Guz u kotki

05.06.12, 19:50
Witam :D
Jakieś 3 lata temu przybłąkała się do naszego domu wychudzona kotka. Nie była dzika, prawdopodobnie ktoś ją wyrzucił, bo jak się szybko okazało była kotna. Urodziła młode i jakiś czas później okazało się że znów jest kotna. Jednak urodziłą dużo przed czasem martwe kocięta. Od tego czasu dostaje zastrzyki antykoncepcyjne, czemu od początku byłam przeciwna, ale niestety nie do mnie należała decyzja. W ubiegłym roku u kotki pojawił się guz na brzuszku. Był dość spory. Weterynarz tylko rzucił okiem i powiedział, że to rak i że kotka może z tym żyć wiele lat a po usunięciu guzka nie wiadomo jak będzie. Co więcej powiedział, że jego własna kotka z podobnym guzkiem żyje już ponad 5 lat. Guzek po jakimś czasie sam zniknął i przez całą zimę i wczesną wiosnę kotka miała gładki brzuszek. Jakieś 1,5 miesiąca temu znów pojawił się guzek na brzuszku, który jest dość spory, niewiele mniejszy niż piłeczka do ping-ponga. Jest dość twardy, ale kotka w żaden sposób nie reaguje, gdy go dotykam. Zauważyłam, że obok pojawiło się kolejne zgrubienie, na razie malutkie ale podejrzewam, że będzie rosło :( Nie wiem co teraz zrobić. Rodzice są przeciwni usunięciu, twierdzą że skoro jeden się wchłonął, to może będzie tak i teraz. Nie chcą żeby kotka cierpiała i boją się tego ruszać. Dodam tylko że nie wiem ile kicia ma lat, ale wydaje mi się że gdy się do nas sprowadziła była jeszcze młodziutka, być może była to jej pierwsza ciąża. A co do kotki to przez cały czas ma świetny humor, jeszcze lepszy apetyt a z obecności guzka zupełnie nic sobie nie robi :( nie wiem co zrobić żeby było jak najlepiej dla niej? :(
    • mist3 Re: Guz u kotki 05.06.12, 20:20
      Zastrzyki antykoncepcyjne mogą prowadzić do wielu chorób - np. guzy listwy mlecznej. Teorie weterynarza, że z guzem kotka może długo żyć należy włożyć między bajki. I jak najszybciej zmienić weterynarza... Moim zdaniem powinnaś udać się z kotką do lekarza (a nie konowała), który kotkę przebada (RTG, USG?). Jeśli (co daj Boże!) okaże się, że to nic groźnego - to i tak należałoby pomyśleć o sterylizacji kotki - im dłużej będzie miała podawane zastrzyki, tym większa groźba, że zakończy się to poważną chorobą - a wtedy sterylizacja i tak będzie konieczna (tylko wtedy rzeczywiście kotka będzie dłużej cierpiała i dłużej potrwa jej powrót do zrowia) albo trzeba będzie kotkę uśpić...
    • klubgogo Re: Guz u kotki 06.06.12, 21:27
      Moja kotka całe życie stosowała antykoncepcję - zastrzyki, tabletki na przemian. około 13- 14 rż. pojawił się guz, spory, średniotwardy, czasami raczej miękki, czasami się zmniejszał, jakby zanikał, by znów się odrodzic. W wieku 15 lat po wizycie u całkiem nowego lekarza, zalecono wycięcie całej listwy gruczołu sutkowego, na którym był guz i jednoczesną sterylizację. Miałam żal do poprzedniego weta, który prowadził kotkę tyle lat na antykoncepcji nie proponując nawet sterylki. Po operacji młode koty wybudzane były w pół godziny, moja kocica została w klinice 3 godziny, ale po dobie była z powrotem radosną kotką. Chciałam robic histopatologię guza, ale lekarz zapytał po co? Czy będę z kotem jeździła na chemię, jeśli to guz złośliwy? NIe dowiedziałam się. Kotka przeżyła szczęśliwa bez nawrotów jeszcze 2 lata.
      • aneczka168 Re: Guz u kotki 10.07.12, 14:10
        W razie gdyby los kotki kogoś interesował :D kilka tygodni temu wykonano mastektomię i sterylizację, ranka się pięknie goi, żadnych problemów nie było. Okazało się, że kotka jest starsza niż myślałam, bo ma około 8 lat. Czuje się bardzo dobrze, na razie wszystko jest ok. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że nie będzie przerzutów. Pozdrawiam gorąco.
        • mist3 Re: Guz u kotki 10.07.12, 20:56
          Trzymam kciuki i wierzę, że wszystko będzie dobrze. 8-letnia kotka to kotka w kwiecie wieku.
        • wrexham Re: Guz u kotki 11.07.12, 09:49
          oczywiście, że nas interesuje - cieszymy się, że podjęliście decyzje o zabiegu (w tym również sterylizacji) i że kotka czuje sie dobrze;
          wszystkiego najlepszego :)
          wrex.
        • klubgogo Re: Guz u kotki 11.07.12, 19:47
          Bardzo się cieszę, bo martwiło mnie, że tak długo nic nie piszesz. Moja 15-letnia miała sterylizację i mastektomię, zniosła świetnie, guzy nie wróciły.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja