Dodaj do ulubionych

Geremek o unijnych negocjacjach: Groziliśmy bro...

IP: *.torun.mm.pl 19.12.03, 23:55
Pan geremek jak zwykle ze swadą i ironicznym uśmieszkiem dla
odmiennie pojmujących naszeprzyszle miejsce w tzw unii poucza
Polaków, że zle czynią dyskutując, spierając się z politykami
francji czy niemiec o rzecz w istocie fundamentalną czyli naszą
pozycję w przyszłej konfiguracji zjednoczonej europy. Uderza ton
typowy politykom UW/ wide konopka,święcicki / czyli ci wszyscy
zatrudnieni w przybudówkach typu fundacje schumana, sorosoa,
batorego itp. Bez żenady, wprost rugają Polaków za sam zamiar
negocjacji. Zdaniem tych panów, którzy już raz skapitulowali na
starcie/ gruba kreska=magdalenka/ Polacy powinni brać ochłapy a
nie stawiać się! Jakże wredna i zaprzańczo-sprzedajna
frazeologia. Dobór słów/ broń atomowa/ jakże wyraziście brzmi w
ustach p. profesora . Tak Polacy to idioci, zamiast brac co
łaskawa Europa daje osmielaja się żądać więcej. pan geremek i
jego wspolnicy zaprzedali nas Polaków dogadując sie po cichu z
postkomunistami i tworząc HYBRYDĘ DEMOKRACJI ,ktorą na ironię
nazwali IIIRP !a teraz chcą iść dalej i poddać nas już na
samym starcie nowotworzących się struktur UE. Pan Geremek
powinuien powórcić do swojej wyjściowej profesji i napisać coś
na temat ...prostytutek tym razem w post prlu. Do pióra
profesorze, temat przeważny!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: lord cox Stek bzdur, pisany z punktu widzenia zascianka. IP: *.medwln01.nj.comcast.net 20.12.03, 02:54
    • Gość: lord cox pisalem to o moim przedmowcy a nie Geremku IP: *.medwln01.nj.comcast.net 20.12.03, 02:55
      • Gość: mirmat Czy aby wiesz co piszesz?Stalinowska karieraGerem IP: 38.112.103.* 22.12.03, 18:56
        ZYCIORYS Bolesława "Faja" Geremeka:
        Bronislaw Geremek jest politykiem dialogu i porozumienia. W sierpniu 1980 r.
        namawial strajkujacych stoczniowcow do zawarcia porozumienia z Gierkiem i
        reformy CRZZ; w marcu 1981 r. przekonal "S" do ugody z Rakowskim; w latach 80-
        tych dazyl do powstania "paktu antykryzysowego". Przy "Okraglym Stole", razem z
        reformatorska czescia PZPR, stworzyl fundamenty dla "Polski nomenklaturowej";
        do upadlosci ochranial Jaruzelskiego i Gorbaczowa.
        Nie potrafil tylko porozumiec sie z rzadem Olszewskiego.
        TRAGICZNE DZIECINSTWO
        Urodzil sie 6.03.1932 r. w Warszawie. Dawid Warszawski podal w pismie "Jewish
        Chronicle", ze pochodzil on z rodziny Lewartowskich, lodzkich chasydow. Ojciec
        byl rabinem. Na pytanie Jacka Zakowskiego o swoje zydowskie korzenie
        odpowiedzial: "Dla mnie w mojej doroslej biografii, nigdy nie byl to problem w
        tym sensie, ze ta sprawa wiaze sie z dziecinstwem, ktore zamknalem w
        sobie. ...Nie znaczy to jednak, ze tej swiadomosci zydowskiej w sobie nie
        nosze. Nosze ja, ona pojawia sie wtedy, gdy wylania sie kwestia antysemityzmu,
        gdy staje wobec szowinizmu czy wrecz rasizmu. Na co dzien jest to jednak
        ksiazka zamknieta na klucz."
        Wojne wspomina jako koszmar: "Nigdy nie wracalem do moich dzieciecych
        doswiadczen, choc to one mnie formowaly. Swiat palil sie na moich oczach. Palil
        sie tez maly swiat rodzinnych kontynuacji, w ktorym jest ciaglosc oczywistych
        wartosci, zasad, regul. W mojej dzieciecej biografii swiat ciagle sie rozpadal.
        To tez nadawalo ksztalt mojej pozniejszej wrazliwosci."
        Ojciec zginal w Oswiecimiu, on zas uratowal sie tylko dzieki ojczymowi, ktory
        wywiozl go z getta na krotko przed Powstaniem 1943 r. Schornienie znalazl u
        panstwa Geremkow we Wschowie.
        Z SODALICJI DO ZMP
        Po zakonczeniu wojny rozpoczal nauke w gimnazjum Krolowej Jadwigi i Wladyslawa
        Jagielly. Wychowywany w duchu katolickim, wstepuje do Sodalicji Marianskiej,
        sluzy takze jako ministrant. Jadwiga Czuba, jego owczesna kolezanka z klasy
        wspomina: "W 1945 r. zdawalismy razem egzaminy wstepne do gimnazjum,
        zakwalifikowano nas do drugiej klasy. Pamietam, ze w naszej klasie byla takze
        Ewa Dzieduszycka, Maria Rosinska, Jolanta Mandziarowna. Religii uczyl nas Ks.
        Andrzej Bardecki. Bronek byl uczniem bardzo zdolnym, doskonale wladal lacina i
        francuskim. Jednak byl bardzo zamkniety i skryty. Pan Geremek mial ok. 60 lat i
        bardziej przypominal dziadka Bronka, niz jego ojca. Byl bardzo kulturalnym
        czlowiekiem o ziemianskich manierach. Pelnil funkcje starosty Wschowa, a jego
        zona prowadzila komis. Po wyborach Geremek zostal wyrzucony ze starostwa".
        Bronek znajduje sie w Warszawie, tutaj konczy liceum im. B. Limanowskiego. W
        stolicy wlacza sie rowniez do zycia politycznego. Przystapienie do komunistow
        tlumaczy lektura ksiazek o sprawiedliwosci spolecznej i ludzkiej
        krzywdzie: "Sadzilem wtedy, ze komunizm jest mlodoscia swiata".
        W Warszawie poznaje rowniez nowych znajomych m.in. Janusza Reykowskiego -
        dzialacza promikolajczykowskiej mlodziezy ze Stronnictwa Demokratycznego. "W
        moim i Bronka owczesnym widzeniu oni byli "reakcjonistami" - pisze Jacek Kuron
        w "Kwadraturze kola" - przeciwnikami wladzy ludowej, postrzegali ja jako
        okupacje sowiecka w Polsce". Jeszcze przed rozpoczeciem studiow Geremek zostaje
        czlonkiem Zwiazku Walki Mlodych, a pozniej Zwiazku Mlodziezy Polskiej.
        Komunistyczny historyk Bogdan Hillebrandt tak scharakteryzowal te
        organizacje: "ZMP podejmowal kazde zlecone przez partie zadanie, godzil sie z
        kazda krytyka, uznajac, iz w owczesnych warunkach partia ma prawo wymagac od
        mlodziezy maksymalnej dyscypliny i dyspozycyjnosci. Partii nalezalo pomagac
        praca i agitacja..."
        OCENIA, REKOMENDUJE, POMAGA...
        Geremek nie jest tylko szarym czlowiekiem ZMP. Wchodzi do aktywu, a w 1950 r.
        wstepuje do PZPR. Szybko awansuje, w 1952 r. uczestniczy w zebraniach
        Oddzialowej Organizacji Partyjnej Wydzialu Historii UW. Opiniuje kandydatow do
        partii m.in. Ryszarda Kapuscinskiego: "Oddanie, zapal i ofiarnosc tow.
        Kapuscinskiego zapewniaja dalszy jego wzrost i przezwyciezenie bledow -
        uksztaltowanie swej postawy na miare czlonka Partii. Rekomenduje tow.
        Kapuscinskiego do PZPR jako przodujacego, ofiarnego aktywiste ZMP, w
        przekonaniu, ze przybedzie naszej Partii godny jej czlonek".
        Rok pozniej Kapuscinski odwzajemnia sie: "Jezeli przyczynilem sie w czyms do
        tego, ze Wydzial Historii jest pierwszym wydzialem na Uniwersytecie, to dzieki
        temu, ze cala organizacja partyjna, ze towarzysze partyjni... pomagali mi
        bezposrednio w pracy i przygotowywali mnie do wstapienia do Partii. Szczegolnie
        zas tow. Geremek" ("Najwyzszy Czas" 29/1993).
        O tym, jaka bojowa atmosfera panowala wsrod dzialaczy partii w Instytucie
        Historii, mozna bylo sie przekonac w 1956 r. W podjetej rezolucji na otwartym
        zebraniu POP PZPR czytamy: "Na Poznan patrza rowniez nasi przyjaciele i nasi
        wrogowie za granicami kraju; jedni z niepokojem, drudzy z jawna lub ukrywana
        radoscia. (...) Milicja, bezpieczenstwo i wojsko nie ponosza winy za krew
        przelana w Poznaniu. (...) Potepiamy tych, ktorzy stracili polityczne
        rozeznanie i dali sie uzyc za narzedzie ludziom zainteresowanym w zakloceniu
        spokoju w Polsce i przekresleniu procesu odnowy naszego zycia. Krew przelana w
        Poznaniu obciaza wrogow narodu polskiego budujacego socjalizm" ("GP" 52/94).
        Studia konczy w 1954 r., byl uczniem prof. Mariana Malowista. U niego tez
        bedzie sie doktoryzowal. Rozpoczyna prace w Instytucie Historii PAN. Nie
        rezygnuje z dzialalnosci politycznej. Pelni funkcje sekretarza POP w
        Instytucie, byl takze czlonkiem Komisji Rewizyjnej Komitetu Uczelnianego. W
        1955 r. wstepuje do Zwiazku Nauczycielstwa Polskiego, zostaje
        wiceprzewodniczacym Rady Zakladowej Zwiazku.
        1956 - TO NIE BYL DLA MNIE WSTRZAS
        W okresie Pazdziernika Geremek przebywal w Paryzu na stypendium naukowym w
        Ecole Pratique des Haute Etudes. Wspomina swoja reakcje na inwazje sowiecka, na
        Wegry: "To nie byl dla mnie az taki strzas. ...W 1956 r. przebywalem u mojej
        rodziny we Francji. I poznanski Czerwiec, i Budapeszt ogladalem w Paryzu, a tam
        wydawalo sie to bardzo odlegle. W Paryzu jego mistrzem jest Fernand Braudel,
        tworca francuskiej szkoly historycznej znanej jako Ecole d'Annales. Braudel
        siegal do sasiednich dyscyplin - antropologii, etnologii, socjologii, badal
        raczej zycie codzienne, niz czyny wielkich jednostek. Do kraju wraca w 1958 r.
        nadal nie dostrzega negatywnych zjawisk w polityce Gomulki: "Dopiero po
        powrocie do Polski uczylem sie czym byl 1956 r. Zreszta pierwsze lata Gomulki
        dawaly nadzieje - 1956, 1957, nawet poczatek 1958 to byly lata nadziei.
        Rozbicie "Po Prostu" tez nie wydawalo mi sie symptomem nieuchronnego powrotu do
        stalinizmu."
        W 1960 r. uzyskuje stopien doktorski. Dwa lata pozniej ponownie wyjezdza do
        Francji, tym razem jako dyrektor Osrodka Kultury Polskiej w Paryzu.
        Jednoczesnie prowadzi wyklady na Sorbonie. Prof. Ryszard Bender przypuszcza, ze
        w czasie pobytu we Francji, Geremek nawiazal silne kontakty z tamtejszymi
        lozami masonskimi. Po powrocie do Polski w 1965 r. obejmuje kierownictwo
        Pracowni Historii Kultury Sredniowiecznej. Ideowo zwiazany jest z "lewica
        pazdziernikowa", publikuje m.in. na lamach tygodnika "Argumenty", pisma
        Stowarzyszenia Wolnomyslicieli i Ateistow. Pomaga rowniez Modzelewskiemu,
        ktoremu po wyjsciu z wiezienia zlecal przeklady.
        DROGA DO "SOLIDARNOSCI"
        Przelomem jest 1968 r. Nie uczestniczy jednak w wydarzeniach marcowych. W
        monograficznej ksiazce Jerzego Eislera o Marcu ani razu nie spotykamy jego
        nazwiska. Reaguje dopiero na "praska wiosne": "To co dzialo sie w
        Czechoslowacji przed inwazja, potwierdzalo zreszta moje nadzieje. Mialem tam
        wowczas wielu przyjaciol. Obserwowalem ich dzialania, czytalem artykuly i
        dzielilem ich radosc, ze cos sie tam udaje. Sukces Pragi stanowil przeciez i
        dla nas per
        • Gość: mirmat Re: Czy aby wiesz co piszesz?Stalinowska kariera IP: 38.112.103.* 22.12.03, 19:00
          Przelomem jest 1968 r. Nie uczestniczy jednak w wydarzeniach marcowych. W
          monograficznej ksiazce Jerzego Eislera o Marcu ani razu nie spotykamy jego
          nazwiska. Reaguje dopiero na "praska wiosne": "To co dzialo sie w
          Czechoslowacji przed inwazja, potwierdzalo zreszta moje nadzieje. Mialem tam
          wowczas wielu przyjaciol. Obserwowalem ich dzialania, czytalem artykuly i
          dzielilem ich radosc, ze cos sie tam udaje. Sukces Pragi stanowil przeciez i
          dla nas perspektywe ludzkiego wymiaru realnego socjalizmu. ...Dzien i noc
          sluchalem wiec czeskiego radia - poki jeszcze bylo niezalezne. Sluchalem
          rzecznika praskiego parlamentu, mojego przyjaciela, historyka Josefa Macka, gdy
          w ostatniej chwili zwracal sie do opinii miedzynarodowej.
          Po interwencji wystepuje w partii: "...w momencie inwazji zamknalem ten
          rozdzial dlatego, z rozwiewala ona nadzieje rewizjonizmu na socjalizm z ludzka
          twarza. ...Chcieli mi zrobic proces jako oficerowi rezerwy, ale jakos sie to
          rozmylo. Skonczylo sie na kilkunastoletnim pozbawieniu paszportu. Wystapilem
          gdy stracilem nadzieje, ze jest jakakolwiek szansa, zeby ta partia realizowala
          idealy, ktore glosi". Od jesieni 1968 r. uczestniczy w seminarium
          zorganizowanym przez naukowcow -
          rewizjonistow m.in. Wlodzimierza Brusa, Tadeusza Kowalika, Krzysztofa Pomiana.
          Uczestnicy zastanawiali sie nad przyszloscia socjalizmu i jego reforma,
          rozwarstwieniem spolecznym, ksenofobia, itd. Seminaria te trwaja az do wyjazdu
          Brusa z Polski, tj. do jesieni 1971 r.
          W 1970 r. Geremek uzyskuje habilitacje oraz tytul docenta.

          TAKA BYLA PRZESZLOSC TEGO CO SUWERENNOSC I PATRIOTYZM OKRESLAL
          MIANEM "REAKCYJNOSCI".
          • Gość: PE Re: Czy aby wiesz co piszesz?Stalinowska kariera IP: *.proxy.aol.com 28.12.03, 10:01
            i co z tego?.
            NIC! - poza tym iz NIKT - ty tez BARANIE nie ma wplywu na to z
            jakich rodzicow pochodzi i w jakiej rzeczywistosci polityczno-
            spolecznej wzrasta, zyje czy zawodowo pracuje.
            W odroznieniu od Ciebie "swietojebliwcze" - prof.Geremek w malym
            palcu ma wiecej rozumu, naukowego dorobku i miedzynarodowego
            uznania - niz Ty i Twoi ideowi wspolwyznawcy w waszych PUSTYCH
            LBACH!.
            Glupoli w Polsce nigdy nie brakowalo - dzieki takim jak Ty - ta
            tradycja w "Narodzie" nie zginie :(
    • Gość: Henryk.S SKĄD TYLE NIENAWIŚCI??? IP: *.aster.pl / 10.71.3.* 20.12.03, 10:44
      Mam wrazenie ze czytalismy zupelnie co innego. Pański tekst
      jest przeoełniony pogardą i typową nienawiścią do Profesora
      Geremka i napisał Paan co Pan napisał. Podejmowanie dyskusji z
      Panem jest skazane na porażke. Ktoś kto ma serce tak głęboko
      przeżarte nienawiścią nie jest zdolny do podjęcia wysiłku
      obiektywnego myślenia ani też zrozumienia innych racji.
      • Gość: lord cox Re: SKĄD TYLE NIENAWIŚCI??? IP: *.medwln01.nj.comcast.net 20.12.03, 15:10
        Taka nienawisc to jeden z symptomow szowinistow-eurosceptykow( nie chce
        obrazic eurosceptykow, ktorzy szowinistami nie sa i sa w mniejszosci (masa
        polska mysli haslami)). Tego typu ludzie chca nam zafundowac raj opierajacy
        sie na takim wlasnie widzeniu swiata. Ciagle musza cos i kogos opluwac , to
        ich mobilizuje.
    • Gość: ue DLACZEGO PAN MILCZAŁ PRZED BRUKSELĄ, PANIE IP: *.access.uk.tiscali.com 20.12.03, 11:33
      GEREMEK?!!! CZY BAŁ SIĘ PAN NARAZIĆ PREZYDENTOWI MICHNIKOWI,
      KTÓRY PODEJMUJE KAŻDĄ WAŻNĄ DECYZJĘ W POLSCE?
    • Gość: izydor Re: Geremek o unijnych negocjacjach: Groziliśmy b IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.03, 12:31
      "Gruba kreska, magdalenka, zaprzedali się postkomunistom, tworząc hybrydę
      demokracji"
      Albo nie pamięta Pan czasów prl, albo nie potrafi Pan myśleć, łatwo jest teraz
      być odważnym, alternatywą była krwawa łażnia w której na pewno nie chciałby Pan
      wziąć udziału, zabrakłoby pewnie odwagi. Ciekaw jestem co Pan zrobił dla
      obalenia komunizmu. Jakie ma Pan prawo zarzucać ludziom UW, że sprzedali Polskę?
      To dzięki "prawdziwym Polakom" Polską rządzą postkomuniści. Gdy znajdzie się
      jakiś mądrzejszy Polak trzeba go opluć, odrzeć z godności, stwierdzić, że to
      żaden autorytet. Wychodzą z Pana nasze najgorsze cechy narodowe, pieniactwa i
      braku tolerancji.
      • Gość: NIEZNIEWOLONY lecz ZDRADZONY Re: Geremek o unijnych negocjacjach: Groziliśmy b IP: *.torun.mm.pl 20.12.03, 16:17
        Panie Izydorze, mam wszelkie dane, prawo a także wiedzę aby tak
        pisać!Prosze nie używac wielkich słow, lecz popatrzeć wokół
        siebie: czy nie czuje się p. oszukany? wszak beneficjentem
        grubej, grubych kresek są : jaruzelski, Urban, Kwaśniewski i s-
        ka!A także p. Michnik, rozdzielający razy wszelkim oponentom.
        Nie mam zamiaru stawać do licytacji zasług w opozycji przed
        1989 r. Po prostu wyrażam to co czuję, oceniam to co się
        wydarzyło i rzeczywiście czuję się zdradzony, oszukany przez to
        towarzystwo. A na kawę do gen. Kiszcaka nigdy nie chodziłem i
        nie pójdę, na wódkę z Urbanem też a z p. Geremkiem / a jego
        książka n/t kurtyzan w XIII w. paryżu była ciekawa!/też się nie
        zgadzam z jego opinią na temat " do unii choćby na kolanach."
        Po prostu ci panowie okazali się bez ...właściwości! Im nigdy
        nie chodziło o wolną Polskę, lecz o socjalizm zludzką twarzą!
        Czy to p. nie było wiadomym?! To wszystko!
        • Gość: Żuczek Re: Geremek o unijnych negocjacjach: Groziliśmy b IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.03, 17:27
          Poglądy p.Geremka są znane,na szczęście przed ostatnimi
          wyborami społeczeństwo doceniło jego ugrupowanie i osiągnięcia
          tegoż ugr.
        • Gość: Uwa Re: Geremek o unijnych negocjacjach: Groziliśmy b IP: 62.111.207.* 22.12.03, 10:35
          NIEZNIEWOLONY, niech Pan nie zapomina, że dzięki tej magdalence i dzięki
          Michnikowi m. in., może Pan tutaj pisać swobodnie to, co Pan myśli. Jest
          wolnośc słowa i nikt Pana nie cenzuruje. To "MIchnik" pozwala Panu wypisywać
          nawet negatywne rzeczy na jego temat, gdzie? Na portalu interentowym, ktorego
          jest szefem!
          Jest wolność!!! Dzięki Bogu.
          • Gość: mirmat Czy po 1 maja powiesz:"jest wolność"? IP: 38.112.103.* 22.12.03, 19:52
            Uwa
            NIEZNIEWOLONY, niech Pan nie zapomina, że dzięki tej magdalence i dzięki
            Michnikowi m. in., może Pan tutaj pisać swobodnie to, co Pan myśli.
            Mirmat: To nie dzieki magdalence ale wbrew jej. Wolnosc zawdzeczamy Polskim
            robotnikom i wsparciu od znienawidzonej przez unie Ameryki.

            Jest wolnośc słowa i nikt Pana nie cenzuruje. To "MIchnik" pozwala Panu
            wypisywać nawet negatywne rzeczy na jego temat, gdzie? Na portalu interentowym,
            ktorego jest szefem!
            Jest wolność!!! Dzięki Bogu.
            Mirmat: A na jak dlugo??? Zacytuje wiekszy niz Geremek autorytet, ktory
            przesiedzial za przekonania w Gulagu, Wlodzimierz Bukowski:
            W Związku Sowieckim panowała tzw. doktryna Breżniewa - doktryna ograniczonej
            suwerenności. Jeśli tylko któryś z krajów bloku sowieckiego nieco zmieniał
            swoją politykę bez zgody Moskwy, natychmiast był powstrzymywany. I tak na
            przykład w 1968 roku, gdy Czesi zaczęli eksperymentować ze swoim systemem,
            najechały ich sowieckie czołgi.

            Ta sama zasada ograniczonej suwerenności zaczyna obowiązywać w Unii
            Europejskiej. Kiedy kilka lat temu Austriacy wybrali prawicowy rząd, Unia
            Europejska ogłosiła bojkot Austrii. Kiedy całkiem niedawno wiadomo już było we
            Włoszech, że wybory wygra prawdopodobnie Berlusconi, na Włochów była wywierana
            wielka presja, żeby nie dokonano takiego wyboru. Oczywiście Berlusconi wygrał i
            tym razem sprawa nie zakończyła się bojkotem Włoch, ale presja wywierana na
            wyborców włoskich była rzeczywiście wyjątkowa. Także Polska ostatnio odczuła
            działanie tej europejskiej doktryny Breżniewa. Wraz z ośmioma krajami
            podpisaliście dokument popierający Stany Zjednoczone w sprawie Iraku. Unia
            Europejska wystosowała ostrą reprymendę dla tych krajów, a tym, które nie
            należały jeszcze do Unii, zagroziła, że nie zostaną do niej wpuszczone.

            Moglibyśmy mnożyć te porównania. Zapewniam, że oba systemy są bardzo zbliżone.
            Oczywiście Unia Europejska jest dużo łagodniejszą formą niż Związek Sowiecki,
            ciągle nie ma tam represji przeciwko dysydentom. Ale to się powoli zaczyna,
            pojawiają się pierwsze mechanizmy. Zgodnie z traktatem nicejskim, ma powstać
            policja europejska. Ta policja - Europol - będzie miała wyjątkowe możliwości
            działania, w tym immunitet dyplomatyczny. Będzie mogła ścigać obywateli krajów
            członkowskich za 42 rodzaje przestępstw. Dwa z tych przestępstw są szczególnie
            interesujące, ponieważ jak dotąd nie są przestępstwami w żadnym z krajów
            członkowskich. Jedno z nich nazywa się rasizmem, drugie - ksenofobią. Ponieważ
            w kodeksach karnych krajów członkowskich nie ma definicji tego typu
            przestępstw, Unia Europejska zapewne zdefiniuje je sobie sama i będzie wcielała
            te interpretacje w życie.

            Ale jest jedna pozytywna strona podobieństwa między tymi systemami - wiemy jak
            doszło do upadku Związku Sowieckiego, możemy się więc domyślić, jak dojdzie do
            upadku Unii Europejskiej. My już żyliśmy w tej przyszłości i wiemy, jaka ona
            będzie. Po pierwsze - wiemy więc, że efekty istnienia Unii Europejskiej będą
            dokładnie przeciwne tym obietnicom, które tam są teraz składane. W systemie
            sowieckim obiecywano nam, że jest on szczęśliwą rodziną narodów, a skończyliśmy
            na nienawiści między narodami, co niemal doprowadziło do wybuchu. I to samo
            będziemy mieli w Unii Europejskiej. Obecnie nie ma wrogości pomiędzy narodami
            europejskimi, ale na koniec eksperymentu europejskiego ta nienawiść będzie.
            Dzisiaj obiecuje się nam, że przyszłość ekonomiczna krajów europejskich będzie
            świetlana i będziemy mogli konkurować ze Stanami Zjednoczonymi. Dokładnie to
            samo obiecywali swym obywatelom przywódcy sowieccy. Ale efekty tych obietnic
            były łatwe do przewidzenia. Biurokracja, przeregulowanie oraz zmniejszanie
            możliwości współzawodnictwa doprowadzą do stagnacji i w końcu do recesji. I
            oczywiście możemy przewidzieć, że Unia Europejska skończy tak jak Związek
            Sowiecki, czyli po prostu się rozpadnie. I podobnie jak to miało miejsce w
            przypadku ZSRS, bałagan po rozpadzie będzie tak potężny, że potrzeba będzie
            wielu generacji, by doprowadzić sprawy do porządku.




    • Gość: Michuuu (Łódź) Re: Groziliśmy bronią atomową IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.03, 17:42
      W wielu kwestiach należy zgodzić się z Profesorem Geremkiem.
      Mam jednak wrażenie, że do pewnych sparaw podchodzi "zbyt
      miękko". Wg. mnie NATO jest już Sojuszem tylko "na papierze".
      Proces rozpadu struktur atlantyckich można obserwować już od
      czasów Wojny w Kosowie. Wówczas trudno było się Stanom
      Zjednoczonym dogadać z Europejczykami. Od la t pogłębia
      się "rów atlantycki". (Patrz Robert Kagan "Potęga i raj") Moim
      zdaniem Francja i Niemcy chcą doprowadzić do rozpadu NATO. Unia
      Europejska pod ich przewodem dąży uwolnienia się spod
      uciążliwej ochrony Wielkiego Brata. Zadaniem Polski jest
      utrzymywać jak najlepsze stosunki z Europą, bo tutaj mieszkamy,
      tu mamy swoje interesy ekonomiczne i polityczne. Nie jesteśmy w
      stanie na dłuższą metę utzrymywać dobrych stosunków ze Stanami
      i z Unią, bo te dwa twory w końcu zaczną konkurować. Musimy
      opowiedzieć się po jednej ze stron. Dla mnie jako Europejczyka,
      wybór jest prosty. Wg mnie polska dyplomacja powinna dążyć do
      jak najgłębszej współpracy z głównymi państwami Unii, czyli
      Francją i Niemcami, być może Wielką Brytanią. W przeciwnym
      wypadku znajdziemy się, o czym już mówi się w Europie, ale na
      jej peryferiach.
      • Gość: lord cox Re: Groziliśmy bronią atomową IP: *.medwln01.nj.comcast.net 22.12.03, 03:54
        Tak. Problem jest taki, ze sa sily , ktorych celem jest niedopuszczenie do
        zbyt dobrych ukladow Polski z Niemcami (tak jak jest teraz miedzy Niemcami i
        Francja). SIly te beda oglupiac polskie spoleczenstwo
        straszakiem "rewizjonistow niemieckich", za kazdym razem gdy wyniknie potrzeba.
      • Gość: WasiaMurawiej Dzadek ci się w grobie przewraca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.03, 09:57
        My jesteśmy tacy Europejczycy, kolego, jak z koziej dupy trąba.
        Z Niemcami w sojuszu to bezemnie. Wolę już z Ruskimi a z
        Amerykanami w szczególności:-)
      • Gość: Wasia Murawiej Niemcy to są Niemcy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.03, 10:01
        Niemcy to zawsze byli są i będą Niemcy!O czym wy piszecie?Niemcy
        nigdy nie darują nam Ziem Zachodnich!Nie jest to straszenie!Oni
        przyjdą po nie nawet za 1000 lat!Trzeba o tym zawsze pamietać!
        Mamy granicę 80 kilometrów od Berlina!Ludzie co wy wypisujecie.
    • kg4mvp Re: Geremek o unijnych negocjacjach: Groziliśmy b 21.12.03, 10:02
      Geremek ignoruje fakty. Jak jego stwierdzenie ze "grozilismy
      bronia atomowa" i ze tego czego sie w Europe nie robi, ma sie do
      postawy Hiszpanii ? Geremek ma sie za wielkiego Europejczyka i
      wydaje mu sie ze jego rola bedzie pouczanie Polakow co w Europie
      sie robi a czego nie. Niestety brakuje mu umiejetnosci analizy
      sytuacji i oceny ukladu sil. W wyniku "niepowodzenia" szczytu w
      Brukseli Polska jasno zyskala. Nicea daje nam duzo. Nie oddaje
      sie duzo w zamian za mniej. W Brukseli Polska pokazala ze umie
      przeprowadzic ten prosty rachunek i teraz jesli mamy oddac nasze
      glosy to bedzie to w zamian za cos a nie za nic. Prosze pamietac
      ze w czerwcu Polacy glosowali "tak" za Europa z Nicei a nie za
      Europa z konwentu konstytucjonalnego. Tyle o uczonej mowie
      Geremka.

      Bardziej ogolnie, sadze ze Polska powinna twardo rozgrywac karte
      atlantycka szukajac poparcia wsrod krajow z ktorymi laczy nas
      wspolota intersow, tak jak w Brukseli mialo to miejsce w
      przypadku Hiszpanii. Natualnym partnerem w wielu kwestiach
      wydaje sie byc Wielka Brytania, tak ze moze nastepny wywiad
      Kurski powinien zrobic z jakims historykiem prostytucji
      brytyjaskiej.
    • Gość: Zbenek Re: Geremek o unijnych negocjacjach: Groziliśmy b IP: *.remote.ualberta.ca 21.12.03, 20:04
      A co to za portret natchnionego Stalina w prawym gormym rogu?
      Ktos wie?
    • Gość: Bereś Re: Geremek o unijnych negocjacjach: Groziliśmy b IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 22.12.03, 00:02
      Mam wielkie uznanie dla prof.Geremka zo to co zrobił dla Polski
      w przeszłości i co czyni obecnie.Widziałem go w akcji na
      salonach europejskich i wiem, jak wielkim szacunkiem jest
      otaczany przez wszystkie, europejskie formacje polityczne
      (chadecja, solcjaldemokracja, liberałowie, zieloni ).Jest jednym
      z nielicznych ludzi establishmentu polskiego (plus Olechowski,
      Rosati )którzy mieli odwagę przeciwstawienia się
      antyeuropejskiemu populizmowi ekipy Millera.Odwagi tej zabrakło
      wielu ludziom, w tym Prezydentowi Kwaśniewskiemu i Panu
      red.Michnikowi. Pan Prezydent z usposobienia jest oportunistą,
      ale red. Michnik ? Czyżby się bał,że go oplują jako zdrajcę?
      Prof. Geremek w sposób dyplomatyczny i bardzo wyważony
      przedstawił racje, które obecnie są racjami pogardzanymi.Odwaga
      jest tania, gdy szermuje się hasłami nacjonalistycznymi i
      zawiera sojusze z populistami.Zawsze tak było w historii Polski,
      ze efektem populizmu była Targowica.Nadzieja w tym, że Polacy
      kierują się w momentach dziejowej próby instynktem
      samozachowawczym, busolą ich przetrwania.
      • Gość: rafal Re: Geremek o unijnych negocjacjach: Groziliśmy b IP: *.proxy.aol.com 22.12.03, 01:34
        Polska p. Beres jest od lat rzadzona przez aferzystow zlodziei i populistow.
        I winni sa wszyscy: Geremki, komunisci, cala banda z prawa i lewa.
        Tak samo odpowiedzialny jest narod. Narod ma prawo wyboru.
        Narod pokazal, ze cech narodowych nie posiada i obce sa mu prawa
        demokratycznego panstwa.
        • Gość: lord cox Przyznaje racje i Beresiowi i Tobie. Niepokoi mnie IP: *.medwln01.nj.comcast.net 22.12.03, 04:11
          tylko jedno. Jak juz nikomu w Polsce nie mozna wierzyc, jak kazdy komus sie
          wysluguje, klamie, kradnie to jaki sens maja te nasze tutaj dyskusje. Polska
          skazana jest na rozklad gnilny.
          Nawiasem mowiac, mam raczej zaufanie do Geremka. Jest to nie tylko polityk ale
          przede wszystkim naukowiec i intelektualista. Mysle, ze mowi to w co wierzy.
          To ,ze "rewolucja" w Polsce legla w gruzach nie swiadczy, ze poszczegolne
          jednostki babraly sie w brudach. Duzo ludzi uczciwych, po prostu nie
          przewidzialo talentu Polakow do samodestrukcji. Nawet chyba Papiez.
          • Gość: Uwa Re: Przyznaje racje i Beresiowi i Tobie. Niepokoi IP: 62.111.207.* 22.12.03, 10:39
            Gazeta Swiateczna to jeden nie kończący się wywiad z prof. Geremkiem. Co
            numer - Geremek, ręce opadają, mimo że facet mówi zawsze ciekawie, no ale ile
            można? Przecież Gazeta jest komercyjnym towarem a nie towaryzstwem wzajemnej
            adoracji. Tak jak sto lat temu chodziło się rabina spytać - co myśleć, tak
            dziś Geremka.
          • Gość: rafal Re: Przyznaje racje i Beresiowi i Tobie. Niepokoi IP: *.proxy.aol.com 22.12.03, 17:21
            Szanowny lordzie Cox, naturalnie istnieja politycy, ktorym sie wierzy, ze nie
            sa skorumpowani,za wyjatkiem parti SLD z zalozen zdegenerowanej (ktora nalezy
            jak najszybciej zmiesc z powierzchni).
            Mazowieckiemu, Geremkowi, Balcerowiczowi czy Olechowskiemu trudno zarzucic
            prywate.
            Bledem ich wszystkich bylo i jest zalozenie, ze czlonka swojej partii bronia do
            upadlego idac w zaparte.
            Nieodpowiedzialne osoby kieruja na wysokie stanowiska, obdzielaja sie nawzajem
            pieniedzmi podatnikow itd. itp.
            To wina ww. Panow czy ich partii, ze dobieraja do wspolpracy takich
            wlasnie “kolegow”, lamiacych prawo lub zupelnie nieprzygotowanyh do uprawiania
            zawodu. I o niewiedzy nie moze byc tu mowy.
            To wina tych panow, ze nasze prawo jest nieprawomyslne, a Polska jest panstwem
            bezprawia.
            Po odkryciu “aferzysty” bronia ich do upadlego i nie wyciagaja potem
            konsekwencji.
            Takze politycznych w stosunku DO SIEBIE.
            Sa czy byli przyklejeni do swych stolkow i dalej nurzali sie w gownie.
            A to efektywna praca doradcow i wspolpracownikow wyrabia image prezydenta czy
            premiera lub szefa parti.
            A wszystkie te swiatle osoby wiedzialy, ze podstawa WSZYSTKIEGO jest stworzenie
            PANSTWA PRAWA.
            Dlatego narod odwrocil sie od Solidarnosci, AWS i musi odwrocic sie od SLD.
            Politycy notorycznie blazniacy sie w kraju probuja sie “odegrac” na
            miedzynarodowym parkiecie.
            “Nicea albo smierc”, populistyczne zdanie polityka wywolalo powazne szkody
            Polsce, bo stalo sie w mediach” zachodnich (czy mamy to w nosie czy nie, ale
            to jest fakt) prawie negatywnym synonimem Polaka.
            Mowi pan, ze duzo ludzi uczciwych jest w panstwie. Powoli zaczynam w to watpic.
            Bo UCZCIWOSC : czy to zawodowa, czy handlowa czy prywatna w coraz mniejszym
            stopniu jest silna strona Polaka.
            Czyli COS u nas nie funkcjonuje, co funkcjonuje gdzie indziej i jest podstawa
            w innych krajach.

            Moze wiec faktycznie sztuka racjonalnego rzadzenia pozostania nam na dlugo
            jeszcze obca a dalszy “rozklad gnilny” (jak to nazywasz) jest zaprogramowany.
            Co do dyskusji: ona zawsze ma sens.
            • Gość: lord cox Re: Przyznaje racje i Beresiowi i Tobie. Niepokoi IP: 146.145.235.* 22.12.03, 18:23
              Trudno mi byc ekspertem w sprawach polskich bo zyje za granica. Slowem,
              zarzucasz Gieremkowi i innym nie tyle nieuczciwosc co nalezenie do sitwy i
              tolerowanie (jak nie popieranie) prywaty i korupcji. Moze. Nie wiem.
              W kazdym razie analizy Gieremka sa logiczne i trzymaja sie kupy (ale tu nie
              mowimy o Gieremku jako czlonku partii, ale jako naukowcu).
              Odobiscie uwazam, ze jedynym ratunkiem dla Polski jest EUROPEIZACJA (jak kiedys
              Piotr Wielki golil brody bojarom, tak Polacy musza sie znowu nauczyc myslenia
              kategoriami cywilizacji eurpejskiej, z jej 'civitas'). Wszelkiego typu
              szowinizmy, myslenie kategoriami "oni"=zli, "my"=dobrzy, wpychaja Polske
              jeszcze bardziej w stadium rozkladu.
              Z tego tez powodu widze plus w przystapieniu Polski do Unii.
              Pzdr.
              • Gość: rafal Re: Przyznaje racje i Beresiowi i Tobie. Niepokoi IP: *.proxy.aol.com 23.12.03, 19:48
                Co to jest EUROPEIZACJA wlasciwie p. Cox?

                Powiedzmy sobie szczerze: czy idea EU i jej proponowana forma jest dla
                konglomeratu tylu nacji europejskich wogole mozliwa?

                Idee EU stworzyli i tworza ludzie, ktorzy wyrzekli sie wczesniej swojej
                ideologi (vide Fischeropodobni), lub maja “porabany “stosunek do swojego narodu.
                Wpadli oni na pomysl uszczesliwiania narodow Europy laczac ja w
                nowy “kolchoz”, nie odbiegajacymi wiele od idealow komunistow rosyjskich.
                I z uporem maniakow projekt ten od lat 10 kontynuuja.
                Konstytucja EU-Magna Charta nowego tworu bylaby przypieczetowaniem ich wysilkow.
                Mniej wiecej tak to, okreslil lord Dahrendorf-eurosceptyk jak wiekszosc
                Brytyjczykow idee nowej uni.
                Ale czy Angole to Europejczycy?

                Nowy rodzaj patriotyzmu (europejsko-konstytucyjnego? mial byc jego podstawa.
                Taki wlasnie model patriotyzmu zaproponowal Niemcom miast patriotyzmu
                etnicznego Jürgen Habermas tworca Grundgesetz w 48r.
                Konstytucja EU opiera sie wlasnie na niemieckim GG (konstytucji, chociaz
                konstytucja BRD wlasciwie nie jest)
                Dzisiejszy model EU pod ktorym zlozylismy podpis... jest dobry TYLKO dla
                Zachodniej Europy (powiedzmy to sobie szczerze.

                I jak widac duzo ludzi powoli rozumie blues i nie chce takiej Europy.

                A i tam zanika jego poparcie.
                Mieszkancy EU wcale nie chca sponsorowac biedakow kosztem ciec w wywalczonych
                przez nich socjalnych prawach.

                Jest i druga teoria-czesci politykow starej EU.

                EU nie moze funkcjonowac jesli chce sie rozwijac, na zasadach z Nicei.
                A w zadnym wypadku tak jak dotad funkcjonowala.
                EU nie chce, by czesc panstw korzystala tylko : z rynku wewnetrznego uni,
                zadala tylko finansowania krai biednych przez bogate, prowadzila zakulisowe
                rozmowy z silnymi o swoje profity, nic w EU nie wkladajac.
                Prawo veta MUSI zniknac.
                Kraje male czy biedne maja prawo miec wlasne interesy, ale sila wyzsza sa
                INTERESY UNI.
                Tez logiczne. (Tylko w jednosci sila)
                Czy taka unia jest mozliwa?
                Zakladam, ze znasz historie USA. Mozliwa, ale...
                Tworzacy nowe EU, to nie Jeffersony czy Madisony Europy, ktorych zdanie i
                charyzma byloby przykladem i wzorem dla mieszkancow Europy.
                I tu sprawa sie rypie.

                Co dalej wiec?
                Die Luft ist draußen. Die Freude an Europa ist weg.
                Pozostal slogan o europie w ktory malo kto dzis wierzy.
                Euforii na mysl o zjednoczeniu NIE MA.
                Praktycznie niewielu wierzy juz w ta utopie.
                Napewno beda naciski na przyjecie konstytucji i prawdopodobnie wiele panstw sie
                je podda.
                Najbardziej realna zostaje przyszlosc EU jako unii wielu szybkosci.
                Status quo.
                Nie wszystkie kraje musza do Schengen nalezec, nie wszystkie moga do euro
                przystapic. Kazdy robi to co moze.
                Kilka panstw realizuje cele, ktore chce realizowac.

            • Gość: obserwator Re: Przyznaje racje i Beresiowi i Tobie. Niepokoi IP: *.fema.pl / *.cyf-kr.edu.pl 27.12.03, 19:04
              i tak sobie chłopczyno przeczysz, na początku likwidujesz (zmiatasz z
              powierzchni)jedną z największych partii a na końcu stwierdzasz, że dyskusja ma
              zawsze sens
    • Gość: znudzony Re: Geremek o unijnych negocjacjach: Groziliśmy b IP: *.wel.tuniv.szczecin.pl 22.12.03, 10:46
      Wola Naroduaby wejsc do Unii - ale jakiej Unii. Najpierw
      zmanipulowano referendum nie mowiac jasno w ktora strone idzie
      Unia a teraz mamy sie bezwarunkowo rzucic w jej objecia. Ja
      mieszkam w Szczecinie i dla mnie to jest polaskie miasto - czy
      wszyscy Niemcy tak mysla i czy wszystkim Francuzom jest to
      nieobojetne.
    • Gość: JanPolak B,Geremek ma dziwny sposób rozumowaniaObcy mi zupełnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.03, 09:53
      Gdy kraje UE przyjmą Konstytucję zaproponowaną przez Konwent
      powstanie podstawa do budowy Europy Germanów (bo Frankowie to
      też jest lud germański). Powstanie wtedy 450 milionowe państwo o
      gigantycznym potencjale gospodarczym i militarnym. Nasza pozycja
      będzie tam słabsza niż jakiegoś stanu w USA. Bo w USA stworzono
      państwo federacyjne, co wyraża Izbą Reprezentantów - jako
      repreznetacją państwa jako całości i Senat reprezentujacy
      interesy poszczególnych Stanów. Konwent nie przewidział takich
      rozwiązań w projekcie Konstytucji Unii. Według propozycji
      Konwentu, my Polska dostaniemy w nowej Europie prawa na poziomie
      regionu czy województwa.
      Nowa Europa w niemieckim zamyśle wymierzona ma być militarnie i
      gospodarczo przeciw USA oraz Rosji. Według mnie, nie leży w
      interesie Polski powstanie antyamerykańskiej Europy z dominacją
      Niemiec i ich francuskich wasali.
      W 2003 roku mamy jeszcze w Polsce rząd, który potrafi powiedzieć
      Niemcom i Francuzom "nie".
      Ale już dziś media są obcych rękach, a ponad 30% handlu w Polsce
      mają Niemcy i Francuzi. Kapitał zagraniczny wykupuje kolejne
      polskie firmy. Po 1 maja 2004 powstaną w Polsce nowe stacje TV z
      dominacją obcego kapitału.
      W rezultacie tych procesów, za 10-15 lat polski parlament powoła
      rząd z złożony z przedstawicieli partii wybranych za niemieckie
      pieniądze, wylansowanych przez niemiecką polskojęzyczna prasę i
      niemieckie stacje telewizyjne. Wtedy też, takie "polskie media"
      wmówią Polakom, że w ich interesie jest znieść zasadę
      jednomyślności przy zmienianiu czy uchwalaniu Konstytucji Unii,
      a potem "naprawić krzywdy wyrządzone Niemcom przez Stalina w
      1945 roku" oddając im w zadośćuczynieniu utracone w 1945 roku
      majątki a może i terytoria. Potem powstanie europejska armia,
      rząd i narodzi się germańskie imperium. Niemcy pod rządami
      socjaldemokratów nie są wieczne a przecież i niemieccy
      socjaldemokraci mają dziś niezgodne z naszymi interesami
      pomysły na Unię Europejską. Pamietajmy też, że tworzymy dziś
      podstawy bytu nie tylko nasze ale także naszych dzieci i wnuków.
      Dlatego nie możemy brać pod uwagę wyłącznie bieżących korzyści
      wynikających ze wstąpienia do Unii. Trzeba myśleć o tym co
      bedzie z nami jutro i pojutrze.
      Kim my Polacy będziemy za 20 lat? Kim będą nasze dzieci i wnuki
      w tym germańskim imperium? Sprzątaczkami, salowymi,
      pielęgniarkami i robotnikami do mieszania azbestu żyjącymi w
      granicach dawnej Kongresówki? Kto bedzie bronił w europejskim
      imperium naszych narodowych interesów? Za kogo dziś mają nas
      Zachodni Europejczycy i za kogo bądą nas mieli po najeździe
      polskich złodziejaszków i nielegalnych robotników jaki nastąpi
      niewątpliwie na państwa UE po 1 maja 2004? A Pan minister
      Bronisław Geremek, nie jest bez wątpienia, pułkownikiem Józefem
      Beckiem...
      • Gość: mirmat "Jądro" bez jaj ale "media" V kolumną IP: 64.7.158.* 27.12.03, 18:49
        JanPolak
        Gdy kraje UE przyjmą Konstytucję zaproponowaną przez Konwent
        powstanie podstawa do budowy Europy Germanów (bo Frankowie to
        też jest lud germański). Powstanie wtedy 450 milionowe państwo o
        gigantycznym potencjale gospodarczym i militarnym.
        Mirmat: Zamiary Teutonow zawsze byly na wyrost. Dzis kiedy przymierzaja sie do
        nastepnego Drang nacht Osten ich corki staja sie materacami dla zastepow
        islamistow a ci maja inne plany niz europejscy "jadrowcy". Kazdy kto ma
        wyobraznie i zan rozrodczosc islamistow wie co bedzie za dzieiseciolecie
        w "jadrze" Europy.

        Nasza pozycja będzie tam słabsza niż jakiegoś stanu w USA. Bo w USA stworzono
        państwo federacyjne, co wyraża Izbą Reprezentantów - jako
        repreznetacją państwa jako całości i Senat reprezentujacy
        interesy poszczególnych Stanów. Konwent nie przewidział takich
        rozwiązań w projekcie Konstytucji Unii. Według propozycji
        Konwentu, my Polska dostaniemy w nowej Europie prawa na poziomie
        regionu czy województwa.
        Mirmat: To czesc referendalnego oszustwa. Na szczescie zarowno Rzad III RP jak
        i opozycja nie dali sie nabrac.

        Nowa Europa w niemieckim zamyśle wymierzona ma być militarnie i
        gospodarczo przeciw USA oraz Rosji. Według mnie, nie leży w
        interesie Polski powstanie antyamerykańskiej Europy z dominacją
        Niemiec i ich francuskich wasali.
        Mirmat: Ale to pasuje islamistom. Oni pamietaja jak Hitler sprzymierzal sie z
        muzulmanami przeciw Ameryce.

        W 2003 roku mamy jeszcze w Polsce rząd, który potrafi powiedzieć
        Niemcom i Francuzom "nie".
        Ale już dziś media są obcych rękach, a ponad 30% handlu w Polsce
        mają Niemcy i Francuzi. Kapitał zagraniczny wykupuje kolejne
        polskie firmy. Po 1 maja 2004 powstaną w Polsce nowe stacje TV z
        dominacją obcego kapitału.
        W rezultacie tych procesów, za 10-15 lat polski parlament powoła
        rząd z złożony z przedstawicieli partii wybranych za niemieckie
        pieniądze, wylansowanych przez niemiecką polskojęzyczna prasę i
        niemieckie stacje telewizyjne. Wtedy też, takie "polskie media"
        wmówią Polakom, że w ich interesie jest znieść zasadę
        jednomyślności przy zmienianiu czy uchwalaniu Konstytucji Unii,
        a potem "naprawić krzywdy wyrządzone Niemcom przez Stalina w
        1945 roku" oddając im w zadośćuczynieniu utracone w 1945 roku
        majątki a może i terytoria. Potem powstanie europejska armia,
        rząd i narodzi się germańskie imperium.
        Mirmat: I tu jak Szkopy twierdza jest "pies pogrzebany". Konrolowane
        przez "jądro" szczekaczki beda glownym orezem nowego Drang nacht Osten. I walka
        z monopolem unijnej indoktrynacji jest podstawa w naszej walce o utrzymanie
        suwerennosci. Nalezy za kazdym razem podkreslac, jakie sa rzeczywiste motywy
        szczekaczek i kto im za to placi. Haslo "prasa klamie" powrociz czasu kiedy
        oabalalismy komune do terazniejszosci ZSRE.

        Kim my Polacy będziemy za 20 lat? Kim będą nasze dzieci i wnuki
        w tym germańskim imperium? Sprzątaczkami, salowymi,
        pielęgniarkami i robotnikami do mieszania azbestu żyjącymi w
        granicach dawnej Kongresówki? Kto bedzie bronił w europejskim
        imperium naszych narodowych interesów? Za kogo dziś mają nas
        Zachodni Europejczycy i za kogo bądą nas mieli po najeździe
        polskich złodziejaszków i nielegalnych robotników jaki nastąpi
        niewątpliwie na państwa UE po 1 maja 2004? A Pan minister
        Bronisław Geremek, nie jest bez wątpienia, pułkownikiem Józefem
        Beckiem...
        Mirmat: Eurotomani nienawidza II RP bo wlasnie przypomina Polakom, ze potrafimy
        sie sami rzadzic.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka