Dodaj do ulubionych

dluga podroz

19.06.04, 14:42
czeka mnie w najblizszych miesiacach przeprowadzka
do nowego miejsca pobytu jest okolo 9 godzin jazdy samochodem
mam 3 letnia kicke i 3 zlote rybki

pojemnik do transportowania kota, mam - ale ona go nie lubi, nawet w czasie
20 minutowej jazdy do weta, raz na rok , urzadza koncert..

co i jak przygotowac, przy okazji zmiana kraju.. - jakies dodatkowe
szczepienie moze?
Obserwuj wątek
    • dan8 Re: dluga podroz 20.06.04, 04:41
      Pojemniki bywaja rozne.Najlepszy jest taki z ktorego kot ma mozliwosc
      obserwacji co sie wokol niego dzieje i jest na tyle duzy,ze kot moze
      stanac,obrocic sie itp.
      Wazne,zeby nie czul sie odizolowany od swych wlascicieli.Moj kot lubi
      pojemnik,ktory jest duzy,ma plastikowy spod i niskie boki,a reszta to metalowe
      prety.Pojemnik stawiam na tylnim siedzeniu,przypina go pasem,a kot ma moliwosc
      obserwowania co dzieje sie przez okno samochodu,widzi tez mnie.
      • ohida Re: dluga podroz 20.06.04, 23:28
        Zmiana kraju - czyli zwierzaki będą przekraczały granicę? Kotę trzeba w takim
        razie zaszczepić na wściekliznę, i to szczepienie musi być nie młodsze niż 30
        dni i nie starsze niż rok. Dodatkowo powinna mieć świadectwo zdrowia (wzór
        takiego świadectwo można wyszukać w sieci) wystawione przez weterynarza.
        Wkrótce mają wejść w użycie paszporty dla zwierząt - wtedy wystarczy do
        przekroczenia granicy właśnie taki dokument.

        Co do samego transportu - z tym wyglądaniem przez kota to chyba jest różnie.
        Jeden z moich kocurów wieziony w przykrytym transporterku układa się do snu i
        smacznie drzemie przez całą podróż. Odkryty ze zgrozą obserwuje pędzące obok
        samochody i szybko przewijający się przydrożny krajobraz, robi się dość
        niespokojny. Chyba co kot to obyczaj ;)
        Napewno koniecznie trzeba zaopatrzyć się w wodę, stale dostępną dla kota. Ważna
        jest też w miarę dobra wentylacja - o wysoką temperaturę w samochodzie niestety
        łatwo, a widok kota, który ziaja jak pies, mrozi krew w żyłach :[

        Jeśli kota nie lubi transporterka, może warto ją poprzyzwyczjać do niego przed
        poróżą - w domu zorganizować trening "na sucho"? Kilka niedługich sesji z
        zamknięciem kota na 10 minut w transporterku, potem nagrodzenie ulubionym
        smakołykiem powinno przełamać lody. Może popsikać też transporter kocimiętką?

        Właśnie, tak sobie przypomniałam - kuwetka :] Kiedy podróżowałam przez 10
        godzin z kocim maluszkiem na tylnym siedzieniu postawiłam kuwetkę i na
        postojach sadzaliśmy kociaka w niej - skrupulatnie korzystał i dotarliśmy do
        domu bez wpadek ;)
        • roseanne Re: dluga podroz 21.06.04, 04:10
          dokumentacja zwierza - mam swiadectwa szczepien wszelakich, w tym roku jeszcze
          za wczesnie....
          mam informacje o sterylizacji kici


          kota uwielbia "te sprawy"zalatwiac na zewnatrz, z kuwety tylko w ostatecznisci,
          nie brudzi - szelki wystarcza?


          z tym tylnym siedzeniem moze byc trudno, dzieci moje tez sie musza gdzies
          zmiescic......



          dzieki za dotychczasowe rady
          moze jeszcze cos?
    • sabina_a Re: dluga podroz 01.07.04, 08:52
      Witam,

      ja tez sie wkrotce przeprowadzam i czeka nas dluga podroz. Kolezanka radzi mi
      wybrac sie z kotkiem do weterynarza, zeby dac mu cos na uspokojenie i przeciw
      chorobie lokomocyjnej. Czy to konieczne? Jeszcze nigdy nie jechalismy z nia
      samochodem, wiec trudno powiedziec jak sie zachowa.

      Ale tak ogolnie to jest bardzo strachliwa - ktos ja musial kiedys skrzywdzic.
      Wystarczy glosniej stanac na podlodze, albo dotknac jej kiedy stoi tylem i juz
      podskakuje i ucieka.
      Jak ja bralismy od pani, ktora ja przygarnela z ogrodkow dzialkowych to
      jechalismy tramwajem, a ona w klace - caly czas sie darla i lapkami walila w
      wejscie do klatki, a poniewaz jest cale wiklinowe to polamala czesc pracikow.

      Wiec jak, isc do lekarza czy tylko przyzwyczaic do klatki?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka