Gość: al
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
05.12.03, 11:15
jest do dópy ("ó" - dla zeufemizowania dosadności)! Najczęściej, po otwarciu,
ma aromat grzybowy (identyczny z wcześniejszym testem). Jest to najgorsze
guwno, ("u" dla zeufemizowania dosadności) które dla zamaskowania upala się
prawie na węgiel. Dominującym smakiem jest piekielna gorycz, nie mająca nic
wspólnego z mocą i aromatem. Smak taki można uzyskać po zaparzeniu zwęglonego
czegokolwiek. Taka jest widać cena gUwna. Zakupiłem byłem właśnie taką kawę-
taniochę (10 dag) kierując się bardziej zaspokojeniem swojej ciekawości niż
ekonomią.