Gość: xyz Czy ktos moglby powiedziec polskim wladzom IP: *.eds.net 11.12.03, 22:25 w moim imieniu zeby nie sabotowali Europy? Ilosc glosow powinna byc proporcjonalna i koniec. Jak chca wiecej glosow to niech sie biora do robienia dzieci... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: Czy ktos moglby powiedziec polskim wladzom !!!!!!! IP: *.whro.net 11.12.03, 22:39 Gość portalu: xyz napisał(a): > w moim imieniu zeby nie sabotowali Europy? Ilosc glosow > powinna byc proporcjonalna i koniec. Jak chca wiecej glosow > to niech sie biora do robienia dzieci... co za bzdura !! przeciez tamtym EUnuchom dzieciakow narobily turki i araby !! obserwator Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: Czy ktos moglby powiedziec polskim wladzom !! IP: *.eds.net 11.12.03, 23:02 To i niech nam narobia, jak Lechu z Kwachem nie potrafia! A przede wszystkim to nie bzdura tylko demokracja, obserwator. Mowia, ze jest bardzo niedoskonala, tylko nikt jeszcze nic lepszego nie wymyslil. A moze obserwator wymysli? Gość portalu: obserwator napisał(a): > > > co za bzdura !! > przeciez tamtym EUnuchom > dzieciakow narobily turki i araby !! > > obserwator > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MagdaEriksfru Re: Czy ktos moglby powiedziec polskim wladzom IP: *.cm.chello.no 12.12.03, 00:13 Gość portalu: xyz napisał(a): > w moim imieniu zeby nie sabotowali Europy? Ilosc glosow > powinna byc proporcjonalna i koniec. Jak chca wiecej glosow > to niech sie biora do robienia dzieci... Nie musza zabierac sie za robienie dzieci,wystarczy ze sie wpusci do Polski polowe Algerii (jak Francja) i pare milionow Turkow (jak Niemcy),a Ci zalatwia sprawe rozmnazania w szybkim tempie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: verbena Re: Czy ktos moglby powiedziec polskim wladzom IP: *.dc.dc.cox.net 12.12.03, 01:41 moze tu wlasnie chodzi o sabotaz? na to wyglada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hehehe Re: W Brukseli bez porozumienia? !!! IP: *.whro.net 11.12.03, 22:25 Gość portalu: bolo napisał(a): > Jezeli Polacy nie umieja sie dogadac z Niemcami gdy rzadzi tam SPD to co to > bedzie gdy za 2,5 roku do wladzy dijdzie CDU. cytat: xxxxx Przez to współpraca niemiecko-francuska odbierana jest jako próba dyktatu. - Potrzebujemy silnej Polski w Unii, aby pokonać podział Europy - mówił Schäuble. xxxxx Tak powidziel jeden z najpopulaniejszych przywodcow CDU Schäuble. Jak widac, renegat bolo, nie ma zielonego pojecia o polityce wenatrzniemieckiej ! hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P-77 Re: W Brukseli bez porozumienia? !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.03, 22:44 Nikt nie wie prostej rzeczy - w systemie nicejskim kryterium podziału głosów jest liczba ludności, przy czym jest on tak genialnie skonstruowany, że państwa wielkie Niemcy, Francja, Wlk. Brytania, Włochy), duże (Polska, Hiszpania), średnie i małe mają równą pozycję. Ten traktat daje pańśtwom nowo przyjętym status równoprawnych członków Unii a nie ubogich krewnych. Tak naprawdę Polska działa w interesie poszerzonej Europy a przeciwko interesom "jądra UE" - pańśtw Europy Zachodniej, które chciałyby Unii równych i równiejszych. Dowodów na to, że system nicejski w Unii 25 krajów się nie sprawdza jak na razie nie ma. Dowodów na to, że traktat konstytucyjny jest dla tej Unii niezbędny także zresztą nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc USA Re: W Brukseli bez porozumienia? !!! IP: *.hrl.com 11.12.03, 23:05 dlaczego nie jeden kraj- jeden glos, no dlatego ze juz u zarania duze kraje mysla tylko o swoich partykularnych interesach , takie myslenie nie ma szns na zrealizowanie prawdziwej i jednolitej uni, kazdy i tak bedzie ciagnal w swoje strone i szukal koalicji zeby przeforsowac prawo . Dlaczego Malta ma byc pokrzywdona jezeli decyduje sie ze np dotacje unijne dla rolnikow maja byc wieksze dla nich a mniejsze dla Francuzow, albo decyduje sie co do obronnosci, oni maj byc slabiej bronieni niz NIemcy bo maja tylko 3 glosy nie sprawa ilosc glosow jest wazna ale propozycji prawa pod glosowanie sformulowanej tak aby byla w interesie uni ze swiatem zewnetrznym ale i sprawiedliwa dla wszystkich krajow czlonkowskich,Mysle ze juz tearz duch calego porozumienia jest pogrzebany Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alf Re: Czy ten narod potrafi myslec? IP: *.dip.t-dialin.net 12.12.03, 00:42 Nie, po wiekszosci waszych wypowiedzi jestem przekonany, ze polsce zalezy jedyne na unijnych funduszach i warcholskim wecie (oslabienie konkurencyjnosci eu w stosunku do usa) nie bedac jeszcze czlonkiem eu (a co bedzie potem? o Boze uchron eu od tych baranow!) Jezeli chcecie nicei i reguly jeden kraj -jeden glos, to moze przyjac regule, kazdy kraj tyle samo placi do budzetu eu (Budzet EU podzielic przez 25)i dla kazdego ta sama wplata? Uczcie sie od czechow. Madry narod, zawsze sie potrafil „ustawic“. Czesto podzielali gorzkie losy polakow. Moze nie zawsze bylo to calkiem bohaterskie, ale w koncu wychodzili na tym duzo lepiej niz „dumni i bohaterscy“ polacy.(ich Pragi nikt nie bombardowal). Potrafja myslec po europejsku, dla dobra wspolnoty. Polacy zas sa znani z prywaty, nacjonalizmu i glupoty narodowej (obecna postawa w kwestii konstytucji eu) Tepota i nieuctwo niektorych z was jest nie do opisania. Ekonomicznie w stosunku do EU a szczegolnie do N ,PL nalezy do zupelnie innej ligi!!. Nawet te zalosne 0,2 % PKB w N wystarcza calkowicie by roznica cywilizacyjna PL (ze swoim 3% PKB !) w stosunku do N ,a takze sredniej EU wciaz rosnie (w 2000 roku stopien rozwoju polski wynosil 42% sredniej UE, a juz w tym roku tylko 38%). I kto tu jest lokomotywa (N wyprzedzily juz usa w pw wartosci exportu, trzecia gospodarka swiata) a kto ekonomicznym karlem (w wiekszosci dziedzinach zycia spolecznego- ogon europy). Nie mozna porownywac ekonomicznie dwoch tak zroznicowanych panstw jak N i PL , bo realnie rzecz biorac niemieckie 0,2% PKB jest duzo dynamiczniejsze i wieksze nawet od polskiego 3% wzrostu PKB ( te 3%-wynika jedynie z niedorozwoju i brakow cywilizacyjnych PL).USA tez ma podobny wzrost (5%)ale to juz inny fenomen (interwencjonizm panstwowy plus potencjal gospodarczo-militarny) Nie mozna tez porownywac problemow lub dazen reformatorskich obu tych gospodarek, bo one sa zupelnie innej natury. Ale wy byliscie zawsze naroden chlopskich filozofow. Wasze chore ambicje i mocarstwowosc ubzduraliscie sobie tylko w waszych tepych lbach, gracie na wielkich malutkich, a za tym nic w parze nie idzie. Ale dobrze, F i N sie za was wkrotce zabiora. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: verona Re: Czy ten narod potrafi myslec? IP: *.dc.dc.cox.net 12.12.03, 01:35 masz racje alfie, ten narod nie potrafi myslec i dlatego mial przechlapana historie i robi wszystko, zeby miec przechlapana przyszlosc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc USA Re: Czy ten ALF potrafi myslec, ? IP: *.hrl.com 12.12.03, 01:35 alfie, mysle ze wlasnie od takich jak ty nalezy sie strzec i dobrze ze nie masz na nic wplywu a szczegolnie na zycie pibliczne, ublizajac innym ublizasz wlasnie sobie, to na marginesie, a poza tym to nie jestes na tyle inteligentny zeby logicznie wnioskowac co inni pisza , w pojeciu "sprawiedliwosc w stosunku do innych krajow" i znaczy to co probowales wytlumaczyc tepym czytelnikom,ale po co, kazdy rozumial to przed twoim komentarzem. wiecej szacunku i respektu dla innych i ich inteligencji, i wesolych swiat mimo wszystko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan K. Re: Czy folksdojcz potrafi myslec? IP: 68.215.242.* 12.12.03, 02:00 Gość portalu: alf napisał(a) z serwera w IV Rzeszy: "Wy chore polaczki, itd., itp., Niemcy i Francja niedługo się za was zabiorą..." Widać, że dopiero zielono-czerwony rząd taksówkarza Fischera i bieżnikowanego playboya Schroedera wyzwolił w Niemcach (w tym w folksdojczach) prawdziwe, "szczere" uczucia do Polski i Polaków. Niestety, folksdojcze mają "przechlapane". Francja i Niemcy nie mieli nawet na tyle siły aby doprowadzić Serbię do porządku i teraz chcą się zamachnąc na Polskę, sojusznika USA i Wielkiej Brytanii? Wydaje mi się, że jak Fischer odrodzi SS (teraz w mundurach zielonych zamiast czarnych) a Schroeder SA (teraz w mundurach czerwonych a nie brunatnych), to wystarczyłoby tylko zaklaskać (albo posłac jedną bombkę daisy-cutter) a ta zgraja ucieknie na południe Francji... Jan K. > > Nie, po wiekszosci waszych wypowiedzi jestem przekonany, ze > polsce zalezy jedyne na unijnych funduszach i warcholskim wecie > (oslabienie konkurencyjnosci eu w stosunku do usa) nie bedac > jeszcze czlonkiem eu (a co bedzie potem? o Boze uchron eu od > tych baranow!) > > Jezeli chcecie nicei i reguly jeden kraj -jeden glos, to moze > przyjac regule, kazdy kraj tyle samo placi do budzetu eu (Budzet > EU podzielic przez 25)i dla kazdego ta sama wplata? > > Uczcie sie od czechow. Madry narod, zawsze sie > potrafil „ustawic“. Czesto podzielali gorzkie losy polakow. Moze > nie zawsze bylo to calkiem bohaterskie, ale w koncu wychodzili > na tym duzo lepiej niz „dumni i bohaterscy“ polacy.(ich Pragi > nikt nie bombardowal). > Potrafja myslec po europejsku, dla dobra wspolnoty. Polacy zas > sa znani z prywaty, nacjonalizmu i glupoty narodowej (obecna > postawa w kwestii konstytucji eu) > > Tepota i nieuctwo niektorych z was jest nie do opisania. > Ekonomicznie w stosunku do EU a szczegolnie do N ,PL nalezy do > zupelnie innej ligi!!. Nawet te zalosne 0,2 % PKB w N wystarcza > calkowicie by roznica cywilizacyjna PL (ze swoim 3% PKB !) w > stosunku do N ,a takze sredniej EU wciaz rosnie (w 2000 roku > stopien rozwoju polski wynosil 42% sredniej UE, a juz w tym roku > tylko 38%). > I kto tu jest lokomotywa (N wyprzedzily juz usa w pw wartosci > exportu, trzecia gospodarka swiata) a kto ekonomicznym karlem (w > wiekszosci dziedzinach zycia spolecznego- ogon europy). Nie > mozna porownywac ekonomicznie dwoch tak zroznicowanych panstw > jak N i PL , bo realnie rzecz biorac niemieckie 0,2% PKB jest > duzo dynamiczniejsze i wieksze nawet od polskiego 3% wzrostu PKB > ( te 3%-wynika jedynie z niedorozwoju i brakow cywilizacyjnych > PL).USA tez ma podobny wzrost (5%)ale to juz inny fenomen > (interwencjonizm panstwowy plus potencjal gospodarczo-militarny) > Nie mozna tez porownywac problemow lub dazen reformatorskich obu > tych gospodarek, bo one sa zupelnie innej natury. Ale wy > byliscie zawsze naroden chlopskich filozofow. Wasze chore > ambicje i mocarstwowosc ubzduraliscie sobie tylko w waszych > tepych lbach, gracie na wielkich malutkich, a za tym nic w parze > nie idzie. Ale dobrze, F i N sie za was wkrotce zabiora. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc USA Re: do alfy i verony IP: *.hrl.com 12.12.03, 02:18 alfie i verono, mysle ze oboje wyjechaliscie z Polski poniewaz jestescie przekonani ze potraficie myslec i macie prawo pouczac innych, coz badzcie moze swiatlem dla tepych i niedouczonych czyli dla nas, Alfie duzo krzywdy cie spotkalo od tych Polakow, dali ci chyba paszport, to jest juz cos jednak palancie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: verona Re: goscia z USA IP: *.dc.dc.cox.net 12.12.03, 04:31 uwazam, ze to jest normalne i demokratyczne, zeby wieksze kraje mialy wiecej glosow w Unii, tak jak w kongresie USA ilosc oglosow (kongresmenow) jest proporcjonalna do ilosci mieszkancow stanow. Ale dla rownowagi moznaby wprowadzic rowniez senat EU, gdzie kazde panstwo mialoby dwoch senatrow. takie rozwiazanie jest sprawiedliwe, a podskakiwanie PL i grozenie vetem w okresie kiedy nie zostala nawet przyjeta do unii jest glupota najwiekszego kalibru. przypminaja sie czasy sejmikowego warcholstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Z USA Re: NIEWOLNICTWO DEMOKRACJI RZYMU IP: *.ca.astound.net 12.12.03, 09:08 To może być tylko demokratyczne w jednym państwie, ale nie w wielonarodowej strukturze gdzie liczebniesi będą mieli zawsze racje a sprawy mniejszych będą zupełnie nie brane pod uwagę. Demokracja ma tylko sens przy zupełnie otwartych strukturach. Amerykańska demokracja wywiodła się z chrześcijaństwa, z Biblii a nie z ustroju niewolniczego w Rzymie. Poczytaj sobie poniżej: Ble, Ble volksdeutcha. Poczytaj sobie poniżej czarna magio! Ot, do czego przyszło! Jan Łopuszański w Sejmie Poseł Jan Łopuszański: Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Po pierwsze, w imieniu posłów Porozumienia Polskiego składam wniosek o odrzucenie obydwu informacji przedstawionych nam przez rząd - zarówno na temat kompleksowego Raportu monitorującego Komisji Europejskiej i zadań pozostających do wykonania (szczególnie to sformułowanie wskazujące, kto tu wyznacza zadania do wykonania Rzeczypospolitej Polskiej), jak też informacji Rady Ministrów w sprawie proponowanych przez Komisję Europejską zmian Wspólnej Polityki Rolnej oraz ich konsekwencji dla Polski. Można by dużo mówić o tych dokumentach w kontekście dyskusji, która toczyła się w tej sali i w całym kraju, w szczególności do czasu referendum. Przecież rząd, pisząc te sprawozdania, dał dowód, że wszystkie przestrogi mówiące o tym, że rzekome beneficja z Unii Europejskiej są tylko gruszkami na wierzbie, znajdują swoje uzasadnienie. Przecież o tym wszystkim, co panowie mówią, że może nie dostaniemy, bo może się spóźnimy, bo coś nie będzie wykonane itd., wielu z nas z tej trybuny sejmowej mówiło. Panowie dzisiaj udajecie, niektórzy członkowie opozycji nawet udają, że nie rozumieją sensu art. 23, o którym mówiliśmy od razu po tym, jak w Kopenhadze został zaprojektowany. Zastanawiam się, zastanawialiśmy się w kręgu posłów Porozumienia Polskiego, czy to przypadkiem nie było tak, że było jasne dla tych, którzy reprezentowali rząd w Kopenhadze i w Atenach, że jest niemożliwe obronienie racji polskiego rolnictwa, i panowie na to machnęliście ręką, tylko potrzebne wam było alibi polityczne. I z przedstawicielami Unii Europejskiej wynegocjowaliście alibi, utrzymanie pewnych pozornych warunków plus art. 23 za waszą zgodą, żeby za waszymi plecami (wy macie czyste rączęta) można było te warunki pozmieniać. Będziemy kiedyś otwierali - jak nie w tym pokoleniu, to w następnym - archiwa, nie tylko polskie, miara łajdactwa zostanie uwidoczniona. Ale ja chciałbym zwrócić uwagę także na to, co mówił z tej trybuny mój przedmówca. Przecież dywagując o niespełnieniu przez Unię podstawowych uzgodnień, o zmianie systemu politycznego, w przypadku którego wzywano naród, żeby się opowiedział, o wielkości głosów, którymi będą dysponowały poszczególne państwa członkowskie w organach Unii, toczymy debatę o sprawach oczywiście ważnych, ale o sprawach drugorzędnych, a pierwszorzędne są za parawanem, są skrywane. Mam w ręku Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej. Art. 8 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej mówi: ˝Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej˝. Mam w ręku projekt traktatu ustanawiającego konstytucję dla Europy. Konstytucja ta w art. 10 mówi: ˝Konstytucja i prawo przyjmowane przez instytucje Unii w ramach wykonywania kompetencji im powierzonych mają pierwszeństwo przed prawem państw członkowskich˝. Bez jakiegokolwiek zróżnicowania na ustawy zwykłe i konstytucyjne. Nie trzeba wykładni celowościowej, funkcjonalnej, systemowej, wystarczy zwyczajna, literalna wykładnia, żeby stwierdzić, że te dwa przepisy pozostają ze sobą w oczywistej sprzeczności. Mówiliśmy o tym z tej trybuny, dyskutowaliśmy z panem ministrem spraw zagranicznych. Zdobył się w odpowiedziach na sformułowanie, że gdyby były wątpliwości, to rząd złoży jednostronne zastrzeżenie. My oczywiście rozumiemy, że tu zastrzeżenia jednostronne przy aktach tej rangi nie mają żadnego znaczenia, ale nie słyszałem, żeby pan minister Cimoszewicz czy którykolwiek z innych członków polskiej delegacji na szczyt europejski ten problem kiedykolwiek i gdziekolwiek podniósł. Panowie się szykujecie do połamania Konstytucji Rzeczypospolitej wprost. Panowie się szykujecie - powtarzam to po raz kolejny z tej trybuny - przed Trybunał Stanu. Piszecie sami swoimi rękami na siebie wyrok. Chciałbym zwrócić uwagę, że w tym art. 10 mówi się o prawie gumowym, bo z jednej strony o akcie konkretnym, jakim jest projekt konstytucji dla Europy (po 13 grudnia być może to konstytucja), ale też o prawie przyjmowanym przez organy Unii w ramach powierzonych jej kompetencji. Czyli to może być nie tylko ten zapis, ale cały szereg innych zapisów. Jest w tym projekcie art. 17, ustanawiający tzw. zasadę elastyczności, który mówi, że jeżeli w ramach polityki okażą się te rozwiązania niewystarczające, to wprawdzie przy bardzo szczególnych trybach, ale istnieje możliwość wprowadzenia środków, które tu w ogóle nie zostały pomyślane. A Polska będzie je przyjmowała poprzez głosowanie reprezentantów Polski w organach Unii, a nie przez konstytucyjne zatwierdzenie w trybie art. 90. Proszę sobie uświadomić. To jest zamiar łamania konstytucji na wielu obszarach. To szereg kompetencji stanowiących podstawowe prerogatywy suwerennego państwa: polityka pieniężna, polityka handlowa, unia celna, zasoby biologiczne itd. W kompetencji dzielonej - sprawy rynku wewnętrznego, przestrzeń wolności, bezpieczeństwa i sprawiedliwości, a przecież to będzie dominująca pozycja Unii Europejskiej. W polityce zagranicznej i bezpieczeństwa podstawowa prerogatywa suwerennego państwa, wszystkie dziedziny polityki zagranicznej, wszelkie kwestie związane z bezpieczeństwem Unii, w tym stopniowe kształtowanie wspólnej polityki obronnej. To jest kompetencja Unii. Państwa członkowskie mają ˝aktywnie wspierać˝, ˝bez zastrzeżeń˝, ˝w duchu lojalności˝ politykę Unii Europejskiej. To jest coś, pod czym chcecie się państwo podpisać za 2, 3 dni. Ponura data w historii Polski - 13 grudnia. Raz wprowadzono nam stan wojenny, potem te same osoby, które wtedy wprowadzały stan wojenny, albo ich polityczni spadkobiercy, 13 grudnia w Kopenhadze piszą jeden akt zdrady Polski. Oszukano społeczeństwo. To panowie dowodzicie sami w swoich dokumentach tu wyłożonych, a teraz za parę dni szykujecie się, by 13 grudnia podpisać następną tego typu rzecz. Pojawiły się wśród was wątpliwości. My je znamy z rozmów kuluarowych. My wiemy, że ludzie, którzy tworzą dzisiejszą koalicję rządową i zaplecze, mają wątpliwości, choćby po ludzku wyrażane. Okazuje się, że stają się one przedmiotem sporów nie tylko wewnątrzśrodowiskowych w grupie rządzącej. Stają się one przedmiotem - już kończę, panie marszałku - różnic pomiędzy organami państwa pochodzącymi z tego środowiska, z jednej strony prezydenta, a z drugiej premiera. Rząd Rzeczypospolitej Polskiej, wobec którego jesteśmy opozycyjni, który, jak państwo widzą, krytykujemy za wydawanie w ręce obce polskich praw i interesów, usiłuje formułować, w ograniczonym, maleńkim zakresie, tylko kwestii głosowania, stanowisko z Nicei. A oto wczorajsze, dzisiejsze wypowiedzi pana prezydenta Rzeczypospolitej, który robi wszystko, żeby zmiękczyć to stanowisko, na progu wyjazdu polskiej delegacji do Brukseli. W sytuacji, kiedy art. 126 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej brzmi: ˝Prezydent Rzeczypospolitej czuwa nad przestrzeganiem Konstytucji, stoi na straży suwerenności.˝ Oto jest rozmiar klęski, jaką ponosi państwo. Oto jest kolejny kandydat do Trybunału Stanu. Wreszcie zupełnie na zakończenie. Wysoka Izbo, o przyszłości. Nie wiem, co ostatecznie zdecyduje się za parę dni w Brukseli. Modlę się o to, żeby Polska ocalała i żeby narody Europy ocalały. Bo i jedność jest potrzebna, i współpraca potrzebna, ale dzieło Unii Europejskiej jest złe, szkodliwe, zaprzeczające całej tradycji cywilizacyj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Relax AMERYKANSKA NIEDEMOKRACJA IP: *.mch.sbs.de 12.12.03, 11:27 Człowieku obudź się. 300 razy dziennie przekonują cię jaka ta twoja amerykańska "demokracja" jest genialna, tak że uwierzyłeś w to. Wasza zardzewiała amerykańska demokracja cofnęła się do czasów zimnej wojny lub lat 50-tych (nagonki na komunistów). Zachowanie na arenie międzynarodowej, z pozycji siły jest karygodne i skandaliczne. Z waszym rygorystycznym prawem jesteście na szarym końcu, na etapie Chin Ludowych, z karą smierci, prewencyjnymi wojnami, ignorancją praw człowieka, środowiska, Trybunału w Hadze i siłową arogancją u ONZ-cie. I ty masz czelność mówić o demokracji, o której nie masz pojęcia, i o której możesz tylko pomarzyć. Wasza demokracja to mit. Gość portalu: Z USA napisał(a): ) To może być tylko demokratyczne w jednym państwie, ale nie w ) wielonarodowej strukturze gdzie liczebniesi będą mieli zawsze ) racje a sprawy mniejszych będą zupełnie nie brane pod uwagę. ) Demokracja ma tylko sens przy zupełnie otwartych strukturach. ) Amerykańska demokracja wywiodła się z chrześcijaństwa, z Biblii ) a nie z ustroju niewolniczego w Rzymie. Poczytaj sobie poniżej: ) ) Ble, Ble volksdeutcha. ) Poczytaj sobie poniżej czarna magio! ) Ot, do czego przyszło! ) Jan Łopuszański ) w Sejmie ) Poseł Jan Łopuszański: ) Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Po pierwsze, w imieniu posłów ) Porozumienia Polskiego składam wniosek o odrzucenie obydwu ) informacji przedstawionych nam przez rząd - zarówno na temat ) kompleksowego Raportu monitorującego Komisji Europejskiej i ) zadań pozostających do wykonania (szczególnie to sformułowanie ) wskazujące, kto tu wyznacza zadania do wykonania ) Rzeczypospolitej Polskiej), jak też informacji Rady Ministrów w ) sprawie proponowanych przez Komisję Europejską zmian Wspólnej ) Polityki Rolnej oraz ich konsekwencji dla Polski. ) ) Można by dużo mówić o tych dokumentach w kontekście dyskusji, ) która toczyła się w tej sali i w całym kraju, w szczególności do ) czasu referendum. Przecież rząd, pisząc te sprawozdania, dał ) dowód, że wszystkie przestrogi mówiące o tym, że rzekome ) beneficja z Unii Europejskiej są tylko gruszkami na wierzbie, ) znajdują swoje uzasadnienie. Przecież o tym wszystkim, co ) panowie mówią, że może nie dostaniemy, bo może się spóźnimy, bo ) coś nie będzie wykonane itd., wielu z nas z tej trybuny sejmowej ) mówiło. ) ) Panowie dzisiaj udajecie, niektórzy członkowie opozycji nawet ) udają, że nie rozumieją sensu art. 23, o którym mówiliśmy od ) razu po tym, jak w Kopenhadze został zaprojektowany. Zastanawiam ) się, zastanawialiśmy się w kręgu posłów Porozumienia Polskiego, ) czy to przypadkiem nie było tak, że było jasne dla tych, którzy ) reprezentowali rząd w Kopenhadze i w Atenach, że jest niemożliwe ) obronienie racji polskiego rolnictwa, i panowie na to ) machnęliście ręką, tylko potrzebne wam było alibi polityczne. I ) z przedstawicielami Unii Europejskiej wynegocjowaliście alibi, ) utrzymanie pewnych pozornych warunków plus art. 23 za waszą ) zgodą, żeby za waszymi plecami (wy macie czyste rączęta) można ) było te warunki pozmieniać. ) ) Będziemy kiedyś otwierali - jak nie w tym pokoleniu, to w ) następnym - archiwa, nie tylko polskie, miara łajdactwa zostanie ) uwidoczniona. ) ) Ale ja chciałbym zwrócić uwagę także na to, co mówił z tej ) trybuny mój przedmówca. Przecież dywagując o niespełnieniu przez ) Unię podstawowych uzgodnień, o zmianie systemu politycznego, w ) przypadku którego wzywano naród, żeby się opowiedział, o ) wielkości głosów, którymi będą dysponowały poszczególne państwa ) członkowskie w organach Unii, toczymy debatę o sprawach ) oczywiście ważnych, ale o sprawach drugorzędnych, a ) pierwszorzędne są za parawanem, są skrywane. ) ) Mam w ręku Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej. Art. 8 ) Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej mówi: ˝Konstytucja jest ) najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej˝. Mam w ręku projekt ) traktatu ustanawiającego konstytucję dla Europy. Konstytucja ta ) w art. 10 mówi: ˝Konstytucja i prawo przyjmowane przez ) instytucje Unii w ramach wykonywania kompetencji im powierzonych ) mają pierwszeństwo przed prawem państw członkowskich˝. Bez ) jakiegokolwiek zróżnicowania na ustawy zwykłe i konstytucyjne. ) Nie trzeba wykładni celowościowej, funkcjonalnej, systemowej, ) wystarczy zwyczajna, literalna wykładnia, żeby stwierdzić, że te ) dwa przepisy pozostają ze sobą w oczywistej sprzeczności. ) Mówiliśmy o tym z tej trybuny, dyskutowaliśmy z panem ministrem ) spraw zagranicznych. Zdobył się w odpowiedziach na ) sformułowanie, że gdyby były wątpliwości, to rząd złoży ) jednostronne zastrzeżenie. My oczywiście rozumiemy, że tu ) zastrzeżenia jednostronne przy aktach tej rangi nie mają żadnego ) znaczenia, ale nie słyszałem, żeby pan minister Cimoszewicz czy ) którykolwiek z innych członków polskiej delegacji na szczyt ) europejski ten problem kiedykolwiek i gdziekolwiek podniósł. ) Panowie się szykujecie do połamania Konstytucji Rzeczypospolitej ) wprost. Panowie się szykujecie - powtarzam to po raz kolejny z ) tej trybuny - przed Trybunał Stanu. Piszecie sami swoimi rękami ) na siebie wyrok. ) ) Chciałbym zwrócić uwagę, że w tym art. 10 mówi się o prawie ) gumowym, bo z jednej strony o akcie konkretnym, jakim jest ) projekt konstytucji dla Europy (po 13 grudnia być może to ) konstytucja), ale też o prawie przyjmowanym przez organy Unii w ) ramach powierzonych jej kompetencji. Czyli to może być nie tylko ) ten zapis, ale cały szereg innych zapisów. Jest w tym projekcie ) art. 17, ustanawiający tzw. zasadę elastyczności, który mówi, że ) jeżeli w ramach polityki okażą się te rozwiązania ) niewystarczające, to wprawdzie przy bardzo szczególnych trybach, ) ale istnieje możliwość wprowadzenia środków, które tu w ogóle ) nie zostały pomyślane. A Polska będzie je przyjmowała poprzez ) głosowanie reprezentantów Polski w organach Unii, a nie przez ) konstytucyjne zatwierdzenie w trybie art. 90. ) ) Proszę sobie uświadomić. To jest zamiar łamania konstytucji na ) wielu obszarach. To szereg kompetencji stanowiących podstawowe ) prerogatywy suwerennego państwa: polityka pieniężna, polityka ) handlowa, unia celna, zasoby biologiczne itd. W kompetencji ) dzielonej - sprawy rynku wewnętrznego, przestrzeń wolności, ) bezpieczeństwa i sprawiedliwości, a przecież to będzie ) dominująca pozycja Unii Europejskiej. W polityce zagranicznej i ) bezpieczeństwa podstawowa prerogatywa suwerennego państwa, ) wszystkie dziedziny polityki zagranicznej, wszelkie kwestie ) związane z bezpieczeństwem Unii, w tym stopniowe kształtowanie ) wspólnej polityki obronnej. To jest kompetencja Unii. Państwa ) członkowskie mają ˝aktywnie wspierać˝, ˝bez zastrzeżeń˝, ˝w ) duchu lojalności˝ politykę Unii Europejskiej. To jest coś, pod ) czym chcecie się państwo podpisać za 2, 3 dni. Ponura data w ) historii Polski - 13 grudnia. Raz wprowadzono nam stan wojenny, ) potem te same osoby, które wtedy wprowadzały stan wojenny, albo ) ich polityczni spadkobiercy, 13 grudnia w Kopenhadze piszą jeden ) akt zdrady Polski. Oszukano społeczeństwo. To panowie dowodzicie ) sami w swoich dokumentach tu wyłożonych, a teraz za parę dni ) szykujecie się, by 13 grudnia podpisać następną tego typu rzecz. ) ) Pojawiły się wśród was wątpliwości. My je znamy z rozmów ) kuluarowych. My wiemy, że ludzie, którzy tworzą dzisiejszą ) koalicję rządową i zaplecze, mają wątpliwości, choćby po ludzku ) wyrażane. Okazuje się, że stają się one przedmiotem sporów nie ) tylko wewnątrzśrodowiskowych w grupie rządzącej. Stają się one ) przedmiotem - już kończę, panie marszałku - różnic pomiędzy ) organami państwa pochodzącymi z tego środowiska, z jednej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mgm Drogi Janie K IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 12.12.03, 03:29 Twoja wypowiedź jest jednym z najciekawszych bełkotów , które mialem ostatnio okazję przeczytać. Ten wątek z SS jest mistrzowski. Podoba mi się też " bieżnikowy playboy "..fajne naprawdę. Poza tym życzę Ci powrotu do równowagi psychicznej, nawet wówczas, gdy twoje posty nie będą już tak zabawne.. Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan K. Re: Drogi Janie K IP: 68.215.242.* 12.12.03, 03:38 A na Oddziale Szpitala Psychiatrycznego w Toruniu o 3 rano jeszcze pozwalają stukać w klawiaturę? Co tam musi się w tej główeczce po nocach gotować? jan K. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mgm Re: Drogi Janie K IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 12.12.03, 04:40 Troska o zdrowie pacjentów.. Taka praca. Zawsze chętnie pomogę drogi Janie.. Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . A wam zalezy, bysmy to my, Bryty, bulili z wlasnej IP: *.server.ntli.net 12.12.03, 05:54 kasy na waszych emerytow...Niedoczekanie wasze, Huny! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ekonomista Jest projekt porozumienia (12.12.03) IP: *.gdynia.mm.pl 12.12.03, 02:14 Niemcy zgodzą się na warunki Polski,pod warunkiem wnoszenia wkładów członkowskich do budżetu Unii proporcjonalnych do ilości głosow w Radzie Unii przez wszystkie kraje.Wymagałoby to przeliczenia na nowo wysokość składek wszystkich krajów obecnych i przyszłych członków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan K. Re: Jest projekt porozumienia (12.12.03) IP: 68.215.242.* 12.12.03, 03:25 Picu, picu - niech spróbuja to zaproponować Hiszpanii... Gość portalu: ekonomista napisał(a): > Niemcy zgodzą się na warunki Polski,pod warunkiem wnoszenia > wkładów członkowskich do budżetu Unii proporcjonalnych do ilości > głosow w Radzie Unii przez wszystkie kraje.Wymagałoby to > przeliczenia na nowo wysokość składek wszystkich krajów obecnych > i przyszłych członków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mee... Re: NASZ BOHATER ...LESZEK... IP: *.proxy.aol.com 12.12.03, 05:57 ...w kraju sobie nie radzi ...ale widomo gramy lepiej na wyjazdach...jednak musze wyznac wam szczerze ,ze nawet jak wygramy niceje...to europa zgasi nam swiatlo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Re: W Brukseli bez porozumienia? IP: *.t-s.pl 12.12.03, 08:20 Leszek, zrób im lewatywę!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wladek To Niemcy i Francja rozwalają UE IP: 217.11.130.* 12.12.03, 08:35 To nie jest tak, że Polska z Hiszpanią rozwala UE. To Francja z Niemcami to robi. My chcemy, aby zostało to co jest ustalone. To oni chcą zmieniać zasady w trakcie gry. Oni są stroną aktywną - czyli oni wywołali problem. Niemcy i Francja chcą mieć więcej do powiedzenia - i walczą o swoje. A my chcemy utrzymać to co mamy - i też walczymy. Nie widzą powodu aby ustępować. Jeżeli sąsiad z bloku przyjdzie do mnie i powie mi, abym dobrowolnie zmniejszył mój udział w decydowaniu o bloku w którym mieszkam, bo on ma więcej dzieci niż ja - to mu powiem aby się odczepił. pozdrawiam Władek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Relax Polska niedorosła? IP: 5.5R1D* / *.mch.sbs.de 12.12.03, 11:02 Polska jeszcze nie jest w Unii, a zaczyna już od veta, ponadto aż 23 kraje są za zmianą w Konstytucji, co więcej to Francja i Niemcy zaczęły od 1957 roku budowanie Unii, są prekursorami i największymi płatnikami. Co Kwaśniewski może dać w zamian Unii? Na razie mowa jest tylko o tym co może dostać. Z takim myśleniem rząd nie powinien wprowadzać Polski do Unii, gdyż nie jest jeszcze "psychicznie" przygotowany. Zastanawiam się też, jak przy takim nastawieniu rząd polski wyobraża sobie współpracę z Unią? Na razie wygląda mi na to, że będzie w grupie mniejszości konserwatywno- blokującej, co w nowym układzie polityczno-ekonomicznym jest czynnikiem hamującym rozwój Unii i sprzyja mocarstwu zza oceanu. A swoją drogą zasady muszą się zmieniać i dostosowywać do nowych czasów, to właśnie jest motorem postępu. Co do sąsiada z bloku to jest ich 24. Gość portalu: wladek napisał(a): > To nie jest tak, że Polska z Hiszpanią rozwala UE. > To Francja z Niemcami to robi. My chcemy, aby zostało to co jest > ustalone. To oni chcą zmieniać zasady w trakcie gry. Oni są > stroną aktywną - czyli oni wywołali problem. > Niemcy i Francja chcą mieć więcej do powiedzenia - i walczą o > swoje. A my chcemy utrzymać to co mamy - i też walczymy. Nie > widzą powodu aby ustępować. Jeżeli sąsiad z bloku przyjdzie do > mnie i powie mi, abym dobrowolnie zmniejszył mój udział w > decydowaniu o bloku w którym mieszkam, bo on ma więcej dzieci > niż ja - to mu powiem aby się odczepił. > pozdrawiam Władek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Z USA Re: ANSCHLUS IP: *.ca.astound.net 12.12.03, 08:39 Podły volksdeutchu, Poczytaj sobie poniżej, Ot, do czego przyszło! Jan Łopuszański w Sejmie Poseł Jan Łopuszański: Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Po pierwsze, w imieniu posłów Porozumienia Polskiego składam wniosek o odrzucenie obydwu informacji przedstawionych nam przez rząd - zarówno na temat kompleksowego Raportu monitorującego Komisji Europejskiej i zadań pozostających do wykonania (szczególnie to sformułowanie wskazujące, kto tu wyznacza zadania do wykonania Rzeczypospolitej Polskiej), jak też informacji Rady Ministrów w sprawie proponowanych przez Komisję Europejską zmian Wspólnej Polityki Rolnej oraz ich konsekwencji dla Polski. Można by dużo mówić o tych dokumentach w kontekście dyskusji, która toczyła się w tej sali i w całym kraju, w szczególności do czasu referendum. Przecież rząd, pisząc te sprawozdania, dał dowód, że wszystkie przestrogi mówiące o tym, że rzekome beneficja z Unii Europejskiej są tylko gruszkami na wierzbie, znajdują swoje uzasadnienie. Przecież o tym wszystkim, co panowie mówią, że może nie dostaniemy, bo może się spóźnimy, bo coś nie będzie wykonane itd., wielu z nas z tej trybuny sejmowej mówiło. Panowie dzisiaj udajecie, niektórzy członkowie opozycji nawet udają, że nie rozumieją sensu art. 23, o którym mówiliśmy od razu po tym, jak w Kopenhadze został zaprojektowany. Zastanawiam się, zastanawialiśmy się w kręgu posłów Porozumienia Polskiego, czy to przypadkiem nie było tak, że było jasne dla tych, którzy reprezentowali rząd w Kopenhadze i w Atenach, że jest niemożliwe obronienie racji polskiego rolnictwa, i panowie na to machnęliście ręką, tylko potrzebne wam było alibi polityczne. I z przedstawicielami Unii Europejskiej wynegocjowaliście alibi, utrzymanie pewnych pozornych warunków plus art. 23 za waszą zgodą, żeby za waszymi plecami (wy macie czyste rączęta) można było te warunki pozmieniać. Będziemy kiedyś otwierali - jak nie w tym pokoleniu, to w następnym - archiwa, nie tylko polskie, miara łajdactwa zostanie uwidoczniona. Ale ja chciałbym zwrócić uwagę także na to, co mówił z tej trybuny mój przedmówca. Przecież dywagując o niespełnieniu przez Unię podstawowych uzgodnień, o zmianie systemu politycznego, w przypadku którego wzywano naród, żeby się opowiedział, o wielkości głosów, którymi będą dysponowały poszczególne państwa członkowskie w organach Unii, toczymy debatę o sprawach oczywiście ważnych, ale o sprawach drugorzędnych, a pierwszorzędne są za parawanem, są skrywane. Mam w ręku Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej. Art. 8 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej mówi: ˝Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej˝. Mam w ręku projekt traktatu ustanawiającego konstytucję dla Europy. Konstytucja ta w art. 10 mówi: ˝Konstytucja i prawo przyjmowane przez instytucje Unii w ramach wykonywania kompetencji im powierzonych mają pierwszeństwo przed prawem państw członkowskich˝. Bez jakiegokolwiek zróżnicowania na ustawy zwykłe i konstytucyjne. Nie trzeba wykładni celowościowej, funkcjonalnej, systemowej, wystarczy zwyczajna, literalna wykładnia, żeby stwierdzić, że te dwa przepisy pozostają ze sobą w oczywistej sprzeczności. Mówiliśmy o tym z tej trybuny, dyskutowaliśmy z panem ministrem spraw zagranicznych. Zdobył się w odpowiedziach na sformułowanie, że gdyby były wątpliwości, to rząd złoży jednostronne zastrzeżenie. My oczywiście rozumiemy, że tu zastrzeżenia jednostronne przy aktach tej rangi nie mają żadnego znaczenia, ale nie słyszałem, żeby pan minister Cimoszewicz czy którykolwiek z innych członków polskiej delegacji na szczyt europejski ten problem kiedykolwiek i gdziekolwiek podniósł. Panowie się szykujecie do połamania Konstytucji Rzeczypospolitej wprost. Panowie się szykujecie - powtarzam to po raz kolejny z tej trybuny - przed Trybunał Stanu. Piszecie sami swoimi rękami na siebie wyrok. Chciałbym zwrócić uwagę, że w tym art. 10 mówi się o prawie gumowym, bo z jednej strony o akcie konkretnym, jakim jest projekt konstytucji dla Europy (po 13 grudnia być może to konstytucja), ale też o prawie przyjmowanym przez organy Unii w ramach powierzonych jej kompetencji. Czyli to może być nie tylko ten zapis, ale cały szereg innych zapisów. Jest w tym projekcie art. 17, ustanawiający tzw. zasadę elastyczności, który mówi, że jeżeli w ramach polityki okażą się te rozwiązania niewystarczające, to wprawdzie przy bardzo szczególnych trybach, ale istnieje możliwość wprowadzenia środków, które tu w ogóle nie zostały pomyślane. A Polska będzie je przyjmowała poprzez głosowanie reprezentantów Polski w organach Unii, a nie przez konstytucyjne zatwierdzenie w trybie art. 90. Proszę sobie uświadomić. To jest zamiar łamania konstytucji na wielu obszarach. To szereg kompetencji stanowiących podstawowe prerogatywy suwerennego państwa: polityka pieniężna, polityka handlowa, unia celna, zasoby biologiczne itd. W kompetencji dzielonej - sprawy rynku wewnętrznego, przestrzeń wolności, bezpieczeństwa i sprawiedliwości, a przecież to będzie dominująca pozycja Unii Europejskiej. W polityce zagranicznej i bezpieczeństwa podstawowa prerogatywa suwerennego państwa, wszystkie dziedziny polityki zagranicznej, wszelkie kwestie związane z bezpieczeństwem Unii, w tym stopniowe kształtowanie wspólnej polityki obronnej. To jest kompetencja Unii. Państwa członkowskie mają ˝aktywnie wspierać˝, ˝bez zastrzeżeń˝, ˝w duchu lojalności˝ politykę Unii Europejskiej. To jest coś, pod czym chcecie się państwo podpisać za 2, 3 dni. Ponura data w historii Polski - 13 grudnia. Raz wprowadzono nam stan wojenny, potem te same osoby, które wtedy wprowadzały stan wojenny, albo ich polityczni spadkobiercy, 13 grudnia w Kopenhadze piszą jeden akt zdrady Polski. Oszukano społeczeństwo. To panowie dowodzicie sami w swoich dokumentach tu wyłożonych, a teraz za parę dni szykujecie się, by 13 grudnia podpisać następną tego typu rzecz. Pojawiły się wśród was wątpliwości. My je znamy z rozmów kuluarowych. My wiemy, że ludzie, którzy tworzą dzisiejszą koalicję rządową i zaplecze, mają wątpliwości, choćby po ludzku wyrażane. Okazuje się, że stają się one przedmiotem sporów nie tylko wewnątrzśrodowiskowych w grupie rządzącej. Stają się one przedmiotem - już kończę, panie marszałku - różnic pomiędzy organami państwa pochodzącymi z tego środowiska, z jednej strony prezydenta, a z drugiej premiera. Rząd Rzeczypospolitej Polskiej, wobec którego jesteśmy opozycyjni, który, jak państwo widzą, krytykujemy za wydawanie w ręce obce polskich praw i interesów, usiłuje formułować, w ograniczonym, maleńkim zakresie, tylko kwestii głosowania, stanowisko z Nicei. A oto wczorajsze, dzisiejsze wypowiedzi pana prezydenta Rzeczypospolitej, który robi wszystko, żeby zmiękczyć to stanowisko, na progu wyjazdu polskiej delegacji do Brukseli. W sytuacji, kiedy art. 126 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej brzmi: ˝Prezydent Rzeczypospolitej czuwa nad przestrzeganiem Konstytucji, stoi na straży suwerenności.˝ Oto jest rozmiar klęski, jaką ponosi państwo. Oto jest kolejny kandydat do Trybunału Stanu. Wreszcie zupełnie na zakończenie. Wysoka Izbo, o przyszłości. Nie wiem, co ostatecznie zdecyduje się za parę dni w Brukseli. Modlę się o to, żeby Polska ocalała i żeby narody Europy ocalały. Bo i jedność jest potrzebna, i współpraca potrzebna, ale dzieło Unii Europejskiej jest złe, szkodliwe, zaprzeczające całej tradycji cywilizacyjnego budowania w Europie. Ale nam, Polakom, chcę w tym momencie powiedzieć bardzo wyraźnie: Na skutek tego, co się dzieje w związku z przystosowaniami do Unii Europejskiej, głównie na skutek tego, na skutek wyrzeczenia się obrony interesów Polski, nadchodzi głęboki krach i za chwilę będzie on wymierny ogromnym krachem finansów publicznych. Przy innych debatach Wysoka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roman Zachariasz-Kucharski Re: W Brukseli bez porozumienia? IP: *.uio.no 12.12.03, 08:53 Pisze czlowie rody zydowskiego z miasta Oslo z Norwegii. Chce zapytac was polakow. K czemu dazycie??? Do demokracji?? Nie wiedaja biedni polacy gdzie ida!!! Zachodnia demokracja, demokracja...Jaka to demokracja przeciez? To ta sama dyktatura co i byla przed tym (chyba co w troszeczke milejszej formie, "przychowanej" a to jest najgorsze bo taka przychowana demokracja oszacuje ludzi). Dzieki tej "demokracji" polacy stracili moralnosc, stracili szacunek do Boga, zapomniali o duszach swych...Bogiem polaka teraz jest "dolar", to co Jezus (Jeszua Mesiasz, Krol i Pan Izraelu, chwala Jemu!) nazywa mammona! Wiecej homoseksualistow, lesbijek, rozpusty w Polsce...Okropne zycie duchowne!! Za czasow komunistycznych kosciol cos znaczyl! Za lat 20 polskie koscioly mozna bedzie zamykac jak we Francji juz. I polacy jak norwegowie zostana nie ludzmi a "robotami", "maszynami". Pisze z Norwegii i wiem kto takie norwegowie teraz dzieki "tej demokracji". Niema tu juz rodziny, niema maleznstw...Bedzie to same w Polsce! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roman Zachariasz, Norwegia Opinia zyda IP: *.uio.no 12.12.03, 09:07 Nie wiedaja polacy kto imi kieruje. Polska kieruje nie Kwasniewski, nie Miller...a polskie wolnomularzy (5 loz tylko w Warszawie!!!)- dom Szajtana! Wolnomularzy nie sa zydzi! Oni siebie nazywaja "zydami" no one nie zydzi! Zasztrzegam kazdego polaka nie dolaczac sie do nich bo to prawdziwy dom Szajtana! Oni decydeja polityke w Polsce! Ich cel - rujanacja kosciola, rujnacja rozdiny, zrobic z czlowieka "robota", "maszyne"...Oni pisza o wolnosci i maja na uwadze wolnosc moralna (homoseksualizm, rozpuste, alkohol...) zeby zrobic czlowieka zwierzem idacym za swymy emocjami i zlymi checiami...Panstwo nie wierze? Zobaczcie: www.wlnp.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Z USA Re: NIEWOLNICTWO DEMOKRACJI RZYMU; UNII IP: *.ca.astound.net 12.12.03, 09:18 Prawdziwa Demokracja może być tylko w spójnym tylko w jednym państwie, ale nie w wielonarodowej strukturze gdzie liczebniesi będą mieli zawsze racje a sprawy mniejszych będą zupełnie nie brane pod uwagę. Czy demokracja rzymska była demokracją? NIe! Demokracja ma tylko sens przy zupełnie otwartych strukturach. Amerykańska demokracja wywiodła się z chrześcijaństwa, z Biblii a nie z ustroju niewolniczego w Rzymie. Poczytaj sobie poniżej: Ot, do czego przyszło! Jan Łopuszański w Sejmie Poseł Jan Łopuszański: Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Po pierwsze, w imieniu posłów Porozumienia Polskiego składam wniosek o odrzucenie obydwu informacji przedstawionych nam przez rząd - zarówno na temat kompleksowego Raportu monitorującego Komisji Europejskiej i zadań pozostających do wykonania (szczególnie to sformułowanie wskazujące, kto tu wyznacza zadania do wykonania Rzeczypospolitej Polskiej), jak też informacji Rady Ministrów w sprawie proponowanych przez Komisję Europejską zmian Wspólnej Polityki Rolnej oraz ich konsekwencji dla Polski. Można by dużo mówić o tych dokumentach w kontekście dyskusji, która toczyła się w tej sali i w całym kraju, w szczególności do czasu referendum. Przecież rząd, pisząc te sprawozdania, dał dowód, że wszystkie przestrogi mówiące o tym, że rzekome beneficja z Unii Europejskiej są tylko gruszkami na wierzbie, znajdują swoje uzasadnienie. Przecież o tym wszystkim, co panowie mówią, że może nie dostaniemy, bo może się spóźnimy, bo coś nie będzie wykonane itd., wielu z nas z tej trybuny sejmowej mówiło. Panowie dzisiaj udajecie, niektórzy członkowie opozycji nawet udają, że nie rozumieją sensu art. 23, o którym mówiliśmy od razu po tym, jak w Kopenhadze został zaprojektowany. Zastanawiam się, zastanawialiśmy się w kręgu posłów Porozumienia Polskiego, czy to przypadkiem nie było tak, że było jasne dla tych, którzy reprezentowali rząd w Kopenhadze i w Atenach, że jest niemożliwe obronienie racji polskiego rolnictwa, i panowie na to machnęliście ręką, tylko potrzebne wam było alibi polityczne. I z przedstawicielami Unii Europejskiej wynegocjowaliście alibi, utrzymanie pewnych pozornych warunków plus art. 23 za waszą zgodą, żeby za waszymi plecami (wy macie czyste rączęta) można było te warunki pozmieniać. Będziemy kiedyś otwierali - jak nie w tym pokoleniu, to w następnym - archiwa, nie tylko polskie, miara łajdactwa zostanie uwidoczniona. Ale ja chciałbym zwrócić uwagę także na to, co mówił z tej trybuny mój przedmówca. Przecież dywagując o niespełnieniu przez Unię podstawowych uzgodnień, o zmianie systemu politycznego, w przypadku którego wzywano naród, żeby się opowiedział, o wielkości głosów, którymi będą dysponowały poszczególne państwa członkowskie w organach Unii, toczymy debatę o sprawach oczywiście ważnych, ale o sprawach drugorzędnych, a pierwszorzędne są za parawanem, są skrywane. Mam w ręku Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej. Art. 8 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej mówi: ˝Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej˝. Mam w ręku projekt traktatu ustanawiającego konstytucję dla Europy. Konstytucja ta w art. 10 mówi: ˝Konstytucja i prawo przyjmowane przez instytucje Unii w ramach wykonywania kompetencji im powierzonych mają pierwszeństwo przed prawem państw członkowskich˝. Bez jakiegokolwiek zróżnicowania na ustawy zwykłe i konstytucyjne. Nie trzeba wykładni celowościowej, funkcjonalnej, systemowej, wystarczy zwyczajna, literalna wykładnia, żeby stwierdzić, że te dwa przepisy pozostają ze sobą w oczywistej sprzeczności. Mówiliśmy o tym z tej trybuny, dyskutowaliśmy z panem ministrem spraw zagranicznych. Zdobył się w odpowiedziach na sformułowanie, że gdyby były wątpliwości, to rząd złoży jednostronne zastrzeżenie. My oczywiście rozumiemy, że tu zastrzeżenia jednostronne przy aktach tej rangi nie mają żadnego znaczenia, ale nie słyszałem, żeby pan minister Cimoszewicz czy którykolwiek z innych członków polskiej delegacji na szczyt europejski ten problem kiedykolwiek i gdziekolwiek podniósł. Panowie się szykujecie do połamania Konstytucji Rzeczypospolitej wprost. Panowie się szykujecie - powtarzam to po raz kolejny z tej trybuny - przed Trybunał Stanu. Piszecie sami swoimi rękami na siebie wyrok. Chciałbym zwrócić uwagę, że w tym art. 10 mówi się o prawie gumowym, bo z jednej strony o akcie konkretnym, jakim jest projekt konstytucji dla Europy (po 13 grudnia być może to konstytucja), ale też o prawie przyjmowanym przez organy Unii w ramach powierzonych jej kompetencji. Czyli to może być nie tylko ten zapis, ale cały szereg innych zapisów. Jest w tym projekcie art. 17, ustanawiający tzw. zasadę elastyczności, który mówi, że jeżeli w ramach polityki okażą się te rozwiązania niewystarczające, to wprawdzie przy bardzo szczególnych trybach, ale istnieje możliwość wprowadzenia środków, które tu w ogóle nie zostały pomyślane. A Polska będzie je przyjmowała poprzez głosowanie reprezentantów Polski w organach Unii, a nie przez konstytucyjne zatwierdzenie w trybie art. 90. Proszę sobie uświadomić. To jest zamiar łamania konstytucji na wielu obszarach. To szereg kompetencji stanowiących podstawowe prerogatywy suwerennego państwa: polityka pieniężna, polityka handlowa, unia celna, zasoby biologiczne itd. W kompetencji dzielonej - sprawy rynku wewnętrznego, przestrzeń wolności, bezpieczeństwa i sprawiedliwości, a przecież to będzie dominująca pozycja Unii Europejskiej. W polityce zagranicznej i bezpieczeństwa podstawowa prerogatywa suwerennego państwa, wszystkie dziedziny polityki zagranicznej, wszelkie kwestie związane z bezpieczeństwem Unii, w tym stopniowe kształtowanie wspólnej polityki obronnej. To jest kompetencja Unii. Państwa członkowskie mają ˝aktywnie wspierać˝, ˝bez zastrzeżeń˝, ˝w duchu lojalności˝ politykę Unii Europejskiej. To jest coś, pod czym chcecie się państwo podpisać za 2, 3 dni. Ponura data w historii Polski - 13 grudnia. Raz wprowadzono nam stan wojenny, potem te same osoby, które wtedy wprowadzały stan wojenny, albo ich polityczni spadkobiercy, 13 grudnia w Kopenhadze piszą jeden akt zdrady Polski. Oszukano społeczeństwo. To panowie dowodzicie sami w swoich dokumentach tu wyłożonych, a teraz za parę dni szykujecie się, by 13 grudnia podpisać następną tego typu rzecz. Pojawiły się wśród was wątpliwości. My je znamy z rozmów kuluarowych. My wiemy, że ludzie, którzy tworzą dzisiejszą koalicję rządową i zaplecze, mają wątpliwości, choćby po ludzku wyrażane. Okazuje się, że stają się one przedmiotem sporów nie tylko wewnątrzśrodowiskowych w grupie rządzącej. Stają się one przedmiotem - już kończę, panie marszałku - różnic pomiędzy organami państwa pochodzącymi z tego środowiska, z jednej strony prezydenta, a z drugiej premiera. Rząd Rzeczypospolitej Polskiej, wobec którego jesteśmy opozycyjni, który, jak państwo widzą, krytykujemy za wydawanie w ręce obce polskich praw i interesów, usiłuje formułować, w ograniczonym, maleńkim zakresie, tylko kwestii głosowania, stanowisko z Nicei. A oto wczorajsze, dzisiejsze wypowiedzi pana prezydenta Rzeczypospolitej, który robi wszystko, żeby zmiękczyć to stanowisko, na progu wyjazdu polskiej delegacji do Brukseli. W sytuacji, kiedy art. 126 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej brzmi: ˝Prezydent Rzeczypospolitej czuwa nad przestrzeganiem Konstytucji, stoi na straży suwerenności.˝ Oto jest rozmiar klęski, jaką ponosi państwo. Oto jest kolejny kandydat do Trybunału Stanu. Wreszcie zupełnie na zakończenie. Wysoka Izbo, o przyszłości. Nie wiem, co ostatecznie zdecyduje się za parę dni w Brukseli. Modlę się o to, żeby Polska ocalała i żeby narody Europy ocalały. Bo i jedność jest potrzebna, i współpraca potrzebna, ale dzieło Unii Europejskiej jest złe, szkodliwe, zaprzeczające całej tradycji cywiliza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Relax DEMOKRACJI ? IP: 5.5R1D* / *.mch.sbs.de 12.12.03, 11:56 Człowieku obudź się. 300 razy dziennie przekonują cię jaka ta twoja amerykańska "demokracja" jest genialna, tak że uwierzyłeś w to. Wasza zardzewiała amerykańska demokracja cofnęła się do czasów zimnej wojny lub lat 50-tych (nagonki na komunistów). Zachowanie na arenie międzynarodowej, z pozycji siły jest karygodne i skandaliczne. Z waszym rygorystycznym prawem jesteście na szarym końcu, na etapie Chin Ludowych, z karą smierci, prewencyjnymi wojnami, ignorancją praw człowieka, środowiska, Trybunału w Hadze i siłową arogancją u ONZ-cie. I ty masz czelność mówić o demokracji, o której nie masz pojęcia, i o której możesz tylko pomarzyć. Wasza demokracja to mit. Gość portalu: Z USA napisał(a): > Prawdziwa Demokracja może być tylko w spójnym tylko w jednym > państwie, ale nie w wielonarodowej strukturze gdzie liczebniesi > będą mieli zawsze racje a sprawy mniejszych będą zupełnie nie > brane pod uwagę. Czy demokracja rzymska była demokracją? NIe! > Demokracja ma tylko sens przy zupełnie otwartych strukturach. > Amerykańska demokracja wywiodła się z chrześcijaństwa, z Biblii > a nie z ustroju niewolniczego w Rzymie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zydek z Norwegii Re: NIEWOLNICTWO DEMOKRACJI RZYMU; UNII IP: *.uio.no 12.12.03, 13:12 Drogi gosciu, czy Pan jest slepy lub nie skonzcyl podstawowki? Relax ma racje! Kochany gosciu z Ameryki, powiezd mi: Jakie chrzecjanstwo stoi w zasadach USA? Wszystcy founders of America: Abraham Linkol, Benjamin Franklin, George Washington byli Masonami a nie chrzecjanami. Sugeruje panu zwiedzic George Washington Masonic Memorial w Washyngtonie, a jezeli nie to chociaz by na Internecie: www.gwmemorial.org/. Nawet statuje swobody i to zrobil francuzki mason Henri Martin. I "liberty torch" co ona trzyma w rece jest symbolem masonow (domu szatana) zeby powiedzic wszystkim kto przyjezdza do Ameryki kto kieruje tam...tylkoi slepi nie widza i nie rozumieja... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WLE Re: W Brukseli bez porozumienia? IP: *.dip.t-dialin.net 12.12.03, 09:26 Odnoszę wrażenie, że "zaparcie" się Polski na Nicę, to próba odwrócenia uwagi opinii publicznej od wewnętrznych problemów kraju. "Popatrzcie ludziska jak dzielnie walczymy o wasze sprawy" - wielbią się politycy, przekraczając przy tym wszelkie normy dyplomacji i prawdziwego interesu Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarj Re: W Brukseli bez porozumienia? IP: *.telia.com 12.12.03, 10:31 Tak, warto Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Relax Polska niedorosła? IP: *.mch.sbs.de 12.12.03, 11:07 Polska jeszcze nie jest w Unii, a zaczyna już od veta, ponadto aż 23 kraje są za zmianą w Konstytucji, co więcej to Francja i Niemcy zaczęły od 1957 roku budowanie Unii, są prekursorami i największymi płatnikami. Co Kwaśniewski może dać w zamian Unii? Na razie mowa jest tylko o tym co może dostać. Z takim myśleniem rząd nie powinien wprowadzać Polski do Unii, gdyż nie jest jeszcze "psychicznie" przygotowany. Zastanawiam się też, jak przy takim nastawieniu rząd polski wyobraża sobie współpracę z Unią? Na razie wygląda mi na to, że będzie w grupie mniejszości konserwatywno- blokującej, co w nowym układzie polityczno-ekonomicznym jest czynnikiem hamującym rozwój Unii i sprzyja mocarstwu zza oceanu. A swoją drogą zasady muszą się zmieniać i dostosowywać do nowych czasów, to właśnie jest motorem postępu. Co do sąsiada z bloku to jest ich 24. Gość portalu: wladek napisał(a): > To nie jest tak, że Polska z Hiszpanią rozwala UE. > To Francja z Niemcami to robi. My chcemy, aby zostało to co jest > ustalone. To oni chcą zmieniać zasady w trakcie gry. Oni są > stroną aktywną - czyli oni wywołali problem. > Niemcy i Francja chcą mieć więcej do powiedzenia - i walczą o > swoje. A my chcemy utrzymać to co mamy - i też walczymy. Nie > widzą powodu aby ustępować. Jeżeli sąsiad z bloku przyjdzie do > mnie i powie mi, abym dobrowolnie zmniejszył mój udział w > decydowaniu o bloku w którym mieszkam, bo on ma więcej dzieci > niż ja - to mu powiem aby się odczepił. > pozdrawiam Władek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: San Ra Re: Polska niedorosła? IP: *.dip.t-dialin.net 12.12.03, 11:17 Gość portalu: Relax napisał(a): > Polska jeszcze nie jest w Unii, a zaczyna już od veta, ponadto > aż 23 kraje są > za zmianą w Konstytucji, co więcej to Francja i Niemcy zaczęły > od 1957 roku > budowanie Unii, są prekursorami i największymi płatnikami. > Co Kwaśniewski może dać w zamian Unii? > Na razie mowa jest tylko o tym co może dostać. > Z takim myśleniem rząd nie powinien wprowadzać Polski do Unii, > gdyż nie jest > jeszcze "psychicznie" przygotowany. > Zastanawiam się też, jak przy takim nastawieniu rząd polski > wyobraża sobie > współpracę z Unią? > Na razie wygląda mi na to, że będzie w grupie mniejszości > konserwatywno- > blokującej, co w nowym układzie polityczno-ekonomicznym jest > czynnikiem > hamującym rozwój Unii i sprzyja mocarstwu zza oceanu. > A swoją drogą zasady muszą się zmieniać i dostosowywać do nowych > czasów, to > właśnie jest motorem postępu. > Co do sąsiada z bloku to jest ich 24. > > > > Gość portalu: wladek napisał(a): > > > To nie jest tak, że Polska z Hiszpanią rozwala UE. > > To Francja z Niemcami to robi. My chcemy, aby zostało to co > jest > > ustalone. To oni chcą zmieniać zasady w trakcie gry. Oni są > > stroną aktywną - czyli oni wywołali problem. > > Niemcy i Francja chcą mieć więcej do powiedzenia - i walczą o > > swoje. A my chcemy utrzymać to co mamy - i też walczymy. Nie > > widzą powodu aby ustępować. Jeżeli sąsiad z bloku przyjdzie do > > mnie i powie mi, abym dobrowolnie zmniejszył mój udział w > > decydowaniu o bloku w którym mieszkam, bo on ma więcej dzieci > > niż ja - to mu powiem aby się odczepił. > > pozdrawiam Władek Ach Wladek, idz sie przewietrzyc kochany. Co ma piernik do wiatraka. Twoj przyklad z tymi dziecmi to przeciez smiech. Chyba tak nie myslisz. To chyba raczej polacy maja te dzieci, ktorym trzeba dac cos zjesc. Am w tym "bloku" to jeszcze nie mieszkasz. Dopiero chcesz sie wprowadzic. Ja bym Cie nie chcial jako wspollokatora jezeli tak myslisz jak gadasz. Z powazaniem San Ra Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ema Re: W Brukseli bez porozumienia? IP: *.dip.t-dialin.net 12.12.03, 11:16 Jak Polska tak uprarcie walczy o ilosc glosow to nich takze zobowiaze sie do placenia takich samek "skladek" do Uni. Niemcy sa krajem, ktory najwiecej placi wiec nie ma sie czemu dziwic, ze chce takze miec wiekszy wplyw na decyzje. A stac Polske na placenie takich skaladek ? Nie, Polska chce tylko pieniadze dostawac i miec duzo, duzo glosow! Ciekawa logika... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bogbra Re: W Brukseli bez porozumienia? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.03, 12:03 Porozumienie z Nicei obowiązuje!!!!!!!! Zostało podpisane m.in. przez Francję,Niemcy i Włochy. Jaka jest gwarancja, że za rok,dwa, ... te silne kraje nie wycofaja się z przyjętych zobowiązań dzisiaj? Szczególnie nie wierzę Francji. Niemcy grają na dwa fronty. Włochy to marionetka. Ustalenia z Nicei - TAK. "Nowe pomysły silnych" - VETO. Jak raz damy dupy, to po nas. Popieram politykę proamerykańską. To jedyna szansa nie poddania się Paryżowi, Berlinowi i Moskwie. Tak, tak,... Moskwie również. Bo te trzy kraje chcą nami rządzić. Czy to poprzez UE, czy też inne pokrętne porozumienia. VETO!!! VETO!!! VETO!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zorro POPIERAJMY NASZĄ DELEGACJĘ NASZYMI GŁOSAMI ! IP: *.gpw.com.pl 12.12.03, 12:03 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zorro NIECH NASZE POPARCIE CZYTA BERLIN, PARYZ itd. IP: *.gpw.com.pl 12.12.03, 12:05 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zorro PODZIAŁY POLITYCZNE POLAKÓW DO KĄTA ! IP: *.gpw.com.pl 12.12.03, 12:07 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zorro RAZEM ZWARCI W OBRONIE INTERESÓW POLSKI !!! IP: *.gpw.com.pl 12.12.03, 12:09 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZORRO Re: RAZEM ZWARCI W OBRONIE INTERESÓW EUROPY IP: 5.5R1D* / *.mch.sbs.de 12.12.03, 12:55 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Widz Re: RAZEM ZWARCI W OBRONIE INTERESÓW EUROPY IP: 213.227.80.* 12.12.03, 13:54 Zorro, to dyskusja polityczna a nie kanał erotyczny! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zorro Zorro Re: RAZEM ZWARCI W OBRONIE INTERESÓW EUROPY IP: 5.5R1D* / *.mch.sbs.de 12.12.03, 14:06 Do którego Zorro się zwracasz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rany julas Re: RAZEM ZWARCI W OBRONIE INTERESÓW EUROPY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.03, 14:17 A to juz widze że trzeci, chłopaki idźcie sobie gdzies w inne miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P-77 Re: do diabła z konstytucją IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.03, 15:05 To przykre, że w tak ważnej dla Polski chwili pojawiają się głosy skierowane przeciwko własnemu narodowi (wy biedne Polaczki) kpiące z własnego państwa i marginalizujące rolę ósmego co do wielkości państwa w Europie i szóstego co do znaczenia członka poszerzonej Unii. Owszem, rząd Millera zaszkodził pozycji Polski prowadząc dosć kontrowersyjną proamerykańską politykę, ale Polska wciąż jest państwem, z którym każdy w Europie się liczy. Pytanie, które jednak należy zadać brzmi nie - "czy projket konstytucji autorstwa Konwentu jest dobry", ale czy zjednoczona Europa potrzebuje w ogóle jakiejkolwiek konstytucji? Bo jak na razie nikt mnie nie przekonał, że w tej chwili konstytucja niezbędna jest do czegokolwiek a dotychczasowy ustrój konstytucyjny Unii oparty na traktcei z MAstrcht nie przystaje do nowych okoliczności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZZ Prawdopodobnie IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.12.03, 15:20 wszystko pójdzie utartym szlakiem, mianowicie potrzebny będzie amerykański mediator: Richard Holbrooke, Madelaine Albright czy też jakiś emerytowany generał: John Shalihashvili, Norman Schwarzkopf itp. Nie chciałbym być złym prorokiem, ale znowu okaże się, że bez USA Europa to rozbrykane dzieci mogące zrobić sobie krzywdę. Odpowiedz Link Zgłoś