednak przede wszystkim kluczowym
        czynnikiem modernizacji gospodarki irlandzkiej. W ciągu 30 lat, jakie upłynęły
        od przystąpienia do UE, Irlandia pokonała wielki dystans cywilizacyjny i
        ekonomiczny. Umiejętnie maksymalizując zyski z przynależności do WE,
        przekształciła się z jednego z najbiedniejszych w najdynamiczniej rozwijające
        się państwo Unii Europejskiej. Członkostwo w WE stworzyło dogodne warunki dla
        przyciągnięcia bezpośrednich inwestycji zagranicznych, które stały się jednym z
        czynników zasadniczej poprawy wskaźników gospodarczych kraju. W perspektywie
        kilku lat, zwiększając potencjał produkcyjny i zdolności eksportowe gospodarki,
        bezpośrednie inwestycje zagraniczne stały się czynnikiem napędzającym jej
        rozwój. Równocześnie przed Irlandią otworzyły się nowe rynki zbytu stając się
        dodatkowym czynnikiem rozwoju gospodarczego.
        Przystąpienie do Unii Gospodarczej i Walutowej, dzięki spełnieniu kryteriów z
        Maastricht, oraz wprowadzenie euro, potwierdziły ostatecznie gospodarczą
        niezależność kraju od Wielkiej Brytanii. Jej udział w eksporcie irlandzkich
        towarów zmalał z ok. 80% w latach 60-tych do 24% obecnie. Ponad 40% eksportu
        Irlandii trafia dziś na rynki pozostałych państw członkowskich.
        Niezwykle istotną rolę w rozwoju Irlandii odegrała i nadal odgrywa pomoc
        finansowa Unii Europejskiej. Umiejętne wykorzystanie pomocy finansowej ze
        środków z funduszy strukturalnych oraz Funduszu Spójności przyczyniło się do
        wzrostu zatrudnienia oraz poprawy jakości edukacji. W konsekwencji według
        różnych źródeł w latach 1995-99, środki te przyczyniły się także do zwiększenia
        irlandzkiego PKB o 3 do 4 punktów procentowych. Transfery bezpośrednie
        przekazane Irlandii z budżetu wspólnotowego, które w latach 1973-1999 osiągnęły
        skumulowaną wartość netto na poziomie ok. 18,5 mld euro stając się tym samym
        istotnym czynnikiem modernizacji gospodarki.
        Sukces gospodarczy Irlandii w UE najlepiej obrazuje wskaźnik dochodu narodowego
        w przeliczeniu na jednego mieszkańca, który w 1973 r. (w roku akcesji) wynosił
        58% średniej WE, zaś w 2001 r. stanowił aż 122% średniej UE. Ten skok
        potwierdza, że przynależność do WE w istotnym stopniu przyczyniła się do
        niespotykanego na tle pozostałych państw członkowskich UE wzrostu
        gospodarczego. Obecnie, mimo przejściowego osłabienia tempa wzrostu
        gospodarczego, Irlandia odnotowuje jedne z najlepszych wskaźników ekonomicznych
        wśród państw UE, co plasuje ją w grupie najdynamiczniej rozwijających się
        państw Europy.
        Objęcie Wspólną Polityką Rolną umożliwiło rozwój i modernizację irlandzkiej
        wsi. Przeobrażenia te pozwoliły na zmianę jej wizerunku. W chwili przystąpienia
        do WE udział produkcji rolnej w PKB Irlandii wynosił 18%, a zatrudnienie w tym
        sektorze (wraz z rybołówstwem i leśnictwem) znajdowało blisko 40% siły
        roboczej. Obecnie udział rolnictwa (łącznie z rybołówstwem i leśnictwem) w PKB
        wynosi 5% a zatrudnienie 7% (wg danych za 2001 r.). Dzisiejsze gospodarstwa
        irlandzkie stanowią modelowy przykład dobrze wykorzystanej szansy jaką
        stanowiło członkostwo w WE/UE. Proces transformacji obrazują dane, zgodnie z
        którymi w latach 1973–1995 całkowity dochód z gospodarstw rolnych zwiększył się
        blisko sześciokrotnie (z 391 mln do 2107 mln funtów irlandzkich). Dzięki
        wprowadzeniu do rolnictwa unijnych standardów ochrony środowiska, podwyższeniu
        poziomu bezpieczeństwa żywności oraz powstaniu dodatkowych możliwości
        zatrudnienia w sektorze okołorolnym zyskali nie tylko rolnicy, ale i całe
        społeczeństwo irlandzkie.
        Przemiany związane z przynależnością do UE objęły w istotnym stopniu także
        społeczeństwo irlandzkie, które „w ciągu tych 30 lat zmieniło się jak nigdy w
        swojej historii” . Członkostwo poszerzyło jego horyzonty i unowocześniło
        poprzez podniesienie standardów, zwłaszcza w takich dziedzinach jak
        równouprawnienie kobiet i mężczyzn, rozwój zawodowy pracowników czy ochrona
        środowiska. Przyczyniło się także do umocnienia irlandzkiej kultury i poczucia
        tożsamości, bez konieczności poświęcania tego, co dla Irlandczyków drogie i
        wyjątkowe. Często podkreśla się, że w odczuciu społecznym 30-letnie członkostwo
        wzmocniło „narodową pewność siebie” i przywiązanie do suwerenności oraz
        uchroniło Irlandię przed izolacją polityczną. Przemiany gospodarczo-społeczne
        odzwierciedlają również zmiany demograficzne (obecny poziom liczby ludności
        Irlandii jest najwyższy od ponad stu lat), a w szczególności zmniejszenie
        zainteresowania emigracją wśród Irlandczyków oraz pojawienie się zjawiska
        imigracji zarobkowej w Irlandii.
        Znaczenie członkostwa potwierdzają nie tylko wskaźniki gospodarcze, ale i
        dobrobyt społeczny. O ile bowiem bogate państwa członkowskie, gdzie percepcja
        korzyści z członkostwa nie jest taka oczywista, przeżywają okresowe „kryzysy i
        spadki” poparcia społecznego dla członkostwa, o tyle w Irlandii jego poziom
        pozostaje niezmiennie wysoki. Skala poparcia społecznego dla integracji
        europejskiej i członkostwa w UE, która w latach 1990-2002 oscylowała na
        poziomie ok. 75-80% - przy średnie
    • Gość: Poslaniec Re: Pytania na temat UE IP: *.246.93.156.Dial1.NewYork1.Level3.net 20.11.02, 02:06
      I ja pozwole sobie na kila pytan do pana Macieja jesli mozna.
      Wyzej byla mowao o konstytucji,wiec a jak sie ma slynny art konstytucji
      niemieckiej chyba 116.Mowi on (z pamieci)ze wszyscy co mieszkaja w granicach
      przedwojennych Niemiec itd....,i ze(z pamieci) Niemcy uznaja granice sprzed
      1939r.Dokladnie nie pamientam ale wiele sie o tym rozmawia,wiec czy moglby pan
      ten art przypomniec i ustosunkowac sie do niego.Czy jest on(art) zgodny z
      prawem unijnym,czy jest w uni potrzebny i oczywiscie jak sie to odnosi do
      nas.
      Dalej w polskiej konstytucji jest tez art(z pamieci) ktory mowi ze mozemy czesc
      wladzy oddac w rece ponadnarodowych organizacji.Gdzie wedlug Pana jest granieca
      tego oddawania wladzy i dlaczego.?
      Dalej piszesz pan ze ze w innym kraju uni mozna glosowac i osiedlac,a co
      zmozliwoscia kandydowania?
      W zwiasku z tym czy nie wydaje sie panu ze ze wzgledu na zaszlosci historyczne
      powinnismy wynegocjowac calkowite zniesienie te tego prawa?(ja tak mysle)
      No i co z wlasnoscia pozostawiona przez Niemcow w Polsce?
      Ponoc dyplomacja zagraniczna nie uregulowalatego wszystkiego.Wiec jak sie ma do
      tego prawo uijne i na jakiej podstawie w czasie wyborow niemickich tamtejsi
      politycy deklarowali, uznawali sprawe za otwarta i w Polsce i w Czechac.Czy nie
      wydaje sie Wam zwolennikom ze te sprawy powinny byc spoleczenstwu jasno
      klarownie i ostatecznie wyjasnione przed
      akcesja?
      Zmieniam temat na gospodarke:Przedewszystkim dlaczego ten Taiwan co z nim jest
      nie tak? mnie to bardzo interesuje wiec prosze o
      odpowiedz.
      Limity: ,Nie tylko ronictwo i huty a ryby,nie przypominam sobie teraz jak to
      wygladalo z gornictwem czy byly jakies ograniczenia i czy unia nam tu cos mysli
      pomoc czy mamy liczyc tylko na samych siebie?
      Dlaczego przechodzenie z zatrudnienia w rolnictwie do innych galezi gospodarki
      bedzie trwalo kikanascie lat ?.Z kad te liczby nawet przyblizone ,czy to
      nieprzypomina centralnego urzadu planowania w dawnej
      RWPG?.
      A co zrobic z ludzmi z tych tzw innych galezi(duze zaklady panstwowe) , gdzie
      z koleioni sie
      zatrudnia?.
      Kiedys byla mowa o tym ze maly i sredni biznes wchlonie ludzi z rolnictwa i
      wielkich zakladow.Jak wiec w tym swietle wyglada sprawa 22% podatku Vat na
      budownictwo ktory Cimosiewicz szybko zawiozl do Brukseli i
      dlaczego?.
      I to zatrudnienie za granica jesli oni nie chca nas zatrudniac to czy i my mamy
      tez jakies ograniczenia dla pracownikow z uni ?Jeli tak to jakie ?a jesli nie
      to
      dlaczego?
      No i wypowiadal sie pan na temat tej Grecji i NRD cytuje:"jest to przyklad jak
      mozna nie efektywnie wydawac pieniadze".Przyznaje ze jestem zaszokowany
      wydawalo mnie sie ze unia wszystko potrafi najlepej.To tylko zarty ale
      jakkolwiek ,czy podtwierdza to teze ze unia jest zbiurokratyzowana i
      nieudolna?.
      Jak dlugi powinien byc okres od momentu przdstawienia spleczenstwu wszystkich
      wynegocjowanyh warunkow ,a dniem wejscia?.
      To jest co powinno a co waszym zdaniem bedzie i czy nie zakrotki(WW okres)?,bo
      moim zdaniem od polroku do
      roku.
      Czy przy tak wielkiej decyzji jak wejscie do uni moze moze wedlug Was
      ostatecznie zadecydowac parlament jak chce prezydent i dlaczego !!!???.Ja mysle
      ze nie bo to bylo by ponad glowami
      narodu.
      Co Pan i koledzy pomyslelibyscie(wiem ze NIE)) na taka propzycje:zeby o
      wejsciu do uni mogla zadecydowac ponad polowa ALE MOWA TYLKO O UPRAWNIONYCH DO
      GLOSOWANIA.Czyli musialo by byc odpowiednia frekfencja w wyborach.Wydaje mnie
      sie ze ta mniejszosc w imieniu wiekszosc spoleczenstwa (zobojetnialego i
      zniecheconego codziennoscia i trudami tych przobrazen) nie mozna nie jest w
      stanie nie ma PRAWA podjac sprawiedliwej i tafnej
      decyzji.
      To wszystko przepraszam za dlugie pytanie dodam tylko ze jestem zwyklym
      Kowalskim ktory chcialby wiedziec to czy tamto.Deklaruje siebie jako zwolennika
      (nie czlonka czy dzialacza) LPR RM ND itp no i zdecydowanego przeciwnika uni
      choc to juz nie musza dodawac Pzdrawiam.
    • indris Składka brytyjska 20.11.02, 09:44
      "Nasz Dziennik" podał (wczoraj), że W. Brytania nie płaci unijnych składek
      członkowskich. Czy jest to prawda ? Jeżeli tak, to jak to jest możliwe ?
      • maciej.duszczyk Re: Składka brytyjska 20.11.02, 11:16
        To jest oczywista bzdura. Wielka Brytania płaci składki do budżetu UE i jest
        płatnikiem netto czyli więcej wpłaca niż z niego dostaje. Objęta jest jednak
        mechanizmem tzw. rabatu brytyjskiego W ogromnym uproszczeniu liczy się go w
        następujący sposób: Porównuje się składkę WB oraz wypłaty z budzetu UE. Od
        wyniku odejmuje się 2/3 i zwraca się WB. Płaca oni całą składkę, a zwrot
        otrzymują dopiero po obliczeniu różnicy. Czyli np. jeżeli różnica wynosi 300
        mln euro to do budżetu WB zwraca się 200 mln euro. I tak i tak Zjednoczone
        Królestwo jest płatnikiem netto.

        Pozdrawiam

        MD
    • gdansk11 Re: Pytania na temat UE 20.11.02, 11:26
      Chciałbym wrócić do pytań nt. limitów produkcji rolnej.

      Proszę Pana o podanie informacji nt wielkości limitów rolnych posiadanych przez
      poszczególne kraje członkowskie i dla porównania limitów proponowanych
      kandydatom.

      Proszę o podanie limitów dla wszystkich towarów rolnych nimi objętych,
      ewentualnie na wskazanie linka do strony gdzie można znaleźć takie informacje
      (obecni członkowie i kandydaci).

      Limity moim zdaniem są ważniejsze niż zmiana o rok,dwa okresu
      dochodzenia do dopłat bezpośrednich.
      W UE największa część transferu środków
      do krajów członkowskich związana jest z CAP.
      Nie tyle chodzi tu o korzyść rolników ale kraju.
      Niestety nawet mimo 100% dopłat bezpośrednich transfer
      do Polski będzie stosunkowo niski w porównaniu z obecnymi członkami ze
      względu na przyznane nam limty prod.
      Co więcej, jeżeli założymy, że Polskie społeczeństwo będzie się bogacić to
      może się okazać, że mimo dużego sektora rolnego (liczba zatrudnionych) nie
      będziemy mieli prawa (ze względu na limity) wyprodukować tyle żywności ile
      potrzebujemy (w niektórych asortymentach).
      np. chwalimy się postępem w naszym sektorze mlecznym, ale wkrótce możemy być
      zmuszeni produkować przetwory mleczne z mleka francuskiego bądź niemieckiego
      (lub irlandzkiego).

      Dla przykładu limty dla mleka:
      Irlandia (6mln mieszkańców) - limit 6 mln
      Polska - limit 9 mln

      Może to dzięki temu Irlandia tak skorzystała na UE ???

      A tym co narzekają na zbyt ekonomiczne podejście do rozszerzenia przytaczam
      słowa Brechta:
      "Wpierw żarcie, potem morał można dać"
    • Gość: snajper Casus Grenlandii. IP: *.acn.waw.pl 20.11.02, 11:40
      Czy mógłby Pan opisać historię Grenlandii w UE ? Znalazłem jedynie drobne
      wzmianki o referendum z 23 lutego 1982 roku oraz o secesji od 1 lutego 1984
      roku. Może być to ciekawe z wielu względów. Na przykład dla tych co twierdzą,
      że z UE nie mozna wyjść.

      Pozdrawiam,

      Snajper.
      • legal.alien Re: Casus Grenlandii. 20.11.02, 14:51
        W 1984 nie bylo jeszcze UE, a ponadto Grenlandia to terytorium nalezace
        formalnie do Danii.
    • indris Mechanizm decyzyjny 20.11.02, 15:25
      Czy są takie decyzje, które można narzucić państwom członkowskim wbrew woli ich
      przedstawicieli ? Np. "GW" informowała o projekcie wydania przez Parlament
      Europejski dyrektywy obowiązującej wszystkie państwa UE a dotyczącej tzw.
      parytetów na listach wyborczych (tzn procentu kobiet). Gdyby to była prawda, to
      możliwe byłoby, że np. przedstawiciele Włoch mogliby być przegłosowani.
    • Gość: , Pytania na temat wspolnej waluty. IP: *.lsan03.pacbell.net 20.11.02, 20:46
      Szanowni Panstwo,
      Prosze o odpowiedz na trzy proste pytania:
      - jak bedzie wygladal proces przechodzenia z PLN na Euro? W szczegolnosci jak
      zostanie przeprowadzona ta procedura i jak bedzie wyznaczony kurs wymiany?
      - jak wyglada polityka Unii Europejskiej w zakresie wydobycia wegla kamiennego
      i czy istnieja jakiekolwiek ograniczenia dla tego przemyslu np. limity
      wydobycia?
      - jak oceniacie Panstwo perspektywy gornictwa wegla kamiennego po wejsciu do
      Unii Europejskiej?
    • Gość: Pete Re: Pytania na temat UE IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 20.11.02, 22:18
      Jak niekorzystne dla naszego kraju musiałyby być warunki wejścia do UE by Pan
      zagłosował przeciwko? Skoro jak rozumiem teraz nie są "idealne" ale i tak
      musimy wejść bo nie ma alternatywy..bla, bla, bla.....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka