Dodaj do ulubionych

Cieszmy sie Polacy! Jeszce tylko rok i dwa tygodni

IP: *.flapf.com 26.05.03, 11:25
I Polska zostanie rozebrana po raz piaty!!! - Tym razem ostatecznie i
bezpowrotnie!!! - Takze: jeszce rok i dwa tygodnie jako-takiej wolnosci! - A
potem zobaczycie prawdziwe oblicze "unii"!!!
Obserwuj wątek
    • marillion1 Pewnie, ze sie cieszymy! 26.05.03, 11:29
      A zobaczymy pewnie mniej wiecej to samo co zobaczyla Irlandia, Hiszpania,
      Portugalia i Grecja. Przed wstapieniem biedne kraje, a teraz?
      • Gość: Andy Re: Pewnie, ze sie cieszymy! IP: *.flapf.com 26.05.03, 11:46
        marillion1 napisała:

        > A zobaczymy pewnie mniej wiecej to samo co zobaczyla Irlandia, Hiszpania,
        > Portugalia i Grecja. Przed wstapieniem biedne kraje, a teraz?

        Wymienione przez ciebie kraje w porownaniu do hegemonow europejskich: Niemiec i
        Francji NADAL sa BIEDNE! A od Polski byly BOGATSZE ZAWSZE! - nie ludz sie
        ze "dobry wujek Gerhard i ciocia Francois" dadza Polakom taryfe ulgowa - beda
        cisnac jak cytryne, jednoczesnie blokujac eksport z Polski, zaslaniajac
        sie "niedostosowaniem polskich wyrobow do norm europejskich" - to jest ich
        pojecie "wspolnej europy" - MY MOZEMY W POLSCE WSZYSTKO, POLACY TEZ MOGA
        WSZYSTKO - ALE TYLKO W POLSCE - nie mysl ze Polska bedzie miala jakikolwiek
        wplyw na decyzje podejmowane w jej sprawie i interesie!
        pozdrawiam
        • marillion1 Ktore kraje byly zawsze bogatsze od Polski? 26.05.03, 12:07
          Grecja, Portugalia, Irlandia, Hiszpania?
          Jak nie wiesz o czym mowisz, to lepiej nie zabieraj glosu((:
      • Gość: Jan z Kilonii Unia wielu złudzeń IP: *.ipt.aol.com 26.05.03, 11:47
        Te kraje wstępowały do Unii na zupełnie innych zasadach. Lata 90-te i
        postępująca globalizacja to niestety brutalizacja stosunków międzynarodowych,
        szczególnie sfery ekonomicznej. Europa wprawdzie nie prowadzi wojen, jak czynią
        to Amerykanie, by osiągnąć cele ekonomiczne, ale nie jest już taka łaskawa dla
        nowych kandydatów. Dodatkowo EU tkwi w poważnym kryzysie gospodarczym. Dzięki
        otwarciu rynków po podpisaniu umów stowarzyszeniowych z krajami na wschód od
        Odry został on opóźniony, ale w końcu Unię dogonił. Nie pomoże nowy impuls
        eksportowy po pełnej akcesji. Nawet utworzenie unijnego "superpaństwa" nie
        pomoże. Potrzebna jest zmiana narodowej ( szczególnie tej niemieckiej )
        mentalności. Tu w Niemczech niewielu to rozumie. "NIE" w polskim referendum to
        wbrew pozorom również pomoc dla Unii, szansa na jej odnowę bez niepotrzebnej
        biurokracji, bez marzeń o federalnym państwie, na odnowę jako "Unii własnych
        Ojczyzn"



        marillion1 napisała:

        > A zobaczymy pewnie mniej wiecej to samo co zobaczyla Irlandia, Hiszpania,
        > Portugalia i Grecja. Przed wstapieniem biedne kraje, a teraz?
        • marillion1 Panie Janie z amerykanskiej Kilonii! 26.05.03, 12:09
          To jest juz zdarta plyta.
          Niech pan nam przedstawi jakis inny gotowiec, bo ten juz pan puszczal 10 razy((:
      • Gość: K.J. Re: Pewnie, ze sie cieszymy! IP: 144.139.192.* 26.05.03, 14:16
        marillion1 napisała:

        > A zobaczymy pewnie mniej wiecej to samo co zobaczyla Irlandia, Hiszpania,
        > Portugalia i Grecja. Przed wstapieniem biedne kraje, a teraz?

        A teraz to co? Nadal są biedne. Po ponad 16 latach członkostwa nadal nie dość
        że nie dorównały unijnej czołówce, ale nawet o lokatę środkową nie mają
        większych szans. Oprócz Irlandii.

        Być może głównym napędem irlandzkiej gospodarki było obniżenie przez ten kraj
        podatków z 40% do 20%? Jest wiele innych krajów, prowadzących podobną do
        irlandzkiej gospodarkę, do Unii nie należących, a o podobnie dynamicznym
        rozwoju gospodarczym (Tajwan, Pld. Korea, Singapur, Australia, Szwajcaria,
        itd.) O ile się nie mylę, Komisja Europejska już wywiera naciski na rząd
        Irlandii w sprawie podwyższenia podatków.

        Irlandia oferowała również doskonałe warunki dla inwestorów w specjalnych
        strefach ekonomicznych, na co my nie otrzymaliśmy od Unii zgody. Ma również tą
        przewagę nad Polską, że językiem urzędowym jest tam angielski, Irlandia jest
        niepodległym krajem od 1919 roku. Od tego czasu, nie była okupowana i
        zniszczona przez najeźdźców. Nie było tam eksperymentów w postaci ustroju
        komunistycznego, który niszczył nas od 1944r.

        Po drugie, ani Hiszpania, ani Portugalia nie są przykładami szczególnie
        świetlanego rozwoju gospodarczego. Jeżeli jeszcze wziąć po uwagę fakt, że oba
        te kraje są członkami struktur unijnych od 1986r, czyli od 16 lat, nie maluje
        to zbyt ponętnego obrazu dobrodziejstw które spływają na "mniej równe" kraje
        członkowskie. Po 16 latach kraje te ciągle jeszcze zajmują miejsce w "pokojach
        służbowych" unii, a na "salony" to ich pewnie nigdy nie wpuszczą.

        Po trzecie, kraje te przystąpiły do Unii na zupełnie innych warunkach niż
        Polska, z pełnymi prawami i na zupełnie innych warunkach finansowych, a
        Hiszpania osiągnęła nawet pewien okres przejściowy podczas którego mogła nawet
        stosować cła zaporowe przeciwko zalewowi swojego rynku przez subsydiowane
        produkty unijne. Na co nam również KE nie zezwoliła, a kiedy Kalinowski o tym
        wspomniał usłyszał krótkie i zdecydowane „Verboten!”. Nie mówiąc już o tym, że
        nam przyznano warunki akcesyjne w wysokości około 50% tego co dostały tamte
        kraje.

        A czy może marillion1 wykazać, że te kraje, nie wstępując do UE nie były by na
        takim samym, albo nawet wyższym poziomie rozwoju gospodarczego? Po pierwsze,
        nie mamy żadnego punktu odniesienia celem porównania rozwoju tych krajów w UE i
        poza strukturami unijnymi. Takie porównanie moglibyśmy jedynie przeprowadzić,
        gdyby istniała w Europie jakaś inna Hiszpania, Portugalia czy Irlandia, które
        do UE nie należą. Być może kraje te osiągnęły by wyższy poziom rozwoju gdyby do
        Unii nie należały?

        A wiec jest stwierdzeniem całkowicie gołosłownym, że członkostwo Irlandii lub
        Portugalii w Unii było korzystne dla jej gospodarki. Takie porównanie
        moglibyśmy jedynie przeprowadzić mając jakiś punkt odniesienia ("drugą"
        Irlandię) nie znajdującą się w granicach Unii, ale posiadającą identyczne
        warunki.

        A co to ma wspólnego z Polską? Czasy dawania w Unii dawno się skończyły, więc
        Polska nie otrzyma nawet połowy tego wsparcia jakie otrzymały tamte kraje w
        momencie akcesji. Ale żeby nie być gołosłownym:

        www.worldbank.org/transitionnewsletter/janfeb2002/pgs7-10.htm
        Hopes of EU Accession Countries in 2002 and Beyond

        The Case for Limited Absorption Capacities (Przypadek ograniczonych zdolności
        absorpcyjnych)

        „Kraje kandydujące zostały poinformowane, aby nie liczyły na większą pomoc
        finansową niż 4% ich PKB. Oznacza to, że otrzymają one jedynie połowę tej
        pomocy finansowej na głowę mieszkańca, jaką otrzymują kraje „15”.”


        • marillion1 Panie KJ, pan to chyba na wycieczki tylko 26.05.03, 14:39
          do Torunia jezdzi.
          Bo ani Hiszpanii ani Portugalii pan chyba na oczy nie widzial!
          A informacje o tych krajach to chyba z Naszego Dziennika, nieprawdaz?
          • Gość: Stelgar Panie marilion, pan to chyba z PZPR sie wywodzi IP: 63.73.24.* 26.05.03, 15:09
            marillion1 napisała:

            > do Torunia jezdzi.
            > Bo ani Hiszpanii ani Portugalii pan chyba na oczy nie
            widzial!
            > A informacje o tych krajach to chyba z Naszego
            Dziennika, nieprawdaz?

            Ładnie to tak? Nie mając merytorycznej odpowiedzi
            najłatwiej zarzucić komuś fobię, chorobę umysłową,
            alkoholizm, katolicyzm... - tak! - Po wstąpieniu unii do
            Polski będziesz mógł zawrzeć swoje upragnione
            homoseksualne małżeństwo!
            Bez pozdrowień.
            • marillion1 sorry, ale na oczywista glupote, nie moze byc 26.05.03, 15:15
              merytorycznej odpowiedzi,
              Ja mimo wszystko pozdrawiam i prosze sie tak nie unosic((:
          • Gość: K.J. Re: Panie KJ, pan to chyba na wycieczki tylko IP: 144.139.191.* 26.05.03, 18:07
            No i to się nazywa odpowiedź, jeżeli się nie wie co odpowiedzieć. Doprawdy
            odpowiedź godna euroentuzjasty, czyli zamiast argumentów bzdety na temat RM,
            Naszego Dziennika, Torunia i inne takie tam.

            marillion1 napisała:

            > do Torunia jezdzi.

            Do p. wiadomości. Na wycieczki do Torunia nie jeżdżę, bo daleko, a wstyd się
            przyznać, że jeszcze nigdy tam nie byłem.

            > Bo ani Hiszpanii ani Portugalii pan chyba na oczy nie widzial!

            W Hiszpanii czy też Portugalii nigdy nie byłem, to prawda, bo też mi to do
            niczego nie potrzebne, może kiedyś się jednak wybiorę, ale wyobrażam sobie, że
            dla kogoś kto ocenia te kraje w porównaniu z Polską, to oczywiście wydają mu
            się one niezwykle bogate. Prawdopodobnie jeszcze bogatszymi wydają się dla
            mieszkańców niektórych krajów azjatyckich lub afrykańskich. Człowiekowi który
            zarabia $30 na tydzień nie jest trudno zaimponować.

            Jednakże właściwym punktem odniesienia w ocenie tych krajów jest porównanie ich
            z innymi krajami UE, takimi jak np. Niemcy, Austria, Francja czy Szwecja.
            Czyli, jak to mówią Anglicy, należy porównywać jabłka z jabłkami, pomarańcze z
            pomarańczami, a nie jabłka z pomarańczami. Hiszpania w UE znajduje się już od
            16 lat, przez parę stuleci była jedną z potęg kolonialnych, łupiąc wszystko co
            się dało i gdzie się dało, nigdy nie zaznała (poza krótkim okresem wojen
            napoleońskich) obcej okupacji, nie została zrównana z ziemią podczas II WŚ, nie
            zaznała dobrodziejstw komunizmu itd. Wtedy dopiero, biorąc te wszystkie
            uwarunkowania, można porównać ją z Polską i porównanie to wypadnie bardzo na
            niekorzyść Hiszpanii. Jeżeli członkostwo w UE ma być takim błogosławieństwem,
            to choćby po samych tylko 16 latach członkostwa Hiszpania powinna być na o
            wiele wyższym poziomie rozwoju gospodarczego niż się znajduje. Jednakże, jeżeli
            porównać Hiszpanię, z taką np. Austrią, to dowiadujemy się, że hiszpański GDP -
            per capita: purchasing power parity wynosi $20,700 (2002 est.), a austriacki -
            $27,700 (2002 est.) Również bezrobocie w Hiszpanii jest przeszło dwukrotnie
            wyższe niż w Austrii. Hiszpania jest członkiem UE od lat 16, a Austria od lat
            8, czyli dwukrotnie krócej. Można z tego wywnioskować, że przynależność do UE
            ma jedynie minimalny wpływ na rozwój gospodarczy.

            Jak widać, wcale nie potrzebuję tam jechać, żeby o tych krajach wszystko
            wiedzieć. Czasy dzielnych odkrywców, przemierzających świat karawanami
            kupieckimi i w ten sposób poznających obce kraje, już się dawno skończyły. Mnie
            wystarczy internet, prasa i biegła znajomość angielskiego. Z takich stron jak
            oficjalne strony Unii Europejskiej, OECD, Banku Światowego itd. mogę się
            dowiedzieć wszystkiego czego potrzebuję o polityce czy gospodarce danego kraju
            i wcale nie muszę tam w tym celu jechać.

            > A informacje o tych krajach to chyba z Naszego Dziennika, nieprawdaz?

            Nie, niekoniecznie. Jak już powiedziałem powyżej: ze stron UE, OECD, EUobserver
            itp. Np. źródło na poparcie swojego stwierdzenia o tym, że kraje teraz do Unii
            kandydujące dostaną jedynie 50% tego poparcie finansowego na głowę mieszkańca
            co kraje „15” również podałem. Był to jeden z raportów Banku Światowego pt. „
            Hopes of EU Accession Countries in 2002 and Beyond”.

            O, albo taka wiadomość na temat nacisków wywieranych przez KE na Irlandię celem
            podniesienia irlandzkich podatków z EUobserver 25.02.2002r.:

            Ireland will never accept EU tax harmonisation

            The Irish Tánaiste, deputy Prime Minister Mary Harney, has ruled out Irish
            acceptance of tax harmonisation in the European Union. "Ireland is not for
            turning on this issue," Ms Harney was quoted by The Irish Times whilst speaking
            at the annual dinner of the Institute of Taxation. There are "no circumstances
            in the short, medium or long term in which Ireland will cede our fiscal
            autonomy to EU institutions".

            Schröder wants to Europeanise
            In an interview with the Times German Chancellor Gerhard Schröder has repeated
            his call for EU tax harmonisations. "What we need to Europeanise is everything
            to do with economic and financial policy. In this area we need much more -
            let's call it co-ordination and co-operation to soothe British feelings - than
            we had before. That hangs together with the success of the euro," Mr Schröder
            said.

            Ms Harney rejected this statement, saying that low tax had been central to
            Irish economic success. She directly criticised the economic record of several
            other EU states, including Germany, saying their own domestic tax and
            regulatory regimes had cost them jobs.

            "The rate of unemployment stands at 9 per cent in France and Italy. It stands
            at 10 per cent in Germany, at 11 per cent in Belgium and at 13 per cent in
            Spain. And the main reason that unemployment is high in Europe is that over-
            taxation and over-regulation are preventing the countries of Europe and the
            people of Europe from achieving their full potential," Ms Harney said,
            according to the Irish Times.

            Fear of tax-cutting competition
            A number of member states, led by Germany and France, are likely to put the
            issue of tax harmonisation on the EU agenda. Without it, they fear that there
            will be a EU-wide tax cutting competition to attract foreign investment after
            new member states from Eastern Europe join the Union, writes the Irish Times.

            Also Europe's main business organisations have launched an unprecedented appeal
            to EU governments to keep their promises on plans to build the world's most
            competitive economy in the world by 2010.

            In a joint letter, UNICE, the European employers federation, Eurochambres,
            which groups Europe's chambers of commerce, Eurocommerce, the retail
            federation, and UEAPME, representing crafts and trades, have urged EU countries
            to achieve concrete results at the Barcelona summit. The move - the first time
            the four organisations have joined forces to call national governments into
            action - will increase the pressure on EU heads of states, to make progress at
            Barcelona, reports in the Financial Times.

            Press Articles Financial Times Aftenposten The Times Irish Times



        • sothis666 Re: Pewnie, ze sie cieszymy! 26.05.03, 17:31
          Gość portalu: K.J. napisał(a):

          > A teraz to co? Nadal są biedne. Po ponad 16 latach członkostwa nadal nie dość
          > że nie dorównały unijnej czołówce, ale nawet o lokatę środkową nie mają
          > większych szans. Oprócz Irlandii.

          Powinszować tej biedy.
          A najlepiej wsiąść w autko i porównać jak -i po czym- sie wjeżdża do warszawy
          oraz do barcelony. wnioski nasuwaja sie same...
          Interesujące też, że polacy jeżdża do tych biedaków by tam... zarabiać:)

          > Być może głównym napędem irlandzkiej gospodarki było obniżenie przez ten kraj
          > podatków z 40% do 20%? Jest wiele innych krajów, prowadzących podobną do
          > irlandzkiej gospodarkę, do Unii nie należących, a o podobnie dynamicznym
          > rozwoju gospodarczym (Tajwan, Pld. Korea, Singapur, Australia, Szwajcaria,
          > itd.) O ile się nie mylę, Komisja Europejska już wywiera naciski na rząd
          > Irlandii w sprawie podwyższenia podatków.

          Jak dotąd nie powiodła sie jeszcze żadna próba przeniesienia kraju wielkości
          polski na inny kontynent. np. do Azji. A szwajcaria nie jest własciwym
          argumentem, chyba nie trzeba przekonywać...

          > Irlandia oferowała również doskonałe warunki dla inwestorów w specjalnych
          > strefach ekonomicznych, na co my nie otrzymaliśmy od Unii zgody. Ma również
          tą
          > przewagę nad Polską, że językiem urzędowym jest tam angielski, Irlandia jest
          > niepodległym krajem od 1919 roku. Od tego czasu, nie była okupowana i
          > zniszczona przez najeźdźców. Nie było tam eksperymentów w postaci ustroju
          > komunistycznego, który niszczył nas od 1944r.
          >
          > Po drugie, ani Hiszpania, ani Portugalia nie są przykładami szczególnie
          > świetlanego rozwoju gospodarczego. Jeżeli jeszcze wziąć po uwagę fakt, że oba
          > te kraje są członkami struktur unijnych od 1986r, czyli od 16 lat, nie maluje
          > to zbyt ponętnego obrazu dobrodziejstw które spływają na "mniej równe" kraje
          > członkowskie. Po 16 latach kraje te ciągle jeszcze zajmują miejsce
          w "pokojach
          > służbowych" unii, a na "salony" to ich pewnie nigdy nie wpuszczą.

          Na salony nigdy nie 'wpuszczali'. tam sie wchodzi, samemu.

          > Po trzecie, kraje te przystąpiły do Unii na zupełnie innych warunkach niż
          > Polska, z pełnymi prawami i na zupełnie innych warunkach finansowych, a
          > Hiszpania osiągnęła nawet pewien okres przejściowy podczas którego mogła
          nawet
          > stosować cła zaporowe przeciwko zalewowi swojego rynku przez subsydiowane
          > produkty unijne. Na co nam również KE nie zezwoliła, a kiedy Kalinowski o tym
          > wspomniał usłyszał krótkie i zdecydowane „Verboten!”. Nie mówiąc ju
          > ż o tym, że
          > nam przyznano warunki akcesyjne w wysokości około 50% tego co dostały tamte
          > kraje.

          Na co każdy normalny polak powinien zareagować stwierdzeniem ze mimo tego
          mozemy im pokazac jak wykorzystać to 4x lepiej niz hiszpania. Bo to nie jest
          niemozliwe, nawet z naszymi niedorobionymi politykami. Oni mieli podobnych.

          > A czy może marillion1 wykazać, że te kraje, nie wstępując do UE nie były by
          na
          > takim samym, albo nawet wyższym poziomie rozwoju gospodarczego? Po pierwsze,
          > nie mamy żadnego punktu odniesienia celem porównania rozwoju tych krajów w UE
          i
          >
          > poza strukturami unijnymi. Takie porównanie moglibyśmy jedynie przeprowadzić,
          > gdyby istniała w Europie jakaś inna Hiszpania, Portugalia czy Irlandia, które
          > do UE nie należą. Być może kraje te osiągnęły by wyższy poziom rozwoju gdyby
          do
          >
          > Unii nie należały?

          A taka turcja np?

          > A wiec jest stwierdzeniem całkowicie gołosłownym, że członkostwo Irlandii lub
          > Portugalii w Unii było korzystne dla jej gospodarki. Takie porównanie
          > moglibyśmy jedynie przeprowadzić mając jakiś punkt odniesienia ("drugą"
          > Irlandię) nie znajdującą się w granicach Unii, ale posiadającą identyczne
          > warunki.
          >
          > A co to ma wspólnego z Polską? Czasy dawania w Unii dawno się skończyły, więc
          > Polska nie otrzyma nawet połowy tego wsparcia jakie otrzymały tamte kraje w
          > momencie akcesji. Ale żeby nie być gołosłownym:
          >
          > www.worldbank.org/transitionnewsletter/janfeb2002/pgs7-10.htm
          > Hopes of EU Accession Countries in 2002 and Beyond
          >
          > The Case for Limited Absorption Capacities (Przypadek ograniczonych zdolności
          > absorpcyjnych)
          >
          > „Kraje kandydujące zostały poinformowane, aby nie liczyły na większą pomo
          > c
          > finansową niż 4% ich PKB. Oznacza to, że otrzymają one jedynie połowę tej
          > pomocy finansowej na głowę mieszkańca, jaką otrzymują kraje „15”.&#
          > 8221;

          Dawac nalezy nie pieniądze ale mozliwości - swobodnego handlu, przemieszczania
          się, wyboru miejsca pracy etc... I ja osobiscie te mozliwości dobrze
          wykorzystam a nawet juz wykorzystałem. Dawanie forsy w dużej ilości zawsze
          prowadzi do degeneracji. a 4% PKB to jest, proszę Pana, ponad 8 razy wiecej niz
          nasz rząd wydaje na naukę (0.63%). I sa to fundusze celowe, które trafia
          własnie tam gdzie nasi luminarze ich nie alokowali. czyli czysty zysk:)
          • Gość: K.J. Re: Pewnie, ze sie cieszymy! IP: 144.139.191.* 26.05.03, 18:34
            sothis666 napisał:

            >
            > Powinszować tej biedy.
            > A najlepiej wsiąść w autko i porównać jak -i po czym- sie wjeżdża do warszawy
            > oraz do barcelony. wnioski nasuwaja sie same...
            > Interesujące też, że polacy jeżdża do tych biedaków by tam... zarabiać:)

            Na ten temat też już pisałem powyżej. Nie szkodzi, powtórzę.

            W Hiszpanii czy też Portugalii nigdy nie byłem, to prawda, ale wyobrażam sobie,
            że dla kogoś kto ocenia te kraje w porównaniu z Polską, to oczywiście wydają mu
            się one niezwykle bogate. Prawdopodobnie jeszcze bogatszymi wydają się dla
            mieszkańców niektórych krajów azjatyckich lub afrykańskich. Człowiekowi który
            zarabia $30 na tydzień nie jest trudno zaimponować. Jednakże właściwym punktem
            odniesienia w ocenie tych krajów jest porównanie ich z innymi krajami UE,
            takimi jak np. Niemcy, Austria, Francja czy Szwecja. Czyli, jak to mówią
            Anglicy, należy porównywać jabłka z jabłkami, pomarańcze z pomarańczami, a nie
            jabłka z pomarańczami. Hiszpania w UE znajduje się już od 16 lat, przez parę
            stuleci była jedną z potęg kolonialnych, łupiąc wszystko co się dało i gdzie
            się dało, nigdy nie zaznała (poza krótkim okresem wojen napoleońskich) obcej
            okupacji, nie została zrównana z ziemią podczas II WŚ, nie zaznała
            dobrodziejstw komunizmu itd. Wtedy dopiero, biorąc te wszystkie uwarunkowania,
            można porównać ją z Polską i porównanie to wypadnie bardzo na niekorzyść
            Hiszpanii. Jeżeli członkostwo w UE ma być takim błogosławieństwem, to choćby po
            samych tylko 16 latach członkostwa Hiszpania powinna być na o wiele wyższym
            poziomie rozwoju gospodarczego niż się znajduje. Jednakże, jeżeli porównać
            Hiszpanię, z taką np. Austrią, to dowiadujemy się, że hiszpański GDP - per
            capita: purchasing power parity wynosi $20,700 (2002 est.), a austriacki -
            $27,700 (2002 est.) Również bezrobocie w Hiszpanii jest przeszło dwukrotnie
            wyższe niż w Austrii. Hiszpania jest członkiem UE od lat 16, a Austria od lat
            8, czyli dwukrotnie krócej. Można z tego wywnioskować, że przynależność do UE
            ma jedynie minimalny wpływ na rozwój gospodarczy.

            Jak widać, wcale nie potrzebuję tam jechać, żeby o tych krajach wszystko
            wiedzieć. Czasy dzielnych odkrywców, przemierzających świat karawanami
            kupieckimi i w ten sposób poznających obce kraje, już się dawno skończyły. Mnie
            wystarczy internet, prasa i biegła znajomość angielskiego. Z takich stron jak
            oficjalne strony Unii Europejskiej, OECD, Banku Światowego itd. mogę się
            dowiedzieć wszystkiego czego potrzebuję o polityce czy gospodarce danego kraju
            i wcale nie muszę tam w tym celu jechać.

            >
            > Jak dotąd nie powiodła sie jeszcze żadna próba przeniesienia kraju wielkości
            > polski na inny kontynent. np. do Azji. A szwajcaria nie jest własciwym
            > argumentem, chyba nie trzeba przekonywać...

            A gdzie ja piszę cokolwiek na temat przenoszenia czegokolwiek gdziekolwiek???

            > Na salony nigdy nie 'wpuszczali'. tam sie wchodzi, samemu.

            Aha, to znaczy, że oni tam na tych salonach nie chcą być. To po co wstępowali
            do Unii? Żeby mieszkać w służbówkach?

            > Na co każdy normalny polak powinien zareagować stwierdzeniem ze mimo tego
            > mozemy im pokazac jak wykorzystać to 4x lepiej niz hiszpania. Bo to nie jest
            > niemozliwe, nawet z naszymi niedorobionymi politykami. Oni mieli podobnych.

            No, na to, chyba po raz pierwszy w życiu, jak to mówią, zabrakło mi języka w
            gębie i nie wiem co odpowiedzieć. To jest tak głupie, że wręcz rozbrajające.
            Nie dość że mu połowę mniej dają, to jeszcze się cieszy. Pewnie jeszcze
            bardziej się p. ucieszy, kiedy powiem, że nawet do tego interesu będziemy
            dopłacać. To jest dopiero ambitne. A myślałem że Pstrowscy i Stachanowcy
            odeszli w niepamięć wraz z komunizmem.

            >
            > A taka turcja np?

            No oczywiście, zapomniałem. Jest jeszcze przecież taka Somalia, Bangladesz,
            Zimbabwe.

            > Dawac nalezy nie pieniądze ale mozliwości - swobodnego handlu,
            przemieszczania
            > się, wyboru miejsca pracy etc... I ja osobiscie te mozliwości dobrze
            > wykorzystam a nawet juz wykorzystałem. Dawanie forsy w dużej ilości zawsze
            > prowadzi do degeneracji. a 4% PKB to jest, proszę Pana, ponad 8 razy wiecej
            niz
            >
            > nasz rząd wydaje na naukę (0.63%). I sa to fundusze celowe, które trafia
            > własnie tam gdzie nasi luminarze ich nie alokowali. czyli czysty zysk:)

            Jak powyżej, aż dech zapiera. To może my do tej Unii przystąpimy zupełnie za
            darmo, tzn. nawet odrzucimy te marne ochłapki które nam dają i wtedy to dopiero
            ambitnie będziemy się rozwijać. Przecież ja czegoś takiego już dawno nie
            czytałem. P. w Szpilkach czy w innym satyrycznym piśmie jest zatrudniony? Bo
            jedynie w tym przypadku można wytłumaczyć nazywanie straty zyskiem. To jest
            dopiero cyrk.
    • Gość: wolna_Polska Re: Cieszmy sie Polacy! Jeszce tylko rok i dwa ty IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.05.03, 18:24
      Gość portalu: Andy napisał(a):

      > I Polska zostanie rozebrana po raz piaty!!! - Tym razem ostatecznie i
      > bezpowrotnie!!! - Takze: jeszce rok i dwa tygodnie jako-takiej wolnosci! - A
      > potem zobaczycie prawdziwe oblicze "unii"!!!


      1.Jeszcze Polska nie zginęła,
      kiedy my żyjemy.
      co nam obca przemoc wzięła,
      szablą odbierzemy.

      Refren:
      Marsz, marsz Dąbrowski
      z ziemi włoskiej do Polski !
      Za twoim przewodem
      złączym się z narodem. /2*

      2.Przejdziem Wisłę, przejdziem Wartę,
      będziem Polakami.
      Dał nam przykład Bonaparte
      jak zwyciężać mamy.

      Refren:
      Marsz, marsz Dąbrowski
      z ziemi włoskiej do Polski !
      Za twoim przewodem
      złączym się z narodem. /2*

      3.Jak Czarniecki do Poznania
      po szwedzkim zaborze ,
      dla ojczyzny ratowania
      wrócim się przez morze.

      Refren:
      Marsz, marsz Dąbrowski
      z ziemi włoskiej do Polski !
      Za twoim przewodem
      złączym się z narodem. /2*

      4.Już tam ojciec do swej Basi
      mówi zapłakany:
      "Słuchaj jeno ,pono nasi
      biją w tarabany".

      Refren:
      Marsz, marsz Dąbrowski
      z ziemi włoskiej do Polski !
      Za twoim przewodem
      złączym sie z narodem. /2*

      • sothis666 o, ten tekst... 26.05.03, 21:38
        ...to niezły jest:)
        już gdzies to słyszałem (lady pank śpiewali, jak chodziłem do podstawówki?)
        ale melodii zanic nie wspomnę... :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka