Gość: kai
IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl
05.12.02, 08:23
Załóżmy, że Polska pozostaje poza UE i stosuje postulowane przez
eurosceptyków cudowne recepty na oszałamiający rozwój - EOG, NAFTA, podatek
liniowy, cła ochronne, pełna liberelizacja gospodarki, Tajwan, etc. etc. - do
wyboru, wszystkie razem lub każde z osobna. Moje pytanie brzmi: kto to ma
zrealizować? Jaka licząca się w Polsce siła polityczna przeforsuje takie
zmiany. Partie eurosceptyków są z założenia antyliberalne, UPR regularnie
plasuje się z poparciem w granicach błędu statystycznego. Zamiast więc snuć
teoretyczne dywagacje o alternatywach dla UE zacznijmy od podstawowego
pytania - kto te alternatywy ma realizować. Mówię o czasie teraźniejszym, a
nie o bliżej nieokreślonej przyszłości. Jak na razie woli politycznej i
społecznej na to nie ma. Dużo wiary w cud, realizmu ani za grosz.