Dodaj do ulubionych

Agresywny pies + dziecko w domu

26.07.14, 18:24
Witam serdecznie mam taki problem, moja szwagierka 8 lat temu sprowadziła sobie szczeniaka , nie mogła zostawić sobie tego psa więc zwaliła go na głowę mi i mojemu mężowi, po pierwszej cieczce pies zaczął wariować stał się agresywny, , rzuca się do ludzi do zwierząt, jak ktoś zapuka i otworzy się drzwi to wylatuje skacze obszczekuje i rzuca się do nogawek , nie słucha się gdy już zacznie kogoś obszczekiwać nie rusza jej nic , nie da podejść do siebie gdy coś je, wiele razy ugryzłą już mnie i mojego meża, niecierpi małych dzieci, i to jest najważniejszy problem, mamy 15 miesięczne dziecko, pies potrafi ugryźć dziecko póki co odseparowałam ich od siebie bramką zabezpieczającą ale to wielkie utrapienie dla Nas, pies ciągle siedzi na przedpokoju gdy dziecko zaczyna podchodzić tylko do barierki pies zaczyna warczeć wystawiać zęby, gdy dziecko chce go pogłaskać pies mało nie dostanie histeri jakiejś, wygląda to tak jak by lada sekunda miała ugryźć jak by była u kresu wytrzymałości nie raz żuca się ale w tej samej sekundzie tak jak by się powstrzymywała i tylko zachaczy zębami ;/ nie mogę już tak dłużej żyć dziecko musi siedzieć zamknięte w pokoju a pies na przedpokoju co robić? pies ma już 8 lat, żadne wychowywanie jej nie wchodzi już w grę nie mam na to ani siły ani czasu, sterylizacja? ponoć suki po niej tylko głupieją bardziej i są jeszcze bardziej agresywniejsze, nie mam sumienia uśpić tego psa, choć za nim nie przepadam bo ona po prostu nie da się polubić to sumienie by mnie zjadło gdybym w pełni świadomości ją uśpiła, chyba że jej zachowanie to jest powód do legalnego uśpienia psa, jeśli miało by to uchronić moje dziecko które jest dla mnie ważniejsze niż pies co jest oczywiste, zaradziłąm szczekaniu a raczej ujadaniu kupiłam obrożę antyszczekowa która pomaga tylko gdy ma ją na sobie bo nie dało rady wyjść z domu gdy tylko drzwi się zamykały za nami pies zaczynał ujadać i potrafił tak non stop przez 2 godziny . ale co zrobić gdy pies jest taki agresywny ? jestem już tym wszystkim zmęczona, nie oddam psa do schroniska ani nie oddam go nikomu bo nikt takiego wrednego psa by nie chciał albo ktoś by mu zrobił krzywdę więc co robić pomocy :( to nie do pomyślenia żeby życie potrafił upszykrzyć taki mały 7 kilogramowy kundel.
Obserwuj wątek
    • mmk9 Re: Agresywny pies + dziecko w domu 27.07.14, 09:12
      to nie do pomyślenia żeby ży
      > cie potrafił upszykrzyć taki mały 7 kilogramowy kundel.

      Prawda. To nie do pomyślenia. 7 kilo, 7 lat.
      • ajaksiowa Re: Agresywny pies + dziecko w domu 27.07.14, 16:50
        Jeżeli wykluczasz wspólpracę z behawiorystą to jedynym wyjściem będzie schronisko lub znalezienie nowego ODPOWIEDZIALNEGO domu-co nie będzie łatwe.Szczerze wspólczuję Tobie a jeszcze bardziej Twojej Suce.
        • wierzewsiebie Re: Agresywny pies + dziecko w domu 28.07.14, 20:23
          W moim mieście nie ma nawet takiego specjalisty a poza tym nie stać mnie na coś takiego ja nie pracuję żyjemy z jednej pensji. schronisk u nas też nie ma a nikt nie weźmie takiego psa a jak by wzioł to prędzej czy później mogł by jej zrobić krzywdę :(




          ajaksiowa napisała:

          > Jeżeli wykluczasz wspólpracę z behawiorystą to jedynym wyjściem będzie schronis
          > ko lub znalezienie nowego ODPOWIEDZIALNEGO domu-co nie będzie łatwe.Szczerze ws
          > pólczuję Tobie a jeszcze bardziej Twojej Suce.
    • addart Re: Agresywny pies + dziecko w domu 27.07.14, 21:56
      Tak, to nie do pomyślenia. Co zrobiłaś przez ubiegłe osiem lat? A co przez ostatnie piętnaście miesięcy? Torturujesz psa obrożą a dziecko zamykasz jak zwierzę...
      Co zrobisz jak pies pokona kiedyś bramkę i dotkliwie pogryzie dziecko, narazi na cierpienia, trwale go oszpeci lub nawet spowoduje śmierć?
      Co jest dla Ciebie ważniejsze, dziecko czy pies?
      Nic nie zrobisz, skoro do tej pory nic nie zrobiłaś.

      UŚPIJ PSA.

      Każdy weterynarz to zrozumie a taka smierć jest bezbolesna.
      Przykro mi, ale ktoś musiał to napisać.
      • wierzewsiebie Re: Agresywny pies + dziecko w domu 28.07.14, 20:22
        Po pierwsze pies jest nie wiele większy niż york więc barierki nie pokona hehehe co mogłam zrobić przez 8 lat ? pies ma już taki charakter byłam z nim u lekarza sama weterynarz stwierdziłą że taka jej uroda taka jest widocznie miała jakąś traume może zbyt wcześnie odebrano ją suce ale najprawdopodobniej to hormony skoro agresja zaczeła ujawniać się po cieczce pierwszej i jedyne co można było by robić to podawać jej leki co mogło by albo polepszyć albo pogorszyć jej stan miałam grać w ruletke jej zdrowiem ? dopóki dziecko nie zaczeło raczkować pies nie wykazywał żadnego zainteresowania nim teraz wygląda to tak jak by się pies po prostu bał dziecka, obroża antyszczekowa to nie jest torturowanie psa ;/ jak można torturować psa przez wibrację i dźwięk i nie życzę sobie żeby ktoś pisał że torturuje swoje dziecko bo pokój mam zabezpieczony barierką zabezpieczającą choćby po to by nie wyszedł na płytki nie rozbił głowy albo nie wszedł do kuchni i nie odkręcił kurków z gazem ;/ TROCHE ROZUMU CZŁOWIEKU !!
        • addart Re: Agresywny pies + dziecko w domu 29.07.14, 00:12
          Widzę, że Cię to bawi, bo piszesz "hehehe", jesteś w dobrym nastroju i w zasadzie wszystko jest w porządku. Zrobiłaś co mogłaś, więcej się nie da, więc po co tutaj piszesz, chcesz się pochwalić, że jesteś taka zaradna, czy jak? Niby prosisz o radę, a rozsądna rada Ci się nie podoba. Nie napisałem, że torturujesz swoje dziecko, napisałem tylko, że zamykasz je jak zwierzę, a czy torturujesz psa to sprawa dyskusyjna. Jeśli wskutek działania obroży przestaje szczekać, widać mu to dolega. Napisałaś, że Twój pies gryzie Ciebie i twojego męża, pewnie to lubicie, to rzecz gustu. Ale napisałaś też, że pies już pogryzł już i Twoje dziecko. Gdyby mój pies chociaz raz ugryzł moje dziecko, od razu by go nie było. Mam dzieci, nie mam psa, to nie mój problem.
          To Ty masz dziecko i psa. Wiesz, co się śni twojemu dziecku, kiedy budzi się z krzykiem? Psi pysk pełen zębów, może wyolbrzymiony do nadnaturalnych rozmiarów. Może Ci o tym powie, kiedy zacznie mówić, a może nie. Może nie będzie chciało grać w ruletkę jak piszesz, bo nie wiadomo, co wtedy wybierzesz, dziecko czy psa...
          TROCHĘ ROZUMU TO TOBIE BY NIE ZASZKODZIŁO.
          • wierzewsiebie Re: Agresywny pies + dziecko w domu 08.08.14, 13:19
            A co mam płakać każdą radę biorę sobię głęboko do serca a to że jestem pozytywnie nastawionym do świata człowiekiem nie siedzę i nie jojczę to świadczy o tym że mam wszystko w dupie ludzie woidzę że jesteście naprawdę utalentowanymi jasnowidzami szok , nie zamykam swojego dziecka jak zwierze tylko je chronię ;/ po to ktoś wymyślił bramki zabezpieczające by je używać by chronić dzieci ;/ masakra obroże są stosowane do szkolenia psów czyli wedłóg tego co piszesz szkolić znaczy terroryzować hmmm ciekawe :) pies nie ugryzł mojego dziecka tylko złapał delikatnie za palec gdy dziecko chciało wydrzeć mu z ust kawałek bułki , pies jest mniejszy od mojego dziecka ;/ faktycznie powiększona do gigfantycznych rozmiarów paszcza na pewno go straszy zawłaszcza że mojego dziecko spokojnie przesypia całe noce ale panie Filozofie TY WIESZ LEPIEJ hehe :) śmieję się bo jak tu się nie śmiać z takich głupkowatych wypowiedzi :)
    • dar61 Opiekun-ciapa, pies + dziecko w domu 29.07.14, 19:34
      Proszę jednak uwierzyć tym pierwszym poradom, są celne.
      To nie pies jest problemem, a - jak zwykle - opiekunowie psa. I ci pierwsi, wśród których pies wzrastał, i ci bieżący.
      Pies zwykle lubi, gdy ktoś nim [człowiek] dowodzi. Jeśli nie umie [człowiek] dowodzić, pies przejmuje inicjatywę, bo czuje się wtedy odpowiedzialny za stado, w jakim przebywa. Tak trzeba analizować nawet psie oszczekiwanie gości i wgryzanie się im w pięty: ja tu dowodzę, nikt bez mego zezwolenie nie wejdzie/ nie weźmie zawartości mojej michy [gryzienie/ warkot/ szczerzenie kłów] i nie wyjdzie [oszczekiwanie].

      Sposób, metodyka?
      Trzeba podjąć stopniowo próby uporządkowania swych relacji z psem. Na tym etapie jego wybryków już chyba zostaje tylko metoda zdominowania psa*. Najpierw przy misce z jego posiłkami, jaką należy po prostu zawładnąć - i dawkować mu dostęp do niej, dalej: kolejnością - egzekwowaną poleceniami [gesty, dźwięki, tarasowanie ciałem etc.] - dostępu do obcych osób wchodzących do posesji, mieszkania, pokoju [pies, jeśli oznajmi gościa szczekaniem, ale powinien tego potem zaprzestać po naszym poleceniu]. Nawet rytuał wychodzenia i wchodzenia przez drzwi/ bramki okazuje się pomocny, bez trudu oceni to dziś jakiś doświadczony psiarz, nie musi on zaraz być treserem...
      Rzucanie się gościom do gardeł/ pończoch/ nogawek łatwo wstrzyma początkowe, do skutku, nawet w domu, wykorzystywanie [krótkiej] smyczy, będącej podajnikiem poleceń, byle nie traktować smyczy w wariancie napinania, potęgującego psią agresję.
      Temat rzeka.

      Nie ma potrzeby zaraz wynajmowania jakichś szkoleniowców, bo właśnie cała rodzina powinna brać aktywny udział w szkoleniu psa, odtwarzaniu hierarchii stada. Nie ma tak dobrze, że my wyślemy psa do specjalisty i nastąpi cud. To my się mamy zmienić, a pies się przystosuje.

      */ nowi właściciele mogą zaniechać metod dominacji, a tylko stosować pochwały i zachęty, byle nie zepsuli szansy wykorzystania zmiany stada dla psa.
      Wykluczone jest więżenie psa [klatka, łańcuch] i fizyczne kary, choć separowanie od [domowego] stada w pewnych etapach tresury jest stosowną i zwykle skuteczną metodą.

      Do roboty [samodzielnej] - jest tyle poradników nt. szkolenia psa. Nawet dziecko w tym dziele wystartuje nieźle, ucząc psa komend i tzw. służenia [proszenia o pokarm].
      D_o r_o_b_o_t_y!

      ***

      Czy w podobnych sytuacjach uda się nawet obcej osobie wykorzenić złe nawyki u psa?
      A dlaczego by nie?
      Pies naszych sąsiadów [tam są ... spory kompetencyjne i pies zaczyna się wspinać w hierarchii, właściwie już tam jest alfą] już zaczynał się pastwić nad przechodniami i rowerzystami za płotem. Ale niżej [nie]podpisany dał mu otwartym tekstem do zrozumienia, kto rządzi wspólną ulicą, psina spokorniała. Jeszcze się nie łasi, ale kosteczki od nas dostaje wtedy, gdy zasłuży - i wie, że nie wszystko już mu wolno na dzielnicy.
      ;-)
      • wierzewsiebie Re: Opiekun-ciapa, pies + dziecko w domu 08.08.14, 13:22
        dziękuję za taką szczegółową odpowiedź na pewno spróbuję :) nie wiem tylko czy coś to da bo nie raz próbowaliśmy i nic z tego na nasze reakcje pies sprzeciwiał się jeszcze bardziej gdy go karciłam ( krzyknęłam że nie wolno ) szczerzył zęby ;/
        • moosacha Pies rządzi 08.08.14, 23:41
          Pies to zwierzę stadne i u Ciebie w domu "przejął obowiązki" szefa stada. Ty Wy się macie dostosować do szefa.
          Podpisuję się pod poradami dar61. Ma całkowitą rację. I w tej chwili Twój pies moze być zagrozeniem dla dziecka (dla psa to najmłodszy członek stada, który kolokwialnie mówiąc ma wiedzieć kto tu rządzi). Szczerzenie zębów na właściciela to naprawdę potężny dzwonek alarmowy i nie możesz tego tak zostawić. Nawiasem mówiąc, co to znaczy dla psa "nie wolno?" Skąd ma wiedzieć co to znaczy nie wolno? Zwłaszcza jeśli krzyczysz i to kilka razy. To powinna być prosta komenda typu "do mnie!". Komendę wydaje jedna osoba, nie wszyscy domownicy po kilka razy.
          Jeśli nie stać Cię na szkolenie, na którym pokazano by Ci co i jak robić, zacznij od poczytania o zachowaniu psów, poszukaj filmów ze szkoleń. Chodzi o to, zebyś rozumiała gdzie tkwi problem i jaki cel masz do osiągnięcia. Każdego psa (no prawie każdego, bo u niektórych mamy do czynienia z agresją na tle chorób, bywa też złe traktowanie zwierzaków, nawet zła dieta) można ułożyć. W każdym wieku. Wrzeszczenie na psa, szarpanie go nic nie pomoże-wręcz przeciwnie. Nawiasem mówiąc jak już wrzeszczysz jak rozumiem wydając jakąś komendę to tylko raz, nie krzycz 10 razy tego samego, bo od tego zgłupieje nawet najmądrzejszy pies.
          Zacznij od tego, że jedzenie psu podaje jedna osoba. Pies nie ma wstępu do całego domu (np. do sypialni). Za każde dobre zachowanie zawsze nagradzaj smakołykiem i pochwałą. Za złe możesz karcić, ale nie wrzaskiem tylko wypracuj jakieś słowo klucz :-) Na przykład mój pies wie, że słowo "fuj" to sygnał, że przegiął :-)
          Nie ściągaj nigdy gwałtownie smyczy (tak się wzmaga agresję). I cała cała masa innych rzeczy-musisz o tym poczytać, bo tego się nie da wyłożyć w jednym poście.
          I jeszcze jedno: czy ten pies ma się gdzie wybiegać?
          Przejdź się może też do najbliższej lecznicy dla zwierząt. Lekarze weterynarii to niekoniecznie behawioryści, ale może jednak doradzą Ci kogoś, kto za niewielką opłatą przynajmniej Ci pokaże jak ćwiczyć z psem.
          I dla jasności: piszę z własnych doświadczeń. Mam owczarka niemieckiego, który za młodu :-) próbował sobie "ustawić" dzieci. Natychmiast wylądowaliśmy w "psim przedszkolu" czyli na szkoleniu dla młodych zwierzaków, potem były kolejne już dorosłe etapy. Nie było to wcale drogie, zresztą i tak większość pracy to była praca w domu. To jest teraz pies, którego nikt się nie musi bać-ani żadne dzieci, ani dorośli.
          Pies musi znac swoje miejsce dla własnego dobra i dobra innych ludzi. Nie tylko domowników, nie możesz się bać na przykład że się puści w długą i ugryzie kogoś.
          Uff, ale się rozpisałam... Spróbuj go wychować, bo warto i nigdy nie jest za późno. Ale nastaw się na to, że efekty nie przyjdą od razu.
          • wierzewsiebie Re: Pies rządzi 17.08.14, 13:02
            Nigdy nie podaję komedy typu NIE WOLNO zawsze mowie tylko imię psa i NIE
            problem się już najprawdopodobnie znalazł w czartek okazało się że pies najpradopodobniej ma problemy z tarczycą z tąd jego zachowanie .
        • dar61 Opiekun do reedukacji - nagroda+pfuj 09.08.14, 14:08
          Na początek - proszę nie fukać tu na doradców, lepiej niech my tutaj nawet na wyrost coś ocenimy, niżby w realu dziecku/ psu/ gościowi/ Wam coś z powodu psa odpadło od powłok cielesnych.

          Dalej - jeśli Wy zostawiacie sytuację powarkiwania psa na siebie, szczerzenia kłów etc. [oznaki dominacji] bez ciągu dalszego [połajanki ludzkie to dla psa najczęściej oznaka słabości jego pana = odszczekiwanie się omegi], sami jesteście winni. Szczególnie jeśli to niewielki pies. Warto od razu [skojarzenie] po takim psim wybryku dokończyć rytuał dominacji [nie: karcenia]. Zabarykadować psu drogę ucieczki [gra ciałem], dołączyć polecenia smyczą [jeśli przypięta - i skorzystać z jednolitego [cała rodzina - jednym kluczem] sygnału, np. podpowiedzianego pfe!/ fuj!/ źle!. Bez kaskady połajanek. Jeśli pies nie kojarzy - cd.: rytuał separacji [w osobnym pokoju/ na psim posłaniu, zakątku [tam musi mieć potem oczywiście spokój]. W starodawnym języku podwórkowo-zagrodowym było to typowe a pódziesz/ buda!

          W wersji docelowej warto połączyć wydanie takiego polecenia też z sygnałem nie-paszczą np. klikaczem. Z czasem sam ten dźwięk będzie poleceniem. Klasyką jest też i truizmem, że w czasie wskazywania psu błędu nie wolno używać jego imienia, ono jest rezerwowane np. do pieszczot, przywoływania [dla młodziaka szczeniaka to jak wołanie do miski/ przez mamę].
          Mnie nawet dla swych kotów udawało się wdrożyć psie cmokanie, w wariancie pieszczotliwym wręcz ciche, samymi wargami, takie pikanie - trudne do opisu. Przybiegały w podskokach!

          Polecenia krytyczne, że tak powiem, powinny być wymuszane, psu nie wolno odejść samemu [my odchodzimy - my, przewodnicy stada i dominatorzy, Alfowicze], ma po prostu zrozumieć i powiązać przyczynę ze skutkiem. Pies Pawłowa wręcz. Rytuału pochwał [plus - początkowo - smakołyków] nie opisuję, są tu lepsi tego typu metodyki znawcy i znawczynie.

          Coś za szybko się poddajecie = pies wygrywa. Pfe! [że tak strawestuję]
          Wiem, wiem, synek ważniejszy, warczenie poczeka.
          ?
          • wierzewsiebie Re: Opiekun do reedukacji - nagroda+pfuj 17.08.14, 13:00
            Pies jest karcony za każdym razem komendy są krótkie i zrozumiałe a pies sobie z tego i tak nic robi mało tego na kazde połajanie pies reaguje jeszcze większą złością ... pies potrafi sluchać komend potrafi zostać na miejscu gdy się mu każe i nie odchodzić ,mam piszczałkę i używam jej na dworze gdy pies odbiega zbyt daleko wtedy wraca nie jest tak że pozwalaliśmy jej kiedykolwiek na takie zachowanie zawsze była karcona a mimo to pozwala sobie na to cały czas , ale taki już chyba jej charakter poza tym byłam w czwartek u weterynarza zaszczepić psa i doktorka powiedziała że pies najprawdopodobniej ma tarczyce stąd takie jej zachowanie nie jest to wina ani moja ani męza nie jest to wina wychowania tylko choroby najprawdopodobniej pies zostanie poddany leczeniu jesli to zacznie działaś pies się uspokoi ale takie leczenie będzie trwało już po kres jej dni. FUKAM bo niektore wypowiedzi sa żenujące wypowiadają się np ci którzy nawet nie mają psa ale mają za to najwięcej do powiedzenia.
    • enoive Re: Agresywny pies + dziecko w domu 30.07.14, 23:16

      " po pierwszej cieczce pies zaczął wariować stał się agresywny "

      Pierwsza cieszka pojawia sie u suczki 6-8 miesiecznej, czasem pozniej... jakos trudno mi jest wyobrazic sobie agresywnego szczeniaka :) . Mysle ze pies Was zdominowal, nie postawiliscie mu granic a teraz gdy pojawilo sie dziecko jest zwyczajnie o nie zazdrosne. Piszesz, ze juz raz ugryzl dziecko ? Ugryzl dotkliwie czy skubnal ? Bo to roznica. Jesli tylko skubnal, chapnal to zaden porzadny weterynarz nie uspi psa bo nie ma ku temu podstawy, nie mozna usypiac zdrowych psow. Ze znalezieniem nowego opiekuna bedzie ciezko. Gdybys chciala popracowac nad psem to polecam filmy z Cesarem MIlanem ale nie radze go nasladowac bo moze sie to zle skonczyc, raczej chodzi o zrozumienie zachowania psa. Z kolei mozesz skorzystac z filmikow angielskiej trenerki psow Victorii Stillvel. Sama korzystalam. Wyzej wspomniany przyklad z miska - Ty przejmujesz kontrole nad miska, tzn. pies siedzi i nie rusza jedzenia dopoki mu na to nie pozwolisz. Albo kiedy zaczyna skakac "Wam "po glowach", podgryzac itd. - wyprowadzasz psa np. do lazienki czy garazu na np. 10 minut i potem go wprowadzasz do mieszkania. Szaleje dalej - ponownie go wyprowadzasz na kolejne 10 minut. I tak az do skutku. Po kilku razach zrozumie.
      Poogladaj Victorie. Wpisz w wyszukiwarke na youtube - victoria stilwell dog training

      No jakos tak nie mialabym sumienia oddac psa do schronu tylko dlatego ze pojawilo sie dziecko. Ale oczywiscie Ty decydujesz, ja nie moge ocenic czy Twoj pies jest agresywny czy tylko niewychowany. A co do sterylki to juz w tym wieku nie zadziala wyciszajaco nawet gdyby to byl pies a nie suczka, sterylka ma sens tylko wtedy zanim pies osiagnie dojrzalosc plciowa , jesli chodzi o zachowanie psa, zeby byl spokojniejszy, nie latal za suczkami itp. A jesli chodzi o Twoja suczke to czy nie boisz sie ze zaciazy ? Upilnujesz ja ? Bo jesli nie to moze lepiej wysterylizowac ?

      Ps. Tu sa fragmenty tego filmiku o ktorym pisze, ona wyprowadza psa do garazu, ja garazu nie mam wiec wyprowadzalam do WC. W tym filmiku bylo wlasnie jak cwiczyc z micha zarelka.
      www.youtube.com/watch?v=i-0W5dcCGjU
      www.youtube.com/watch?v=hUREXCizjb0
      www.youtube.com/watch?v=bdFe7aWQkuU

      • addart Re: Agresywny pies + dziecko w domu 31.07.14, 22:58
        Próżny trud... przytoczę parę cytatów z pierwszego postu:
        ...nie da podejść do siebie gdy coś je, wiele razy ugryzłą już mnie i mojego meża, niecierpi małych dzieci...
        ...pies potrafi ugryźć dziecko...
        ...nie mogę już tak dłużej żyć dziecko musi siedzieć zamknięte w pokoju a pies na przedpokoju co robić?...
        ...żadne wychowywanie jej nie wchodzi już w grę nie mam na to ani siły ani czasu...
        ...chyba że jej zachowanie to jest powód do legalnego uśpienia psa, jeśli miało by to uchronić moje dziecko które jest dla mnie ważniejsze niż pies co jest oczywiste...

        Autorka pewnie już się nie odezwie. Chce zjeść ciastko i mieć ciastko... Oczekiwała nie wiadomo czego, a sama sugeruje odpowiedź.
        Jeśli nic nie zrobi, jak pisze, to dziecko jest poważnie zagrożone, nie tylko fizycznie, ale i psychicznie, trudno żyć w jednym mieszkaniu z potworem, który może barierki nie przeskoczy, ale poczeka aż jej ktoś przez nieuwagę nie domknie... Jedyne wyjście, jakie bierze pod uwagę, to uśpienie psa, oczywiście gdyby był powód. A powód jest, podobno na zachodzie usypia się psa, który warknie przy zabieraniu mu miski, bo to już świadczy o agresji. Piszę podobno, bo tak słyszałem, na pewno nie wiem. Ale wiem, że dziecko nie powinno żyć w takim stresie...
        Pies też nie ma najlepiej. Ma obróżkę przeciw "ujadaniu", która zdaniem autorki jest nieszkodliwa, ja napisałem że go torturuje, bo tak jest.
        Obroża ultradźwiękowa wytwarza ultradźwięki, niesłyszalne dla człowieka. To co słyszymy, to ślad dźwięku, podharmoniczne o małej intensywności powstające w wyniku zdudniania częstotliwości ultradźwiękowych. Co słyszy pies? Przeraźliwy, ogłuszający dźwięk wwiercający się w mózg, który można porównać do gwizdu lokomotywy w pobliżu lub klaksonu samochodowego przy uchu. To informacja dla "użytkowników" tego urządzenia.

        • enoive Re: Agresywny pies + dziecko w domu 01.08.14, 17:44
          Pewnie masz racje, chyba zbyt pobieznie przeczytalam post :)
        • wierzewsiebie Re: Agresywny pies + dziecko w domu 08.08.14, 13:33
          A owszem odezwę się ...
          Nigdy nie brałam uśpienia psa za jedyne rozwiązanie, gdyby tak było pewnie dawno bym się jej już pozbyła... nie raz nie domknęłam barierki dziecko wyszło choćby przy ubieraniu butów wyprowadzaniu psa na dwór gdzie zawsze biorę ze sobą dziecko pies sam ucieka od synka nigdy pierwszy nie podejdzie mój pies to nie jest diabeł wcielony tylko niektóre jego zachowania dostarczają nam juz bólu glowy i prosiliśmy o poradę . pies skubnął dziecko w palec bo się drodzył z nim synek o jedzenie, nas też podgryzał za ręce gdy chcieliśmy mu coś zabrać albo przesunąć miskę z jedzeniem lub skarcić za złe zachowanie A NIGDY BEZ POWODU !! dziecko stresu z tego powodu nie odczuwa , nawet gdy pies szczeka czy warczy pod drzwiami to dziecko się zaśmiewa do łez siedzi przy bramce i karmi psa wszystkim czym się tylko da a gdy pies szczeka robi mu nu nu nu moje dziecko nie cierpi z powodu psa ludzie ogarnijcie się ! snujecie teorię jak z jakiś horrorów i dla twojej informacji ultradzwiek był w obroży ale już go nie ma bo syn walnął obrożą o ziemię i już nic nie piszczy a tylko wibruje poza tym bateria dawno wysiadła a mimo to pies gdy ma tę obroże tylko na sobie od razu się uspokaja FAKTYCZNIE TORTURUJE SWOJEGO PSA ZABIJCIE MNIE ZA TO ;/ pfff
          • moosacha Re: Agresywny pies + dziecko w domu 08.08.14, 23:54
            No ja mu się nie dziwię, ze się uspokaja, gdy ma tę obrożę. Masz tu zresztą w pewnym sensie przykład szkolenia. Pies wie, że obroża powoduje bardzo nieprzyjemne doznania, gdy szczeka-chce ich więc uniknąć. Na podobnej zasadzie możesz nauczyć go pożądanych zachowań-ale nie karząc tylko nagradzając za nie. Powtarzając to wiele razy. Zawsze smakołyk i pochwała.
            Nawiasem mówiąc już chyba wolałabym założyć psu kolczatkę niż katować go ultradźwiękami.
            I niech dziecko przestanie karmić psa, niech robi to jedna osoba. I na razie niech dziecko nie zabiera psu niczego, zwłaszcza miski. Naucz synka, żeby się z żadnym psem nigdy nie droczył o jedzenie!
            Ja wcale, nie uważam że Twój pies to diabeł wcielony :-) Natomiast uważam, że jest fatalnie wychowany i ma kompletnie pokręconą hierachię w stadzie.
            • wierzewsiebie Re: Agresywny pies + dziecko w domu 17.08.14, 13:06
              Dziecko nie zabiera mu miski nawet nie ma dostępu do kuchni bo mam w progach bramki i czasem gdy dostaje ciastko rzuca psu przez bramkę tyle, ultradzwiek nie dzialaja po kilku dniach synek trzasnął obrożą o ziemię obroża nie działa a mimo to gdy pies ma ją na sobię nie szczeka już i zakładam mu ją tylko wtedy gdy muszę wyjść w ważnej sprawie i nie mogę zabrać psa ze sobą bo zazwyczaj pies chodzi na spacery razem z nami.
          • dar61 Agresywne dziecko w domu i pies 09.08.14, 13:44
            {Wierzywsiebie} i chichocze:

            ... gdy pies szczeka czy warczy pod drzwiami, to dziecko się zaśmiewa do łez, siedzi przy bramce i karmi psa wszystkim czym się tylko da, a gdy pies szczeka, robi mu nu-nu-nu ...

            Nu i co by na to rzekł doświadczony psiarz?
            Dziecko tak wzmaga niepożądane zachowania psa, nagradzając go kąskami za jego darcie japy. Klasyka...
            Szybkie wybicie dziecku z głowy tego typu postępków pomoże psu. Synka ... na łańcuch [żarcik].

            ... pies sam ucieka od synka, nigdy pierwszy nie podejdzie ...
            Łącząc to ze wzmianką o przetrąceniu kiedyś temu psu szczęki - to mądry i doświadczony pies. Zmierzyłbym synkowi biceps i triceps [żarcik2].
            Ale jego - synka i psa - nawyczki trzeba wyprostować. Wróżę, że będzie z niego - psa - w rodzinie pożytek, ma zadatki na stróża. Sam na to już wpadł ;-)
            • wierzewsiebie Re: Agresywne dziecko w domu i pies 17.08.14, 13:11
              Nie będę krzyczeć na dziecko bo chce się podzielić z psem łakociem i to nie my przetrąciliśmy psu szczękę tylko takiego psa już wziełą moja szwagierka ze wsi widocznie pies ma jakiś uraz do dzieci może jakieś dziecko na wsi mu zrobiło krzywdę nie zawsze pies jest taki zły na spacerach pilnuje synka biega za nim gdy syn odchodzi tak jak by go pilnowala złości się zazwyczaj u siebie w domu gdy synek kręci się obok posłania psa nie mam niestety już jak odseparować psa by miało cichy bezpieczny kącik tylko dla siebie bo sama mieszkam w kawalerce a nie mam zamiaru zamykać psa w łazience ... możliwe że to tarczyca o ktorej wspomniala nasza weterynarz niebawem pies zacznie brać leki w tym kierunku czekamy tylko na wyniki badan. może tu jest "pies pogrzebany" ...
              • dar61 Pies dyktator [warunków] 17.08.14, 22:49
                Coraz bardziej {Wierzewsiebie} nas uspokaja, właśnie tymi opisami, że pomiędzy dzieciaczkiem a psinką jest wszystko na dobrej drodze.
                Dobrze zrozumiałem poprzednie opisy szczękowe, ale kilka żartów nie zawadzi?

                Wielkość mieszkania nie ma na szczęście tu większego znaczenia [prócz akustyki], no - może w czasie, gdy pies wraca z błotnistego podwórza i włazi nam w pościel.
                Póki synek nie wstaje rano z pchłami (kleszczami), nie ma co się zamartwiać.
                W górę uszy!

                Nadal widzi mi się ten pies jako dowódca stada, wszechkrólujący.
                • wierzewsiebie Re: Pies dyktator [warunków] 19.08.14, 18:31
                  Pies ma swoje posłanie nie wchodzi na dywan ani na łóżko nie łazi po błocie nawet kałuże omija bo się boi wszystkiego co mokre i kąpie go co 2-3 miesiące pcheł ani kleszczy nigdy nie miał więc bez obaw.

                  To jest w ogóle dziwna sprawa z tym psem sama już nie wiem co myśleć raz jest agresywna raz zachowuje się jak aniołek , czasami nawet warczy jednocześnie liżąc ręce ;/ tak jak by nie chciała ale nie mogła się powstrzymać tak jak by sama nie wiedziala co się z nią dzieje może i ma się za przywódcę ale nim nie jest i ja nigdy nie pozwalałam na to żeby pies rządził się mną czy kim kolwiek zawsze dostawała jasne komendy ...
                  najlepiej zakończcie ten wątek bo nie służy ani mi ani wam

                  żegnam
      • wierzewsiebie Re: Agresywny pies + dziecko w domu 08.08.14, 13:27
        Wyobraź sobię szczeniaka prawie rocznego który gdy chciało się je wziąć na ręce zaczynał warczeć ona trafiłą do nas gdy miałą kilka miesięcy z przetrąconą szczęką moja szwagierka zabrała ją z jakiejś wsi ... Nie ukryzł dzioecka źle się wyraziłam tylko skubnął za palec bo synek chciał wydrzeć jej bułkę czy zabawkę już nie pamiętam , nie boję się że zaciąży haha nawet przy cieczce nie pozwala do siebie podejść żadnemu psu jest strasznie nietowarzyska do innych zwierząt ma tylko 3 znajome psiaki reszte goni .
    • addart Re: no to jeszcze raz zapytam... 08.08.14, 22:29
      Jeśli wszystko właściwie jest w porządku, to po co się tu odzywasz i prosisz o pomoc? I jakiej pomocy oczekujesz?
      Przeczytaj swoje posty, sama sobie przeczysz. Pies jest agresywny, ale nie jest, gryzie ale właściwie to nie gryzie, nie może przejść przez barierkę, ale często jest otwarta, ma obrożę ultradźwiękową, ale faktycznie to jej nie ma...
      I wszystkie te rewelacje podajesz po naszych wypowiedziach. O co ci właściwie chodzi?
      Ogarnij się człowieku...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka