ofelia1982
26.07.10, 09:48
Wiem, ze to nie forum o kotach, ale z tego co się orientuję znaczna część tu
obecnych koty posiada i lubi, więc co mi szkodzi zapytać:)
Mam dwuletnią kotkę, jest wysterylizowana. Przez te całe 2 lata grzecznie
załatwiała się do kuwety (chodzi o sikanie:), ale jakiś miesiąc temu nabawiła
się przez siedzenie na balkonie - zapalenia pęcherza i niestety zaczęła
popuszczać. Nie robiła tego specjalnie, ale zdarzyło jej się w jakimś kącie
troszkę ulać..Dostawała antybiotyki i to jej posikiwanie rozumieliśmy (w końcu
kot chory), ale poprawiło jej się - teraz już nie posikuje i nie ma zapalenia
- a zostało sikanie na podłogę..I niestety nie tylko ulewanie:( Teraz po
prostu odkryła, że w sumie po co fatygować się do kuwety:( Jest już zdrowa, my
staramy się jeśli nakryjemy ją na gorącym uczynku - krzyczeć i wkładać
pyszczek i zanosić do kuwety, ale nic to nie daje:( Mi już ręce opadają, bo
nie mogę chodzić za kotem i po nim sprzątąć..Pomijam fakt, że jak wracamy po
10-ciu godzinach do domu z pracy - takich kałuży jest kilka:(
Może macie jakieś rady dla zrozpaczonej kociej mamy?