wierzewsiebie
26.07.14, 18:24
Witam serdecznie mam taki problem, moja szwagierka 8 lat temu sprowadziła sobie szczeniaka , nie mogła zostawić sobie tego psa więc zwaliła go na głowę mi i mojemu mężowi, po pierwszej cieczce pies zaczął wariować stał się agresywny, , rzuca się do ludzi do zwierząt, jak ktoś zapuka i otworzy się drzwi to wylatuje skacze obszczekuje i rzuca się do nogawek , nie słucha się gdy już zacznie kogoś obszczekiwać nie rusza jej nic , nie da podejść do siebie gdy coś je, wiele razy ugryzłą już mnie i mojego meża, niecierpi małych dzieci, i to jest najważniejszy problem, mamy 15 miesięczne dziecko, pies potrafi ugryźć dziecko póki co odseparowałam ich od siebie bramką zabezpieczającą ale to wielkie utrapienie dla Nas, pies ciągle siedzi na przedpokoju gdy dziecko zaczyna podchodzić tylko do barierki pies zaczyna warczeć wystawiać zęby, gdy dziecko chce go pogłaskać pies mało nie dostanie histeri jakiejś, wygląda to tak jak by lada sekunda miała ugryźć jak by była u kresu wytrzymałości nie raz żuca się ale w tej samej sekundzie tak jak by się powstrzymywała i tylko zachaczy zębami ;/ nie mogę już tak dłużej żyć dziecko musi siedzieć zamknięte w pokoju a pies na przedpokoju co robić? pies ma już 8 lat, żadne wychowywanie jej nie wchodzi już w grę nie mam na to ani siły ani czasu, sterylizacja? ponoć suki po niej tylko głupieją bardziej i są jeszcze bardziej agresywniejsze, nie mam sumienia uśpić tego psa, choć za nim nie przepadam bo ona po prostu nie da się polubić to sumienie by mnie zjadło gdybym w pełni świadomości ją uśpiła, chyba że jej zachowanie to jest powód do legalnego uśpienia psa, jeśli miało by to uchronić moje dziecko które jest dla mnie ważniejsze niż pies co jest oczywiste, zaradziłąm szczekaniu a raczej ujadaniu kupiłam obrożę antyszczekowa która pomaga tylko gdy ma ją na sobie bo nie dało rady wyjść z domu gdy tylko drzwi się zamykały za nami pies zaczynał ujadać i potrafił tak non stop przez 2 godziny . ale co zrobić gdy pies jest taki agresywny ? jestem już tym wszystkim zmęczona, nie oddam psa do schroniska ani nie oddam go nikomu bo nikt takiego wrednego psa by nie chciał albo ktoś by mu zrobił krzywdę więc co robić pomocy :( to nie do pomyślenia żeby życie potrafił upszykrzyć taki mały 7 kilogramowy kundel.