Dodaj do ulubionych

Karetka do psa....

23.11.13, 11:03
Podejrzana historia. to w koncu w karetce byl lekarz, czy weterynarz.
Bo zaczynam podejrzewac ze do czlowieka od poczatku w karetce jechal tylko weterynarz..

karetka do psa

Swoja droga to nie takie glupie. z opisu widac ze trzeba bylo przeprowadzac szybka akcje
zeby psa uratowac, hmmm.

Minnie
Obserwuj wątek
    • 3-mamuska Re: Karetka do psa.... 23.11.13, 11:40
      W karetce jechał lekarz, a psu udzielił pomocy weterynarz ktory pewnie zjawił sie na miejscu.
      Swoją droga trzeba byc pomyslowym, ale z drugiej strony dostarczyć takiego psa do weterynarza, moze byc problematyczne.
      Dobrze ze u nas jest karetka dla psow.
      Auto van,wet przyjeżdża i w razie potrzeby zabiera zwierze do szpitala.
    • moonshana Re: Karetka do psa.... 23.11.13, 14:32
      beznadziejnie głupie.
      ciekawa rzecz, gdyby w tym czasie umarł człowiek ( bo karetka jechałaby do psa i hipotetyczny człowiek nie doczekałby do przyjazdu pomocy ) - to też by się tak rozkminiali. pańcię ( bądź pańcia) która wezwała/wezwał karetkę pogotowia do psa wsadziłabym do więzienia.
      źle pojęta, nieodpowiedzialna tzw. miłość do zwierząt.
      • ach_dama_byc_z_kanady Re: Karetka do psa.... 24.11.13, 01:48
        No ale chyba nie byla to jedyna karetka w okolicy?

        poza tym, tak w ogole to rowniez nie chwale pomyslu z wzywanie karetki do psa pod pretekstem,
        ale sam pomysl ze moga istniec karetki dla psa.

        Minnie
    • bulbina5 Re: Karetka do psa.... 26.11.13, 21:37
      Ogólnie ciekawa historia, nigdy nie słyszałam o czymś takim

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka