Gość: jolanta IP: *.188-200-80.adsl.skynet.be 28.01.03, 01:12 No wlasnie, gdzie sie podzialo Forum o Unii Europejskiej? jolanta Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: unita Re: gdzie jest forum IP: *.bigstar.com.pl 29.01.03, 08:51 Gość portalu: jolanta napisał(a): > No wlasnie, gdzie sie podzialo Forum o Unii Europejskiej? > > jolanta Forum? Unosi sie gdzieś pod powierzchnią wytworów ludzkiej głupoty, nienawiści do żydów, uprzedeń do wszystkiego co obce, czy po prostu zwykłego polskiego pieniactwa. Ale wbrew pozorom, jest tu jeszcze pare osób na poziomie, myślących, z którymi można czasami podyskutować. I to ich wszystkich pozdrawiam, Unita Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomm Re: gdzie jest forum IP: *.*.*.* 29.01.03, 09:02 Świetnie, podyskutujmy. Jest dzisiaj o czym. Mam na myśli problemy w interpretacji tego co zostało wynegocjowane. Ciekawe skąd się biorą: słaba znajomość angielskiego, nieprzygotowanie do rozmów, problemy z logicznym rozumowaniem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: unita Re: gdzie jest forum IP: *.bigstar.com.pl 29.01.03, 11:33 Gość portalu: Tomm napisał(a): > Świetnie, podyskutujmy. Jest dzisiaj o czym. Mam na myśli problemy w > interpretacji tego co zostało wynegocjowane. Ciekawe skąd się biorą: słaba > znajomość angielskiego, nieprzygotowanie do rozmów, problemy z logicznym > rozumowaniem? Trochę trudno dyskutować na ten temat. Przcież nie wiemy co tak na prawdę się stało. Możemy tylko gdybać. Jeśl chodzi o przygotowanie naszych władz do negocjacji - cóż, naród ich wybrał i niestety cały czas przodują we wszelkich sondarzach. Takie są prawa demokracji. Jeśli to całe zamieszanie jest spowodowane nieudolnością naszych negocjatorów, stracą u mnie tą odrobinkę sympatii jaką zdobyli dzięki zakończeniu negocjacji akcesyjnych. Szkoda, że konsekwencje mogą być ciężkie dla nas wszystkich. I nie mówię tylko o rolnikach, którzy może dostaną mniej niż mieli nadzieję. Jak nie wejdziemy do UE nie dostaną nic, ale za to z podniesioną głową zaśpiewają: "Chłop żywemu nie przepuści..." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomm Re: gdzie jest forum IP: *.*.*.* 29.01.03, 11:42 Wygląda na to, że to jednak nieudolność. Wina samej Unii jest niestety raczej umiarkowana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: unita Re: gdzie jest forum IP: *.bigstar.com.pl 29.01.03, 11:50 Gość portalu: Tomm napisał(a): > Wygląda na to, że to jednak nieudolność. Wina samej Unii jest niestety raczej > umiarkowana. Nie wiem co bym wolał - świadomość, że rządzą nami aż tacy nieudolnicy (z wyboru narodu), czy, że UE chce sie z nami targować o kazde EURO, zapominając o ideach jakie jej przyświecają. Najgorsze jest to, że jakkolwiek sprawa się nie skończy to już dała LePpeRowi i spółce dużo wody na ich antyunijny młyn. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomm Re: gdzie jest forum IP: *.*.*.* 29.01.03, 12:02 Pamiętaj, że Unia została zawiązana nie w celu tworzenia ideałów, a robienia interesów. My także będziemy się ostro targować z Rumunią i Bułgarią o każde Euro. Natomiast panowie Giertychowię będą nawoływali, żeby nie popuszczać lub lepiej wcale ich nie przyjmować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: unita Re: gdzie jest forum IP: *.bigstar.com.pl 29.01.03, 13:11 Gość portalu: Tomm napisał(a): > Pamiętaj, że Unia została zawiązana nie w celu tworzenia ideałów, a robienia > interesów. My także będziemy się ostro targować z Rumunią i Bułgarią o każde > Euro. Natomiast panowie Giertychowię będą nawoływali, żeby nie popuszczać lub > lepiej wcale ich nie przyjmować. Nie do końca. Nie jetem idealistą, ale nie można zapominać, że u podstaw UE leży zapewnienie trwałej stabilności regionu zarówno gospodarcej jak i politycznej. Ideą jest to, że w zjednoczonej, silnej Europie nie będa występowały odśrodkowe siły niszczące (przede wszystkim nazizm czy komunizm). Będzie to stabilny politycznie obszar, wspólnota ludzi razem żyjących, mających tą samą tożsamość, itd. Nie chcę przynudzać ale, przypomnijmy słynne słowa Roberta Schumana, o konieczności zjednoczenia Europy i przyjęcia do niej również państw z europy środkowej i wschodniej, jak już uwolnią się od ucisku komunistycznego. Jak mówię, nie jestem idealistą, ale to całe targowanie, przenoszenie przez polityków unijnych uwagi wyłącznie na to czy dadzą milion euro mniej czy więcej trochę psuje w moich oczach ich wizerunek. Rokowania, negocjacje muszą być zawsze, ale jakie znaczenie mają te wszystkie kwoty, w porównaniu z dziejowym wydarzeniem jakim jest zjednoczenie państw europejskich? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomm Re: gdzie jest forum IP: *.*.*.* 29.01.03, 13:41 Słuchaj Unito. Obaj jesteśmy za UE. Powody mamy jednak różne. Ty widzisz wydarzenie dziejowe, ja interes do zrobienia. Oczywiście miło mi słyszeć, że w tym wypranym ze wszystkich ideałów świecie są ludzie myślący jak Ty. Pech chciał, że wchodzimy do Unii w najgorszym z możliwych okresie. Ani my, ani Unia nie jest do takiego poszerzenia przygotowana. Kiedy była to tylko polityka wszystko szło w miarę ok, były obietnice zapewnienia. Gdy przyszło do liczenia kosztów, negocjacji zaczęły się problemy. Odpowiedz Link Zgłoś
wolna_galicja To woda na młyn rewizjonistów z Bonn!!! ;D 29.01.03, 13:11 Gość portalu: unita napisał(a): > Nie wiem co bym wolał - świadomość, że rządzą nami aż tacy nieudolnicy (z > wyboru narodu), czy, że UE chce sie z nami targować o kazde EURO, zapominając > o > ideach jakie jej przyświecają. > Najgorsze jest to, że jakkolwiek sprawa się nie skończy to już dała LePpeRowi > i > spółce dużo wody na ich antyunijny młyn. Szanowny Unito, Idee przyświecające Unii Europejskiej, to bajki dla maluczkich i licealistek nabuzowanych hormonami. UE służy załatwieniu interesów jej członków, a wewnątrz samej UE też trwa walka na noże między poszczególnymi krajami (choćby sprawa BSE wykorzystana przez Francję do izolacji przemysłu spożywczego Wielkiej Brytanii). Nie mówię, że to źle, ale warto być tego świadomym. Niestety, nieświadomość i głupota naszych polityków i tzw. "negocjatorów" spowodowała, ze traktaty wyglądają tak, jak wyglądają. Boję się, że prawdziwe jaja zaczną się po anschlussie - kiedy na poziomie operacyjnym i konkretnym okaże się, czego nasi "negocjatorzy" nie dopilnowali i o czym nie pomysleli (ważne było szybkie "zamykanie rozdziałów" a nie ustalenia w nich poczynione). Wtedy, niestety, będzie juz za późno, a zapłacimy za to my - przedsiębiorcy, pracownicy - zwykli obywatele... Uważam, że z wejście do TAKIEJ UE z TAKIM rządem i na TAKICH warynkach w OBECNEJ sytuacji jest dla Polski i dla mnie osobiście jako podatnika i obywatela niekorzystne. Dlatego w referendum powiem "NIE". A mówienie o "wodzie na młyn" juz było. Polecam obejrzenie kilku filmów nieodżałowanego Stanisława Barei. Może zobaczysz, jak bardzo podobny jest obecny prounijny zakłamany hurraoptymizm do tego z czasów Gierka. Tamte długi spłacamy do dzisiaj... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: unita Odpowiadam Wolnej Galicji IP: *.bigstar.com.pl 29.01.03, 13:51 Witam wolną_galicję > Szanowny Unito, > > Idee przyświecające Unii Europejskiej, to bajki dla maluczkich i licealistek > nabuzowanych hormonami. O ideach pisałem przed chwilą, nie ma sensu powtarzać całości. Zastanawia mnie tylko sam fakt targowania się o szczegóły przy tak dużym, dziejowym wydarzeniu jakim jest przyjęcie 10 państw do UE i utworzeniu w ten sposób prawdziewej, zjednoczonej Europy. I nie ma w tym żadnego wyolbrzymiania. > Niestety, nieświadomość i głupota naszych polityków i tzw. "negocjatorów" > spowodowała, ze traktaty wyglądają tak, jak wyglądają. Boję się, że prawdziwe > jaja zaczną się po anschlussie - kiedy na poziomie operacyjnym i konkretnym > okaże się, czego nasi "negocjatorzy" nie dopilnowali i o czym nie pomysleli > (ważne było szybkie "zamykanie rozdziałów" a nie ustalenia w nich poczynione). > Wtedy, niestety, będzie juz za późno, a zapłacimy za to my - przedsiębiorcy, > pracownicy - zwykli obywatele... > > Uważam, że z wejście do TAKIEJ UE z TAKIM rządem i na TAKICH warynkach w > OBECNEJ sytuacji jest dla Polski i dla mnie osobiście jako podatnika i > obywatela niekorzystne. Dlatego w referendum powiem "NIE". A ja powiem TAK - przynajmniej będziemy musieli nasze prawodawstwo, politykę finansową i pare innych istotnych dla funkcjonowanioa państwa spraw dostosowywać do warunków panujących w UE - uchroni nas to od niebezpieczeństwa pozostania wyłącznie w rękach naszych tzw. polityków i byciu ofiarą np. majstrowania stopami procentowymi, bo szwagier premiera będzie coś importował czy eksportował, albo jeśli premier Lepper stwierdzi, że rolnikom zrobi dobrze jak Euro bedzie kosztowało 8 a nie 4 zł. > > A mówienie o "wodzie na młyn" juz było. Polecam obejrzenie kilku filmów > nieodżałowanego Stanisława Barei. Cieszę się, że oglądamy te same filmy. > Może zobaczysz, jak bardzo podobny jest obecny prounijny zakłamany > hurraoptymizm do tego z czasów Gierka. Kilka razy już tu pisałem o konieczności zwiększenia wysiłków, ciężkiej pracy, konkurencji i innych rzeczach jakie nas czekają, więc nie będę powtarzał. >Tamte długi spłacamy do dzisiaj... A tu nie mam pojęcia co autor miał na myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
wolna_galicja Re: Odpowiadam Wolnej Galicji 29.01.03, 14:12 Gość portalu: unita napisał(a): > Zastanawia mnie > tylko sam fakt targowania się o szczegóły przy tak dużym, dziejowym wydarzeniu > jakim jest przyjęcie 10 państw do UE i utworzeniu w ten sposób prawdziewej, > zjednoczonej Europy. I nie ma w tym żadnego wyolbrzymiania. Odpowiem starym, przedwojennym przysłowiem - "Kochajmy się jak bracia, liczmy sie jak Żydzi". Poza tym nie wiem, dlaczego "prawdziwa zjednoczona Europa" ma powstac akurat po włączeniu tych 10 państw, a nie na przykład 5 lub 15. Zadziwia mnie ta ideologiczna matematyka ;) > A ja powiem TAK - przynajmniej będziemy musieli nasze prawodawstwo, politykę > finansową i pare innych istotnych dla funkcjonowanioa państwa spraw > dostosowywać do warunków panujących w UE - uchroni nas to od niebezpieczeństwa > pozostania wyłącznie w rękach naszych tzw. polityków i byciu ofiarą np. > majstrowania stopami procentowymi, bo szwagier premiera będzie coś importował > czy eksportował, albo jeśli premier Lepper stwierdzi, że rolnikom zrobi dobrze > jak Euro bedzie kosztowało 8 a nie 4 zł. Po pierwsze - nie wierzę w "dostosowywanie prawa do warunków panujących w UE" bo mieszkamy w Polsce. Milton Friedman na spotkaniu w Warszawie parę lat temu powiedział: "Powinniście mieć takie przepisy, jakie oni mieli, kiedy byli biedni, a nie takie, jakie mają teraz, kiedy są bogaci". Potwierdza to choćby sprawa SSE, za likwidację których jako podatnicy zapłacimy inwestorom grube odszkodowania. Poz tym jaka mamy gwarancję, że zamiast finansować "obronę kursu złotego" nie będziemy finansować "obrony kursu euro"? > >Tamte długi spłacamy do dzisiaj... > > A tu nie mam pojęcia co autor miał na myśli. Autor miał na myśli wyliczenia, które były podane choćby w wątku "Bankructwo Polski po wejściu do UE - zdanie liberała". Nie chcę, żeby tak, jak ja spłacam długi gierkowskie zaciągniete, kiedy byłem dzieckiem, moje dzieci płaciły za koszty nieprzemyślanej integracji z UE. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: unita Re: Odpowiadam Wolnej Galicji IP: *.bigstar.com.pl 29.01.03, 15:08 wolna_galicja napisał: > Odpowiem starym, przedwojennym przysłowiem - "Kochajmy się jak bracia, liczmy > sie jak Żydzi". Zgadzam się. Może nie jest na czasie mówienie o wartościach. Zresztą to słowo się troche zdewaluowało. > Poza tym nie wiem, dlaczego "prawdziwa zjednoczona Europa" ma powstac akurat po > > włączeniu tych 10 państw, a nie na przykład 5 lub 15. Zadziwia mnie ta > ideologiczna matematyka ;) Gdyby to ode mnie zależało przyjąłbym wszystkie kraje europejskie. > Po pierwsze - nie wierzę w "dostosowywanie prawa do warunków panujących w UE" > bo mieszkamy w Polsce. Milton Friedman na spotkaniu w Warszawie parę lat temu > powiedział: "Powinniście mieć takie przepisy, jakie oni mieli, kiedy byli > biedni, a nie takie, jakie mają teraz, kiedy są bogaci". > Potwierdza to choćby sprawa SSE, za likwidację których jako podatnicy zapłacimy > > inwestorom grube odszkodowania. Mieszkamy też w Europie. I Hiszpania wprowadzała unijne przepisy będąc w dużo gorszej sytuacji niż reszta europy i wyszło jej to na dobre. Za dużo teoretyzowania szkodzi. Jak sobie wyobrażasz gonienie Europy wprowadzając przepisy, które ona miała 50 lat temu? Mamy utworzyć Środkowoeuropejską Wspólnotę Węgla i Sali? > Poz tym jaka mamy gwarancję, że zamiast finansować "obronę kursu złotego" nie > będziemy finansować "obrony kursu euro"? Możemy nie wieżyć w mądrość naszych "wybrańców" w parlamencie, ale brak wiary w rozum całej europy zebranej do kupy jest już nawoływaniem do anarchii ;) > > >Tamte długi spłacamy do dzisiaj... > > > > A tu nie mam pojęcia co autor miał na myśli. > > Autor miał na myśli wyliczenia, które były podane choćby w wątku "Bankructwo > Polski po wejściu do UE - zdanie liberała". Nie chcę, żeby tak, jak ja spłacam > długi gierkowskie zaciągniete, kiedy byłem dzieckiem, moje dzieci płaciły za > koszty nieprzemyślanej integracji z UE. Też nie chcę, tak samo jak nie chcę, żeby moje dzieci ponosił koszty utraty szansy wejścia Polski do UE. I tak można bez końca... Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
wolna_galicja Odpowiadam Unicie 29.01.03, 17:33 Gość portalu: unita napisał(a): > Mieszkamy też w Europie. I Hiszpania wprowadzała unijne przepisy będąc w dużo > gorszej sytuacji niż reszta europy i wyszło jej to na dobre. > Za dużo teoretyzowania szkodzi. Jak sobie wyobrażasz gonienie Europy > wprowadzając przepisy, które ona miała 50 lat temu? > Mamy utworzyć Środkowoeuropejską Wspólnotę Węgla i Sali? A fuj! Żadnych socjalistycznych wspólnot! A co do przepisów, to obecne przepisu UE są dostosowane do bogatych krajów z rozbudowanym socjalem a nie do biednych krajów na dorobku. To tak, jakby drobny przedsiębiorca (jak ja) zamiast pracowac po kilkanaście godzin dziennie, zaczął spędzać je w klubie golfowym. Na to sobie może pozwolić p. Niemczycki a nie ja. I taka jest różnica. Nas, jako Polski nie stać na wiele rozwiązań stosowanych w socjalistycznych krajach UE (pomijając ich bezsens), bo zostaliśmy już wydrenownani przez kilkadziesiąt lat socjalizmu. I wystarczy. Inaczej nigdy się nie dorobimy niczego! Teraz musimy wziąć się do roboty! > Możemy nie wieżyć w mądrość naszych "wybrańców" w parlamencie, ale brak wiary > w > rozum całej europy zebranej do kupy jest już nawoływaniem do anarchii ;) Tiaaaaaa... Pozwól że nie skomentuję. Ciekawi mnie tylko w czym jest lepszy "zebrany rozum Europy" od "zebranego rozumu Polski" na Wiejskiej w Warszawie? ;) > Też nie chcę, tak samo jak nie chcę, żeby moje dzieci ponosił koszty utraty > szansy wejścia Polski do UE. Tu się różnimy w ocenie kosztów i korzyści, ale cóż... > I tak można bez końca... I trzeba! Pzdr! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kai Re: Odpowiadam Unicie IP: 213.76.135.* 30.01.03, 07:46 wolna_galicja napisał: >Teraz musimy wziąć się do roboty! Sądząc z czasu jaki Galicja spędza na tym forum, niewiele z tej roboty wyniknie. Odpowiedz Link Zgłoś
wolna_galicja Uderz w stół a kai się odezwie - szkoda, że głupio 30.01.03, 10:36 Gość portalu: kai napisał(a): > Sądząc z czasu jaki Galicja spędza na tym forum, niewiele z tej roboty wyniknie. Zabolał wątek "Dlaczego po wejściu do UE ma u nas podrożeć?" i obnażenie mierności Twoich pseudoargumentów? Jakoś tam nie widać twojej odpowiedzi >) Ja misiu, w przeciwieństwie do wielu tu obecnych przebywam na forum na koszt własny, a nie rodziców/podatników/pracodawcy/uczelni* (* - niepotrzebne skreślić), choć rozumiem, że wolałbyś, żeby mnie tu nie było. Wtedy mógłbyś spokojnie wypisywać eurobzdury... A o moja robotę się nie martw - czasami tygodniami tu nie zaglądam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: unita Re: Odpowiadam Unicie IP: *.bigstar.com.pl 30.01.03, 09:31 > A fuj! Żadnych socjalistycznych wspólnot! A co do przepisów, to obecne przepisu > > UE są dostosowane do bogatych krajów z rozbudowanym socjalem a nie do biednych > krajów na dorobku. > To tak, jakby drobny przedsiębiorca (jak ja) zamiast pracowac po kilkanaście > godzin dziennie, zaczął spędzać je w klubie golfowym. Na to sobie może pozwolić > p. Niemczycki a nie ja. I taka jest różnica. Nas, jako Polski nie stać na wiele > > rozwiązań stosowanych w socjalistycznych krajach UE (pomijając ich bezsens), bo > > zostaliśmy już wydrenownani przez kilkadziesiąt lat socjalizmu. I wystarczy. > Inaczej nigdy się nie dorobimy niczego! Teraz musimy wziąć się do roboty! Przecież w Polsce i bez Unii jest sytem socjalny. Podobno 10% budżetu idzie na dofinansowanie KRUS, ileśtam na utrzymywanie górnictwa, hutnictwa, biurokracji, urzędów skarbowych i innych wymysłów postsocjalistycznego kapitalizmu i niewejście do UE nic tu nie zmieni. Unia Europejska wymusi na nas przynajmniej to, że pieniądze te będą wykorzystywane z sensem. U nich procent budżetu przeznaczonego np. na dopłaty dla rolników ciągle się zmniejsza a skutki polityki rolnej są ogólnie rzecz biorąc pozytywne. > > > Możemy nie wieżyć w mądrość naszych "wybrańców" w parlamencie, ale brak wi > ary > > w > > rozum całej europy zebranej do kupy jest już nawoływaniem do anarchii ;) > > Tiaaaaaa... Pozwól że nie skomentuję. Ciekawi mnie tylko w czym jest > lepszy "zebrany rozum Europy" od "zebranego rozumu Polski" na Wiejskiej w > Warszawie? ;) Po efektach ich poznacie, kolego Wolna_Galicja, po efektach. Odpowiedz Link Zgłoś
wolna_galicja Odpowiadam Unicie :)))) 30.01.03, 10:27 Gość portalu: unita napisał(a): > > Tiaaaaaa... Pozwól że nie skomentuję. Ciekawi mnie tylko w czym jest > > lepszy "zebrany rozum Europy" od "zebranego rozumu Polski" na Wiejskiej w > > Warszawie? ;) > > Po efektach ich poznacie, kolego Wolna_Galicja, po efektach. Już się boję! =:0 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomm Re: Odpowiadam Unicie :)))) IP: *.*.*.* 31.01.03, 10:11 Niech mi będzie wolno podsumować problem. Bardzo często padają następujące argumenty przeciwko UE: - jesteśmy zbyt biedni w stosunku do bogatej UE - UE rozpada się i bankrutuje - Polska rozwija się i będzie się szybciej rozwijała się poza UE - UE jest przesocjalizowana, prowadzi planową gospodarkę - UE jest zbyt liberalna, wolny rynek nas wykończy To są wyraźnie sprzeczne argumnety. Były jednak na forum wielokrotnie udowadniane. Daje do myslenia, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Estraven Re: Odpowiadam Unicie :)))) IP: *.tpi.pl 31.01.03, 10:24 Sprawa jest prosta. Nie chodzi w ogóle o Polskę, Unię czy cokolwiek innego. Po prostu pewnym panom i paniom z Krakowa marzy się nowa Galicja i Lodomeria. Pod berłem Franciszka Józefa II. Stąd też próba reanimacji trupa tzw. "Mitteleuropy", która skończyła swój żywot AD 1914. Tym paniom i panom wciąż przyświecają idee Unii Śordkowoeuropejskiej, w której Galicja jako ośrodek myśli politycznej miałaby znaczenie decydujące. Niestety tej myśli politycznej ostatnie 80 lat jakoś umknęło. Stąd też i wybitnie XIX wieczne poglądy na Unię Europejską i intergrację bo nijak to do pomysłu Mitteleuropy nie pasuje. Pasuje za to niektórym środowiskom w Czechach (część ODS) i oczywiście Austriakom - boż przecież Najjaśniejszy Pan panowałby z Wiednia... Cała ta idea wywołuje w Niemczech śmiech pusty i stukanie się wymowne w czoło - stąd też i wielka obraza i straszenie "germańskim ekspansjonizmem" ze strony Galicjan...stad też i straszenie Unią Europejską,która stanowi po prostu konkurencję dla ich poronionego pomysłu. No i nie dostrzegnai rzeczywistych zagrożeń, bo dal tych ludzi wciąż trwa rok 1914 i tamtejszy podział świata. Wątpię czy zdają sobie sprawę z tego, że królowa Wiktoria umarła... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomm Re: Odpowiadam Unicie :)))) IP: *.*.*.* 31.01.03, 11:10 Estraven, ale przecież, ta idea jest co najmniej tak nierealistyczna jak pomysły UPR wstąpienia do nafta. Czy ludzie mogą być aż tak mało samokrytyczni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Estraven Re: Odpowiadam Unicie :)))) IP: *.tpi.pl 31.01.03, 11:26 Ależ oczywiście, że mogą! Pomysł UPR dla przykładu kupiła prawica. Wiedzą, że to bezsens, ale "taktycznie jest im po drodze". Nawet Rydzyki to poparły, bo wszystko dobre, co zmierza do storpedowania naszej akcesji do UE... Ale Nowa Galicja to pomysł konkurencyjny. Nie ma takiego debitu, bo to "inicjatywa regionalna" i dotyczy wyłącznie Galicji...Oni naprawdę sądzą, że uda im się zorganizować konkurencyjny środkowoeuropejski ośrodek polityczny, wokół którego będzie następować zjednoczenie Europy! Takie pomysły otwarcie są wysuwane w Krakowie. I często w Wiedniu i w Pradze. Realia dla tych ludzi nie mają nic do rzeczy. Tym panion i panom wydaje się, ze premier Wlk.Brytanii Gladstone zaakceptuje ten pomysł (uwaga - to nie pomyłka!)... Odpowiedz Link Zgłoś
wolna_galicja Odpowiadam Estravenowi... 31.01.03, 11:43 Cóż, jakieś korzenie trzeba mieć - moje są w Środkowej Europie. Co do reaktywacji Austro=Wegier, to piękna idea, niestety nierealna, za to Grupa Wyszechradzka to jest stracona szansa. Zarówno na wykorzystanie wspólnego środkowoeuropejskiego rynku jak i na uzyskanie w negocjacjach lepszych warunków akcesyjnych. A co do "wspólnego europejskiego dziedzictwa", to bliżej mi (kulturowo i geograficznie) do Budapesztu, Krakowa, Pragi czy Wiednia niż do Berlina, Paryża, Brukseli czy Warszawy. Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
dziejas Re: Odpowiadam Unicie :)))) 31.01.03, 14:32 moj drogi do nafta sie nie wstepuje. wstapic mozemy jedynie do ue, a do nafta mozemy przystapic. roznica polega na tym ze nafta tworem pseudopanstwowym jak ue. jest to prostu deklaracja(umowa) panstw o prowadzeniu wzajemnej polityki gospodarczej opartej o zasady zawarte w tej deklaracji. tyle. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gerkad Jeszcze cos o wstepowaniu.... IP: *.idea.pl 31.01.03, 17:28 Jak tak słucham tych wszystkich neofitów ( zwolleników , bezkompromisowej ,bezrefleksyjnej bałwochwalczej i pełnej li tylko agitki akkcesji ) to wydaje mi sie ,że oni preferowaliby inne słowo , bardziej im znane i duchowo bliskie-mianowicie "zapisać się ", tak jak to się kiedyś "zapisywano" do PZPR,ZSL czy innych podobnej proweniencji organizacji... Odpowiedz Link Zgłoś
wolna_galicja Re: Odpowiadam Tommowi 31.01.03, 11:35 Gość portalu: Tomm napisał(a): > Niech mi będzie wolno podsumować problem. Nie wiem, czyj problem podsumowujesz, bo na pewno nie mój, i nie ten z tematu wątku, ale trudno... > Bardzo często padają następujące argumenty przeciwko UE: > - jesteśmy zbyt biedni w stosunku do bogatej UE Nie jest to mój problem. Ja uważam, że nie stac nas na składkę i koszty integracji przy tak mizernych korzyściach, a to coś zupełnie innego. > - UE rozpada się i bankrutuje Jeśli to prawda, to problem Unii, nie mój. Ja widzę tylko negatywne zjawiska w tych krajach UE, które mają najwięcej socjalu i które, niestety, maja też w UE najwięcej do powiedzenia. > - Polska rozwija się i będzie się szybciej rozwijała się poza UE Tak, z tym się zgadzam. Chyba, żeby natychmiast władzę w Polsce przejął rząd Irlandii (może wypowiedzmy im wojnę i poddajmy się?) i od nowa negocjował warunki. > - UE jest przesocjalizowana, prowadzi planową gospodarkę Tak, to prawda. > - UE jest zbyt liberalna, wolny rynek nas wykończy Nigdy tego nie pisałem, to raczej obawy narodowych socjalistów z LPR i Samoobrony. > To są wyraźnie sprzeczne argumnety. Były jednak na forum wielokrotnie > udowadniane. Nie wszystkie argumenty sa sprzeczne - tylko dwa ostatnie, Logita, kolego Tomm, logika. A co do zupełnie sprzecznych motywów zwolenników UPR i zwolenników LPR przy tym samym stanowisku w sprawie anchlussu, to równie dobrze możnaby stworzyć podobne zestawienie porównujac motywacje za anchlussem np. PSL i PO, tylko po co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomm Re: Odpowiadam Tommowi IP: *.*.*.* 31.01.03, 12:29 Wolna Galicjo, z całym szacunkiem, ten post nie był kierowany do Ciebie. W zamierzeniu mała to być tak luźna konkluzja. Skoro jednak podjąłeś dyskusję, to ciekawi mnie na jakiej podstawie twierdzisz, że Polska obecnie rozwija się dobrze, a będzie jeszcze lepiej poza strukturami Unii (w której de facto już jesteśmy od paru lat). Odpowiedz Link Zgłoś
wolna_galicja Szanowny Tomm... 31.01.03, 13:02 Gość portalu: Tomm napisał(a): > Wolna Galicjo, z całym szacunkiem, ten post nie był kierowany do Ciebie. W > zamierzeniu mała to być tak luźna konkluzja. W dalszym ciagu uważam, że to była konkluzja zupełnie nie a'propos wątku i moich wypowiedzi, ale proponuje Ci, żebys skopiował to na stronę główna forum UE - jak bedę miał chwilę czasu i mój nowy fan, kai, nie zapędzi mnie do pracy ;), to chętnie podyskutuję :) > Skoro jednak podjąłeś dyskusję, to > ciekawi mnie na jakiej podstawie twierdzisz, że Polska obecnie rozwija się > dobrze, a będzie jeszcze lepiej poza strukturami Unii (w której de facto już > jesteśmy od paru lat). Fakt - Polska teraz rozwija się nie lepiej, ale równo z krajami UE. Myślę, że lepiej będziemy się rozwijać poza UE podstawie: - wzajemniej dodatniej korelacji kolejnych kroków przystosowujących nasze przepisy do przepisów UE i malejącego wzrostu PKB, - dodatniej korelacji rosnącej liczby urzędników (która to liczba ma być powiększona o dodatkowych eurourzędników) i rosnącego bezrobocia, - konieczności podniesienia stawek VAT i obciążeń akcyzowych w związku z ujednolicaniem przepisów podatkowych w UE (rezygnacja ze stawek ulgowych VAT po okresie przejściowym, akcyza na papierosy), - kolejnych chorych pomysłów MinFin-u na temat "gdzie by tu podnieść podatki, żeby znaleźć pieniądze na UE?" czyli rosnacego fiskalizmu (CIT, PIT, VAT, kataster)i malejącej atrakcyjności inwestycyjnej w Polsce, - konieczności uczestniczenia w bezsensownej "wspólnej polityce rolnej", - ręcznego sterowania gospodarką w UE (np. kwoty produkcyjne). Pamiętajmy też o błędach i niedopatrzeniach naszych "negocjatorów", które wyjdą na jaw dopiero po anschlussie i wtedy dowiemy się, o czym pp. negocjatorstwo zapomniało i kto z nas (bo przecież nie oni) za to zapłaci. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomm Re: Szanowny Tomm... IP: *.*.*.* 31.01.03, 13:29 wolna_galicja napisał: > Gość portalu: Tomm napisał(a): > > > Wolna Galicjo, z całym szacunkiem, ten post nie był kierowany do Ciebie. W > > > zamierzeniu mała to być tak luźna konkluzja. > > W dalszym ciagu uważam, że to była konkluzja zupełnie nie a'propos wątku i > moich wypowiedzi, ale proponuje Ci, żebys skopiował to na stronę główna forum > UE - jak bedę miał chwilę czasu i mój nowy fan, kai, nie zapędzi mnie do > pracy ;), to chętnie podyskutuję :) > > > Skoro jednak podjąłeś dyskusję, to > > ciekawi mnie na jakiej podstawie twierdzisz, że Polska obecnie rozwija się > > > dobrze, a będzie jeszcze lepiej poza strukturami Unii (w której de facto j > uż > > jesteśmy od paru lat). > > Fakt - Polska teraz rozwija się nie lepiej, ale równo z krajami UE. Zgadza się. Wzrost gospodarczy w okolicach średniej unijnej. Ale Japonia ma PKB=0. USA przeżywają poważny kryzys. Gospodarka Rosji jest wielkości gospodarki Holandii. Tygrysy dalekowschodnie powolutku wychodzą z kryzysu. Ameryka Południowa i Afryka sam wiesz. To jest kryzys ogólnoświatowy. > Myślę, że lepiej będziemy się rozwijać poza UE podstawie: > - wzajemniej dodatniej korelacji kolejnych kroków przystosowujących nasze > przepisy do przepisów UE i malejącego wzrostu PKB, Kwiecisty styl. :) Czy chodzi Ci o to, że w wyniku procesów dostosowawczych maleje wzrost PKB? Odpowiedź napisałem powyżej. > - dodatniej korelacji rosnącej liczby urzędników (która to liczba ma być > powiększona o dodatkowych eurourzędników) i rosnącego bezrobocia, Ktoś napisał, że urzędników unijnych w brukseli jest mniej niż urzędników państwowych w samym berlinie. Racja jest to problem, który w Polsce obserwujemy od lat (dziesiątków lat). Słabo przygotowani do pracy, aroganccy. Mam nadzieję, że część z nich wyląduje na bruku. Nic nowego. Odwieź Rosję i zobacz co się tam dzieje. Polecam. > - konieczności podniesienia stawek VAT i obciążeń akcyzowych w związku z > ujednolicaniem przepisów podatkowych w UE (rezygnacja ze stawek ulgowych VAT po > > okresie przejściowym, akcyza na papierosy), Kolejny problem, z którym mamy od lat do czynienia. Nie liczyłbym jednak na to, że cokolwiek się zmieni poza Unią. Co do akcyzy na papierosy, to popieram w 100%. Zresztą nie jest to tylko unijny problem. W niektórych stana w USA akcyza wynosi około 80%. > - kolejnych chorych pomysłów MinFin-u na temat "gdzie by tu podnieść podatki, > żeby znaleźć pieniądze na UE?" czyli rosnacego fiskalizmu (CIT, PIT, VAT, > kataster)i malejącej atrakcyjności inwestycyjnej w Polsce, Albo pomysły, dowalić winiety, żeby autostrady budować. Było i będzie. Natomiast atrakcyjność inwestycyjna Polski jast w tej chwili mierniutka. Po Czechach i Węgrzech prześcignęła nas Słowacja. Czy wzrośnie nasza atrakcyjność gdy powiemy nie? Trochę z tym mam do czynienia i zapewniam Cię, że będzie wtedy tylko gorzej. > - konieczności uczestniczenia w bezsensownej "wspólnej polityce rolnej", Z jednej strony to bezsens. Z drugiej od dziesiątków lat robimy to samo. Jeżeli rolnik nie będzie potrafił policzyć kosztów produkcji np buraka w przyszłym sezonie, będzie trzeba prowadzić go za rączkę, ustalać limit, ceny skupu itd. Dla jego własnego dobra. > - ręcznego sterowania gospodarką w UE (np. kwoty produkcyjne). Dotyczy to głównie rolnictwa, prawda? Używasz teraz demagogii. Nie cała, nawet nie wikszość gospodarki UE jest ręcznie sterowana i nie w większym stopniu niż jest to teraz u nas. > > Pamiętajmy też o błędach i niedopatrzeniach naszych "negocjatorów", które wyjdą Oj tak. Racja! > > na jaw dopiero po anschlussie i wtedy dowiemy się, o czym pp. negocjatorstwo > zapomniało i kto z nas (bo przecież nie oni) za to zapłaci. > Zapłacimy my, niestety. Wyjaśnij mi dlaczego używasz obcego słowa "anschluss"? > Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: micro Re: IP: *.rasserver.net 01.02.03, 00:40 "USA przeżywają poważny kryzys." Kup sobie proteze rozszerzajaca wiedze. (Nie ma jak dobrze wydane pieniadze.) A jak juz bedziesz madrzejszy to poczytaj kilka stron z danymi za 4 kwartal. "W niektórych stana w USA akcyza wynosi około 80%." I co z tego? Czy ktos Ci kaze placic za to? Boli cie drozyzna papierosow? Lepiej powiedz mi po ile jest litr benzyny bezolowiowej i wtedy pogadamy. "Natomiast atrakcyjność inwestycyjna Polski jast w tej chwili mierniutka" Ni mo takowej. Jeszcze nie zauwazyles? Czy zapytasz sie DLACZEGO? "Jeżeli rolnik nie będzie potrafił policzyć kosztów produkcji np buraka w przyszłym sezonie, będzie trzeba prowadzić go za rączkę, ustalać limit, ceny skupu itd. Dla jego własnego dobra." Najlepiej jakbyscie rolnikow zamkneli do wiezienia. Bo nie produkuja za darmo. Nie umieja liczyc, nie koncza studiow i w ogole sa beznadziejni. Malo wam, ze koszty wytworzenia w polskim rolnictwie sa NIZSZE niz w UE? Tak najlepiej od razu niepotrzebnych rolnikow wyslac na bezrobocie. UE pomoze. Z cala pewnoscia. Tak. Dla Twojego wlasnego dobra bedzie - jezeli zaczniesz czesciej myslec. Niewazne jakie kieruja toba motywy wejscia do unii. Chcesz paszport? Nie ma sprawy - to rozumiem. Ale podawanie takich idiotyzmow jako argumenty za jest zalosne. Wstyd. UE idzie na dno. Gospodarczo. A Polska za nia. Glosowaliscie za tym i zasluzyliscie na to swoja glupota. Ci goscie, ktorzy zdazyli sie dorobic, wypakuja sie z Tej Polski i uciakna, natomiast zostana same loosery i nedza. Jeszcze latka dwa i bedzie fajnie. Wtedy dopiero zrozumiecie. Ale bedzie zdziwienie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Estraven Re: Odpowiadam Tommowi IP: *.tpi.pl 31.01.03, 13:05 No i widzisz Tomm...Tak naprawde otrzymałem potwierdzenie. Ale Ty tez nie zrozumiałeś naszego kolegi; dla niego "szybko rozwijająca się Polska" to Galicja. Reszta przecież nie istnieje, albo jest wschodnim stepem, po którym hasają Kozacy...Jako Polak pochodzenia niemieckiego w dodatku luteranin,a więc nie obciążony połową "problemu polskiego" (patrz Konwicki)miałem okazję przyjrzeć się temu pomysłowi i jego recepcji. Zwłaszcza w Zachodniej Europie. Niemcy mówią wręcz "Phantasiegebilde" i obciążają za te pomysły...Austriaków, którzy ich zdaniem "Najjaśniejszego Pana trzymają w piwnicach, bo się moze jeszcze przydać". Nie wiedzą, biedacy, ze w Krakowie robi się tak samo...Ogółem cała dyskusja na temat Nowej Galicji i anty-UE to bardzo spóźnione efekty wyprania Polski z nowoczesnej myśli politycznej (Maxa Webera "Polityka jako zawód i powołanie" polecam) i zbyt szybkiego przechodzenia z myślenia politycznego w kategoriach interesu i politycznej racji stanu na myślenie polityczno-gospodarcze - budowania nowoczesnego organizmu polityczno- gospodarczego. A tak Galicjanie nie są w stanie myśleć kultywując dawno umarłe koncepcje, bo świat ich przegonił... Odpowiedz Link Zgłoś
wolna_galicja Drogi Estraven... 31.01.03, 13:20 Taaak, wygodnie jest włożyć w usta adwersarza poglady, których nie wypowiedział za to wygodnie z nimi polemizować :) Moze podasz mi jakiś kontakt na tych "zwolenników CK koncepcji" trzymających śp FJI w piwnicy? To moga być fajni goście :) Dziwi mnie tylko, ze tam, gdzie próbuję sprowadzić dyskusje do konkretów (z cytatami - ostatnio zamiast NCzasu! cytuję same źródła prounijne) otrzymuję odpowiedzi typu (cytuje sens wypowiedzi a nie dosłownie ic treść): - "weź się do roboty" (kai) - "nie chce mi się z tobą gadać" (kimmjiki), - "ty lamusie" (Estraven), - lub pozostawiają wątek bez odpowiedzi :) "Może wróżą zbyt zuchwale, że Galicja nie dotrzyma? Lecz Galicja był na dziale - zuchów tylko jeszcze nie' ma" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kai Re: IP: 213.76.135.* 31.01.03, 13:34 O konkrety pytałem już kilkakrotnie na łamach tego forum. Jak można się było spodziewać konkretnych odpowiedzi nie otrzymałem. Dałem więc sobie spokój i o ile czas mi pozwala (a ostatnio pozwala mi wczesnym rankiem lub w porze twz. lunchu) wpadam na to forum traktując je czysto humorystycznie ze względu na publikowane tu opinie. Z tym "wzięciem się do roboty" jestem jednak jak najbarziej poważny. Masz widać Galicjo bardzo dużo wolnego czasu w swojej firmie. To godny zazdrości ewenement wśród przedsiębiorców, gdyż ci, których znam (a znam bardzo wielu) nie mają nawet czasu na zjedzenie śniadania. Nic dziwnego więc, że najprawdopodobniej firma cienko przędzie, a ty jej niepowodzenia zwalasz na perfidną Unię. Powinieneś przecież wiedzieć, że wielu przedsiebiorców wiąże duże nadzieje z wejściem do UE. Boją się zaś przeważnie ci którym nie chce się gonić konkurencji. I nie mów tu sloganów, że polskie przedsiębiorstwa są w gorszej sytuacji i nie mają szans w starciu z firmami unijnymi. Znane mi liczne przykłady dowodzą czegoś wprost odwrotnego. Pa, wracam do pracy, czego i tobie życzę (większej liczby klientów również) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomm Re: IP: *.*.*.* 31.01.03, 13:59 Wolna Galicjo, również mieszkam w Galicji! To tytułem przedstawienia się :) Cieszy mnie to, że po wstąpieniu do UE, ktoś wymusi na naszych urzędnikach przygotowanie biznes planu dla konkretnych funduszy. W wyniku tego środki zostaną przeznaczone na konkretny cel (na który nigdy by nie były przeznaczone) np. drogi, mosty, oczyszczalnie itd/ Odpowiedz Link Zgłoś
wolna_galicja Tomm swiat nie kończy się na urzędnikach!!! 31.01.03, 14:52 Gość portalu: Tomm napisał(a): > Wolna Galicjo, również mieszkam w Galicji! To tytułem przedstawienia się :) > Cieszy mnie to, że po wstąpieniu do UE, ktoś wymusi na naszych urzędnikach > przygotowanie biznes planu dla konkretnych funduszy. W wyniku tego środki > zostaną przeznaczone na konkretny cel (na który nigdy by nie były przeznaczone) > > np. drogi, mosty, oczyszczalnie itd/ A biznes niech zdycha i płaci na eurourzędasów? Pozwól, że drugi już raz na tym forum zacytuję artykuł Michała Zielińskiego we "Wprost" Nr 1011 (14 kwietnia 2002): "W 2022 r. zgaśnie w Polsce światło i ustanie wszelka działalność gospodarcza. W tych ekstremalnie trudnych warunkach 2,5 mln urzędników nie będzie szczędzić wysiłku, by ulżyć ciężkiej doli 15 mln bezrobotnych. To wizja całkiem realna. Realna dlatego, że bezrobocie rośnie i równocześnie rośnie zatrudnienie w administracji. Między tymi zjawiskami zachodzi bardzo wyraźny związek przyczynowo-skutkowy. (...) Jeśli wyliczymy współczynnik korelacji dla wielkości zatrudnienia w administracji i stopy bezrobocia, to będzie on: po pierwsze - dodatni, a po drugie - bliski jedności. Każdy początkujący adept statystyki wie, że sugeruje to silny pozytywny związek przyczynowo-skutkowy (rozrost administracji powoduje zwiększanie bezrobocia). Jeżeli w naszych badaniach posuniemy się o krok i spróbujemy ustalić zależności ilościowe, wyjdzie nam, że w drugiej połowie lat 90. jeden nowo powstały etat administracyjny kosztował nas zmniejszenie liczby rynkowych miejsc pracy o osiem! (...) Na rok 2022 jest to prognoza następująca: będzie 15 mln bezrobotnych (86 proc. siły roboczej). Pozostałe 14 proc., tj. 2,5 mln osób, zatrudnionych będzie w administracji, która dopiero wtedy, gdy nikt jej nie będzie przeszkadzał, pokaże, co potrafi. " link do całego artykułu: www.wprost.pl/ar/?O=12721 Jak napisał śp. Stefan Kisielewski, herbata nie robi sie słodsza od mieszania!. Im mniej udziału wydatków państwa w PKB tym lepiej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomm Re: Tomm swiat nie kończy się na urzędnikach!!! IP: *.*.*.* 31.01.03, 15:00 Z jednej strony jesteś niepoprawnym optymistą twierdząc, że damy sobie lepiej radę sami bez UE. Z drugiej jednak przyjmujesz najbardziej pesymistyczny wariant związany z wstąpieniem. Jesteś bardzo ambiwalentny w poglądach. Odpowiedz Link Zgłoś
wolna_galicja Re: Tomm 31.01.03, 15:18 Gość portalu: Tomm napisał(a): > Z jednej strony jesteś niepoprawnym optymistą twierdząc, że damy sobie lepiej > radę sami bez UE. Z drugiej jednak przyjmujesz najbardziej pesymistyczny > wariant związany z wstąpieniem. Jesteś bardzo ambiwalentny w poglądach. Nie jestem optymistą. Po prosty przesłanki logiczne mówią mi, że z TAKIM rządem w TAKIEJ Unii będzie nam gorzej niż jest. Tylko tyle i aż tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
wolna_galicja Przepraszam, kaiu za drobne złośliwości 31.01.03, 14:46 Kaju, naprawde zależy mi na dyskusji, a nie na złośliwościach, więc przepraszam,że dałem się ponieść. Po prostu Twój brak odpowiedzi w połączemniu z prawie obsesyjnym komentowaniem moich wypowiedzi w innych wątkach zrodziła we mnie podejrzenia o Twoją drobną obsesję na moim punkcie. Pewnie niesłusznie :) Gość portalu: kai napisał(a): > O konkrety pytałem już kilkakrotnie na łamach tego forum. Jak można się było > spodziewać konkretnych odpowiedzi nie otrzymałem. Wróć więc, proszę, do wątku "Dlaczego po wejściu do UE ma podrożeć?" i udowodnij mi, że nie mam racji . Nie moge się tego doczekać już od kilku dni. > Pa, wracam do pracy, czego i tobie życzę (większej liczby klientów również) Klientów mam na szczęście wystarczającą ilość, a pisze na forum w trakcie jedzenia kanapek, choć wiem, że to niezdrowe :)) A konkurencji z UE się nie boję - boję się odpływu inwestorów zagranicznych (dużej grupy moich klientów), wzrostu podatków, wzrostu liczby urzędników i wzrostu liczby głupich przepisów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Estraven Re: Drogi Estraven... IP: *.tpi.pl 31.01.03, 14:03 Zaraz,zaraz...nie przypominam sobie określenia "ty lamusie". Oj, czy do tego nie pasuje "wkładanie w usta poglądów,a potem polemizowanie z nimi", które mi Galicjo, zarzucasz? Co do kontaktu: służę. Rzecznikiem waszej grupy jest Robert Makłowicz z Krakowa. Rzecznik to nieco w stylu Pomarańczowej Alternatywy, ale głośny i wyrazisty...A i Twoje własne słowa świadczą, że sprawa Nowej Galicji jest Ci doskonale znana i wcale nie uważasz jej za fantazję. A co do przyszłości Europy...Z zeszłorocznego sympozjum "Europa Moderna. Conflicts-Chances-Future" mozliwosć rozwoju sytuacji w ujeciu strategicznym w naszym kawałku świata: 1. Unia Europejska przeżywa burzliwą i długotrwałą, ale w miarę pomyślną integrację. około 2015 roku rozwój gospodarczy powoduje, że kraje nowoprzyjęte zaczynają dorównywać poziomowi słabszych regionów UE. Pietą achillesową jest jednak słaobość militarna. Ameryka, mimo antyamerykańskich nastrojów we Francji i Niemczech utrzymuje nad regionem parasol militarny, ale siły UE odrgywają rolę "sił wspomagajacych" w operacjach "peacekeeping" prowadzonych głownie przez USA z mandatu ONZ. W dodatku problemem jest "pełzająca islamizacja" Unii, ale następuje powoli demokratyzacja elit islamskichw Unii 2. Następuje rozłam Unii, która staje się klubem państw z jedną wizją gospodarczą. Po pierwszym rozszrezeniu praktycznie następne sa już niemożliwe. Burzliwe targi nad budżetem znane są jużw całym świecie. Siły militarne UE dotyka niemal kolaps. Rośnie za to w siłę jednocząca się Rosja, wchłaniajac amniejsze kraje z WNP. Sytuacja militarna zmusza USA do przeniesienia baz z Niemiec do Polski - takze rakiet taktycznych z głowicami jądrowymi. Granica Polski staje się granicą "żywotnych interesów USA w Europie . Żelazna Kurtyna zapada na Bugu. Polska staje się praktycznie państwem frontowym, które musi akceptować zarówno poglądy USA (ochrona militarna) jak UE (interesy gospodarcze). Zmusza to elity polskie do niewygodnego lawirowania i uszczuplania suwerenności kraju na rzecz pryncypiów geopolitycznych (polityka zagraniczna) 3. Rozłam w UE styka się z izolacjonizmem USA. Ameryka ma swoje wojny islamskie i Europa ją niewiele obchodzi. Polska znajduje sięmiędzy młotem a kowadłem. W Europie Zachodniej następuje "pełzająca islamizacja" a elity polityczne są bezradne i zjawiska usiłują nie dostrzegać. Z drugiej strony rośnie silna i zjednoczona Rosja. Efektem jest postępująca finlandyzacja Polski i ciągłe lawirowanie elit politycznych. Kraj nie ma polityki zagranicznej; praktycznie cały czas jest ona tylko odpowiedzią na kolejne zagrożenia. 4. Tzw. scenariusz "european big-bang".Początek wyglada podobnie do scenariusza nr. 3, ale w tym scenariuszu Bialoruś, która popda w coraz większe problemy gospodarcze i której elity zaczynają być takze dla Rosji personae non gratae wywołują wojnę z Polską. Rozpad armii polskiej i amerykańska pomoc (udzielona dosć niechętnie) powodują, że Polska zostaje podzielona. Polska zachodnia zostaje samodzielna, wschodnie zmienia się w satelickie PRL-bis. Pomyślną okolicznością jest wyjście USA z izolacjonizmu, ale "problem polski" jak problem niemiecki na następne 50 lat staje sie osnową konfliktów europejskich i osią geostrategii największych państw Analizy te przygotowali Amerykanie a dokładniej...zespół analityków CIA! Tylko cześc z nich została upubliczniona. Może teraz przestaniesz kląskać słodko o "anschlussie", Galicjo? Odpowiedz Link Zgłoś
wolna_galicja Szanowny Estravenie... 31.01.03, 14:59 Gość portalu: Estraven napisał(a): > Zaraz,zaraz...nie przypominam sobie określenia "ty lamusie". Oj, czy do tego > nie pasuje "wkładanie w usta poglądów,a potem polemizowanie z nimi", które mi > Galicjo, zarzucasz? Przepraszam, zarzuciłeś mi przebrzmiałe pomysły, a ja dokonałem uproszczenia, przyznaję, może zbyt dużego. > Co do kontaktu: służę. Rzecznikiem waszej grupy jest Robert Makłowicz z > Krakowa. Rzecznik to nieco w stylu Pomarańczowej Alternatywy, ale głośny i > wyrazisty...A i Twoje własne słowa świadczą, że sprawa Nowej Galicji jest Ci > doskonale znana i wcale nie uważasz jej za fantazję. Daje słowo, że pierwszy raz słyszę o NOWEJ GALICJI. P. Makłowicza cenię jako popularyzatora dobrej kuchni i CK tradycji. Proszę o wszelkie namiary na koncepcję NOWEJ GALICJI - może być na maila. Jak będę wiedział o co chodzi, to moge się odnieść do tematu. Jeśli moje wypowiedzi są zgodne z "NOWĄ GALICJĄ", to może coś jest na rzeczy? > A co do przyszłości > Europy...Z zeszłorocznego sympozjum "Europa Moderna. Conflicts-Chances- Future" > mozliwosć rozwoju sytuacji w ujeciu strategicznym w naszym kawałku świata: (...) Może jestem głupi, ale żadna z tych analiz nie mówi, że w UE będzie nam lepiej? Mylę się? > Może teraz przestaniesz kląskać słodko o "anschlussie", Galicjo? "Anschluss" to dobrowolne przyłączenie. Jak kiedyś Austria do Niemiec. Nawet z cytowanych przez Ciebie analiz wynika, że dostaniemy się Niemcom? Coś nie tak? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Estraven Re: Szanowny Estravenie... IP: *.tpi.pl 31.01.03, 15:43 Gorzej Galicjo! Nie żebyśmy dostali się Niemcom. Mozemy stać się poletkiem, na którym każdy kto będzie chciał, będzie załatwiał swoje interesy polityczne...A naszym kosztem będą załatwiane interesy z Rosją. W wariantach 2-3 Polska będzie zbyt słaba, zeby się temu pzreciwstawiać. Wariant 4 oznacza po prostu powrót Zimnej Wojny ale nie nad Odrą,a nad Bugiem. Ku pamięci Twojej i innych powiedzenie Kisiela:"Biedna ta Polska! Tak daleko od Pana Boga ,a tak blisko do Związku Radzieckiego!" Wydaje się, że w 13 lat po odzyskaniu niepodległości niektórzy o tym powiedzeniu zapomnieli...bo zapomnieli o tym, czym jest Rosja. Odpowiedz Link Zgłoś
dziejas Re: Odpowiadam Tommowi 31.01.03, 14:38 Gość portalu: Tomm napisał(a): > Wolna Galicjo, z całym szacunkiem, ten post nie był kierowany do Ciebie. W > zamierzeniu mała to być tak luźna konkluzja. Skoro jednak podjąłeś dyskusję, to > > ciekawi mnie na jakiej podstawie twierdzisz, że Polska obecnie rozwija się > dobrze, a będzie jeszcze lepiej poza strukturami Unii (w której de facto już > jesteśmy od paru lat). proste przyklady popatrz na wskazniki. wzrost pkb mamy wyzszy, inflacje nizsza. fakt bezrobocie mamy wyzsze, ale nizsze niz dawna nrd, ktora juz od dawna jest formalnie czlonkiem ue. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomm Re: Odpowiadam Tommowi IP: *.*.*.* 31.01.03, 14:43 Wygląda na to, że jest to zasługa norm dostosowawczych do UE. To chciałeś powiedzieć, czy coś wręcz odwrotnego? Odpowiedz Link Zgłoś
dziejas Re: Odpowiadam Tommowi 31.01.03, 14:58 Gość portalu: Tomm napisał(a): > Wygląda na to, że jest to zasługa norm dostosowawczych do UE. To chciałeś > powiedzieć, czy coś wręcz odwrotnego? "to" to znaczy co? poziom wzrostu pkb? inflacja? czy bezrobocie? przyczyna wszystkich tych zjawisk jest nadmierny fiskalizm panstwa. zaczynamy na wzor ue rozbudowywac nikomu niepotrzebna biurokracje i socjal. biurokracja i socjal raczej nie tworza pkb wrecz sa hamulcem jego wzrostu. biurokracja i socjal wymagaja finansowania wiec panstwo sciaga pieniadze z podatnika. podatnik broniac sie przed utrata zyskow obniza koszty. najprosciej ograniczyc zatrudnienie. doplywa kolejna fala socjalu (bezrobotni). spadaja mozliwosci konsumpcyjne rynku wiec nie ma presji inflacyjnej. jezeli nie przerwiemy tego lancuszka grozi nam deflacja !!! wbrew pozorom wcale nie jest ona stanem dobrym. bedzie ona kolejnym bodzcem do obnizania kosztow (poza wysokimi podatkami). moze ona doprowadzic do kolejnych redukcji kosztow. ogolnie mowiac na wiekszosc uregulowan w ue, zwlaszcza zwiazanych z socjalem i fiskalizmem, po prostu nas nie stac. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomm Re: Odpowiadam Tommowi IP: *.*.*.* 31.01.03, 15:07 Oczywiście zgadzam się z tym co napisałeś. Jak dobrze wiesz, w UE nie ma jednomyślności odnośnie wielkości i zakresu "socjalu". My mamy niechlubne tradycje z poprzedniej epoki. Tym bardziej trudno nam z tym będzie zerwać. Obawiam się jednak, że będąc poza strukturami UE cokolwiek trudno będzie nam przeprowadzić reformę finansów publicznych. Zbieramy się do tego już 13 lat + jeszcze kolejne pół wieku. Odpowiedz Link Zgłoś
dziejas Re: Odpowiadam Tommowi 31.01.03, 15:18 Gość portalu: Tomm napisał(a): > Oczywiście zgadzam się z tym co napisałeś. Jak dobrze wiesz, w UE nie ma > jednomyślności odnośnie wielkości i zakresu "socjalu". My mamy niechlubne > tradycje z poprzedniej epoki. Tym bardziej trudno nam z tym będzie zerwać. > Obawiam się jednak, że będąc poza strukturami UE cokolwiek trudno będzie nam > przeprowadzić reformę finansów publicznych. Zbieramy się do tego już 13 lat + > jeszcze kolejne pół wieku. problem polega na tym, ze znaczna czesc ludzi widzi w ue wylacznie doplaty i mozliwosc (watpliwa) pracy. tymczasem ue ma swoich bezrobotnych, a poziom bezrobocia (poza anglia i irlandia) nie jest na tyle wysoki, aby mozna bylo powiedzie, ze oni po prostu nie chca pracowac. obawiam sie, ze po ewentualnym przylaczeniu sie do ue, znaczna czesc ludzi bedzie rozczarowana. podobnie bylo po '89, kiedy wiekszosc liczyla na to ze obudzimy sie bogaci. a jak dotychczas nikt nie zna procedur umozliwiajacych wystapienie z ue. za pare znow wszyscy beda wyklinac ekipe, ktora wprowadzila nas do ue, obarczajac ich wina za wszystkie swoje niepowodzenia, podobnie jak to czynia teraz w stosuku do balcerowicza i owczesnej ekipy rzadzacej. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomm Re: Odpowiadam Tommowi IP: *.*.*.* 03.02.03, 13:05 Własnie. We wszelkich dyskusja główny nacisk kładzie się na dopłaty (że za mało, że nie tam gdzie trzeba, że nie na to co trzeba, itd.). Kolejny argument to składka. Znowu zgoda, są to olbrzymie pieniądze, które musimy wpłacić do wspólnej kasy. Nikogo jednak nie dziwi i nie oburza fakt, kiedy kolejne rządy marnują w różnoraki sposób miliardy złotych. Wtedy jest wszystko w porządku. Nie da się ukryć, że wynegocjowane warunki, mające umożliwić Polsce konkurowanie na rynkach UE, nie są najlepsze. Są co najwyżej możliwe do przyjęcia. Oczywiście zakładając, że nasz budżet w pierwszych latach to wytrzyma. Słuszne jest więc porównanie akcesji do 1989 roku, kiedy niektórzy myśleli, że z dnia na dzień staną się bogatsi. Nie liczmy więc, że teraz tak się stanie. O każdego z nas zależy czy wykorzysta daną mu szansę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: unita Re: Odpowiadam Tommowi IP: *.bigstar.com.pl 05.02.03, 08:48 Że Ci się jeszcze chce to pisać. I tak za chwilę ktoś napisze, że zwolennicy przystąpienia Polski do UE są ślepo zapatrzeni w europropagandowe hasła, liczą na to, że zaraz po wejściu będzie tu bogato i cudownie. Jednym słowem, dali się oszukać i omamić. Gdyby w 1989 roku ludzie wiedzieli jakie koszty przyniesie przemiana ustroju (bezrobocie, rozwarstwienie społeczne, itd.) w wyborach zwyciężyliby komuniści, i teraz mielibyśmy tu co najmniej Białoruś. Dużej części społeczeństwa łatwiej jest ogarnąć wyobraźnią koszty przystąpienia do UE, które są wymierne, napisane czarne na białym niż uzmysłowić sobie korzyści z przystąpienia a tym bardziej zagrożenia jakie niosłoby za sobą pozostanie poza UE. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OZ CROC Re: To woda na młyn rewizjonistów z Bonn!!! ;D IP: *.ihug.com.au / *.syd.ihug.com.au 31.01.03, 14:50 zgadzam sie z tak modra wypowiedzia uszanowanie OZ CROC Odpowiedz Link Zgłoś