Dodaj do ulubionych

gdzie jest forum

IP: *.188-200-80.adsl.skynet.be 28.01.03, 01:12
No wlasnie, gdzie sie podzialo Forum o Unii Europejskiej?

jolanta
Obserwuj wątek
    • Gość: unita Re: gdzie jest forum IP: *.bigstar.com.pl 29.01.03, 08:51
      Gość portalu: jolanta napisał(a):

      > No wlasnie, gdzie sie podzialo Forum o Unii Europejskiej?
      >
      > jolanta

      Forum? Unosi sie gdzieś pod powierzchnią wytworów ludzkiej głupoty, nienawiści
      do żydów, uprzedeń do wszystkiego co obce, czy po prostu zwykłego polskiego
      pieniactwa.
      Ale wbrew pozorom, jest tu jeszcze pare osób na poziomie, myślących, z którymi
      można czasami podyskutować.

      I to ich wszystkich pozdrawiam,
      Unita
      • Gość: Tomm Re: gdzie jest forum IP: *.*.*.* 29.01.03, 09:02
        Świetnie, podyskutujmy. Jest dzisiaj o czym. Mam na myśli problemy w
        interpretacji tego co zostało wynegocjowane. Ciekawe skąd się biorą: słaba
        znajomość angielskiego, nieprzygotowanie do rozmów, problemy z logicznym
        rozumowaniem?
        • Gość: unita Re: gdzie jest forum IP: *.bigstar.com.pl 29.01.03, 11:33
          Gość portalu: Tomm napisał(a):

          > Świetnie, podyskutujmy. Jest dzisiaj o czym. Mam na myśli problemy w
          > interpretacji tego co zostało wynegocjowane. Ciekawe skąd się biorą: słaba
          > znajomość angielskiego, nieprzygotowanie do rozmów, problemy z logicznym
          > rozumowaniem?

          Trochę trudno dyskutować na ten temat. Przcież nie wiemy co tak na prawdę się
          stało. Możemy tylko gdybać.
          Jeśl chodzi o przygotowanie naszych władz do negocjacji - cóż, naród ich
          wybrał i niestety cały czas przodują we wszelkich sondarzach. Takie są prawa
          demokracji.
          Jeśli to całe zamieszanie jest spowodowane nieudolnością naszych negocjatorów,
          stracą u mnie tą odrobinkę sympatii jaką zdobyli dzięki zakończeniu negocjacji
          akcesyjnych. Szkoda, że konsekwencje mogą być ciężkie dla nas wszystkich. I nie
          mówię tylko o rolnikach, którzy może dostaną mniej niż mieli nadzieję.
          Jak nie wejdziemy do UE nie dostaną nic, ale za to z podniesioną głową
          zaśpiewają: "Chłop żywemu nie przepuści..."
          • Gość: Tomm Re: gdzie jest forum IP: *.*.*.* 29.01.03, 11:42
            Wygląda na to, że to jednak nieudolność. Wina samej Unii jest niestety raczej
            umiarkowana.
            • Gość: unita Re: gdzie jest forum IP: *.bigstar.com.pl 29.01.03, 11:50
              Gość portalu: Tomm napisał(a):

              > Wygląda na to, że to jednak nieudolność. Wina samej Unii jest niestety raczej
              > umiarkowana.

              Nie wiem co bym wolał - świadomość, że rządzą nami aż tacy nieudolnicy (z
              wyboru narodu), czy, że UE chce sie z nami targować o kazde EURO, zapominając o
              ideach jakie jej przyświecają.
              Najgorsze jest to, że jakkolwiek sprawa się nie skończy to już dała LePpeRowi i
              spółce dużo wody na ich antyunijny młyn.
              • Gość: Tomm Re: gdzie jest forum IP: *.*.*.* 29.01.03, 12:02
                Pamiętaj, że Unia została zawiązana nie w celu tworzenia ideałów, a robienia
                interesów. My także będziemy się ostro targować z Rumunią i Bułgarią o każde
                Euro. Natomiast panowie Giertychowię będą nawoływali, żeby nie popuszczać lub
                lepiej wcale ich nie przyjmować.
                • Gość: unita Re: gdzie jest forum IP: *.bigstar.com.pl 29.01.03, 13:11
                  Gość portalu: Tomm napisał(a):

                  > Pamiętaj, że Unia została zawiązana nie w celu tworzenia ideałów, a robienia
                  > interesów. My także będziemy się ostro targować z Rumunią i Bułgarią o każde
                  > Euro. Natomiast panowie Giertychowię będą nawoływali, żeby nie popuszczać lub
                  > lepiej wcale ich nie przyjmować.


                  Nie do końca. Nie jetem idealistą, ale nie można zapominać, że u podstaw UE
                  leży zapewnienie trwałej stabilności regionu zarówno gospodarcej jak i
                  politycznej. Ideą jest to, że w zjednoczonej, silnej Europie nie będa
                  występowały odśrodkowe siły niszczące (przede wszystkim nazizm czy komunizm).
                  Będzie to stabilny politycznie obszar, wspólnota ludzi razem żyjących, mających
                  tą samą tożsamość, itd. Nie chcę przynudzać ale, przypomnijmy słynne słowa
                  Roberta Schumana, o konieczności zjednoczenia Europy i przyjęcia do niej
                  również państw z europy środkowej i wschodniej, jak już uwolnią się od ucisku
                  komunistycznego.
                  Jak mówię, nie jestem idealistą, ale to całe targowanie, przenoszenie przez
                  polityków unijnych uwagi wyłącznie na to czy dadzą milion euro mniej czy więcej
                  trochę psuje w moich oczach ich wizerunek.
                  Rokowania, negocjacje muszą być zawsze, ale jakie znaczenie mają te wszystkie
                  kwoty, w porównaniu z dziejowym wydarzeniem jakim jest zjednoczenie państw
                  europejskich?
                  • Gość: Tomm Re: gdzie jest forum IP: *.*.*.* 29.01.03, 13:41
                    Słuchaj Unito. Obaj jesteśmy za UE. Powody mamy jednak różne. Ty widzisz
                    wydarzenie dziejowe, ja interes do zrobienia. Oczywiście miło mi słyszeć, że w
                    tym wypranym ze wszystkich ideałów świecie są ludzie myślący jak Ty.
                    Pech chciał, że wchodzimy do Unii w najgorszym z możliwych okresie. Ani my, ani
                    Unia nie jest do takiego poszerzenia przygotowana. Kiedy była to tylko polityka
                    wszystko szło w miarę ok, były obietnice zapewnienia. Gdy przyszło do liczenia
                    kosztów, negocjacji zaczęły się problemy.
              • wolna_galicja To woda na młyn rewizjonistów z Bonn!!! ;D 29.01.03, 13:11
                Gość portalu: unita napisał(a):

                > Nie wiem co bym wolał - świadomość, że rządzą nami aż tacy nieudolnicy (z
                > wyboru narodu), czy, że UE chce sie z nami targować o kazde EURO, zapominając
                > o
                > ideach jakie jej przyświecają.
                > Najgorsze jest to, że jakkolwiek sprawa się nie skończy to już dała LePpeRowi
                > i
                > spółce dużo wody na ich antyunijny młyn.

                Szanowny Unito,

                Idee przyświecające Unii Europejskiej, to bajki dla maluczkich i licealistek
                nabuzowanych hormonami. UE służy załatwieniu interesów jej członków, a wewnątrz
                samej UE też trwa walka na noże między poszczególnymi krajami (choćby sprawa
                BSE wykorzystana przez Francję do izolacji przemysłu spożywczego Wielkiej
                Brytanii).
                Nie mówię, że to źle, ale warto być tego świadomym.

                Niestety, nieświadomość i głupota naszych polityków i tzw. "negocjatorów"
                spowodowała, ze traktaty wyglądają tak, jak wyglądają. Boję się, że prawdziwe
                jaja zaczną się po anschlussie - kiedy na poziomie operacyjnym i konkretnym
                okaże się, czego nasi "negocjatorzy" nie dopilnowali i o czym nie pomysleli
                (ważne było szybkie "zamykanie rozdziałów" a nie ustalenia w nich poczynione).
                Wtedy, niestety, będzie juz za późno, a zapłacimy za to my - przedsiębiorcy,
                pracownicy - zwykli obywatele...

                Uważam, że z wejście do TAKIEJ UE z TAKIM rządem i na TAKICH warynkach w
                OBECNEJ sytuacji jest dla Polski i dla mnie osobiście jako podatnika i
                obywatela niekorzystne. Dlatego w referendum powiem "NIE".

                A mówienie o "wodzie na młyn" juz było. Polecam obejrzenie kilku filmów
                nieodżałowanego Stanisława Barei.
                Może zobaczysz, jak bardzo podobny jest obecny prounijny zakłamany
                hurraoptymizm do tego z czasów Gierka. Tamte długi spłacamy do dzisiaj...
                • Gość: unita Odpowiadam Wolnej Galicji IP: *.bigstar.com.pl 29.01.03, 13:51
                  Witam wolną_galicję

                  > Szanowny Unito,
                  >
                  > Idee przyświecające Unii Europejskiej, to bajki dla maluczkich i licealistek
                  > nabuzowanych hormonami.

                  O ideach pisałem przed chwilą, nie ma sensu powtarzać całości. Zastanawia mnie
                  tylko sam fakt targowania się o szczegóły przy tak dużym, dziejowym wydarzeniu
                  jakim jest przyjęcie 10 państw do UE i utworzeniu w ten sposób prawdziewej,
                  zjednoczonej Europy. I nie ma w tym żadnego wyolbrzymiania.


                  > Niestety, nieświadomość i głupota naszych polityków i tzw. "negocjatorów"
                  > spowodowała, ze traktaty wyglądają tak, jak wyglądają. Boję się, że prawdziwe
                  > jaja zaczną się po anschlussie - kiedy na poziomie operacyjnym i konkretnym
                  > okaże się, czego nasi "negocjatorzy" nie dopilnowali i o czym nie pomysleli
                  > (ważne było szybkie "zamykanie rozdziałów" a nie ustalenia w nich
                  poczynione).
                  > Wtedy, niestety, będzie juz za późno, a zapłacimy za to my - przedsiębiorcy,
                  > pracownicy - zwykli obywatele...
                  >
                  > Uważam, że z wejście do TAKIEJ UE z TAKIM rządem i na TAKICH warynkach w
                  > OBECNEJ sytuacji jest dla Polski i dla mnie osobiście jako podatnika i
                  > obywatela niekorzystne. Dlatego w referendum powiem "NIE".

                  A ja powiem TAK - przynajmniej będziemy musieli nasze prawodawstwo, politykę
                  finansową i pare innych istotnych dla funkcjonowanioa państwa spraw
                  dostosowywać do warunków panujących w UE - uchroni nas to od niebezpieczeństwa
                  pozostania wyłącznie w rękach naszych tzw. polityków i byciu ofiarą np.
                  majstrowania stopami procentowymi, bo szwagier premiera będzie coś importował
                  czy eksportował, albo jeśli premier Lepper stwierdzi, że rolnikom zrobi dobrze
                  jak Euro bedzie kosztowało 8 a nie 4 zł.

                  >
                  > A mówienie o "wodzie na młyn" juz było. Polecam obejrzenie kilku filmów
                  > nieodżałowanego Stanisława Barei.

                  Cieszę się, że oglądamy te same filmy.


                  > Może zobaczysz, jak bardzo podobny jest obecny prounijny zakłamany
                  > hurraoptymizm do tego z czasów Gierka.

                  Kilka razy już tu pisałem o konieczności zwiększenia wysiłków, ciężkiej pracy,
                  konkurencji i innych rzeczach jakie nas czekają, więc nie będę powtarzał.


                  >Tamte długi spłacamy do dzisiaj...

                  A tu nie mam pojęcia co autor miał na myśli.
                  • wolna_galicja Re: Odpowiadam Wolnej Galicji 29.01.03, 14:12
                    Gość portalu: unita napisał(a):

                    > Zastanawia mnie
                    > tylko sam fakt targowania się o szczegóły przy tak dużym, dziejowym
                    wydarzeniu
                    > jakim jest przyjęcie 10 państw do UE i utworzeniu w ten sposób prawdziewej,
                    > zjednoczonej Europy. I nie ma w tym żadnego wyolbrzymiania.

                    Odpowiem starym, przedwojennym przysłowiem - "Kochajmy się jak bracia, liczmy
                    sie jak Żydzi".
                    Poza tym nie wiem, dlaczego "prawdziwa zjednoczona Europa" ma powstac akurat po
                    włączeniu tych 10 państw, a nie na przykład 5 lub 15. Zadziwia mnie ta
                    ideologiczna matematyka ;)

                    > A ja powiem TAK - przynajmniej będziemy musieli nasze prawodawstwo, politykę
                    > finansową i pare innych istotnych dla funkcjonowanioa państwa spraw
                    > dostosowywać do warunków panujących w UE - uchroni nas to od
                    niebezpieczeństwa
                    > pozostania wyłącznie w rękach naszych tzw. polityków i byciu ofiarą np.
                    > majstrowania stopami procentowymi, bo szwagier premiera będzie coś importował
                    > czy eksportował, albo jeśli premier Lepper stwierdzi, że rolnikom zrobi
                    dobrze
                    > jak Euro bedzie kosztowało 8 a nie 4 zł.

                    Po pierwsze - nie wierzę w "dostosowywanie prawa do warunków panujących w UE"
                    bo mieszkamy w Polsce. Milton Friedman na spotkaniu w Warszawie parę lat temu
                    powiedział: "Powinniście mieć takie przepisy, jakie oni mieli, kiedy byli
                    biedni, a nie takie, jakie mają teraz, kiedy są bogaci".
                    Potwierdza to choćby sprawa SSE, za likwidację których jako podatnicy zapłacimy
                    inwestorom grube odszkodowania.

                    Poz tym jaka mamy gwarancję, że zamiast finansować "obronę kursu złotego" nie
                    będziemy finansować "obrony kursu euro"?


                    > >Tamte długi spłacamy do dzisiaj...
                    >
                    > A tu nie mam pojęcia co autor miał na myśli.

                    Autor miał na myśli wyliczenia, które były podane choćby w wątku "Bankructwo
                    Polski po wejściu do UE - zdanie liberała". Nie chcę, żeby tak, jak ja spłacam
                    długi gierkowskie zaciągniete, kiedy byłem dzieckiem, moje dzieci płaciły za
                    koszty nieprzemyślanej integracji z UE.
                    • Gość: unita Re: Odpowiadam Wolnej Galicji IP: *.bigstar.com.pl 29.01.03, 15:08
                      wolna_galicja napisał:
                      > Odpowiem starym, przedwojennym przysłowiem - "Kochajmy się jak bracia, liczmy
                      > sie jak Żydzi".

                      Zgadzam się. Może nie jest na czasie mówienie o wartościach. Zresztą to słowo
                      się troche zdewaluowało.


                      > Poza tym nie wiem, dlaczego "prawdziwa zjednoczona Europa" ma powstac akurat
                      po
                      >
                      > włączeniu tych 10 państw, a nie na przykład 5 lub 15. Zadziwia mnie ta
                      > ideologiczna matematyka ;)

                      Gdyby to ode mnie zależało przyjąłbym wszystkie kraje europejskie.


                      > Po pierwsze - nie wierzę w "dostosowywanie prawa do warunków panujących w UE"
                      > bo mieszkamy w Polsce.
                      Milton Friedman na spotkaniu w Warszawie parę lat temu
                      > powiedział: "Powinniście mieć takie przepisy, jakie oni mieli, kiedy byli
                      > biedni, a nie takie, jakie mają teraz, kiedy są bogaci".
                      > Potwierdza to choćby sprawa SSE, za likwidację których jako podatnicy
                      zapłacimy
                      >
                      > inwestorom grube odszkodowania.

                      Mieszkamy też w Europie. I Hiszpania wprowadzała unijne przepisy będąc w dużo
                      gorszej sytuacji niż reszta europy i wyszło jej to na dobre.
                      Za dużo teoretyzowania szkodzi. Jak sobie wyobrażasz gonienie Europy
                      wprowadzając przepisy, które ona miała 50 lat temu?
                      Mamy utworzyć Środkowoeuropejską Wspólnotę Węgla i Sali?




                      > Poz tym jaka mamy gwarancję, że zamiast finansować "obronę kursu złotego" nie
                      > będziemy finansować "obrony kursu euro"?

                      Możemy nie wieżyć w mądrość naszych "wybrańców" w parlamencie, ale brak wiary w
                      rozum całej europy zebranej do kupy jest już nawoływaniem do anarchii ;)


                      > > >Tamte długi spłacamy do dzisiaj...
                      > >
                      > > A tu nie mam pojęcia co autor miał na myśli.
                      >
                      > Autor miał na myśli wyliczenia, które były podane choćby w wątku "Bankructwo
                      > Polski po wejściu do UE - zdanie liberała". Nie chcę, żeby tak, jak ja
                      spłacam
                      > długi gierkowskie zaciągniete, kiedy byłem dzieckiem, moje dzieci płaciły za
                      > koszty nieprzemyślanej integracji z UE.

                      Też nie chcę, tak samo jak nie chcę, żeby moje dzieci ponosił koszty utraty
                      szansy wejścia Polski do UE.

                      I tak można bez końca...
                      Pzdr.
                      • wolna_galicja Odpowiadam Unicie 29.01.03, 17:33
                        Gość portalu: unita napisał(a):

                        > Mieszkamy też w Europie. I Hiszpania wprowadzała unijne przepisy będąc w dużo
                        > gorszej sytuacji niż reszta europy i wyszło jej to na dobre.
                        > Za dużo teoretyzowania szkodzi. Jak sobie wyobrażasz gonienie Europy
                        > wprowadzając przepisy, które ona miała 50 lat temu?
                        > Mamy utworzyć Środkowoeuropejską Wspólnotę Węgla i Sali?

                        A fuj! Żadnych socjalistycznych wspólnot! A co do przepisów, to obecne przepisu
                        UE są dostosowane do bogatych krajów z rozbudowanym socjalem a nie do biednych
                        krajów na dorobku.
                        To tak, jakby drobny przedsiębiorca (jak ja) zamiast pracowac po kilkanaście
                        godzin dziennie, zaczął spędzać je w klubie golfowym. Na to sobie może pozwolić
                        p. Niemczycki a nie ja. I taka jest różnica. Nas, jako Polski nie stać na wiele
                        rozwiązań stosowanych w socjalistycznych krajach UE (pomijając ich bezsens), bo
                        zostaliśmy już wydrenownani przez kilkadziesiąt lat socjalizmu. I wystarczy.
                        Inaczej nigdy się nie dorobimy niczego! Teraz musimy wziąć się do roboty!


                        > Możemy nie wieżyć w mądrość naszych "wybrańców" w parlamencie, ale brak wiary
                        > w
                        > rozum całej europy zebranej do kupy jest już nawoływaniem do anarchii ;)

                        Tiaaaaaa... Pozwól że nie skomentuję. Ciekawi mnie tylko w czym jest
                        lepszy "zebrany rozum Europy" od "zebranego rozumu Polski" na Wiejskiej w
                        Warszawie? ;)

                        > Też nie chcę, tak samo jak nie chcę, żeby moje dzieci ponosił koszty utraty
                        > szansy wejścia Polski do UE.

                        Tu się różnimy w ocenie kosztów i korzyści, ale cóż...

                        > I tak można bez końca...

                        I trzeba! Pzdr! :)
                        • Gość: kai Re: Odpowiadam Unicie IP: 213.76.135.* 30.01.03, 07:46
                          wolna_galicja napisał:

                          >Teraz musimy wziąć się do roboty!

                          Sądząc z czasu jaki Galicja spędza na tym forum, niewiele z tej roboty wyniknie.
                          • wolna_galicja Uderz w stół a kai się odezwie - szkoda, że głupio 30.01.03, 10:36
                            Gość portalu: kai napisał(a):

                            > Sądząc z czasu jaki Galicja spędza na tym forum, niewiele z tej roboty
                            wyniknie.

                            Zabolał wątek "Dlaczego po wejściu do UE ma u nas podrożeć?" i obnażenie
                            mierności Twoich pseudoargumentów? Jakoś tam nie widać twojej odpowiedzi >)

                            Ja misiu, w przeciwieństwie do wielu tu obecnych przebywam na forum na koszt
                            własny, a nie rodziców/podatników/pracodawcy/uczelni* (* - niepotrzebne
                            skreślić), choć rozumiem, że wolałbyś, żeby mnie tu nie było. Wtedy mógłbyś
                            spokojnie wypisywać eurobzdury...

                            A o moja robotę się nie martw - czasami tygodniami tu nie zaglądam :)
                        • Gość: unita Re: Odpowiadam Unicie IP: *.bigstar.com.pl 30.01.03, 09:31
                          > A fuj! Żadnych socjalistycznych wspólnot! A co do przepisów, to obecne
                          przepisu
                          >
                          > UE są dostosowane do bogatych krajów z rozbudowanym socjalem a nie do
                          biednych
                          > krajów na dorobku.
                          > To tak, jakby drobny przedsiębiorca (jak ja) zamiast pracowac po kilkanaście
                          > godzin dziennie, zaczął spędzać je w klubie golfowym. Na to sobie może
                          pozwolić

                          > p. Niemczycki a nie ja. I taka jest różnica. Nas, jako Polski nie stać na
                          wiele
                          >
                          > rozwiązań stosowanych w socjalistycznych krajach UE (pomijając ich bezsens),
                          bo
                          >
                          > zostaliśmy już wydrenownani przez kilkadziesiąt lat socjalizmu. I wystarczy.
                          > Inaczej nigdy się nie dorobimy niczego! Teraz musimy wziąć się do roboty!

                          Przecież w Polsce i bez Unii jest sytem socjalny. Podobno 10% budżetu idzie na
                          dofinansowanie KRUS, ileśtam na utrzymywanie górnictwa, hutnictwa, biurokracji,
                          urzędów skarbowych i innych wymysłów postsocjalistycznego kapitalizmu i
                          niewejście do UE nic tu nie zmieni. Unia Europejska wymusi na nas przynajmniej
                          to, że pieniądze te będą wykorzystywane z sensem. U nich procent budżetu
                          przeznaczonego np. na dopłaty dla rolników ciągle się zmniejsza a skutki
                          polityki rolnej są ogólnie rzecz biorąc pozytywne.



                          >
                          > > Możemy nie wieżyć w mądrość naszych "wybrańców" w parlamencie, ale brak wi
                          > ary
                          > > w
                          > > rozum całej europy zebranej do kupy jest już nawoływaniem do anarchii ;)
                          >
                          > Tiaaaaaa... Pozwól że nie skomentuję. Ciekawi mnie tylko w czym jest
                          > lepszy "zebrany rozum Europy" od "zebranego rozumu Polski" na Wiejskiej w
                          > Warszawie? ;)

                          Po efektach ich poznacie, kolego Wolna_Galicja, po efektach.

                          • wolna_galicja Odpowiadam Unicie :)))) 30.01.03, 10:27
                            Gość portalu: unita napisał(a):

                            > > Tiaaaaaa... Pozwól że nie skomentuję. Ciekawi mnie tylko w czym jest
                            > > lepszy "zebrany rozum Europy" od "zebranego rozumu Polski" na Wiejskiej w
                            > > Warszawie? ;)
                            >
                            > Po efektach ich poznacie, kolego Wolna_Galicja, po efektach.

                            Już się boję! =:0
                            • Gość: Tomm Re: Odpowiadam Unicie :)))) IP: *.*.*.* 31.01.03, 10:11
                              Niech mi będzie wolno podsumować problem. Bardzo często padają następujące
                              argumenty przeciwko UE:
                              - jesteśmy zbyt biedni w stosunku do bogatej UE
                              - UE rozpada się i bankrutuje
                              - Polska rozwija się i będzie się szybciej rozwijała się poza UE
                              - UE jest przesocjalizowana, prowadzi planową gospodarkę
                              - UE jest zbyt liberalna, wolny rynek nas wykończy
                              To są wyraźnie sprzeczne argumnety. Były jednak na forum wielokrotnie
                              udowadniane.
                              Daje do myslenia, prawda?
                              • Gość: Estraven Re: Odpowiadam Unicie :)))) IP: *.tpi.pl 31.01.03, 10:24
                                Sprawa jest prosta. Nie chodzi w ogóle o Polskę, Unię czy cokolwiek innego. Po
                                prostu pewnym panom i paniom z Krakowa marzy się nowa Galicja i Lodomeria. Pod
                                berłem Franciszka Józefa II. Stąd też próba reanimacji trupa
                                tzw. "Mitteleuropy", która skończyła swój żywot AD 1914. Tym paniom i panom
                                wciąż przyświecają idee Unii Śordkowoeuropejskiej, w której Galicja jako
                                ośrodek myśli politycznej miałaby znaczenie decydujące. Niestety tej myśli
                                politycznej ostatnie 80 lat jakoś umknęło. Stąd też i wybitnie XIX wieczne
                                poglądy na Unię Europejską i intergrację bo nijak to do pomysłu Mitteleuropy
                                nie pasuje. Pasuje za to niektórym środowiskom w Czechach (część ODS) i
                                oczywiście Austriakom - boż przecież Najjaśniejszy Pan panowałby z Wiednia...
                                Cała ta idea wywołuje w Niemczech śmiech pusty i stukanie się wymowne w czoło -
                                stąd też i wielka obraza i straszenie "germańskim ekspansjonizmem" ze strony
                                Galicjan...stad też i straszenie Unią Europejską,która stanowi po prostu
                                konkurencję dla ich poronionego pomysłu. No i nie dostrzegnai rzeczywistych
                                zagrożeń, bo dal tych ludzi wciąż trwa rok 1914 i tamtejszy podział świata.
                                Wątpię czy zdają sobie sprawę z tego, że królowa Wiktoria umarła...
                                • Gość: Tomm Re: Odpowiadam Unicie :)))) IP: *.*.*.* 31.01.03, 11:10
                                  Estraven, ale przecież, ta idea jest co najmniej tak nierealistyczna jak
                                  pomysły UPR wstąpienia do nafta. Czy ludzie mogą być aż tak mało samokrytyczni.
                                  • Gość: Estraven Re: Odpowiadam Unicie :)))) IP: *.tpi.pl 31.01.03, 11:26
                                    Ależ oczywiście, że mogą! Pomysł UPR dla przykładu kupiła prawica. Wiedzą, że
                                    to bezsens, ale "taktycznie jest im po drodze". Nawet Rydzyki to poparły, bo
                                    wszystko dobre, co zmierza do storpedowania naszej akcesji do UE...
                                    Ale Nowa Galicja to pomysł konkurencyjny. Nie ma takiego debitu, bo
                                    to "inicjatywa regionalna" i dotyczy wyłącznie Galicji...Oni naprawdę sądzą, że
                                    uda im się zorganizować konkurencyjny środkowoeuropejski ośrodek polityczny,
                                    wokół którego będzie następować zjednoczenie Europy! Takie pomysły otwarcie są
                                    wysuwane w Krakowie. I często w Wiedniu i w Pradze. Realia dla tych ludzi nie
                                    mają nic do rzeczy.
                                    Tym panion i panom wydaje się, ze premier Wlk.Brytanii Gladstone zaakceptuje
                                    ten pomysł (uwaga - to nie pomyłka!)...
                                    • wolna_galicja Odpowiadam Estravenowi... 31.01.03, 11:43
                                      Cóż, jakieś korzenie trzeba mieć - moje są w Środkowej Europie.

                                      Co do reaktywacji Austro=Wegier, to piękna idea, niestety nierealna, za to
                                      Grupa Wyszechradzka to jest stracona szansa. Zarówno na wykorzystanie wspólnego
                                      środkowoeuropejskiego rynku jak i na uzyskanie w negocjacjach lepszych warunków
                                      akcesyjnych.

                                      A co do "wspólnego europejskiego dziedzictwa", to bliżej mi (kulturowo i
                                      geograficznie) do Budapesztu, Krakowa, Pragi czy Wiednia niż do Berlina,
                                      Paryża, Brukseli czy Warszawy.

                                      Pozdrawiam,
                                  • dziejas Re: Odpowiadam Unicie :)))) 31.01.03, 14:32
                                    moj drogi do nafta sie nie wstepuje. wstapic mozemy jedynie do ue, a do nafta
                                    mozemy przystapic. roznica polega na tym ze nafta tworem pseudopanstwowym jak
                                    ue. jest to prostu deklaracja(umowa) panstw o prowadzeniu wzajemnej polityki
                                    gospodarczej opartej o zasady zawarte w tej deklaracji. tyle.
                                    pozdrawiam
                                    • Gość: gerkad Jeszcze cos o wstepowaniu.... IP: *.idea.pl 31.01.03, 17:28
                                      Jak tak słucham tych wszystkich neofitów ( zwolleników ,
                                      bezkompromisowej ,bezrefleksyjnej bałwochwalczej i pełnej li tylko agitki
                                      akkcesji ) to wydaje mi sie ,że oni preferowaliby inne słowo , bardziej im znane
                                      i duchowo bliskie-mianowicie "zapisać się ", tak jak to się kiedyś "zapisywano"
                                      do PZPR,ZSL czy innych podobnej proweniencji organizacji...
                              • wolna_galicja Re: Odpowiadam Tommowi 31.01.03, 11:35
                                Gość portalu: Tomm napisał(a):

                                > Niech mi będzie wolno podsumować problem.

                                Nie wiem, czyj problem podsumowujesz, bo na pewno nie mój, i nie ten z tematu
                                wątku, ale trudno...


                                > Bardzo często padają następujące argumenty przeciwko UE:
                                > - jesteśmy zbyt biedni w stosunku do bogatej UE

                                Nie jest to mój problem. Ja uważam, że nie stac nas na składkę i koszty
                                integracji przy tak mizernych korzyściach, a to coś zupełnie innego.

                                > - UE rozpada się i bankrutuje

                                Jeśli to prawda, to problem Unii, nie mój. Ja widzę tylko negatywne zjawiska w
                                tych krajach UE, które mają najwięcej socjalu i które, niestety, maja też w UE
                                najwięcej do powiedzenia.

                                > - Polska rozwija się i będzie się szybciej rozwijała się poza UE

                                Tak, z tym się zgadzam. Chyba, żeby natychmiast władzę w Polsce przejął rząd
                                Irlandii (może wypowiedzmy im wojnę i poddajmy się?) i od nowa negocjował
                                warunki.

                                > - UE jest przesocjalizowana, prowadzi planową gospodarkę

                                Tak, to prawda.

                                > - UE jest zbyt liberalna, wolny rynek nas wykończy

                                Nigdy tego nie pisałem, to raczej obawy narodowych socjalistów z LPR i
                                Samoobrony.

                                > To są wyraźnie sprzeczne argumnety. Były jednak na forum wielokrotnie
                                > udowadniane.

                                Nie wszystkie argumenty sa sprzeczne - tylko dwa ostatnie, Logita, kolego Tomm,
                                logika.
                                A co do zupełnie sprzecznych motywów zwolenników UPR i zwolenników LPR przy tym
                                samym stanowisku w sprawie anchlussu, to równie dobrze możnaby stworzyć podobne
                                zestawienie porównujac motywacje za anchlussem np. PSL i PO, tylko po co?
                                • Gość: Tomm Re: Odpowiadam Tommowi IP: *.*.*.* 31.01.03, 12:29
                                  Wolna Galicjo, z całym szacunkiem, ten post nie był kierowany do Ciebie. W
                                  zamierzeniu mała to być tak luźna konkluzja. Skoro jednak podjąłeś dyskusję, to
                                  ciekawi mnie na jakiej podstawie twierdzisz, że Polska obecnie rozwija się
                                  dobrze, a będzie jeszcze lepiej poza strukturami Unii (w której de facto już
                                  jesteśmy od paru lat).
                                  • wolna_galicja Szanowny Tomm... 31.01.03, 13:02
                                    Gość portalu: Tomm napisał(a):

                                    > Wolna Galicjo, z całym szacunkiem, ten post nie był kierowany do Ciebie. W
                                    > zamierzeniu mała to być tak luźna konkluzja.

                                    W dalszym ciagu uważam, że to była konkluzja zupełnie nie a'propos wątku i
                                    moich wypowiedzi, ale proponuje Ci, żebys skopiował to na stronę główna forum
                                    UE - jak bedę miał chwilę czasu i mój nowy fan, kai, nie zapędzi mnie do
                                    pracy ;), to chętnie podyskutuję :)

                                    > Skoro jednak podjąłeś dyskusję, to
                                    > ciekawi mnie na jakiej podstawie twierdzisz, że Polska obecnie rozwija się
                                    > dobrze, a będzie jeszcze lepiej poza strukturami Unii (w której de facto już
                                    > jesteśmy od paru lat).

                                    Fakt - Polska teraz rozwija się nie lepiej, ale równo z krajami UE.
                                    Myślę, że lepiej będziemy się rozwijać poza UE podstawie:
                                    - wzajemniej dodatniej korelacji kolejnych kroków przystosowujących nasze
                                    przepisy do przepisów UE i malejącego wzrostu PKB,
                                    - dodatniej korelacji rosnącej liczby urzędników (która to liczba ma być
                                    powiększona o dodatkowych eurourzędników) i rosnącego bezrobocia,
                                    - konieczności podniesienia stawek VAT i obciążeń akcyzowych w związku z
                                    ujednolicaniem przepisów podatkowych w UE (rezygnacja ze stawek ulgowych VAT po
                                    okresie przejściowym, akcyza na papierosy),
                                    - kolejnych chorych pomysłów MinFin-u na temat "gdzie by tu podnieść podatki,
                                    żeby znaleźć pieniądze na UE?" czyli rosnacego fiskalizmu (CIT, PIT, VAT,
                                    kataster)i malejącej atrakcyjności inwestycyjnej w Polsce,
                                    - konieczności uczestniczenia w bezsensownej "wspólnej polityce rolnej",
                                    - ręcznego sterowania gospodarką w UE (np. kwoty produkcyjne).

                                    Pamiętajmy też o błędach i niedopatrzeniach naszych "negocjatorów", które wyjdą
                                    na jaw dopiero po anschlussie i wtedy dowiemy się, o czym pp. negocjatorstwo
                                    zapomniało i kto z nas (bo przecież nie oni) za to zapłaci.

                                    Pzdr
                                    • Gość: Tomm Re: Szanowny Tomm... IP: *.*.*.* 31.01.03, 13:29
                                      wolna_galicja napisał:

                                      > Gość portalu: Tomm napisał(a):
                                      >
                                      > > Wolna Galicjo, z całym szacunkiem, ten post nie był kierowany do Ciebie. W
                                      >
                                      > > zamierzeniu mała to być tak luźna konkluzja.
                                      >
                                      > W dalszym ciagu uważam, że to była konkluzja zupełnie nie a'propos wątku i
                                      > moich wypowiedzi, ale proponuje Ci, żebys skopiował to na stronę główna forum
                                      > UE - jak bedę miał chwilę czasu i mój nowy fan, kai, nie zapędzi mnie do
                                      > pracy ;), to chętnie podyskutuję :)
                                      >
                                      > > Skoro jednak podjąłeś dyskusję, to
                                      > > ciekawi mnie na jakiej podstawie twierdzisz, że Polska obecnie rozwija się
                                      >
                                      > > dobrze, a będzie jeszcze lepiej poza strukturami Unii (w której de facto j
                                      > uż
                                      > > jesteśmy od paru lat).
                                      >
                                      > Fakt - Polska teraz rozwija się nie lepiej, ale równo z krajami UE.

                                      Zgadza się. Wzrost gospodarczy w okolicach średniej unijnej. Ale Japonia ma
                                      PKB=0. USA przeżywają poważny kryzys. Gospodarka Rosji jest wielkości
                                      gospodarki Holandii. Tygrysy dalekowschodnie powolutku wychodzą z kryzysu.
                                      Ameryka Południowa i Afryka sam wiesz. To jest kryzys ogólnoświatowy.

                                      > Myślę, że lepiej będziemy się rozwijać poza UE podstawie:
                                      > - wzajemniej dodatniej korelacji kolejnych kroków przystosowujących nasze
                                      > przepisy do przepisów UE i malejącego wzrostu PKB,

                                      Kwiecisty styl. :) Czy chodzi Ci o to, że w wyniku procesów dostosowawczych
                                      maleje wzrost PKB? Odpowiedź napisałem powyżej.

                                      > - dodatniej korelacji rosnącej liczby urzędników (która to liczba ma być
                                      > powiększona o dodatkowych eurourzędników) i rosnącego bezrobocia,

                                      Ktoś napisał, że urzędników unijnych w brukseli jest mniej niż urzędników
                                      państwowych w samym berlinie. Racja jest to problem, który w Polsce obserwujemy
                                      od lat (dziesiątków lat). Słabo przygotowani do pracy, aroganccy. Mam nadzieję,
                                      że część z nich wyląduje na bruku. Nic nowego. Odwieź Rosję i zobacz co się
                                      tam dzieje. Polecam.

                                      > - konieczności podniesienia stawek VAT i obciążeń akcyzowych w związku z
                                      > ujednolicaniem przepisów podatkowych w UE (rezygnacja ze stawek ulgowych VAT
                                      po
                                      >
                                      > okresie przejściowym, akcyza na papierosy),

                                      Kolejny problem, z którym mamy od lat do czynienia. Nie liczyłbym jednak na to,
                                      że cokolwiek się zmieni poza Unią. Co do akcyzy na papierosy, to popieram w
                                      100%. Zresztą nie jest to tylko unijny problem. W niektórych stana w USA akcyza
                                      wynosi około 80%.

                                      > - kolejnych chorych pomysłów MinFin-u na temat "gdzie by tu podnieść podatki,
                                      > żeby znaleźć pieniądze na UE?" czyli rosnacego fiskalizmu (CIT, PIT, VAT,
                                      > kataster)i malejącej atrakcyjności inwestycyjnej w Polsce,

                                      Albo pomysły, dowalić winiety, żeby autostrady budować. Było i będzie.
                                      Natomiast atrakcyjność inwestycyjna Polski jast w tej chwili mierniutka. Po
                                      Czechach i Węgrzech prześcignęła nas Słowacja. Czy wzrośnie nasza atrakcyjność
                                      gdy powiemy nie? Trochę z tym mam do czynienia i zapewniam Cię, że będzie wtedy
                                      tylko gorzej.

                                      > - konieczności uczestniczenia w bezsensownej "wspólnej polityce rolnej",

                                      Z jednej strony to bezsens. Z drugiej od dziesiątków lat robimy to samo. Jeżeli
                                      rolnik nie będzie potrafił policzyć kosztów produkcji np buraka w przyszłym
                                      sezonie, będzie trzeba prowadzić go za rączkę, ustalać limit, ceny skupu itd.
                                      Dla jego własnego dobra.

                                      > - ręcznego sterowania gospodarką w UE (np. kwoty produkcyjne).

                                      Dotyczy to głównie rolnictwa, prawda? Używasz teraz demagogii. Nie cała, nawet
                                      nie wikszość gospodarki UE jest ręcznie sterowana i nie w większym stopniu niż
                                      jest to teraz u nas.

                                      >
                                      > Pamiętajmy też o błędach i niedopatrzeniach naszych "negocjatorów", które
                                      wyjdą

                                      Oj tak. Racja!
                                      >
                                      > na jaw dopiero po anschlussie i wtedy dowiemy się, o czym pp. negocjatorstwo
                                      > zapomniało i kto z nas (bo przecież nie oni) za to zapłaci.
                                      >
                                      Zapłacimy my, niestety.
                                      Wyjaśnij mi dlaczego używasz obcego słowa "anschluss"?
                                      > Pzdr
                                      • Gość: micro Re: IP: *.rasserver.net 01.02.03, 00:40
                                        "USA przeżywają poważny kryzys."

                                        Kup sobie proteze rozszerzajaca wiedze.
                                        (Nie ma jak dobrze wydane pieniadze.)
                                        A jak juz bedziesz madrzejszy to poczytaj kilka stron z danymi za 4 kwartal.

                                        "W niektórych stana w USA akcyza wynosi około 80%."

                                        I co z tego? Czy ktos Ci kaze placic za to? Boli cie drozyzna papierosow?
                                        Lepiej powiedz mi po ile jest litr benzyny bezolowiowej i wtedy pogadamy.

                                        "Natomiast atrakcyjność inwestycyjna Polski jast w tej chwili mierniutka"

                                        Ni mo takowej. Jeszcze nie zauwazyles?
                                        Czy zapytasz sie DLACZEGO?

                                        "Jeżeli rolnik nie będzie potrafił policzyć kosztów produkcji np buraka w
                                        przyszłym sezonie, będzie trzeba prowadzić go za rączkę, ustalać limit, ceny
                                        skupu itd. Dla jego własnego dobra."

                                        Najlepiej jakbyscie rolnikow zamkneli do wiezienia. Bo nie produkuja za darmo.
                                        Nie umieja liczyc, nie koncza studiow i w ogole sa beznadziejni.
                                        Malo wam, ze koszty wytworzenia w polskim rolnictwie sa NIZSZE niz w UE?
                                        Tak najlepiej od razu niepotrzebnych rolnikow wyslac na bezrobocie.
                                        UE pomoze. Z cala pewnoscia. Tak.

                                        Dla Twojego wlasnego dobra bedzie - jezeli zaczniesz czesciej myslec.
                                        Niewazne jakie kieruja toba motywy wejscia do unii.
                                        Chcesz paszport? Nie ma sprawy - to rozumiem. Ale podawanie takich idiotyzmow
                                        jako argumenty za jest zalosne. Wstyd.

                                        UE idzie na dno. Gospodarczo.
                                        A Polska za nia.

                                        Glosowaliscie za tym i zasluzyliscie na to swoja glupota.
                                        Ci goscie, ktorzy zdazyli sie dorobic, wypakuja sie z Tej Polski i uciakna,
                                        natomiast zostana same loosery i nedza. Jeszcze latka dwa i bedzie fajnie.
                                        Wtedy dopiero zrozumiecie.
                                        Ale bedzie zdziwienie.
                                  • Gość: Estraven Re: Odpowiadam Tommowi IP: *.tpi.pl 31.01.03, 13:05
                                    No i widzisz Tomm...Tak naprawde otrzymałem potwierdzenie. Ale Ty tez nie
                                    zrozumiałeś naszego kolegi; dla niego "szybko rozwijająca się Polska" to
                                    Galicja. Reszta przecież nie istnieje, albo jest wschodnim stepem, po którym
                                    hasają Kozacy...Jako Polak pochodzenia niemieckiego w dodatku luteranin,a więc
                                    nie obciążony połową "problemu polskiego" (patrz Konwicki)miałem okazję
                                    przyjrzeć się temu pomysłowi i jego recepcji. Zwłaszcza w Zachodniej Europie.
                                    Niemcy mówią wręcz "Phantasiegebilde" i obciążają za te pomysły...Austriaków,
                                    którzy ich zdaniem "Najjaśniejszego Pana trzymają w piwnicach, bo się moze
                                    jeszcze przydać". Nie wiedzą, biedacy, ze w Krakowie robi się tak samo...Ogółem
                                    cała dyskusja na temat Nowej Galicji i anty-UE to bardzo spóźnione efekty
                                    wyprania Polski z nowoczesnej myśli politycznej (Maxa Webera "Polityka jako
                                    zawód i powołanie" polecam) i zbyt szybkiego przechodzenia z myślenia
                                    politycznego w kategoriach interesu i politycznej racji stanu na myślenie
                                    polityczno-gospodarcze - budowania nowoczesnego organizmu polityczno-
                                    gospodarczego. A tak Galicjanie nie są w stanie myśleć kultywując dawno umarłe
                                    koncepcje, bo świat ich przegonił...
                                    • wolna_galicja Drogi Estraven... 31.01.03, 13:20
                                      Taaak, wygodnie jest włożyć w usta adwersarza poglady, których nie wypowiedział
                                      za to wygodnie z nimi polemizować :)

                                      Moze podasz mi jakiś kontakt na tych "zwolenników CK koncepcji" trzymających śp
                                      FJI w piwnicy? To moga być fajni goście :)

                                      Dziwi mnie tylko, ze tam, gdzie próbuję sprowadzić dyskusje do konkretów (z
                                      cytatami - ostatnio zamiast NCzasu! cytuję same źródła prounijne) otrzymuję
                                      odpowiedzi typu (cytuje sens wypowiedzi a nie dosłownie ic treść):
                                      - "weź się do roboty" (kai)
                                      - "nie chce mi się z tobą gadać" (kimmjiki),
                                      - "ty lamusie" (Estraven),
                                      - lub pozostawiają wątek bez odpowiedzi :)

                                      "Może wróżą zbyt zuchwale, że Galicja nie dotrzyma?
                                      Lecz Galicja był na dziale - zuchów tylko jeszcze nie' ma"
                                      • Gość: kai Re: IP: 213.76.135.* 31.01.03, 13:34

                                        O konkrety pytałem już kilkakrotnie na łamach tego forum. Jak można się było
                                        spodziewać konkretnych odpowiedzi nie otrzymałem. Dałem więc sobie spokój i o
                                        ile czas mi pozwala (a ostatnio pozwala mi wczesnym rankiem lub w porze twz.
                                        lunchu) wpadam na to forum traktując je czysto humorystycznie ze względu na
                                        publikowane tu opinie. Z tym "wzięciem się do roboty" jestem jednak jak
                                        najbarziej poważny. Masz widać Galicjo bardzo dużo wolnego czasu w swojej
                                        firmie. To godny zazdrości ewenement wśród przedsiębiorców, gdyż ci, których
                                        znam (a znam bardzo wielu) nie mają nawet czasu na zjedzenie śniadania. Nic
                                        dziwnego więc, że najprawdopodobniej firma cienko przędzie, a ty jej
                                        niepowodzenia zwalasz na perfidną Unię. Powinieneś przecież wiedzieć, że wielu
                                        przedsiebiorców wiąże duże nadzieje z wejściem do UE. Boją się zaś przeważnie
                                        ci którym nie chce się gonić konkurencji. I nie mów tu sloganów, że polskie
                                        przedsiębiorstwa są w gorszej sytuacji i nie mają szans w starciu z firmami
                                        unijnymi. Znane mi liczne przykłady dowodzą czegoś wprost odwrotnego.

                                        Pa, wracam do pracy, czego i tobie życzę (większej liczby klientów również)
                                        • Gość: Tomm Re: IP: *.*.*.* 31.01.03, 13:59
                                          Wolna Galicjo, również mieszkam w Galicji! To tytułem przedstawienia się :)
                                          Cieszy mnie to, że po wstąpieniu do UE, ktoś wymusi na naszych urzędnikach
                                          przygotowanie biznes planu dla konkretnych funduszy. W wyniku tego środki
                                          zostaną przeznaczone na konkretny cel (na który nigdy by nie były przeznaczone)
                                          np. drogi, mosty, oczyszczalnie itd/
                                          • wolna_galicja Tomm swiat nie kończy się na urzędnikach!!! 31.01.03, 14:52
                                            Gość portalu: Tomm napisał(a):

                                            > Wolna Galicjo, również mieszkam w Galicji! To tytułem przedstawienia się :)
                                            > Cieszy mnie to, że po wstąpieniu do UE, ktoś wymusi na naszych urzędnikach
                                            > przygotowanie biznes planu dla konkretnych funduszy. W wyniku tego środki
                                            > zostaną przeznaczone na konkretny cel (na który nigdy by nie były
                                            przeznaczone)
                                            >
                                            > np. drogi, mosty, oczyszczalnie itd/

                                            A biznes niech zdycha i płaci na eurourzędasów? Pozwól, że drugi już raz na tym
                                            forum zacytuję artykuł Michała Zielińskiego we "Wprost" Nr 1011
                                            (14 kwietnia 2002):
                                            "W 2022 r. zgaśnie w Polsce światło i ustanie wszelka działalność gospodarcza.
                                            W tych ekstremalnie trudnych warunkach 2,5 mln urzędników nie będzie szczędzić
                                            wysiłku, by ulżyć ciężkiej doli 15 mln bezrobotnych. To wizja całkiem realna.
                                            Realna dlatego, że bezrobocie rośnie i równocześnie rośnie zatrudnienie w
                                            administracji. Między tymi zjawiskami zachodzi bardzo wyraźny związek
                                            przyczynowo-skutkowy. (...)
                                            Jeśli wyliczymy współczynnik korelacji dla wielkości zatrudnienia w
                                            administracji i stopy bezrobocia, to będzie on: po pierwsze - dodatni, a po
                                            drugie - bliski jedności. Każdy początkujący adept statystyki wie, że sugeruje
                                            to silny pozytywny związek przyczynowo-skutkowy (rozrost administracji powoduje
                                            zwiększanie bezrobocia). Jeżeli w naszych badaniach posuniemy się o krok i
                                            spróbujemy ustalić zależności ilościowe, wyjdzie nam, że w drugiej połowie lat
                                            90. jeden nowo powstały etat administracyjny kosztował nas zmniejszenie liczby
                                            rynkowych miejsc pracy o osiem! (...)
                                            Na rok 2022 jest to prognoza następująca: będzie 15 mln bezrobotnych (86 proc.
                                            siły roboczej). Pozostałe 14 proc., tj. 2,5 mln osób, zatrudnionych będzie w
                                            administracji, która dopiero wtedy, gdy nikt jej nie będzie przeszkadzał,
                                            pokaże, co potrafi. "

                                            link do całego artykułu: www.wprost.pl/ar/?O=12721

                                            Jak napisał śp. Stefan Kisielewski, herbata nie robi sie słodsza od mieszania!.
                                            Im mniej udziału wydatków państwa w PKB tym lepiej!
                                            • Gość: Tomm Re: Tomm swiat nie kończy się na urzędnikach!!! IP: *.*.*.* 31.01.03, 15:00
                                              Z jednej strony jesteś niepoprawnym optymistą twierdząc, że damy sobie lepiej
                                              radę sami bez UE. Z drugiej jednak przyjmujesz najbardziej pesymistyczny
                                              wariant związany z wstąpieniem. Jesteś bardzo ambiwalentny w poglądach.
                                              • wolna_galicja Re: Tomm 31.01.03, 15:18
                                                Gość portalu: Tomm napisał(a):

                                                > Z jednej strony jesteś niepoprawnym optymistą twierdząc, że damy sobie lepiej
                                                > radę sami bez UE. Z drugiej jednak przyjmujesz najbardziej pesymistyczny
                                                > wariant związany z wstąpieniem. Jesteś bardzo ambiwalentny w poglądach.

                                                Nie jestem optymistą. Po prosty przesłanki logiczne mówią mi, że z TAKIM rządem
                                                w TAKIEJ Unii będzie nam gorzej niż jest. Tylko tyle i aż tyle.
                                        • wolna_galicja Przepraszam, kaiu za drobne złośliwości 31.01.03, 14:46
                                          Kaju,

                                          naprawde zależy mi na dyskusji, a nie na złośliwościach, więc przepraszam,że
                                          dałem się ponieść. Po prostu Twój brak odpowiedzi w połączemniu z prawie
                                          obsesyjnym komentowaniem moich wypowiedzi w innych wątkach zrodziła we mnie
                                          podejrzenia o Twoją drobną obsesję na moim punkcie. Pewnie niesłusznie :)



                                          Gość portalu: kai napisał(a):

                                          > O konkrety pytałem już kilkakrotnie na łamach tego forum. Jak można się było
                                          > spodziewać konkretnych odpowiedzi nie otrzymałem.

                                          Wróć więc, proszę, do wątku "Dlaczego po wejściu do UE ma podrożeć?" i
                                          udowodnij mi, że nie mam racji . Nie moge się tego doczekać już od kilku dni.

                                          > Pa, wracam do pracy, czego i tobie życzę (większej liczby klientów również)

                                          Klientów mam na szczęście wystarczającą ilość, a pisze na forum w trakcie
                                          jedzenia kanapek, choć wiem, że to niezdrowe :))
                                          A konkurencji z UE się nie boję - boję się odpływu inwestorów zagranicznych
                                          (dużej grupy moich klientów), wzrostu podatków, wzrostu liczby urzędników i
                                          wzrostu liczby głupich przepisów.
                                      • Gość: Estraven Re: Drogi Estraven... IP: *.tpi.pl 31.01.03, 14:03
                                        Zaraz,zaraz...nie przypominam sobie określenia "ty lamusie". Oj, czy do tego
                                        nie pasuje "wkładanie w usta poglądów,a potem polemizowanie z nimi", które mi
                                        Galicjo, zarzucasz?
                                        Co do kontaktu: służę. Rzecznikiem waszej grupy jest Robert Makłowicz z
                                        Krakowa. Rzecznik to nieco w stylu Pomarańczowej Alternatywy, ale głośny i
                                        wyrazisty...A i Twoje własne słowa świadczą, że sprawa Nowej Galicji jest Ci
                                        doskonale znana i wcale nie uważasz jej za fantazję. A co do przyszłości
                                        Europy...Z zeszłorocznego sympozjum "Europa Moderna. Conflicts-Chances-Future"
                                        mozliwosć rozwoju sytuacji w ujeciu strategicznym w naszym kawałku świata:
                                        1. Unia Europejska przeżywa burzliwą i długotrwałą, ale w miarę pomyślną
                                        integrację. około 2015 roku rozwój gospodarczy powoduje, że kraje nowoprzyjęte
                                        zaczynają dorównywać poziomowi słabszych regionów UE. Pietą achillesową jest
                                        jednak słaobość militarna. Ameryka, mimo antyamerykańskich nastrojów we Francji
                                        i Niemczech utrzymuje nad regionem parasol militarny, ale siły UE odrgywają
                                        rolę "sił wspomagajacych" w operacjach "peacekeeping" prowadzonych głownie
                                        przez USA z mandatu ONZ. W dodatku problemem jest "pełzająca islamizacja" Unii,
                                        ale następuje powoli demokratyzacja elit islamskichw Unii
                                        2. Następuje rozłam Unii, która staje się klubem państw z jedną wizją
                                        gospodarczą. Po pierwszym rozszrezeniu praktycznie następne sa już niemożliwe.
                                        Burzliwe targi nad budżetem znane są jużw całym świecie. Siły militarne UE
                                        dotyka niemal kolaps. Rośnie za to w siłę jednocząca się Rosja, wchłaniajac
                                        amniejsze kraje z WNP. Sytuacja militarna zmusza USA do przeniesienia baz z
                                        Niemiec do Polski - takze rakiet taktycznych z głowicami jądrowymi. Granica
                                        Polski staje się granicą "żywotnych interesów USA w Europie . Żelazna Kurtyna
                                        zapada na Bugu. Polska staje się praktycznie państwem frontowym, które musi
                                        akceptować zarówno poglądy USA (ochrona militarna) jak UE (interesy
                                        gospodarcze). Zmusza to elity polskie do niewygodnego lawirowania i
                                        uszczuplania suwerenności kraju na rzecz pryncypiów geopolitycznych (polityka
                                        zagraniczna)
                                        3. Rozłam w UE styka się z izolacjonizmem USA. Ameryka ma swoje wojny islamskie
                                        i Europa ją niewiele obchodzi. Polska znajduje sięmiędzy młotem a kowadłem. W
                                        Europie Zachodniej następuje "pełzająca islamizacja" a elity polityczne są
                                        bezradne i zjawiska usiłują nie dostrzegać. Z drugiej strony rośnie silna i
                                        zjednoczona Rosja. Efektem jest postępująca finlandyzacja Polski i ciągłe
                                        lawirowanie elit politycznych. Kraj nie ma polityki zagranicznej; praktycznie
                                        cały czas jest ona tylko odpowiedzią na kolejne zagrożenia.
                                        4. Tzw. scenariusz "european big-bang".Początek wyglada podobnie do scenariusza
                                        nr. 3, ale w tym scenariuszu Bialoruś, która popda w coraz większe problemy
                                        gospodarcze i której elity zaczynają być takze dla Rosji personae non gratae
                                        wywołują wojnę z Polską. Rozpad armii polskiej i amerykańska pomoc (udzielona
                                        dosć niechętnie) powodują, że Polska zostaje podzielona. Polska zachodnia
                                        zostaje samodzielna, wschodnie zmienia się w satelickie PRL-bis. Pomyślną
                                        okolicznością jest wyjście USA z izolacjonizmu, ale "problem polski" jak
                                        problem niemiecki na następne 50 lat staje sie osnową konfliktów europejskich i
                                        osią geostrategii największych państw
                                        Analizy te przygotowali Amerykanie a dokładniej...zespół analityków CIA! Tylko
                                        cześc z nich została upubliczniona.
                                        Może teraz przestaniesz kląskać słodko o "anschlussie", Galicjo?
                                        • wolna_galicja Szanowny Estravenie... 31.01.03, 14:59
                                          Gość portalu: Estraven napisał(a):

                                          > Zaraz,zaraz...nie przypominam sobie określenia "ty lamusie". Oj, czy do tego
                                          > nie pasuje "wkładanie w usta poglądów,a potem polemizowanie z nimi", które mi
                                          > Galicjo, zarzucasz?

                                          Przepraszam, zarzuciłeś mi przebrzmiałe pomysły, a ja dokonałem uproszczenia,
                                          przyznaję, może zbyt dużego.

                                          > Co do kontaktu: służę. Rzecznikiem waszej grupy jest Robert Makłowicz z
                                          > Krakowa. Rzecznik to nieco w stylu Pomarańczowej Alternatywy, ale głośny i
                                          > wyrazisty...A i Twoje własne słowa świadczą, że sprawa Nowej Galicji jest Ci
                                          > doskonale znana i wcale nie uważasz jej za fantazję.

                                          Daje słowo, że pierwszy raz słyszę o NOWEJ GALICJI. P. Makłowicza cenię jako
                                          popularyzatora dobrej kuchni i CK tradycji. Proszę o wszelkie namiary na
                                          koncepcję NOWEJ GALICJI - może być na maila.
                                          Jak będę wiedział o co chodzi, to moge się odnieść do tematu. Jeśli moje
                                          wypowiedzi są zgodne z "NOWĄ GALICJĄ", to może coś jest na rzeczy?


                                          > A co do przyszłości
                                          > Europy...Z zeszłorocznego sympozjum "Europa Moderna. Conflicts-Chances-
                                          Future"
                                          > mozliwosć rozwoju sytuacji w ujeciu strategicznym w naszym kawałku świata:
                                          (...)

                                          Może jestem głupi, ale żadna z tych analiz nie mówi, że w UE będzie nam lepiej?
                                          Mylę się?

                                          > Może teraz przestaniesz kląskać słodko o "anschlussie", Galicjo?

                                          "Anschluss" to dobrowolne przyłączenie. Jak kiedyś Austria do Niemiec. Nawet z
                                          cytowanych przez Ciebie analiz wynika, że dostaniemy się Niemcom? Coś nie tak?
                                          • Gość: Estraven Re: Szanowny Estravenie... IP: *.tpi.pl 31.01.03, 15:43
                                            Gorzej Galicjo! Nie żebyśmy dostali się Niemcom. Mozemy stać się poletkiem, na
                                            którym każdy kto będzie chciał, będzie załatwiał swoje interesy polityczne...A
                                            naszym kosztem będą załatwiane interesy z Rosją. W wariantach 2-3 Polska będzie
                                            zbyt słaba, zeby się temu pzreciwstawiać. Wariant 4 oznacza po prostu powrót
                                            Zimnej Wojny ale nie nad Odrą,a nad Bugiem. Ku pamięci Twojej i innych
                                            powiedzenie Kisiela:"Biedna ta Polska! Tak daleko od Pana Boga ,a tak blisko do
                                            Związku Radzieckiego!" Wydaje się, że w 13 lat po odzyskaniu niepodległości
                                            niektórzy o tym powiedzeniu zapomnieli...bo zapomnieli o tym, czym jest Rosja.
                                  • dziejas Re: Odpowiadam Tommowi 31.01.03, 14:38
                                    Gość portalu: Tomm napisał(a):

                                    > Wolna Galicjo, z całym szacunkiem, ten post nie był kierowany do Ciebie. W
                                    > zamierzeniu mała to być tak luźna konkluzja. Skoro jednak podjąłeś dyskusję,
                                    to
                                    >
                                    > ciekawi mnie na jakiej podstawie twierdzisz, że Polska obecnie rozwija się
                                    > dobrze, a będzie jeszcze lepiej poza strukturami Unii (w której de facto już
                                    > jesteśmy od paru lat).
                                    proste przyklady popatrz na wskazniki. wzrost pkb mamy wyzszy, inflacje nizsza.
                                    fakt bezrobocie mamy wyzsze, ale nizsze niz dawna nrd, ktora juz od dawna jest
                                    formalnie czlonkiem ue.
                                    pozdrawiam
                                    • Gość: Tomm Re: Odpowiadam Tommowi IP: *.*.*.* 31.01.03, 14:43
                                      Wygląda na to, że jest to zasługa norm dostosowawczych do UE. To chciałeś
                                      powiedzieć, czy coś wręcz odwrotnego?
                                      • dziejas Re: Odpowiadam Tommowi 31.01.03, 14:58
                                        Gość portalu: Tomm napisał(a):

                                        > Wygląda na to, że jest to zasługa norm dostosowawczych do UE. To chciałeś
                                        > powiedzieć, czy coś wręcz odwrotnego?
                                        "to" to znaczy co? poziom wzrostu pkb? inflacja? czy bezrobocie? przyczyna
                                        wszystkich tych zjawisk jest nadmierny fiskalizm panstwa. zaczynamy na wzor ue
                                        rozbudowywac nikomu niepotrzebna biurokracje i socjal. biurokracja i socjal
                                        raczej nie tworza pkb wrecz sa hamulcem jego wzrostu. biurokracja i socjal
                                        wymagaja finansowania wiec panstwo sciaga pieniadze z podatnika. podatnik
                                        broniac sie przed utrata zyskow obniza koszty. najprosciej ograniczyc
                                        zatrudnienie. doplywa kolejna fala socjalu (bezrobotni). spadaja mozliwosci
                                        konsumpcyjne rynku wiec nie ma presji inflacyjnej. jezeli nie przerwiemy tego
                                        lancuszka grozi nam deflacja !!! wbrew pozorom wcale nie jest ona stanem
                                        dobrym. bedzie ona kolejnym bodzcem do obnizania kosztow (poza wysokimi
                                        podatkami). moze ona doprowadzic do kolejnych redukcji kosztow. ogolnie mowiac
                                        na wiekszosc uregulowan w ue, zwlaszcza zwiazanych z socjalem i fiskalizmem, po
                                        prostu nas nie stac.
                                        pozdrawiam
                                        • Gość: Tomm Re: Odpowiadam Tommowi IP: *.*.*.* 31.01.03, 15:07
                                          Oczywiście zgadzam się z tym co napisałeś. Jak dobrze wiesz, w UE nie ma
                                          jednomyślności odnośnie wielkości i zakresu "socjalu". My mamy niechlubne
                                          tradycje z poprzedniej epoki. Tym bardziej trudno nam z tym będzie zerwać.
                                          Obawiam się jednak, że będąc poza strukturami UE cokolwiek trudno będzie nam
                                          przeprowadzić reformę finansów publicznych. Zbieramy się do tego już 13 lat +
                                          jeszcze kolejne pół wieku.
                                          • dziejas Re: Odpowiadam Tommowi 31.01.03, 15:18
                                            Gość portalu: Tomm napisał(a):

                                            > Oczywiście zgadzam się z tym co napisałeś. Jak dobrze wiesz, w UE nie ma
                                            > jednomyślności odnośnie wielkości i zakresu "socjalu". My mamy niechlubne
                                            > tradycje z poprzedniej epoki. Tym bardziej trudno nam z tym będzie zerwać.
                                            > Obawiam się jednak, że będąc poza strukturami UE cokolwiek trudno będzie nam
                                            > przeprowadzić reformę finansów publicznych. Zbieramy się do tego już 13 lat +
                                            > jeszcze kolejne pół wieku.
                                            problem polega na tym, ze znaczna czesc ludzi widzi w ue wylacznie doplaty i
                                            mozliwosc (watpliwa) pracy. tymczasem ue ma swoich bezrobotnych, a poziom
                                            bezrobocia (poza anglia i irlandia) nie jest na tyle wysoki, aby mozna bylo
                                            powiedzie, ze oni po prostu nie chca pracowac. obawiam sie, ze po ewentualnym
                                            przylaczeniu sie do ue, znaczna czesc ludzi bedzie rozczarowana. podobnie bylo
                                            po '89, kiedy wiekszosc liczyla na to ze obudzimy sie bogaci. a jak dotychczas
                                            nikt nie zna procedur umozliwiajacych wystapienie z ue. za pare znow wszyscy
                                            beda wyklinac ekipe, ktora wprowadzila nas do ue, obarczajac ich wina za
                                            wszystkie swoje niepowodzenia, podobnie jak to czynia teraz w stosuku do
                                            balcerowicza i owczesnej ekipy rzadzacej.
                                            pozdrawiam
                                            • Gość: Tomm Re: Odpowiadam Tommowi IP: *.*.*.* 03.02.03, 13:05
                                              Własnie. We wszelkich dyskusja główny nacisk kładzie się na dopłaty (że za
                                              mało, że nie tam gdzie trzeba, że nie na to co trzeba, itd.). Kolejny argument
                                              to składka. Znowu zgoda, są to olbrzymie pieniądze, które musimy wpłacić do
                                              wspólnej kasy. Nikogo jednak nie dziwi i nie oburza fakt, kiedy kolejne rządy
                                              marnują w różnoraki sposób miliardy złotych. Wtedy jest wszystko w porządku.
                                              Nie da się ukryć, że wynegocjowane warunki, mające umożliwić Polsce
                                              konkurowanie na rynkach UE, nie są najlepsze. Są co najwyżej możliwe do
                                              przyjęcia. Oczywiście zakładając, że nasz budżet w pierwszych latach to
                                              wytrzyma. Słuszne jest więc porównanie akcesji do 1989 roku, kiedy niektórzy
                                              myśleli, że z dnia na dzień staną się bogatsi. Nie liczmy więc, że teraz tak
                                              się stanie. O każdego z nas zależy czy wykorzysta daną mu szansę.
                                              • Gość: unita Re: Odpowiadam Tommowi IP: *.bigstar.com.pl 05.02.03, 08:48

                                                Że Ci się jeszcze chce to pisać. I tak za chwilę ktoś napisze, że zwolennicy
                                                przystąpienia Polski do UE są ślepo zapatrzeni w europropagandowe hasła, liczą
                                                na to, że zaraz po wejściu będzie tu bogato i cudownie. Jednym słowem, dali się
                                                oszukać i omamić.
                                                Gdyby w 1989 roku ludzie wiedzieli jakie koszty przyniesie przemiana ustroju
                                                (bezrobocie, rozwarstwienie społeczne, itd.) w wyborach zwyciężyliby komuniści,
                                                i teraz mielibyśmy tu co najmniej Białoruś.
                                                Dużej części społeczeństwa łatwiej jest ogarnąć wyobraźnią koszty przystąpienia
                                                do UE, które są wymierne, napisane czarne na białym niż uzmysłowić sobie
                                                korzyści z przystąpienia a tym bardziej zagrożenia jakie niosłoby za sobą
                                                pozostanie poza UE.

                • Gość: OZ CROC Re: To woda na młyn rewizjonistów z Bonn!!! ;D IP: *.ihug.com.au / *.syd.ihug.com.au 31.01.03, 14:50
                  zgadzam sie z tak modra wypowiedzia

                  uszanowanie OZ CROC
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka