Gość: gosc IP: *.dip.t-dialin.net 09.09.03, 22:42 panie ministrze!polskie stanowisko i stanowisko polskiego rzadu to nie to samo. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: arizona1 Re: Nie oddamy Nicei IP: *.honeywell.com 09.09.03, 22:45 przyjdzie jeszcze czas . ze bedziecie bluzgali ta wielka zjednoczona Europe . zobaczycie........ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Caroline Jasne, to najpiekniejsze miasto na swiecie IP: *.ny325.east.verizon.net 09.09.03, 23:39 Co Wy z tymi tytulami? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ire` Będziemy mieli nowe województwo. IP: *.lodz.dialog.net.pl 10.09.03, 06:36 i dobrosąsiedzkie kontakty z Księciem Monaco. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hugues de Terlon SLD, PiS, PO, LPR wraz z brytyjską konserwą przeciwko IP: *.bmj.net.pl / 10.2.1.* 09.09.03, 23:39 wizji federalnej - ale i spokojnej Europy - a za Europą niebezpiecznych partykularyzmów narodowych. "Stawanie okoniem" przeciwko głównym członkom UE (Niemcom i Francji) - którzy UE w znakomitej części finansują, oraz przeciwko głównym naszym partnerom handlowym (owe dwa kraje - a głównie Niemcy) to dyplomatyczne samobójstwo, które zepchnie Polskę w izolację w Europie. Bo kto jest niby po naszej stronie w sprawie Nicei? - Hiszpania - ta tylko podbija się w cenie. Natomiast nasz rząd, SLD-owski, PiS, LPR i PO przyjmując pozycję konserwatystów brytyjskich są po prostu kuriozalni. Toż to partia która chce przede wszystkim rozpadu UE, i za sprawą której Brytyjczycy wpłacają do budżetu UE o wiele mniej forsy niż powinni! W porządku Brytyjczycy nie chcą europejskiego superpaństwa - to niech trzymają się na uboczu - niepotrzebnie w ogóle do struktur europejskich przystępowali - są kulą u nogi Europy (miał rację de Gaulle, że blokował ich przyjęcie) ale u jakiego grzyba My Polacy - i co kuriozalne większość naszych miernych - jak wykazują sondaże, elit politycznych usiłują się bawić w brytyjskich zdziadziałych i folklorystycznych konserwatystów tego doprawdy nie rozumiem. Pewnie - róbmy sobie wrogów w Niemcach, Francji, Rosji - a przyjaciel daleki nas obroni (USA) i może nawet przystąpimy do NAFTy - po przeniesieniu Polski oczywiście w miejsce Meksyku. Cóż za "dalekowzroczna" polityka pełnych przesądów, demonów przeszłości z lat II wojny światowej pogrobowców komunizmu. Cimoszewicz to jednak postać kuriozalna - komunista wykształcony w USA za ich forsę bez wizji brnący do nikąd. Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest jednak to, że tzw. partie proeuropejskie w referendum (SLD, PiS, PO) teraz wraz z Giertychem i jego ulubioną "konserwą brytyjską" wołają jednym głosem - przeciwko federalizacji UE, przeciwko europejskim siłom obronnym, przeciwko europejskiemu superpaństwu etc. Widać chcą, jak owa konserwa nadal toczyć – znane z okresu międzywojnia różne rozgrywki w Europie w stylu każdy sobie... - zapomnieli tylko przy tym, że brytyjska konserwa leży za morzem, a my niestety w środku kontynentu. Konserwa brytyjska może więc zardzewieć w spokoju – Polska nie. Reasumując będąc przeciwko Niemcom gryziemy rękę która nas karmi – a jesteśmy z tymi, którzy zastrzegli sobie, iż nie będą dopłacać (choć powinni) do nowych członków – Brytyjczykami. Będąc przeciwko federalizacji Europy jesteśmy za Europą pełną niebezpiecznych partykularyzmów narodowych. Hugues de Terlon Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krystyna Re: SLD, PiS, PO, LPR wraz z brytyjską konserwą p IP: 62.39.206.* 10.09.03, 00:11 Gość portalu: Hugues de Terlon napisał(a): > wizji federalnej - ale i spokojnej Europy - a za Europą > niebezpiecznych partykularyzmów narodowych. > > "Stawanie okoniem" przeciwko głównym członkom UE (Niemcom i > Francji) - którzy UE w znakomitej części finansują, oraz > przeciwko głównym naszym partnerom handlowym (owe dwa kraje - a > głównie Niemcy) to dyplomatyczne samobójstwo, które zepchnie > Polskę w izolację w Europie. Bo kto jest niby po naszej stronie > w sprawie Nicei? - Hiszpania - ta tylko podbija się w cenie. > Natomiast nasz rząd, SLD-owski, PiS, LPR i PO przyjmując pozycję > konserwatystów brytyjskich są po prostu kuriozalni. Toż to > partia która chce przede wszystkim rozpadu UE, i za sprawą > której Brytyjczycy wpłacają do budżetu UE o wiele mniej forsy > niż powinni! W porządku Brytyjczycy nie chcą europejskiego > superpaństwa - to niech trzymają się na uboczu - niepotrzebnie w > ogóle do struktur europejskich przystępowali - są kulą u nogi > Europy (miał rację de Gaulle, że blokował ich przyjęcie) ale u > jakiego grzyba My Polacy - i co kuriozalne większość naszych > miernych - jak wykazują sondaże, elit politycznych usiłują się > bawić w brytyjskich zdziadziałych i folklorystycznych > konserwatystów tego doprawdy nie rozumiem. > Pewnie - róbmy sobie wrogów w Niemcach, Francji, Rosji - a > przyjaciel daleki nas obroni (USA) i może nawet przystąpimy do > NAFTy - po przeniesieniu Polski oczywiście w miejsce Meksyku. > Cóż za "dalekowzroczna" polityka pełnych przesądów, demonów > przeszłości z lat II wojny światowej pogrobowców komunizmu. > Cimoszewicz to jednak postać kuriozalna - komunista wykształcony > w USA za ich forsę bez wizji brnący do nikąd. > Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest jednak to, że tzw. partie > proeuropejskie w referendum (SLD, PiS, PO) teraz wraz z > Giertychem i jego ulubioną "konserwą brytyjską" wołają jednym > głosem - przeciwko federalizacji UE, przeciwko europejskim siłom > obronnym, przeciwko europejskiemu superpaństwu etc. Widać chcą, > jak owa konserwa nadal toczyć – znane z okresu międzywojnia > różne rozgrywki w Europie w stylu każdy sobie... - zapomnieli > tylko przy tym, że brytyjska konserwa leży za morzem, a my > niestety w środku kontynentu. Konserwa brytyjska może więc > zardzewieć w spokoju – Polska nie. > Reasumując będąc przeciwko Niemcom gryziemy rękę która nas > karmi – a jesteśmy z tymi, którzy zastrzegli sobie, iż nie będą > dopłacać (choć powinni) do nowych członków – Brytyjczykami. > Będąc przeciwko federalizacji Europy jesteśmy za Europą pełną > niebezpiecznych partykularyzmów narodowych. > Hugues de Terlon ********************************************** ...Brawo! Rzadko mozna spotkac na tym forum tak trafna analize sytuacji, a przy tym bez zbednych emocji, epitetow, agresji slownej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hugues de Terlon Re: SLD, PiS, PO, LPR wraz z brytyjską konserwą p IP: *.bmj.net.pl / 10.2.1.* 10.09.03, 02:11 Gość portalu: Krystyna napisał(a): > Gość portalu: Hugues de Terlon napisał(a): > > > wizji federalnej - ale i spokojnej Europy - a za Europą > > niebezpiecznych partykularyzmów narodowych. > > > > "Stawanie okoniem" przeciwko głównym członkom UE (Niemcom i > > Francji) - którzy UE w znakomitej części finansują, oraz > > przeciwko głównym naszym partnerom handlowym (owe dwa kraje - > a > > głównie Niemcy) to dyplomatyczne samobójstwo, które zepchnie > > Polskę w izolację w Europie. Bo kto jest niby po naszej > stronie > > w sprawie Nicei? - Hiszpania - ta tylko podbija się w cenie. > > Natomiast nasz rząd, SLD-owski, PiS, LPR i PO przyjmując > pozycję > > konserwatystów brytyjskich są po prostu kuriozalni. Toż to > > partia która chce przede wszystkim rozpadu UE, i za sprawą > > której Brytyjczycy wpłacają do budżetu UE o wiele mniej forsy > > niż powinni! W porządku Brytyjczycy nie chcą europejskiego > > superpaństwa - to niech trzymają się na uboczu - > niepotrzebnie w > > ogóle do struktur europejskich przystępowali - są kulą u nogi > > Europy (miał rację de Gaulle, że blokował ich przyjęcie) ale > u > > jakiego grzyba My Polacy - i co kuriozalne większość naszych > > miernych - jak wykazują sondaże, elit politycznych usiłują > się > > bawić w brytyjskich zdziadziałych i folklorystycznych > > konserwatystów tego doprawdy nie rozumiem. > > Pewnie - róbmy sobie wrogów w Niemcach, Francji, Rosji - a > > przyjaciel daleki nas obroni (USA) i może nawet przystąpimy > do > > NAFTy - po przeniesieniu Polski oczywiście w miejsce Meksyku. > > Cóż za "dalekowzroczna" polityka pełnych przesądów, demonów > > przeszłości z lat II wojny światowej pogrobowców komunizmu. > > Cimoszewicz to jednak postać kuriozalna - komunista > wykształcony > > w USA za ich forsę bez wizji brnący do nikąd. > > Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest jednak to, że tzw. > partie > > proeuropejskie w referendum (SLD, PiS, PO) teraz wraz z > > Giertychem i jego ulubioną "konserwą brytyjską" wołają jednym > > głosem - przeciwko federalizacji UE, przeciwko europejskim > siłom > > obronnym, przeciwko europejskiemu superpaństwu etc. Widać > chcą, > > jak owa konserwa nadal toczyć – znane z okresu międzywojnia > > różne rozgrywki w Europie w stylu każdy sobie... - > zapomnieli > > tylko przy tym, że brytyjska konserwa leży za morzem, a my > > niestety w środku kontynentu. Konserwa brytyjska może więc > > zardzewieć w spokoju – Polska nie. > > Reasumując będąc przeciwko Niemcom gryziemy rękę która nas > > karmi – a jesteśmy z tymi, którzy zastrzegli sobie, iż nie > będą > > dopłacać (choć powinni) do nowych członków – Brytyjczykami. > > Będąc przeciwko federalizacji Europy jesteśmy za Europą pełną > > niebezpiecznych partykularyzmów narodowych. > > Hugues de Terlon > > ********************************************** > > ...Brawo! Rzadko mozna spotkac na tym forum tak trafna analize > sytuacji, a przy tym bez zbednych emocji, epitetow, agresji > slownej. Dziękuję za te słowa zawsze przyjemnie i miło jest przeczytać coś takiego jako odpowiedź na swoje wywody pozdr. Hugues de Terlon Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey Opcja pro-francuska czy pro-niemiecka? A moze 10.09.03, 02:19 ostatni naiwni, ktorzy wierza jeszcze w idee Ojcow Europejskiego Zjednoczenia? O naiwni, GDZIE jest dzisiaj Adenauer i Schuman? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krystyna Pro-europejska, Gabrysiu..... IP: 62.39.206.* 10.09.03, 02:32 gabrielacasey napisała: > ostatni naiwni, ktorzy wierza jeszcze w idee Ojcow Europejskiego Zjednoczenia? > O naiwni, GDZIE jest dzisiaj Adenauer i Schuman? Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey Wiedzialam: szlachetni naiwni! Moze jeszcze i w 10.09.03, 02:37 solidaryzm spoleczny wierzycie? O, swieta mlodosci ze szkolnych kol proeuropejskich! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krystyna Re: Wiedzialam: szlachetni naiwni! Moze jeszcze i IP: 62.39.208.* 10.09.03, 12:36 gabrielacasey napisała: > solidaryzm spoleczny wierzycie? O, swieta mlodosci ze szkolnych kol > proeuropejskich! ******************************** ...DROGA GABRYSIU, lata szkolne, niestety, mam juz bardzo dawno za soba, a tu gdzie pracuje, w instancjach europejskich, jak rowniez w zyciu codziennym, nie ma miejsca ani na naiwnosc, ani na przesadna, czesto nie na miejscu, szlachetnosc..., wrecz przeciwnie... Na Twoim wlasnym przykladzie, mozesz zaobserwowac, ze "rozumowanie Europy" brytyjskie nie pokrywa sie w wiekszosci przypadkow z "rozumowaniem" kontynentalnym.... A w Twoim przypadku dochodzi jeszcze czynnik emigrantow, bardziej "royalistes, que le roi" - ("bardziej krolewski, niz krol")....chyba zrozumialas, bo jestes dosc inteligena; to jest syndrom tych Polakow - emigrantow, ktorym sie udalo (w jakikolwiek sposob) zaintegrowac. To wlasnie Oni, bardzo czesto, sa bardziej radykalni w swoich opiniach , niz "tubylcy", zwlaszcza w dyskusjach z Rodakami, ktorych na ogol traktuja bardzo "z gory"....ale to juz jest inna para kaloszy: to jest sprawa kultury osobistej, inteli- gencji, a przede wszystkim walorow, ktore sie wynosi z domu rodzinnego, ktore sa przekazywane z pokolenia na pokolenie... Niestety, tej Edukacji zadne dyplomy , ani KURSY nie potrafia nauczyc....nie rozwodze sie bardziej na ten temat, bo wiem, ze zrozumialas o co mi chodzi. P.S. à propos "kolek pozaszkonych dla szlachetnych naiwnych", ....a moze by tak ich stworzenie wplynelo na znikniecie "kolek szkolnych nie-szlachetnych znecajacych sie nad nauczycielami" (a moze i rowniez nad wlasnymi rodzicami... dlaczego nie? )...Ale to juz nie ten temat, sorry... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klip party,party,partykularyzmy IP: *.2.core.net.pl 10.09.03, 00:22 Znakomity przyklad nowomowy - "niebezpieczne partykularyzmy narodowe". Zapewne Francja i Niemcy łamia sobie glowe jak tu dogodzic Polsce oraz innym panstwom aby ,bron Boze, nie byc posadzonym o egoizm narodowy,hehe. Juz widze twoj komentarz,za powiedzmy 5 lat- "polski region przejawia niebezpieczne partykularyzmy narodowe, chcac zachowac swoj hymn i wlasna armie".Oczywiscie przesadzam,ale idea ta sama.Same zas podrygi naszych partyjek czy rzadu to i tak pokazowka dla wyborcow,wiele nie ryzykujac chca zachowac twarze,ci nasi "negocjatorzy". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hugues de Terlon Jestem Europejczykiem - te dwa słowa, wypowiadane IP: *.bmj.net.pl / 10.2.1.* 10.09.03, 02:05 przed nazwą narodowości z jakiej wypowiadający je człowiek się wywodzi są kluczem do przyszłości Europy. Dla jednych tylko te dwa słowa, dla innych np. Cimoszewicza, Giertycha, pani Steinbach, czy też nacjonalistów wszelkiej maści - aż te dwa słowa. Pierwsi wypowiedzą je swobodnie, drugim nie przecisną się nigdy przez gardło. Nigdzie nie pisałem, iż nadrzędnym celem Niemców i Francuzów jest wyłącznie dogodzenie Polsce. Cel, długofalowy, jest inny - jest nim utworzenie europejskiego superpaństwa, które byłoby ponad linią narodowych ambicji i egoizmów. Które byłoby w stanie stawić czoło wyzwaniom XXI-wieku (bieda, choroby, terroryzm) i stabilizująco wpływać na świat. Które dysponowałoby jedną armią, jednym szefem MSZ, i wspólnymi siłami przystąpiłoby do eksploracji kosmosu. Polska armia, polska polityka zagraniczna, polska racja stanu... po co nam to? Lepiej polskich granic będzie wszak strzegła jedna silna armia europejska, lepiej o interes Polaków zadba szef MSZ- u Europy niż MSZ-u Polski - na takiej zasadzie jak np. o interesy mieszkańców Kalifornii w Chinach lepiej zadba Sekretarz Stanu USA - niźli hipotetyczny MSZ Kalifornii - jeśli ta stanowiłaby odrębny podmiot stosunków międzynarodowych. Mówi się, iż Francja i Niemcy chcą zdominować UE. Ale czy nie jest to czasami wyłącznie jakiś brytyjski straszak? Bowiem tylko temuż państwu (no i może politykom w Polsce - ze względy na jakieś zaszłości historyczne, których pokolenie będące przy władzy nie potrafi przezwyciężyć) tak naprawdę zależy na niedopuszczeniu za wszelką cenę do federalizacji Europy. Dlaczego? - bowiem byłby to gwóźdź do trumny Wielkiej - już teraz tylko z nazwy Brytanii. Największą bowiem jak dotąd klęską polityki zagranicznej GB było pojednanie francusko-niemieckie. To załamało ich wielowiekową politykę "równowagi sił" na kontynencie i uniemożliwiło im już „szczucie” jednych przeciwko drugim. Federalizacja Europy oznaczałaby dla Brytyjczyków albo poddanie się "dyktatowi" jak niedorzecznie i niesprawiedliwie twierdzą z Brukseli, albo zmarginalizowałaby ich do roli już tylko światowego skansenu. Teraz nie potrzeba nam jakiejś wielkiej Polski, jej chwały, obrzucania błotem Niemców za to że rozpoczęli II wojnę światową i Francuzów - że nam nie pomogli (zapominając przy tym jak „wiele” uczynili dla nas Brytyjczycy), śmiania się z tych narodów a propos ich stosunku do wojny w Iraku, czy też wręcz gardzenia nimi że nie poparły bezwarunkowo akcji USA. W imię własnego egoizmu narodowego elity polityczne w Polsce blokują inicjatywy budowania bardziej scentralizowanej Europy, ale ja się pytam po co? Czy przeciętny Polak będzie bezpieczniejszy jako obywatel Polski - czy jako obywatel superpaństwa europejskiego? Odpowiedź jest oczywista. Potrzebna jest nam więc chwała Europy - i nie rzucajmy się przy tym, iż mając 45% potencjału demograficznego Niemców i 15% ich potencjału ekonomicznego oni odgrywają większą rolę w Europie. W końcu istotne jest byśmy mogli spokojnie i bezpiecznie żyć w świecie którego podporą będzie silne europejskie superpaństwo. pozdr. Hugues de Terlon Gość portalu: klip napisał(a): > Znakomity przyklad nowomowy - "niebezpieczne partykularyzmy narodowe". Zapewne > Francja i Niemcy łamia sobie glowe jak tu dogodzic Polsce oraz innym panstwom > aby ,bron Boze, nie byc posadzonym o egoizm narodowy,hehe. Juz widze twoj > komentarz,za powiedzmy 5 lat- "polski region przejawia niebezpieczne > partykularyzmy narodowe, chcac zachowac swoj hymn i wlasna armie".Oczywiscie > przesadzam,ale idea ta sama.Same zas podrygi naszych partyjek czy rzadu to i > tak pokazowka dla wyborcow,wiele nie ryzykujac chca zachowac twarze,ci > nasi "negocjatorzy". Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey Zazdroszcze ci: ciagle WIERZYSZ w idee Ojcow 10.09.03, 02:15 Europejskiego Zjednoczenia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klip Re: Jestem Europejczykiem - te dwa słowa, wypowia IP: *.2.core.net.pl 10.09.03, 11:05 Gość portalu: Hugues de Terlon napisał(a): . > Nigdzie nie pisałem, iż nadrzędnym celem Niemców i Francuzów > jest wyłącznie dogodzenie Polsce. Cel, długofalowy, jest inny - > jest nim utworzenie europejskiego superpaństwa, które byłoby > ponad linią narodowych ambicji i egoizmów. Które byłoby w stanie > stawić czoło wyzwaniom XXI-wieku (bieda, choroby, terroryzm) i > stabilizująco wpływać na świat. Które dysponowałoby jedną armią, > jednym szefem MSZ, i wspólnymi siłami przystąpiłoby do > eksploracji kosmosu. Wiec znow poswiecenie w imie utopii. Czy komunizm naprawde nic europy nie nauczyl ? > Polska armia, polska polityka zagraniczna, polska racja stanu... > po co nam to? Lepiej polskich granic będzie wszak strzegła jedna > silna armia europejska, lepiej o interes Polaków zadba szef MSZ- > u Europy niż MSZ-u Polski - na takiej zasadzie jak np. o > interesy mieszkańców Kalifornii w Chinach lepiej zadba Sekretarz > Stanu USA - niźli hipotetyczny MSZ Kalifornii - jeśli ta > stanowiłaby odrębny podmiot stosunków międzynarodowych. To naiwnosc sadzic,ze np.Francuz czy Niemiec lepiej zadba o interesy Polski. Prownanie do USA nieco nietrafione,bo to panstwo mlode bez dluzszej historii i konfliktow takich jak w Europie. > Mówi się, iż Francja i Niemcy chcą zdominować UE. Ale czy nie > jest to czasami wyłącznie jakiś brytyjski straszak? Przymkniecie oczu na egoizm narodowy Niemcow czy Francuzow, w imie wyzszych idei czy bezpieczenstwa moze sie okazac najwiekszym politycznym bledem Polski w tym wieku.W polityce zagranicznej od wiekow obowiazuje zasada egoizmu,bo ludzie po prostu tacy sa. Jesli ktos twierdzi inaczej to jest utopista i tyle. > Teraz nie potrzeba nam jakiejś wielkiej Polski, jej chwały, > obrzucania błotem Niemców za to że rozpoczęli II wojnę światową > i Francuzów - że nam nie pomogli (zapominając przy tym > jak „wiele” uczynili dla nas Brytyjczycy), śmiania się z tych > narodów a propos ich stosunku do wojny w Iraku, czy też wręcz > gardzenia nimi że nie poparły bezwarunkowo akcji USA. To dobrze,ze zestawiles zachowanie panstw sprzed i podczas II WS oraz teraz w Iraku. Wydaje sie,ze tylko Brytyjczycy wyciagneli jakis wniosek z Monachium. A co do Niemcow, to niestety trzeba rozgrzebac stare rany i przypomniec ich czyny,ale tylko dlatego,ze robia z siebie ofiary("wypedzeni"). W imię > własnego egoizmu narodowego elity polityczne w Polsce blokują > inicjatywy budowania bardziej scentralizowanej Europy, ale ja > się pytam po co? Czy przeciętny Polak będzie bezpieczniejszy > jako obywatel Polski - czy jako obywatel superpaństwa > europejskiego? Odpowiedź jest oczywista. > Potrzebna jest nam więc chwała Europy - i nie rzucajmy się przy > tym, iż mając 45% potencjału demograficznego Niemców i 15% ich > potencjału ekonomicznego oni odgrywają większą rolę w Europie. W > końcu istotne jest byśmy mogli spokojnie i bezpiecznie żyć w > świecie którego podporą będzie silne europejskie superpaństwo. > pozdr. > Hugues de Terlon Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lykos Polska racja stanu IP: *.chemd.amu.edu.pl 10.09.03, 11:47 Gość portalu: Hugues de Terlon napisał(a): ) przed nazwą narodowości z jakiej wypowiadający je człowiek się ) wywodzi są kluczem do przyszłości Europy. Dla jednych tylko te ) dwa słowa, dla innych np. Cimoszewicza, Giertycha, pani ) Steinbach, czy też nacjonalistów wszelkiej maści - aż te dwa ) słowa. Pierwsi wypowiedzą je swobodnie, drugim nie przecisną się ) nigdy przez gardło. ) Nigdzie nie pisałem, iż nadrzędnym celem Niemców i Francuzów ) jest wyłącznie dogodzenie Polsce. Cel, długofalowy, jest inny - ) jest nim utworzenie europejskiego superpaństwa, które byłoby ) ponad linią narodowych ambicji i egoizmów. Które byłoby w stanie ) stawić czoło wyzwaniom XXI-wieku (bieda, choroby, terroryzm) i ) stabilizująco wpływać na świat. Które dysponowałoby jedną armią, ) jednym szefem MSZ, i wspólnymi siłami przystąpiłoby do ) eksploracji kosmosu. ) Polska armia, polska polityka zagraniczna, polska racja stanu... ) po co nam to? Lepiej polskich granic będzie wszak strzegła jedna ) silna armia europejska, lepiej o interes Polaków zadba szef MSZ- ) u Europy niż MSZ-u Polski - na takiej zasadzie jak np. o ) interesy mieszkańców Kalifornii w Chinach lepiej zadba Sekretarz ) Stanu USA - niźli hipotetyczny MSZ Kalifornii - jeśli ta ) stanowiłaby odrębny podmiot stosunków międzynarodowych. ) Mówi się, iż Francja i Niemcy chcą zdominować UE. Ale czy nie ) jest to czasami wyłącznie jakiś brytyjski straszak? Bowiem tylko ) temuż państwu (no i może politykom w Polsce - ze względy na ) jakieś zaszłości historyczne, których pokolenie będące przy ) władzy nie potrafi przezwyciężyć) tak naprawdę zależy na ) niedopuszczeniu za wszelką cenę do federalizacji Europy. ) Dlaczego? - bowiem byłby to gwóźdź do trumny Wielkiej - już ) teraz tylko z nazwy Brytanii. Największą bowiem jak dotąd klęską ) polityki zagranicznej GB było pojednanie francusko-niemieckie. ) To załamało ich wielowiekową politykę "równowagi sił" na ) kontynencie i uniemożliwiło im już „szczucie” jednych przeciwko ) drugim. Federalizacja Europy oznaczałaby dla Brytyjczyków albo ) poddanie się "dyktatowi" jak niedorzecznie i niesprawiedliwie ) twierdzą z Brukseli, albo zmarginalizowałaby ich do roli już ) tylko światowego skansenu. ) ) Teraz nie potrzeba nam jakiejś wielkiej Polski, jej chwały, ) obrzucania błotem Niemców za to że rozpoczęli II wojnę światową ) i Francuzów - że nam nie pomogli (zapominając przy tym ) jak „wiele” uczynili dla nas Brytyjczycy), śmiania się z tych ) narodów a propos ich stosunku do wojny w Iraku, czy też wręcz ) gardzenia nimi że nie poparły bezwarunkowo akcji USA. W imię ) własnego egoizmu narodowego elity polityczne w Polsce blokują ) inicjatywy budowania bardziej scentralizowanej Europy, ale ja ) się pytam po co? Czy przeciętny Polak będzie bezpieczniejszy ) jako obywatel Polski - czy jako obywatel superpaństwa ) europejskiego? Odpowiedź jest oczywista. ) Potrzebna jest nam więc chwała Europy - i nie rzucajmy się przy ) tym, iż mając 45% potencjału demograficznego Niemców i 15% ich ) potencjału ekonomicznego oni odgrywają większą rolę w Europie. W ) końcu istotne jest byśmy mogli spokojnie i bezpiecznie żyć w ) świecie którego podporą będzie silne europejskie superpaństwo. ) pozdr. ) Hugues de Terlon ) ) ) Gość portalu: klip napisał(a): ) ) ) Znakomity przyklad nowomowy - "niebezpieczne partykularyzmy ) narodowe". Zapewne ) ) Francja i Niemcy łamia sobie glowe jak tu dogodzic Polsce oraz ) innym panstwom ) ) aby ,bron Boze, nie byc posadzonym o egoizm narodowy,hehe. Juz ) widze twoj ) ) komentarz,za powiedzmy 5 lat- "polski region przejawia ) niebezpieczne ) ) partykularyzmy narodowe, chcac zachowac swoj hymn i wlasna ) armie".Oczywiscie ) ) przesadzam,ale idea ta sama.Same zas podrygi naszych partyjek ) czy rzadu to i ) ) tak pokazowka dla wyborcow,wiele nie ryzykujac chca zachowac ) twarze,ci ) ) nasi "negocjatorzy". Nie należę do „grupy trzymającej władzę” ani jej popleczników, wręcz przeciwnie. Należę jednak do pokolenia nieufnego wobec Niemców. „Timeo Danaos et dona ferentes” – jeżeli są jeszcze wśród dyskutantów ludzie znający najbardziej europejski język i związaną z nim kulturę, zrozumieją o co chodzi. Uważam się za Europejczyka, co mi nie przeszkadza uważać się przede wszystkim za Polaka. Zostałem wychowany w duchu patriotyzmu i „bonum Rei publicae” jest dla mnie „suprema lex”. Oznacza to dla mnie 1)troskę o biologiczny byt narodu, czego pochodną jest - troska o jego dobrobyt materialny , - troska o jego istnienie: zapewnienie dodatniego przyrostu naturalnego i możliwie wysokiego poziomu zdrowia oraz 2) troskę o jego tożsamość kulturową, co oznacza - troskę o odpowiedni, czyli możliwie wysoki, poziom wiedzy i umiejętności narodu, - troskę o zachowanie tego samego kodu kulturowego, jaki przekazały nam poprzednie pokolenia – stąd jestem konserwatystą – zwolennikiem nauki łaciny i całej polskiej spuścizny kulturalnej, a że jest ona częścią kultury europejskiej i śródziemnomorskiej – także spuścizny naszego otoczenia kulturowego, która pozwala nam lepiej zrozumieć siebie, - troskę o patriotyczne wychowanie młodzieży, której podstawą jest wiedza historyczna – nie wybiórczo – apoteozująca przeszłość Polski, ale możliwie bezstronnie – sine ira et studio – relacjonująca jej dzieje, by uczyć nas, jak żyć. Mój Mistrz, prof. Zbigniew Raszewski, mawiał, że jeżeli niektórych ludzi historia (magistra vitae) czegoś nie nauczyła, nie jest to winą nauczycielki, lecz uczniów. Wszystkie te troski to cele cząstkowe polskiej racji stanu – tak jak ją rozumiem. Są one wzajemnie splecione i nie wyobrażam sobie Polski chociażby przyzwoitej, nie mówiąc już o wielkiej, bez ich realizacji. Hugues de Terlon proponuje realizację punktu pierwszego kosztem ograniczenia punktu drugiego. Nie wiem, jak potoczy się dalej historia Europy. Być może powstanie kiedyś jedno państwo europejskie, w którym partykularyzmy zanikną. W końcu to historia uczy, że państwa nie są wieczne i myśl o tym jest mi przykra. Chociaż trwanie cywilizacji chińskiej, indyjskiej, perskiej, greckiej, ormiańskiej czy żydowskiej, nawet uwzględniając dramatyczne zmiany tych cywilizacji, upadki i zmartwychwstania związanych z nimi państw, wlewają w serce nieco optymizmu. Ale są to cywilizacje bardzo akcentujące swoją tożsamość, a ich nosiciele na ogół bardzo się z nimi identyfikują. Moim zdaniem Europa jako całość kulturowa jest bogata właśnie dzięki swojej różnorodności i swym chrześcijańskim korzeniom, z których wyrosła. Jeżeli teraz proponuje się nam jakąś nieokreśloną wspólnotę bez przyznawania się do tych korzeni, cywilizacja europejska może łatwo uschnąć i próżnię może wypełnić cywilizacja islamu. Ta myśl również jest dla mnie przykra. Być może dla Huguesa de Terlona – nie: w końcu, jeżeli tak łatwo wyzbywa się tożsamości polskiej w imię wąsko pojętych interesów materialnych i wątpliwego bezpieczeństwa, mogę sobie równie łatwo wyobrazić porzucenie przez niego starej tożsamości europejskiej na rzecz nowej – islamskiej. Może nie dla dobrobytu, raczej dla względnego bezpieczeństwa i świętego (?) spokoju. Uważam, że powinniśmy jak najbardziej dbać o swoje partykularne interesy. Polska najbardziej europejska była w wieku XVI i pierwszej połowie XVII, kiedy była potężna politycznie, na przyzwoitym poziomie gospodarczym i nawiązując do spuścizny chrześcijańskiej i antycznej zachowywała odrębność kulturową – ciekawą, bo oryginalną, szczególnie w dobie manieryzmu. Do tej Polski powinniśmy nawiązywać. Do Polski, w której – gdy w Europie zachodniej (a najbardziej w Niemczech i we Francji – hihi!) t Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lykos Re: Polska racja stanu cd IP: *.chemd.amu.edu.pl 10.09.03, 11:51 Uważam, że powinniśmy jak najbardziej dbać o swoje partykularne interesy. Polska najbardziej europejska była w wieku XVI i pierwszej połowie XVII, kiedy była potężna politycznie, na przyzwoitym poziomie gospodarczym i nawiązując do spuścizny chrześcijańskiej i antycznej zachowywała odrębność kulturową – ciekawą, bo oryginalną, szczególnie w dobie manieryzmu. Do tej Polski powinniśmy nawiązywać. Do Polski, w której – gdy w Europie zachodniej (a najbardziej w Niemczech i we Francji – hihi!) toczyły się krwawe wojny religijne, polski monarcha oświadczył, że nie jest panem sumień, do Polski, w której wiele narodów żyło we względnej zgodzie, do Polski z rozwiniętym parlamentaryzmem, z Sejmem, w którym ustaw nie uchwalała większość narzucająca swoje zdanie, ale je „ucierano”, by żadna z ziem Rzeczypospolitej nie ucierpiała na regulacjach. I o dziwo, działało to dobrze do roku 1652. Może do czasu, gdy wojny odcięły nas od tradycyjnych peregrynacji młodzieży magnackiej i wielkoszlacheckiej po Europie? Oczywiście, były i złe strony tamtej Polski i trzeba o nich pamiętać, ale także i po to, żeby do nich nie nawiązywać. Poglądy podobne do prezentowanych przez mojego adwersarza musiały być dość popularne pod koniec XVIII wieku, skoro zwalczali je ówcześni poeci i dramatopisarze. Zwało się to kosmopolityzmem i w polskiej tradycji miało konotacje zdecydowanie ujemne. Nick Hugues de Terlona (dyplomaty francuskiego z XVII w.) świadczy, że wpisuje się on też w tę niechlubną tradycję. Owe prądy kosmopolityczne pomogły rozbroić polską czujność. Zakończyło się to dla nas nienajlepiej. Też trafiliśmy do większych, czy choćby lepiej zorganizowanych organizmów państwowych, które broniły granic lepiej niż polska armia. Tyle że nie polskich granic. Pierwszym skojarzeniem, jakie miałem czytając post Hugues de Terlona był kawał z lat pięćdziesiątych : Chińska Republika Ludowa uznała granicę na Odrze i Nysie. Za własną. Czy w Europie niemiecko-francuskiej byłoby nam dobrze? Byliśmy już pod władzą Niemców i może niektórym było dobrze. Ale większość jakoś tego nie potrafiła zdzierżyć i w końcu odzyskiwaliśmy niepodległość, bardzo dużym kosztem na ogół. Jestem zwolennikiem udziału Polski w Unii Europejskiej. Głosowałem w referendum przeciw, bo nie jesteśmy do tego przygotowani teraz. Ale jak już w niej mamy być, musimy zadbać o to, żeby nas zbyt mocno nie uwierała. Dlaczego mamy się troszczyć o to, żeby broń Boże nie urazić Niemców i Francuzów? Musimy się troszczyć o to, żeby nam było dobrze. Nie wiem, czy ekipie „trzymającej władzę” uda się obronić warunki nicejskie. Raczej wątpię. Jeżeli się uda, pierwszy będę się cieszył. Na pewno ekipa ta nie zadba o invocatio Dei. Przefrymarczy je za jakieś wątpliwe ustępstwa i dobrze, jeżeli byłyby to warunki nicejskie. Ale „myślę, że wątpię”. Valete Lykos Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: liso Europa to nie tylko Francja i Niemcy IP: *.westlb.co.uk 10.09.03, 12:19 W swoich rozwazaniach nad polityka zagraniczna Polski i jej stosunku do proponowanych zmian w Traktacie Niceijskim promujesz niestey interesy Francji i Niemiec. Pragne zwrocic twoja uwage na kilka drobnych szczegolow: 1. W oficjalnym oswiadczeniu przygotowanym po spotkaniu Niceijskim francuska sekretarka "pomylila sie" i dala nam o dwa glosy mniej niz Hiszpanii mimo ze liczba glosow byla juz wczesniej uzgodniona - czyzby byla to pierwsza proba zredukowania naszego wplywu w EU? 2. Czyz nie jest zastanawiajace ze propozycje zmian liczby glosow nastapily po konflikcie irackim i wiarzacym sie z tym podzialem na stara i nowa Europe. Listy 8 a potem 11 Europejskich liderow uwidocznily Francji i Niemcom ze nie uda im sie nadal kontrolowac EU. Czyz nie jest ewidentne ze najwazniesze decyzje w sprawach reformy Common Agricultural Policy, Energy Law, etc sa dokonywane za zamkietymi drzwiami miedzy tymi dwoma panstwami. Przyklady: Rolnictwo "Liberyzacja" sektora energetycznego - EdF GdF sa ciagel pod kontrola panstwa ...... Nikt tez nie wierzy ze ani Niemcy ani Francja zaplaca kary za przekroczenie deficytow budrzetowych powyrzej 3 trzy lata z rzedu. 3. EU ma rozne znaczenie dla roznych jej czlonkow - Francja traktuje ja jako narzedzie dla odzyskania sojej wielkosci i konfrontacje z anglosaskim swiatem. Odpowiedz sobie na pytanie jaka role powinna odgrywac Polska w tym przedsiwzieciu. Jak trafnie powiedzial to jeden z czeskich dyplomatow - w gwarancje Francji w tej czesc kontynentu juz nikt nie wierzy. 4. Optymalnie powinnismy miec dobre stosunki z old i new Europa. Postepujac tak Holendrzy sa nagradzani stanowiskami w Banku Centralnym a byc moze teraz i w NATO - niestety geografia nie pozwala nam na tego typu stanowisko. 5. Wspolna polityka obronna - bardzo chetnie - musisz jednak przyznac ze poczucie zagrozenia Belgii (w srodku EU) i chociazby Litwy jest zupelnie inne i panstwa te beda sie kierowaly innymi pobudkami 6. EU to nie jest zaklad opieki spolecznej i liczenie na ciagle doplaty nic nam nie da - zwlaszcza ze czekaja nowi kandydaci a ochota do doplacania do tych nowych ze wschodu i poludia maleje. Czyz nie slyszales o niemieckich przypomnieniach ze Polska i inni nowi czlonkowie powinni jak najszybciej stanac na nogi i pomyslec o doplatach a nie tylko braniu. W zwiazku z tym bycie pokornym w stosunku do najwiekszych kontrybutorow moze okazac sie z perspektywy czasu bardzo niekorzysne - to tak jak sprzedawanie politycznych przywileji i prawa do glosu za cene dzisiejszych korzysci materialnych. Wyobraz sobie sytuacje kiedy za 40 lat Polska i inne panstwa V4 zbliza sie ekonomicznie do zachodniej Europy i probuje zmienic podzial glosow na swoja korzysc - Francja i Niemcy na pewno sie na to zgodza skora teraz Polska jest duzym kontrybutorem neto ??? 7. Polska probowala nawiazania silnych kontaktow z Francja i Niemcami w ramach trojkata weimarskiego niestety propozycje te nie spotkaly sie z aprobata dwojki, ktora preferuje rozwiazywanie problemow europejskich samodzielnie Moglbym przytaczac dalsze przyklady do ktorych mialbys prawdopodobnie mieszane odczucia . Jedno jest jednak dla mnie pewne - w mysl maksymy "Intersy poszczegolnych panstw sa stale, koalicje natomiast ciagle sie zmieniaja" - Polska powinna zadbac o soje stanowisko. Jesli ma to byc silna EU jako panstwo federalne to moze Francja i Niemcy powinny sie zastanowic jak przekonac innych do tej koncepcji a nie tylko straszyc blokowaniem czlonkostwa lub obcieciem funduszy struktoralnych. Leadership Francji i Niemiec to uzgadnianie wspolnego stanowiska w imie narodowych interesow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fritz Re: Jestem Europejczykiem - te dwa słowa, wypowia IP: *.solnet.ch 10.09.03, 15:13 Obecna Europa jest dobrym miejscem do zycia. W Europie jest miedzy innymi 25 krajow tworzacych Unie Europejska, z tego 15 krajow sa "starymi krajami" Uni. "Stara" Unia Europejska zawdziecza swe przyzycie militarne i polityczne sojuszowi ze USA. Nowe 10 krajow zawdzieczaja swoja wolnosc USA. Dalsze euorpejskie kraje, nie nalezace jeszcze do UE zawdzieczaja swoja wolnosc USA. Caly okres ostatnich 50 lat rozwoju Europy jest olbrzymim sukcesem, ktory Europa zawdziecza parasolowi bezpieczenstwa USA. W Uni sa dwa kraje, reprezentujace mniej wiecej 40% potencjalu gospodarczego i 40% populacji, Francja i Niemcy, a wiec stanowiace wyrazna mniejszosc. Kraje te cierpia na chorobe mentalna, one chca stworzyc supermocarstwo europejskie, ktore bedzie bronilo interesow Europy wraz z Rosja przeciwko USA. Nun, reszta Europy jest innego zdania i nie chce miec z tymi idiotyzmami nic wspolnego. Bezpieczenstwo krajow tych jest gwarantowane przez NATO w sojuszu z USA. Armia europejska pod przywodztwem Niemiec i Francji jest smiertelnym niebezpieczenstwem dla istnienia i rozwoju Polski, Czech i Ukrainy, ktora juz teraz jest poswiecana Rosji przez Niemcy. Armia europejska jest po prostu narzedziem polityki tych dwoch krajow i prowadzi wczesniej czy pozniej do nastepnej wojny europejskiej. Znowu USA beda musialy "supermocastwa europejsie" puscic z dymem, aby normalne zycie moglo sie zaczac rozwijac. WNIOSEKI: NIE dla mocarstwowych mzonek francusko-niemieckich. NIE dla wydawanie bezsensownie pieniedzy na budowanie podwojnych, konkurencyjnych do NATO struktur wojskowych TAK dla sojuszu z USA, ktory jest popierany przez wiekszosc krajow UE. TAK dla sojuszu z USA ktory gwarantuje bezpieczenstwo w Europie i jest jedynym hamulcem dla chorobliwych, mocarstwowych zapdedow Francji i Niemiec grazacych w swojej konskwencjach destabilizacja i wojna europejska. NIE dla nowej konstytucji, ktorej celem jest przejecie wladzy przez dwa mentalnie chore narody europejskie, Francje i Niemcy. Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey Nie masz racji:po raz kolejny dolaczono do silnej 10.09.03, 02:13 wiekszosci. Poki co Nicei nie chca oddac: Hiszpania, Portugalia, Grecja, Wlochy, Holandia, Szwecja, Irlandia i UK. Odstapienie od Nicei oplaca sie bowiem wylacznie Francji i Niemcom - kazdy inny kraj na tym traci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wiarusek Re: SLD, PiS, PO, LPR wraz z brytyjską konserwą p IP: *.proxy.aol.com 10.09.03, 00:49 Gość portalu: Hugues de Terlon napisał(a): > wizji federalnej - ale i spokojnej Europy - a za Europą > niebezpiecznych partykularyzmów narodowych. > > "Stawanie okoniem" przeciwko głównym członkom UE (Niemcom i > Francji) - którzy UE w znakomitej części finansują, oraz > przeciwko głównym naszym partnerom handlowym (owe dwa kraje - a > głównie Niemcy) to dyplomatyczne samobójstwo, które zepchnie > Polskę w izolację w Europie. Bo kto jest niby po naszej stronie > w sprawie Nicei? - Hiszpania - ta tylko podbija się w cenie. > Natomiast nasz rząd, SLD-owski, PiS, LPR i PO przyjmując pozycję > konserwatystów brytyjskich są po prostu kuriozalni. Toż to > partia która chce przede wszystkim rozpadu UE, i za sprawą > której Brytyjczycy wpłacają do budżetu UE o wiele mniej forsy > niż powinni! W porządku Brytyjczycy nie chcą europejskiego > superpaństwa - to niech trzymają się na uboczu - niepotrzebnie w > ogóle do struktur europejskich przystępowali - są kulą u nogi > Europy (miał rację de Gaulle, że blokował ich przyjęcie) ale u > jakiego grzyba My Polacy - i co kuriozalne większość naszych > miernych - jak wykazują sondaże, elit politycznych usiłują się > bawić w brytyjskich zdziadziałych i folklorystycznych > konserwatystów tego doprawdy nie rozumiem. > Pewnie - róbmy sobie wrogów w Niemcach, Francji, Rosji - a > przyjaciel daleki nas obroni (USA) i może nawet przystąpimy do > NAFTy - po przeniesieniu Polski oczywiście w miejsce Meksyku. > Cóż za "dalekowzroczna" polityka pełnych przesądów, demonów > przeszłości z lat II wojny światowej pogrobowców komunizmu. > Cimoszewicz to jednak postać kuriozalna - komunista wykształcony > w USA za ich forsę bez wizji brnący do nikąd. > Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest jednak to, że tzw. partie > proeuropejskie w referendum (SLD, PiS, PO) teraz wraz z > Giertychem i jego ulubioną "konserwą brytyjską" wołają jednym > głosem - przeciwko federalizacji UE, przeciwko europejskim siłom > obronnym, przeciwko europejskiemu superpaństwu etc. Widać chcą, > jak owa konserwa nadal toczyć – znane z okresu międzywojnia > różne rozgrywki w Europie w stylu każdy sobie... - zapomnieli > tylko przy tym, że brytyjska konserwa leży za morzem, a my > niestety w środku kontynentu. Konserwa brytyjska może więc > zardzewieć w spokoju – Polska nie. > Reasumując będąc przeciwko Niemcom gryziemy rękę która nas > karmi – a jesteśmy z tymi, którzy zastrzegli sobie, iż nie będą > dopłacać (choć powinni) do nowych członków – Brytyjczykami. > Będąc przeciwko federalizacji Europy jesteśmy za Europą pełną > niebezpiecznych partykularyzmów narodowych. > Hugues de Terlon Obedziemy sie bez frnko-niemieckich slugusow. Dosyc mamy wyslugiwania sie czy to moswie, czy to Berlinowi, czy to paryzowi. MY, to brzmi dumnie! Odpowiedz Link Zgłoś
galaxy2099 znowu propaganda antypolska 10.09.03, 00:56 A ty dalej "polski patrioto" (celowo pisze w cudzyslowiu, bo tez takim obronca polskiej racji stanu jestes) swoje dyrdymaly, ze powinnismy ulegac Francji i Niemcom, byc na ich uslugach bo jak nie to zle to dla nas sie skonczy. Doprawdy zadziwiajaco obludne stanowisko prezentujesz. Jesli sluzymy Amerykanom to bluzgasz ile wlezie na glupote polskich politykow jednoczesnie dmagajac sie aby uslugiwali Francuzom i Niemcom. Stanowisko wypracowane przez Francuzow i Niemcow w nowej konstytucji nie ma nic wspolnego z polska racja stanu i slusznie, ze wszystkie sily polityczne sa w tm jednomyslne. Tylko w jednosci mozemy stawic czola tym zawadiackim pomyslom Francuzow, ktorzy jednosc europejska rozumieja jako swoja dominacje domagajac sie od innych (mniejszych) bezwzglednego posluszenstwa. Takiej Europie slusznie mowimy nie. Jesli Francuzi i Niemcy chca takiej Europy to niech sobie ja buduja od nowa po swojemu a zobaczymy ile chetnych panstw sie do nich przylaczy, a nie probuja dokonac cos w rodzaju zamachu stanu w organizacji (UE), ktora powstala jako twor rownych panstw. Francuzi moze i duzo placa do budzetu UE ale tez absolutnie najwiecej z kasy brukseli wyciagaja i jakos twardo bronia irracjonalnej i krytykowanej przez wszystkich wspolnej polityki rolnej bo maja w tym swoj partykularny inters i w d*pie maja dobro Europy i innych. Wiec panie Francuz krytykujac postawe polskiego rzadu przynajmniej nie podszywaj sie pod Polaka bo nim napewno nie jestes. Gość portalu: Hugues de Terlon napisał(a): > wizji federalnej - ale i spokojnej Europy - a za Europą > niebezpiecznych partykularyzmów narodowych. > > "Stawanie okoniem" przeciwko głównym członkom UE (Niemcom i > Francji) - którzy UE w znakomitej części finansują, oraz > przeciwko głównym naszym partnerom handlowym (owe dwa kraje - a > głównie Niemcy) to dyplomatyczne samobójstwo, które zepchnie > Polskę w izolację w Europie. Bo kto jest niby po naszej stronie > w sprawie Nicei? - Hiszpania - ta tylko podbija się w cenie. > Natomiast nasz rząd, SLD-owski, PiS, LPR i PO przyjmując pozycję > konserwatystów brytyjskich są po prostu kuriozalni. Toż to > partia która chce przede wszystkim rozpadu UE, i za sprawą > której Brytyjczycy wpłacają do budżetu UE o wiele mniej forsy > niż powinni! W porządku Brytyjczycy nie chcą europejskiego > superpaństwa - to niech trzymają się na uboczu - niepotrzebnie w > ogóle do struktur europejskich przystępowali - są kulą u nogi > Europy (miał rację de Gaulle, że blokował ich przyjęcie) ale u > jakiego grzyba My Polacy - i co kuriozalne większość naszych > miernych - jak wykazują sondaże, elit politycznych usiłują się > bawić w brytyjskich zdziadziałych i folklorystycznych > konserwatystów tego doprawdy nie rozumiem. > Pewnie - róbmy sobie wrogów w Niemcach, Francji, Rosji - a > przyjaciel daleki nas obroni (USA) i może nawet przystąpimy do > NAFTy - po przeniesieniu Polski oczywiście w miejsce Meksyku. > Cóż za "dalekowzroczna" polityka pełnych przesądów, demonów > przeszłości z lat II wojny światowej pogrobowców komunizmu. > Cimoszewicz to jednak postać kuriozalna - komunista wykształcony > w USA za ich forsę bez wizji brnący do nikąd. > Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest jednak to, że tzw. partie > proeuropejskie w referendum (SLD, PiS, PO) teraz wraz z > Giertychem i jego ulubioną "konserwą brytyjską" wołają jednym > głosem - przeciwko federalizacji UE, przeciwko europejskim siłom > obronnym, przeciwko europejskiemu superpaństwu etc. Widać chcą, > jak owa konserwa nadal toczyć – znane z okresu międzywojnia > różne rozgrywki w Europie w stylu każdy sobie... - zapomnieli > tylko przy tym, że brytyjska konserwa leży za morzem, a my > niestety w środku kontynentu. Konserwa brytyjska może więc > zardzewieć w spokoju – Polska nie. > Reasumując będąc przeciwko Niemcom gryziemy rękę która nas > karmi – a jesteśmy z tymi, którzy zastrzegli sobie, iż nie będą > dopłacać (choć powinni) do nowych członków – Brytyjczykami. > Będąc przeciwko federalizacji Europy jesteśmy za Europą pełną > niebezpiecznych partykularyzmów narodowych. > Hugues de Terlon Odpowiedz Link Zgłoś
zarty_zartami Re: A nie wyglada ci, Galaxy, ze to FRANCUZ??? 10.09.03, 09:37 a to jest zaraźliwe? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kajetan Re: SLD, PiS, PO, LPR wraz z brytyjską konserwą IP: *.wbrmfd01.mi.comcast.net 10.09.03, 04:04 Gość portalu: Hugues de Terlon napisał(a): > wizji federalnej - ale i spokojnej Europy - a za Europą > niebezpiecznych partykularyzmów narodowych. > [...] > Będąc przeciwko federalizacji Europy jesteśmy za Europą pełną > niebezpiecznych partykularyzmów narodowych. > Hugues de Terlon "de" przed Twoim nazwiskiem każe mi wiązać Cię z francuskim obszarem wpływów. Oczywiście, możesz nie lubić brytyjskiej konserwy. Nikt nie nalega, abyś ją jadł. Przyznasz jednak, że wejście Polski do UE było pomyślane jako wejście do "Europy Ojczyzn". Tak się powszechnie mówiło. Natomiast ostatnie zmiany w projekcie konstytucji definitywnie, z tego co słyszę, rozprawiają się z tą wizją. Być może Ty wolisz europejski kołchoz, lecz wtedy zaczynam wątpić w Twoje "de". Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey Aktualny rzad labourzystowski w PELNI popiera 10.09.03, 04:47 opinie tej "brytyjskiej konserwy". Naszego "de" nalezaloby spytac, do JAKIEJ partii nalezy GORDON BROWN! A i moj pro-europejski MP, Ken Clarke (Torysi) jest takze za Unia jako wspolnota Ojczyzn. Wiecej: wyliczam tu wielokrotnie kraje, ktore tez wyraznie powiedzialy "Nicei nie oddamy": Hiszpania, Portugalia, Wlochy, Holandia, Szwecja, Wlk.Brytania, Irlandia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zgodny Re: SLD, PiS, PO, LPR wraz z brytyjską konserwą p IP: *.crtntx1.dsl-verizon.net 10.09.03, 07:39 Piszesz: Niemcy i Francja w znakomitej części finansują UE, oraz oraz sa głównym naszym partnerem handlowym. Prawda. Ale napewno nie sa sojusznikami, z braku lepszego slowa. Chca odzucic nicee czyli oslabic nasza pozycje. Po co? Przy calej sympatji do niemcow - mieszkalem tam jakis czas - to narod nieprzewidywalny. Powoli szykuja sie by zajac "nalezne" im miejsce w europie i nie tylko. Francuzi wciaz maja wielkomocarstwowe zapedy, i gdzie widza miejsce Polski wiesz chyba dobrze. Robic wroga z Rosji jest nierozsadne - to prawda. Ale naszym przyjacielem to oni byc nie chca, a ja tez nie jestem pewien czy chce. Mnie raczej niepokoj os paryz-berlin- moskwa. Przy niej powinnismy co najmniej probowac zrobic sobje paru sojusznikow. US i UK wydaja sie byc tutaj trafnym wyborem, chyba ze masz inne pomysly. Wracajac do Nicej. Ja rozumiem ze Niemcy i Francja chca oslabic nasza pozycje. Ty proponujesz zeby im calowac - wiesz co. Jedno czego nie rozumiem to czy mamy zaczac teraz, czy poczekac az nas wy...koleguja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jurek Re: SLD, PiS, PO, LPR wraz z brytyjską konserwą p IP: *.adsl.hansenet.de 10.09.03, 12:52 Moze ty jestes inteligentny i wyuczony, ale naiwny jak pietnastoletnia dziewczynka ktora szuka ksiecia z bajki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: Nie oddamy Nicei IP: *.proxy.aol.com 10.09.03, 00:45 Gość portalu: gosc napisał(a): > panie ministrze!polskie stanowisko i stanowisko polskiego rzadu > to nie to samo. W tym wypadku - wlasnie to samo!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jędrzej LIBERUM VETO zniszczyło unię Polski i Litwy... IP: *.chello.pl 10.09.03, 00:51 ... zniszczy i Unię Europejską. Piszemy kolejny, bodaj najbardziej haniebny rozdział historii polskiego warcholstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey To NIE JEST veto ODOSOBNIONE: poki co Nicei nie 10.09.03, 02:10 chca oddac: Hiszpania, Portugalia, Wlochy, Grecja, Holandia, Szwecja, Irlandia i UK. Oraz zapewne WSZYSTKIE nowe panstwa Unii. Odstapienie od Traktatu z Nicei oplaca sie bowiem wylacznie Francji i Niemcom. Odpowiedz Link Zgłoś
ping-pong Nie ciesz sie z wloskiego poparcia dla Polski. 10.09.03, 05:31 gabrielacasey napisała: > chca oddac: Hiszpania, Portugalia, Wlochy, Grecja, Holandia, Szwecja, Irlandia > i UK. Oraz zapewne WSZYSTKIE nowe panstwa Unii. Odstapienie od Traktatu z Nicei > > oplaca sie bowiem wylacznie Francji i Niemcom. Wlosi chca tylko wzmianki o chrzescjanstwie. www.ptd.net/webnews/wed/bk/Qeu-constitution-italy.R3Lr_DaT.html Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey Jakie wsparcie dla Polski? Im wszystkim chodzi o 10.09.03, 12:05 wlasne tylki i mozliwosc obrony interesow narodowych przed mafia niemiecko- francuska, bo w Wielkie Utopie Ojcow Europejskiego Zjednoczenia nikt juz dzisiaj nie wierzy. Szczesliwie tym razem polskie i ichnie interesy sa zbiezne. I nie masz racji, co do Wlochow - im z dominacja Francji i Niemiec tez nie po drodze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jędrzej Re: To NIE JEST veto ODOSOBNIONE [,,,] IP: *.chello.pl 10.09.03, 22:30 gabrielacasey napisała: > [...] Nicei nie chca oddac: Hiszpania, Portugalia, Wlochy, Grecja, Holandia, Szwecja, Irlandia > i UK. Oraz zapewne WSZYSTKIE nowe panstwa Unii [...] Wymieniasz, Gabrielo Casey, wszystkie kraje, które mają jakiekolwiek zastrzeżenia wobec nowej konstytucji. Mówimy tu jednak o pewnym pojedynczym, acz kluczowym dziale tej konstytucji - trybie podejmowania decyzji w Radzie UE. Tu nasz sprzeciw cieszy się wyłącznie poparciem Hiszpanów. Ja nie pisałem zresztą o tym jednym konkretnym wecie, ja pisałem o ogólnej ZASADZIE ŁATWOŚCI WETOWANIA w instytucjach europejskich, którą egoistyczni i krótkowzroczni obrońcy "Nicei" chcą konserwować, a która Unię Europejską zgubi, tak jak zgubiła dawną Rzeczpospolitą. Wspólnoty Europejskie mogły dobrze funkcjonować w oparciu o decyzje jednogłośne, dopóki liczyły 6-9 członków, ale już w składzie 15 państw Unia Europejska stała się tworem nieudolnym i niesprawnym. Widać to w wielu dziedzinach. Weźmy osławioną "wspólną politykę rolną", której szkodliwość i niedorzeczność przyznają teraz właściwie wszyscy, ale której wciąż jakoś nie udaje się istotnie zreformować. Jeszcze gorzej jest w dziedzinie militarnej. Przypomnijmy rzezie bałkańskie z pocz. lat 90-tych z ludobójstwem w Srebrenicy na czele, wobec których Europa latami okazywała kompromitującą bezradność. Czy ta przygnębiająca impotencja UE, do której przecież właśnie wstępujemy, rzeczywiście leży w INTERESIE POLSKI, na który się powołujecie? A przecież po rozszerzeniu Unii do 27 członków (10 dojdzie teraz + Bułgaria i Rumunia niebawem) podejmowanie wspólnych decyzji będzie jeszcze trudniejsze - i to znacznie. Unii grozi calkowity paraliż! Traktat w Nicei miał być, przypomnijmy, próbą zasadniczej reformy instytucji UE, celem zlikwidowania owej impotencji właśnie. Niewiele z tego wyszło (znowu!), skończyło się na przyjęciu zasady POTRÓJNEJ (sic!) większości kwalifikowanej, b. trudnej do uzyskania i opartej m. in o arbitralny i słabo umotywowany system ważenia głosów w Radzie. Co więcej, mnóstwo dziedzin (ponad 40 proc., nie licząc tzw dziedzin konstytucyjnych) pozostało poza tym systemem i ma być dalej rozstrzygane jednogłośnie. No i teraz ten ad hoc sklecony kompromis w ustach rządzących Polską komuchów-hipokrytów urasta do jakiejś swiętości, jakiegoś nowego credo nicejskiego. Konstytucja zaproponowana przez Giscarda jest kolejną próbą zapewnienia Unii sprawności decyzyjnej. Nie wprowadza ona przy tym bynajmniej dyktatu dużych państw, co sugeruje nasz MSZ. Do podjęcia uchwały trzeba będzie bowiem poparcia większości państw członkowskich, posiadających większość kwalifikowaną (60 proc.) ludności. Nawet gdyby więc cała wielka czwórka UE: Niemcy + Francja + GB + Włochy zjednoczyła się w jakiejś sprawie (bardzo mało prawdopodobne!), to i tak bardzo wiele brakowałoby jej do przeforsowania swego projektu - potrzebowała by jeszcze poparcia dziesięciu mniejszych państw liczących łącznie ok 40 mln mieszkańców. Dlatego upór, z jakim cała polska "klasa polityczna" (tfu, na psa urok!) obstaje przy Nicei nie jest dla mnie obroną polskiej racji stanu, ale reliktem przedrozbiorowego warcholstwa, które zniszczyło niegdyś nasz wielki kraj, a teraz chce zniszczyć Europę. Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey Tym razem TO JEST POLSKI INTERES. A co wazniejsze, 10.09.03, 02:08 to opozycja kontr-niemiecko-francuska jest w Europie BARDZO SILNA: Nicei nie chce oddac: Hiszpania, Portugalia, Wlochy, Holandia, Szwecja, Irlandia i..UK. Oraz zapewne WSZYSTKIE nowe panstwa Unii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Albert Bravo dla Huguesa IP: *.88.cm.sunflower.com 10.09.03, 04:40 Bravo dla trzezwo i rzeczowo myslacego korespondenta. Dyplomatyczne samobojstwo ktore obecnie popelnia Polska przpomina przedwojenna arogancje Becka. Wyniki juz sa wszedzie widoczne. Zachod (i Wschod) ma tak powyzej Polski ze przygotowuje wszystkie mozliwe manewry zeby zredukowac nasz kraj do roli przyslowiowego historycznego karla. Trudno sie dziwic. Pan Cimoszewicz jak slysze nieslychanie zakochany w sobie i lasy na komplementy przyjezdza 25 wrzesnia do Nowego Yorku azeby namawiac Amerykanow do inwestowania w Polsce. Odpowiedz bedzie ta sama : Niet u was za duzo korupcji i arogancji. Kontynuujmy dalej. Dzisiejszy idiotyczny artykul Pana Kulakowskiego tylko wytycza nam droge do przepasci. Bravo raz jeszcze dla nielicznych dobitkow jasnego myslenia. Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey POLSKA OD 50 LAT JEST TYLKO KARLEM! Dotad 10.09.03, 04:42 nie zauwazyles, milosniku nieboszczki komuny? Odpowiedz Link Zgłoś
cabrielagasey Re: POLSKA OD 50 LAT JEST TYLKO KARLEM! Dotad 10.09.03, 04:45 gabrielacasey napisała: > nie zauwazyles, milosniku nieboszczki komuny? Znowu Gabrysia pilas, czym ja bede jutro te okna myla? Wychlalas wszystko, wiesz, ze jak ja nie zarobie to obie zdechniemy Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey Od mycia okiem w UK sa "windows cleaners".Pomywacz 10.09.03, 04:49 o powszechnej tu MESKIEJ profesji nie slyszal? Odpowiedz Link Zgłoś
zarty_zartami Re: Od mycia okiem w UK sa 'windows cleaners'.Pom 10.09.03, 09:38 Ale wy macie szczęście w Perfidnym Albionie… Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey Bo tu jest az tak perfidnie, ze okna otwieraja sie 10.09.03, 11:57 na ZEWNATRZ! Wszystko na opak, ale za to bezrobotni bez zawodu i leku wysokosci maja co robic - usluga kosztuje grosze. Odpowiedz Link Zgłoś
old.european Bunt czerwonych krasnali 10.09.03, 08:53 Dosc przykre, gdy sie czyta, jak wielu ludzi obecnie utozsamia czerwonych z ekipy towarzysza Millera z Polska. No ale propaganda dziala i jak sie nie ma, co sie lubi, to sie lubi, co sie ma. Efekciarstwo i prywata gora. Jednak sprawa wyglada nieco inaczej. O ile komunistom, nastawionym wylacznie na prywatny profit, gotowym w tym celu nawet napasc na inny kraj, byle tylko sluzalczo zachowac sie wobec Wielkiego Brata w nadzieji na zloty deszcz, zalezec moze tylko na stawianiu sie kolem, o tyle patriotom, ktorzy byc moze kiedys dojda wreszcie do wladzy, wazniejsze od formalnych regulacji beda tresci. Tacy potrafili beda pertraktowac na europejskim forum i wlozyc we wspolne europejskie dzielo polski wysilek i przyczynek, jedoczesnie broniac rzeczowo slusznych polskich racji tak, aby glosowania nad efektem koncowym staly sie bardziej formalnoscia niz momentem decydujacym i dla nich podzial glosow bedzie wylacznie efekciarskim symbolem. Niestety polskie spoleczenstwo wciaz jeszcze podatne jest na efekciarskie haselka lewakow, tutaj reprezentownych przez rozne gabrysie itp. Gdy stwierdzi ono w koncu, ze ich przedstawiciele majac glosy umieja tylko usluznie milczec, majac partnerow do negocjacji potrafia tylko calowac ich dupe, majac argumenty potrafia tylko sprzedawac je za bakszysz, otrzasnie sie z haselek typu "Nie oddamy Nicei" i uzna, ze mniejsza liczba glosow zmusza do wiekszego wysilku, co dla obecnie rzadzacych komunistow przestanie byc interesujace, da Bog. Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey Kosmopolito: walka o Nicee to KONSERWATYZM. Nawet 10.09.03, 12:12 nasz forumowy Francuz o tym wyraznie pisze - LEWACTWO TO STANOWISKO FRANCJI I NIEMIEC. Zobacz, jaka "prawica" tam rzadzi. A wiec, zwolenniku INTERNACJONALIZMU ze mnie spadaj, bo bredzisz. Ty, kolejna "miedzynarodowko"! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jędrzej Re: Kosmopolito... IP: *.chello.pl 11.09.03, 05:04 >A wiec, [...] ze mnie spadaj, bo bredzisz [...] Wstyd to kraść i z baby spaść! (to chyba dość konserwatywne...:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barti Kompromis będzie oznaczać, że.. IP: *.interkam.pl 10.09.03, 09:20 mamy zapis o chrześcijaństwie nie mamy ustaleń z Nicei. No ale dla Panów w spódnichach będzie ok a i społeczeństwo ucieszy się z kolejnego "sukcesu" Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey Nie tylko Polska tu staje okoniem: Brytania ma w 10.09.03, 12:08 nosie zapis o chrzescijanstwie, bo to pragmatyczny narod, ale dominacja w glosowaniach zislamizowanej Francji i sturczonych Niemiec wcale jej nie odpowiada, nb. jakichkolwiek Niemiec! Odpowiedz Link Zgłoś
ping-pong Re: Nie tylko Polska tu staje okoniem: Brytania m 10.09.03, 16:30 gabrielacasey napisała: > nosie zapis o chrzescijanstwie, bo to pragmatyczny narod, ale dominacja w > glosowaniach zislamizowanej Francji i sturczonych Niemiec wcale jej nie > odpowiada, nb. jakichkolwiek Niemiec! Anglia chce wylaczyc kilka dodatkowych dziedzin spod prawa EU, jak na przyklad social security i brytyjski system "common law". W zadnym wypadku nie kwestionuja samej zasady glosowania 50%/60% w nowej kostytucji. I poniewaz, jak sam piszesz, jest to narod pragmatyczny, dogadaja sie w sprawie konstytucji. A polscy politycy beda krzyczec "nie pozwalam, nie pozwalam". www.lemonde.fr/article/0,5987,3214--333361-,00.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aj Jak te gnoje rzadowe lza... IP: *.geol.uni-heidelberg.de 10.09.03, 11:48 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: liso Europa to nie tylko Francja i Niemcy IP: *.westlb.co.uk 10.09.03, 12:24 W swoich rozwazaniach nad polityka zagraniczna Polski i jej stosunku do proponowanych zmian w Traktacie Niceijskim promujesz niestey interesy Francji i Niemiec. Pragne zwrocic twoja uwage na kilka drobnych szczegolow: 1. W oficjalnym oswiadczeniu przygotowanym po spotkaniu Niceijskim francuska sekretarka "pomylila sie" i dala nam o dwa glosy mniej niz Hiszpanii mimo ze liczba glosow byla juz wczesniej uzgodniona - czyzby byla to pierwsza proba zredukowania naszego wplywu w EU? 2. Czyz nie jest zastanawiajace ze propozycje zmian liczby glosow nastapily po konflikcie irackim i wiarzacym sie z tym podzialem na stara i nowa Europe. Listy 8 a potem 11 Europejskich liderow uwidocznily Francji i Niemcom ze nie uda im sie nadal kontrolowac EU. Czyz nie jest ewidentne ze najwazniesze decyzje w sprawach reformy Common Agricultural Policy, Energy Law, etc sa dokonywane za zamkietymi drzwiami miedzy tymi dwoma panstwami. Przyklady: Rolnictwo "Liberyzacja" sektora energetycznego - EdF GdF sa ciagel pod kontrola panstwa ...... Nikt tez nie wierzy ze ani Niemcy ani Francja zaplaca kary za przekroczenie deficytow budrzetowych powyrzej 3 trzy lata z rzedu. 3. EU ma rozne znaczenie dla roznych jej czlonkow - Francja traktuje ja jako narzedzie dla odzyskania sojej wielkosci i konfrontacje z anglosaskim swiatem. Odpowiedz sobie na pytanie jaka role powinna odgrywac Polska w tym przedsiwzieciu. Jak trafnie powiedzial to jeden z czeskich dyplomatow - w gwarancje Francji w tej czesc kontynentu juz nikt nie wierzy. 4. Optymalnie powinnismy miec dobre stosunki z old i new Europa. Postepujac tak Holendrzy sa nagradzani stanowiskami w Banku Centralnym a byc moze teraz i w NATO - niestety geografia nie pozwala nam na tego typu stanowisko. 5. Wspolna polityka obronna - bardzo chetnie - musisz jednak przyznac ze poczucie zagrozenia Belgii (w srodku EU) i chociazby Litwy jest zupelnie inne i panstwa te beda sie kierowaly innymi pobudkami 6. EU to nie jest zaklad opieki spolecznej i liczenie na ciagle doplaty nic nam nie da - zwlaszcza ze czekaja nowi kandydaci a ochota do doplacania do tych nowych ze wschodu i poludia maleje. Czyz nie slyszales o niemieckich przypomnieniach ze Polska i inni nowi czlonkowie powinni jak najszybciej stanac na nogi i pomyslec o doplatach a nie tylko braniu. W zwiazku z tym bycie pokornym w stosunku do najwiekszych kontrybutorow moze okazac sie z perspektywy czasu bardzo niekorzysne - to tak jak sprzedawanie politycznych przywileji i prawa do glosu za cene dzisiejszych korzysci materialnych. Wyobraz sobie sytuacje kiedy za 40 lat Polska i inne panstwa V4 zbliza sie ekonomicznie do zachodniej Europy i probuje zmienic podzial glosow na swoja korzysc - Francja i Niemcy na pewno sie na to zgodza skora teraz Polska jest duzym kontrybutorem neto ??? 7. Polska probowala nawiazania silnych kontaktow z Francja i Niemcami w ramach trojkata weimarskiego niestety propozycje te nie spotkaly sie z aprobata dwojki, ktora preferuje rozwiazywanie problemow europejskich samodzielnie Moglbym przytaczac dalsze przyklady do ktorych mialbys prawdopodobnie mieszane odczucia . Jedno jest jednak dla mnie pewne - w mysl maksymy "Intersy poszczegolnych panstw sa stale, koalicje natomiast ciagle sie zmieniaja" - Polska powinna zadbac o soje stanowisko. Jesli ma to byc silna EU jako panstwo federalne to moze Francja i Niemcy powinny sie zastanowic jak przekonac innych do tej koncepcji a nie tylko straszyc blokowaniem czlonkostwa lub obcieciem funduszy struktoralnych. Leadership Francji i Niemiec to uzgadnianie wspolnego stanowiska w imie narodowych interesow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tom problem w tym, że nowa propozycja nie jest zła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.03, 13:56 bo wymaga dwóch wielkości 50% państw (czyli 13 przy 25 w UE) i reprezentujących 60% ludności UE. Zatem Niemcy, Francja i Włochy i tak potrzebowałyby jeszcze min. 10 sojuszników, więc przegłosować wcale nie byłoby tak łatwo. Zresztą kontakty Francji i Niemiec z Włochami od wojny z Irakiem też nie są jakieś najlepsze. A przy nowym podziale głosów Polska mogłaby być cennym partnerem dla UK, Hiszpanii czy małych krajów Unii. Odpowiedz Link Zgłoś
ping-pong Re: problem w tym, że nowa propozycja nie jest zł 10.09.03, 15:09 Gość portalu: tom napisał(a): > bo wymaga dwóch wielkości 50% państw (czyli 13 przy 25 w UE) i > reprezentujących 60% ludności UE. Zatem Niemcy, Francja i Włochy > i tak potrzebowałyby jeszcze min. 10 sojuszników, więc > przegłosować wcale nie byłoby tak łatwo. Zresztą kontakty > Francji i Niemiec z Włochami od wojny z Irakiem też nie są > jakieś najlepsze. A przy nowym podziale głosów Polska mogłaby > być cennym partnerem dla UK, Hiszpanii czy małych krajów Unii. Oczywisci ze nowy podzial glosow jest bardzo dobry. Polska, jako jeden z wiekszych krajow dobrze na tym bychodzi. Pod warunkiem ze mamy na celu usprawnienie dzialania UE. Jest oczywiste ze pozostawienie obecnego systemu, gdzie kazdy z 25 krajow bedzie mial prawo weta, bedzie paralizowalo wszystkie dzialania UE. Niestety, mam wrazenie, ze polskim politykom-cwaniaczkom wlasnie o to chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PABLO trochę realizmu! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.03, 18:47 panowie troche realizmu w polityce! ja czytam te posty i stwierdzam że wy bierzecie na powaznie słowa Leszka Millera! Sukcesy w kopenhadze niczego was nie nauczyły?! Sprawy wyglądają prosto i nieskomplikowanie: uzgodnienia nicejskie idą do kosza! Polska nie zastosuje veta (min. Huebner). Jeśli Polska nie zastosuje veta tzn. że jedziemy tam pogadać sobie do mikrofonu ale tak z przymrużeniem oka bo już daliśmy cynk Niemcom i Francuzom, że nasze NIE to tylko taka zgrywa, pod miejscowa publikę. Bo ona lubi jak nie oddajemy ani guzika. Jak w kopenhadze. Jak w 1939 roku! Po co więc sie emocjonujecie? dyskutujcie o projekcie Giscarda bo jest o czym! Acha za min. Nikolskim podaję iz żadnego referndum w sprawie eurokonstytucji NIE będzie bo przecież powiedzilście TAK w referendum, więc samo się rozmumie ża Nicea czy konstytucja Giscarda to wam rybka bo to unia i tamto unia a wy chcecie do UE. I jest w tym głęboka dialektyczna prawda. Nikolski to jednak głęboki jest! Niczym Rów Mariański. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mirmat Nie jest zla - jest tragiczna IP: 205.189.174.* 11.09.03, 01:48 Gość portalu: tom napisał(a): > bo wymaga dwóch wielkości 50% państw (czyli 13 przy 25 w UE) i > reprezentujących 60% ludności UE. Zatem Niemcy, Francja i Włochy > i tak potrzebowałyby jeszcze min. 10 sojuszników, więc > przegłosować wcale nie byłoby tak łatwo. Zresztą kontakty > Francji i Niemiec z Włochami od wojny z Irakiem też nie są > jakieś najlepsze. A przy nowym podziale głosów Polska mogłaby > być cennym partnerem dla UK, Hiszpanii czy małych krajów Unii. W czasie swojej "kampani" ktora przpominala kazdemu czasy PRL-u eurotomani twierdzili, ze Polska po anschlussie pozostanie "suwerenna". Dzis kiedy tworza sie podstawy Zwiazku Socjalistycznych republik Europejski eurotomani znow KLAMIA. Traktat z Niceji byl zlym. Nowa Stalinowska konstytucja Unii jest tragicznie zla. Odpowiedz Link Zgłoś
ping-pong bedzie wesolo 13.09.03, 11:10 Gość portalu: mirmat napisał(a): > Gość portalu: tom napisał(a): > > > bo wymaga dwóch wielkości 50% państw (czyli 13 przy 25 w UE) i > > reprezentujących 60% ludności UE. Zatem Niemcy, Francja i Włochy > > i tak potrzebowałyby jeszcze min. 10 sojuszników, więc > > przegłosować wcale nie byłoby tak łatwo. Zresztą kontakty > > Francji i Niemiec z Włochami od wojny z Irakiem też nie są > > jakieś najlepsze. A przy nowym podziale głosów Polska mogłaby > > być cennym partnerem dla UK, Hiszpanii czy małych krajów Unii. > > W czasie swojej "kampani" ktora przpominala kazdemu czasy PRL-u eurotomani twie > rdzili, ze Polska po > anschlussie pozostanie "suwerenna". Dzis kiedy tworza sie podstawy Zwiazku > Socjalistycznych republik Europejski > eurotomani znow KLAMIA. Traktat z Niceji byl zlym. Nowa Stalinowska konstytucja Unii jest tragicznie zla. Oto Mirmat zaczyna straszyc komuna. Bedzie wesolo na tym forum. Odpowiedz Link Zgłoś