Dodaj do ulubionych

Miłośnicy zwierząt?

27.11.14, 10:42
Kierując się sugestią nicka dar61, że warto by było ożywić dyskusję na tym forum, piszę co następuje.
Są tu miłośnicy zwierząt, ludzie chcący dbać o dobro zwierząt. Są tu ludzie opiekujący się zwierzętami. Dlaczego wśród nich jest nadal tak wielu mięsożerców? Są ludzie szanujący zwierzęta, ale akceptujący zabijanie zwierząt i jedzenie mięsa? Zadziwiające, prawda?
Obserwuj wątek
    • addart Re: Miłośnicy zwierząt? 27.11.14, 15:52
      Tak, zadziwiające.
      forum.gazeta.pl/forum/w,128,154532318,,Cos_nie_tak.html?v=2
    • dar61 Miłośnikom kuleszy i kiszki mysiej - dedykacja 27.11.14, 21:50
      Zdaje się, że ten temat już tu wiele razy wałkowano, z miernym efektem. Włączyłem się w taki dyskurs z raz, no może ze dwa. Za drugim - już nieco na mniej poważnie. By rozładować to, co tam nabrzmiało.

      Nie wydaje się, że tutaj da się kogokolwiek przekonać ku pro lub kontra. To tak, jakby pytać weganina, dlaczego nosi buty ze zwierzęcej skóry. Albo dlaczego klei klejem kostnym. Lub czy karmi domowego zwierza karmą oparta na tkance zwierzęcej, zgąbczając mu to i owo. Albo dlaczego okrada pszczoły z ich dorobku... Żal czytać potem, w jakim kierunku wichruje dyskusja...

      Tutaj zaś - sam wątkozakładźca - manipuluje rozumieniem słowa miłośnik, stawia dyskutantów już w narożniku ringu i szykuje się beznamiętnie [?] do ciosu - w wycelowany uprzednio punkt.
      Można by spytać, czy {M.-m.} sam nie rzucał kamieniem aby? Zmanipulować go, pytając o pacnięcie komara na nosie, o nadepniętą mrówkę. O zezwalanie np. sroce w ogródku, by wyjadała lęgi innych ptaków. O nieoprotestowywanie sprzedaży konserw rybnych, owego kleju kostnego czy żelatyny.

      Ja spytałbym o zdrowy umiar. O granice wolności, jaka nie hamowałaby wolności innych. O tradycje polskobitewne, szabelkę i krwistą walkę o wybrankę serca, o wskazanie sposobu nierewolucyjnego zmieniania ludzi, zmianę metod wychowawczych, mentalności - i tak dalej...

      {Mietek-mietkowski}:
      ... Dlaczego wśród nich jest nadal tak wielu mięsożerców ...
      Czy słyszał {M.-m.} o poglądzie badaczy, jacy wydumali, że po przestawieniu się praludzi z pokarmu roślinnego na zwierzęcy, nawet padlinopochodny nastąpił szybki skok ewolucji rozwoju praludzkich mózgów, wręcz skok ewolucyjny?
      Czy słyszał o poglądach badaczy, wskazujących na szybszy rozwój społeczny ludzi, jacy dopiero w klimacie umiarkowanym spotkali optimum swych potrzeb? Rolno-hodowlanch? A w tym klimacie zimą nie było swego czasu zimą możliwości przeżyć tylko na roślinnym pokarmie. Zimą się stada rżnęło. Jeśli zima długa i ciężka, to nawet stada się zerowały.
      Czy spotkał {M.-m.} obserwacje - ekonomiczne - wskazujące, że w klimacie umiarkowanym tania żywność [zimą] bazująca na roślinach to kasze, mąki, puree z grochu. Monotonia i przednówek, czasem szkorbut, jeśli nie zna się kiszonek. Mało owoców, bo są [zimą] drogie? Owoce wzbogacające dietę [zimą] importowane, ergo horrendalnie drogie dla ludu vel pospólstwa. Co wtedy czyni lud zimą? Wnyki, paście i żaki [...] Tędy droga w poszukiwaniach miłosnych.

      Pomijam nurt pytań o czas wojenny, w jakim pono najpierw znikają psy i koty, potem tnie się sady.
      Pomijam pytania o czas przed wynalezieniem lodówek, o przeżywalność dzieci, o podziały społeczne, dyktujące dietę/ biedą. Bo to naprawdę temat rzeka.

      A miłość?
      Swego czasu mówiliśmy tu nawet o polskich powiedzonkach - typu pogoda pod psem/ pogoda, że nawet psa byś z domu nie wygonił, ], pieski los, nie dla psa kiełbasa. W nich tkwi nasza mentalność, nasze zło wrodzone, prapolskie, praludzkie. Warte są wykorzeniania. Byle nie zakazywać takich powiedzonek, do diaska!
      Zmieniajmy dzieci swe i parlamenta, zmieniajmy spokojnie, nierewolucyjnie, bez akcyjności, bez zadęcia. Wpierw wdrażajmy takie np. policje ds. zwierząt, pilnujmy przepisów typu ubój rytualny, by nie zdominowały życia gospodarczego, nie skażały mózgów.

      Partie Zielonych, ruchy wegetariańskie, ruchy zakazujące produkcji zabawek-rewolwerów - jakim kibicuję i popieram - powinny działać spokojnie, planowo, z rozmysłem. Inaczej palą temat, psują swą przyszłość, degenerują się i [...]

      medytował, nieco przydługo, szatkując [z żalem nad ICH, OCH! - ranami ciętymi] warzywka na jutrzejszy bulionik [bo rwał korzeniowe i nać przed 1. jutrzejszymi mrozami, stąd naci są nadwyżki]
      Dar61

      ***
      Kibicujmy kotu, jaki nie jada jeno mięsa, ale z lubością wpija się w kiszkę mysią, pełną pokarmu roślinnego?
    • leon.atrakcyjny Zawsze warto 28.11.14, 08:45
      Zawsze warto przypomnieć, że można żyć lepiej, szlachetniej, unikając krzywdzenia i okrucieństwa, bez niepotrzebnego zabijania i zjadania zwierząt.
    • hihot-hihi Świętowanie 12.12.14, 07:41
      Zwłaszcza tradycja świętowania przy stołach suto zastawionych zwłokami zakatrupionych zwierząt jest zaiste zadziwiająca.
      Zresztą obecnie nie trzeba krzywdzić zwierząt, zabijać zwierząt i ich zjadać. Człowiek może zdrowo i etycznie żyć, jeśli tylko zechce.
      • addart Re: Świętowanie 12.12.14, 14:31
        Macie rację, nie trzeba krzywdzić zwierząt. Ale zacznijcie od siebie...
        Pokarm roślinny jest produkowany w oparciu o nawozy sztuczne i środki ochrony roślin. Te substancje mogą być szkodliwe i muszą być (są takie normy) testowane na zwierzętach. Nie jedzcie więc również roślin.
        Leki, surowice, szczepionki, kosmetyki są produkowane i testowane na zwierzetach. Nie używajcie ich.
        I żyjcie zdrowo i etycznie, zgodnie z waszymi przekonaniami.
        • mietek-mietkowski Re: Świętowanie 13.12.14, 11:52
          addart napisał:

          > Macie rację, nie trzeba krzywdzić zwierząt. Ale zacznijcie od siebie...
          > Pokarm roślinny jest produkowany w oparciu o nawozy sztuczne i środki ochrony r
          > oślin. Te substancje mogą być szkodliwe i muszą być (są takie normy) testowane
          > na zwierzętach. Nie jedzcie więc również roślin.
          > Leki, surowice, szczepionki, kosmetyki są produkowane i testowane na zwierzetac
          > h. Nie używajcie ich.
          > I żyjcie zdrowo i etycznie, zgodnie z waszymi przekonaniami.

          Przestań jeść mięso, a więcej zrozumiesz.
          Przejdź na weganizm, a na pewno jeszcze więcej zrozumiesz.
          Powodzenia :)
          • addart Re: Świętowanie 13.12.14, 23:59
            Najlepiej całkiem przestać jeść. Wtedy najłatwiej wszystko zrozumieć. Niektórzy to potrafią, odżywiają się podobno energią kosmiczną.
            Rozumiem, że ty mięsa nie jadasz. Ale chyba niewiele rozumiesz, skoro cytujesz moją wypowiedź bez komentarza. Najwyraźniej nie masz co napisać...
            • mietek-mietkowski Re: Świętowanie 15.12.14, 08:09
              addart napisał:

              > Najlepiej całkiem przestać jeść.

              Zgadza się.

              > Najwyraźniej nie masz co napisać...

              A po co niepotrzebnie strzępić język?
              • dar61 Strzępienie strzępieniu nierówne 15.12.14, 20:25
                {Mietek-mietkowski}:
                ... A po co niepotrzebnie strzępić język ...

                A bo widzi {M.-m.}, w nauczaniu/ przekonywaniu - nawet w erystyce - są dwie np. szkoły. Jedna przyjmuje, że nauczyciel/ mówca to mistrz i ma zawsze rację. Druga uczy, jak uczniowi/ neoficie dać umiejetności, by do wiedzy umiał, z małą pomocą, dojść sam.
                Obie mają swe plusy i minusy. Ale jednak tę drugą kochają uczący się.
                Musiałby dopracowac swe metody {M.}, żeby wiedza, jakiej nam skąpi, jednak docierała.
        • dar61 [prze]myślenie 14.12.14, 08:25
          {Addart}:
          ... i muszą być [...] testowane na zwierzętach ...
          Są kraje, gdzie jest odpłatne testowanie czegokolwiek na ludziach. Godzą się oni na to z chęci np. zysku.
          Są miejsca na tym świecie, gdzie się sieje, sadzi i zbiera plony bez tych plonów testowania. To, zdaje się, zwą autarkia.
          Są osoby na tym świecie, jakie nie zatraciły zdolności wykrywania wokół nas ziela, jakie leczy.

          Stąd „i muszą być" dotyczy tylko sytuacji, gdy lek, farba na zabawkę, czy w końcu korzec zboża mają być sprzedawane.
          Czy zwolenników weg[etari]anizmu etc. stać na powrót do samowystarczalności, życia gdzieś na polanach puszczańskich, bez kontaktowania się z sąsiednią ... polaną?
          Będą stawiać tam, obok polany, swe przesieki, sypać wały - w rozumieniu zawalidrogi, jak ongi nasze przodki stawiali?
          ?
          • addart Re: [prze]myślenie 14.12.14, 14:49
            Zwykle jest tak, że najpierw testuje się to czy tamto na zwierzętach, potem na ludziach. W celu zmniejszenia kosztów. Ludzie nie są pod ochroną...
    • tak.i.siak Powinność człowiecza 16.12.14, 10:02
      Człowiek winien opiekować się zwierzętami, a nie wykorzystywać je i nawet zjadać.
      Człowiek nie jest właścicielem zwierząt. Zwierzęta nie są rzeczami i nie służą do jedzenia.

      • addart Re: Powinność człowiecza 16.12.14, 11:59
        Zwierzęta również nie są własnością innych zwierząt. Zwierzęta nie wiedzą, że nie są rzeczami i że nie służą do jedzenia. Wprost przeciwnie, niektóre z nich wiedzą, że te inne są do jedzenia, zabijają je i zjadają. Nie człowiek wymyślił prawa przyrody.
        Zwierzęta, które zjadają inne zwierzęta są do tego przystosowane, mają kły i pazury oraz odpowiedni przewód pokarmowy i enzymy trawienne. Zwierzęta odżywiające się roślinami są również do tego przystosowane. Krowa ma do tego pięć żołądków a na dodatek, kiedy się nażre trawy, zwraca to swoje jedzonko i jeszcze dokładnie przeżuwa. Za to może trawić celulozę, czego zwierzęta mięsożerne nie potrafią. Królik, zając albo chomik ma podwójny obieg pokarmu. Żeby go strawić, prztwarza w przewodzie pokarmowym, wydala jako półprodukt i ponownie spożywa. Człowiek nie trawi celulozy, nie ma pięciu żołądków, nie zwraca pokarmu i nie przeżuwa, nie zjada własnych odchodów. Za to ma kły.
    • californicationxdd Re: Miłośnicy zwierząt? 27.03.19, 19:25
      Witam. Od kilku lat prowadzimy prywatne schronisko dla zwierząt w okolicach Kielc. Obecnie opiekujemy się dwudziestoma psami, które zostały zabrane z ulicy. Poza tym mamy u siebie również kilkanaście kotów, zabranych w podobnych okolicznościach. Wszelkie potrzeby zwierząt, tj. karmy, zabawki, suplementy zaspokajamy z własnego budżetu. Czasem uzyskujemy pomoc od okolicznych znajomych, jednak to wciąż za mało. Potrzeby zwierząt wciąż rosną, a nasza sytuacja finansowa znacznie uległa pogorszeniu. Zwracaliśmy się z prośbą o pomoc do wielu instytucji, jednak zwierzęta wciąż muszą coś jeść, nie mamy zbyt wiele czasu, a nasze zapasy już powoli się kończą. Zwierzęta muszą mieć jakieś pożywienie, w przeciwnym razie będziemy musieli je uśpić. Dlatego też zwracamy się do was, zwykłych ludzi o pomoc. Wystarczy jeden grosz, mały wkład z waszej strony, a pomoże naszym zwierzakom życie. NIE BĄDŹ OBOJĘTNY, POMOŻ NAM URATOWAĆ IM ŻYCIE!

      Wszelkie datki prosimy wysyłać tutaj: zrzutka.pl/jrfhsc
      • addart Re: Miłośnicy zwierząt? 28.03.19, 05:10
        Może niezupełnie na temat wątku, ale skoro już tu piszecie, to się dołożę. Nie finansowo, bo i ja mam swoje potrzeby a nie zaspokajam ich przez zrzutkę...
        Wasze zwierzęta JUŻ są uratowane i ich życiu nic nie zagraża. Wyadoptujcie psy, koty również, lub je po prostu wypuście, dadzą sobie radę, a są potrzebne w środowisku. I Wasz problem się skończy. Chyba że chcecie swoją działalność rozwijać.
        Ale w takim przypadku radziłbym założyć fundację, to dosyć prosta sprawa, a umożliwia kontrolę społeczną takiej działalności. Organizowanie zrzutek bez żadnej kontroli to pole do nadużyć. Każdy może napisać co chce i pieniążki zbierać...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka