Gość: bolo IP: *.dip.t-dialin.net 11.12.03, 17:55 Jezeli Polacy nie umieja sie dogadac z Niemcami gdy rzadzi tam SPD to co to bedzie gdy za 2,5 roku do wladzy dijdzie CDU. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Grzesiek Re: W Brukseli bez porozumienia? IP: *.fam.cie.uva.es 11.12.03, 17:56 No coz. Projekt konstytucji jest bardziej demokratyczny od Nicei. To chyba logiczne zeby sila glosu kazdego kraju byla proporcjonalna to liczby mieszkancow. Nie rozumiem dlaczego Polska i Hiszpania nie chca tego zrozumiec. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PABLO Straszno wszędzie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.03, 18:03 Czyżby UE miała się rozpaść? Bracia masoni pokonani przez katokomucha?! Widać opatrzność czuwa nad Millerem skoro nawet sabotaż śmigłowca nie udał się europejsom. Co to będzie? Kto wyżywi kastę naszych postkomuszków i eurolewaków od GW? Miejmy nadzieję że zdrowy rozsądek naszych polityków jednak zwycięży , Miller nie pojedzie na szczyt, Kwaśniewski spolegliwie przyjmie konstytucję w zastępstwie premiera przy okazji potwierdzając wszem i wobec wagę roszczeń wypędzonych. Pamietajcie Polacy: dobro Niemiec nadrzędnym celem każdego Europejczyka! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LZ Re: Straszno wszędzie! IP: *.interkom.pl / 192.168.93.* / *.interkom.pl 11.12.03, 20:42 A czy ktoś może mi wytłumaczyć: cyt.:" niemal automatycznie" powstanie Europa różnych prędkości (z najszybszą grupą wokół Niemiec i Francji i Polską zapewne w tyle)" Owszem, Niemcy konsumują potężny kapitał wypracowany w boomie 60-70, stwarzający pozory "dobrobytu", ale to nie upoważnia to formułowania takich sądów o "prędkości" (wzrost gospodarczy? - oscyluje w granicach zera=błędu statystycznego) tzn że europa "drugiej prędkości" (Polska?) będzie miała wzrost rzędu np. minus 5 procent :-) Chociaż po akcesji wszystko będzie mozliwe... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fritz Re: Straszno wszędzie! ** Naprawde ? ** IP: *.solnet.ch 11.12.03, 21:23 Gość portalu: LZ napisał(a): > A czy ktoś może mi wytłumaczyć: > > cyt.:" niemal automatycznie" powstanie Europa różnych prędkości > (z najszybszą grupą wokół Niemiec i Francji i Polską zapewne w tyle)" ---- Tu jest wyraznie mowa o dwoch szybkosciach jednoczenia sie. A wiec beda szybko jednoczacy sie Niemcy z Francja i Beneluxem (nazwijmy te kraje Awantgarda), nie sadze aby Wlochy sie dolaczyly a Angli to wogole nie mowie, po jednej stronie barykady. Po drugiej stronie barykady zostanie reszta, tworzaca niepodlegla czolowke. (nazwijmy ja Czolowka). Slusznie zwrociles uwage na sprawy gospodarcze. Europa juz teraz jest defacto Europa dwoch szybkosci. Awantgarda ma niewielki przyrost gospodarczy, natomiast czolowka z Hiszpania i Anglia na czele rozwiaja sie prawie 3 razy szybciej. A wiec byloby bardzo dobrze, gdyby doszlo do tego rodzaju podzialu. Bruksela pisalaby dalej idiotyczne zakazy i rozporzadzenia, ale tylko dla awantgardy. Euroskleroza zostalaby ograniczona tylko do tych krajow. Z drugiej strony Czolowka moglaby czesc przepisow z Brukselli wyrzucic do kosza. To by przynioslo olbrzymie korzysci gospodarcze, zwlaszcza dla Polski. Co by zostalo wspolnego, to bylby wspolny rynek, problem skladek i oplat na wyrownanie infrastruktury. Jezeli kraje A. powiedzilyby, ze nie chca, aby ich pieniadze przeplywaly do czolowki, to nastapiloby wprowadzenie bardzo rozsadnych cel dla krajow Awantgardy, wyrownujacych gospodarczo katastrofalne warunki akcesji. Cla razem z likwidacja skladki (2.4 mld euro) i eurosklerozy ( przy tym Polska musi odsunac komuchow od wladzy i zniszczyc wlasna, polsko-skleroze i wrocic do stanu z roku 1990: 99% ustaw ograniczajacych rozwoj przemyslu i rynku pracy, wprowadzajace przestepcze korporacje, jak np. prawnikow, musza zostac wyrzucone za burte) przyniosloby gospodarczo duzo wiecej niz virtulana pomoc strukturalna, ktorej i tak nie bedzie mozna dostac wlasnie z powodu eurosklerozy i polskich zlodziejskich urzednikow okradajacych polskie spoleczenstwo. > > Owszem, Niemcy konsumują potężny kapitał wypracowany w boomie > 60-70, stwarzający pozory "dobrobytu", ale to nie upoważnia to > formułowania takich sądów o "prędkości" (wzrost gospodarczy? - > oscyluje w granicach zera=błędu statystycznego) tzn że europa > "drugiej prędkości" (Polska?) będzie miała wzrost rzędu np. minus > 5 procent :-) Chociaż po akcesji wszystko będzie mozliwe... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Masz u mnie duza wodke, fritz! I oby tylko Blair IP: *.server.ntli.net 12.12.03, 05:44 stanal jutro na wysokosci zadania... Nb. wyglada, ze Angole, ktorym nie usmiecha sie placenie emerytur Niemcom i Francuzom, beda sie trzymac pomyslu Strawa: "On Thursday Foreign Secretary Jack Straw told a media conference the UK was sticking to its "red lines" on issues like tax and foreign policy. But of the chances of a deal on the constitution, he said: "I'm not putting any money on it." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Znow rozsadna propozycja Panie Fritz IP: *.ifn-magdeburg.de 12.12.03, 14:06 pozdrawiam. Nie wiadomo jak nam sie to uda - ale cos w tym moze byc. Z duzym zainteresowaniem czytam wypowiedzi Panskie choc musze przyznac ma Pan kiepskich ´kolegow klubowych´ - jak np roo wplatujacych w rozwazania na temat polityki i gospodarki jakies zalosne uogolnienia i uprzedzenia...vide - francuzi - Napoleon, niemcy- Hitler...ciekawe czy wobec tego Polacy to Pilsudski, Sobieski, jakis Piast czy tez sarmaci? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: roo Silne Niemcy nie sa nikomu potrzebne. IP: *.35.221.203.acc14-dryb-mel.comindico.com.au 12.12.03, 04:52 Silne Niemcy to zagrozenie dla Polski, Europy i swiata.Szwabow trzeba pogonic teraz, kiedy jest na to czas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dyzio Re: W Brukseli bez porozumienia? IP: *.chello.pl 11.12.03, 18:27 Gość portalu: Grzesiek napisał(a): > No coz. Projekt konstytucji jest bardziej demokratyczny od > Nicei. To chyba logiczne zeby sila glosu kazdego kraju byla > proporcjonalna to liczby mieszkancow. Nie rozumiem dlaczego > Polska i Hiszpania nie chca tego zrozumiec. Jak wynika z zacytowanej wypowiedzi, jeszcze długo nie zrozumiesz. Ilość mieszkańców nie ma nic do rzeczy, bo Unia jest póki co unią państw i mam nadzieję, że tak pozostanie. Bredzenie o demokracji w ramach organizacji gospodarczo-politycznej okazuje swój bezsens w praktyce. Wystarczy wyobrazić sobie skutki takiego podejścia na przykładzie ONZ - gdyby ilośc ludności decydowała, to Chiny rządziły by niepodzielnie całą ta szopką. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: W Brukseli bez porozumienia? IP: *.cc.univie.ac.at 11.12.03, 23:14 Gość portalu: dyzio napisał(a): > Gość portalu: Grzesiek napisał(a): > > > No coz. Projekt konstytucji jest bardziej demokratyczny od > > Nicei. To chyba logiczne zeby sila glosu kazdego kraju byla > > proporcjonalna to liczby mieszkancow. Nie rozumiem dlaczego > > Polska i Hiszpania nie chca tego zrozumiec. > > Jak wynika z zacytowanej wypowiedzi, jeszcze długo nie zrozumiesz. > Ilość mieszkańców nie ma nic do rzeczy, bo Unia jest póki co > unią państw i mam nadzieję, że tak pozostanie. Bredzenie o > demokracji w ramach organizacji gospodarczo-politycznej okazuje > swój bezsens w praktyce. Wystarczy wyobrazić sobie skutki takiego > podejścia na przykładzie ONZ - gdyby ilośc ludności decydowała, > to Chiny rządziły by niepodzielnie całą ta szopką. to tez nie tak: gdyby liczba ludnosci decydowala, to rzeczywiscie Chiny mogly by rzadzic w ONZ. W praktyce jednak rzadzi ten, ktory placi, a nie ten, ktory wyciaga reke. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kuba Re: W Brukseli bez porozumienia? IP: *.qc.sympatico.ca 12.12.03, 00:06 Ewa, czy ty wiesz o czym piszesz?? Jaka praktyka ?? To jest widoczne na forum ONZ z ratyfikacja kazdej ustawy antyterrorystycznej. To jest szopka, a kto placi za pobyt ONZ w NYC ?? USA, bo bez ich pieniazkow budynek ONZ powinien juz byc dawno zlicytowany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: W Brukseli bez porozumienia? IP: *.cc.univie.ac.at 12.12.03, 09:00 Hallo Kuba, rzeczywiscie, teoria rozmija sie z praktyka, ale faktem jest, ze USA rosci sobie wieksze prawa do podejmowania decyzji, niz inne kraje. To, ze mocniejszy stawia warunki widac juz na przykladzie samej wojny w Iraku. Zostala rozpoczeta bez zgody ONZ. To mocniejszy decyduje, gdzie sie angazuje. A wybiera sobie wszystko wedlug wlasnych potrzeb, bo w przeciwnym przypadku musialby sie zajac najpierw Korea Polnocna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: roo Mylisz sie,dziewczynko. IP: *.35.221.203.acc14-dryb-mel.comindico.com.au 12.12.03, 05:12 Ten , ktory osiagnal odpowiedni potenjal gospodarczy,przestaje placic,zaczyna rzadzic i zadac, zmuszac do uleglosci slabszych.Poucz sie troche historii i ekonomii, a przestaniesz pisac bzdury. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Mylisz sie,dziewczynko. IP: *.cc.univie.ac.at 12.12.03, 09:08 Po pierwsze nie jestem juz dziewczynka, ale dziekuje. Tak jest niestety zawsze i tak pozostanie: silny zawsze bedzie forsowal wlasne racje. Przynajmniej do czasu, poki slaby wyciga reke po wsparcie. Jezeli slaby postanowi zdac sie na wlasna sile, to silny przewaznie nie bedzie sie wtracal. Polska nie musi wiec przystepowac do Unii i cala dyskusja na temat rzadzenia bylaby nieaktualna. Ale to Polska chce za wszelka cene byc czlonkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kuba Re: W Brukseli bez porozumienia? IP: *.qc.sympatico.ca 12.12.03, 00:03 Dyzio, bardzo dobrze napisales. Popieram i gratuluje ostrosci osadu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mgm Och, Kubuś.. IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 12.12.03, 04:10 Ty też uważasz ,że ONZ jest organizacją gospodarczo-polityczną ?? A jakie gospodarcze decyzje podejmuje ONZ ? Z tego co wiem - dotyczą one jedynie zaopatrzenia bufetów w tym wieżowcu gdzie mają biura. Ludzie, zamiast wzajemnie sobie gratulować ostrości osądów i lizać się po .. ( cyt.Harvey Keitel z Pulp Fiction ) myślcie trochę... To nie boli, przynajmniej - nie powinno.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mgm BŁĄD Dyziu - to TY nic nie rozumiesz IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 12.12.03, 04:02 ONZ Dyziu nie zbiera pieniędzy od swoich czlonków aby podzielić je pomiedzy innych . UE - owszem. Pieniądze rozdziela też MFW ( ale zawsze do oddania ! ) i USA jako największy platnik mają tam decydujący głos we wszystkim. Tak jest od lat i nikogo to nie dziwi. Porównanie ONZ do UE jest, cytując rosyjskie powiedzonko, porównaniem d.. z palcem. Inny charakter, inny statut, inne zadania, inne cele. Nawiasem mówiąc, i tak i tak ustepstwem Niemców w ramach UE jest to, że dązą jedynie do liczby głosów proporconalnej do liczby ludności - bo gdyby było jak w MFW, to my nie mielibyśmy nic do gadania a o decyzjach finansowych rozstrzygaliby płatnicy netto ( 8 krajów ) z czego Niemcy mieliby 50 % glosów. Przy okazji uprzejmie proszę również o nieporównywanie UE do FIFA, Commonwealthu, WTO czy Miedzynarodowej Unii Miłośników Kaktusów. Takie porównania nie mają sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Z USA Re: STOP UNII!!!!! IP: *.ca.astound.net 12.12.03, 08:56 Ble, Ble volksdeutcha. Poczytaj sobie poniżej czarna magio! Ot, do czego przyszło! Jan Łopuszański w Sejmie Poseł Jan Łopuszański: Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Po pierwsze, w imieniu posłów Porozumienia Polskiego składam wniosek o odrzucenie obydwu informacji przedstawionych nam przez rząd - zarówno na temat kompleksowego Raportu monitorującego Komisji Europejskiej i zadań pozostających do wykonania (szczególnie to sformułowanie wskazujące, kto tu wyznacza zadania do wykonania Rzeczypospolitej Polskiej), jak też informacji Rady Ministrów w sprawie proponowanych przez Komisję Europejską zmian Wspólnej Polityki Rolnej oraz ich konsekwencji dla Polski. Można by dużo mówić o tych dokumentach w kontekście dyskusji, która toczyła się w tej sali i w całym kraju, w szczególności do czasu referendum. Przecież rząd, pisząc te sprawozdania, dał dowód, że wszystkie przestrogi mówiące o tym, że rzekome beneficja z Unii Europejskiej są tylko gruszkami na wierzbie, znajdują swoje uzasadnienie. Przecież o tym wszystkim, co panowie mówią, że może nie dostaniemy, bo może się spóźnimy, bo coś nie będzie wykonane itd., wielu z nas z tej trybuny sejmowej mówiło. Panowie dzisiaj udajecie, niektórzy członkowie opozycji nawet udają, że nie rozumieją sensu art. 23, o którym mówiliśmy od razu po tym, jak w Kopenhadze został zaprojektowany. Zastanawiam się, zastanawialiśmy się w kręgu posłów Porozumienia Polskiego, czy to przypadkiem nie było tak, że było jasne dla tych, którzy reprezentowali rząd w Kopenhadze i w Atenach, że jest niemożliwe obronienie racji polskiego rolnictwa, i panowie na to machnęliście ręką, tylko potrzebne wam było alibi polityczne. I z przedstawicielami Unii Europejskiej wynegocjowaliście alibi, utrzymanie pewnych pozornych warunków plus art. 23 za waszą zgodą, żeby za waszymi plecami (wy macie czyste rączęta) można było te warunki pozmieniać. Będziemy kiedyś otwierali - jak nie w tym pokoleniu, to w następnym - archiwa, nie tylko polskie, miara łajdactwa zostanie uwidoczniona. Ale ja chciałbym zwrócić uwagę także na to, co mówił z tej trybuny mój przedmówca. Przecież dywagując o niespełnieniu przez Unię podstawowych uzgodnień, o zmianie systemu politycznego, w przypadku którego wzywano naród, żeby się opowiedział, o wielkości głosów, którymi będą dysponowały poszczególne państwa członkowskie w organach Unii, toczymy debatę o sprawach oczywiście ważnych, ale o sprawach drugorzędnych, a pierwszorzędne są za parawanem, są skrywane. Mam w ręku Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej. Art. 8 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej mówi: ˝Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej˝. Mam w ręku projekt traktatu ustanawiającego konstytucję dla Europy. Konstytucja ta w art. 10 mówi: ˝Konstytucja i prawo przyjmowane przez instytucje Unii w ramach wykonywania kompetencji im powierzonych mają pierwszeństwo przed prawem państw członkowskich˝. Bez jakiegokolwiek zróżnicowania na ustawy zwykłe i konstytucyjne. Nie trzeba wykładni celowościowej, funkcjonalnej, systemowej, wystarczy zwyczajna, literalna wykładnia, żeby stwierdzić, że te dwa przepisy pozostają ze sobą w oczywistej sprzeczności. Mówiliśmy o tym z tej trybuny, dyskutowaliśmy z panem ministrem spraw zagranicznych. Zdobył się w odpowiedziach na sformułowanie, że gdyby były wątpliwości, to rząd złoży jednostronne zastrzeżenie. My oczywiście rozumiemy, że tu zastrzeżenia jednostronne przy aktach tej rangi nie mają żadnego znaczenia, ale nie słyszałem, żeby pan minister Cimoszewicz czy którykolwiek z innych członków polskiej delegacji na szczyt europejski ten problem kiedykolwiek i gdziekolwiek podniósł. Panowie się szykujecie do połamania Konstytucji Rzeczypospolitej wprost. Panowie się szykujecie - powtarzam to po raz kolejny z tej trybuny - przed Trybunał Stanu. Piszecie sami swoimi rękami na siebie wyrok. Chciałbym zwrócić uwagę, że w tym art. 10 mówi się o prawie gumowym, bo z jednej strony o akcie konkretnym, jakim jest projekt konstytucji dla Europy (po 13 grudnia być może to konstytucja), ale też o prawie przyjmowanym przez organy Unii w ramach powierzonych jej kompetencji. Czyli to może być nie tylko ten zapis, ale cały szereg innych zapisów. Jest w tym projekcie art. 17, ustanawiający tzw. zasadę elastyczności, który mówi, że jeżeli w ramach polityki okażą się te rozwiązania niewystarczające, to wprawdzie przy bardzo szczególnych trybach, ale istnieje możliwość wprowadzenia środków, które tu w ogóle nie zostały pomyślane. A Polska będzie je przyjmowała poprzez głosowanie reprezentantów Polski w organach Unii, a nie przez konstytucyjne zatwierdzenie w trybie art. 90. Proszę sobie uświadomić. To jest zamiar łamania konstytucji na wielu obszarach. To szereg kompetencji stanowiących podstawowe prerogatywy suwerennego państwa: polityka pieniężna, polityka handlowa, unia celna, zasoby biologiczne itd. W kompetencji dzielonej - sprawy rynku wewnętrznego, przestrzeń wolności, bezpieczeństwa i sprawiedliwości, a przecież to będzie dominująca pozycja Unii Europejskiej. W polityce zagranicznej i bezpieczeństwa podstawowa prerogatywa suwerennego państwa, wszystkie dziedziny polityki zagranicznej, wszelkie kwestie związane z bezpieczeństwem Unii, w tym stopniowe kształtowanie wspólnej polityki obronnej. To jest kompetencja Unii. Państwa członkowskie mają ˝aktywnie wspierać˝, ˝bez zastrzeżeń˝, ˝w duchu lojalności˝ politykę Unii Europejskiej. To jest coś, pod czym chcecie się państwo podpisać za 2, 3 dni. Ponura data w historii Polski - 13 grudnia. Raz wprowadzono nam stan wojenny, potem te same osoby, które wtedy wprowadzały stan wojenny, albo ich polityczni spadkobiercy, 13 grudnia w Kopenhadze piszą jeden akt zdrady Polski. Oszukano społeczeństwo. To panowie dowodzicie sami w swoich dokumentach tu wyłożonych, a teraz za parę dni szykujecie się, by 13 grudnia podpisać następną tego typu rzecz. Pojawiły się wśród was wątpliwości. My je znamy z rozmów kuluarowych. My wiemy, że ludzie, którzy tworzą dzisiejszą koalicję rządową i zaplecze, mają wątpliwości, choćby po ludzku wyrażane. Okazuje się, że stają się one przedmiotem sporów nie tylko wewnątrzśrodowiskowych w grupie rządzącej. Stają się one przedmiotem - już kończę, panie marszałku - różnic pomiędzy organami państwa pochodzącymi z tego środowiska, z jednej strony prezydenta, a z drugiej premiera. Rząd Rzeczypospolitej Polskiej, wobec którego jesteśmy opozycyjni, który, jak państwo widzą, krytykujemy za wydawanie w ręce obce polskich praw i interesów, usiłuje formułować, w ograniczonym, maleńkim zakresie, tylko kwestii głosowania, stanowisko z Nicei. A oto wczorajsze, dzisiejsze wypowiedzi pana prezydenta Rzeczypospolitej, który robi wszystko, żeby zmiękczyć to stanowisko, na progu wyjazdu polskiej delegacji do Brukseli. W sytuacji, kiedy art. 126 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej brzmi: ˝Prezydent Rzeczypospolitej czuwa nad przestrzeganiem Konstytucji, stoi na straży suwerenności.˝ Oto jest rozmiar klęski, jaką ponosi państwo. Oto jest kolejny kandydat do Trybunału Stanu. Wreszcie zupełnie na zakończenie. Wysoka Izbo, o przyszłości. Nie wiem, co ostatecznie zdecyduje się za parę dni w Brukseli. Modlę się o to, żeby Polska ocalała i żeby narody Europy ocalały. Bo i jedność jest potrzebna, i współpraca potrzebna, ale dzieło Unii Europejskiej jest złe, szkodliwe, zaprzeczające całej tradycji cywilizacyjnego budowania w Europie. Ale nam, Polakom, chcę w tym momencie powiedzieć bardzo wyraźnie: Na skutek tego, co się dzieje w związku z przystosowaniami do Unii Europejskiej, głównie na skutek tego, na skutek wyrzeczenia się obrony interesów Polski, nadchodzi głęboki krach i za chwilę będzie on wymierny ogromnym krachem finansów publicznych. Przy innych debatach Wysoka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc W Brukseli bez porozumienia? IP: *.bchsia.telus.net 11.12.03, 18:36 Przeciesz tu nie chodzi o twarde stanowisko Polski. To kolega z za oceanu tak postanowil i basta... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: roo I TAK POWINNO BYC. IP: *.35.221.203.acc14-dryb-mel.comindico.com.au 12.12.03, 05:36 Niemcy musza zrozumiec, ze musza siedziec cicho,bo w przeciwnym razie znowu dostana po mordzie.Mam nadzieje, ze ten nastepny raz nie nastapi, ale to tylko od nich zalezy.Niemcy nie powinni ryzykowac, bo to bedzie ich koniec.W pokojowe, potezne Niemcy nikt rozsadny nie uwierzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: I TAK POWINNO BYC. IP: *.cc.univie.ac.at 12.12.03, 09:22 Hallo Roo, widze, ze siedzisz w Australii, wiec to chyba jest powodem, dlaczego tak nedznie znasz atmosfere w Europie. Jezeli dobrze rozumiem, to popierasz sytuacje, kiedy jeden kraj ma siedziec cicho i placic, a jego pieniedzmi maja sie rzadzic inni. Przeciez to jest sytuacja, jaka juz znamy z historii (Wersal), efektem tego byla druga wojna. Jezeli sytuacja sie powtorzy, to bede sie cieszyla, jezeli skonczy sie calosc tylko rozpadem Unii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gwb --Grzesiu IP: *.crowley.pl 11.12.03, 20:30 Grzesiu kochany, PABLO Wyjasnil Ci to dokladnie i zgodnie z realiami. Tylko daruj sobie prosze w odpowiedzi slowa takie jak: "fobie" "szowinizm" "nacjonalizm" po tu nie o tym mowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Z USA Re: PODLE NIEMCY; EGO UNII IP: *.ca.astound.net 12.12.03, 08:51 Podły volksdeutchu, Poczytaj sobie poniżej, Ot, do czego przyszło! Jan Łopuszański w Sejmie Poseł Jan Łopuszański: Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Po pierwsze, w imieniu posłów Porozumienia Polskiego składam wniosek o odrzucenie obydwu informacji przedstawionych nam przez rząd - zarówno na temat kompleksowego Raportu monitorującego Komisji Europejskiej i zadań pozostających do wykonania (szczególnie to sformułowanie wskazujące, kto tu wyznacza zadania do wykonania Rzeczypospolitej Polskiej), jak też informacji Rady Ministrów w sprawie proponowanych przez Komisję Europejską zmian Wspólnej Polityki Rolnej oraz ich konsekwencji dla Polski. Można by dużo mówić o tych dokumentach w kontekście dyskusji, która toczyła się w tej sali i w całym kraju, w szczególności do czasu referendum. Przecież rząd, pisząc te sprawozdania, dał dowód, że wszystkie przestrogi mówiące o tym, że rzekome beneficja z Unii Europejskiej są tylko gruszkami na wierzbie, znajdują swoje uzasadnienie. Przecież o tym wszystkim, co panowie mówią, że może nie dostaniemy, bo może się spóźnimy, bo coś nie będzie wykonane itd., wielu z nas z tej trybuny sejmowej mówiło. Panowie dzisiaj udajecie, niektórzy członkowie opozycji nawet udają, że nie rozumieją sensu art. 23, o którym mówiliśmy od razu po tym, jak w Kopenhadze został zaprojektowany. Zastanawiam się, zastanawialiśmy się w kręgu posłów Porozumienia Polskiego, czy to przypadkiem nie było tak, że było jasne dla tych, którzy reprezentowali rząd w Kopenhadze i w Atenach, że jest niemożliwe obronienie racji polskiego rolnictwa, i panowie na to machnęliście ręką, tylko potrzebne wam było alibi polityczne. I z przedstawicielami Unii Europejskiej wynegocjowaliście alibi, utrzymanie pewnych pozornych warunków plus art. 23 za waszą zgodą, żeby za waszymi plecami (wy macie czyste rączęta) można było te warunki pozmieniać. Będziemy kiedyś otwierali - jak nie w tym pokoleniu, to w następnym - archiwa, nie tylko polskie, miara łajdactwa zostanie uwidoczniona. Ale ja chciałbym zwrócić uwagę także na to, co mówił z tej trybuny mój przedmówca. Przecież dywagując o niespełnieniu przez Unię podstawowych uzgodnień, o zmianie systemu politycznego, w przypadku którego wzywano naród, żeby się opowiedział, o wielkości głosów, którymi będą dysponowały poszczególne państwa członkowskie w organach Unii, toczymy debatę o sprawach oczywiście ważnych, ale o sprawach drugorzędnych, a pierwszorzędne są za parawanem, są skrywane. Mam w ręku Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej. Art. 8 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej mówi: ˝Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej˝. Mam w ręku projekt traktatu ustanawiającego konstytucję dla Europy. Konstytucja ta w art. 10 mówi: ˝Konstytucja i prawo przyjmowane przez instytucje Unii w ramach wykonywania kompetencji im powierzonych mają pierwszeństwo przed prawem państw członkowskich˝. Bez jakiegokolwiek zróżnicowania na ustawy zwykłe i konstytucyjne. Nie trzeba wykładni celowościowej, funkcjonalnej, systemowej, wystarczy zwyczajna, literalna wykładnia, żeby stwierdzić, że te dwa przepisy pozostają ze sobą w oczywistej sprzeczności. Mówiliśmy o tym z tej trybuny, dyskutowaliśmy z panem ministrem spraw zagranicznych. Zdobył się w odpowiedziach na sformułowanie, że gdyby były wątpliwości, to rząd złoży jednostronne zastrzeżenie. My oczywiście rozumiemy, że tu zastrzeżenia jednostronne przy aktach tej rangi nie mają żadnego znaczenia, ale nie słyszałem, żeby pan minister Cimoszewicz czy którykolwiek z innych członków polskiej delegacji na szczyt europejski ten problem kiedykolwiek i gdziekolwiek podniósł. Panowie się szykujecie do połamania Konstytucji Rzeczypospolitej wprost. Panowie się szykujecie - powtarzam to po raz kolejny z tej trybuny - przed Trybunał Stanu. Piszecie sami swoimi rękami na siebie wyrok. Chciałbym zwrócić uwagę, że w tym art. 10 mówi się o prawie gumowym, bo z jednej strony o akcie konkretnym, jakim jest projekt konstytucji dla Europy (po 13 grudnia być może to konstytucja), ale też o prawie przyjmowanym przez organy Unii w ramach powierzonych jej kompetencji. Czyli to może być nie tylko ten zapis, ale cały szereg innych zapisów. Jest w tym projekcie art. 17, ustanawiający tzw. zasadę elastyczności, który mówi, że jeżeli w ramach polityki okażą się te rozwiązania niewystarczające, to wprawdzie przy bardzo szczególnych trybach, ale istnieje możliwość wprowadzenia środków, które tu w ogóle nie zostały pomyślane. A Polska będzie je przyjmowała poprzez głosowanie reprezentantów Polski w organach Unii, a nie przez konstytucyjne zatwierdzenie w trybie art. 90. Proszę sobie uświadomić. To jest zamiar łamania konstytucji na wielu obszarach. To szereg kompetencji stanowiących podstawowe prerogatywy suwerennego państwa: polityka pieniężna, polityka handlowa, unia celna, zasoby biologiczne itd. W kompetencji dzielonej - sprawy rynku wewnętrznego, przestrzeń wolności, bezpieczeństwa i sprawiedliwości, a przecież to będzie dominująca pozycja Unii Europejskiej. W polityce zagranicznej i bezpieczeństwa podstawowa prerogatywa suwerennego państwa, wszystkie dziedziny polityki zagranicznej, wszelkie kwestie związane z bezpieczeństwem Unii, w tym stopniowe kształtowanie wspólnej polityki obronnej. To jest kompetencja Unii. Państwa członkowskie mają ˝aktywnie wspierać˝, ˝bez zastrzeżeń˝, ˝w duchu lojalności˝ politykę Unii Europejskiej. To jest coś, pod czym chcecie się państwo podpisać za 2, 3 dni. Ponura data w historii Polski - 13 grudnia. Raz wprowadzono nam stan wojenny, potem te same osoby, które wtedy wprowadzały stan wojenny, albo ich polityczni spadkobiercy, 13 grudnia w Kopenhadze piszą jeden akt zdrady Polski. Oszukano społeczeństwo. To panowie dowodzicie sami w swoich dokumentach tu wyłożonych, a teraz za parę dni szykujecie się, by 13 grudnia podpisać następną tego typu rzecz. Pojawiły się wśród was wątpliwości. My je znamy z rozmów kuluarowych. My wiemy, że ludzie, którzy tworzą dzisiejszą koalicję rządową i zaplecze, mają wątpliwości, choćby po ludzku wyrażane. Okazuje się, że stają się one przedmiotem sporów nie tylko wewnątrzśrodowiskowych w grupie rządzącej. Stają się one przedmiotem - już kończę, panie marszałku - różnic pomiędzy organami państwa pochodzącymi z tego środowiska, z jednej strony prezydenta, a z drugiej premiera. Rząd Rzeczypospolitej Polskiej, wobec którego jesteśmy opozycyjni, który, jak państwo widzą, krytykujemy za wydawanie w ręce obce polskich praw i interesów, usiłuje formułować, w ograniczonym, maleńkim zakresie, tylko kwestii głosowania, stanowisko z Nicei. A oto wczorajsze, dzisiejsze wypowiedzi pana prezydenta Rzeczypospolitej, który robi wszystko, żeby zmiękczyć to stanowisko, na progu wyjazdu polskiej delegacji do Brukseli. W sytuacji, kiedy art. 126 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej brzmi: ˝Prezydent Rzeczypospolitej czuwa nad przestrzeganiem Konstytucji, stoi na straży suwerenności.˝ Oto jest rozmiar klęski, jaką ponosi państwo. Oto jest kolejny kandydat do Trybunału Stanu. Wreszcie zupełnie na zakończenie. Wysoka Izbo, o przyszłości. Nie wiem, co ostatecznie zdecyduje się za parę dni w Brukseli. Modlę się o to, żeby Polska ocalała i żeby narody Europy ocalały. Bo i jedność jest potrzebna, i współpraca potrzebna, ale dzieło Unii Europejskiej jest złe, szkodliwe, zaprzeczające całej tradycji cywilizacyjnego budowania w Europie. Ale nam, Polakom, chcę w tym momencie powiedzieć bardzo wyraźnie: Na skutek tego, co się dzieje w związku z przystosowaniami do Unii Europejskiej, głównie na skutek tego, na skutek wyrzeczenia się obrony interesów Polski, nadchodzi głęboki krach i za chwilę będzie on wymierny ogromnym krachem finansów publicznych. Przy innych debatach Wysoka Gość Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rany julek Jak ty sie powołujesz na ŁOPUSZAŃSKIEGO IP: 217.153.94.* 12.12.03, 11:17 to widze ze wogóle nie ma o czym z toba rozmawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wnikliwy Kwach mial dzis chyba ze 2 promile IP: *.lubin.dialog.net.pl 11.12.03, 17:59 Czy nikt nie zauwazyl jak on sie dzisiaj zataczal przed kamerami? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fritz Swinia znowu sie upila? Bo mu wycieczka z IP: *.solnet.ch 11.12.03, 21:47 przed nosa uciekla. Co za cholernie nieodpowiedzialny facet. Na Bialorusi, Katyn, ale u Szwabow, w momencie niezwykle waznym! Przeciez tego faceta trzeba rozstrzelac za zdrade Polski i tchorzostwo w obliczu wroga. Tylko tchorze pija w takiej sytuacji. Schröder go napewno z duza przyjemnoscia pokazal w telewizji: polski Prezydent, szanowni panstwo, pijana swinia, o przepraszam, "pijany jak Polak" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: romek948 Zobaczcie jak szybko schowano wiadomosc IP: 213.77.79.* 11.12.03, 18:05 owybuchu w Telawiwie po tym jak skrytykowalem Izrael za okupacje Palestyny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Semper Fi Re: Zobaczcie jak szybko schowano wiadomosc IP: 141.155.247.* 11.12.03, 19:01 Gość portalu: romek948 napisał(a): > owybuchu w Telawiwie po tym jak skrytykowalem Izrael za okupacje > Palestyny. noooo, ty to jestes naaaprawde gosciu... leb urywa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zbyszek Re: W Brukseli bez porozumienia? IP: *.sympatico.ca 11.12.03, 18:34 pocalujcie swiat w d..e pajace zydo....e Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Camille~Pissarro Re: W Brukseli bez porozumienia? IP: *.chello.pl 11.12.03, 18:36 Bezie zdecydowanie łatwiej bo u nas nie będzie juz SLD. "Błoto stwarza czasem pozory głebi"/Stanisław Jerzy Lec/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kumpel Kwach PIJANY u Schroedera, ale wstyd!!! IP: *.lubin.dialog.net.pl 11.12.03, 18:48 Czy tez to zauwazyliscie w TV ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: HAHAHA Re: Kwach PIJANY u Schroedera, ale wstyd!!! IP: 194.145.98.* 11.12.03, 21:48 Gość portalu: kumpel napisał(a): > Czy tez to zauwazyliscie w TV ??? janse!!! a widzieliście? bawił sie tez nabitą lufką trawy! nie! tak właściwie to jakaś prostytutka mu ją podała, albo mi robiła l... aaaa może jednak był trzeźwy...? Odpowiedz Link Zgłoś
ping-pong Re: Kwach PIJANY u Schroedera, ale wstyd!!! 12.12.03, 01:51 Gość portalu: kumpel napisał(a): > Czy tez to zauwazyliscie w TV ??? W BBC zauwazylem ze wygladal conajmniej "dziwnie". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Blair wlasnie wylecial do Brukseli. Wuglada na to, ze IP: *.nott.cable.ntl.com 11.12.03, 19:20 choc system konstytucyjny glosowania teoretycznie sprzyja UK (ale w praktyce przeglosije ich Francja, Niemcy + Belgia), to Brytania jest przeciwna "super-state" i nie ma zamiaru placic na niemieckich i francuskich emerytow (to jedna z glownych przyczyn nie dolaczenia do euro). I wszystko wskazuje na to, ze Brytania - w razie draki - poprze Polske i Hiszpanie. A przynajmniej tak wynika z komentarzy BBC. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fritz Re: Blair wlasnie wylecial do Brukseli. Wuglada n IP: *.solnet.ch 11.12.03, 21:40 Fajnie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: roo W Europie wszystko moze sie zdarzyc, ale... IP: *.35.221.203.acc14-dryb-mel.comindico.com.au 12.12.03, 05:59 nie widze mozliwosci poparcia francow i frycow przez Anglie.W PRZESZLOSCI ZDARZALO SIE, ZE ANGLIA POPIERALA NIEMCOW PRZECIWKO FRANCUZOM I ODWROTNIE, FRANCUZOW PRZECIWKO NIEMCOM, ALE NIGDY OBU TYCH POLGLOWKOW ROWNOCZESNIE. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Co bedzie? We Francji- Le Pen, w Niemczech- CDU... IP: *.nott.cable.ntl.com 11.12.03, 19:23 W UK koalicja z BNP...W Polsce zapewne jacys "antyczerwoni patrioci"... Coz, mysle sobie, ze - niestety - nazisci latwiej sie miedzy soba dogadaja... Przynajmniej w paru punktach beda zgodni! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: faco Re: W Brukseli bez porozumienia? IP: *.dip.t-dialin.net 11.12.03, 19:25 Ciekawe czym jest tak dobrze umotywowane stanowisko Polski ????? Odpowiedz Link Zgłoś
ping-pong Re: W Brukseli bez porozumienia? 12.12.03, 01:52 Gość portalu: faco napisał(a): > Ciekawe czym jest tak dobrze umotywowane stanowisko Polski ????? Jak pokazala telewizja to pewnie alkoholem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: romek948 Re: W Brukseli bez porozumienia? IP: 213.77.79.* 11.12.03, 19:33 Jakie porozumienie moze byc pod dyktanem. Hitler tez chcial porozumienia w sprawie korytarza, a Francja gwarantowala nam bezpieczenstwo i ci z tego wyniklo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krakus z Europy Re: W Brukseli bez porozumienia? IP: *.dip.t-dialin.net 11.12.03, 19:38 Swieta racja!!!!!!! Ale z drugiej strony nie mozemy byc sami w Europie. Mimo wszystko NIE DAJMY SIE WYKORZYSTAC tak, jak to bylo wielokrotnie w przeszlosci. Trzymajmy za NASZYCH kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Awx Re: W Brukseli bez porozumienia? IP: 162.108.22.* 11.12.03, 20:16 Krakus z Europy napisal: >>Ale z drugiej strony nie mozemy byc sami w Europie. Mimo wszystko NIE DAJMY SIE WYKORZYSTAC tak, jak to bylo wielokrotnie w przeszlosci. Trzymajmy za NASZYCH kciuki!<< Tacy oni nasi, jak insi. Tyle ze im sie dupa pali, to i zalatani za swoimi stolkami. Wez ty se i potrzymaj w zimnej wodzie. Pozdrowienia dla jewropy. Odpowiedz Link Zgłoś
zapluty.karzel.reakcji Re: W Brukseli bez porozumienia? 11.12.03, 21:29 romek nie pierdol ciagle o tym samym, to juz z ustepu sie przelewa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: romek948 Nie zapomnialem ale do Europy na kolanach IP: *.rybnet.pl / *.rybnet.pl 11.12.03, 21:55 nie chce isc. Agorze i Michnikowi moze zalezec na ponizaniu Polakow mnie nie!! Odpowiedz Link Zgłoś
spacerowicz Biedni polscy komunisci :-) 11.12.03, 19:35 Kwasniewski z Millerem tak bardzo chcieliby pokazac Polakom, jak bardzo sa wiarygodni, a ci niedobrzy Niemcy upieraja sie, ezby pokazac Polakom, jak bardzo ci polscy komunisci sa niewiarygodni. Kiedys mozna bylo liczyc tez na amerykanskich prezydentow, ktorzy nazywali czerwone bydlo po imieniu i odpowiednio traktowali, ale teraz USA na psy zeszly. Na czerwone zreszta. Na szczescie Europa czuwa, bardziej swiadoma zagrozenia ze strony komunistow. Spacer Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: romek948 Re: W Brukseli bez porozumienia? IP: *.rybnet.pl / *.rybnet.pl 11.12.03, 19:40 CDU nie podpisalaby Nicei bo jest niesprawiedliwa dla Niemiec i wiedzielibysmy za czym glosujemy, a gdyby podpisali to przestrzegalaby przynajmniej do czasu nowego porozumienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stan Re: W Brukseli bez porozumienia? IP: *.proxy.aol.com 11.12.03, 19:53 Polska da sobie rade, nie pamietam w historii okresu,kiedy by Niemcy i Francuzi czuli sie rownymi partnerami z nami. Dopuki mamy prezydenta Busza-silnego partnera ,to wlos nam z glowy niiiiiie spadnie. Swoja droga staram sie przekonac Kongres Polonii o lobbing w kierunku kominweltu Polsku z USA.Zpozdrowieniami Stan. Zajzyj na kandydatow do senatu Florydy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: W Brukseli bez porozumienia? IP: *.eds.net 11.12.03, 22:33 Stan, glupis jak malo kto. Busz jest silny na ile mu Izrael smyczy popusci. Jak chcesz niezaleznych Stanow (i partnera dla Polski i Europy) glosuj na Deana. Ja nie potrzebuje baseballa, inches, Farenhaitow i blokady kulturalnej w Polsce. Gość portalu: Stan napisał(a): > Polska da sobie rade, nie pamietam w historii okresu,kiedy by > Niemcy i Francuzi czuli sie rownymi partnerami z nami. Dopuki > mamy prezydenta Busza-silnego partnera ,to wlos nam z glowy > niiiiiie spadnie. Swoja droga staram sie przekonac Kongres > Polonii o lobbing w kierunku kominweltu Polsku z > USA.Zpozdrowieniami Stan. Zajzyj na kandydatow do senatu > Florydy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan K. Bezszmerowe łączenie lewactwa z antysemityzmem IP: 68.215.242.* 12.12.03, 00:36 Ciekawostka przyrodnicza. Kiedyś uważano, uczono w szkole, pisano w encyklopediach, że antysemityzm jest na prawicy. Teraz taki/taka wybitna jednostka jak xyz nawołując do głosowania na Deana, kandydada lewicowych oszołomów z Hollywoodu, uniwersytetów i mediów amerykańskich, jednocześnie głosi tezę, prosto z "Protokołów Mędrców Syjonu", że Prezydent Bush jest na "smyczy Izraela"! O. tempora, O, mores! Jan K. Gość portalu: xyz napisał(a): > Stan, glupis jak malo kto. Busz jest silny na ile mu Izrael > smyczy popusci. Jak chcesz niezaleznych Stanow (i partnera > dla Polski i Europy) glosuj na Deana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Panie Janie, toz to sie zawsze zwalo NARODOWY IP: *.server.ntli.net 12.12.03, 05:48 SOCJALIZM! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: Bezszmerowe łączenie lewactwa z antysemityzme IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 12.12.03, 07:50 A gdzie to pan Jan te informacje otrzymal: "Dean, kandydat lewicowych oszołomów z Hollywoodu, uniwersytetów i mediów amerykańskich." Hollywood - na pewno nie, uniwersytety - moze tak, media - absolutnie nie. Dean jest kandydatem ludzi uzywajacych internet (wiec i pana Jana). Mam zamiar mu wyslac $100 zeby mogl konkurowac kandydatami Hollywoodu, mediow i przede wszystkim skorumpowanego businessu. Odpowiedz Link Zgłoś
ping-pong Re: W Brukseli bez porozumienia? 12.12.03, 01:54 Gość portalu: Stan napisał(a): > Polska da sobie rade, nie pamietam w historii okresu,kiedy by > Niemcy i Francuzi czuli sie rownymi partnerami z nami. Dopuki > mamy prezydenta Busza-silnego partnera ,to wlos nam z glowy > niiiiiie spadnie. Pozostalo wam tylko kilka miesiecy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bruneleschi MILLER JEST GŁUPI, tak dla Konwentu !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.03, 20:07 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: franek Re: Brawo Miller i Cimoszewicz !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.whro.net 11.12.03, 22:28 popieram ! franek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Brawo Miller i Cimoszewicz !!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.server.ntli.net 12.12.03, 05:49 I ja tez! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pacyfista teraz i paranoja Bush Jr nie pomoze.. IP: *.90.202.62.dial.bluewin.ch 11.12.03, 20:20 trzeba bylo zachowywac sie w sposob cywilizowany tzn. nie wyciagac pieniedzy z UE i spiskowac za jej plecami z Bushem Jr ( od ktorego Polska nie otrzymala i nie otrzyma zlamanego dolara - a jemu przesle kilka mld USD za przestarzale F-16..) pp.Cimoszewicz, Kwasniewski, Miller, Szmajdzinski do dymisji za bledy ... Dzieki wam stracimy x-mld EUR a uzyskalismy jedynie miano "osla trojanskiego USA" i "czarnej owcy Europy"..www.panstwozla.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Recydywista Re: teraz i paranoja Bush Jr nie pomoze.. IP: *.proxy.aol.com 11.12.03, 20:42 Miller idz taranem do przodu . Zadnych ustepstw. Trzymj sie Nicei . W koncu niepowazne towarzystwo. Najpierw Helmuty akceptuja Nicee a pozniej trzymaja palec.... Francuzowi , gdyz szukaja sojusznika w obliczu konfliktu z cowboyem z Bialego Domu . ni popuszczac i vetowac . Basta ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Recydiwista siedz w tej ciupie IP: *.eds.net 11.12.03, 22:35 jak nie nasz nic madrego do powiedzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kuba Re: teraz i paranoja Bush Jr nie pomoze.. IP: *.qc.sympatico.ca 12.12.03, 00:20 Kolego o pacyfistycznycch przekonaniach ("pacyfista") za osla mozesz juz zaczac robic w jaselce. Pamietaj, ze ci, ktorzy nazywaja Polske "Oslem trojanskim" nie tak dawno temu pokazali palec Polsce i po slabej obronie poszli na wspolprace z geniuszem i wodzem kulturalnym Niemiec niejakim Adolfem H. Reasumujac ludzie cie nie maja prawa mowic o innych w ten sposob. Nie maja prawa historycznego i moralnego, a ten, kto powtarza te bzdury tez ma cos z glowa. Odpowiedz Link Zgłoś
ping-pong Re: teraz i paranoja Bush Jr nie pomoze.. 12.12.03, 01:57 Gość portalu: Kuba napisał(a): > Kolego o pacyfistycznycch przekonaniach ("pacyfista") za osla > mozesz juz zaczac robic w jaselce. Pamietaj, ze ci, ktorzy > nazywaja Polske "Oslem trojanskim" nie tak dawno temu pokazali > palec Polsce i po slabej obronie poszli na wspolprace z > geniuszem i wodzem kulturalnym Niemiec niejakim Adolfem H. Czy piszesz z Czech o Polsce? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rany julek TY PASYFISTA CO MA PIERNIK DO WIATRAKA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.03, 14:11 Ty masz jakieś klapki na oczach jak ta wygłodniała szkapina polskiego chłopa z dawnego Zamojskiego? płyta sie tobie zacieła czy ty poprostu prowokujesz ludzi? A moze to zart, ale wiesz dobry zart sprzedaje sie, mimo iz dobry tez sprzedaje sie tylko raz, odgrzany jest rowniez niesmaczny jak ten kiepski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kr Polska jest zmuszona przez Niemcy zaczac od weta! IP: *.arc.ab.ca 11.12.03, 20:22 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: usa Re: Polska jest zmuszona przez Niemcy zaczac od w IP: *.stern.nyu.edu 11.12.03, 20:36 Spoko spoko, jakby cos to sie pusci pare bombek gdzie trzeba... Pozdrowienia z USA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DDR NALANY KWACHU W NIEMCZECH -CO ZA OBCIACH IP: *.crowley.pl 11.12.03, 20:35 Wszyskim ktorzy uwazaja, ze Kwasniewski godnie nas reprezentuje polecam fortek w tym artykule. Przeciez gosc jest nalany. Strach pomyslec jak godnie bedzie nas represetowac Jola. Moze bedzie puszczac oko do facetow, no bo licze na to ze nie bedzie latac z gola d... Choc po jej ostatniej sesji zdeciowej dla Gali to kto wie, kto wie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alkoholik Re: NALANY KWACHU W NIEMCZECH -CO ZA OBCIACH IP: *.proxy.aol.com 11.12.03, 20:44 Zartujesz , Kwach znowu popil ????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DDR Re: NALANY KWACHU W NIEMCZECH -CO ZA OBCIACH IP: *.crowley.pl 11.12.03, 21:08 No nie wiem, ale zobacz to zdjecie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: msz Re: NALANY KWACHU W NIEMCZECH -CO ZA OBCIACH IP: *.hc-sc.gc.ca 11.12.03, 21:15 Gość portalu: Alkoholik napisał(a): > Zartujesz , Kwach znowu popil ????? Wlasnie chcialem sie zapytac: kto to w srodku radosny taki stoi? (na fotografii dolaczonej). Zdjecie z wesela? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prof. Nalecz --A ZATANCZYL I ZASPIEWAL?-- IP: *.crowley.pl 11.12.03, 21:23 ...chwalil sie kiedys, ze umie. Niemcy mieli pewnie niezle jaja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: v2 WLASNIE USLYSZALEM W BBC... IP: *.crowley.pl 11.12.03, 21:37 ...ze Valery Giscard( tworca konstytucji) zostal przyjety do... Akademi Francuskiej czyli grupy najwiekszych artystow. No jaja...dokladnie jak za Stalina i Mao Tse "SLONCE WOGEZOW". Ciesze sie ze wejdziemy do UE to moze ja troche razem z USA -przewietrzymy Odpowiedz Link Zgłoś
ping-pong Re: WLASNIE USLYSZALEM W BBC... 12.12.03, 02:00 Gość portalu: v2 napisał(a): > ...ze Valery Giscard( tworca konstytucji) zostal przyjety do... > Akademi Francuskiej czyli grupy najwiekszych artystow. > No jaja...dokladnie jak za Stalina i Mao Tse > "SLONCE WOGEZOW". > Ciesze sie ze wejdziemy do UE to moze ja troche razem z USA -przewietrzymy Dokladnie tak samo jak Stalin, Mao, Kaligula... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: roo Francuzi sa zdegenerowanym narodem, podobnie IP: *.35.221.203.acc14-dryb-mel.comindico.com.au 12.12.03, 06:18 jak Niemcy, tylko troche inaczej.Napoleonem Francuzi sie szczyca, sa z niego dumni,natomiast Niemcy, chociaz ciagle kochaja swego Adolfa, nazwiska jego wybelkotac nie moga, bo nie wolno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Z USA Re: STOP UNI!!!!! IP: *.ca.astound.net 12.12.03, 08:58 Ble, Ble Poczytaj sobie poniżej czarna magio! Ot, do czego przyszło! Jan Łopuszański w Sejmie Poseł Jan Łopuszański: Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Po pierwsze, w imieniu posłów Porozumienia Polskiego składam wniosek o odrzucenie obydwu informacji przedstawionych nam przez rząd - zarówno na temat kompleksowego Raportu monitorującego Komisji Europejskiej i zadań pozostających do wykonania (szczególnie to sformułowanie wskazujące, kto tu wyznacza zadania do wykonania Rzeczypospolitej Polskiej), jak też informacji Rady Ministrów w sprawie proponowanych przez Komisję Europejską zmian Wspólnej Polityki Rolnej oraz ich konsekwencji dla Polski. Można by dużo mówić o tych dokumentach w kontekście dyskusji, która toczyła się w tej sali i w całym kraju, w szczególności do czasu referendum. Przecież rząd, pisząc te sprawozdania, dał dowód, że wszystkie przestrogi mówiące o tym, że rzekome beneficja z Unii Europejskiej są tylko gruszkami na wierzbie, znajdują swoje uzasadnienie. Przecież o tym wszystkim, co panowie mówią, że może nie dostaniemy, bo może się spóźnimy, bo coś nie będzie wykonane itd., wielu z nas z tej trybuny sejmowej mówiło. Panowie dzisiaj udajecie, niektórzy członkowie opozycji nawet udają, że nie rozumieją sensu art. 23, o którym mówiliśmy od razu po tym, jak w Kopenhadze został zaprojektowany. Zastanawiam się, zastanawialiśmy się w kręgu posłów Porozumienia Polskiego, czy to przypadkiem nie było tak, że było jasne dla tych, którzy reprezentowali rząd w Kopenhadze i w Atenach, że jest niemożliwe obronienie racji polskiego rolnictwa, i panowie na to machnęliście ręką, tylko potrzebne wam było alibi polityczne. I z przedstawicielami Unii Europejskiej wynegocjowaliście alibi, utrzymanie pewnych pozornych warunków plus art. 23 za waszą zgodą, żeby za waszymi plecami (wy macie czyste rączęta) można było te warunki pozmieniać. Będziemy kiedyś otwierali - jak nie w tym pokoleniu, to w następnym - archiwa, nie tylko polskie, miara łajdactwa zostanie uwidoczniona. Ale ja chciałbym zwrócić uwagę także na to, co mówił z tej trybuny mój przedmówca. Przecież dywagując o niespełnieniu przez Unię podstawowych uzgodnień, o zmianie systemu politycznego, w przypadku którego wzywano naród, żeby się opowiedział, o wielkości głosów, którymi będą dysponowały poszczególne państwa członkowskie w organach Unii, toczymy debatę o sprawach oczywiście ważnych, ale o sprawach drugorzędnych, a pierwszorzędne są za parawanem, są skrywane. Mam w ręku Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej. Art. 8 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej mówi: ˝Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej˝. Mam w ręku projekt traktatu ustanawiającego konstytucję dla Europy. Konstytucja ta w art. 10 mówi: ˝Konstytucja i prawo przyjmowane przez instytucje Unii w ramach wykonywania kompetencji im powierzonych mają pierwszeństwo przed prawem państw członkowskich˝. Bez jakiegokolwiek zróżnicowania na ustawy zwykłe i konstytucyjne. Nie trzeba wykładni celowościowej, funkcjonalnej, systemowej, wystarczy zwyczajna, literalna wykładnia, żeby stwierdzić, że te dwa przepisy pozostają ze sobą w oczywistej sprzeczności. Mówiliśmy o tym z tej trybuny, dyskutowaliśmy z panem ministrem spraw zagranicznych. Zdobył się w odpowiedziach na sformułowanie, że gdyby były wątpliwości, to rząd złoży jednostronne zastrzeżenie. My oczywiście rozumiemy, że tu zastrzeżenia jednostronne przy aktach tej rangi nie mają żadnego znaczenia, ale nie słyszałem, żeby pan minister Cimoszewicz czy którykolwiek z innych członków polskiej delegacji na szczyt europejski ten problem kiedykolwiek i gdziekolwiek podniósł. Panowie się szykujecie do połamania Konstytucji Rzeczypospolitej wprost. Panowie się szykujecie - powtarzam to po raz kolejny z tej trybuny - przed Trybunał Stanu. Piszecie sami swoimi rękami na siebie wyrok. Chciałbym zwrócić uwagę, że w tym art. 10 mówi się o prawie gumowym, bo z jednej strony o akcie konkretnym, jakim jest projekt konstytucji dla Europy (po 13 grudnia być może to konstytucja), ale też o prawie przyjmowanym przez organy Unii w ramach powierzonych jej kompetencji. Czyli to może być nie tylko ten zapis, ale cały szereg innych zapisów. Jest w tym projekcie art. 17, ustanawiający tzw. zasadę elastyczności, który mówi, że jeżeli w ramach polityki okażą się te rozwiązania niewystarczające, to wprawdzie przy bardzo szczególnych trybach, ale istnieje możliwość wprowadzenia środków, które tu w ogóle nie zostały pomyślane. A Polska będzie je przyjmowała poprzez głosowanie reprezentantów Polski w organach Unii, a nie przez konstytucyjne zatwierdzenie w trybie art. 90. Proszę sobie uświadomić. To jest zamiar łamania konstytucji na wielu obszarach. To szereg kompetencji stanowiących podstawowe prerogatywy suwerennego państwa: polityka pieniężna, polityka handlowa, unia celna, zasoby biologiczne itd. W kompetencji dzielonej - sprawy rynku wewnętrznego, przestrzeń wolności, bezpieczeństwa i sprawiedliwości, a przecież to będzie dominująca pozycja Unii Europejskiej. W polityce zagranicznej i bezpieczeństwa podstawowa prerogatywa suwerennego państwa, wszystkie dziedziny polityki zagranicznej, wszelkie kwestie związane z bezpieczeństwem Unii, w tym stopniowe kształtowanie wspólnej polityki obronnej. To jest kompetencja Unii. Państwa członkowskie mają ˝aktywnie wspierać˝, ˝bez zastrzeżeń˝, ˝w duchu lojalności˝ politykę Unii Europejskiej. To jest coś, pod czym chcecie się państwo podpisać za 2, 3 dni. Ponura data w historii Polski - 13 grudnia. Raz wprowadzono nam stan wojenny, potem te same osoby, które wtedy wprowadzały stan wojenny, albo ich polityczni spadkobiercy, 13 grudnia w Kopenhadze piszą jeden akt zdrady Polski. Oszukano społeczeństwo. To panowie dowodzicie sami w swoich dokumentach tu wyłożonych, a teraz za parę dni szykujecie się, by 13 grudnia podpisać następną tego typu rzecz. Pojawiły się wśród was wątpliwości. My je znamy z rozmów kuluarowych. My wiemy, że ludzie, którzy tworzą dzisiejszą koalicję rządową i zaplecze, mają wątpliwości, choćby po ludzku wyrażane. Okazuje się, że stają się one przedmiotem sporów nie tylko wewnątrzśrodowiskowych w grupie rządzącej. Stają się one przedmiotem - już kończę, panie marszałku - różnic pomiędzy organami państwa pochodzącymi z tego środowiska, z jednej strony prezydenta, a z drugiej premiera. Rząd Rzeczypospolitej Polskiej, wobec którego jesteśmy opozycyjni, który, jak państwo widzą, krytykujemy za wydawanie w ręce obce polskich praw i interesów, usiłuje formułować, w ograniczonym, maleńkim zakresie, tylko kwestii głosowania, stanowisko z Nicei. A oto wczorajsze, dzisiejsze wypowiedzi pana prezydenta Rzeczypospolitej, który robi wszystko, żeby zmiękczyć to stanowisko, na progu wyjazdu polskiej delegacji do Brukseli. W sytuacji, kiedy art. 126 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej brzmi: ˝Prezydent Rzeczypospolitej czuwa nad przestrzeganiem Konstytucji, stoi na straży suwerenności.˝ Oto jest rozmiar klęski, jaką ponosi państwo. Oto jest kolejny kandydat do Trybunału Stanu. Wreszcie zupełnie na zakończenie. Wysoka Izbo, o przyszłości. Nie wiem, co ostatecznie zdecyduje się za parę dni w Brukseli. Modlę się o to, żeby Polska ocalała i żeby narody Europy ocalały. Bo i jedność jest potrzebna, i współpraca potrzebna, ale dzieło Unii Europejskiej jest złe, szkodliwe, zaprzeczające całej tradycji cywilizacyjnego budowania w Europie. Ale nam, Polakom, chcę w tym momencie powiedzieć bardzo wyraźnie: Na skutek tego, co się dzieje w związku z przystosowaniami do Unii Europejskiej, głównie na skutek tego, na skutek wyrzeczenia się obrony interesów Polski, nadchodzi głęboki krach i za chwilę będzie on wymierny ogromnym krachem finansów publicznych. Przy innych debatach Wysoka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zorro Re: W Brukseli bez porozumienia? IP: *.pool.mediaWays.net 11.12.03, 21:10 To bardzo przykre, ze Polska pojechala na rokowania z twardym stanowiskiem i przede wszystkim kategorycznymi wymaganiami co do nowej konstytucji. Tak juz jest, ze we wszelkich rokowaniach nalezy sie spodziewac, ze osiagnie sie kompromis, czyli trzeba miec "rezerwe", aby w ostatecznej rozmowie nieco "odpuscic". Delegacja polska jechala na rokwania, pt. "Nicea albo smierc", co zostalo dodatkowo hucznie przez srodki przekazu, na ironie nie bedac jeszcze czlonkiem Unii. Wlasnie idea nawej Europy polega na tym, aby patrzec na calosc tego polityczno-gospodarczego organizmu, jako dobra wyzszego. W swiadomosci wielu Polakow istnieje przekonanie: "Unii na nas zalezy, czyli na pewno czegos od nas chca ( szukanie dziury w calym )". To przykre, ze tak zaczyna startowac Polska do Europy, z wielkim niesmakiem i brakiem zaufania. To sie oczywiscie odbije na zaufaniu innych krajow europejskich. Inna sprawa, ze Polska zwiazala sie z niepopularnym w zachodniej Europie mocarstwem, ktory prowadzi jak tu sie to widzi, z czym sie zgadzam, niepotrzebne wojny i zarzuca biernosc Europie. Przykro mi, ze tak sie stalo, ze przez nieodpowiedzialna polityke obecnego rzadu polskiego, rozpadl sie " Trojkat weimarski". Szkoda, szkoda, szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gwb Re: W Brukseli bez porozumienia? IP: *.crowley.pl 11.12.03, 21:18 "...Wlasnie idea nawej Europy polega na tym, aby patrzec na calosc tego polityczno-gospodarczego organizmu, jako dobra wyzszego..." JASNE. TA "IDEA" KAZE NIEMCOM MIEC 2RAZY WIECJE GLOSOW I NIE RESPEKTOWAC USTALEN BUDZETOWYCH STWORZONYCH PRZEZ SIEBIE. ALE GDY W POLSKICH MLECZARNIACH NIE MA NIEBIESKICH KAFELEK W ZOLTE GWIAZDKI TO ...POLSKIE MLEKO JEST BE. GDY POWSTAWALY USA KAZDY NAWET NAJMNIEJSZY STAN MIAL 1(JEDEN) GLOS A NIE DZIELILA ICH HISTORIA TAK JAK W EUROPIE Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fritz Re: W Brukseli bez porozumienia? IP: *.solnet.ch 11.12.03, 21:38 Gość portalu: Zorro napisał(a): > Szkoda, szkoda, szkoda. Do rokowan potrzeba dwoch. Na stole leza trzy alternatywy. Wszystkie do zaakceptowania dla Polski i Hiszpani. Wszystkie maja jedna wspolna ceche: Mianowicie jednostronna dominacja Niemiec i Francji polegajaca praktycznie na mozliwosci blokowania kazdej ustawy zostaje zlamana. Potrzebne jest 60% ludnosci aby ustawa przeszla. To oznacza, ze 40% wystarcza do zablokowania. Francja i Niemcy maja w sumie ponad 33% a wiec potrzebuja minimalnego wsparcia aby zablokowac kazda ustawe. I wiesz, co jest smieszne: Niemcy i Francja twierdza, nie ma dyskusji, ich propozycje nalezy przyjac bezdyskusyjnie, stojac na bacznosc i robiac w spodnie. Zadne zmiany nie sa mozliwe. A wiec to nie Polska jest blokujacym warcholem tylko wlasnie F + N. I zeby bylo smieszniej: 1. konwent nie zostal upowazniony do zmiany systemu glosowania z Nicei. Pomimo tego Niemcy i Francja zmienily te zapisy. 2. 18 krajow w czasie Konwentu sprzeciwily sie pisemnie zmianie systemu glosowania z Nicei. Pomimo tego Niemcy i Francja rzadaja przyjecie nowego systemu glosowania bez zadnych dyskusji, tak jak zostalo to przez nie "zaproponowane". 3. Zmiana systemu glosowania oznaczaja praktycznie zmiane systemu politycznego Uni. Proba zmiany systemu politycznego wbrew wszystkim regulom demokratycznym nazywa sie zamachem stanu. Dawniej takich zamachowcow po prostu rozstrzeliwano. Obowiazkiem Polski jest nie dopuszczeni do zmiany politycznej Europy umozliwiajacym dyktature dwoch krajow, minowicie Francji i Niemiec. Odpowiedz Link Zgłoś
ping-pong Re: W Brukseli bez porozumienia? 12.12.03, 02:02 Gość portalu: fritz napisał(a): > Gość portalu: Zorro napisał(a): > > Szkoda, szkoda, szkoda. > > Do rokowan potrzeba dwoch. Na stole leza trzy alternatywy. > Wszystkie do zaakceptowania dla Polski i Hiszpani. Wszystkie > maja jedna wspolna ceche: Mianowicie jednostronna dominacja > Niemiec i Francji polegajaca praktycznie na mozliwosci > blokowania kazdej ustawy zostaje zlamana. Bzdura. Niemcy i Francja sami nie moga niczego zablokowac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jchsk Re: W Brukseli bez porozumienia? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 11.12.03, 21:12 Te wszystkie informacje na temat twardego stanowiska Francji i Niemiec przypominają mi ROK 1939 kiedy to Anglia i Francja powiedziały, iż NIE MAJĄ OCHOTY UMIERAĆ ZA JAKIŚ TAM GDAŃSK i Polska została sama, taraz jest podobnie Francja przewodząc w uchwalaniu treści konstytucji doskonale wiedziała na jakich zasadach przyjmowani są nowi członkowie i że warunki zostały uzgodnione przez obie strony UE + PL + pozostałe kraje. Stanowisko FRANCJI na czele z ich prezydentem wyraźnie powiedziało całemu światu, iż Polskę ma głęboko w D...... a nam kochana Francja pokazała gdzie jej zdaniem jest nasze miejsce w UE. Może jakiś dziennikaż zechce dużymi literami rozwinąć ten wątek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: upr Polecam Najwyzszy Czas - Korwina Mikke IP: *.crowley.pl 11.12.03, 21:20 ...tam o tym pisza. Co wiecej kilak lat temu ostrzegali o tym... o czym teraz ostrzega np. Wprost czy Polityka. Odpowiedz Link Zgłoś
zapluty.karzel.reakcji Re: W Brukseli bez porozumienia? 11.12.03, 21:23 nic sie bojcie, to czego unia nam nie da to w iraku dzieki kontraktom busza nadrobimy... tak trzymac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: msz Re: W Brukseli bez porozumienia? IP: *.hc-sc.gc.ca 11.12.03, 21:25 apluty.karzel.reakcji napisał: > nic sie bojcie, to czego unia nam nie da to w iraku dzieki kontraktom busza > nadrobimy... tak trzymac Piach sie przyda do budowy "szkalnych domow". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: v2 Re: W Brukseli bez porozumienia? IP: *.crowley.pl 11.12.03, 21:27 To o ten piach tak plakali wczoraj Niemcy Rosjanie i Francuzi. Ach przepraszam Francuzi plakali pewnie o doplaty dla swoich chlopow. Odpowiedz Link Zgłoś
zapluty.karzel.reakcji Re: W Brukseli bez porozumienia? 11.12.03, 21:35 no jak nie znajda w iraku to sobie odbija w karfurze? a my gdzie ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: romek948 Nie wygladasz na reakcjiniste raczej komuniste!!! IP: *.rybnet.pl / *.rybnet.pl 11.12.03, 21:58 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: krawat Kwacha IP: *.hrl.com 11.12.03, 21:35 NIe mozna zalozyc jasnego krawatu w cetki do bialej koszuli, to juz Jola powinna mu powiedziec, wyglada to zle Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jkmjkm To gdzie ten ranny Miller jedzie-do Berlina,czy Br IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.12.03, 21:37 ukseli?Niechlujstwo!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: v2 BBC WORLD PODALO... IP: *.crowley.pl 11.12.03, 21:39 ...ze Valery Giscard( tworca konstytucji) zostal przyjety do... Akademi Francuskiej czyli grupy najwiekszych artystow. No jaja...dokladnie jak za Stalina i Mao Tse "SLONCE WOGEZOW". Ciesze sie ze wejdziemy do UE to moze ja troche razem z USA - przewietrzymy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piramida Re: BBC WORLD PODALO... IP: *.whro.net 11.12.03, 22:36 Gość portalu: v2 napisał(a): > ...ze Valery Giscard( tworca konstytucji) zostal przyjety do... > Akademi Francuskiej czyli grupy najwiekszych artystow. > No jaja...dokladnie jak za Stalina i Mao Tse > "SLONCE WOGEZOW". > Ciesze sie ze wejdziemy do UE to moze ja troche razem z USA - > przewietrzymy W zabojadzkim luwrze zrobilby wieksza kariere jako zywa mumia faraona ramzesa !!! piramida Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: roo MYSLISZ, ZE BEDA GO BALSAMOWAC ? IP: *.35.221.203.acc14-dryb-mel.comindico.com.au 12.12.03, 06:31 Wysuszony jest juz dobrze,wystarczy go tylko dobic i zbudowac sarkofag. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: akela Re: W Brukseli bez porozumienia? IP: 80.252.0.* 11.12.03, 21:55 życzę naszemu żądowi sukcesu wnegocjacjach hoć nie bardzo wierzę by potraiła ta ekipa [sld-up] go osiągnąć . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: akela Re: W Brukseli bez porozumienia? IP: 80.252.0.* 11.12.03, 21:56 życzę naszemu rządowi sukcesu wnegocjacjach choć nie bardzo wierzę by potraiła ta ekipa [sld-up] go osiągnąć . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc USA Re: oczywiscie ze bez porozumienia IP: *.hrl.com 11.12.03, 22:16 trzeba bylo byc kompletnie naiwnym idiota zeby uwierzyc ze Polska bedzie miala 27 glosow a Niemcy 29, relistyczne byloby Polska 4 glosy a Niemcy 29. ale oczywiscie nikt z panow u wladzy nie zakwestionowal niedorzecznej propozycji w Nicei, jasne ze bylo to przewidzenia co sie teraz dzieje, Polska nie ma szans obronic tego traktatu z Nicei, pies pogrzebany, ale to jest ich wina, mysleli ze ktos bedzie sie lepiej liczyl z Polska, niby z jakiej racji, ale Kwachy i inni dali sie nabrac ma zyczliwe poparcie paru politykierow z zachodu, bzdury, nalezy by realista panowie z Warszawy. Weto? moze by ryzykowne bo moze to odwlec lub uniemozliwic Polsce wejscie do Uni. NIe lubi sie warcholow jeszcze nie w klubie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obywatel Re: W Brukseli bez porozumienia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.03, 22:21 Niemiaszki złe za irak nadal ? Odpowiedz Link Zgłoś