Dodaj do ulubionych

whisky-ratunku

05.02.06, 22:15
moja ignorancja w tym temacie sięga zenitu.Aż wstyd prosić....
Możecie mi napisać kilka przepisów na drinki z whisky?
Obserwuj wątek
    • diegosia Re: whisky-ratunku 06.02.06, 13:12
      moj ulubiony: whisky sour
      50 ml whisky (najlepiej bourbon)
      30 ml soku z cytryny
      1/2 lyzeczki cukru (mozna rozpuscic np. puder w 10 ml wody) ew. wiecej do smaku

      wisienka (koniecznie)

      whisky wymieszac z sokiem i kostkami lodu.
      Na dno wysokiego kieliszka wlewam troche wody z cukrem, na to wisienka, potem
      whisky + sok (bez lodu).
      Mi tak smakuje najbardziej: im blizej dna, tym slodszy. no i na koniec
      wisienka! pycha!
      • jan-w Re: whisky-ratunku 12.02.06, 23:22
        Whisky sour, nie ma prawa być bez angostury.
    • korsarz3 na Forum Alkoholum 06.02.06, 14:07
      Zapraszam do wątku:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=36320&w=34820230&v=2&s=0
    • Gość: aswe Re: whisky-ratunku IP: 5.2.* / *.chello.pl 08.02.06, 13:13
      dobry trunek
    • Gość: giffi Re: whisky-ratunku IP: 5.2.* / *.chello.pl 08.02.06, 13:16
      ojej to nie dobrze
      • billy.the.kid Re: whisky-ratunku 09.02.06, 21:23
        zboczeniem jest dolewanie do dobrej whisky czegokolwiek.
        • diegosia Re: whisky-ratunku 11.02.06, 14:28
          Ja tez preferuje dobra whisky, w malych ilosciach, ogrzanej szklance... ale musze przyznac, ze whisky
          sour jest przepyszne, a w knajpie czy dyskotece i tak nie dostane porzadnej whisky, wiec moge byc
          szczesliwa jesli choc to zrobia jak trzeba. A dodaje sie tutaj zwykle Four Roses, ktorej do tych
          najwiekszych whisky bym nie zaliczyla :-) wiec i profanacja wg mnie zadna z tego nie wynika!
          • billy.the.kid Re: whisky-ratunku 12.02.06, 18:13
            i tak pije sie nie dlatego że to smaczne[nb chyba nigdy nie piłem smacznej
            wódki, moga być mnie niesmaczne] a po to zeby sponiewierało człowieka.
            • diegosia Re: whisky-ratunku 12.02.06, 19:46
              No nie zartuj. Najpierw piszesz o dobrej whisky, a potem ze nie pijesz dla przyjenosci???
              Ja tez nie powiedzialabym, ze wodka jest smaczna, ale dlatego tez jej nie pijam.
              • billy.the.kid Re: whisky-ratunku 13.02.06, 17:17
                I JESTEM KONSEKWENTNY. dobra to taka przenośnia poetycka dla wodeczki mniej
                paskudnej.

                wzruszaja mnie pijacy którzy po dziabnięciu setki z wykrzywionymi mordami
                chuchaja ,szukaja popitki i wyduszają z siebie--DOBRA WÓDKA,DOWBRA WÓDKA.
                • diegosia Re: whisky-ratunku 13.02.06, 17:36
                  > wzruszaja mnie pijacy którzy po dziabnięciu setki z wykrzywionymi mordami
                  > chuchaja ,szukaja popitki i wyduszają z siebie--DOBRA WÓDKA,DOWBRA WÓDKA.

                  inaczej nie przejdzie
                  • billy.the.kid Re: whisky-ratunku 13.02.06, 18:56
                    no poopchnięcie sety popitką wydatnie poprawia absmak w buzi i usuwa łzawienie
                    w oczkach.
                    • diegosia Re: whisky-ratunku 13.02.06, 19:30
                      tak mi zachwalasz.. to moze i ja sie skusze.
                      popitke mam, tylko skocze na stacje po flaszeczke i zagryche (bo bez tego ponoc
                      ani rusz)
                      • billy.the.kid Re: whisky-ratunku 13.02.06, 19:41
                        niezłym wynalazkiem był spirytus tzw. harcerski.tak cos około 70% mocy.
                        pamiętam toto z lat 70.miło sie to spożywało. A DAWAŁO W BERECIK....
                        • diegosia Re: whisky-ratunku 14.02.06, 09:42
                          no niestety nie mialam przyjemnosci.
                          Ale moja obecna whisky ma 56,5 % wiec jakas namiastke tego Twojego cuda mam.
          • Gość: desi45 do diegosia IP: *.cust-adsl.tiscali.it 14.02.06, 10:06
            whisky raczej nie podaje sie w szklance ogrzanej... koniak tak. WHISKY dobrej
            jakosci szkoda mieszac z innymi napoiami. Z kostka lub 2 lodu i koniec.
            • Gość: DESI 45 Re: do diegosia IP: *.cust-adsl.tiscali.it 14.02.06, 10:16
              Kiedys pracowalam w dyskotece i widzialam jakie przelewki robili alkocholi
              dobrej jakosci. W butelki np. dobrej whisky wlewano whisky prawie nie znanej
              firmy, o nizszej cenie i podawano jako dobry trunek.Oczywiscie dla ludzi
              mlodych kturzy nie mieli pojecia co pija. Dla stalych gosci, znajomym podawano
              orginaly. To robia napewno w wielu dyskotekach.
              • diegosia Re: do diegosia 14.02.06, 13:05
                Pewnie masz racje. Dlatego tez w dyskotekach ograniczam sie do rzeczy
                nieskomplikowanch (choc czasem i o dobre piwo trudno) a o reszte dbam sama.
            • diegosia Re: do diegosia 14.02.06, 13:04
              Musze sie sprzeciwic. Nigdy nie pijam z lodem, szklanka nie musi byc podgrzana,
              ale wg mnie tylko w cieplej whisky rozwija sie pelen smak i aromat.
              • billy.the.kid Re: do diegosia 16.02.06, 19:08
                przepraszam ale moje hamskie gardło i nos nigdy nie pezeżywało tych zachwytów.
                a pijałe sie i takie nafte ze trza było nos zatykać. mój nstarszy brat maiał
                wtedy-tego sie nie wącha -to sie pije.
                • diegosia Re: do diegosia 17.02.06, 10:01
                  :-))))
                  • desi45 Re: do diegosia 19.02.06, 10:57
                    whisky sie degustuje .....a nie pie jak wode.
                    • billy.the.kid Re: do diegosia 19.02.06, 11:30
                      miło tez było degustować wodkie m-ki baltic bądz vistula.
                      • desi45 Re: do diegosia 19.02.06, 12:12
                        Polacy nie maja jeszcze kultury picia.....pija aby upic sie za wszelka cene i
                        byle czym. Nic personalnego :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka