onatutrwa
29.08.03, 16:38
Jest praca w Unii!
Pod koniec sierpnia na posterunek żandarmerii w Epinal
we wschodniej Francji zgłosił się 52-letni Polak,
wyraźnie wycieńczony, wychudzony i w stanie szoku,
żądając odesłania z powrotem do kraju. Przy pomocy
tłumacza polski robotnik zdołał wyjaśnić żandarmom, że
od trzech miesięcy wraz z dwoma innymi Polakami pracuje
przy renowacji domu. Dodał, że on i jego koledzy nie
dostają wynagrodzenia i są szantażowani.
Wszyscy sypiali na materacu i otrzymywali jeden posiłek
dziennie, czasem tylko puszkę pierożków ravioli do
podziału na trzech - powiedział komendant miejscowej
żandarmerii.
Trzech mieszkańców Epinal postawiono w stan oskarżenia
za handel ludźmi. Żandarmi określili warunki pracy na
budowie jako "eksploatację bliską niewolnictwu".
Oskarżenie? Może jeszcze sąd? Zupełnie nie rozumiem.
Tak po prostu wygląda spełnienie przedreferendalnych
obietnic...