Gość: Andy IP: *.flapf.com 26.05.03, 11:25 I Polska zostanie rozebrana po raz piaty!!! - Tym razem ostatecznie i bezpowrotnie!!! - Takze: jeszce rok i dwa tygodnie jako-takiej wolnosci! - A potem zobaczycie prawdziwe oblicze "unii"!!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marillion1 Pewnie, ze sie cieszymy! 26.05.03, 11:29 A zobaczymy pewnie mniej wiecej to samo co zobaczyla Irlandia, Hiszpania, Portugalia i Grecja. Przed wstapieniem biedne kraje, a teraz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andy Re: Pewnie, ze sie cieszymy! IP: *.flapf.com 26.05.03, 11:46 marillion1 napisała: > A zobaczymy pewnie mniej wiecej to samo co zobaczyla Irlandia, Hiszpania, > Portugalia i Grecja. Przed wstapieniem biedne kraje, a teraz? Wymienione przez ciebie kraje w porownaniu do hegemonow europejskich: Niemiec i Francji NADAL sa BIEDNE! A od Polski byly BOGATSZE ZAWSZE! - nie ludz sie ze "dobry wujek Gerhard i ciocia Francois" dadza Polakom taryfe ulgowa - beda cisnac jak cytryne, jednoczesnie blokujac eksport z Polski, zaslaniajac sie "niedostosowaniem polskich wyrobow do norm europejskich" - to jest ich pojecie "wspolnej europy" - MY MOZEMY W POLSCE WSZYSTKO, POLACY TEZ MOGA WSZYSTKO - ALE TYLKO W POLSCE - nie mysl ze Polska bedzie miala jakikolwiek wplyw na decyzje podejmowane w jej sprawie i interesie! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
marillion1 Ktore kraje byly zawsze bogatsze od Polski? 26.05.03, 12:07 Grecja, Portugalia, Irlandia, Hiszpania? Jak nie wiesz o czym mowisz, to lepiej nie zabieraj glosu((: Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan z Kilonii Unia wielu złudzeń IP: *.ipt.aol.com 26.05.03, 11:47 Te kraje wstępowały do Unii na zupełnie innych zasadach. Lata 90-te i postępująca globalizacja to niestety brutalizacja stosunków międzynarodowych, szczególnie sfery ekonomicznej. Europa wprawdzie nie prowadzi wojen, jak czynią to Amerykanie, by osiągnąć cele ekonomiczne, ale nie jest już taka łaskawa dla nowych kandydatów. Dodatkowo EU tkwi w poważnym kryzysie gospodarczym. Dzięki otwarciu rynków po podpisaniu umów stowarzyszeniowych z krajami na wschód od Odry został on opóźniony, ale w końcu Unię dogonił. Nie pomoże nowy impuls eksportowy po pełnej akcesji. Nawet utworzenie unijnego "superpaństwa" nie pomoże. Potrzebna jest zmiana narodowej ( szczególnie tej niemieckiej ) mentalności. Tu w Niemczech niewielu to rozumie. "NIE" w polskim referendum to wbrew pozorom również pomoc dla Unii, szansa na jej odnowę bez niepotrzebnej biurokracji, bez marzeń o federalnym państwie, na odnowę jako "Unii własnych Ojczyzn" marillion1 napisała: > A zobaczymy pewnie mniej wiecej to samo co zobaczyla Irlandia, Hiszpania, > Portugalia i Grecja. Przed wstapieniem biedne kraje, a teraz? Odpowiedz Link Zgłoś
marillion1 Panie Janie z amerykanskiej Kilonii! 26.05.03, 12:09 To jest juz zdarta plyta. Niech pan nam przedstawi jakis inny gotowiec, bo ten juz pan puszczal 10 razy((: Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K.J. Re: Pewnie, ze sie cieszymy! IP: 144.139.192.* 26.05.03, 14:16 marillion1 napisała: > A zobaczymy pewnie mniej wiecej to samo co zobaczyla Irlandia, Hiszpania, > Portugalia i Grecja. Przed wstapieniem biedne kraje, a teraz? A teraz to co? Nadal są biedne. Po ponad 16 latach członkostwa nadal nie dość że nie dorównały unijnej czołówce, ale nawet o lokatę środkową nie mają większych szans. Oprócz Irlandii. Być może głównym napędem irlandzkiej gospodarki było obniżenie przez ten kraj podatków z 40% do 20%? Jest wiele innych krajów, prowadzących podobną do irlandzkiej gospodarkę, do Unii nie należących, a o podobnie dynamicznym rozwoju gospodarczym (Tajwan, Pld. Korea, Singapur, Australia, Szwajcaria, itd.) O ile się nie mylę, Komisja Europejska już wywiera naciski na rząd Irlandii w sprawie podwyższenia podatków. Irlandia oferowała również doskonałe warunki dla inwestorów w specjalnych strefach ekonomicznych, na co my nie otrzymaliśmy od Unii zgody. Ma również tą przewagę nad Polską, że językiem urzędowym jest tam angielski, Irlandia jest niepodległym krajem od 1919 roku. Od tego czasu, nie była okupowana i zniszczona przez najeźdźców. Nie było tam eksperymentów w postaci ustroju komunistycznego, który niszczył nas od 1944r. Po drugie, ani Hiszpania, ani Portugalia nie są przykładami szczególnie świetlanego rozwoju gospodarczego. Jeżeli jeszcze wziąć po uwagę fakt, że oba te kraje są członkami struktur unijnych od 1986r, czyli od 16 lat, nie maluje to zbyt ponętnego obrazu dobrodziejstw które spływają na "mniej równe" kraje członkowskie. Po 16 latach kraje te ciągle jeszcze zajmują miejsce w "pokojach służbowych" unii, a na "salony" to ich pewnie nigdy nie wpuszczą. Po trzecie, kraje te przystąpiły do Unii na zupełnie innych warunkach niż Polska, z pełnymi prawami i na zupełnie innych warunkach finansowych, a Hiszpania osiągnęła nawet pewien okres przejściowy podczas którego mogła nawet stosować cła zaporowe przeciwko zalewowi swojego rynku przez subsydiowane produkty unijne. Na co nam również KE nie zezwoliła, a kiedy Kalinowski o tym wspomniał usłyszał krótkie i zdecydowane „Verboten!”. Nie mówiąc już o tym, że nam przyznano warunki akcesyjne w wysokości około 50% tego co dostały tamte kraje. A czy może marillion1 wykazać, że te kraje, nie wstępując do UE nie były by na takim samym, albo nawet wyższym poziomie rozwoju gospodarczego? Po pierwsze, nie mamy żadnego punktu odniesienia celem porównania rozwoju tych krajów w UE i poza strukturami unijnymi. Takie porównanie moglibyśmy jedynie przeprowadzić, gdyby istniała w Europie jakaś inna Hiszpania, Portugalia czy Irlandia, które do UE nie należą. Być może kraje te osiągnęły by wyższy poziom rozwoju gdyby do Unii nie należały? A wiec jest stwierdzeniem całkowicie gołosłownym, że członkostwo Irlandii lub Portugalii w Unii było korzystne dla jej gospodarki. Takie porównanie moglibyśmy jedynie przeprowadzić mając jakiś punkt odniesienia ("drugą" Irlandię) nie znajdującą się w granicach Unii, ale posiadającą identyczne warunki. A co to ma wspólnego z Polską? Czasy dawania w Unii dawno się skończyły, więc Polska nie otrzyma nawet połowy tego wsparcia jakie otrzymały tamte kraje w momencie akcesji. Ale żeby nie być gołosłownym: www.worldbank.org/transitionnewsletter/janfeb2002/pgs7-10.htm Hopes of EU Accession Countries in 2002 and Beyond The Case for Limited Absorption Capacities (Przypadek ograniczonych zdolności absorpcyjnych) „Kraje kandydujące zostały poinformowane, aby nie liczyły na większą pomoc finansową niż 4% ich PKB. Oznacza to, że otrzymają one jedynie połowę tej pomocy finansowej na głowę mieszkańca, jaką otrzymują kraje „15”.” Odpowiedz Link Zgłoś
marillion1 Panie KJ, pan to chyba na wycieczki tylko 26.05.03, 14:39 do Torunia jezdzi. Bo ani Hiszpanii ani Portugalii pan chyba na oczy nie widzial! A informacje o tych krajach to chyba z Naszego Dziennika, nieprawdaz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stelgar Panie marilion, pan to chyba z PZPR sie wywodzi IP: 63.73.24.* 26.05.03, 15:09 marillion1 napisała: > do Torunia jezdzi. > Bo ani Hiszpanii ani Portugalii pan chyba na oczy nie widzial! > A informacje o tych krajach to chyba z Naszego Dziennika, nieprawdaz? Ładnie to tak? Nie mając merytorycznej odpowiedzi najłatwiej zarzucić komuś fobię, chorobę umysłową, alkoholizm, katolicyzm... - tak! - Po wstąpieniu unii do Polski będziesz mógł zawrzeć swoje upragnione homoseksualne małżeństwo! Bez pozdrowień. Odpowiedz Link Zgłoś
marillion1 sorry, ale na oczywista glupote, nie moze byc 26.05.03, 15:15 merytorycznej odpowiedzi, Ja mimo wszystko pozdrawiam i prosze sie tak nie unosic((: Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K.J. Re: Panie KJ, pan to chyba na wycieczki tylko IP: 144.139.191.* 26.05.03, 18:07 No i to się nazywa odpowiedź, jeżeli się nie wie co odpowiedzieć. Doprawdy odpowiedź godna euroentuzjasty, czyli zamiast argumentów bzdety na temat RM, Naszego Dziennika, Torunia i inne takie tam. marillion1 napisała: > do Torunia jezdzi. Do p. wiadomości. Na wycieczki do Torunia nie jeżdżę, bo daleko, a wstyd się przyznać, że jeszcze nigdy tam nie byłem. > Bo ani Hiszpanii ani Portugalii pan chyba na oczy nie widzial! W Hiszpanii czy też Portugalii nigdy nie byłem, to prawda, bo też mi to do niczego nie potrzebne, może kiedyś się jednak wybiorę, ale wyobrażam sobie, że dla kogoś kto ocenia te kraje w porównaniu z Polską, to oczywiście wydają mu się one niezwykle bogate. Prawdopodobnie jeszcze bogatszymi wydają się dla mieszkańców niektórych krajów azjatyckich lub afrykańskich. Człowiekowi który zarabia $30 na tydzień nie jest trudno zaimponować. Jednakże właściwym punktem odniesienia w ocenie tych krajów jest porównanie ich z innymi krajami UE, takimi jak np. Niemcy, Austria, Francja czy Szwecja. Czyli, jak to mówią Anglicy, należy porównywać jabłka z jabłkami, pomarańcze z pomarańczami, a nie jabłka z pomarańczami. Hiszpania w UE znajduje się już od 16 lat, przez parę stuleci była jedną z potęg kolonialnych, łupiąc wszystko co się dało i gdzie się dało, nigdy nie zaznała (poza krótkim okresem wojen napoleońskich) obcej okupacji, nie została zrównana z ziemią podczas II WŚ, nie zaznała dobrodziejstw komunizmu itd. Wtedy dopiero, biorąc te wszystkie uwarunkowania, można porównać ją z Polską i porównanie to wypadnie bardzo na niekorzyść Hiszpanii. Jeżeli członkostwo w UE ma być takim błogosławieństwem, to choćby po samych tylko 16 latach członkostwa Hiszpania powinna być na o wiele wyższym poziomie rozwoju gospodarczego niż się znajduje. Jednakże, jeżeli porównać Hiszpanię, z taką np. Austrią, to dowiadujemy się, że hiszpański GDP - per capita: purchasing power parity wynosi $20,700 (2002 est.), a austriacki - $27,700 (2002 est.) Również bezrobocie w Hiszpanii jest przeszło dwukrotnie wyższe niż w Austrii. Hiszpania jest członkiem UE od lat 16, a Austria od lat 8, czyli dwukrotnie krócej. Można z tego wywnioskować, że przynależność do UE ma jedynie minimalny wpływ na rozwój gospodarczy. Jak widać, wcale nie potrzebuję tam jechać, żeby o tych krajach wszystko wiedzieć. Czasy dzielnych odkrywców, przemierzających świat karawanami kupieckimi i w ten sposób poznających obce kraje, już się dawno skończyły. Mnie wystarczy internet, prasa i biegła znajomość angielskiego. Z takich stron jak oficjalne strony Unii Europejskiej, OECD, Banku Światowego itd. mogę się dowiedzieć wszystkiego czego potrzebuję o polityce czy gospodarce danego kraju i wcale nie muszę tam w tym celu jechać. > A informacje o tych krajach to chyba z Naszego Dziennika, nieprawdaz? Nie, niekoniecznie. Jak już powiedziałem powyżej: ze stron UE, OECD, EUobserver itp. Np. źródło na poparcie swojego stwierdzenia o tym, że kraje teraz do Unii kandydujące dostaną jedynie 50% tego poparcie finansowego na głowę mieszkańca co kraje „15” również podałem. Był to jeden z raportów Banku Światowego pt. „ Hopes of EU Accession Countries in 2002 and Beyond”. O, albo taka wiadomość na temat nacisków wywieranych przez KE na Irlandię celem podniesienia irlandzkich podatków z EUobserver 25.02.2002r.: Ireland will never accept EU tax harmonisation The Irish Tánaiste, deputy Prime Minister Mary Harney, has ruled out Irish acceptance of tax harmonisation in the European Union. "Ireland is not for turning on this issue," Ms Harney was quoted by The Irish Times whilst speaking at the annual dinner of the Institute of Taxation. There are "no circumstances in the short, medium or long term in which Ireland will cede our fiscal autonomy to EU institutions". Schröder wants to Europeanise In an interview with the Times German Chancellor Gerhard Schröder has repeated his call for EU tax harmonisations. "What we need to Europeanise is everything to do with economic and financial policy. In this area we need much more - let's call it co-ordination and co-operation to soothe British feelings - than we had before. That hangs together with the success of the euro," Mr Schröder said. Ms Harney rejected this statement, saying that low tax had been central to Irish economic success. She directly criticised the economic record of several other EU states, including Germany, saying their own domestic tax and regulatory regimes had cost them jobs. "The rate of unemployment stands at 9 per cent in France and Italy. It stands at 10 per cent in Germany, at 11 per cent in Belgium and at 13 per cent in Spain. And the main reason that unemployment is high in Europe is that over- taxation and over-regulation are preventing the countries of Europe and the people of Europe from achieving their full potential," Ms Harney said, according to the Irish Times. Fear of tax-cutting competition A number of member states, led by Germany and France, are likely to put the issue of tax harmonisation on the EU agenda. Without it, they fear that there will be a EU-wide tax cutting competition to attract foreign investment after new member states from Eastern Europe join the Union, writes the Irish Times. Also Europe's main business organisations have launched an unprecedented appeal to EU governments to keep their promises on plans to build the world's most competitive economy in the world by 2010. In a joint letter, UNICE, the European employers federation, Eurochambres, which groups Europe's chambers of commerce, Eurocommerce, the retail federation, and UEAPME, representing crafts and trades, have urged EU countries to achieve concrete results at the Barcelona summit. The move - the first time the four organisations have joined forces to call national governments into action - will increase the pressure on EU heads of states, to make progress at Barcelona, reports in the Financial Times. Press Articles Financial Times Aftenposten The Times Irish Times Odpowiedz Link Zgłoś
sothis666 Re: Pewnie, ze sie cieszymy! 26.05.03, 17:31 Gość portalu: K.J. napisał(a): > A teraz to co? Nadal są biedne. Po ponad 16 latach członkostwa nadal nie dość > że nie dorównały unijnej czołówce, ale nawet o lokatę środkową nie mają > większych szans. Oprócz Irlandii. Powinszować tej biedy. A najlepiej wsiąść w autko i porównać jak -i po czym- sie wjeżdża do warszawy oraz do barcelony. wnioski nasuwaja sie same... Interesujące też, że polacy jeżdża do tych biedaków by tam... zarabiać:) > Być może głównym napędem irlandzkiej gospodarki było obniżenie przez ten kraj > podatków z 40% do 20%? Jest wiele innych krajów, prowadzących podobną do > irlandzkiej gospodarkę, do Unii nie należących, a o podobnie dynamicznym > rozwoju gospodarczym (Tajwan, Pld. Korea, Singapur, Australia, Szwajcaria, > itd.) O ile się nie mylę, Komisja Europejska już wywiera naciski na rząd > Irlandii w sprawie podwyższenia podatków. Jak dotąd nie powiodła sie jeszcze żadna próba przeniesienia kraju wielkości polski na inny kontynent. np. do Azji. A szwajcaria nie jest własciwym argumentem, chyba nie trzeba przekonywać... > Irlandia oferowała również doskonałe warunki dla inwestorów w specjalnych > strefach ekonomicznych, na co my nie otrzymaliśmy od Unii zgody. Ma również tą > przewagę nad Polską, że językiem urzędowym jest tam angielski, Irlandia jest > niepodległym krajem od 1919 roku. Od tego czasu, nie była okupowana i > zniszczona przez najeźdźców. Nie było tam eksperymentów w postaci ustroju > komunistycznego, który niszczył nas od 1944r. > > Po drugie, ani Hiszpania, ani Portugalia nie są przykładami szczególnie > świetlanego rozwoju gospodarczego. Jeżeli jeszcze wziąć po uwagę fakt, że oba > te kraje są członkami struktur unijnych od 1986r, czyli od 16 lat, nie maluje > to zbyt ponętnego obrazu dobrodziejstw które spływają na "mniej równe" kraje > członkowskie. Po 16 latach kraje te ciągle jeszcze zajmują miejsce w "pokojach > służbowych" unii, a na "salony" to ich pewnie nigdy nie wpuszczą. Na salony nigdy nie 'wpuszczali'. tam sie wchodzi, samemu. > Po trzecie, kraje te przystąpiły do Unii na zupełnie innych warunkach niż > Polska, z pełnymi prawami i na zupełnie innych warunkach finansowych, a > Hiszpania osiągnęła nawet pewien okres przejściowy podczas którego mogła nawet > stosować cła zaporowe przeciwko zalewowi swojego rynku przez subsydiowane > produkty unijne. Na co nam również KE nie zezwoliła, a kiedy Kalinowski o tym > wspomniał usłyszał krótkie i zdecydowane „Verboten!”. Nie mówiąc ju > ż o tym, że > nam przyznano warunki akcesyjne w wysokości około 50% tego co dostały tamte > kraje. Na co każdy normalny polak powinien zareagować stwierdzeniem ze mimo tego mozemy im pokazac jak wykorzystać to 4x lepiej niz hiszpania. Bo to nie jest niemozliwe, nawet z naszymi niedorobionymi politykami. Oni mieli podobnych. > A czy może marillion1 wykazać, że te kraje, nie wstępując do UE nie były by na > takim samym, albo nawet wyższym poziomie rozwoju gospodarczego? Po pierwsze, > nie mamy żadnego punktu odniesienia celem porównania rozwoju tych krajów w UE i > > poza strukturami unijnymi. Takie porównanie moglibyśmy jedynie przeprowadzić, > gdyby istniała w Europie jakaś inna Hiszpania, Portugalia czy Irlandia, które > do UE nie należą. Być może kraje te osiągnęły by wyższy poziom rozwoju gdyby do > > Unii nie należały? A taka turcja np? > A wiec jest stwierdzeniem całkowicie gołosłownym, że członkostwo Irlandii lub > Portugalii w Unii było korzystne dla jej gospodarki. Takie porównanie > moglibyśmy jedynie przeprowadzić mając jakiś punkt odniesienia ("drugą" > Irlandię) nie znajdującą się w granicach Unii, ale posiadającą identyczne > warunki. > > A co to ma wspólnego z Polską? Czasy dawania w Unii dawno się skończyły, więc > Polska nie otrzyma nawet połowy tego wsparcia jakie otrzymały tamte kraje w > momencie akcesji. Ale żeby nie być gołosłownym: > > www.worldbank.org/transitionnewsletter/janfeb2002/pgs7-10.htm > Hopes of EU Accession Countries in 2002 and Beyond > > The Case for Limited Absorption Capacities (Przypadek ograniczonych zdolności > absorpcyjnych) > > „Kraje kandydujące zostały poinformowane, aby nie liczyły na większą pomo > c > finansową niż 4% ich PKB. Oznacza to, że otrzymają one jedynie połowę tej > pomocy finansowej na głowę mieszkańca, jaką otrzymują kraje „15”. > 8221; Dawac nalezy nie pieniądze ale mozliwości - swobodnego handlu, przemieszczania się, wyboru miejsca pracy etc... I ja osobiscie te mozliwości dobrze wykorzystam a nawet juz wykorzystałem. Dawanie forsy w dużej ilości zawsze prowadzi do degeneracji. a 4% PKB to jest, proszę Pana, ponad 8 razy wiecej niz nasz rząd wydaje na naukę (0.63%). I sa to fundusze celowe, które trafia własnie tam gdzie nasi luminarze ich nie alokowali. czyli czysty zysk:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K.J. Re: Pewnie, ze sie cieszymy! IP: 144.139.191.* 26.05.03, 18:34 sothis666 napisał: > > Powinszować tej biedy. > A najlepiej wsiąść w autko i porównać jak -i po czym- sie wjeżdża do warszawy > oraz do barcelony. wnioski nasuwaja sie same... > Interesujące też, że polacy jeżdża do tych biedaków by tam... zarabiać:) Na ten temat też już pisałem powyżej. Nie szkodzi, powtórzę. W Hiszpanii czy też Portugalii nigdy nie byłem, to prawda, ale wyobrażam sobie, że dla kogoś kto ocenia te kraje w porównaniu z Polską, to oczywiście wydają mu się one niezwykle bogate. Prawdopodobnie jeszcze bogatszymi wydają się dla mieszkańców niektórych krajów azjatyckich lub afrykańskich. Człowiekowi który zarabia $30 na tydzień nie jest trudno zaimponować. Jednakże właściwym punktem odniesienia w ocenie tych krajów jest porównanie ich z innymi krajami UE, takimi jak np. Niemcy, Austria, Francja czy Szwecja. Czyli, jak to mówią Anglicy, należy porównywać jabłka z jabłkami, pomarańcze z pomarańczami, a nie jabłka z pomarańczami. Hiszpania w UE znajduje się już od 16 lat, przez parę stuleci była jedną z potęg kolonialnych, łupiąc wszystko co się dało i gdzie się dało, nigdy nie zaznała (poza krótkim okresem wojen napoleońskich) obcej okupacji, nie została zrównana z ziemią podczas II WŚ, nie zaznała dobrodziejstw komunizmu itd. Wtedy dopiero, biorąc te wszystkie uwarunkowania, można porównać ją z Polską i porównanie to wypadnie bardzo na niekorzyść Hiszpanii. Jeżeli członkostwo w UE ma być takim błogosławieństwem, to choćby po samych tylko 16 latach członkostwa Hiszpania powinna być na o wiele wyższym poziomie rozwoju gospodarczego niż się znajduje. Jednakże, jeżeli porównać Hiszpanię, z taką np. Austrią, to dowiadujemy się, że hiszpański GDP - per capita: purchasing power parity wynosi $20,700 (2002 est.), a austriacki - $27,700 (2002 est.) Również bezrobocie w Hiszpanii jest przeszło dwukrotnie wyższe niż w Austrii. Hiszpania jest członkiem UE od lat 16, a Austria od lat 8, czyli dwukrotnie krócej. Można z tego wywnioskować, że przynależność do UE ma jedynie minimalny wpływ na rozwój gospodarczy. Jak widać, wcale nie potrzebuję tam jechać, żeby o tych krajach wszystko wiedzieć. Czasy dzielnych odkrywców, przemierzających świat karawanami kupieckimi i w ten sposób poznających obce kraje, już się dawno skończyły. Mnie wystarczy internet, prasa i biegła znajomość angielskiego. Z takich stron jak oficjalne strony Unii Europejskiej, OECD, Banku Światowego itd. mogę się dowiedzieć wszystkiego czego potrzebuję o polityce czy gospodarce danego kraju i wcale nie muszę tam w tym celu jechać. > > Jak dotąd nie powiodła sie jeszcze żadna próba przeniesienia kraju wielkości > polski na inny kontynent. np. do Azji. A szwajcaria nie jest własciwym > argumentem, chyba nie trzeba przekonywać... A gdzie ja piszę cokolwiek na temat przenoszenia czegokolwiek gdziekolwiek??? > Na salony nigdy nie 'wpuszczali'. tam sie wchodzi, samemu. Aha, to znaczy, że oni tam na tych salonach nie chcą być. To po co wstępowali do Unii? Żeby mieszkać w służbówkach? > Na co każdy normalny polak powinien zareagować stwierdzeniem ze mimo tego > mozemy im pokazac jak wykorzystać to 4x lepiej niz hiszpania. Bo to nie jest > niemozliwe, nawet z naszymi niedorobionymi politykami. Oni mieli podobnych. No, na to, chyba po raz pierwszy w życiu, jak to mówią, zabrakło mi języka w gębie i nie wiem co odpowiedzieć. To jest tak głupie, że wręcz rozbrajające. Nie dość że mu połowę mniej dają, to jeszcze się cieszy. Pewnie jeszcze bardziej się p. ucieszy, kiedy powiem, że nawet do tego interesu będziemy dopłacać. To jest dopiero ambitne. A myślałem że Pstrowscy i Stachanowcy odeszli w niepamięć wraz z komunizmem. > > A taka turcja np? No oczywiście, zapomniałem. Jest jeszcze przecież taka Somalia, Bangladesz, Zimbabwe. > Dawac nalezy nie pieniądze ale mozliwości - swobodnego handlu, przemieszczania > się, wyboru miejsca pracy etc... I ja osobiscie te mozliwości dobrze > wykorzystam a nawet juz wykorzystałem. Dawanie forsy w dużej ilości zawsze > prowadzi do degeneracji. a 4% PKB to jest, proszę Pana, ponad 8 razy wiecej niz > > nasz rząd wydaje na naukę (0.63%). I sa to fundusze celowe, które trafia > własnie tam gdzie nasi luminarze ich nie alokowali. czyli czysty zysk:) Jak powyżej, aż dech zapiera. To może my do tej Unii przystąpimy zupełnie za darmo, tzn. nawet odrzucimy te marne ochłapki które nam dają i wtedy to dopiero ambitnie będziemy się rozwijać. Przecież ja czegoś takiego już dawno nie czytałem. P. w Szpilkach czy w innym satyrycznym piśmie jest zatrudniony? Bo jedynie w tym przypadku można wytłumaczyć nazywanie straty zyskiem. To jest dopiero cyrk. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wolna_Polska Re: Cieszmy sie Polacy! Jeszce tylko rok i dwa ty IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.05.03, 18:24 Gość portalu: Andy napisał(a): > I Polska zostanie rozebrana po raz piaty!!! - Tym razem ostatecznie i > bezpowrotnie!!! - Takze: jeszce rok i dwa tygodnie jako-takiej wolnosci! - A > potem zobaczycie prawdziwe oblicze "unii"!!! 1.Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy. co nam obca przemoc wzięła, szablą odbierzemy. Refren: Marsz, marsz Dąbrowski z ziemi włoskiej do Polski ! Za twoim przewodem złączym się z narodem. /2* 2.Przejdziem Wisłę, przejdziem Wartę, będziem Polakami. Dał nam przykład Bonaparte jak zwyciężać mamy. Refren: Marsz, marsz Dąbrowski z ziemi włoskiej do Polski ! Za twoim przewodem złączym się z narodem. /2* 3.Jak Czarniecki do Poznania po szwedzkim zaborze , dla ojczyzny ratowania wrócim się przez morze. Refren: Marsz, marsz Dąbrowski z ziemi włoskiej do Polski ! Za twoim przewodem złączym się z narodem. /2* 4.Już tam ojciec do swej Basi mówi zapłakany: "Słuchaj jeno ,pono nasi biją w tarabany". Refren: Marsz, marsz Dąbrowski z ziemi włoskiej do Polski ! Za twoim przewodem złączym sie z narodem. /2* Odpowiedz Link Zgłoś
sothis666 o, ten tekst... 26.05.03, 21:38 ...to niezły jest:) już gdzies to słyszałem (lady pank śpiewali, jak chodziłem do podstawówki?) ale melodii zanic nie wspomnę... :( Odpowiedz Link Zgłoś