adresb
08.06.04, 15:25
Witam i bardzo proszę o radę, choć zdaję sobie sprawę, że pewnie już takie
pytania tu bywały.
Od 3 tygodni mam w domu drugą małą (teraz już prawie 3-miesięczną) kotkę,
którą wzięłam dla starszej (prawie 2-letniej) do towarzystwa. Na początku
starsza traktowała ją raczej obojętnie, troszkę poszturchiwała gdy mała ją za
bardzo zaczepiała. Potem zaczęła malucha dość ostro przygniatać do podłogi i
gryźć po szyi, tak że słychać było rzężenie. Miałam nadzieję, że z biegiem
czasu to jej przejdzie, ale jak na razie jest coraz ostrzej, dziś w nocy
chyba nastąpiła kumulacja, bo koty prawie w ogóle nie spały, strasznie się
goniły i maluch nieźle obrywał – takiego krzyku jeszcze u niej nie słyszałam!
Bardzo mnie to martwi, boję się że małej coś się stanie, a żal mi też
starszej, która do tej pory była najłagodniejszym kotkiem na świecie.
Aha, oczywiście w czasie, gdy się nie biją, czasami śpią razem, obejmują się,
myją nawzajem, choć czasami starsza usuwa się gdy maluch się do niej chce
przytulić. Skoro potrafią się lubić, to dlaczego tak ostro się biją?
Rozumiem, że czuje się teraz może trochę usunięta na bok i zazdrosna, ale
staram się je obie równo traktować.
Błagam o odpowiedź: co robić gdy one tak ostro się biją? Krzyczeć, nic nie
robić i pozwalać, czy rozdzielać je jakoś? Czy to kiedyś ustanie??
Dodam na marginesie, że mój drugi problem, to fakt, że starsza kotka przytyła
sporo przy maluchu... jest po kastracji od roku i podejrzewam, że ciężko
będzie ją odchudzić przy maluchu który je non-stop