Dodaj do ulubionych

KOT CIERPI

07.02.04, 19:56
Mam syjamskiego kocura, ma 10 lat, jest wykastrowany. Kiedyś pytałem się na
tym forum o okresowe biegunki - wysłano mnie do weterynarza. Poszedłem.
Pierwsza rzecz - badanie kału(mój kot nie wychodiz na zewnątrz) pod kątem
robaków. Rzekomo były glisty. Dostał taką żółtą pastę w strzykawce i cóż -
biegunki nasiliły się, nie przerwały się od tamtego czasu. Mija już 2
tygodnie. W tym czasie kot schudł, czy może raczej wysechł, nie chciał
przyjmować stałego pokarmu - wylizywał tylko galaretkę z jedzenia.
P. doktopr poradziła mi wobez tego Metronidazol - po jednej dawce kot
przestał trzymać kał, a zamiast biegunki występuje czysta woda. Dzisiaj
dostał kroplówkę. Tym razem pani doktor wyczuła mocznicę w zapachu kału.
Możliwe. Poczytałem o chorobacj nerek, wszystko się zgadza. ALE DOWIEDZIAŁEM
SIĘ TEŻ, że nie powinno się przy niewydolności nerek podawać kotu leków
odrobaczających. Po tym leku stan kota bardzo się pogorszył. W tej chwili nie
wychodzi z koszyka, pije tylko wodę i gaśnie. Czy da się przywrócić stan kota
przed podaniem "leków", czy też to już koniec?
Proszę o możliwie jak najszybszą odpowiedź, bo mój kot bardzo cierpi.
Obserwuj wątek
    • adam.pietron Re: KOT CIERPI 07.02.04, 21:19
      Po pierwsze należy wykonać podstawowe badania dodatkowe w tym przypadku -
      czyli morfologię krwi a także stęzenie mocznika i kreatyniny w jej surowicy i
      USG nerek. Tylko na podstawie tych badań można rokować coś dalej !!!
      Jeśli nie możesz wymóc na swoim lekrzu badań dodatkowych udaj się do innego.
      Nie ma na co czekac - jeśli istnieje ryzyko mocznicy.
      Pozdrawiam, trzymaj się.
      • valse Re: KOT CIERPI 07.02.04, 21:58
        Jest jeden problem - mieszkam w Rzeszowie, a tu nie robią nigdzie takich badań.
    • valse Re: KOT CIERPI 08.02.04, 08:23
      A dzisiaj rano kot mój już się nie rusza - jeszcze oddycha i bije mu serce, ale
      jest taki zimny i zwiotczały... Pewnie będę musiał dokonać eutanazji. Przecież
      nie ma sensu trzymać go w takiej agonii.
      • weatherwax Re: KOT CIERPI 08.02.04, 12:27
        Jak przerażający jest poziom usług weterynaryjnych w naszym kraju!!! Przecież
        Rzeszów to duże wojewódzkie miasto! A tu lekarze pozwajają, by kot ci się
        odwodnił!!!
        Tragedia. Strasznie współczuję tobie i twojemu kotu.
        Maryla
        • valse Re: KOT CIERPI 08.02.04, 13:36
          Kot już się nie męczy...
          Cóż - zaniosłem dwa tygodnie temu kota z lekką biegunką, która mu się zdarzała
          raz na 3 tygodnie, a dzisiaj go zakopałem... Nigdy już nie pójdę do żadnego
          weterynarza.
          • weatherwax Re: KOT CIERPI 08.02.04, 17:39
            Tragiczne jest to co się stało, ale i wołające o pomstę do nieba! 10-letni
            kot! Brak mi słów.
            Powiem ci tylko, że półtora roku temu zmieniłam weterynarza (Katowice - jest
            ich wielu w okolicy, na szczęście), na "poleconego" przez koleżankę. Myślę, że
            gdyby nie ta zmiana, to dziś moja kotka (10,5 roku) byłaby dokładnie w
            sytuacji twojego kota.
            Bardzo, bardzo ci współczuję.
            Maryla
            • hania261 Re: KOT CIERPI 08.02.04, 18:31
              Strasznie mi przykro Valse.
    • jul-kot Re: KOT CIERPI 09.02.04, 13:42
      Witaj!
      Bardzo Ci współczuję, miałem kiedyś zupełnie podobną sytuację. I mojego kota
      praktycznie wykończyli niedouczeni lekarze. Mam nadzieję, że nie obrażę tym
      lekarzy dobrych.
      Właściwie nic tu już nie można dodać, nic poradzić, szkoda, że nie napisałeś
      dużo wcześniej, choroba Twojego kota trwała przecież długo.

      JA JEDNAK COS PORADZE, może przyda się to innym. Od weterynarza należy w takiej
      sytuacji żądać przynajmniej badania moczu i krwi. Jeśli twierdzi, że nie ma
      laboratorium dla zwierząt, powinien pobrać krew, którą trzeba zawieźć do
      laboratorium LUDZKIEGO, gdzie takie badanie mogą zrobić bez problemu. To samo
      dotyczy badania moczu.
      Pozdrawiam, Juliusz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka