kvin_n
30.04.05, 22:12
Witam,
Będzie o kupie.
Wszystko kręci się wokół niej już od... blisko miesiąca...
Mój 15letni kundelek dostał strasznej biegunki, rozwolnienia - nie wiemy z
jakiej przyczyny. Wiemy, że był osłabiony po gojeniu się szwów na powiece.
W sierpniu'04 był szczepiony na wszystkie możliwe choróbska zakaźne.
Najpierw próbowaliśmy poradzić smektą i węglem. Kupy przybierały już chyba
wszystkie formy i kolory, ostatnio już tylko całkiem płynną,
żółtą/jasnobrązową :((( Nigdy jednak nie były z krwią, temp. ciała psia w
normie. Apetyt też. Pies bardzo często kuca, choż nie zawsze coś robi, chyba
ma jakieś skurcze jelit, czuje parcie... Wet zapodał mu neopen /inj./ i
enteramid /2xdz. doustnie/, przez ostatnie 10 dni. Miesiąc temu opróżniał mu
gruczoły /zatoki pod ogonkiem/, sprawdzał, one są ok. Pies słabnie, bo
dieta już sporo trwa - teraz dostaje małe ilości kleiku z ryżu z odrobiną
indyka /wszystko rozgotowane w ilości 2xdz. po płaskiej łyżce/ wet.
zapodał mu też glukozę podskórnie, po tym był silniejszy. Jednak, ta
biegunka nie chce ustąpić. Co u licha? Może po prostu dać mu nifuroksazyd...?
Mamy w poniedziałek badać krew, jeśli stan zdrowia się nie poprawi ... Psiak
nie wymiotuje. To okropne, zaczynam się czuć bezsilna wobec 'zwykłej' /?/
sraczki. Dziś biedak nie wytrzymał nawet - a wychodzi już co 2 godziny -
i 'napryskał' jeszcze na klatce schodowej. W nocy też nie wytrzymuje,
załatwia się ukradkiem - choć dawniej zawsze alarmował o swoich potrzebach,
teraz nie 'zdąża'. Poradźcie, może ktoś przeszedł podobny 'żywioł'
pomyślnie? Z góry b. dzięki
p.s. jestem z Krakowa.