Dodaj do ulubionych

Pytanie o przyczynę odejścia chomika

26.07.13, 21:17
Witam serdecznie!

18 lipca kupiłem w sklepie zoologicznym chomika. Do wczoraj był on radosnym małym chomiczkiem. Wyglądał on tak: www.youtube.com/watch?v=hbCcKDnoBHU

Wczoraj po powrocie do domu zaczął on się dziwnie zachowywać. Na 6 godzin przed śmiercią wyglądał on tak: www.youtube.com/watch?v=TdVb6h49dk8

Od tamtej pory (kilkanaście minut po godz. 17:00) cały czas spał. Po północy postanowiłem sprawdzić dlaczego on jeszcze nie jest aktywny. Zobaczyłem, że on od kilku godzin leży w jednej pozycji i ciężko oddycha. Po wyjęciu okazało się, że ma on biegunkę, oczka ledwo otwiera i jest praktycznie bezwładny - bez protestu kładł się w dowolnej pozycji, nawet tej, która jeszcze dzień wcześniej była dla niego niewygodna. Chomik miał wilgotny odbyt. Kiedy przełożyłem go do miski w tej pozycji wydalił kilka razy w krótkim czasie kał o charakterze stałym. Jakieś 20 minut później, w chwili swojej śmierci wydalił sporą ilość rzadkiego kału i przestał oddychać. Choć nie wiem czy to ma jakieś znaczenie, ale zauważyłem jeszcze, iż krótko po śmierci chomik miał zimny i wilgotny nosek.

Ja wiem, że on już odszedł, ale chciałem wiedzieć co mu było? Na co powinienem uważać kupując kolejnego chomika aby kolejny raz sytuacja się nie powtórzyła?
Obserwuj wątek
    • deszcz.ryb Re: Pytanie o przyczynę odejścia chomika 27.07.13, 19:33
      A skąd my mamy wiedzieć, co się stało twojemu chomikowi? Nie jesteśmy jasnowidzami, nic sensownego ci nie powiemy. I niby dlaczego - wiedząc, że zwierzak czuje się źle - nie poszedłeś z nim do weterynarza?
      • webmasternhp Re: Pytanie o przyczynę odejścia chomika 27.07.13, 20:00
        Myślałem, że po zmianie wyglądu można coś wywnioskować. Przepraszam jeśli się myliłem i swoją ignorancją Ciebie uraziłem.

        Problem polegał na tym, że to mój pierwszy chomik. To co dla innych jest oczywiste... dla mnie już być nie musi. Prawda?

        Chomik był ze mną tylko tydzień. Więc jego zmiany w wyglądzie i zachowaniu nie odebrałem jako niepokojące. Zwłaszcza, że on raz był bardzo żywy by po chwili zasnąć w mojej dłoni. Gdy zdrętwiała mi ręka odniosłem go do klatki. Ten natychmiast zabrał się za zjadanie karmy. Zasnął jedząc ją by po chwili się znów przebudzić i położyć się w swoim legowisku gdzie zwykle spał. Nie uznałem tego za coś niepokojącego. Zwłaszcza, że to mój pierwszy chomik i ja dopiero uczyłem się jego zwyczajów.

        Co więcej - tego dnia przyniosłem pracę do domu. Widząc, że on zjadł karmę i potem się położył zabrałem się za swoją pracę. Gdy skończyłem po kilku godzinach było coś około północy. Poszedłem sprawdzić co u niego, a on był już w stanie agonalnym. 40 minut później chomik odszedł w moich dłoniach.
        • addart Re: Pytanie o przyczynę odejścia chomika 27.07.13, 22:37
          Witaj,
          Co to była za karma, którą on jadł? Czy pytałeś przy zakupie, czym go karmić? Czy on w sklepie coś jadł, czy był jeszcze z matką? Chomik wydaje się bardzo młody, chyba powinien jeść co innego. Może zaszkodziła mu karma, a może zaczął chorować jeszcze w sklepie, po odstawieniu od matki. Zanim kupisz następnego, lepiej kup najpierw książkę ...
          • webmasternhp Re: Pytanie o przyczynę odejścia chomika 28.07.13, 00:14
            Witam serdecznie!

            1. Chomiczek został kupiony w dniu kiedy dostarczono go do sklepu. Był w nim tylko kilka godzin. Niestety - nie wiem co on mógł jeść wcześniej.

            2. Chomiczek był karmiony tylko i wyłącznie karmą firmy Dako-art "Karma dla chomików Vit&Mix" właściwie od momentu zakupu aż do dnia kiedy padł. Nie ma możliwości aby on dostał jakieś odpadki ze stołu. Nad jego klatką ani w jej sąsiedztwie nie była transportowana jakakolwiek żywność. Więc wykluczam by wpadł mu do klatki kawałek np. zabójczej dla chomików czekolady.

            3. Kiedy chomiczek był wyjmowany, to umieszczałem go w plastykowej, czystej miednicy nie używanej od tygodni do jakichkolwiek innych celów. Czasami tam wkłada się pranie, ale potem miednica jest myta. Ostatnie pranie miało miejsce 6 tygodni temu, więc nie sądzę aby miednica była źródłem zatrucia.

            4. Chętnie poczytam coś zanim kupię kolejnego chomiczka. Poproszę o propozycje książkowe.

            5. Najpierw zdezynfekuję klatkę po padłym chomiczku. Potem okolice gdzie będzie klatka stała, a potem całe mieszkanie.
            • addart Re: Pytanie o przyczynę odejścia chomika 29.07.13, 00:06
              Witaj,
              Podejrzewam, że Twój chomik był za wcześnie odstawiony od matki, u której być może coś jadł, ale pił głównie mleko, które ułatwiało mu strawienie innego pokarmu. Odłącza się minimum po sześciu tygodniach, myślę, że on tyle nie miał. W sklepie powinni znać wiek zwierzaka i wiedzieć, co on może jeść. To nie jest taki sam towar, jak marchew czy kartofle. A przy okazji, jest środek lata, są jarzyny, owoce, można też dać maluchowi zieleninę albo gotowane jajko. A Ty dajesz mu karmę przemysłową, którą pewnie i dorosłe chomiki z trudem trawią.
              Powinno się trochę poczytać, zanim weźmie się zwierzaka. Wpisz w google "chomik hodowla" i będziesz miał co czytać, jest wiele stron o chomikach, na których zwykle jest to samo, podają też literaturę. Śmieszy mnie trochę, że tam biegunkę nazywają chorobą mokrego ogona, ale widać tak jest bardziej elegancko. Myślę, że Twój chomik nie miał jakiejś specjalnej zarazy, wystarczy zwykła porządna niestrawność, żeby zabić takiego malucha. Nie przesadzaj z dezynfekcją, ale na wszelki wypadek możesz spryskać jego klatkę rozcieńczonym domestosem, a potem spłukać gorącą wodą.
              • webmasternhp Re: Pytanie o przyczynę odejścia chomika 29.07.13, 19:55
                Serdecznie dziękuję za tą cenną opinię. Niestety - nie wiem kiedy on został odstawiony od matki. Podawałem jemu karmę zalecaną przez sprzedawcę sądząc, że będzie ona dla niego idealna.

                Zadziałały emocje i zauroczenie tymi zwierzątkami. Teraz już wiem, że to stanowczo za mało aby przygarnąć takiego malucha. Zabrakło mi elementarnej wiedzy na ich temat. Zanim przygarnę następnego uzupełnię swoje wiadomości. A gdy go przygarnę - wiedzę tą natychmiast wprowadzę w życie.
    • asfo Re: Pytanie o przyczynę odejścia chomika 28.07.13, 12:20
      ochomikach.w.interia.pl/mokry.htm
      Może to to?
      • webmasternhp Re: Pytanie o przyczynę odejścia chomika 29.07.13, 19:44
        Witam serdecznie!

        To nie mogła być choroba mokrego ogona. Po pierwsze - z tekstu wynika, że chomiki dżungarskie nie zapadają na tą chorobę, a mój chomiczek należał do tej rasy. Po drugie - ten opis choroby: "Choć chomik z chorobą mokrego tułowia ma biegunkę, to biegunka ta jest tak silna, że chomik jest mokry i zabrudzony kałem nie tylko wokół odbytnicy, ale również wokół pasa i ogona. Biegunce towarzyszy bardzo nieprzyjemny zapach. Kupki chomika są jasne, bardzo miękie i mogą zawierac śluz. Chomik często jest apatyczny, porusza się z trudem na sztywnych nogach i może kwiczeć z bólu. Niekiedy może dojść do wypadnięcia jelita grubego. " nie zgadza się z tym co obserwowałem u mojego chomiczka.

        Nie zgadza się opis kału ani fakt, że chomiczek poruszał się z trudem na łapkach. On biegał bez żadnego wysiłku. Nawet dzień wcześniej kręcił się na kołowrotku. Robiłem mu codziennie zdjęcia i filmy. Dopiero na filmach zauważyłem, jak w dniu swojego odejścia bardzo był on bardzo apatyczny.

        Niestety - jego nietypowe zachowanie odebrałem jako oswojenie go. Kiedy wróciłem z pracy gdy on mnie wyczuł, wbiegł na podest i stanął na tylnych łapkach i prosił abym go wyciągnął z klatki. Po wyciągnięciu - jak zwykle próbował mi uciekać, ale potem stało się coś co wcześniej nie miało miejsca. Przestał mi uciekać, tylko wtulił się w moją rękę i... na niej zasnął. Gdy ręka mi zdrętwiała i postanowiłem go znów włożyć do klatki ten się przebudził i zaraz zabrał się do jedzenia.

        Dwie godziny później ten znów zabrał się za jedzenie. Postanowiłem to sfilmować. Zajęty robieniem filmu pilnowałem aby chomiczek był cały czas w kadrze oraz by zapewnić odpowiednie oświetlenie (było ok 19:30, więc oświetlenie nie było najlepsze). Ponieważ pozycja filmowania była niewygodna nie zwracałem uwagi na jego zachowanie. Po zakończeniu filmowania musiałem wrócić do swoich obowiązków. Dlatego dopiero na filmach, które obejrzałem już po jego śmierci widać, że ten zasypiał w trakcie jedzenia. Potem zeskoczył z podestu na ściółkę i pobiegł w kąt pod kołowrotek gdzie zasnął. Pięć godzin później gdy skończyłem swoją pracę znów zajrzałem do niego. Był on w tym samym miejscu i w tej samej pozycji. Jedynie co zauważyłem, to on ciężko oddychał. Wziąłem go na ręce i zobaczyłem u niego brudny od rzadkiego kału odbyt. Oczka miał zaropiałe, a sam chomiczek przelewał mi się przez ręce.

        Przeniosłem go do miednicy i tam próbowałem go ratować m.in. podając mu wprost do pyszczka wodę. Ten... zaczął się bronić, i jej nie chciał. Po chwili znów zapadł w śpiączkę. Potem - o czym pisałem wcześniej - chomiczek wydalił z siebie 4 kawałki stałego, zwyczajnego kału. Piąty utkwił mu w odbytnicy. Kiedy go wyjąłem po ok 20 minutach (bo wtedy go zauważyłem) chomiczek wydalił znaczną ilość rzadkiego kału i przestał oddychać.

        Przez poprzednie dwa dni nie znajdowałem w jego klatce śladów kału. Dopiero teraz się domyślam, że coś wywołało u chomiczka zatwardzenie - jadł tylko karmę dla chomików oraz pił przegotowaną wodę. Zatwardzenie mogło być tak silne, że doszło do zatrucia organizmu a następnie - do perforacji jelita grubego co spowodowało jego zgon. Chomiczek w momencie wydalenia znacznej ilości rzadkiego kału przestał oddychać. Stąd moje domysły dot perforacji jelita grubego. Niestety - tylko te domysły życia już mu nie zwrócą ale ja... przez te kilka dni bardzo przywiązałem się do niego. Pracowałem nad nim aby go oswoić. Przez ostatnie dwa dni poczynił on znaczne postępy. Zaczął mnie spostrzegać jako kogoś kto daje mu poczucie bezpieczeństwa.

        Był ze mną tylko tydzień, ale bardzo będzie mi go brakowało :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka