elle_she
09.05.14, 19:01
No to zaczęło sie. Ogladajcie dokadnie pieski ja dzisaj znalzłam u swojego dwa kleszcze - pamiątka z długiego spceru.
Napisze jak je usunełam. Penseta do regulacji brwi. Chywciłam jaknajblizej skóru i przekrecałam w lewo leciutko z wyczuciem pociagajc. Wyszedł cały delikwent sprawdziłam z aparatem gebowym i odóżami. Zdepniety a rana po nim przemyta spirytusem.
Operacje wykonywałam w rekawiczkach i zdepniete kleszcze wyrzucilam do wc a miejsce (na tarasie) przemyłam tak na wszelki wypadek .
A tak na marginesie sa obrzydliwe i mialam stresa przy i po wyciaganiu no ale zdrowie psa wazniejsze - czegóz to nie zrobi kobieta dla bliskich :D